Dodaj do ulubionych

Rozwój duchowy, a tzw. zdolności paranormalne.

17.03.07, 07:02
Czy Waszym zdaniem jeżeli ktoś posiada zdolności potocznie zwane
paranormalnymi (jasnowidzenie, telekineza, itp.) to świadczy to o jego
wysokim stopniu rozwoju duchowego ?
Edytor zaawansowany
  • 17.03.07, 09:31
    daaar0 napisał:

    > Czy Waszym zdaniem jeżeli ktoś posiada zdolności potocznie zwane
    > paranormalnymi (jasnowidzenie, telekineza, itp.) to świadczy to o jego
    > wysokim stopniu rozwoju duchowego ?

    Jasnowidznie, telepatia, telekineza są zjawiskami towarzyszącymi rozwojowi
    duchowemu, chociaz można dostać się do nich nieprawnie pzrez tzw włamywanie się
    do systemu. Jak zwykle w cih uzyciu decysduje intencja, człowiek autentycznie
    rozwijający się weźmie z tych darów tyle iule jest konieczne, jak przytsłowiowy
    GłUPI JASIU schodzący do świata podziemi po jakiś pzredmiot cudowny (idzie po
    zdolnośc np. jasnowidzenia) ale są ludzie czychający na tem pzredmiot, aby z
    niego korzystać niewłaściwie i to sie dla nich z regóły konczy źle, tragicznie.
    Adepci źle korzystahjący z tych darów kończą w preychiatryku, lub ginba w
    niewyjaśnionych okolicznościach. JUż PISAłEM WCZEśNIEJ NA TEM TEMAT, że tego
    typu zjawiska są jedynie zdolnością widzenia nadzmyslowego, ale oine nie
    decydują o rozwoju. A więc odpowiedz na twoje pytanie jest taka, nie mogą
    świadczyc o rozwoju gdyż nie są kryterium, bo narzędzie nie może być kryterium.
  • 17.03.07, 09:36
    Kryterium rozwoju są wartości ponadczaswoe, uniwersalne, wieczne!
    Do nich zaliczam:
    1. Prawdę.
    2. Dobro.
    3. Piękno.
    4. Spraweiliwość.

    Jest jeszcze tylko kwestia ich interpretacji i rozumienia.

    Starożytni napisali - MIARą WSZECHRZECZY JEST "CZłOWIEK ROZWIJAJąCY SIę", A NIE
    WOGóLE JAKIS TAM CZłOWIEK!
  • 17.03.07, 13:52
    Dobrze.Powiedzmy, że mamy kogoś kto reprezentuje sobą to wszystko o czym
    piszesz. Prawdę, dobro, piękno, sprawiedliwość. Tymczasem na zdolności para,
    tak jakby mu ktoś postawił "szlaban". Wnioski?
  • 17.03.07, 18:41
    czlowiek ktory jest duhcowo zrealizowany, nie moze miec szlabanu, bo naturze
    zalezy na takich ludziach, a czy bedzie sie tym, poslugiwal wynika z jego zadan
    duchowych!
  • 18.03.07, 23:36
    Czyli brak takich zdolności świadczy jednak, że z twoim rozwojem duchowym
    jeszcze jest coś nie tak ? No, ale spórzmy na to z drugiej strony. Znam osoby,
    które posiadają takie zdolności, choć zupełnie na to nie zasługują, albo po
    prostu się tego boją.
  • 17.03.07, 23:24
    Zdolnosci paranormalne moga sie pojawic u ludzi ktorzy w przeszlym zyciu
    osiagneli wysoki rozwoj duchowy np nastapilo otwarcie trzeciego oka ktore
    zwykle moze wiazac sie z jasnowidzeniem.
    Podobnie dzieje sie z ludzmi ktorzy maja moc uzdrawiania, czy inne paranormalne
    zdolnosci.
    Powrot na ziemie w nowym zyciu jest kontynuacja rozwoju poprzedniego zycia,
    czesto osoba moze nie byc nawet swiadoma swoich mozliwosci. Moze odkryc je
    przypadkowo.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • 18.03.07, 11:31
    zdolności paranormalne to także cecha dziedziczna.
    znam jasnowidza i bioenergoterapetute w których z pokolenia na pokolenie
    przekazywane są geny odpowiedzialne za takie zdolności tzw. paranormalne.
  • 08.04.07, 00:40
    daaar0 napisał:

    > Czy Waszym zdaniem jeżeli ktoś posiada zdolności potocznie zwane
    > paranormalnymi (jasnowidzenie, telekineza, itp.) to świadczy to o jego
    > wysokim stopniu rozwoju duchowego ?

