Dodaj do ulubionych

Książki, które przeczytać trzeba

20.05.07, 14:18
Czy są w ogóle takie książki? Czy coś, co ktoś napisał, może nas naprawdę
zainspirować? Próbowałam już wielu książek. Często natrafiałam na panoszącą
się między słowami wolę autora, aby to jego doświadczenie miało pierwsze
miejsce wśród objawień. To mi przeszkadza. Czy może wystarczy szukać samemu?
Jak książka może nas zmienić?
Edytor zaawansowany
  • krytyk2 20.05.07, 17:50
    Przeszkadzaja Ci emocje.
    Dobrze jest czuc wyraźnie swoje i czyjes granice,wówczas to co moje wyraźnie
    odróżnia sie od czyjegoś.
    Jesli odrzucisz emocje i wyraźnie poczujesz swoje granice, bez przeszkod
    przyjmiesz treść tego co nie Twoje.Przestanie Cie byc może draznić pycha
    autora.Bo w końcu niewazne "jak" ale wazne "co" on Ci proponuje.Jeśli to, co
    czytam ,mieści sie w szeroko rozumianej mojej wiedzy juz posiadanej, skupiam
    sie jedynie na sposobie przekazu.Jeśli i on jest mało interesujący-porzucam
    czytanie ksiązki.
  • malgosia600 17.09.10, 12:00
    Polecam Eckharta Tolla Potegę teraźniejszości i resztę, wszystkie wspaniałe i inspirujace do zastanowienia nad sobą smile
  • phoros 04.01.13, 17:43
    Ja właśnie jestem w trakcie czytania książki Tolle'a pt Nowa Ziemia smile
    --
    Przewodnik duchowy - ciało, umysł, duch
  • halev 21.05.07, 00:37
    Nie przepadam za zwrotami "trzeba", "muszę" itd. wink W związku z powyższym,
    polecę książki, które (moim zdaniem) warto przeczytać:

    1. Nowy Testament (bardzo inspirująca)
    2. Rozmowy z Bogiem - D.N. Walsh
    3. Anatomia duszy - C.A. Myss
    4. Dłonie pełne światła - B.A. Brennan
    5. Światło życia - B.A. Brennan
    6. Radykalne wybaczanie - C. Tipping

    Mogę też polecić 3 filmy:

    1. The Secret (oj sławny ostatnio)
    2. What the bleep do we know? (obie części)
    3. Peaceful warrior

    To tak na początek.

    Jeśli kto chce, może szukać wyłącznie sam, mnie jednakowoż książki bardzo
    pomogły (zwłaszcza pierwsza wymieniona - genialny podręcznik obsługi naszej
    rzeczywistości). Książka w ogóle nie może nas zmienić, może tylko nam pokazać to
    i owo, zmienić możemy się wyłącznie sami.

    A jakie książki czytałaś i w których Cię denerwowało to, o czym napisałaś? I
    czego oczekujesz od książki? Czego szukasz?

  • agnitum 22.05.07, 08:01
    Witam smile

    Książek no cóż... ciężko wymieniać... jest tego dużo.

    A co do filmów to dodam
    Niebiańska przepowiednia ! to jest film fabularny na podstawie książek Jamesa
    Redfielda (imdb.com/title/tt0398842/)
    Poza wymienionymi przez przedmówce, a nawet uważam że nr. 1 smile
    Film znajduje się na terenie większości wypożyczalni DVD w Polsce.

    A z filmów innego typu zgłębiam... ostatnio "Secret of the Matrix" Davida Icke'a.

    Agnitum
  • wandal1 22.05.07, 23:59
    "Możesz uzdrowić swoje życie" Louise L. Hay

