sonia.low.pl/sonia/ono/3sz.htm
"Ruchy antyszczepionkowe" czy walka z bezmyślnością.
Dr n.med Jerzy Jaśkowski
Przed około rokiem Forum Ekologiczne, Biuletyn Izby Lekarskiej oraz
Pielęgniarskiej zamieściły Raport Alana Philbiego na temat szkodliwości masowych
szczepień całych populacji. Szczepień tak na wszelki wypadek. Niektórzy
profesorowie np. p. prof. Wiesław Madzik z Warszawy zaczęli obieżdżać Kraj z
referatem o jakiś ruchach antyszczepionkowych w Polsce. Wcześniej do żadnej z
Redakcji które zamieściły ten referat nie przysłał ani pisma z koreferatem ani
żadnych uwag na temat danych podanych w Raporcie Philipsa. Tak więc jeden
artykuł urósł do ruchów antyszczepionkowych.
Przed kilku dniami natomiast, dotarł do mnie referat panów profesorów
Państwowego Zakładu Higieny z Warszawy poświęcony jakoby mojemu referatowi na
temat szczepień. Autorom zabrakło zwykłej odwagi cywilnej i zamiast przesłać,
jak to wynika z dobrych obyczajów Prawa Prasowego jak również Kodeksu Etyki
Lekarskiej ten koreferat czy to autorowi czy też do Redakcji która tekst
opublikowała, jeżdzą po Polsce, za pieniądze podatników, rozdają swoje
opracowanie, nie informując autora o tym fakcie. Jeszcze lepiej zachowują się w
Warszawie, podając na swoich kursach różne konfabulacje np, że tytuł lekarza
sobie przywłaszczyłem i tym podobne. No cóż, czym skorupka za młodu nasiąknie
tym na starość trąci.
Przechodząc do wymienionego opracowania, Panowie Profesorowie z PZH zachowują
się tak, jakby nie znali pojęcia ani czasu ani miejsca na ziemi. Już na
pierwszych stronach zażegnują się, że nie znają opracowania, które stanowi
podstawę referatu ale skoro dr. J. Jaśkowski je streścił to on jest autorem.
Jest to prosty chwyt socjotechniczny z archiwum KGB, no bo przecież nie wypada
atakować Departamentu Epidemiologii Stanów Zjednoczonych za podanie danych, ale
jakiegoś lekarza z Polski to można bezkarnie. Lepiej więc przyznać się do
nieznajomości opracowania amerykańskiego, aby tym skuteczniej konfabulować na
temat "opracowania" (w opracowaniu wyraźnie zaznaczono, że to jest streszczenie
raportu amerykańskiego) polskiego. Autorzy w swoim koreferacie zachowują
wszelkie zasady cywilizacji żydowskiej i turańskiej ; nie ważne co mówi, ale kto
mówi.
Poniżej omówione zostaną niektóre fragmenty koreferatu.
Przechodząc do szczegółów Profesorowie na stronie pierwszej podają: "W krajach w
których szczepienia ochronne przyczyniły się do dramatycznego zmniejszenia się
liczby zachorowań i zgonów z powodu chorób zakaźnych..." W jednym zdaniu dwa
nieporozumienia. Po pierwsze, jeżeli się wymienia kraje to należałoby podać je z
nazwy. Od kilku wieków poszczególne państwa mają swoje nazwy i większość
społeczeństwa nimi operuje. Chyba, że nie ma takich państw. Po drugie, jeżeli
nastąpiło zmniejszenie, to nie dramatyczne tylko szczęśliwe. Tak przynajmniej
powinien sądzić każdy lekarz. Przecież lekarzowi zależy na zwalczaniu choroby.
Płacze i dramatyzuje tylko kupiec, bo mu się zmniejszył rynek zbytu a więc i zyski.