    Nie, ponieważ ja nie rozwijam się duchowo, a jednak pewne zdolności posiadam.
    Nie chciałbym o nich pisać.
    --
    Czesław, wołałeś mnie?
    ---------------
  • 08.04.07, 08:34
    Mysle ze Twoje zdolnosci swiadcza o tym ze w Swoim poprzednim zyciu osiagnales
    wysoki rozwoj duchowy.
    Swiadomosc tego rozwoju moze byc jeszcze nieobecna w Tobie. Nie mniej mozesz
    dostrzec silne pozytywne sklonnosci w Sobie, na przyklad otwarcie na ludzi,
    niechec do krytyki, klamstwa, unikanie zlosci, itp.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • 09.04.07, 13:07
    > (..) niechec do krytyki

    niechęć do krytyki ( czyli wyrażania odmiennego zdania na dany temat! ) nie
    dowodzi wysokiego poziomu rozwoju duchowego tylko
    świadczy o kompleksach i niskim poczuciu własnej wartości

    niechec do krytyki to przyzwolenie na wszystko co mówią ludzie, na to co robią
    i jak w stosunku do nas się zachowują
  • 09.04.07, 13:14
    za wikipedia

    Krytyka – analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych
    wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, estetycznych,
    poprawnych) jako niezbędny element myślenia.
  • 11.04.07, 12:22
    Krytyka to negatywna energia. Zadna negatywna energia nie przynosi pozytywnych
    wartosci.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • 11.04.07, 14:29
    Zdolności paranormalne to chyba każdy posiada, ale w "uśpieniu". Można je
    obudzić i rozwijać.Ktoś kto rozwija się duchowo ma "ułatwiony" dostęp do tych
    zdolności i takiemu mogą przydać się do czynienia dobra. Natomiast ktoś, kto
    przypadkiem je posiądzie, wyćwiczy i źle z nich korzysta , narobi szkody sobie i
    innym.
    Dlatego właśnie Kościół przestrzega przed zajmowaniem się bioterapią, jogą
    karate, kung-fu itp... Niestety tłumaczy , że to szatan wstępuje w człowieka i
    np.energia u bioterapeuty chociaż leczy pochodzi od złych mocy.
  • 11.04.07, 14:38
    Ci ktorzy byliby w stanie zaprezentowac nadprzyrodzony czyn nigdy tego nie
    zrobia. Pieniadze nie sa zadna motywacja. Motywacja moze byc tylko milosc.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • 11.04.07, 21:42
    a hipokryzja nie jest negatywną energia ?
    facet... w większości Twoich wypowiedzi wyrażasz odmienną opinię od innych, i
    udowadniasz że Ty masz racje. na tym polega dyskusja.
    odnoszę wrażenie że Ty poprostu zabijasz swoją osobowość, robiąc pewne rzeczy
    wbrew ludzkiej naturze.
    gdyby ludzie nie wyrażali krytycznych uwag na większośc tematów, ludzkość dalej
    by tkwiła w epoce kamienia łupanego
  • 12.04.07, 06:47
    Nie wiem czym sa zdolnosci paranolmalne.Ale juz sam fakt ze w naszym umysle
    jest Ktos/Cos-co mysli,identyfikuje sie z myslami lub zostaje porwany z
    potokiem mysli.Dla mnie juz sam ten fakt jest PARANOLMALNYsmile)