    dla mnie rewelacja i podstawowa lektura obowiązkowa dla tych którzy pragną
    przemiany
  • amm06 21.05.07, 19:08
    Mysle ze na te naprawde wazne dla nas ksiazki po prostu trzeba byc gotowym.
    Poniewaz kazdy jest na innym etapie najlepiej jest dobierac sobie lektury
    intuicyjnie na podstawie tego co nas w danej chwili najbardziej pociaga.
    Ksiazka moze nam pomoc, bo gdy kierujemy nasza uwage ku poszukiwaniom prawd
    duchowych/praw zarzadzajacych rzeczywistoscia, poniewaz sie na tym skupiamy,
    intuicyjnie przyciagamy te ksiazki ktore w danym momencie sa nam najbardziej
    pomocne. Pelnia one wtedy funkcje nauczyciela. Wielu autorow zawiera w swych
    ksiazkach owoce wieloletnich poszukiwan, czesto mozna odnalezc w ich ksiazkach
    potwierdzenie swoich wlasnych obserwacji, oraz nowe odkrycia, ktorych jeszcze
    nie spraktykowalismy. Kiedy ksiazka do nas nie przemawia, wtedy po prostu nie
    jest dla nas odpowiednia (byc moze w danej chwili, byc moze nigdy).

    Autorzy ktorych znalazlam najbardziej pomocnych w moich dotychczasowych
    poszukiwaniach to:

    Emmet Fox, James Allen, Ernest Holmes, Joseph Murphy, Julia Cameron, Wayne
    Dyer, Florence Scovel Shinn

    Pozdrawiam cieplo smile


    --
    "Teach only love, for that is what you are" - Course in Miracles
  • mirek-73 27.10.09, 13:26
    Polecam nieznaną Ewangelię Jezusa.Można ją przeczytać na stronie:

    www.das-wort.com/polski/s007pl/s007pl.html
  • motyvvacja 22.05.07, 10:17
    Tak sie teraz zastanawiam nad tymi wszystkimi ksiazkami ktore przeczytalamsmile
    Musisz czytac,musisz duzo czytac.
    Chocby po to zeby umysl sie zorientowal czym jest.Jak juz bedzie wiedzial,to
    latwiej sie z nim mozna bawic w kotka i myszkesmile
    ALe bez wiedzy ani rusz.
    Wtedy gdy bedziesz stala na twardym gruncie, mozesz zaczac samotne poszukiwania.
    Staniesz sie swoim autorem,autorem swojego zyciasmile





    Secundum non datur
  • motyvvacja 22.05.07, 10:30
    Rozwoj duchowy bym nazwala droga do wolnosci-bo gdy jest wolnosc rodzi sie
    miloscsmile
    Gdy nie ma glupich wierzen czlowiek czuje sie wolny od wewnetrznego ucisku,czy
    poczucia winy,czy niskiej samooceny,zazdrosci,agresji,zadzy posiadania
    Czlowiek uwolniony od tych nabytych bzdetow,,,moze kochac i czuc sie kochanym.
    Jest wolny.smile
    I powiedzcie mi czy czlowiek ktory kocha,jest w stanie skrzywdzic?
    Czlowiek wolny jest w stanie skrzywdzic?
    Bo ja z cala pewnoscia powiem NOPE.
    Wiec po jaka cholere czegokolwiek nas uczono?,pokazywano rob tak, rob tak,a
    bedziesz dobrym czlowiekiem i beda cie ludzie kochac?..
    hahaahah
    co za fanaberie,,co za paradoks.
    Kochac to ja bede jak sie wlasnie pozbede tych wszystkich bzdetow
    wyuczonych.Jak bede od nich wolna.
    I To jest moja prawdziwa natura.
    ALe zeby to poczuc,tzreba poznac poprzez wiedze.
    Wiedza prowadzi do wolnosci..
    Chyba budda to napisal co?


