Dodaj do ulubionych

homoseksualizm a reinkarnacja

02.05.07, 11:53
Jestem ciekawa co o tym myślicie. Jest to moje pytanie nr 2 zaraz po
reinkarnacji. Zawsze się nad tym zastanawiałam. Nie znam nikogo kto mógłby mi
odpowiedzieć na to pytanie. Sama jestem hetero ale ciekawi mnie czy osoby
innej orientacji to dusze uwięzione w męskich/kobiecych ciałach czy po prostu
osoby, które nie akceptują siebie? Nie wiem jak to ugryźć...Słyszałam też, że
dusza jest bezpłuciowa
Edytor zaawansowany
  • mskaiq 02.05.07, 15:39
    Jesli chodzi o osoby o innej orientacji to jest psychologiczny problem. Osoby o
    innej orientacji wierza ze takie sa. To mozna zmienic, czesto zmienia to milosc
    do przeciwnej plci.
    Mozna to zmienic rowniez za pomoca psychoterapi ale praca jest bardzo zmudna.
    Osoba o innej orietacji musi uwierzyc ze jest hetero.
    Jesli chodzi o dusze to mysle ze jest bezplciowa.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • siena8 02.05.07, 17:04
    "osoba o innej orientacji musi uwierzyc ze jest hetero i mozna to zmienic przez
    psychoterapie"???w imie Ojca i Syna....czu Ty Mskaiqe masz jakie kolwiek
    pojecie o psychoterapi?orientacja seksualna jest oznaczona genetycznie w
    wiekszosci przypadkow i co Ty chcesz tu terapia zmieniac??Nieliczac przypadkow
    kiedy dana osoba pogubila sie i sama nie wie jakiej jest orientacji,badz tez
    doswiadczyla w przeszlosci molestowania seksualnego od osobnika tej samej plci
    (choc nie tylko)badz tez kiedy zmiana (nagla)orientacji jest przejawem
    manifestacji jakis wewnetrznych uczuc,forma buntu itp w zadnym innym przypadku
    zaden szanujacy sie WYKSZTALCONY psycholog nie podejmie sie terapii majacej na
    celu zmiane czyjegos stosunku do wlasnej orientacji!!!(wyksztalcony czyli taki
    ktory ukonczyl wydz psychologii na wyzszej uczelni i to najlepiej nie
    prytwanej,po czym kontynuowal swoj rozwoj w celu uzyskania zezwolenia do
    prowadzenia terapii-co zajmuje ok 4-5 lat, tytm samym nie mialam na mysli osob
    ktore ukonczyly pomaturalne szkokly psychoterapi bo o takich cudach tez
    slyszlam)Byc moze zdarzaja sie przypadki kiedy dana osoba zmienia orientacje
    pod wplywem spotkania w swoim zyciu "tej"osoby ,jednakze jesli jej orientacja
    wczesniej byla juz ugruntowana to raczej uczucie to bedzie mialao forme
    platoniczna(chyba ze mowa o biseksualizmie)bowiem orientacja ma scisly zwiazek
    z popedem.I nie traktujmy osob homoseksualnych jak opetanych przez zle
    moce,chorych itd...im poprostu podoba sie co innego,szanujmy ludzi za to jakimi
    sa ludzmi a nie za to jakiej sa orientacjii.a czy homoseksualizm ma zwiazek z
    reinkarnacja to juz niestety nie wiem..byc moze...pozdrawiam
  • krzysiek.wa_wa 30.08.07, 09:49
    siena8 napisała:

    > "osoba o innej orientacji musi uwierzyc ze jest hetero i mozna to
    zmienic przez
    >
    > psychoterapie"???w imie Ojca i Syna....czu Ty Mskaiqe masz jakie
    kolwiek
    > pojecie o psychoterapi?orientacja seksualna jest oznaczona
    genetycznie w
    > wiekszosci przypadkow i co Ty chcesz tu terapia zmieniac??

    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070830/kraj/kraj_a_7.html
    Chrześcijański ośrodek leczy gejów i lesbijki

    Lubelska Odwaga to jedna z pionierskich inicjatyw polskiego Kościoła
    wobec osób homoseksualnych. Jest wzorowana na podobnych ośrodkach,
    które prowadzą Kościoły chrześcijańskie w USA. Utrzymuje też
    kontakty ze świeckimi terapeutami z zagranicy. - Byłem w dwóch
    takich ośrodkach w Holandii i miały one kilkaset przypadków
    wyleczenia z homoseksualizmu. Rozmawiałem z osobami, które dzisiaj
    mają normalne rodziny - mówi Grzegorz Górny publicysta "Frondy".


    30 procent odmienionych

    O podobnych sukcesach polskiego ośrodka na antenie diecezjalnego
    Radia eR wypowiedział się arcybiskup Józef Życiński: - Osoby o
    odmiennej orientacji seksualnej to niestety nie jest problem
    teoretyczny. Takich osób przybywa. Niektórzy głoszą, że trzeba je
    tylko zaakceptować. Tymczasem z praktyki wynika, że terapia
    prowadzona tą metodą, którą stosuje się w lubelskim ośrodku, w 30
    proc. prowadzi do pozytywnych następstw. Nie jest prawdą, że geny
    albo przyzwyczajenie decydują o wszystkim - powiedział arcybiskup
    Życiński i przywoływał przykłady małżeństw, w których "jego
    interesowali bardziej chłopcy niż żona". -Po terapii stają się
    typowymi małżeństwami - mówi abp Życiński.

