Witajcie chwilowo z innego konta
www.dziennik.pl/polityka/article318488/Jemy_zmutowana_zywnosc_Rzad_to_akceptuje.html
Jemy zmutowaną żywność
Polska jest jednym z pięciu krajów Unii Europejskiej o największych uprawach roślin genetycznie zmodyfikowanych - wynika z danych amerykańskiej organizacji monitorującej rynki rolne (ISAAA). Mamy problem, bo rząd przyznał, że tego nie kontroluje. Skutki, jakie niesie ze sobą spożywanie zmutowanej żywności, poznamy za wiele lat.
W 2008 roku aż trzy tysiące hektarów było wykorzystane w naszym kraju na uprawy GMO, dziewięć razy więcej niż rok wcześniej. Tylko Hiszpania, Czechy, Rumunia i Portugalia miały większe zasiewy. To dane ISAAA. Polski rząd nie potrafi powiedzieć, ile jest takich upraw. Dlaczego? "Bo nie ma przepisów, które pozwoliłyby na monitoring" - odpowiada Małgorzata Woźniak odpowiedzialna za żywność GMO w Ministerstwie Rolnictwa. Jej zdaniem projekt stosownej ustawy znajdzie się w Sejmie dopiero w marcu.
Podkreśla jednak: "Rząd jest przeciwny takim uprawom, podobnie jak przytłaczająca większość Polaków"
Rozwój upraw genetycznie zmodyfikowanych mógłby bowiem zniweczyć wizerunek naszego kraju jako producenta zdrowej, tradycyjnej żywności. Mimo to rząd Donalda Tuska musiał się wycofać z zakazu takich upraw wprowadzonego przez jego poprzedników. Polska nie potrafiła udowodnić Brukseli, że GMO jest szkodliwe dla zdrowia. Do tej pory spór w tej sprawie ciągnie się w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości.
Na razie w Unii dopuszczalne są jedynie uprawy zmodyfikowanej przez amerykański koncern Monsanto kukurydzy typu Bt odpornej na szkodniki. Jednak już w przyszłym tygodniu Bruksela podejmie decyzję w sprawie dwóch kolejnych odmian kukurydzy, a zaraz potem soi przeznaczonej już nie na paszę, ale do bezpośredniej konsumpcji.
"Rząd musi jak najszybciej skontrolować, gdzie znajdują się te uprawy i czy mogą zarazić sąsiednie pola" - mówi DZIENNIKOWI Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. "Sytuacja nie może wymknąć się spod kontroli" - dodaje.
www.tvp.pl/informacje/agrobiznes/wideo/12022009
Wiadomość w TVP na temat GMO w Polsce
www.dziennik.pl/polityka/article317802/Tusk_genetycznie_modyfikuje_Polske.html
Tusk genetycznie modyfikuje Polskę
Polska staje się europejską potęgą w uprawach roślin genetycznie zmodyfikowanych (GMO). Nasz kraj jest jednym z siedmiu państw Unii z takimi uprawami. Ich obszar rośnie tak szybko, jak nigdzie indziej. Ten "genetyczny skok" nastąpił po objęciu władzy przez rząd Donalda Tuska.
W ubiegłym roku kontrowersyjne rośliny GMO zajmowały w naszym kraju ok. 3 tys. hektarów, aż dziewięciokrotnie więcej niż rok wcześniej - podało stowarzyszenie producentów roślin genetycznie zmodyfikowanych ISAAA (International Service for the Acquisition of Agri-biotech Applications). To tyle samo, co w Niemczech.
Uprawy roślin genetycznie zmodyfikowanych zajmą większą powierzchnię w Unii jedynie w Hiszpanii, Czechach, Rumunii i Portugalii. Na razie Bruksela dopuszcza jedynie uprawy odpornej na szkodniki odmiany kukurydzy, ale wkrótce mają zostać wprowadzone na rynek inne rośliny GMO.
Gwałtowny wzrost powierzchni upraw w naszym kraju nastąpił po objęciu władzy przez rząd Donalda Tuska, który w przeciwieństwie do swoich poprzedników nie ma zastrzeżeń do nowego typu żywności.
Jej zwolennicy wskazują, że rośliny genetycznie modyfikowane są tańsze w uprawie, bo zapewniają większą wydajność i nie wymagają użycia pestycydów. Z kolei przeciwnicy podkreślają, że GMO mogą mieć destrukcyjny wpływ nie tylko na całe ekosystemy, ale też na zdrowie ludzi.
Niestety

jak widać rząd obecny nie jest naszym rządem, ma gdzieś to co myśli społeczeństwo i wprowadza coś co wielu naukowców udowodniło że jest szkodliwe i zabójcze dla naszych organizmów. Powoli dochodzimy do zniszczenia.
Agnitum