    --
    Secundum non datur
  • 12.04.07, 08:23

    -Ciekawe jak wytłumaczy fenomen Krzysztofa Jackowskiego. Też iluzją?
    -
    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • 12.04.07, 08:47
    wandal, masz racje, Ci ktoorzy twierdza ze kazda krytyka jest to energia
    negatywna, sami w tym momencie sobie zaprzeczaja, bo i oni w tym momencie
    krytykuja. Jest krytyka destrukcyjna i konstruktywna, a jak ktos boi sie
    krytyki, to niech wogole glosu nie zabiera i tak bedzie uczciwie oraz spojnie z
    jego strony.
  • 12.04.07, 08:51
    bede wspieral tych ktorzy trzymaja sie umiaru, a Ci ktorzy popadaja w
    skrajnosci, chociaz spiewaja piesni rozwoju duchowego, bardzo sie myla, najpierw
    tzreba byc normalnym, aby potem sie rozwijac duchowo, a nie na odwrot.
  • 12.04.07, 08:54
    Oj duzo schizofrenii dzis podszywa sie pod rozwoj duchowy!
  • 12.04.07, 13:50
    wiesz, ja lubie dyskusje, polemikę bo sam się cały czas uczę i powiem więcej..
    jeśli ktoś mnie do czegoś przekona chętnie zmienie zdanie
  • 12.04.07, 10:45
    Wandal1 napisal
    >facet... w większości Twoich wypowiedzi wyrażasz odmienną opinię od innych, i
    >udowadniasz że Ty masz racje. na tym polega dyskusja.
    >odnoszę wrażenie że Ty poprostu zabijasz swoją osobowość, robiąc pewne rzeczy
    >wbrew ludzkiej naturze. gdyby ludzie nie wyrażali krytycznych uwag na
    >większośc tematów, ludzkość dalej
    >by tkwiła w epoce kamienia łupanego
    Nie udowadniam nikomu ze mam racje, prezentuje moja opinie. Krytyczne uwagi na
    zaden temat nie przynosza niczego tworczego, chyba ze ktos posiada argumenty,
    ma lepszy pomysl czy propozycje. Wtedy nie jest to krytyka tylko prezentacja
    opini na okreslony temat.

    Krytyka innego czlowieka niczego nie rozwija, jest skierowana przeciwko
    czlowiekowi, promuje nienawisc i rewanz. Krytykujac czlowieka niczego nie
    osiagasz, nie promujesz rozwoju swiata tylko negatywizm.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • 12.04.07, 13:47
    jesli chodzi Ci o krytyke w kontekscie poniżania kogoś, negatywnego afirmowania
    kogoś ( poprzez ciągłe powtarzanie że ktoś źle robi, źle wygląda itd. ),
    nadużywania władzy itp. to w tym kontekscie jak najbardziej się zgodze

    reszta to Twój wyidealizowany stosunek do świata, tak na marginesie to eż tak
    kiedyś myslałem, póki nie zrozumiałem że w konstruktywna krytyka daje
    twórczość, rozwój, mobilizuje do działania.

    weż taki przykład, dostałeś zadanie do wykonania, ale okazuje się że robisz
    nieodpowienio, ktoś zaczyna Cię konstruktywnie krytykować, abyś zaczął coś
    robić poprawnie. z tym że trzba umieć krytykować także z miłością!
    jak zwracam uwagę swojemu dziecku, to tłumacze mu subtelnie dlaczego robi źle,
    i że moze sobie zrobić krzywde.
    a więc to jest nieodłączny element życia
  • 12.04.07, 13:52

    -Jeżeli chodzi o krytykę to nie mamy prawa nikogo krytykować, tak samo jak nikt
    nie powinien nas krytykować.Mamy jedynie prawo do wyrażania swojego zdania, a to
    przecież możemy wyrazić niepersonalnie.Co słuszne dla nas nie musi być słuszne
    dla innych. Nawet Bóg nas nie krytykuje, tylko kocha takich jakimi jesteśmy.

    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • 12.04.07, 20:36
    > Jeżeli chodzi o krytykę to nie mamy prawa nikogo krytykować, tak samo jak nikt
    > nie powinien nas krytykować

    o zgrozo, przecież to brzmi jak totalitarne hasła.. nie mamy prawa nikogo
    krytykować, tylko jedność poglądów, wszyscy mamy się zgadzać, najlepiej tak jak
    mówi szef i kiwać główkami. a najlepiej wprowadzmi monopol na wszystko wtedy
    wszystkich poglądy będą zgodne z linią partii wink

    ja uważam że mamy prawo krytykować, ba nawet trzeba.. czasami niektórzy aby
    odbić się od dna, wyjść z kłopotów, zaślepienia, błędnego zachowania trzeba
    krytykować dla ich dobra.
    co powiesz swojemu dziecku który brałby narkotyki - nie będę Cię krtykować bo
    mi nie wolno, czy będziesz mu mówiła że robi źle ?

    i przytocze jeszcze raz definicje krytyki ( dla jasności )
    Krytyka – analiza i ocena dobrych i złych stron z punktu widzenia określonych
    wartości (np. praktycznych, etycznych, poznawczych, naukowych, estetycznych,
    poprawnych) jako niezbędny element myślenia.
    synonimi krtyki to : debata i dyskusja

  • 13.04.07, 08:51

    Dla mnie krytyka to świadome ranienie innych.