    W ciągu siedmiu lat z terapii w Odwadze skorzystało 400
    homoseksualistów.

    -Przychodzą do nas osoby, które tego chcą. Potrzebują zmiany swojego
    życia, przeżywają konflikt pomiędzy tym, kim są, a kim chcieliby
    być - mówi Barbara Badura, pracownik ośrodka. Na czym polega pomoc? -
    Najpierw są to indywidualne rozmowy z terapeutami, którzy próbują
    dotrzeć do przyczyn takiej orientacji -tłumaczy Badura. -Sprawdzają,
    czy może stało się coś w dzieciństwie albo młodości. Potem są
    rozmowy w grupach. A wszystko podparte jest modlitwą -opowiada.

    Ci, którzy byli w Odwadze, twierdzą, że najbardziej pomogła im
    wiara. - Tyle razy słyszałem, czytałem "ty się taki urodziłeś,
    jesteś gejem, bądź sobą i nie próbuj się zmieniać, bo wtedy dopiero
    będziesz nieszczęśliwy" -mówi Krzysztof, który był gejem. -Jednak
    dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Dziś mam żonę i dwójkę dzieci,
    jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi -opowiada. Ożenił się z Kamilą,
    która pomagała mu w terapii.

    *********************************
    zauważyłem pewne elementy w tym artykule:
    1) chcieć
    2) wierzyć
    3) mieć kogoś (płci przeciwnej) do pomocy
  • giovanna8 02.05.07, 17:15
    mskaiq napisał:
    > Jesli chodzi o osoby o innej orientacji to jest psychologiczny problem. Osoby o
    > innej orientacji wierza ze takie sa. To mozna zmienic, czesto zmienia to milosc
    > do przeciwnej plci.
    > Mozna to zmienic rowniez za pomoca psychoterapi ale praca jest bardzo zmudna.
    > Osoba o innej orietacji musi uwierzyc ze jest hetero.

    No bardzo mi przykro, ale to co napisałeś nie jest zgodne z prawdą.
    Dusza jako taka nie ma płci, to fakt, w świecie duchowym takie podziały nie
    istnieją. Wybieramy sobie płeć, orientację seksualną, rodziców i całą resztę po
    to, żeby doświadczyć rzeczy potrzebnych nam do rozwoju. W świecie ducha
    homoseksualizm i heteroseksualizm są tylko wyborem opcji, żadna nie jest lepsza
    ani gorsza. Ważne jest tylko to, jak manifestujemy swoją seksualność - ważne
    żeby nasze zachowania były pełne miłości, akceptacji, empatii itd. To, czy
    kochamy kobietę czy mężczyznę, nie ma żadnego znaczenia.

    Biorąc pod uwagę powyższe, nie ma możliwości "zmiany" orientacji. Jeśli ktoś ma
    przepracować swoje jako heteroseksualista, urodzi się hetero. Jeśli ma
    przepracować swoje jako homoseksualista, urodzi się jako homo. Te wszystkie
    opowieści o terapiach to wielka bujda. Oczywiście są ludzie, którzy nie
    akceptując siebie, poddali się podobnym eksperymentom na żywym organizmie. Z
    tego co czytałam, żadnemu nie wyszło na zdrowie, a po jakimś czasie ukryte
    tęsknoty i tak dawały o sobie znać i świeżo upieczony heteroseksualista szedł
    równo w tango, bynajmniej nie z osobnikami płci przeciwnej.

    Jedno mnie zastanawia: czemu niektórych ludzi tak bardzo interesuje to, co inni
    robią w łóżku? I czemu tak bardzo chcieliby sformatować wszystkich do takiego
    samego? Jak myślicie?
  • 7zahir 02.05.07, 18:45
    giovanna8 napisała:

    > Jedno mnie zastanawia: czemu niektórych ludzi tak bardzo interesuje to, co
    inni
    > robią w łóżku? I czemu tak bardzo chcieliby sformatować wszystkich do takiego
    > samego? Jak myślicie?

    Mysle, że to rodzaj ucieczki od zajmowania sie soba,
    łatwiejszy i przyjemniejszy bo wzbudzajacy dreszczyk
    emocji poznania nieznanego.
    Szkoda tylko, że nie poparte rzetelna wiedzą.
    Łatwiej powoływac sie na coś sztucznego -
    ogólnie przyjete normy, które ktos już kiedyś
    okreslił - dzieki czemu nie trzeba podejmować
    ryzyka wyciągniecia własnych wniosków.

