Dodaj do ulubionych

Co NASA chce ukryć przed nami

  • aarvedui 20.01.09, 19:01
    czy zachodnie serwisy coś mówią na ten temat?
    mam na myśli te niezależne oczywiście
    w google earth często dane są dość wiekowe, to raczej jasne,że każde większe
    państwo nie będzie się chciało chwalić swoimi instalacjami wojskowymi.
    a ten kwadrat..jest dość duży kątowo. może da się przeprowadzić korektę z
    jakiegoś "bardziej dostępnego" teleskopu?
    była niedawno nawet taka aukcja na wośp - dostęp i ręczne sterowanie
    teleskopem...ciekawe czy dali by popatrzeć w ten rejon wink
    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • marian770 20.01.09, 21:37
    w google earth często dane są dość wiekowe, to raczej jasne,że
    każde większe
    > państwo nie będzie się chciało chwalić swoimi instalacjami
    wojskowymi.

    to akurat jest google sky i nie dotyczy Ziemi a tym samym
    instalacji wojskowych. kliknąłeś na linka ? jest to mapa nieba. a
    jesli chodzi o obserwacje z innych telskopów - jesli jest to co
    sugeruje, to podobno na razie jest to widoczne z 2 najwiekszych
    teleskopów na ziemi i w dodatku z półkuli południowej
  • aarvedui 20.01.09, 23:36
    tak, ale chodzi o to, że aktualizacje softu google nie są TAK prędkie, zarówno w
    earth jak i w sky.
    tak właściwie i tu i tam nie wiesz do końca co oglądasz.
    teleskopy przecież też nie fotografują na raz całego nieboskłonu, tylko po
    kawałeczku, to się na raz składa, ale cała mapa nie jest obrazem tego samego
    czasu, tylko to takie pozszywane puzzle. sky też =)

    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • marian770 21.01.09, 00:34
    podalem to jako ciekawostkę, a nie jako twardy dowód.
    tak na marginesie to wg jasnowidza Filipka ( już nieżyjącego )
    we wrześniu tego roku ma nawiedzić Polskę ( i pewnie także inne
    kraje europjeskie ) powódź wszechczasów. to może być trudny rok.
  • aarvedui 21.01.09, 00:50
    i tak też potraktowałem, zapytałem się tylko czy masz jakieś informacje z innych
    serwisów jeszcze =)

    co do Filipka,to faktycznie zobaczymy, które zwierzaki będą pić wodę w jego
    rodzinnym mieście

    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • storczykova 21.01.09, 10:48
    zajrzałam tam wczoraj i dzisiaj. dzisiaj sa chyba odrobinkę
    zmienione namiary i już nie można tego oglądać z bardzo bliskiej
    skali, a wczoraj jeszcze to było możliwe. czyli coś manipulują
  • marian770 21.01.09, 12:04
    przyznam szczerze że ( jesli oczywiście byłoby to prawdą co
    znajduje się w tym wklejonyym prostokącie ) rozumiem intencje osób
    prubujących ukryć ten fakt. spowoddowołaby to niewyobrażalne chaos
    na Ziemi - gospodarczy ( i tak już go mamy ), polityczny, społeczny
    religijny. masowe samobójstwa i grabieże. Świat który obecniue znamy
    rozleciałby się w mig. i nawet owa planeta X już by nie musiała
    robić spustoszeń. ludzie wcześniej by je zrobili.
  • agnitum 21.01.09, 12:12
    Wcale się temu bym nie zdziwił jeśli by to było prawdą.
    Już od dłuższego czasu wiadomo, że NASA pracuje nad tajnymi projektami i sama
    wprowadza opinię publiczną w błąd w tematach ważnych no właśnie... ważnych dla kogo?

    Co do X to przypomina mi się ten wywiad z norweskim politykiem...

    Agnitum
  • storczykova 21.01.09, 12:54
    ciekawe, czy ten zasłaniany obiekt to planeta X/Nibiru
    czy zwróciliście uwagę na Wielki Wóz ?? jedna z gwiazd wyraźnie
    przygasła, jest ledwo widoczna
  • marian770 22.01.09, 13:09
    > ciekawe, czy ten zasłaniany obiekt to planeta X/Nibiru

    to się chyba już dowiemy jak będzie widoczne przez mocne teleskopy.
    ale spokojnie, Nibiru ma znaleśc się w pobliżu słońca dopiero wg
    mojej wiedzy 2016-2017. wtedy też to zwiększona aktywność słońca
    spowodowanaodziaływaniem grawitacyjnym Nibiru ma przynieśc
    przebiegunowanie.

    odnośnie NASA - kłamie także w innych sprawach - jak np. twarz na
    marsie. podobno to co widzimy teraz to podmienione zdjęcia, ale nie
    wszyscy dają się nabrać bo na szczęście istnieją zachowane zdjęcia
    archiwalne.
  • storczykova 22.01.09, 14:07
    już się całkiem pogubiłam. czyli ta twarz na marsie byla pokazywana
    wcześniej a teraz NASA pokazuje coś innego ?? no tak, ale trzeba też
    pamiętać, że obraz zmienia sie wraz z odległością. to co z daleka
    wyglada na twarz, to z bliska mogą być góry i doliny, z bliska sie
    nie wyłapie kształtu twarzy jaki widac z daleka
  • princesswhitewolf 26.01.09, 22:31
    Zapytalam w pracy dzial astrofizyki. Twierdza ze nic tam nadzwyczajnego nie ma.
    Wniosek: musi byc to jakis blad w Google Sky
  • aarvedui 27.01.09, 17:01
    princesswhitewolf napisała:

    > Zapytalam w pracy dzial astrofizyki. Twierdza ze nic tam nadzwyczajnego nie ma.
    > Wniosek: musi byc to jakis blad w Google Sky

    mają tam w dziale własny teleskop o niezłej mocy ? wink
    to jakiś cern,czy co ;]

    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • princesswhitewolf 27.01.09, 20:30
    nr 1 instytucja w EU zajmujaca sie fizyka wszelaka. Nuklearna i astrofizyka tez
  • marian770 27.01.09, 22:19
    ten obiekt jest widziany dopiero z teleskopu na antarktydzie, stąd
    nie ma szans aby był widziany przez ten teleskop w Polsce. ma
    podobno być widziany przez teleskopy słabsze za około 2 lata.wtedy
    też poznamy prawdę. widoczny gołym okiem ma być , jak wspomniałem
    wyżej w 2016 roku. katastrofa ma być w 2017.

    NAJWAŻNIEJSZE - wg mnie nalezy obecnie całą historię z NIBIRU
    traktować z przymrużeniem oka. nie ma obecnie żadnych oficjalnych
    dowodów na to że ta planeta się zbliża do słońca. dlatego te
    przedstawiem to jako ciekawostke.
  • aarvedui 28.01.09, 18:07
    Velikovsky`ego też nazywali szaleńcem i niedoukiem a potem przyznali mu rację.

    tego typu FAQ o niczym nie świadczy,na pytania odpowiadają ludzie stojący nisko
    w hierarchii dostępu do informacji, ludzie o trwałym uwarunkowaniu poglądów,
    zazwyczaj według otrzymanego od zwierzchników schematu (co odpowiadać na pytania
    x, etc)

    aż się dziwię - przecież pracowałaś w dużych firmach, a to jest zwykła praktyka
    - dział FAQ,obsługi klienta,etc.

    więc oficjalnymi pytaniami do nasa można sobie..pokój wytapetować ;p

    co innego jakby ktoś miał przyjaciela wśród wysokiego kierownictwa, ale nadal to
    może nic nie dać, bo może zawsze wybrać lojalność wobec zachowania tajemnicy w
    firmie,nie musi nic mówić.

    podsumowując - wyczernienie tego akurat kawałka obrazu nieba nadal jest
    podejrzane, ale szanse pomiędzy błahym przypadkiem a faktycznym ukrywaniem
    czegoś poważnego są 50-50.
    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • agnitum 28.01.09, 19:59
    Princess jesteś pewna że nasa nic nie potwierdziła?

    a to co jest w takim razie? smile
    science.nasa.gov/headlines/y2005/29jul_planetx.htm
    Zwróć uwagę na nazwę linku 29 jul planet x
    smile
    <cytat>
    10th Planet Discovered (mój przypis: zwróćcie uwagę że ta 10 planeta jest na wizerunkach sumeryjskich i nazywa się ona tam... Nibiru
    (wg sumerów jest ich 12)

    i253.photobucket.com/albums/hh59/rhrichar/alien/sumerianAkkad.jpg
    www.michaelsheiser.com/nibirupage.htm
    Agnitum
  • princesswhitewolf 29.01.09, 00:59
    no ale to nie tam, w tym punkcie o jakim mowimy, agnitum. Mowimy o konkretnej
    sprawie ze Google SKY i latce brakujacej tam gdzie sie znajduje Orion. Artykul
    jest o Pasie Kuipera. Tam byla planeta jaka z jakiegos powodu( byc moze cos w
    nia walnelo) rozpadla sie na latajace meteorytki i wieksze obiekty jakie maja
    szanse byc koronowane kiedys na inna nazwe...smile W okolicach nowo odkrytej
    planety Eris jest duzo planet karlowatych i do takich Plutona zdegradowali.
    Jeszcze jak pogrzebia to niejedna zaklasyfikuja jako planete...

    Sprawa planety Nibiru to ma byc jakas planeta o niebywalej orbicie 3600 lat a
    nie cos z Pasa Kupiera jaki ma orbite do 600 lat maksymalnie biorac pod uwage
    248 lat Plutona i 570 eris
  • princesswhitewolf 28.01.09, 18:46
    marian770 napisał:
    .wtedy
    >też poznamy prawdę. widoczny gołym okiem ma być , jak wspomniałem
    >wyżej w 2016 roku. katastrofa ma być w 2017.

    skad takie informacje? ze ma byc widziane za 2 lata????

  • marian770 28.01.09, 23:27
    chanelingi, jasnowidzenie, zdalne widzenie ( technologia pochodząca
    od Roberta Monroe ), przekazy starożytnych kultur itd.

    najczęstrzy argument podnoszony, to że Jezus urodził się 5-7
    r.n.e , stąd przesuwa datę 2012 o 5-7 lat. ale sam przyznam że to
    żaden argumnet.
    info bardziej wiarygodne posiadam od zaprzyjaźnionego podróżnika
    starożytnych kultur. dla Ciebie to pewnie żaden argument, ale mój
    post nie ma na celu nikogo przekonać do moich racji i wcale mni na
    tym nie zależy
  • princesswhitewolf 29.01.09, 01:00
    spox marian. Oczywiscie ze masz prawo do swoich przekonansmile
    Ale zawsze gdybys chcial je skonfrontowac z innymi to jestem do uslug.
  • marian770 29.01.09, 12:13
    > spox marian. Oczywiscie ze masz prawo do swoich przekonansmile

    wielkie dzięki za przyzwolenie wink

    > Ale zawsze gdybys chcial je skonfrontowac z innymi to jestem do
    uslug.


    to zalezy czy wierzysz w jasnowidzenie ,chanelingi, czy zdalne
    widzenie ( poprzez kontrloowane doświadczenia OOBE )
    w Twoim przypadku zdaje się że chcesz udokumentowanych, naukowych
    dowodów.nie mam takich. bo czy uwierzysz w przepowiednia jakiegoś
    jasnowidza ?
    ja wierze...a pierwszą taką próbkę dostaniesz we wrześniu tego roku,
    gdy nawiedzi Europę powódź wszechczasów.

  • princesswhitewolf 29.01.09, 12:22
    marian770 napisał:
    > wielkie dzięki za przyzwolenie wink
    cala przyjemnosc po mojej stronie he he

    > to zalezy czy wierzysz w jasnowidzenie
    Jak najbardziej wierze. Sama miewam sny prorocze itp. Wierze w jasnowidzenie ale
    w zdecydowana oj zdecydowana mniejszosc w porowananiu z tym co obecnie krazy
    jako przepowiednie. Poza tym nawet dobry jasnowidz jak Jackowski myli sie czesto
    co do przyszlosci swiata i panstw. To trudne do przewidzenia zagadnienie.

    >chanelingi, czy zdalne widzenie ( poprzez kontrloowane doświadczenia OOBE )
    Musialoby byc jakies potwierdzenie ze cokolwiek ma w tym sens i odniesienie do
    rzeczywistosci ,<-wiekszosc nie ma.

    > w Twoim przypadku zdaje się że chcesz udokumentowanych, naukowych
    > dowodów.nie mam takich.
    Mylisz sie. Nie musi byc nic naukowo udowodnione. Nauka jest w pieluchach
    jeszcze. Aby cos bylo prawda w wizjach musi SIE SPRAWDZAC bo inaczej to sa
    zwykle fantazje. Nie jestem latwowierna ani tez nie mam zakutego nieelastycznego
    myslenia pragmatyka.
    > ja wierze...a pierwszą taką próbkę dostaniesz we wrześniu tego roku,
    > gdy nawiedzi Europę powódź wszechczasów.
    wierzysz zatem w przepowiednie w Mariana z Weclawka??? W zasadzie z tym 2007
    moze i sie sprawdzil... a moze przypadek bo czytalam i cos krytycznego na jego
    temat? Nie wiem. Najlepszy realny sprawdzian i czas pokaze czy mial racje.
  • marian770 29.01.09, 13:21
    Jackowski, jak najbardziej, chociaż dużo o sób mówi aby lepiej zajął
    się łowieniem trupów bo to mu duzo lepiej wychodzi niż przewidywanie
    wydarzeń na świecie.
    masz racje co do wiarygodności- to zalezy oczywiście od
    sprawdzalności ich przepowiedni. ale zdaje się że to jest cholernie
    trudne - podobno nie ma jednej określonej przyszłości, tylko jest
    ich kilka wariantów, a człowiek w każdej chwili może zmienić swój
    los ( chociaż to też jest dyskusyjne, gdyż duży tutaj wpły ma
    podświadomośc, która wybierze inną okazje aby doświadczyć
    cierpienia, które to ma czemuś służyć ).
    podobno własnie wydarzenia niezależne od cżłowieka ( jak właśnie
    katastrofy naturalne ) są raczej nieuchronne i tutaj sprawdzalność
    przepowiedni ( tych wiarygodnych jasnowidzów ) może być wysoka

    >wierzysz zatem w przepowiednie w Mariana z Weclawka???
    pierwszy raz słyszę. słyszałem natomiast o Filipku Fediuku

    www.archiwum.gildia.pl/teksty/kormak/filipek
    ale oprócz tego masz też dziecko tzw. indygo - Boryska z Rosji


    wolnemedia.net/?p=2056
    wolne-media.h2.pl/?p=2057
    wolnemedia.net/?p=4853

    oraz przewidywania stworzone na podstawie programu Web bot

    www.december212012.com/articles/news/Web_Bot_Predictions_for_2008_2009.htm


    a tutaj masz atrykuł o tym programie - jak powstał i jak działa

    www.projectcamelot.org/clif_high_half_past_human_26_sept_2008.html


    jesli cię interesują naprawde tajne projekty, to poczytaj ( lub do
    oglądnięcia ) wywiady prowadzone przez członków projektu Camelot - a
    przede wszytkim z Dan Burisch (Stargate Secrets )

    www.projectcamelot.org/dan_burisch.html

    czy 'Henry Deacon'

    www.projectcamelot.org/henry_deacon.html


    włos jeży się na głowie!
  • princesswhitewolf 29.01.09, 14:48
    taaa Filipka z Klodzka pomylilam z Marianem.
    Co do Boryska to zwyczajnie nie wiem: moze sie w necie matka oczytala albo on
    sam... Nie wiem.
    zas jesli chodzi o ten program no to byloby wiarygodne jakby ludzkie wyobrazenia
    tworzylu rzeczywistosc. Okolo roku 1000 mase ludzi szalalo z powodu ze Chrystus
    mowil o tysiacletnim krolestwie, rozdawali majatk, przepowiedni sie mnozylo jak
    mrowek- wiecej niz teraz nawet! Jest to w historii znane jako millienaryzm. A
    jakos swiat sie nie skonczyl. Ludzkie wyobrazenia co do roku 2000 tez sie nie
    sprawdzily a straszne wizje snuli.
    Jeszcze NIGDY w historii nie bylo zapowiadanych masowo wydarzen jakie sie
    zdarzylu. Kataklizmy itp najczesciej sa w momencie przez nikogo nie
    przewidzianym z maluczkimi jednostkowymi wyjatkami wybitnych jasnowidzow jakich
    i tak nikt nie sluchal bo ludzie sie uparli na inna date z powodow
    marketingowych propagowane przez osobniki jakie napisaly o tym ksiazke.

    Jackowski tez nie obawia sie 2012. Jako astrologowi bardziej mi sie 2010 nie
    podoba ( polkrzyz Pluton Uran Saturn). 2010-2015 bedzie burzliwe ale 2012 niczym
    tam sie nie wyroznia jakos, a juz na pewno nie grudzien 2012 ( kardynalna
    kwadratura Uran w Baranie i Pluton w Koziorozcu zawsze wiazala sie w hist z
    wojnami i kryzysem)
  • marian770 29.01.09, 15:47
    >Co do Boryska to zwyczajnie nie wiem: moze sie w necie matka
    oczytala albo on sam... Nie wiem.

    oczywiście wszystko jest możliwe. on raczej się nie naczytał -
    przekazy zaczął jak mniał 4 lata, matka sama nie rozumie o czym on
    mówi ( Borys podaje szczegółowe dane techniczne odnośnie pojazdów
    latających ). oczywisce jakaś teoria spiskowa mogła mnieć miejsce -
    ale okoliczności wskazują raczej na prawdę.

    odnośnie programu Web bot - on własnie wychwytuje rzeczy o których
    nie wiele się mówi - o 2012 mówi o jakiejś wielkiej propagandzie
    dezinformacji, przypuszczam że jak minie 2012 i nic się nie stanie,
    to ludzie przestaną wiuerzyć w jakiekolwiek proroctwa. uspi to ich
    czujność przed prawdziwą katastrofą która ma się wydarzyć w 2017.
    o drugiej fali kryzysu finansowego który rozpoczął się w połowie
    września a nasilenie swoje mniał w pażdierniku pisano już o tym w
    sierpniu. sam to dokładnie obserwowałem bo siedze w finansach dość
    głęboko

  • princesswhitewolf 29.01.09, 16:20
    ale tez early elections, earthquake w Vancouver sie nie sprawdzilo jesli chodzi
    o Web Boot. wiec na dwoje babka wrozyla.
    Poza tym kazdy astrolog w zwiazku z opozycja Saturn Uran i wejsciem Plutona do
    Koziorozca od lat krakal o jesieni 2008 i zalamaniu gospodarki. Ja tez od 2007
    ludzi trulam aby uwazali z tym graniem na gieldzie.Astrolog jednak to
    zdecydowanie nie jasnowidz. Kwestia recesji byla do przewidzenia na logike. Juz
    ok 2001 roku byl odczuwalny spadek zatrudnienia w USA i od tego momentu szlo to
    w dol.

    Wielu falszywych prorokow ma nadejsc wg Chrystusa... Badzmy czujni i nie naiwni.
  • marian770 29.01.09, 18:27
    > ale tez early elections

    Possibly early elections, czyli będzie albo i nie będzie

    > earthquake w Vancouver

    dokładniej -West Coast/Vancouver area large-scale earthquake
    faktycznie pudło, chociaż w połowie grudnia było mocne trzesienie
    ziemi, tyle że koło wybrzeży Japoni. ale przyznam że to już
    dopasowywanie zdarzeń do przepowiedni.

    warto jednak przy tym przewidywaniach tego programu pamiętać jedno -
    to jest program - nie opiera się na nadzmysłowych zdolnościach,
    tylko na zasadzie matematycznego rachunku prawdopodobieństwa

    > Kwestia recesji byla do przewidzenia na logike.

    zawsze się usmiechać przy takich stwierdzeniach. to dlaczego tylu
    ludzi którzy ponoć widzieli spadki podstawowych współczynników
    makroekonomicznych umoczyli na giełdzie ?
    ja słyszalem rok temu, po kryzysie wiosennym, że apogeum mamy już za
    soba i że teraz będzie już tylko lepiej. a tu figa z makiem. mylą
    się też ci co twierdzą że nawet teraz najgorsze mamy już za sobą.
    recesja nabiera rozpędu i wchodzi w depresje ekonomiczną ( ujemne
    PKB ). Jackowski mówi też o lipiec-sierpień 2009 jako następnej fali
    kryzysu i tutaj ( jako ekonomista ) się zgadzam ( że to możliwe )

    > Wielu falszywych prorokow ma nadejsc wg Chrystusa... Badzmy czujni
    i nie naiwni

    jak najbardziej warto mieć krytyczny umysł.
  • princesswhitewolf 29.01.09, 19:07
    ee tam - wszystko jest possibly...

    >to dlaczego tylu
    > ludzi którzy ponoć widzieli spadki podstawowych współczynników
    > makroekonomicznych umoczyli na giełdzie ?

    Bo przyzwyczaili sie do inwestycji i mieli silny system wypierania psychologicznego.
    > ja słyszalem rok temu, po kryzysie wiosennym, że apogeum mamy już za
    > soba i że teraz będzie już tylko lepiej.

    zalezy gdzie... U nas raczej czarnowidztwo w pracy dominowalo i od poczatku
    zeszlego roku zmieniamy strategie marketingu z mysla o poglebiajacej sie recesji.
    W CNN i wszystkich wiadomosciach ryczalo na jesieni o efekcie domino i tym ze
    recesja obejmie caly swiat, a w polskiej TV Tusk powtarzal dluuugo ze recesji
    nie ma i prawdopodobnie nie bedzie. Albo nie chcial wywolywac paniki na polskiej
    gieldzie albo zwyczajnie nie ma pojecia o ekonomii skali.

    >Jackowski mówi też o lipiec-sierpień 2009 jako następnej fali
    > kryzysu i tutaj ( jako ekonomista ) się zgadzam ( że to możliwe )
    jako z perspektywy swiatowa nieistoty jeszcze jeden pionek z mba mowie jeszcze
    dalej: ZAPASC idzie Carramba!
  • marian770 29.01.09, 23:10
    rzecz jasna nie moim okiem,ale znalezione w necie analiza możliwej
    sytuacji eknomicznej w Polsce i na świecie - niestety dla
    niewtajemniczonych trochę niestrawialnym językiem, ale sens można
    zrozumieć

    Jako że nowy rok zawsze skłania do czynienia postanowień, planów i
    przewidywań, chciałem przedstawić swoją wizję dalszego rozwoju
    sytuacji ekonomicznej w Polsce. Że "coś" jest na rzeczy, to widzi
    chyba każdy przeciętny Kowalski, chociażby patrząc na kursy walut. W
    jakim kierunku to zmierza?

    Zacznijmy od oceny sytuacji makro naszego otoczenia gospodarczego -
    czyli czynników zewnętrznych.

    gospodarka światowa przeżywa silne spowolnienie realne, objawiające
    się spadkiem produkcji, wzrostem ilości niespłacanych kredytów
    (zarówno konsumenckich, jak i biznesowych), realnym spadkiem
    wolumenu handlu, realnym spadkiem wartości szerokiej gamy aktywów
    (na skutek delewarowania i pełzającej deflacji - tzw. credit crunch)
    itd
    ze względu na silne spowolnienie w dużych, tradycyjnie silnych
    gospodarkach, takich jak Niemcy, Francja, UK czy USA (oraz jeszcze
    mocniejsze, przypominające zderzenie pociągu inter-city ze ścianą,
    spowolnienie w krajach słabszych - krajach bałkańskich i w Rosji), z
    którymi mamy istotne związki handlowe, słabnie realna wartość
    naszego importu i eksportu (chociaż nominalnie nie jest tak źle, ze
    względu na drastyczne osłabienie złotówki)

    z powodu potężnych zawirowań na rynkach finansowych i kapitałowych,
    w szybkim tempie słabną waluty państw Europy Środkowo-Wschodniej
    (m.in. Polski), które od kilkunastu lat uzależnione były w dużym
    stopniu od zewnętrznego finansowania i utrzymywały rosnące deficyty
    budżetowe oraz na rachunkach obrotów bieżących, finansowane w dużym
    stopniu przez emisję euroobligacji
    credit crunch i ogólnoświatowe spowolnienie zaczynają generować
    napięcia w budżetach i systemach finansowych państw - Salwador i
    Islandia odczuły już boleśnie, co może oznaczać nawet lekki wzrost
    wartości zadłużenia zagranicznego, gdy duży jest stosunek długu do
    realnych możliwości generowania zysku przez gospodarkę. Wygląda na
    to, że podobny problem narasta w tej chwili w Irlandii i UK. W
    pewnym stopniu podobny problem ma/miała Szwajcaria, ale oczywiście
    zawsze znajdą się chętni do umierania za szwajcarskie banki, więc
    tutaj raczej nie ma zagrożenia.

    Jak w związku z tym rysuje się przyszłość w skali makro?

    można się spodziewać długiej słabości rynków finansowych i
    kapitałowych; oznacza to spadające wartości aktywów typu akcje
    (ciągle przewartościowane w stosunku do historycznych proporcji C/Z
    na większości giełd) czy nieruchomości (ciągle przewartościowane,
    nawet w USA, nie mówiąc o rynkach wschodzących), ograniczony dostęp
    do finansowania zagranicznego, oraz powszechną percepcję
    podwyższonego ryzyka (zarówno po stronie pożyczkobiorców, jak i
    pożyczkodawców/inwestorów)
    recesja realna będzie długa i bolesna; rozpad kluczowych dla
    gospodarki światowej stosunków kredytowo-finansowych wprowadził
    zamieszanie i spadek zaufania - trudno będzie szybko to odbudować;
    łańcuch bankructw i przejęć, koniecznych do przystosowania się
    gospodarki do nowych, trudniejszych warunków finansowych, musi
    obiektywnie trwać pewien czas, aż wycięte w pień zostaną firmy
    działające w "starym trybie" (wysoka dźwignia, wysoka ekspozycja na
    ryzyko); czynnikiem spowalniającym ten proces i będącym w stanie - w
    perspektywie najbliższych lat - znacznie przedłużyć cierpienia, są
    interwencje rządowe, selektywnie utrzymujące przy życiu
    niewypłacalne (i nie mające realnych perspektyw na wypłacalność)
    firmy; może to doprowadzić w skrajnym przypadku do sytuacji takiej,
    jak w Japonii w ciągu ostatnich 20 lat - gdzie wiele dużych
    koncernów (szczególnie z branży finansowej) działało w trybie
    zombie - tylko dzięki specjalnemu prawodastwu (zalegalizowana
    kreatywna księgowość) i pompowaniu w nie rządowych pieniędzy; powoli
    taki scenariusz w tej chwili realizuje się w USA

    nie zobaczymy przez wiele miesięcy, jeśli nie lat, prawdziwej
    (monetarnej) inflacji we wiodących gospodarkach świata (USA,
    Japonia, Chiny); wygenerowanie inflacji przy tak drastycznej presji
    deflacyjnej (pędząca destrukcja kredytu) wymagałoby od banków
    centralnych tych państw działań (typu wykup długoterminowych
    zobowiązań budżetowych na dużą skalę za świeżo wyemitowany
    pieniądz), które prawie na pewno zmieniłyby w krótkim czasie
    pełzającą deflację w hiperinflacyjną eksplozję, która dosłownie
    zmiotłaby z ziemi ich gospodarki (scenariusz Zimbabwe - płacimy w
    sklepie workami pieniędzmi, bezrobocie wynosi 75%, szaleją plagi
    chorób zakaźnych, głód itd); jedyny przypadek w nowożytnej historii
    w zaawansowanym gospodarczo kraju, kiedy to się wydarzyło, to
    Republika Weimarska i nikt nie chce powtórzyć tego doświadczenia
    (samoistna hiperinflacja, w przeciwieństwie do samoistnej deflacji,
    jest niemożliwa; żeby się wydarzyła, bank centralny musi się bardzo
    postarać)
    wielką niewiadomą jest przyszłość naszego najbliższego otoczenia,
    którym jest strefa euro; nie nastrają optymistycznie bardzo silne
    napięcia fiskalno-finansowe: rekordowe spready między obligacjami
    różnych członków strefy w stosunku do "bazy", którą są niemieckie
    Bundy oraz narastające dysproporcje w deficytach budżetowych i na
    rachunkach obrotów bieżących; nie jest wykluczone (a nawet
    powiedziałbym, że prawdopodobne), że strefa euro się rozpadnie w
    ciągu najbliższych 2-3 lat; jest to poniekąd efektem wadliwej
    konstrukcji mechanizmów walutowych, które jako-tako działały tylko w
    czasach prosperity, a w okresie recesji/depresji ciągną wszystkich w
    przepaść (ciekawie, acz skrótowo o fundamentalnych problemach
    monetarno-finansowych eurosojuza np. tutaj)

    Jak to rzutuje na sytuację w Polsce?

    możemy się spodziewać dalszego osłabiania się złotówki, a
    przynajmniej stabilizacji jej kursu na dość niskim poziomie względem
    walut przeżywających pełzającą deflację; absolutnie nierealne jest
    umocnienie PLN do poziomów przedkryzysowych - czasy franków
    szwajcarskich poniżej 2,50 i dolarów poniżej 3 zł już raczej nie
    wrócą w najbliższych latach (w sumie można na tą wyjątkową
    historycznie siłę naszej waluty patrzeć podobnie, jak na ceny ropy -
    kolejna z wielu w ostatnich latach bańka spekulacyjna)

    możemy się spodziewać w najbliższych miesiącach dalszego, coraz
    szybszego, spadku cen nieruchomości w Polsce; dostęp do kredytu
    będzie ograniczony, podaż nieruchomości jest i będzie silna, popyt
    ze strony kupujących w stylu wymuszonym przez kryzysową
    rzeczywistość (znaczny wkład własny, wysokie dochody zabezpieczające
    kredyt) - znikomy
    bardzo mało prawdopodobne jest, że Polska wejdzie do strefy euro
    przewidzianym do tego mechanizmem (okres przejściowy w ERM2) przed
    tym, jak strefa euro ulegnie demontażowi lub znacznej reformie
    w naszym kraju narastać będzie w najbliższych miesiącach bezrobocie,
    a spadać - realna produkcja i handel z partnerami zagranicznymi;
    saldo nominalne tych zmian jest trudne do oszacowania, bo zależy od
    tempa dalszego osłabiania się złotówki i osłabiania popytu ze strony
    kontrahentów zagranicznych; jeśli miałbym strzelać, powiedziałbym,
    że saldo będzie ujemne, bo złotówka przestanie się osłabiać w tak
    szybkim tempie, a destrukcja popytu zagranicznego będzie,
    przynajmniej w roku 2009, coraz szybsza

    wszystkie powyższe czynniki sprawiają, że znaczne napięcie odczuje
    budżet państwa (budżet na rok 2009 z jego założeniem wzrostu PKB o
    3,7% można włożyć między bajki); palącą kwestią będzie finansowanie
    rosnącego w szybkim tempie ("nikt się nie spodziewał", hahaha!)
    deficytu
  • marian770 29.01.09, 23:12
    znalezione na

    panika2008.blogspot.com/
  • princesswhitewolf 30.01.09, 00:27
    " Posiadacze kapitału będą oddziaływać na klasę robotniczą, aby kupowała coraz
    więcej drogich dóbr, domów i technologii zmuszając ją do zaciagania coraz więcej
    drogich kredytów, aż w pewnym momencie długi staną się niemożliwe do
    spłacenia. Niespłacone długi będą prowadzić do bakructw banków, które trzeba
    będzie nacjonalizować i państwo wejdzie na drogę, która w końcu doprowadzi do
    komunizmu"

    Karol Marks, 1867
  • princesswhitewolf 30.01.09, 00:28
    najgorzej odczuja to Chiny. Brak popytu na ich produkty i dewaluacja dolara w
    jakim USA jest u nich zadluzony...
  • marian770 30.01.09, 11:20
    > najgorzej odczuja to Chiny.

    odczują najgorzej to wszystkie gospodarki "wschodzące" a Polska nie
    jest wyspą "szczęsliwości"

    Brak popytu na ich produkty i dewaluacja dolara w
    > jakim USA jest u nich zadluzony...

    z tą deprecjacją dolara ( dewalucja to urzędowe obniżenie wartości
    waluty ) to nie jest już takie pewne. zjawiska deflacyjne, jakie
    mamy obecnie do czynienia w USA wpływają na umocnienie indeksu
    dolarowego w stosunku do koszyka walut. znaczne osłabienie dolara
    może nastapic w wyniku znacznej podaży pieniądza, czyli mówiąc
    ładniej drukowania bez opamiętania "zielonych" powodując inflacje a
    newet hiperinflację. to może być prawdopodobny scenariusz
    najwcześniej za pół roku.
    zdaje się że wszelkie nowe programy naprawcze instytucji
    finansowych, koncernów wszelkiej maści gdzie topi się tysiące
    miliardów dolarów! plus mające oczywiście etyczne uzasadnienie ( ale
    nie ekonomiczne ) ogłoszenie prze Obame topienie koejnych tysiąców
    milardów dolarów na opiekę zdrowotną, emerytury, waklę z bezrobociem
    ( Obama to czysty socjalista ) w dłuższej perspektywie musi
    przyczynić się do upadku dolara, gdyż jeśli czegoś jest bardzo duzo
    to jego wartośc mała.
    wkrada się jednak tutaj wątpliwośc związana z euro. w analizie którą
    podałem wyżej pewnego gościa, wskazuje że całkiem prawdopodobny jest
    rozpad strefy euro w perspektywie 2-3 lat. co ciekawe o tym mówi też
    Jackowski, ale nie tylko o rozpadzie strefy euro, ale o rozpadzie
    Uni Europejskiej. ponieważ iluminaci to nie są głupi chłopcy i
    wiedzą co i jak działa, zastanawiające są tu czy pozwolą na takie
    coś ? czy to będzie kontrolowane czycoś co może wymyka się z pod
    kontroly Iluminatom ? oto sa pytania
  • princesswhitewolf 30.01.09, 15:03
    oczywisce ze Polska nie jest wyspa szczesliwosci, ta opinie ze tak u nas
    bezpiecznie sieje wg mnie Tusk celowo aby uspokoic gielde.. Mimo ze polska
    bankowosc nie zdarzyla jeszcze byc na tyle rozwinieta (i dzieki Bogu) co w USA
    czy UK, ale tak czy tak mniejszy popyt w innych krajach= mniejsze inwestycje i
    export z Polski.
    Z Chinami jest problem bo ich gospodarka polega na eksporcie w wiekszym stopniu
    niz jakiekolwiek inne gospodarki swiata, tam w ciagu miesiaca przybylo 25 mln
    bezrobotnych ....
    Co do hiperinflacji to zgadzam sie jest to bardzo niepokojacy scenariusz jaki
    jak ci wiadomo byl konsekwencja po krachach na gieldzie nowojorskiej w 1929.
    niejaki astrolog rosyjski Piotr Globa tez przewiduje rozpad Unii. Mi sie projekt
    podoba bo UE to cichcem zaprowadzona kolejna Rzesza.. W mysl zasady ze sie sami
    tego domagalismy jako czegos niebywale korzystnego. Ale wiesz czy jest to na
    reke Illuminatom? Przeciez oni chca globalizmu i pelnej kontroli!

  • aarvedui 28.01.09, 03:33
    wolnemedia.net/?p=12657&cpage=1#comment-5902
    a co powiecie na to w takim razie?
    tajemnicze tło radiowe, zbyt głośne jak na tło...i o ile dobrze zrozumiałem -
    narastające z czasem..hmm
    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • princesswhitewolf 28.01.09, 17:47
    a tu odpowiedz z NASA na temat tego brakujacego kawalka:
    astrobiology.nasa.gov/ask-an-astrobiologist/question/?id=3574
    poza tym, na logike:
    gdyby chcieli cos ukryc to W OGOLE nie byloby Google SKY tudziez...wkleiliby
    fikcyjny kawalek i NIKT by sie nie zorientowal nawet
  • aarvedui 28.01.09, 18:20
    taka odpowiedź nadal o niczym nie świadczy.
    zauważ, ze jest ona z 29.lipca..2008
    tak więc zapewnienia rychłej naprawie błędu okazały się puste.

    a tak na logike - może im sie nie chciało smarowac PSem, a samo google sky
    powstało zanim ktos pomyslal o ukrywaniu czegokolwiek?

    tak wiec nadal nic nie wiadomo i wszystko jest możliwe.
    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • princesswhitewolf 28.01.09, 18:27
    no ale zatem dlaczego nie wkleja fikcyjnego obrazka tam? albo w ogole po co SkY
    stworzyli? przeciez latwiej ukryc tajemnice
  • aarvedui 28.01.09, 18:33
    napisałem, wyżej "a tak na logike - może (...) samo google sky
    powstało zanim ktos pomyslal o ukrywaniu czegokolwiek?"

    dla mnie nadal jest 50-50. albo nie "wkleją" nic, bo nie mają wiarygodnego i
    odpowiedniego kawałka, albo to zwykłe lenistwo i niechlujstwo
    korporacyjne,zadanie zlecono pionom,pionów,podpionów zespołów podzespołów i nikt
    już nie pamięta kto się miał tym zająć wink
    --
    z netykiety prowadzących fora:
    "...w dobrym tonie jest informować użytkowników o powodach kasowania postów i
    tematów,publicznie lub prywatnie(...)pozostawiać odnośnik do zablokowanego
    tematu przeznaczonego do skasowania przez jakiś czas(...)"
  • princesswhitewolf 28.01.09, 19:22
    jestem przekonana ze skombinowanie kawalka mapy to nie problem.

    >albo to zwykłe lenistwo i niechlujstwo
    > korporacyjne,zadanie zlecono pionom,pionów,podpionów zespołów podzespołów

    Otoz o to chodzi. dokladnie tak jest. Od ROKU latam po instytucji w jakiej
    pracuje za jednym takim doktorkiem jaki ma poprawic blad na stronie
    internetowej. Ludzie pasjonaci masowo pisza ze jest blad merytoryczny. A ja
    ciagle go prosze aby poprawil a on wciaz mowi: tak tak i nic nie robi bo
    wiecznie ma wazniejsze zajecia a nie chce tego nikomu zlecic
  • princesswhitewolf 28.01.09, 19:47
    >a tak na logike - może (...) samo google sky
    >powstało zanim ktos pomyslal o ukrywaniu czegokolwiek

    zdecydowanie TAK. Juz sie nie martw, dokladnie wiedza co ukrywac a czego nie.I
    tu nawiazuje do tajemnic zawodowych o jakich mowisz. Nie szyje sie ich grubymi
    nicmi.
    Poza Google SKY to nie jest mapa na zywo przeciez.Pewno pracuja nad nowszym
    wydaniem tego i w ogole maja gdzies jakis kawalek brakujacy. Leniuchy.
    Nawet gwiazdy na tej mapie to kropka, planeta swieci odbitym swiatlem wiec
    jeszcze mniejsza kropka. Nawet jakby cos nadzwyczajnego lecialo byloby to
    kolejna swiecaca kropka. Naprawde z takiego oddalenia kazda gigant gwiazda to
    punkcik. W takim oddaleniu pojawia sie dopiero ten brakujacy panel i w dodatku
    coz w takiej magnifikacji mogloby brakowac co odbiegaloby od innych
    punkcikow...Spodziewaja sie ludzie ET na koniu w powietrzu czy smoka czy sadza
    ze domniemane Nibru czy kometa wyglada jakos inaczej niz...kolejna kropka??
  • adadaxyz 14.02.09, 23:53
    chciałbym się dołączyć do tej dyskusji ..dla wyjaśnienia zagadki czy w pasie Oriona coś jest i czy to coś jest na orbicie w kierunku naszej planety , można rzucić okiem na Youtube, na szczęscie klipy video nie są cenzurowane na razie, podam więc parę interesujących linków

    www.youtube.com/watch?v=qf7yrzpy9yM&feature=related
    jeden z najbardziej przekonywujący,nie wygląda na manipulację, jest to zrzut z programu World Wide Telescope Microsoft'u i z tego okresu gdy nic podobno nie było ocenzurowane tj mapa tamtego obszaru,
    (zanim się połapali że trzeba ten obszar zamaskować smile)
    przedstawia ciekawy obiekt , tylko pytanie w jakim kierunku się porusza,bo wg zmian współrzędnych ten obiekt się porusza.

    drugi filmik www.youtube.com/watch?v=FlKMfd1R8Ew&feature=related
    materiał z podobno "tajnych źródeł" przedstawiający obiekt ciemną gwiazdę
    (nibiru ?) z orbitującymi księzycami,planetami,

    www.youtube.com/watch?v=ZNZifmbd5_o&feature=related
    www.youtube.com/watch?v=TlQY2uY522I&feature=related
    www.youtube.com/watch?v=cqG92q5UE2s
    i całkiem dużo podobnych klipów (dowodów ?).
    myślę,że warto sie zastanowić co jest ukrywane na google
    sky oraz od niedawna także retuszowane na WWT Microsoft'u.
    może to nibiru, planeta x, może to jak niektórzy sądzą
    planeta zagłady, a może nieznaczący nic obiekt dla losów naszej galaktyki ,oby.

    pozdrawiam

  • adadaxyz 14.02.09, 23:57
    co o tym sądzicie ?
  • adadaxyz 14.02.09, 23:53
    chciałbym się dołączyć do tej dyskusji ..dla wyjaśnienia zagadki czy w pasie Oriona coś jest i czy to coś jest na orbicie w kierunku naszej planety , można rzucić okiem na Youtube, na szczęscie klipy video nie są cenzurowane na razie, podam więc parę interesujących linków

    www.youtube.com/watch?v=qf7yrzpy9yM&feature=related
    jeden z najbardziej przekonywujący,nie wygląda na manipulację, jest to zrzut z programu World Wide Telescope Microsoft'u i z tego okresu gdy nic podobno nie było ocenzurowane tj mapa tamtego obszaru,
    (zanim się połapali że trzeba ten obszar zamaskować smile)
    przedstawia ciekawy obiekt , tylko pytanie w jakim kierunku się porusza,bo wg zmian współrzędnych ten obiekt się porusza.

    drugi filmik www.youtube.com/watch?v=FlKMfd1R8Ew&feature=related
    materiał z podobno "tajnych źródeł" przedstawiający obiekt ciemną gwiazdę
    (nibiru ?) z orbitującymi księzycami,planetami,

    www.youtube.com/watch?v=ZNZifmbd5_o&feature=related
    www.youtube.com/watch?v=TlQY2uY522I&feature=related
    www.youtube.com/watch?v=cqG92q5UE2s
    i całkiem dużo podobnych klipów (dowodów ?).
    myślę,że warto sie zastanowić co jest ukrywane na google
    sky oraz od niedawna także retuszowane na WWT Microsoft'u.
    może to nibiru, planeta x, może to jak niektórzy sądzą
    planeta zagłady, a może nieznaczący nic obiekt dla losów naszej galaktyki ,oby.

    pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka