Spotkania ezoteryczne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam!
    Pracuje nad soba juz sporo lat.Moge powiedziec ze rozwinela sie
    silnie moja intuicja.kontakt ze soba i SILA WYZSZA,czuje sie czesto
    prowadzona aczkolwiek to jest ciagly rozwoj...praca nad soba,wzloty
    i upadki na tej drodze ale i duzo szczescia i radosci.
    Szukam w tej chwili miejsca gdzie ludzie sie spotykaja by
    powymieniac doswiadczeniami,swoimi sukcesami a i potknieciami a
    takze metodami ktore im pomagaja nawiazac coraz lesze relace z
    BOGIEM,ze soba,ludzmi.
    Oczywiscie mysle o miejscu ktore bedzie dostepne dla wszystkich
    czyli za jakas minimalna oplata a moze juz ktos inicjuje takie
    spotkania u siebie bo ma takie mozliwosci!
    Na tej drodze kazdy idzie jakby sam....lecz tak niemusi byc
    doslownie bowiem wiezi glebokie,duchowe potrafia wzmagac niesamowita
    energie transformacji duchowej i na pozor czlowiek moze isc do
    przodu szybciej niz szedlby w pojedynke.
    Zyjemy w czasach gdzie czas jest zlotem bo jest ciagly pospiech,lecz
    warto sie zatrzymac i znalezc czas na rozmowy i nawiazywanie
    glebokich relacji bo to chyba najwazniejsze dla duszy.
    Jesli ktos juz ma informacje o takim miejscu prosze sie podzielic ta
    nowinka.
    Pozdrowionka
    • Wotak,

      A przepraszam, niby skąd jesteś pewna że ta Siła Wyższa z którą się kontaktujesz jest Bogiem? smile
      A może ta SW ma inne pochodzenie?

      Bardzo wiele technik jak to mówisz "ezoterycznych" "nie prowadzi" do sił Boskich. Raczej jest celowo wymyślonym sposobem uzależnienia, dawania tego co się chce - w zamian za ciągnięcie energii i żądanie spłaty w określonym momencie życia. Coś o tym wiem.
      Te "świetliste" energie takie właśnie są.

      Powtarzam jeszcze raz. My jako planeta ziemia jesteśmy ODCIĘCI od energii boskich - na razie. Taki był plan wszechświata wobec nas - taki jest etap ewolucji. Na 3 gęstości nie ma możliwości komunikacji z czystą energią miłości

      Poza tym po co takie spotkania?
      Czy nie lepiej spotkać się po to aby wzajemnie się poznać, bez kontekstów ezoterycznych? Weźmiesz odpowiedzialność za metody, które polecisz na takim spotkaniu? Heh? Jeszcze raz napiszę "Pełną odpowiedzialność", że to co polecasz nie jest okupione w przyszłości czymś innym?

      Spójrz na świat dookoła. Ci sami ludzie, którzy pchają ezoterykę do przodu, są Guru, że tak powiem; Ci sami ludzie stoją lub są bezczynni wobec okrucieństw, które się nasilają.

      Ezoteryka chyba ma jedną poważną wadę. Otóż obiecuje złote góry na indywidualnej ścieżce poznania. O ile wątpliwa jest ta ścieżka o tyle zapomina w tym wszystkim, że to sprzyja egoizmowi najwyższej klasy. "Wszystko co robię, robię dla siebie"

      Naszym celem jest pomaganie innym i tworzenie społeczności. Ezoteryka zatacza coraz większe kręgi w dzisiejszym świecie.
      Wg. statystyk podobno ponad połowa ludzi w US interesuje się/medytuje/uprawia różne dziedziny ezoteryczne.
      Czy to idzie w parze ze świadomością? Ze współczuciem? Z pomocą wzajemną? Nie. Bo nigdy nie pójdzie.

      Nie muszę znać wszystkich metod RD w Ezoteryce. Choć życiorys mam dość obfity pod tym względem to dziś ... wystarczy mi spojrzeć w finanse, kto i ile wpłaca i kto utrzymuje główne nurty aby wiedzieć czemu to służy.

      Bardzo trudno w dzisiejszych czasach odróżnić nam faktyczne pomoce do RD osobistego od fałszu, obłudy, która fizycznie przynosi bardzo dobre rezultaty! ale jest okupiona odpowiednimi zmianami w polach myślokształtów oraz naszego ziemskiego matrixu. Prawdziwe skutki dopiero nastąpią.

      Pozdrawiam smile
      Agnitum
      • Jeśli chcesz poczytać o finansach (kto finansuje różne nurty w Ezoteryce) to
        jest tu pare wątków - pisanych przeze mnie również - na tym forum.

        Pozdrawiam smile
        Agnitum
        • tak jeszcze na marginesie - leży sobie u mnie na biurku duża
          piramida horusa ( 50 cm. wysokości ) za 5 tysięcy złotych. ma
          podobno pomóc w oświeceniu ludzkości, podniesieniu rozwoju duchowego
          i tak sobie myśle kurcze koszt takiej piramidy to pręty z mosiądzu i
          pleksiglas - koszt może z 500 złotych. poniewaz ktos w jego budowę
          włozył prace,a więc nalezą mu sie pieniądze. uczciwa marża byłaby
          powiedzmy do 50 %, a ile tu mamy ? 1000 % - ponad dziesięciokrotność
          kosztów wytworzenia. to ja sie pytam wtedy czy rozwój duchowy jest
          dla bogatych ? gdyby im zależało na ich rozprzestrzenieniu się w
          celu przyspieszenia duchowej ewolucji ludzkości to sprzedawaliby je
          po cenach dostępnych na kazdą kieszeń - nie tylko tych zasobnych.
          hipokryzja do n potegi. tak nawiasem to Mirońscy którzy sprzedawali
          te piramidy w polsce pokłócili sie z ich konstruktorem o... kasę-
          zaczeli konstruowac własne piramidy w oparciu o patent jego
          konstruktora -Haralda Alke. obecnie sprzedaja je pod inna nazwą
          Yantra ( ma zmienione paramerty kątów ) za... tyle samo.
          na pierwszej stronie internetowej możemy się dowiedzieć że przeszli
          oświecenie ( takie jak Budda ) - czyli na moje postradali rozumy w
          tym pędzie ku kasie.

          jak spiewa Maryla Rodowicz..

          Bo to co nas podnieca,
          to sie nazywa kasa,
          a kiedy w kasie forsa,
          to sukces pierwsza klasa.

          Bo to co nas podnieca,
          to czasem tez jest seks,
          a seks plus pelna kasa,
          to wtedy sukces jest.

          Lecz jesli nie masz glowy,
          lub brak ci tez talentu,
          to odpusc interesy,
          i nie rób w nich zametu.
          Jest pewne sztywne prawo
          Tak jasne, jak to slonce,
          ze jesli robisz biznes,
          to zrób tez i pieniadze.

          Bo trzeba miec nadzieje,
          ze biznes sie oplaci,
          ze bedzie z niego zysk,
          a firma nic nie straci.
          • Kurcze jakbym czytał własną historię

            Kupiłem tą piramidę od dr. Chwastka, który był oficjalnym przedstawicielem Alkego w Polsce.
            Kupiłem również za równowartość wówczas 1000 Euro czyli prawie 5000PLN

            Miała działać. W zeszłym roku ją zdemontowałem. Niestety energie, które przyszły przez tą piramidę do mnie nie były tymi za które się podawały - chętnie napiszę "swoje przygody" z tymi energiami - to temat na osobny wątek.

            W tym roku przypadkowo trafiłem na artykuł o ... fałszowaniu piramid Horusa.
            Dokument w pdf
            www.piramidyhorusa.slask.pl/_4news/Oswiadczenie.pdf
            Ci Państwo (Irena i Adam Mielimąkowie) uważają że Mirońscy (którzy przez wiele lat dystrybuowali od Alkego te piramidy) są oszustami i w ogóle to be i me.
            Jakże to kontrastuje z "energiami miłości jakie wypływają i wpływają na nas z piramid" (fragment strony tych ludzi)

            Czyżby energia miłości, nieszkalowania, uczciwości Ich omineła?

            Ok. zadzwoniłem do Nich. W rozmowie poruszyłem temat:
            " - przecież ja kupowałem od certyfikowanego przedstawiciela Alkego - sam Alke go polecał na swoich stronach, a teraz co? Państwo twierdzicie że mam falsyfikat? W takim razie żądam wymiany lub zwrotu pieniędzy. W końcu producent musi odpowiadać za to kogo autoryzuje!!! Nie może być tak, że na klienta przerzuca się to ryzyko!"

            Oczywiście Ci Państwo - jak nietrudno się domyślać - wypieli się na mnie pewną (wiadomą) częścią ciała.

            Oczywiście z Mirońskimi (z Aldoną) rozmawiałem również. Nie szkalowała Ona nikogo - twierdziła że sprawy Alkego to sprawy Alkego ale Ona mnie tylko zapewnia że piramidy kupione przez dr. Chwastka są oryginalne i mają potężne oddziaływanie - zwłaszcza zdrowotne.
            Tak jak pisałeś teraz sprzedają Oni pod nazwą Yantra. Oczywiście te informacje o tym, że Miroński doznał oświecenia powalają mnie na kolana (ze śmiechu rzecz jasna) wink

            Aby dodać pikanterii dodam, że największy dystrybutor na Śląsku - dr Chwastek, który leczył swoich pacjentów tymi falami - obecnie już nie leczy - i to z powodu.. tego, że ZMARŁ NA RAKA w BARDZO MŁODYM WIEKU 12.04.2004 roku.
            www.akademiazdrowia.pl/artykuly/aktual_10.html
            Na własnej skórze przeszedłem potężne wpływy energii, które nie chciały demontażu u mnie tej piramidy - ale to już temat na osobną książkę.

            W każdym razie przestrzegam przed Alkem, tymi ludźmi w Polsce i w ogóle przed takimi wynalazkami. Szkoda pieniędzy i szkoda "oddawania się świetlistym energiom". To nie te energie.

            Pozdrawiam smile
            Agnitum
            • ciekawe to co piszesz..- ja posiadam piramidę od 2000 roku, ale
              przynam szczerze korzystam z niej sporadycznie. tzn. składam ją na 2-
              3 dni i później rokładam. długotrwałe przebywasnie w energii tej
              piramidy poprostu źle na mnie działa- - powyżej tygodnia powoduje u
              mnie rozdrażnienie. czy działa, napewno widoczne jest wzmacnianie
              myślokształtów, co może faktycznie przyspieszać realizacje marzeń,
              ale...działa to też w odwrotną stronę. tj. jeśli jestesmy pełni
              lęku, strachu, fobi, krytykowania siebie to tak samo będzię się nam
              materializować! oczym myslisz tym się stajesz!
              stąd nie zalecam je osobom które przechodzą trudne okresy, działa to
              w odwrotną stronę, chociaż Aldona Miroński podkresla, że przecież
              przez to przyspiesza uporanie się ze swoimi problemami, gdyż
              zostają one w wyraźny sposób uwidocznione. może tak może nie, ale
              nie każdy na takie starcie z ciemną stroną samego siebie jest
              przygotowany.

              co do bytów energetycznych - jakim cudem Agnitum ja tam ściągnałeś ?
              • Nie za bardzo mam zaufanie do tej piramidy.

                Mam swoje doświadczenia w tym wymiarze - łącznie z analizą historii samego Horusa

                Pozdrawiam smile
                Agnitum
                • to fakt ja też.. przyznam szczerze że gdyby znalazł sie kupiec to
                  chętnie bym ją sprzedał.
                  zdaje się że piramidy w Gizie mają swe pochodzenie od istot z
                  Oriona, ( niekoniecznie, gadzich ), a chyba sam Horus stamtąd ma swe
                  pochodzenie i wcielał sie w czasach starożytnych, przyspieszając
                  ewolucje człowieka. chociaż analiza zdaje się wykazywać jego
                  pozytywny wpływ na ludzkość. jak jest naprawdę to chyba się nie da
                  ocenić. czy realizuje swoje własne cele tak jak En-Ki z projektu
                  Cheops ? być może..
                  jedno mnie ciekawi, ja nie mam najmnniejszych problemów z
                  demontarzem piramidy a robie to często ( bo często też ją składam ).
                  może niechcący ściągnąłeś jakie istoty demoniczne ?
                  • doznałem olśnienia, jeśli ktoś kojarzy film "Kula" z doborową obsadą
                    Dustin Hoffman,Sharon Stone, Samuel L. Jackson gdzie każdy kto miał
                    w głębinach kontakt z kula , temu realizują się wszystkie lęki ,
                    fobie, marzenia pochodzące z głębin podświadomości bohaterów.
                    tak mi sie skojarzyło z piramidą horusa..
      • wszelkie kursy metodą taką a owaką są poprostu pewnymi odmianami MLM
        ( marketing wielopoziomowy ) - franchisingów, podobnych do sieci
        Mcdonaldów.
        oczywiście biznes ezoteryczny jest ok, biznes dobry jak każdy inny,
        ale do momentu gdy nie żeruje na naiwności ludzi- wysysa pieniądze
        na kolejne kursy w rezultacie pozą rozrywką nic nie dając.
        oczywiście takie kursy tworzą też niebezpieczeństwa - czyli
        otwieraniu się byty energetyczane o niejasnych intencjach.

        gdy przechodziłem kryzys dawno temu byłem na kursie aniołów -
        mieliśmy nauczyć się kontaktować z aniołami - zamiast aniołów były
        kontakty z kosmitami. nie mówie że było źle, było fajnie jak na
        każdym spotkaniu gdzie spotykają się ludzie o podobnych pogladach,
        problem był później - opętanie 80 %, z którym musiałem się borykać
        przez długi czas, bo nawet nie widziałem że jest pod wpływem bytów
        astralnych.
        nie chce abys zrozumiała mnie źle, to co przechodzisz jest jak
        najbardziej "dobre". poprostu jest to jedna z dróg rozwoju
        duchowego, którą zreszta sam przechodzę ( skupianiu się na sobie ),
        po pewnych czasie jednak kule pomagające chodzić przestają być
        potrzebne i je odrzucasz
        poczytaj pozycje ksiązkowe Oshio - dla mnie esensja mądrości -
        pisze mi.in. "ezoteryka to rosół dla trupa- może nie pomoże, ale na
        pewno nie zaszkodzi", chociaż co do tego drugiego swierdzenia ( że
        nie zaszkodzi ), mam wąptliwości.

      • >Ezoteryka chyba ma jedną poważną wadę. Otóż obiecuje złote góry na
        >indywidualnej ścieżce poznania. O ile wątpliwa jest ta ścieżka o
        >tyle zapomina w tym wszystkim, że to sprzyja egoizmowi najwyższej
        >klasy. "Wszystko co robię, robię dla siebie"

        mówienie że cała ezoteryka jest be jest nieuczciwe moim zdaniem.
        niebezpieczeństwa tworza napewno okultyzm czy spirytualizm.
        poza tym nie wrzucaj Agnitum do ezoteryki metod rowoju samego siebie-
        bo to sa często metody psychoteraupętyczne ( np. regresing
        hipnotyczny lub niehipnotyczny ). są to metody które mają nam pomóc
        w problemach ze samym sobą.

        >że to sprzyja egoizmowi najwyższej >klasy. "Wszystko co robię,
        robię dla siebie"

        aby pomagać innym najpierw trzeba pomóc samemu sobie. zresztą w
        końcu przyszlismy na świat dla siebie a nie dla innych ( no może
        poza wyjątkami jak Sai Baba ). stąd moim zdaniem na pewnym etapie
        rozwoju duchowego egoizm jest zdrowy - mówiąc ezoterycznie- najpierw
        trzeba gruntownie przerobić dolne czakry aby rozwijać później miłośc
        do świata ( chrystusową ) która jest domeną dopiero czwartej czakry -
        serca. oczywiście to nie znaczy że nie trzeba rozwijać współczucia i
        pomocy drugiemu człowiekowi. ale obydwa moga moim zdaniem iść w
        parze.
    • Agnitum napisal
      >Ezoteryka chyba ma jedną poważną wadę. Otóż obiecuje złote góry na
      >indywidualnej ścieżce poznania. O ile wątpliwa jest ta ścieżka o
      >tyle zapomina w tym wszystkim, że to sprzyja egoizmowi najwyższej
      >klasy. "Wszystko co robię, robię dla siebie"
      Nie mozna pomagac innym jesli mamy problemy ze soba, kiedy nie
      potrafimy pozbyc sie strachu i podejrzliwosci.
      U Ciebie za kazdym dzialaniem kryje sie zle intencje. Czy
      zastamawiales sie co kieruje Twoimi intencjami, milosc czy strach ?
      Co daje Ci prawo do oceny innych ludzi i ich dzialania. Tylko pycha
      daje prawo do oceniania innych.
      Jak mozna mowic o pomocy ludziom kiedy rownoczesnie oskarza sie
      ludzi o zle intencje.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • A co daje Tobie prawo do oceniania mnie? Piszesz, że ja oskarżam innych, a sam mnie oceniasz i oskarżasz.

        Większość ludzi jest bezwolnych temu co się wydarza dookoła. Nie można ich oskarżać o złe intencje. Prawda jest jednak taka, że nie działając wzmacniamy działanie określonych sił, którym zależy na naszej destrukcji. Jeśli nie widzisz zagrożeń to postaraj się przynajmniej pojeździć trochę po świecie i porozmawiać z ludźmi. Dowiesz się dużo więcej. Dowiesz się jak nasz wspaniały świat Huxleya się rozwija i do czego zdążamy. Tu nie chodzi tylko o nas, ale także o nasze dzieci i wnuki. Nie będą żyły w lepszym świecie.
        (Chyba że Bóg nam przyjdzie z pomocą, na co bardo liczę.)

        Przez takie teorie "wzmacniania to co myślisz" neguje się obecność zbrodni i wypaczeń. A Ci co takie teorie stworzyli zacierają ręce i realizują swój plan, punkt po punkcie. Aż obudzisz się pewnego dnia, kiedy tylko jak to mówisz "strach" będzie jedyną myślą. Będziesz zaszufladkowany, naznaczony chipem i skoszarowany w giganto-metropoliach.
        Przy tym wszystkim nazizm czy komunizm będzie bułką z masłem.

        Agnitum
      • mskaiq napisał:

        > Co daje Ci prawo do oceny innych ludzi i ich dzialania. Tylko pycha
        > daje prawo do oceniania innych.

        Zle jest napewno potepianie innych za zle uczynki, ale ocenianie? Wszyscy
        jestesmy wyposazeni w mozliwosc osadzania - odroznienia dobra od zla. To ma
        sluzyc przede wszystkim nam samym, zebysmy sami mogli wybierac dobro. Nie mozna
        miec klapek na oczach, gdy ktos kieruje sie zlem w zyciu i krzywdzi innych -
        kradnie, morduje itd - chcesz powiedziec, ze Tobie jest to obojetne, bo nie
        oceniasz? Nie pojawia sie w twojej swiadomosci sygnal, ze postapil nieslusznie?
        Jakos mi sie wierzyc nie chce, bo jestes niekonsekwentny osadzajac Agnitum o zle
        intencje.
    • MOI DRODZY!
      Zle zrozumieliscie moj przekaz.Jestem na etapie gdzie nieufam juz
      tak metodom uzdrawiania jak na poczatku DROGI.Raczej staram sie ufac
      swoim odczucion,,,osadom i mysleniu sercem.Slucham glosu BOGA w
      sobie i INTUICJI i zastanawiam sie pare razy zanim uwierze w cos
      jednak....niemoge odcinac sie od ludzi.To prawda ze wkolo duzo
      falszu i obludy nawet w kregach ezot sie trafia lecz dzieki intuicji
      uniknelam leczenia...u niby osob majacych udzielic mi jej a
      zabrudzali sie uzywkami...picie.palenie-jestesmy ludzmi ok...jednak
      jakis poziom trzeba osiagnac bysmy byli wiarygodni!
      JAK MAM POMAGAC INNYM JESLI SAMA SOBIE PIERW NIEPOMOGE W POZBYCIU
      SIE NP..UZALEZNIEN!
      Nieszukam pomocy,rad czy wskazoweka a raczej mozliwosci dzielenia
      sie ODKRYWANIEM SIEBIE I BOGA-COS OT TAK PROSTEGO.
      Byc moze nieznajde takiego miejsca..bo moze jest mi dane kroczyc w
      pojedynke....jednak interesuja mnie ludzie poszukujacy na
      codzien...nie terapeuci bo o pomoc sie kieruje gdy juz naprawde z
      czyms niemoge sobie poradzic!
      JESLI IDZIE O ANIOLY I ISTOTY SWIETLISTE...hmmm tu nietrzeba bac sie
      opetan bo poddajac sie prowadzeniu BOGA...ANIOLA CZY OPIEKUNA NIC
      NAM NIEZAGRAZA.
      No dlatego tez wazne jest co robimy ze soba...pijac i palac i
      zamulajac sie mozna sciagac tylko balagan nawet w duchowym
      wymiarze...oczywiscie jak raz na jakis czas....
      Ja jestem ufna i wierze w szczere przyjaznie aczkolwiek nieraz
      dostalam w relacjach w kosc...lecz trzeba wybaczac i isc
      dalej...jesli komus nieufam to koncze znajomosc.
      POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE
      • "
        JESLI IDZIE O ANIOLY I ISTOTY SWIETLISTE...hmmm tu nietrzeba bac sie
        opetan bo poddajac sie prowadzeniu BOGA...ANIOLA CZY OPIEKUNA NIC
        NAM NIEZAGRAZA.
        "

        Zależy o jakim Bogu mówisz suspicious Czy niewyraźnie napisałem - że jako Ziemia na 3
        gęstości jesteśmy odcięci (taki był plan Wszechświata (Boga)) od Boga?
        Zastanawiałaś się nad tą hipotezą?

        Ps.
        Jest jeden sposób jak się upewnić czy energie, które nas prowadzą chcą naszego
        dobra czy też załatwiają swoje interesy.

        Pozdrawiam smile
        Agnitum
        • agnitum napisał:
          Ps.
          > Jest jeden sposób jak się upewnić czy energie, które nas prowadzą chcą naszego
          > dobra czy też załatwiają swoje interesy.

          a jaki to sposob ?
          • 17.07.08, 19:02
            Agnituś!
            nie badz taki zachłanny i mów wszystko co wiesz!
            obiecałeś że jak wrócisz-beda jakies opracowania?!
            dla niektórych czasu moze byc niewiele--wiec DZIEL SIE
            może dusze ratujesz--chłopie!::]
            buziaczki
            • 17.07.08, 19:09
              a co do intencji bytów!
              to jak z facetami--jak czuje sie "lużno" na czakrach-to ok
              a jak podbrzusze wiruje z niopamiętaną predkoćia-a reszta
              zablokowana--to...wiadomo o co mu chodzi!
              odpowiedni facet--pokój w duszy i radośc
              a nieodpowiedni---skreca w trzewiach-lek i niepokój
              a jak nie dostaje tego co chce-odchodzi...
              • a niech taki odchodzi i to jak najpredzej.Nieodpowiednim -
                Dziekujemysmile
                Ja zaakceptuje faceta przy ktorym bede mogla rozwijac w sobie cenne
                cechysmile ,a nie jakiegos "£$&%£"$&(()*
                ehhh ikunia
                wszyscy tacy sami
                Co zrobic faceci rozwijaja sie tylko do 10 roku zycia,puzniej juz
                tylko rosna
                --
                Kocham siebie z wzajemnoscia smile
                • 18.07.08, 09:59
                  Moti--coś jest nie tak z nami--co przyciągamy-karmiczne
                  przyplatańce..freudowskie zmory--chłopaczków bawiacych sie w
                  miłośc???
                  czas zmienić magnes-przebiegunowac-nie uważasz?
                  zasługujemy na miłośc spełnioną,wymarzoną--
                  ZASŁUGUJEMY powiem wiecej CHCEMY i jeszcze wiecej-
                  on sie gdzies plata w pobliżu --tylko my go nie dostrzegamy..
                  albo siedzi gdzieś w nadrenii..saksonii...kazachstanie..
                  i tez mu sie plącze..KOCHANEMU JEDYNEMU-biednemu!!!!!!!!!!
                  ruszmy wiec tyłeczki albo przetrzyjmy gałeczki!
                  [może masz podrózne 9-tki w portrecie numerologicznym-zajrzałaś do
                  Januszka na "numerologie"?u góry?]
                  ja afirmuje...i wybaczam--
                  MIEJ NADZIEJE NA PRAWDZIWKA!
                  JA MAM!
                  mocnop cie ucałowywuję
              • Chory lekarz może bardzo dobrze leczyć, a zdrowy - niekoniecznie
            • nie jestem Agnitum, ale moge podac typowe oznaki opętania

              - rozdrażnienie (szczególnie w stanie uspokojenia, np. układanie
              się do snu, medytacja...), jakby chodziły po tobie niewidzialne
              mrówki. Masz chęć kopania, wierzgania i ciskania się na łóżku,
              - cierpienie lub złość jako jedyne uczucie lub emocja,
              - brak harmonii wewnętrznej,
              - niezdolność koncentracji (ta wymaga nagle wielkiego wysiłku),
              - zaniki pamięci (czasem w połowie zdania),
              - niezdolność swobodnego komunikowania się z innymi,
              - napięcia i dziki wzrok,
              - pogorszenie wzroku lub uczucie zmęczonych oczu - jakbyś
              patrzył "nie swoimi oczami". Czasem kątem oka dostrzegasz "wzorki"
              na nieistniejącej woalce,
              - uczucie bycia "nie sobą" (czasem widok innej, "obcej twarzy" w
              lustrze, choć pozornie to twoja fizjonomia),
              - niemożność pełnego realizowania się, taka wegetacja bez radości
              życia, bez fascynacji...,
              - brak kontaktu ze swoim wnętrzem i uczuciami (pustka, brak głębi
              uczuć),
              - brak kontaktu z wewnętrznym przewodnikiem (osamotnienie),
              - nuda,
              - lenistwo, niechęć do działania, brak energii...,
              - niechęć do życia, a czasem pragnienie śmierci... Itp. Itd.

              Jeśli znajdzie się u siebie któryś z objawów lub kilka jednocześnie,
              to można być pod wpływem obcej manipulacji. ( moga to być także
              skutki jakiejś choroby niekoniecznie opętania )

              Jak moża poznać - wahadełkiem.
              • Zestaw objawów typowych dla kobiecego klimakterium a czasem
                zaburzeń funkcjonowania tarczycy. Zanim ktoś zacznie siebie lub
                kogoś innego podejrzewać o opetanie, radzę zrobić badania hormonalne.
                • zgadza sie. dlatego napisałem że MOŻE być oznaką opętania.

                  z obserwacji wiem że większośc osób która przeszła jakąś ciężką,
                  DŁUGOTRWAŁĄ sytuacje obciążajacą psychikę moze mieć byt astralny
    • Agnitum, napisz koniecznie o tych bytach, co sie przypetaly do Ciebie.
      Najlepiej zalozyc o nich osobny watek - skad sie biora, dlaczego sie
      przyczepiaja, jak rozpoznac, ze sie przyczepily i ogolnie - BHP - jak sie chronic.
      • Erzulie27 ok smile spróbuje napisać to w osobnym wątku.
        Jak zapewne pamiętasz o piramidzie Horusa już dawno miałem napisać... ale
        obecnie przygotowuje duże opracowanie (w innym temacie) i znowu zapomniałem... a
        raczej brak inwencji pisarskich wink

        Agnitum
    • I33...o jakim J anuszu piszesz i jakiej strologi co to ma za
      znaczenie?
      Moi drodzy dlaczego mieszacie do BOGA jakiees byty?oczywiscie duzo
      juz slyszalam na ten temat....lecz wazne jest do kogo kierujemy swe
      intencje....tak wybaczanie,wybaczanie i praca nad soba...czemu ktos
      ma nam szkodzic...chyba BOG ma wystarczajaca moc by nas
      ochraniac...bynajmniej ja w to wierze
      POZDAWIAM
      • no właśnie WIERZE-jest ON
        nie wierze nie ma go!
        albo wierzę że jestem w nim a on we mnie
        i to jest nierozerwalne
        a jak przestane wierzyć --to sie odrywam
        ale nie tak naprawde....
        ech
        "wszechświat niczego nie sądzi
        on po prostu działa na korzyść
        naszych pragnien!
        ośmiel sie zatwm zajrzec
        w swoją duszę
        i rozjaśnić ją światłem przebaczenia.."-zerżnięte..

        p Janusz-rezyduje na tejże gazecie--w rorum "numerologia"
        i jest to bardzo pomocny człowiek
        można poprosić o pomoc w tejże dziedzinie--portretu numerologicznego
        jesli sie samemu nie grzebie w tym

        pozdrawiam
      • ...chyba BOG ma wystarczajaca moc by nas
        > ochraniac...bynajmniej ja w to wierze

        i tak trzymaj. silna wiara w to że Bóg ( Najwyższy Stwórca, ja tak
        się zwracam do Boga ) Cię ochroni daje dobrą ochrone mentalną przez
        bytami. im bardziej w to wierzysz ( pokładasz ufność w Boga ) tym
        masz silniejsza masz ochronę.

    • Dziwne jest to forum. W kazdym razie niewiele ono ma wspólnego z
      rozwojem duchowym ani z pozytywnym myśleniem. Synd5 - chyba źle
      trafiłaś ze swoją propozycją.
      • Neptus witaj smile
        A czego oczekiwałaś? Myślisz, że każdy napisze ochy i achy?
        RD to także kalkulacja. I to zimna kalkulacja.
        W dzisiejszych czasach mamy biznes ezoteryczny i niewiele większość tych metod
        RD ma wspólnego z prawdą.

        Przede wszystkim trzeba zachować zdrowy umiar. Jeśli ktoś ma jakieś
        doswiadczenie z przeróżnymi metodami to dlaczego nie ma powiedzieć o swoich
        wątpliwościach?

        Pozytywne myślenie powiadasz.
        Pozytywne myślenie nie potrzebuje porad i propozycji. To po prostu uśmiech do
        siebie i dla innych. Nie wymaga to żadnych metod ani zaklęć. Wystarczy po prostu
        to robić.

        I o ile nikt nie krytykuje pozytywnego myślenia, o tyle jeśli pojawia się osoba
        na forum (Synd5) i pisze o swoim skoku w RD to niektórzy np. ja chętnie bym się
        dowiedział co nieco o sposobie a przede wszystkim o wiedzy skąd dana osoba wie
        że poszła dalej w RD.
        Oczywiście minusem dla wielu ludzi będzie to, że mam własne niezależne
        przemyślenia w tym temacie. Jeśli coś uważam za prawdę dla siebie, to nie widzę
        powodów aby się tym nie podzielić.

        Ps.
        Prywatnie tylko tyle napisze że dla mnie te wszystkie metody są nieistotne.
        Najwięcej w życiu moim zdziałał uśmiech, życzliwość i uczciwość wobec osób
        dookoła mnie. Żadna metoda RD nigdy nie da więcej.

        Ps.2
        Dlaczego mamy bezgranicznie ufać co ktoś (jednak człowiek jest omylną istotą)
        wymyślił (metodę) i nazwał?
        Każdy z nas ma własny rozum i własną duchowość.

        Pozdrawiam wink
        Neptus
        • Popierm. Juz ktoś w średniowieczu (bodaj czy nie św. Franciszek)
          powiedział ( w średniowieczu złaknionym cudowności jako dowodów na
          kontakt z Bogiem), że lepiej nakarmić głodnego niz mieć widzenie.
          Pozdrawiam.
      • a ileż można pisać o pozytywnym myśleniu. Agnitum przykleił wątek o
        tym i zdaje się że temat się wyczerpał.
        odnośnie rozwoju duchowego - każdy ma inna definicje RD, widać
        napewno że masz inną niż obecni tu forumowicze, skoro nic nie możesz
        znaleść na tym forum o RD.
        chętnie zresztą bym poznał Twoja defincje, wtedy podyskutujemy
      • neptus napisała:

        > Dziwne jest to forum. W kazdym razie niewiele ono ma wspólnego z
        > rozwojem duchowym ani z pozytywnym myśleniem.

        Dochodze ostatnimi czasy do wniosku ze rozwoj duchowy to przede
        wszystkim wewnetrzna praca nad soba, zewnetrzne pomoce typu piramidy
        niczego za nas chyba tu nie zalatwia. Cala sztuka w tym aby
        kierowac sie ku Swiatlu i tylko ku Niemu i w ten sposob
        synchronizowac sie z Nim smile
        --
        pl.youtube.com/watch?v=_epAGa2WUSI

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.