    Z podobnych powodow niektórzy ludzie uwielbiaja horrory smile
  • su6 02.05.07, 19:51
    kubeł zimnej wody dostałam;p
    nie chciałam nikogo urazić. Dla mnie jest to pytanie takie jak wszystkie.
    Niestety mam bardzo dużą ciekawość świata i brak ograniczeń. Dla mnie
    homoseksualizm to nic złego.
  • amm06 02.05.07, 19:59
    Nie sadze ze Twoje pytanie kogokolwiek urazilo (przynajmniej nie mnie), wrecz
    przeciwnie, zainicjowalas bardzo ciekawa dyskusje smile

    --
    "Teach only love, for that is what you are" - Course in Miracles
  • eevvaa 02.05.07, 20:36

    -Nie jestem pewna na ile jest to prawdziwe, ale kiedyś zetknęłam się z taką
    teorią, że jest to pamięć poprzedniego wcielenia.
    -
    Uśmiech wędruje daleko...
  • giovanna8 02.05.07, 22:00
    su6 napisała:
    > kubeł zimnej wody dostałam;p
    > nie chciałam nikogo urazić. Dla mnie jest to pytanie takie jak wszystkie.
    > Niestety mam bardzo dużą ciekawość świata i brak ograniczeń. Dla mnie
    > homoseksualizm to nic złego.

    Ja też nie widzę nic złego w Twoim pytaniu. Kto pyta, Wielbłądzik wink I mam
    nadzieję, że odpowiedziałam w miarę wyczerpująco. Pytanie o wtykających nos w
    cudze wyrka nie było skierowane pod Twoim adresem, tylko "naprawiaczy" świata
    tego smile

  • 7zahir 02.05.07, 23:06
    giovanna8 napisała:

    > su6 napisała:
    > > kubeł zimnej wody dostałam;p
    > > nie chciałam nikogo urazić. Dla mnie jest to pytanie takie jak wszystkie.
    > > Niestety mam bardzo dużą ciekawość świata i brak ograniczeń. Dla mnie
    > > homoseksualizm to nic złego.
    >
    > Ja też nie widzę nic złego w Twoim pytaniu. Kto pyta, Wielbłądzik wink I mam
    > nadzieję, że odpowiedziałam w miarę wyczerpująco. Pytanie o wtykających nos w
    > cudze wyrka nie było skierowane pod Twoim adresem, tylko "naprawiaczy" świata
    > tego smile>

    Moja odpowiedź na nie też była pod ich adresem.

    Jest jeszcze wytłumaczalny aspekt fizjologiczny
    odmiennych orientacji sexualnych,
    związany z zaburzeniami hormonalnymi
    u matki i płodu w czasie ciązy.

  • amm06 02.05.07, 19:51
    giovanna8 napisala:

    Jedno mnie zastanawia: czemu niektórych ludzi tak bardzo interesuje to, co inni
    robią w łóżku? I czemu tak bardzo chcieliby sformatować wszystkich do takiego
    samego? Jak myślicie?

    Ego utwierdza sie w swojej separacji poprzez atak. Milosc wszedzie rozpoznaje
    tylko siebie wobec tego nie zna ataku.

    --
    "Teach only love, for that is what you are" - Course in Miracles
  • amm06 02.05.07, 19:32
    Nie wiem o reinkarnacji... Ale moze funkcja tych ludzi jest zaakceptowanie w
    sobie i uswiadomienie innym ze milosc nie podlega ograniczeniom formy jaka
    przyjmuje, nie jest czyms co mozna zamknac w sloiku i oglosic ze jest tylko tam
    a nie gdzie indziej.

    --
    "Teach only love, for that is what you are" - Course in Miracles
  • motyvvacja 03.05.07, 10:26

    7zahir
    Mysle, że to rodzaj ucieczki od zajmowania sie soba,
    łatwiejszy i przyjemniejszy bo wzbudzajacy dreszczyk
    emocji poznania nieznanego.

    -7zahir ,a jak myslisz dlaczego uciekamy od siebie? Czyzbysmy uwazali ze
    poznawanie,zajmowanie sie soba jest nudne?Zbyt -spokojne? Bezemocjonalne?
    Banalne?


    --
    Secundum non datur
  • mskaiq 03.05.07, 11:50
    Mysle ze jestesmy tym kim wierzymy ze jestesmy.
    Wedlug mnie podstawowym pytaniem jest za kogo uwazamy siebie. Jesli uwazamy
    siebie za cialo wtedy decyduja o nas geny.
    Jesli wierzymy ze jestesmy duszami to geny nie decyduja o nas, decyduja tylko o
    naszym ciele.
    Dusza potrafi kontrolowac cialo, jesli nastepuje zrozumienie bledu na poziomie
    duszy wtedy nastepuje odejscie od bledu. Moze to oznaczac odejscie od
    homseksualizmu, nalogow, itp.
    Na tym polega psychoterapia. Psychoterapia nie jest kierowana w strone ciala a
    w strone duszy.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • neptus 05.05.07, 23:10
    Matkobosko, co za bzdury! Miłość homoseksualna niczym nie różni sie od
    heteroseksualnej. Wrzucanie do jednego worka nałogow i orientacji to jakas
    paranoja. Powiedz sobie, ze nie decydują o nas geny i zmien sobie psychoterapią
    kolor oczu, rasę rysy. Wtedy przyjdź tutaj i opowiedz, jak to zrobiłeś. Chetnie
    poczytam.

