Dla mnie Agnitum wazne jest co ja moge zrobic, dla innych ludzi bo
tylko tak moge pomoc naszej planecie. Nie pomoge podejrzewajac
innych. Sieje wtedy strach, niepewnosc, jestem przeciwko innym. Wiem
ze strach czesto nazywany jest rozsadkiem. Im wiecej tego strachu
tym wiecej rozsadku, tym mniej pewmosci, tym wiecej wrogow. Strach
to przeciwienstwo milosci, ona nie podejrzewa, nie boi sie ludzi bo
probuje rozumiec i kochac innych.
Ludzie bogaci i wplywowi. Przez cala ludzka historie przewija sie
tysiace takich ludzi. Zadna z wielkich dynasti nie przetrwala
smierci, zniknely, pojawily sie inne aby znow zniknac.
Serdeczne pozdrowienia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.