Na stronie trzeciej Profesorowie PZH podają, że w republikach byłego sojuzu
sowieckiego akcja byłego pracownika Instytutu Kontroli Szczepionek z Moskwy dr
G. Czerwonskowo, doprowadziła do zmniejszenia wykonania szczepień i wybuchu
epidemii w byłym ZSRR, a także w innych krajach w tym i w Polsce. I znowu parę
uwag. Dlaczego właśnie pracownik Instytutu Kontroli Szczepionek wystąpił
przeciwko szczepionkom? Nie wyjaśniono!!! Po drugie, w Rosji nie szczepiono i
wybuchła epidemia, teoretycznie wg starej ideologii, logiczne! Ale w Polsce i
innych krajach szczepiono w tym czasie w 99.9%, a także w rejonach
przygranicznych, gdzie kontakt z Rosjanami był łatwy wybuchła epidemia.
Dlaczego? Zapomniano wyjaśnić!!!
Po trzecie wiadomo wszystkim, jako tako śledzącym sytuację w byłym ZSRR, że
panuje tam głód, że przez pół roku i więcej nie wypłaca się pensji, że brak
pieniędzy na ubrania a co dopiero mówić o mydle i jako takiej higienie. W tych
latach przebywałem w tamtym rejonie i zapach szpitalny to był fenol i amoniak
(mocz). Podobny zapach był na dworcach kolejowych, pociągach i w ogóle wszelkich
publicznych pomieszczeniach. Tak, że oczywistym jest fakt zaniedbań
higienicznych i to nie od dziś ale od wielu lat. Nie należy zapominać, że Rosja
jest krajem zajmującym także czołowe miejsce zachorowań na trąd i wiele innych
chorób zakaźnych. Zawsze z higieną była na bakier.
Wystarczyło być w latach 70 czy teł 80 w np tamtejszych szpitalach. Nie należy
zapominać o higienie żywienia, ubikacjach itp. sytuacjach w życiu publicznym w
Rosji a wszystko stanie się jasne dlaczego będą wybuchały okresowe epidemie.
Na stronie czwartej Profesorowie PZH podają, że jako kraj cieszymy się dobrym
stanem zaszczepienia dzieci w wieku poniżej dwóch lat przeciwko wirusowemu
zapaleniu wątroby B. No właśnie, wprowadzamy szczepienia przeciwko WZW B w
sytuacji kiedy Departament Epidemiologii USA ogłasza, że dzieci szczepione
przeciwko WZW chorują pięć razy częściej na zapalenia wątroby od dzieci nie
szczepionych. Ciekawe nieprawdaż! I to wprowadzamy szczepienia (1997 rok w
Gdańsku) kiedy wiadomo, że od 6 lat zachorowania na WZW zmniejszają się
systematycznie bez szczepień. Mało tego, wprowadza się szczepienia kiedy wiadomo
po pierwsze, że tzw wszczepienne zapalenia wątroby to jest nazwa sprzed 30 laty
i dzisiaj już studenci medycyny wiedzą, że zachorować na tę chorobę można
zarówno przy pocałunku jak i stosunku, że 10% małżeństw, z których jeden z
partnerów chorował zaraziło drugiego partnera. Wprowadzają "nasi eksperci"
szczepienia czyli obcogatunkowe białko do organizmu rozwijającego się człowieka
w sytuacji kiedy w całej Polsce nie zamknięto ani jednego szpitala z powodu
wyhodowania wirusa na sali operacyjnej, kiedy powszechne w użyciu są wszelkiego
rodzaju sprzęty jednorazowego użytku. W tej sytuacji nie tylko, że brak podstaw
do narażania dzieci na powikłania ale także brak podstaw na naciąganie
społeczeństwa na dodatkowe wydatki. Bo albo wprowadzamy jednorazówki (wysokie
koszta), albo szczepienia, albo zmieniamy system sterylizacji. Ale nie możemy
robić wszystkiego jedocześnie. Tak nakazuje zdrowy rozsądek. Dodatkowy podatek
od społeczeństwa, którego spora część nie posiada pieniędzy na wykup lekarstw
ratujących życie, o czym szeroko donoszą specjaliści z ochrony zdrowia!!! Jest
to po prostu niemoralne.
W następnym akapicie koreferatu pojawia się lawina przymiotników, których z
powodu oszczędności lasów nie warto cytować ani ustosunkowywać się do nich.
...