    --
    Dementi to tymczasowe zaprzeczenie faktu, który jutro zostanie potwierdzony.
    [Richard Crossman]
    AstroAlgorytmy www.astro.hg.pl
  • mskaiq 06.05.07, 08:20
    To co napisales to krytyka. Mysle ze lepiej napisac jak to wyglada Twoim
    zdaniem, za kogo sie uwazasz, co myslisz.
    Serdeczne pozdrowienia
  • ben_hur36 11.05.07, 11:51
    Witajcie
    Chciałbym powiedzieć, że jak każdy tutaj mogę wypowiedzieć jak to sobie
    wyobrażam poprzez mój światopogląd. Niestety nikt z nas nie wie dokładnie jak
    to jestna prawdę. Może nawet lepiej. Przez to jesteśmy pobudzani do
    poszukiwania prawdy i również się rozwijamy. Wg mnie czy ktoś jest homo czy
    hetero nie powinno mieć żadnego znaczenia. Nie powinniśmy kogoś oceniać za to
    że jest inny z uwagi na odmienną seksualność. To przez obsesyjne podejście do
    seksu. Gdzie kolwiek sie pojawi, wzbudza sensacje jak coś nienaturalnego. Gdy
    jest tłumiony od maleńkości i mówi sie ze to coś nieczystego i nie należy o nim
    myśleć wtedy mamy taki właśnie obraz podejścia do seksu, gdzie upływ
    niekontrolowany energi seksualnej prowadzi do dewiacji, pornografii,
    uzależnienia. Pozdrawiam.
  • heterofob2 17.05.07, 18:53
    Jestem mężczyzną. Z tego, że jestem mężczyzną, nie wynika jeszcze, jakiej jestem
    orientacji. Mogę być homo lub hetero, można sobie zgadywać. Masz ileśtam procent
    szans, że zgadniesz, a zatem związek między własną płcią i orientacją jest
    jedynie statystyczny.

    Skąd to wyobrażenie o "uwięzieniu" i niby czego bym miał nieakceptować? Jestem
    mężczyzną w męskim ciele, i lubię mężczyzn. Po prostu.
    --
    Homofobia to nie mój problem. heterofob.republika.pl/
  • su6 17.05.07, 22:49
    Jestem
    > mężczyzną w męskim ciele, i lubię mężczyzn. Po prostu.

    i jak moglabym myslec, ze ty siebie nie akceptujeszsmile?


  • krzysiek.wa_wa 26.06.07, 10:29
    su6 napisała:

    > Sama jestem hetero ale ciekawi mnie czy osoby
    > innej orientacji to dusze uwięzione w męskich/kobiecych ciałach

    po pierwsze:
    to co opisujesz - to jest "transseksualizm"

    po drugie:
    nie zetknąłem się z relacjami wspomnień z poprzednich wcieleń, które obecną
    orientację seksualną wyjaśniałyby poprzednim wcieleniem

    po trzecie:
    tak na przysłowiowy "zdrowy chłopski rozum":
    jak facet daje d... facetowi to jest homoseksualizm
    ale jak facet "rżnie" w d... faceta to TEŻ JEST HOMOSEKSUALIZM
    i żadnymi hipotetycznymi kobiecymi wcieleniami tego usprawiedliwić się nie da

  • halev 26.06.07, 10:41
    Po pierwsze: nie ma tu niczego do "usprawiedliwiania".

    Po drugie: orientacja seksualna, miejsce i czas urodzenia, kolor skóry i cała
    reszta "okoliczności" to tylko coś, co warunkuje konkretne doświadczenia
    potrzebne do rozwoju. W świecie ducha nie ma czarnych, białych, homo, hetero itd.

    Po trzecie: wszelkie nietolerancje i fobie biorą się wyłącznie z niewiedzy i
    lęku przed nieznanym. Fobia przecież znaczy "lęk". Są ludzie, którzy boją się
    pająków (arachnofobia), zamkniętych przestrzeni (klaustrofobia) i
    homoseksualistów (homofobia). A ponieważ najlepszą obroną jest atak... wink

  • mskaiq 30.08.07, 13:02
    Mozna wmuwic sobie wszystko. Setki tysiecy ludzi ktorzy wierza ze
    ich mieszkania sa na podsluchu, czy ze sa slynnymi odkrywcami,
    naukowcami itp.
    Czlowiek moze uwierzyc we wszystko, mezczyzna moze uwierzyc ze jest
    kobieta i odwrotnie. To sprawy czysto psychologiczne.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • halev 30.08.07, 15:42
    Co ma piernik do wiatraka, co ma frak do kamizelki?
  • mskaiq 31.08.07, 11:47
    Orietacja seksualna jest kwestia wiary. Jestes tym kim wierzysz ze
    jestes.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • halev 31.08.07, 14:17
    mskaiq napisał:

    > Orietacja seksualna jest kwestia wiary. Jestes tym kim wierzysz ze
    > jestes.

    Skąd Ty takie rewelacje bierzesz?
  • erzulie27 31.08.07, 14:31
    Wierzysz, ze jestes homoseksualista, gdy kieruje Toba strach Halev smile Trzeba
    kontrolowac strach smile
  • halev 31.08.07, 19:40
    Erzulie, Ty tak na poważnie, czy się zgrywasz? wink

    Homoseksualistą się jest albo nie, tak jak się jest Chińczykiem, Indianinem,
    kobietą albo mężczyzną. Żadne strachy nie mają na to wpływu. Jak by co, to
    odsyłam do mądrych książek i przekazów, np. u B.A. Brennan było coś na ten temat
    i, o ile dobrze pamiętam, w "Anatomii duszy" C.A. Myss też.

  • erzulie27 01.09.07, 08:38
    Ja Ci odpowiedzialam za Mskaiqa smile
  • halev 01.09.07, 14:26
    Hahaha! Trzeba było puścić oczko, bo już się wystraszyłam wink
  • wyrdlove1 31.08.07, 23:14
    Nie tym kim wierzysz ,że jestes, tylko tym,kim czujesz, że jesteś!!!
  • krzysiek.wa_wa 06.09.07, 14:31
    halev napisał:

    > Po pierwsze: nie ma tu niczego do "usprawiedliwiania".
    >
    > Po drugie: orientacja seksualna, miejsce (...) to tylko coś, co
    warunkuje konkretne doświadczenia
    > potrzebne do rozwoju. W świecie ducha nie ma czarnych, białych,
    homo, hetero it
    > d.
    >

    najpierw piszesz, że nie ma nic do usprawiedliwiania
    a później sam próbujesz usprawiedliwiać

    KIEPSKI jesteś w logice
  • krzysiek.wa_wa 19.09.07, 08:15
    halev napisał:
    > Po drugie: orientacja seksualna, miejsce i czas urodzenia, kolor
    skóry i cała
    > reszta "okoliczności" to tylko coś, co warunkuje konkretne
    doświadczenia
    > potrzebne do rozwoju.

    ha ha ha!

    PO PIERWSZE:
    geny decyduja o kolorze skory, ale o
    ZACHOWANIU
    decyduje wpływ kulturowy włąsnej grupy etnicznej i stereotypy rasowe
    u innych grup etnicznych

    geny decydują o budowie narządów płciowych, ale o
    ZACHOWANIU
    decydują wpływy kulturowe (rodzina + reszta społeczeństwa)


    PO DRUGIE:
    to, że orientacja seksualna jest uwarunkowana genetycznie, to NIE
    jest (powtarzam NIE jest) udowodnione naukowo
    przecież NIE ma testów genetycznych, które wykrywałyby orientację
    seksualną człowieka, ani nie wykryto cechy budowy ciała (zależnej od
    genów), która określałaby orientację seksualną (np. kolor włosów,
    kształt głowy, kolor czy kształt paznokci itp.)
    to co ty mówisz, to jest tylko teoria, a nie fakt naukowy

    a to że, jacyś lekarze coś tam twierdzą wbrew oczywistym faktom
    to wśród lekarzy nie ma homoseksualistów ?!?!?!?

    PO TRZECIE:
    ta teoria jest kaleka, bo pomija biseksualizm
    dlaczego?
    przypuszczam, że dlatego, że ta orientacja potrafi być "płynna"
    mężczyzna biseksualny potrafi zmienić się w homoseksualnego
    zagadka jest prosta - jeśli chodzi do klubów gejowskich, to
    przyjemności z mężczyznami ma wielokrotnie więcej niż z kobietami
    więc po latach zmienia mu się orientacja - a to już jest oczywisty
    wpływ stylu życia, a nie genów
    i dlatego homoseksualiści wolą ten niewygodny fakt "zamieść pod
    dywan"


    PO CZWARTE:
    homoseksualiści tak naprawdę sami nie wierzą w tą teorię
    kilka miesięcy temu Minister Edukacji Narodowej zrobił aferę, że do
    szkół pod pretekstem "zwalczania homofobii" przemyca się ulotki
    uczące młodzież homoseksualnych technik seksualnych
    podobna afera była kilka lat temu ( a może było ich więcej - rzadko
    oglądam wiadomości telewizyjne)
    po co to "antyhomofoby" robią?
    bo w procesie dojrzewania u części osób przejściowo pojawia się
    zainteresowanie własną płcią (np. dziewczynka zakochuje się w swojej
    nauczycielce, chłopcy porównują rozmiary swoich penisów) ale to mija
    natomiast GDYBY homoseksualiści byli tak dobrzy, na jakich się
    kreują i tak "progenetyczni" na jakich się kreują, TOBY się
    wstrzymywali z werbowaniem tak młodych osób
    co ewidentnie wskazuje na to, że sami homoseksualiści NIE WIERZĄ w
    genetyczne uwarunkowanie swojego "stylu życia"
  • halev 31.10.07, 17:28
    Witam! Dawno mnie tu nie było, a tu wchodzę dzisiaj i proszę - powrót do
    dyskusji. Bardzo mię to cieszy smile

    Krzyśku, powiem Ci tylko jedno - nie jest dla mnie ważne, czy homoseksualizm
    jest uwarunkowany genetycznie, kulturowo, środowiskowo, czy jakkolwiek inaczej.
    Po prostu nie jest to dla mnie ważne.

    Interesuje mnie tylko jedna rzecz: czy osoby, które idą razem do łóżka, robią to
    świadomie i z własnej woli. Interesuje mnie wyłącznie poszanowanie woli drugiej
    istoty i szacunek do niej. A jeśli ktoś chce żyć z kimś, ktokolwiek by to nie
    był, to niech żyje. Nikomu to krzywdy nie czyni (pod wymienionymi wcześniej
    przeze mnie warunkami).

    Prawdziwą ludzką naturą jest dobro, które wypływa z Miłości. Zawiść, zazdrość,
    czynienie krzywdy, negatywne myślenie, nietolerancja, lęk itd. to rzeczy, z
    którymi powinniśmy walczyć DLA WŁASNEGO DOBRA.

    A jak słyszę o "propagowaniu homoseksualizmu" i niebezpieczeństwach zeń
    płynących, to turlam się ze śmiechu smile Brzmi to mniej więcej tak, jakby ktoś
    twierdził, że owce wypasane na jednej łące z krowami, po jakimś czasie
    zamieniają się w krowy.

    Geje po prostu od jakiegoś czasu przestali się kryć po kątach, stali się
    bardziej widoczni, to wszystko, nie "rozmnożyli się" i nie "zwerbowali" nowych.
    Zawsze byli, zawsze będą. W każdej kulturze, każdym środowisku odsetek osób
    homoseksualnych jest mniej więcej taki sam i oscyluje w granicach 3-5%.

  • su6 26.06.07, 13:19
    bez przesady; temat zakończyłam. Wiem, że w ten sposób nie da się wytłumaczyć
    czy zrozumieć homoseksualizmu więc sobie odpuściłam. W psychologie się nie
    zagłębiam. Podobało mi się to co napisał Heterofob- o całkowitej akceptacji
    siebiesmilei na tym kończe. No i zgadzam się z Halev.
  • mskaiq 08.09.07, 12:28
    Halev napisal
    > Orietacja seksualna jest kwestia wiary. Jestes tym kim wierzysz ze
    > jestes.
    Skąd Ty takie rewelacje bierzesz?

    Mysle ze jesli nie wierzysz w cos to nie bedziesz tego robil. Kazde
    ludzkie dzialanie oparte jest na wierze, przekonaniu ze dzialanie ma
    sens chyba ze dzialanie odbywwa sie pod wplywem negatywnych emocji.
    Jesli chodzi homoseksualizm to to wielu osob trafia tam w wyniku
    nieudanego zwiazku z kobieta. Jest bardzo wiele osob ktore przestalo
    byc homoseksualistami. Wystarczy wrzucic w wyszukiwarke haslo
    homoseksualizm aby przekonac sie ze to nie jest cos z czym sie
    rodzimy. Jest to wybor jak wszystko na tym swiecie. Wybieramy czym
    chcemy byc, czesto wydaje sie nam ze zmiana orietacji seksualnej
    potrafi rozwiazac nasze problemy.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • wyrdlove1 08.09.07, 15:00
    Mam przyjaciela geja, ktory opowiadał mi, że odkąd odczuwał popęd, zwracał
    uwagę na męskie tyłeczki.Uważa, że urodził się z tym.Nie wierzę, że mozna z
    homoseksualizmu wyrosnąć, czy pozbyć się przy pomocy psychterapii.
  • mskaiq 11.09.07, 13:26
    Bo wierzy ze jest gejem. Na podobnej zasadzie ludzie potrafia
    wierzyc ze sa zoofilami, pedopfilami, itp. Tylko zmiana wiary w to
    kim sa moze zmienic orietacje seksualna.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • halev 11.09.07, 22:33
    Kumam czaczę.

    Wariat, który święcie wierzy, że jest tchórzofretką, naprawdę nią jest.

    Rewelacyjna teoria! Bardzo mi się podoba!

    ---------------------------------------------------------

    A tak dla niedoinformowanych to są dwie różne rzeczy:
    - orientacja seksualna (heteroseksualna, biseksualna, homoseksualna, niektórzy
    wymieniają też aseksualność)
    - dewiacja seksualna (zoofilia, nekrofilia, pedofilia, skłonność do gwałtu, itp.)

    Jedno od drugiego różni się tym, że dewiant, np. pedofil WYKORZYSTUJE partnera
    seksualnego (w tym wypadku dziecko), czyli dopuszcza się aktu seksualnego bez
    świadomego przyzwolenia osoby, z którą współżyje.

    Osoba hetero- bi- lub homoseksualna (pozbawiona dewiacji) rozpoczynając
    współżycie działa WYŁĄCZNIE ZA ZGODĄ partnera.

    Dewiacje seksualne można leczyć, bo to po prostu choroba. Orientacja seksualna
    jest WRODZONA i nie podlega zmianie. Mogą ulec zmianie jedynie czasowe
    zachowania seksualne (np. zachowania homoseksualne wśród więźniów są częstym
    zjawiskiem, natomiast po wyjściu na wolność taki człowiek wraca do zachowań
    heteroseksualnych, typowych dla jego orientacji seksualnej).

  • krzysiek.wa_wa 31.10.07, 09:17
    halev napisał:
    > Dewiacje seksualne można leczyć, bo to po prostu choroba.
    Orientacja seksualna
    > jest WRODZONA i nie podlega zmianie. Mogą ulec zmianie jedynie
    czasowe
    > zachowania seksualne (np. zachowania homoseksualne wśród więźniów
    są częstym
    > zjawiskiem, natomiast po wyjściu na wolność taki człowiek wraca do
    zachowań
    > heteroseksualnych, typowych dla jego orientacji seksualnej).
    >

    czytałem kilka dni temu artykuł o znęcaniu się studentów starszych
    roczników szkół teatralnych nad studentami pierwszego roku
    pierwszoroczniacy poddają się temu pod groźbą, żew przeciwnym razie
    nikt z nimi nie będzie rozmawiać i nie będą ich zapraszać na imprezy

    tzw. "fuksówka" trwa 2-3 tygodnie za wiedzą i aprobatą profesorów i
    dziekanów tych uczelni

    przypomina falę wojskową w NAJGORSZYM wydaniu (z tym, że w
    zasadniczej służbie wojskowej w dużej części służą ludzie po
    podstawówkach i zawodówkach, a tu "popisują się" studenci)

    w artykule padło pytanie,
    CZY "nestorzy" (studenci starszych roczników) na czas
    fuksówki "zakładają zwierzęce maski"
    CZY przeciwnie - na czas fuksówki "zdejmują ludzkie maski" ???


    Hmm... pytając ogólnie...
    po czym poznać
    kiedy człowiek pokazuje swój PRAWDZIWY CHARAKTER
    a kiedy odgrywa ROLE oczekiwane przez otoczenie ????
  • su6 31.10.07, 11:09
    A mnie się wypowiedzi Halev podobały. Każdy wyciąga to co wg niego
    najlepsze i korzysta bądź nie. I czy to ważne kto i jak to
    powiedział?
    Nie zawsze musimy się z czymś zgadzać ale po co nagminnie atakować?
    Trzymać kciuki, że Halev wróci i odpowie?wink
    Maski to ciekawy temat. Ludzie przeświadczeni o tym że wszyscy grają
    nie dają szansy innym na otwarcie się przed nimi itd, itp. Może
    kolejny wąteksmile)) Co ty na to????
  • krzysiek.wa_wa 04.12.07, 12:41
    halev napisał:

    > Kumam czaczę.
    >
    > Wariat, który święcie wierzy, że jest tchórzofretką, naprawdę nią
    jest.
    >
    > Rewelacyjna teoria! Bardzo mi się podoba!
    >
    > ---------------------------------------------------------

    Halev - niezupełnie "czujesz bluesa" smile

    wariat, który wierzy że jest tchórzofretką

    w swojej wyobraźni i w swoich snach jest 100% tchórzofretką...

    natomiast w naszej wspólnej fizycznej(w miarę obiektywnej)
    rzeczywistości
    taki wariat ma ciało czlowieka
    ale.. ZACHOWUJE SIĘ JAK tchórzofretka...
    (a dokładniej zachowuje się jak on sobie myśli, że tchórzofretka się
    zachowuje)

  • halev 06.12.07, 09:06
    krzysiek.wa_wa napisał:
    > wariat, który wierzy że jest tchórzofretką
    > w swojej wyobraźni i w swoich snach jest 100% tchórzofretką...
    > natomiast w naszej wspólnej fizycznej(w miarę obiektywnej)
    > rzeczywistości
    > taki wariat ma ciało czlowieka
    > ale.. ZACHOWUJE SIĘ JAK tchórzofretka...

    Ergo: ponieważ tylko wariat jest w stanie wierzyć, że jest kimś innym niż jest w
    rzeczywistości, wszyscy geje są heteroseksualnymi wariatami, którzy (nie wiadomo
    skąd) wpadli na pomysł, że są gejami i zachowują się jak geje.

    Krzysiu, przecież z tej Twojej logiki można się po prostu rozpęknąć ze śmiechu.
    Ale pisz, pisz, jestem ciekawa co znów wymyślisz smile

    A swoją drogą, nie przyszło Ci do głowy, że możesz być np. paranoiczną szczotką,
    która tylko uwierzyła, że jest człowiekiem?

  • krzysiek.wa_wa 05.02.08, 15:16
    halev napisał:

    > Ergo: ponieważ tylko wariat jest w stanie wierzyć, że jest kimś
    > innym niż jest w
    > rzeczywistości, wszyscy geje są heteroseksualnymi wariatami,
    > którzy (nie wiadomo
    > skąd) wpadli na pomysł, że są gejami i zachowują się jak geje.
    >
    A SKĄD się bierze u ludzi chęć posiadania "geja" w swoim otoczeniu???

    Jak w filmie "Przodem do tyłu" (In & Out") - będzie w tą środę
    wieczorem na Polsacie.
    Nauczyciel w liceum zostaje wbrew swej woli uznany za geja.



    > Ale pisz, pisz, jestem ciekawa co znów wymyślisz smile
    >
    > A swoją drogą, nie przyszło Ci do głowy, że możesz być np.
    paranoiczną szczotką
    > ,
    > która tylko uwierzyła, że jest człowiekiem?