    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • 13.04.07, 21:42
    o tym napisałem 2 posty wyżej
    droga Ewo, chyba go nie czytałaś..
  • 14.04.07, 14:29

    -wandal1 napisał:

    > o tym napisałem 2 posty wyżej
    > droga Ewo, chyba go nie czytałaś..

    każdy ma prawo do pomyłek smile
    -
    Uśmiech wędruje daleko...

    ewa
  • 13.04.07, 12:51
    sam widzissz wandal - schiza!
  • 13.04.07, 21:45
    to chyba wynika z tego że termin "krytyka" kojarzy się większości
    negatywnie z poniżaniem kogoś, negatywnym afirmowaniem, wmawianiem i
    wielokrotnym powtarzaniem niemiłych rzeczy
    a zapomina się że krytyka to nieodłączny element wymiany poglądów
  • 14.04.07, 06:58
    Wandal1 napisal
    >jesli chodzi Ci o krytyke w kontekscie poniżania kogoś, negatywnego
    >afirmowania kogoś ( poprzez ciągłe powtarzanie że ktoś źle robi, źle wygląda
    >itd. ), nadużywania władzy itp. to w tym kontekscie jak najbardziej się zgodze

    >reszta to Twój wyidealizowany stosunek do świata, tak na marginesie to eż tak
    >kiedyś myslałem, póki nie zrozumiałem że w konstruktywna krytyka daje
    >twórczość, rozwój, mobilizuje do działania.

    >weż taki przykład, dostałeś zadanie do wykonania, ale okazuje się że robisz
    .nieodpowienio, ktoś zaczyna Cię konstruktywnie krytykować, abyś zaczął coś
    >robić poprawnie. z tym że trzba umieć krytykować także z miłością!
    >jak zwracam uwagę swojemu dziecku, to tłumacze mu subtelnie dlaczego robi źle,
    >i że moze sobie zrobić krzywde.
    >a więc to jest nieodłączny element życia

    Mysle ze nie ma konstruktywnej krytyki. Krytyka jest negatywna i nie ma
    pozytywnej, konstruktywnej negatywnosci.
    Krytyka nie rozwiazuje problemow, tworzy je. Jesli masz lepszy pomysl,
    przedstaw go, do tego aby go przedstawic nie potrzebujesz krytykowac innego
    rozwiazania.
    Pracujac bardzo czesto mam okazje do krytyki. Nigdy tego nie robie. Pokazuje
    jak powinno zostac zrobione ale tak aby nie zranic drugiego czlowieka.
    Po zakonczeniu, zawsze mam przyjaciela. Kiedys bylo inaczej, krytykowalem i
    ranilem ludzi. Nigdy wiecej tego nie zrobie.
    Serdeczne pozdrowienia.



  • 14.04.07, 11:24
    nie wiem czym ma sens prowadzić dalej tą bezproduktywną dyskusję.
    odnosze wrażenie że nie rozumiesz definicji której tą przytoczyłem

    piszesz
    >Mysle ze nie ma konstruktywnej krytyki.

    a ja Ci napisze
    Myśle że jest konstruktywna krytyka

    to byłoby tyle na ten temat ( nie chce mi się już więcej na ten temat
    dyskutować)

  • 14.04.07, 12:07
    jezeli poważnie potraktować to, że namawiasz do wyzbycia się krytykowania, to z
    Twoich słów wynika, że Jezus był złym człowiekiem, bo ten to dopiero krytykował
    i nie miał w sobie nic twórczego.
  • 15.04.07, 13:05
    mskaiq napisał:

    Mysle ze nie ma konstruktywnej krytyki. Krytyka jest negatywna i nie ma
    > pozytywnej, konstruktywnej negatywnosci.

    np Dalaj lama krytykuje stale Chiny, to on tez sie myli...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.