Dodaj do ulubionych

metoda Silvy

04.12.07, 22:51
Co o niej sądzicie? ciekawa jestem Waszych doświadczeń, opinii. Czy może pomóc
w nerwicy?
Obserwuj wątek
    • yoginka2 Re: metoda Silvy 05.12.07, 08:41
      metoda Silvy to glownie praca z umyslem. Nie wiem czy poprzez swoj mozg mozna
      poradzic sobie z nerwica ..... co prawda uczy sie stanu relaksu (umysl w stanie
      alpha)- ale nie wydaje mi sie...... Metoda Silva to nie jest metoda uzdrawiania.

      Pozdrawiam.

      • lilith_6 Re: metoda Silvy 05.12.07, 12:06
        > Nie wiem czy poprzez swoj mozg mozna
        > poradzic sobie z nerwica(...) nie wydaje mi się

        A jak inaczej - niż poprzez "swój mózg" - Twoim zdaniem, można poradzić sobie z nerwicą?
      • neptus Re: metoda Silvy 05.12.07, 21:53
        yoginka2 napisała:

        > metoda Silva to nie jest metoda uzdrawiania.

        Metoda Silvy ma wiele zastosowań. Jako sposób na uzdrawianie daje
        podobno rewelacyjne efekty. Tak mówią ludzie, którzy to wypróbowali
        na sobie. Każdy sposób pracy z umysłem jest najlepszą drogą do
        trwałego uzdrowienia. Likwidujemy w ten sposób przyczynę choroby,
        więc znika i choroba - na zawsze.

        --
        Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
        astroalgorytmy.eu/
    • lilith_6 Re: metoda Silvy 05.12.07, 12:16
      Może. Każda metoda pracy z umysłem opierająca się na relaksie może pomóc. Oczywiście wszystko zależy od stopnia nasilenia objawów - przy zaawanasowanej nerwicy zwiększa się prawdowpodobieństwo porażki smile
    • mskaiq Re: metoda Silvy 06.12.07, 12:20
      Nie znam metody Silwy ale nerwica to strach ktory zwiazany jest z
      odczuciami somatycznymi ktore nie sa wyjasnialne medycznie.
      Umiejetnosc ignorowania odczuc somatycznych powoduje ze znika strach
      zwiazany z odczuciami somatycznymi i nerwica znika.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • oraw wiódł ślepy kulawego....... 06.12.07, 18:50
        Kochani!
        Metodę Silvy mozna POZNAĆ TYLKO PRZEZ PRZYSWOJENIE !
        Organizowane są kursy , znajdziecie sobie linki , trzeba przez to
        przejść i wtedy staje się ona , takim Waszym "narządem" .
        Przerobiłem to jakies dziesięć lat temu i POLECAM , szczególnie
        początkującym Wędrowcom na Ścieżce samopoznania.
        Uzdrawianie Metodą Silvy jest O.K.

        --
        Serdecznie pozdrawiam VIATORES!
        oraw
        one taste
          • neptus Re: wiódł ślepy kulawego....... 07.12.07, 23:06
            To prawda, że te kursy są dość kosztowne. Nie oceniałabym, że tym
            ludziom zalezy "tylko" na pieniądzach. To zawód jak każdy inny i za
            swoją pracę każdy chce zarobić jak najlepiej. Chetnych jest za tą
            cenę wystarczająco dużo, a to znaczy, ze wartość odpowiada cenie.