    A nie przykro by ci było, gdyby paranoiczna szczotka sprawiała ci
    tyle problemów w dyskusji???
  • su6 05.02.08, 16:43
    Nie bron boze sie nie wcinamwink
    pragne tylko dodac ze halev to KOBIETA. Tak a propos tematu gejowwink
    Jest w tobie duzo nietolerancji, zaczepialstwa i chceci do walki.
    Pozwalam sobie bo to moj watek aczkolwiek tlumaczenia sa niemodne
    chyba ze przysieglewink
  • krzysiek.wa_wa 06.02.08, 12:32
    su6 napisała:
    > pragne tylko dodac ze halev to KOBIETA.

    po pierwsze:
    napis "halev napisał" generowany jest AUTOMATYCZNIE przez system
    komputerowy na podstawie deklaracji płci w profilu użytkownika...

    po drugie:
    dyskutuję z poglądami głoszonymi publicznie, a nie z aktywnością
    seksualną praktykowaną prywatnie

    jak halev pisze (ładnie to brzmi):
    ---------------------------------------------------------------------
    ------
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=61699859&a=71350170&t=1202296968898
    Interesuje mnie tylko jedna rzecz: czy osoby, które idą razem do
    łóżka, robią to
    świadomie i z własnej woli. Interesuje mnie wyłącznie poszanowanie
    woli drugiej
    istoty i szacunek do niej.
    ---------------------------------------------------------------------
    -------

    a tu:
    ---------------------------------------------------------------------
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25670&w=61699859&a=68888713
    Dewiacje seksualne można leczyć, bo to po prostu choroba. Orientacja
    seksualna
    jest WRODZONA i nie podlega zmianie. Mogą ulec zmianie jedynie
    czasowe
    zachowania seksualne (np. zachowania homoseksualne wśród więźniów są
    częstym
    zjawiskiem, natomiast po wyjściu na wolność taki człowiek wraca do
    zachowań
    heteroseksualnych, typowych dla jego orientacji seksualnej).
    --------------------------------------------------------------------

    to czuję do tej osoby obrzydzenie niezależnie od płci i orientacji
    seksualnej i politycznej
    (przecież jest rzeczą powszechnie znaną, że homoseksualizm w
    więzieniach polega na tym, że kilku więźniów gwałci jednego więźnia,
    poniżając go poza tym przy każdej okazji)



    > Jest w tobie duzo nietolerancji, zaczepialstwa i chceci do walki.

    oskarżenia o agresywność i nietolerancję to prymitywna próba
    manipulacji poczuciem "politycznej poprawności"
    tak jak na ringu bokserskim każdy może każdemu przywalić, aby tylko
    przestrzegał przepisów bokserskich
    tak na forum dyskusyjnym każdy może każdego skrytykować, aby tylko
    przestrzegał zasad "netetykiety"

    > Jest w tobie duzo nietolerancji, zaczepialstwa i chceci do walki.

    równie dobrze mogłabyś napisać o halev że jest w niej/nim dużo chęci
    do walki...

    PS.
    a film o którym wspomniałem, to w programie telewizyjnym był
    skomentowany jako: "wyśmiewający homofobię"
  • su6 09.02.08, 21:11
    hę? To ja jestem swieta krowa?wink). Ja sie db bawię. Na paluszkach
    wyliczę moje wady i coraz wiecej dociera do mnie;p. Widzisz ja
    mialam czelnosc cie oskarzyc, deja vu to samo u ciebie. Acha
    ostatnio sie tu ciagle przegaduje na forum, ale nie widze sensu
    walki, tym bardziej przez internet. Sorri.
    pozdrawiamsmile
  • halev 23.02.08, 11:57
    Krzysiu, ponieważ jak wiadomo, homofobia bierze się z własnych tłumionych
    pragnień homoseksualnych - zrób coś z tym smile

    A przy okazji - niezły refleks w odpisywaniu na forum, haha!
  • krzysiek.wa_wa 25.02.08, 11:13
    halev napisał:

    > Krzysiu, ponieważ jak wiadomo, homofobia bierze się z własnych
    tłumionych
    > pragnień homoseksualnych - zrób coś z tym smile
    >

    a "kłamstwofobia" wynika z własnych tłumionych pragnień do kłamania??

    "głupotofobia" wynika z własnych tłumionych pragnień do bycia
    nielogicznycm??


    > A przy okazji - niezły refleks w odpisywaniu na forum, haha!

    mam co robić...
    a to forum nie jest wcale super,
    więc rzadko tu zaglądam
  • halev 27.02.08, 12:19
    Normalny dorosły człowiek nie interesuje się życiem płciowym swoich bliźnich, bo nic mu do tego, prawda? Jeśli ktoś zagląda pod kołdrę obcym ludziom, myśli o tym, co oni tam wyprawiają i w ogóle, nie robi tego bez powodu smile

    A tu coś na ten temat:
    www.racjonalista.pl/forum.php/s,24108
  • erzulie27 09.09.07, 12:08
    Mskaiq, mam wrzenie, jakby przemawiala przez Ciebie mlodziez wszechpolska smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.