    --
    Secundum non datur
  • mskaiq 22.05.07, 14:24
    Bez milosci nie zrozumiesz wiedzy, tylko milosc otwiera oczy. Piszesz ze chcesz
    sie uwolnic, mysle ze bez milosci jest to niemozliwe, te bzdety o ktorych
    piszesz beda silniejsze, mozesz sie ich pozbyc tylko kiedy odnajdziesz milosc,
    ktora bedzie silniejsza od wszystkich emocji ktore dostarcza cialo.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • oraw 22.05.07, 19:20
    Kena Wilbera
    i inne książki tegoz
    --
    Serdecznie pozdrawiam VIATORES!
    oraw
    one taste
  • solaris_38 15.09.07, 23:01
  • radykalnewybaczanie 30.05.07, 17:20
    Ja dodam jeszcze
    Michaela Newtona:
    "Wędrówkę dusz"
    "Przeznaczenie dusz" (dwa tomy)
  • ben_hur36 31.05.07, 13:57
    Jeśli mógłbym zaproponować to ponadto książki OSHO. Dają wiele do myślenia.
    Odpowiadaja na zadawane sobie pytania. ( "Świadomość - klucz do życia w
    równowadze oraz "Seks się liczy"). Tę drugą szczególnie polecam. Czaytanie tych
    książek jest jak narkotyk. Ciągle chce sie więcej i więcej czytać....
  • brzeczyszczykiewicz9 01.06.07, 16:52
    Z ostatnio czytanych pierwsza encyklika Benedykta XVI-Deus Caritas Est{Bóg Jest
    Miloscia}-szczerze polecam, z dawniej przeczytanych przypomnialem sobie rowniez
    o "Istnieje Tylko Milosc"Homilie na Pierwszy List sw Jana{wybor}-Sw
    Augustyna.Skojarzyly mi sie te pozycje niejako w zwiazku z niedawna lektura 1
    Listu sw Jana.
  • brzeczyszczykiewicz9 01.06.07, 20:39
    Ciekawa ksiazke w formie dialogu skomponowal O.Jacek Salij-"Rozmowy ze Świętym
    Augustynem"
  • brzeczyszczykiewicz9 03.06.07, 15:09
    Szczerze polecam rowniez "Wyznania" Św Augustyna
  • sanyu 07.06.07, 20:28
    www.racjonalista.pl/kk.php/s,3453
    czy my mówimy o tym samym Osho?? jak mozesz polecac czytanie czegos takiego??

    --
    Naszym obowiązkiem jest próbować, a owoc w ręku Boga.
  • amm06 09.06.07, 05:29
    Jak wspomnialam w poprzednim watku, w artykule ktory zamiescilas nie doczytalam
    sie zadnych negatywnych ocen na temat Osho, a nawet wrecz przeciwnie, wiec nie
    bardzo rozumiem na czym opierasz swoje pytanie?
    --
    "One who loves without conditions is never attached to the outcome."
  • motyvvacja 10.06.07, 10:58
    Sanyu akurat do ciebie nie docieraja nauki osho,nie rozumiesz jego
    przeslania.Dobrze.Bardzo cie prosze ,nie czuj sie odpowiedzialna za ocalanie
    calego kregu duchowego przed osho i jego mistycznym przeslaniem do ludzi.

    Tyle swiatow co umyslow.Akurat osho do ciebie nie dociera.Rozumie.
    Jesli chcesz to moge ci zaproponowac jakis swierszczyk ojca rydzykasmile

    --
    Si vis amari,ama
  • wandal1 11.07.07, 00:05
    może się wydawać że te ksiązki nie na te forum, ale...
    bogactwo to także klucz do szczęścia

    Robert Kiyosaki- trylogia
    "Bogaty ojciec, Biedny ojciec, "
    "Inwestycyjny poradnik bogatego ojca"
    "Kwadrant przepływu pieniędzy"

    i więcje na stronie
    www.bogatyojciec.pl/
  • tohania 11.07.07, 15:43
    Polecam gorąco!!
  • vajolka 08.08.07, 22:58
    Ależ jest mnóstwo ksiązek, o afirmacji, o podświadomosci, nadświadomosci.
    Swojego czasu wielkie wrazenie zrobila na mnie ksiazka "Potega podświadomosci" Murphiego. Jesli teraz przeanalizuję swoje zycie to jestem w tym miejscu w ktorym jestem dzieki naukom z jego ksiązek, świetna jest też "Moc przyciągania pieniadza"
    A co myslicie o kasiazkach i filozofii finansowej Kiyosakiego?
    Wiecej szczegółów o nim i jego ksiązkach na mojej stronie, zapraszam
    bryzav.blogspot.com/
  • brzeczyszczykiewicz9 15.08.07, 21:54
    "Twierdza wewnetrzna" Teresa de Cepeda y Ahumada
  • rozwduch 24.08.07, 20:42
    Do ściągniecia ... polecam:

    www.4shared.com/dir/3668548/dd248191/sharing.html
    stamtąd Odrodzenie Feniksa , Efekt Motyla i Motywacja bez granic - aczkolwiek
    cudów nie oczekujcie - autor przepisał kilkadziesiąt książek smile Joe Vitale,
    Anthony Robbinsa, Joego Smitha itp

    Gal Akronim
  • migotka3008 27.08.07, 21:18
    ja na 21 urodziny dostanę Rozmowy z Bogiem - Walsha; nie wiem jak to
    zmieni moje myślenie, bo jestem po Michaelu Newtonie (wędrówka dusz,
    przeznaczenie dusz), któremu wierzę;
    ale pewnie wiele książek przede mną jeszcze smile

    co możecie powiedzieć o Joelu Goldsmith'ie? Jedyne co czytałam to
    jego list do Sama smile
  • amm06 19.09.07, 21:35
    Ken Keyes - "12 Sciezek do Wyzszej Swiadomosci"

    W jez. angielskim tytul brzmi "Handbook to Higher Consciousness",
    tutaj mozna znalezc prawie caly tekst:

    insightandlove.com/sohwhatisandappreciate.htm

    --
    "There is no way to happiness. Happiness is the way."
  • agnitum 01.10.07, 19:14
    Hmm może dziwne ale na pierwszym miejscu chyba moim zdaniem powinna być:

    Biblia

    smile
  • srilankowiec 08.10.07, 20:00
    Absolutnie zgadzam sie z Agnitum co do Biblii{nr1 poza konkurencja}.
    Jedna z najwspanialszych ksiazek jak dla mnie, zdecydowanie sa "Wyznania" sw
    Augustyna, polecam z calego serca.
  • erzulie27 10.10.07, 08:26
    Jedno z pierwszych zrodel wiedzy o kosmitach smile
  • agnitum 12.10.07, 22:20
    Akurat coś ciekawego w niej czytam, a raczej studiuje obecnie smile

    --
    Moja muzyka
  • srilankowiec 02.10.07, 20:45
    I jeszcze mala-wielka ksiazeczka, klasyczna perelka "O nasladowaniu
    Chrystusa"-Tomasz a Kempis.
  • srilankowiec 10.10.07, 22:57
    Edyta Stein i Thomas Merton{z autorow ,ktorych tworczosc moim zdaniem jest
    rowniez godna uwagi}
  • paulajun 13.10.07, 16:46
    Kazda ksiązka czegoś uczy.Rozwija naszą wyobraznię.Zalezy jakie
    ksiązki sie czyta.ja czytam zarowno literaturę piękną, beletrystykę
    jak i literature motywacyjna.
    Doskonałe sa ksiązki Carnegiego,Ziga Ziglara,Oga Mandino,johna
    Maxwella,Fuhrmana,Kompayera,Robbinsa,Braina Tracego..
    Jesli czytam ksizkę nie z przymusu a dlatego ze szukam rozwizania
    problemow , lub dla przyjemnosci poznawania ,odkrywania wtedy bardzo
    pomagaja w zyciusmile
  • srilankowiec 13.10.07, 22:54
    www.ewangelia.com/page.php3?_text=ciesla
    "Jezus - więcej niż cieśla"- Josh McDowell Opis: Co wyróżnia Jezusa z Nazaretu?
    Czy był On tylko cieślą lub geniuszem religijnym? Dlaczego ludzie na całym
    świecie od niemal dwóch tysięcy lat wciąż o Nim pamiętają, zawierzają Mu swoje
    życie, a nawet oddają je jako męczennicy, świadcząc o tym, że On jest Kimś
    więcej niż żydowskim cieślą z dawnych czasów? Kim jest więc Jezus Chrystus? A
    przede wszystkim: kim On jest dla Ciebie? Książka Więcej niż cieśla to znakomity
    materiał dowodowy – logiczny, błyskotliwy i zwięzły – w którym każdy może
    zmierzyć się z postawionymi wyżej pytaniami. To nie jest tylko książka
    religijna, ale również intelektualne wyzwanie!
  • motyvvacja 17.10.07, 12:36
    'O Obfitosci i godziwym zarobkowaniu'NDWalsch
    WLasnie sobie ja czytam,polecam
    --
    Si vis amari,ama
  • srilankowiec 21.10.07, 16:19
    Dodam jescze Sw Jana od Krzyza,ktory byl postacia na tyle fascynujaca,ze mlody
    ksiadz Karol Wojtyla nauczyl sie hiszpanskiego aby moc czytac w oryginale jego
    teksty i napisac o nim prace doktorska.No i sw Tereska z Lisieux zwana
    mala,ktora jako jedna z zaledwie trzech kobiet w dziejach{po sw Teresie z Avila
    i sw Katarzynie ze Sieny}zostala wlaczona {w 1997r przez Jana Pawla II} do grona
    doktorow Kosciola.
  • srilankowiec 16.11.07, 22:54
    Przyszla mi na mysl jeszcze "Suma Teologiczna" sw Tomasza z Akwinu.
    Jednakze nie moge oprzec sie przemoznej checi aby wkleic ten fragment:

    Mój dziadek na kilka dni przed śmiercią pozostawił mi w spadku testament: –
    Będziesz Biblię nieustannie czytał – powiedział do mnie. - Będziej ją kochał
    więcej niż rodziców... Więcej niż mnie... Nigdy się z nią nie rozstaniesz... A
    gdy zestarzejesz się, dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie
    przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem do tej jedynej Księgi...
    (Roman Brandstaetter, Krąg biblijny, Warszawa 1986, s. 9.)
  • neptus 17.12.07, 11:58
    Można nie czytać nic. Można czytać bajki dla dzieci i znaleźć w nich
    wszystko, czego potrzebujesz. Cała mądrość jest już w Tobie. Książki
    mogą inspirowac lub ogłupiać. Wybieraj książki, które do Ciebie
    przemawiają. Prócz Lous Hay nie przeczytałam zadnej z wymienianych
    tu książek ale przeczytałam bardzo wiele innych. W każdej z nich
    znalazłam coś dla siebie, z zadnej nie biorę wszystkiego. Czytając
    ten wątek odnosze wrażenie, ze znalazłam się na katolickim forum
    religijnym. Niektórych to inspiruje, wiekszość ogłupia i nie pozwala
    samodzielnie mysleć. 99% pomysłów na życie, ktore nam przeszkadzają
    w zyciu pochodzi z zakazokazów religijnych. Jeśli chcesz dobre
    książki o Bogu, czytaj de Mello - wszystkie są świetne. Czytaj
    książki napisane przez dobrych psychologów oraz te, któe napisali
    ludzie, którym udało sie pokonac własne ograniczenia. Nie powielaj
    ich pomysłów, bo nie jesteś żadnym z tych autorów. Twoje problemy i
    Twoje talenty sa inne, Twoje własne. Książka ma słuzyc jedynie jako
    wyzwalacz Twoich własnych pomysłów. Co jest dobre dla kogoś, nie
    musi byc dobre dla Ciebie ale moze Cie obudzić.
    --
    Łatwo jest mówić, gdy ma się coś do powiedzenia, ale trudno jest
    mieć coś do powiedzenia, gdy trzeba mówić. [Tadeusz Kotarbiński]
  • srilankowiec 17.12.07, 18:42
    Notyfikacja odnośnie do pism ojca Anthony de Mello SJ

    Ojciec jezuita Anthony de Mello (1931 - 1987), pochodzący z Indii,
    jest bardzo znany dzięki swoim licznym publikacjom, które zostały
    przetłumaczone na wiele języków osiągając znaczną popularność.
    Często chodzi jednak o teksty przez niego nieautoryzowane. Jego
    dzieła mające prawie zawsze formę krótkich opowiadań, zawierają
    niektóre doniosłe elementy mądrości wschodniej, które mogą pomóc w
    osiągnięciu panowania nad sobą, zburzyć owe więzy i uczucia, które
    przeszkadzają w byciu wolnymi, zmierzeniu się w pokoju z różnymi
    wydarzeniami pozytywnymi i negatywnymi w życiu człowieka. Ojciec de
    Mello w swoich pierwszych dziełach, chociaż ujawniał wyraźnie wpływy
    prądów duchowości buddystycznych i taoistycznych, utrzymywał się
    jeszcze w ramach duchowości chrześcijańskiej. W tych książkach
    przedstawiał różne rodzaje modlitw: prośby, wstawiennictwa i chwały,
    jak również kontemplację tajemnic życia Chrystusa itd.

    Jednak już w niektórych fragmentach tych pierwszych publikacji, a w
    sposób nasilony w późniejszych pismach tego Autora, zauważa się
    coraz bardziej niebezpieczne odchodzenie od podstawowych treści
    wiary chrześcijańskiej. Objawienie dokonane w Chrystusie zastępuje
    on intuicją Boga bez żadnej formy i możliwości wyobrażenia dochodząc
    do określenia Boga jako czystej pustki. Aby ujrzeć Boga wystarczy
    patrzeć bezpośrednio na świat. Nic nie można stwierdzić o Bogu:
    jedyna znajomość jest nieznajomością. Pytanie o istnienie Boga jest
    już absurdem. To radykalne zaprzeczenie prowadzi także do negacji
    prawdy, że w Biblii znajdują się doniosłe potwierdzenia istnienia
    Boga. Tekst Pisma Świętego jest informacją, która służy jedynie do
    osiągnięcia wewnętrznego spokoju. W niektórych publikacjach osąd
    ksiąg świętych religii w ogólności, nie wyłączając Biblii, jest
    jeszcze bardziej radykalny: księgi te przeszkadzają, aby ludzie szli
    za własnym zdrowym rozsądkiem i czynią ich ograniczonymi i
    agresywnymi. Religie, włącznie z chrześcijańską, są jedną z
    podstawowych przeszkód w odkryciu prawdy. Ta prawda, zresztą, nie
    może być nigdy zdefiniowana co do swojej konkretnej treści. Myśleć,
    że Bóg własnej religii jest jedynym, znaczy poddać się
    fanatyzmowi. "Bóg", według Autora, powinien być widziany jako
    rzeczywistość kosmiczna, nieokreślona i wszechobecna. Ignoruje się
    charakter osobowy Boga, a praktycznie się go zaprzecza.

    Ojciec De Mello okazuje szacunek dla Jezusa i uważa się za
    Jego "ucznia". Jednak dla Autora Jezus jest tylko mistrzem na równi
    z innymi. Jedyna różnica polega na tym, że Jezus był "przebudzony" i
    całkowicie wolny, natomiast inni nie. Nie jest on uznany jako Syn
    Boży, lecz jako ten, który poucza, że wszyscy ludzie są dziećmi
    Bożymi. Także stwierdzenia o ostatecznym przeznaczeniu człowieka
    budzą wątpliwości. W niektórych miejscach mówi się o "rozpłynięciu"
    w Bogu nieosobowym na podobieństwo soli w wodzie. Przy różnych
    okazjach stwierdza się, że problem przeznaczenia po śmierci nie jest
    ważny. Powinno interesować nas jedynie życie obecne. W tym życiu
    jednak, według Autora, nie można mówić o obiektywnych zasadach
    moralnych, ponieważ zło jest jedynie nieznajomością. Dobro i zło są
    widziane jako rozumowe wartościowanie narzucone na rzeczywistość.

    Zgodnie z tym, co zostało wyżej przedstawione, jest jasne dlaczego,
    według Autora, jakiekolwiek credo lub wyznanie wiary, czy to w Boga,
    czy w Chrystusa, może tylko przeszkadzać w osobistym dostępie do
    prawdy. Kościół, czyniąc bożka ze Słowa Bożego zawartego w Piśmie
    Świętym, doprowadził do wypędzenia niejako Boga ze świątyni. W
    konsekwencji stracił autorytet nauczania w imię Chrystusa.

    Kongregacja Nauki Wiary, mając na celu troskę o dobro wiernych,
    uznała za konieczne stwierdzić niniejszą Notyfikacją, że wyżej
    przedstawione teorie nie są do pogodzenia z wiarą katolicką i mogą
    prowadzić do poważnych szkód.

    W czasie audiencji udzielonej Kardynałowi Prefektowi, Jego
    Świątobliwość Jan Paweł II zatwierdził niniejszą Notyfikację,
    uchwaloną na zebraniu plenarnym Kongregacji Nauki Wiary i nakazał
    jej opublikowanie.

    Rzym, w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary,

    24 czerwca 1998

    + Joseph Kard. Ratzinger - prefekt

    +Tarcisio Bertone SDB, arcybiskup emeryt Vercelli - sekretarz
  • neptus 17.12.07, 21:22
    Tak, kościół nie potrafił go docenić, był zbyt mądry i zbyt dobrze
    rozumiał i czuł boskość. Doświadczenie boga nie jest dostępne wielu,
    więc tym bardziej nie jest dostępne strażnikom tak skostniałej
    struktury.
    --
    Łatwo jest mówić, gdy ma się coś do powiedzenia, ale trudno jest
    mieć coś do powiedzenia, gdy trzeba mówić. [Tadeusz Kotarbiński]
    astroalgorytmy.eu/
  • srilankowiec 17.12.07, 22:48
    W notce chodzi chyba o ukazanie pewnych bledow doktrynalnych.Jezeli takowe
    zostaly rozpoznane,jako rzecz zrozumiala uwazam poinformowanie o tym
    ludzi.Daleki bym byl od stwierdzen,ze kosciol go nie docenial.Kosciol jako
    straznik prawowiernosci wyrazil swoja opinie w tym temacie,to wszystko.Co do
    dalszej czesci postu,nie zgadzam sie z tamtejszym stwierdzeniem,ale to przeciez
    nie to miejsce,nie ten watek.


    „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak
    tylko przeze Mnie”
  • srilankowiec 18.12.07, 00:25
    "JEZUS Z NAZARETU" Benedykt XVI Polecam


    Od Wydawcy

    Książka dotyczy fundamentu wiary każdego chrześcijanina – osoby Jezusa
    Chrystusa. Jest odpowiedzią na współczesny kryzys wiary i zaufania. W
    rzeczywistości zagubienia współczesnego świata, które obejmuje również
    postrzeganie osoby Jezusa z Nazaretu, Benedykt XVI z niezwykłą siłą ukazuje
    współczesnemu człowiekowi kim naprawdę był i jest Jezus Chrystus jako człowiek,
    Syn Boży i Zbawiciel. Dlatego wnikliwa lektura książki jest niezbędna dla
    współczesnego chrześcijanina.

    Ze wstępu:

    Książka o Jezusie, którą chcę teraz oddać w ręce czytelników, jest
    owocem mojej długiej wewnętrznej drogi.

    Rysa dzieląca „historycznego Jezusa” od „Chrystusa wiary” w ciągu
    ostatnich 50 lat stawała się coraz głębsza i te dwie rzeczywistości coraz
    bardziej oddalały się od siebie.
    Sytuacja ta jest dramatyczna dla wiary, ponieważ właściwy punkt
    odniesienia staje się niepewny: zachodzi obawa, że wewnętrzna przyjaźń z
    Jezusem, do której przecież wszystko się sprowadza, trafia w próżnię.

    W książce tej patrzę na Jezusa z perspektywy Jego wspólnoty z Ojcem,
    która stanowi właściwe centrum Jego osobowości i bez której niczego nie da się
    zrozumieć; w tej samej perspektywie jest On dla nas obecny także dzisiaj.

    Właściwie nie muszę nawet mówić, że książka ta żadną miarą nie jest
    wypowiedzią Nauczycielskiego Urzędu, lecz stanowi jedynie wynik mojego
    osobistego szukania „oblicza Pana” (zob. Ps 27,8). Zatem każdemu wolno mieć
    przeciwne zdanie. Czytelniczki i czytelników proszę tylko o odrobinę sympatii,
    bez której niemożliwe jest jakiekolwiek zrozumienie (...)

    Benedykt XVI

  • agnitum 18.12.07, 08:15
    Akurat tego autora bym nie polecał. Nie wydaje mi się aby były członek Hitlerjugend miał coś więcej do powiedzenia na temat niewspółczesnej mu osoby niż już istniejące pozycje.
    Poza tym od wieków Papieże jako głowy Kościoła (który już dawno obrał kurs na wzbogacanie i rozszerzanie wpływów a ignoruje i bezcześci naukę Jezusa) - pisali wiele ksiąg - wszystkie po to aby umocnić określoną doktrynę.

    Agnitum
  • srilankowiec 21.12.07, 11:35
    Z Wikipedii: W wieku 14 lat (w 1941 r.), wstąpił do Hitlerjugend, w
    której członkostwo było obowiązkowe od 25 marca 1939 r. Według
    korespondenta tygodnika National Catholic Reporter Johna Allena,
    Ratzinger nie podchodził entuzjastycznie do członkostwa w tej
    organizacji, odmawiał brania udziału w spotkaniach.

    Mysle,ze jednak warto zapoznac sie z tworczoscia obecnego papieza,ja
    przynajmniej jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.Jak do tej pory
    przeczytalem tylko "Jezusa z Nazaretu" i dwie dotychczasowe
    encykliki.Wszystkie te pozycje uwazam za godne polecenia.

  • agnitum 21.12.07, 15:32
    Witaj smile
    Kontynuujmy raczej temat wątku... ale jak już tak piszesz, to wikipedia nie jest tu żadną wiążącą i szanowaną encyklopedią smile
    Dodam, że są inne materiały na Internecie świadczące o tym, że wiele osób wyjechało z Niemiec w tamtym okresie aby uniknąć wcielenia do tej organizacji (dzieci ich). Tym samym rozwiązanie było.

    Nie ma sensu się spierać. Nikt nikogo na granicy Niemiec nie zatrzymywał przed rokiem 1938. Tym samym, jeśli ktoś przetrwał aż do 1941 roku (zaawansowane działania wojenne) to znaczy, że niekoniecznie bardzo mu ten stan rzeczy był obojętny.

    W każdym razie uważam, że są lepsi autorzy... a o Jezusie napisano już bardzo dużo i kolejne plagiaty nie są potrzebne tym bardziej z "interpretacją" człowieka, którego stanowisko jest utożsamiane w KK z ambasadą Boga na ziemi...
    Ten sam papież promuje wiele niezgodnych nawet z KK rzeczy, a na pewno niezgodnych z naukami Jezusa.
    Podaj jeden istotny punkt chociażby uwielbienie na Matki Boskiej, kiedy Jezus mówił WYRAŹNIE wielokrotnie "że tylko przeze mnie możecie przychodzić do Ojca mojego". Tych niezgodności jest o wiele więcej rzecz jasna.

    Pozdrawiam,
    Agnitum
  • srilankowiec 21.12.07, 18:58
    Tez nie uwazam wikipedii za jakies szczegolnie wiarygodne zrodlo
    dlatego tez zaznaczylem,ze to fragment akurat stamtad.Tak jak
    piszesz to nie ten watek,ale skoro pytasz chociazby o jeden istotny
    punkt odnosnie Matki Boskiej to moze:"Oto bowiem błogosławić mnie
    będą odtąd wszystkie pokolenia"
    a najlepiej caly fragment Ew. wg sw Lukasza 1,26-1,56
    Jezus "rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». 27 Następnie rzekł
    do ucznia: «Oto Matka twoja»"(J 19:26)

    Podrawiam

  • agnitum 21.12.07, 20:50
    Wybacz ale cytaty na które ja trafiłem świadczą o czymś zupełnie innym

    Poza tym co z tego że Jezus nazwał Marie swoją Matka? Czy to cokolwiek oznacza?
    Że mam czcić Jego Matke, a może i Jego babcie i ciotke również?

    Założyłem wątek o objawieniach Maryjnych - moglibyśmy tam kontynuować?

    Pozdrawiam,
    Agmoti,
  • raveness1 15.01.08, 05:00
    E. Stachura - Fabula Rasa.
    Dowiesz sie duzo o sobie, jesli odstawisz na bok swoj krzykliwy,
    wyrachowany umysl. W zglebianu tej lektury jest on kompletnie
    bezuzyteczny, a nawet szkodliwy.
    --
    www.oshoworld.com/onlinebooks/index.asp

    La sabiduría nace del encuentro del corazón y el intelecto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.