            Swoją drogą, zawsze mnie bawiło, że treningi "prosperity" są tak
            drogie, że dostępne są tylko dla tych, którzy ich właściwie nie
            potrzebują. smile
            --
            Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
            astroalgorytmy.eu/
            • avventura Re: wiódł ślepy kulawego....... 08.12.07, 00:45
              to jest rzeczywiście zabawne...smile i piszę to bez ironii...
              ciekawe kogo w takim razie ludzie, którzy organizują takie kursy
              postrzegają jako swoich potencjalnych przyszłych uczniów?
              czy w ogóle się nad tym zastanawiają?

              ja chciałam się zapisać na kurs Huny, polegający na spotkaniach
              wyjazdowych...przez rok! jakoś mnie ta forma zbytnio nie zachęciła,
              choć to by była pewnie ciekawa odskocznia...., ale przecież nikogo
              tam nie znam, nie wiem czy będzie mi to odpowiadać, czy zgram się z
              ludźmi, ect.
              nie zainwestuję energii, czasu i co za tym idzie także pieniędzy w
              ciemno....

              u nas chyba nie ma zbyt wielkiego wyboru podobnych kursów...
              choć dla mnie nie wiem co jest lepsze: niewiele do wyboru czy zbyt
              wiele do wyborusmile)))

              sama sobie organizuję tajne kompletysmile tylko brak mi pewnej
              systematyczności...smile
              pozdrawiam wszystkich gorącosmile)))

              ps. oraw, podzielisz się swoim doświadczeniem i opowiesz na jakim
              byłeś/aś kursie?smile

              --
              ave i salve smile
            • elle666 Re: wiódł ślepy kulawego....... 08.12.07, 13:09
              naturalnie, że nie wszystkim tym ludzion zależy tylko na kasie i
              wiadomo, że muszą z czegoś żyć. jednak jeżeli dzownię w sprawie
              kursu silvy, a pani przyjmująca zapisy zaczyna nachalnie namawiać
              mnie na jakieś indywidualne spotkanie oczyszczania czakr za 200 zł i
              wyskakuje z tekstami "no przecież na kosemtyczketeż musisz tyle
              wydac', no to kiedy kochana przyjdziesz, jutro? a moze dzisiaj
              jeszcze? no dlaczego nie chcesz? to sorry, ale dla mnie jest tu cos
              nie w porzadku
              • yoginka2 Re: wiódł ślepy kulawego....... 08.12.07, 15:43
                mnieman, ze chodzi o Sabine Czubacka. pare lat temu napisalam skarge do Andrzeja
                Wojcikiewcza na ww pania. Skonczylo sie wtedy upominien tej pani i jak widze
                nadal dziala swoimi metodami smile
                --
                "Jeśli szukasz, jeśli pragniesz drogę swą odnajdziesz....."
                  • yoginka2 Re: wiódł ślepy kulawego....... 08.12.07, 21:05
                    nie ma sensu pisac. zastanawia mnie tylko czemu Andrzej Wojcikiewicz nadal
                    wspolpracuje z ta osoba ? niewatpliwie traci przez nia klientow (uczestnikow).
                    Nie bylam pierwsza osoba ktora sie na nia skarzyla i zapewnie nie bede ostatnia.
                    No coz -jego wybor. Jednak jako dyrektor na Polske metody Silva powinien chyba
                    dbac o dobry wizerunek i dobre imie ?


                    _____________________
                    Jestes moim najlepszym snem. Snem jaki przyszlo mi teraz snic. Snem na same
                    pogodne dni.
              • neptus Re: wiódł ślepy kulawego....... 08.12.07, 15:52
                Ano, faktycznie, to jest komiwojażerka, nie ezoteryka. Wygląda to
                mniej więcej, jak wróżby sms-owe, gdzie zatrudnia sie dziwczyny,
                ktoh zadaniem jest gadanie bzdur w imienu "wróżki" i namawianie na
                kolejne sms-y. takie przypadki nalezy napiętnować z imienia i
                nazwiska, by uprzedzac potencjalnych klientow.
                --
                Organizowanie chaosu kończy się chaosem organizacji.
                astroalgorytmy.eu/
                • polaquinha Re: wiódł ślepy kulawego....... 08.12.07, 21:32
                  Osobiscie przekonania do metody Silvy nie mam (w sumie racjonalnego
                  wytlumaczenia nie mam ale mi nie lezy i juz!), jednak kolezanka, ktora dosc
                  gleboko, acz amatorsko, sie w to zaangazowala i poznala osobiscie srodowisko
                  organizujace kursy dosc dobrze, radzila aby w miare mozliwosci zrobic taki kurs
                  prowdzony tylko przez samego Andrzeja Wojcikiewicza...
                  Co jest jednoczesnie dosc trudne jakoze on bardzo rzadko kursy pierwszego
                  stopnia prowadzi-z tego co wiem.

                  --
                  ...the anwser must be : "Your wish is my command!"
                  big_grin
                      • elle666 Re: wiódł ślepy kulawego....... 09.12.07, 00:20
                        problem w tym, że osoby, które dzwonią tam po raz pierwszy nie
                        wiedzą, że sabinkę trzeba omijać. ja się na razie zraziłam, bo już
                        dawano nie spotkałam kogoś tak nachalnego i łapczywego na pieniadze.
                        chyba najpierw poczytam więcej na ten temat...
                        • yoginka2 Re: wiódł ślepy kulawego....... 09.12.07, 08:40
                          tez sie nad zastanawiam po co taki organizator szkolenia, ktorego lepiej omijac
                          -ale to widac sekret Andrzeja.

                          Od siebie moge dodac, ze Silva jakis wielkich zmian w moim zyciu nie poczynila.
                          Jesli masz dostep to obejrzyj film: "The Secret" lub przeczytaj ksiazke "Sekret"
                          -teraz jest dostepna w ksiegarniach.

                          Pozdrawiam smile
                          --
                          "Jeśli szukasz, jeśli pragniesz drogę swą odnajdziesz....."
                    • agnitum Re: wiódł ślepy kulawego....... 09.12.07, 16:40
                      Boże to On jeszcze żyje (Andrzej Wójcikewicz)? Myślałem, że Orionidzi zupełnie
                      mu zawrócili już w głowie smile
                      Dalej prowadzą te chanelingi z "Boską" istotą z Egiptu?

                      Jejku że taka osoba jak Andrzej dała się w to wciągnąć...

                      Ps.
                      A zresztą... Zahi Hawass - strażnik astralny tfffuu znaczy się ziemski skarbów
                      nie da tknąć smile

                      Pozdrawiam smile
                      Agnitum
                        • agnitum Re: wiódł ślepy kulawego....... 10.12.07, 08:17
                          No witaj smile

                          Ta istota, która jest tym "Znawcą" wydarzeń 2012 roku itp. straszy i tylko
                          straszy. Że jeśli nie zrobimy tego czy tamtego to świat się zawali smile Ma
                          wielokrotne roztrojenie jaźni. Kłamie i mówi niespójne rzeczy - nawet w obrębie
                          kilku sesji są poważne nieścisłości - zauważyło to bardzo wiele osób.

                          Śmieszy mnie ta sprawa smile - jestem przekonany, że osoba (istota) ukrywająca się
                          po drugiej stronie jest zbyt zagubioną aby nawet kłamać spójnie.

                          Jednym słowem uważam wstyd smile
                          Pani Lucyna, Andrzej Wójcikiewicz i inne osoby z projektem związane zatraciły
                          poczucie rzeczywistości i subiektywnej oceny informacji, które dostają - próbuje
                          postawić się w Ich położeniu - faktycznie po tylu latach bardzo trudno byłoby mi
                          się przyznać, że jest to jedna wielka "ściema" smile

                          Agnitum
    • bezsensu70 Re: metoda Silvy 11.12.07, 08:10
      ha, a ja nadal nie wiem czy warto iść na kurs, czy lepiej z książki...No
      oczywiście jeśli iść to mam na myśli nie jakąś tam Czubacką tylko np. tego
      Wójcikiewicza czy Królickiego...
      • agnitum Re: metoda Silvy 11.12.07, 08:50
        Moim zdaniem warto iść na kurs. Książki tą wiedzę uzupełniają.

        No chyba, że jest ktoś na tyle pracowity i oddany temu - to pewno wiedza z
        książki też załatwi część kursową.

        Agnitum
      • elle666 Re: metoda Silvy 11.12.07, 13:36
        no tak, tylko Czubacka wspólpracuje z Wójcikiewiczem, wiem, że na
        tych kursach na pewno sie pojawia, mowila mi też, że to oma 15 lat
        temu sprowadzila metodę Silvy do Polski
      • cyrane warto! 24.01.08, 22:23
        bylam, zobaczylam, polecam. dopoki samemu sie nie wypróbuje na
        własnej skórze, zadne rady innych i opinie na nic sie zdadza. to
        tylko 300 zł, a moze akurat w twoim przypadku cos ci ta metoda
        pomoze.Ja bylam kilka razy na kursie u Krolickiego (jego polecam
        zdecydowanie) i choc wszystkiego nie stosuje, to jednak cos dla
        siebie z tej metody wybralam i konkretne namacalne efekty sa a
        najwazniejsze jest to, ze nabralam troche innego widzenia
        rzeczywistosci.
        • bezsensu70 Re: warto! 25.01.08, 08:15
          a czy możesz napisać coś więcej? Mojemu mężowi spodobała się ta metoda i zaczął
          ją już stosować, ale z książką. Czy uważasz, że kurs daje coś więcej? Mnie np.
          nie spodobało się jedno z ogłoszeń reklamowych kursu, gdzie napisano czerwonym
          drukiem, że zaleca się najpierw przejście kursu, a dopiero potem ewentualne
          pomaganie sobie książką, a broń boże odwrotnie, bo coś tam nie wyjdzie i się
          poprzestawia. Nie lubię takiego naciągactwa. Druga sprawa to problem z liczeniem
          od 1 do 100. Mój mąż ma duże problemy z koncentracją, nie potrafi policzyć, bo
          co chwilę odbiega myślami i nie pamięta na jakiej jest liczbie, albo zasypia.
          Czy jest na to jakiś sposób? Może uczą tego na kursie?
          Pozdrawiam i życzę powodzenia.Asia.
          • ayla76 Re: warto! 09.01.09, 11:17
            Moim zdaniem warto. Byłam teraz na kursie w grudniu w Warszawie. Najtrudniej przebrnąc przez P. Sabinę, właściwie po rozmowie z nią zrezygnowałam. Potem poszperałam w necie i okazało się, że jak się ją przebrnie dalej idzie jak z płatka. Zadzwoniłam drugi raz po jakimś czasie, krótką ją uciełam i mnie nie namawiała. Wyczuła, że się nie da i przestała być namolna.
            Kurs jest super, bardzo mi sie podobał, jedynie do Projektu Cheopsa nie wiem sama jakie mam nastawienie, ale to z samymi metodami Silvy raczej nie ma nic wspólnego. O tyle lepiej zaczynac od kursu niż od książki, że na kursie uczysz się wchodzić prawie automatycznie w stan alfa. Tak czy inaczej, na kolejny kurs zapisałam mamę, a sama zamierzam powtarzać, żeby sobie wszystko dobrze poukładać.
            --
            Ania mama
            Kacperka i Igorka
    • zbigniew31 Re: metoda Silvy 26.12.07, 12:40
      metody Silvy działają , można nauczy sie ich z książki w stopniu wystarczającym do projektowania swojego stanu duch/zdrowia i to właśnie jest w nich niebezpieczne . Otrzymujesz bowiem dostęp do zasobów "apteki" z których korzystanie bez odpowiedniej wiedzy psychologicznej zwłaszcza , może spowodowac eskalację problemu , lub co najmniej uzależnienie od codziennego stosowania ich , podobnie jak uzależnia pigułka przeciwbólowa ...Problemy bowiem jakie wywołują nerwicę nie znikają z otoczenia , nadal wywierając niekorzystny wpływ , a projektowanie swego dobrostanu przypomina raczej przyjęcie dawki medykamentów i owszem wszystko jest wspaniale dokąd... pewnego dnia nie zapomnisz by zaprogramowac swój dobrostan na jutro , wówczas wszystkie problemy stają się dziesięciokrotnie poważniejsze , nie mówiąc już o tym , że na dłuższą metę takie działanie skutkuje wyczerpaniem hormonu szczęścia -podobnie jak to jest w przypadkach uzależnienia od amfetaminy ...
      Jednak wszystko jest dla Ludzi , trzeba tylko byś świadomym niebezpieczeństw i lepiej w sferze psychiki zawsze zasięgnąc rady specjalisty .
      Osobiście bardzo się dziowię polecaniu przez Autorytety tej metody , wytworzenia swego wirtualnego w psychice doradcy ... toż to nic innego jak prosta droga do rozszczepu osobowości ..
      pozdrawiam smile
      z
      • kotka_w_marcu Re: metoda Silvy 03.01.09, 19:16
        Hahaha!!! smile)))))))))) Rozszczep osobowości, dobre!
        Oplułam monitor i spadłam pod biurko.
        Dobra, żeby nie obrażać jak ty to zrobiłeś, napiszę tylko tyle: pierwszy raz
        byłam na kursie Silvy w roku 2001, a potem co jakiś czas robiłam powtórki, znam
        dość dobrze sposób prowadzenia zajęć trzech osób, które mają uprawnienia do
        prowadzenia tego kursu w Polsce.
        Po pierwsze - poprawiła mi się zdolność do koncentracji i to w sposób
        zdumiewający, bo myślałam, że nijak tego nie zmienię, a myśli miałam jak pijane
        małpy - każda robi swoje i moje sprawy ma gdzieś.
        Po drugie, metoda ma na celu zmianę sposobu postrzegania rzeczywistości, która
        nas otacza, ale nie tak, jak ty to sobie wyobrażasz. Nikt nagle nie zacznie
        widzieć piekła i szatanów, tylko zacznie reagować spokojem na nowe sytuacje,
        czasem niepokojące, czasem trudne, na emocje typu gniew i złość itd.
        Co do programowania, toś walnął taką bzdurę, że na twoim miejscu czerwieniłabym
        się do końca życia. "Leczenie" w laboratorium ma usuwać problemy, a nie tworzyć
        nowe.
        Po co w takim razie warunkuje się postawę, że wszystko co usłyszę mogę przyjąć
        albo odrzucić - i zależy to tylko ode mnie? Po co warunkuje się że nie nauczę
        się wywoływać żadnych chorób i nie ma od tego wyjątku? Żeby kogoś uzależnić?
        Zabić może?
        A może wróć do świerszczyków ojca Rydzyka i zajmij się swoim życiem?
        • szizumami Re: metoda Silvy 03.01.09, 19:31
          ...witaj kocico -----ale prychnęłaś przeciągle na faceta...!

          humor mi poprawiłaś
          huzia na nich!!![bom sie też wściekła dziś ---na "spodnie"]

          ożywiaj to forum dziewcze...!


    • bezsensu70 witam po długiej przerwie 09.01.09, 14:16
      Widzę, że wątek żyje, więc napiszę Wam co u mnie. Jeśli chodzi o mojego męża to
      on generalnie jest niechętny do wszelkich zorganizowanych form, więc nie chciał
      skorzystać. Ale dał sobie radę sam ze swoimi problemami i teraz jest z nim
      prawie dobrze. Odwalił kawał dobrej roboty. No cóż, każdy znajduje dla siebie
      najlepszą drogę i czuje co może mu pomóc.

      Na kursie Silvy byłam natomiast z 12-letnim dzieckiem, który zaczął przejawiać
      lekkie objawy jakby fobii szkolnej (mimo, że jest bardzo inteligentny i dobrze
      się uczy). Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektów. Syn nabrał pewności siebie,
      wiary we własne siły, na wiele rzeczy patrzy dojrzale, ogólnie zmienił się na
      korzyść. Wcześniej uczył się dobrze, teraz uczy się bardzo, bardzo dobrze.

      Zachęcona własnym doświadczeniem i Waszymi opiniami(w większości pozytywnymi)
      przymierzam się tej wiosny sama iść na kurs.
      Pozdrawiam. Asia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka