Dodaj do ulubionych

Rytuał na pozbycie się pesymizmu

28.02.09, 15:22
znalazłem ten rytuał, co ciekawe, w książce z nurtu psychologii, a
dokładniej pozytywnego myślenia.
wiele metod stosowanych w psychoterapii ma odniesienie do magii,
która przeciez opiera się także na kodowaniu podświadomości. magia
wykorzystuje symbole które łatwo zapadają w podświadomość, są od
takim linkiem, odniesieniem to schematów, programów które chcemy
wcielić w zycie i aby służyły nam konkretnym, postawionym przez nas
celom.

ale do rzeczy.

Rytuał ten wykonujemy najlepiej wieczorem, przed spaniem, kiedy mogą
być nagromadzone z całego dnia nasze troski,lęki, strachy, czarne,
pesymistyczne myśli czyli cały negatywizm. na małych kartkach
papieru wypisujemy co nas boli, nasze negatywne mysli. na każdej
kartce powinna znaleść się tylko jedna negatywna myśl. zapalamy
świece ( najlepiej aby to był bialy kolor świecy, w magii
symbolizuje on ochrone i oczyszczenie) i po kolei palimy te kawałki
kartek powtarzając na głos za każym razem taką afirmacje

"Ta myśl spala się całkowicie i na zawsze znika z mojej świadomości
i podświadomości"

Tak powtarzamy przy spalaniu kolejnych kartek, jeśli są.


Efekt oczyszczenia z negatywnych myśli można spotegować, w czasie
brania prysznicu. wyobrażamy sobie że woda spłukuje z nas wszystkie
brudy energetyczne, negatywne energie, myśli itd. wizuliazacja w tym
bardzo pomaga, chociaż sam prysznic nawet bez wizualizacji wpływa na
oczyszczenie aury.
Edytor zaawansowany
  • szizumami 28.02.09, 22:16
    dobrze Marianku żeś wszedł na inny temat,chyba tego brakowało...

    Moti już nawiazała do ważnej rzeczy --do naszego podstawowego
    fizykalnego programu-podświadomości-ja myśle że jak chcemy żyć w
    prawdzie to i tamże porzedek musimy indywidualnie "wygrawerowac"
    a czy magia to?--toż już fizyka zajmuje sie na poważnie i energia
    myśli i uczuć--a świeca---ciepły atrybucik mocy tego co chcemy ....
    jesli ktoś musi --jeśli nie musi już to i bez niej zadziała...


    podziel sie też takim ćwiczonkiem[uważam że jest super]
    z warsztatów dla rodziców:
    możemy wyobrażać sobie siebie lub [i]swoje dzieci--jako strumienie-
    zamykamy oczy i tworzymy właściwy tylko nam pejzaż--czy to
    górski,przełacz czy nizinny,łaki,wodospady,uskoki,zawirowania....tam
    gdzieś wpływa,wypływa-łaczy sie,umyka...
    silny strumiń---rzeka...waski,watły strumyczek-uciekajacy w
    szczeline...
    własciwie zaczyanmy od pejzażui "stworzenia " żródła " potoku[nazwy
    imienia osoby]-reszta tworzy sie sama..
    super rzecz --bo jak sama stwierdziłam nurt i to co napotykały moje
    rzeczki zgadzało sie po analizie z życiem--tym co sie dzieje
    naprawde...
    myśle,że można to odnieść do siebie i do swojej
    świadomości,podświadomości,roli wzyciu,ścieżki--żeby sprawdzić --czy
    jesteśmy niagarą czy nilem ..
    a może indygirką?!



  • marian770 01.03.09, 13:39
    poprostu - o czym myslisz tym się stajesz
    A wizualizacje to fajna metoda pracy nad sobą smile
  • mskaiq 28.02.09, 22:53
    Tam gdzie jest milosc tam nie ma negatywnosci, a kochac mozna
    wszystko. Nie potrzebny jest zaden rytual do pozbycia sie pesymizmu.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • marian770 01.03.09, 13:35
    tam gdzie jest miłość JEST MNIEJ negatywizmu w ludziach. sztuka
    tylko taką miłość w sobie rozbudzić. o tym jak być szcześliwym
    piszemy zresztą na tym forum. pisanie ciągle pustych frazesów o
    miłości czy wymawianie jak mantry słowa "miłość" nie pomoże nikomu
    poczuć się szczęśliwym

    przypuszczam zresztą że nawet oświeceni mistrzowie jak Jezus (
    poczytaj w bibli noc przed ukrzyżowaniem słowa Jezusa-"czemuś mnie
    Boże opuścił" ) czy Budda mieli chwile zwątpienia czy
    pesymistycznych mysli. jestesmy poprostu ludzmi, i nawet super
    szczęsliwym ludziom takie momenty się zdarzają.
  • mskaiq 02.03.09, 09:57
    Na tym forum nie pisze sie o milosci, tutaj pisze sie o strachu,
    podejrzliwosci, rytualach, itp.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • ben_hur36 02.03.09, 14:25
    mskaiq napisał:

    > Na tym forum nie pisze sie o milosci, tutaj pisze sie o strachu,
    > podejrzliwosci, rytualach, itp.
    > Serdeczne pozdrowienia.
    To zaproponuj wątek o miłości. Póki co to jest jedno z nielicznych,
    które tętni życiem. Przecież, każdy się czegoś boi, lecz wiadoma
    sprawa jak sobie z nim radzić aby nas nie paralirzował....Musimy być
    tolerancyji dla siebie nawzajem...Dla jednych wizualizacja a dla
    innych rytuały lub afirmacje. Ja osobiście stosuję i polecam Złota
    Księgę Saint Germaina, która wg. mnie ( podobnie jak Biblia) jest na
    swój sposób magiczna. A wiecie dlaczego? Bo jeśli napotyka mnie
    jakiś problem, negatywne, natrętne myśli zaglądam do tej Księgi z
    intencją abym otworzył w miejscu, które pomoże mi podtrzymac na
    duchu i zaradzić sytuacji. Każdy przecież podaje tu przykłady tego
    co wg niego może pomóc i każdy sobie wybiera odpowiednią wg. niego
    metodę. Bądźmy otwarci i zdecydowani... Na razie...Ben
  • marian770 02.03.09, 17:43
    metoda "przypadkowego" ( oczywiście nie ma przypadków ) otwierania
    jakiejś świętej księgi ( Testamentu, Koranu, Tory, czy w Twoim
    przypadku księgi Saint Germaina ) po uprzednim zadaniu pytania
    bazuje na takich samym podstawach jak wybieraniu kart do wróżenia (
    klasycznych, tarotu, kart runicznych itp.) czyli na wyborach
    podświadomości i/lub intuicji. metoda równie dobra jak inna.

    osobiście ( ale b. rzadko ) wolę zadawać pytanie wahadełku ( chociaż
    metoda wysoce niedoskonała, odpowiada przeciez tylko na pytanie -
    "tak" lub "nie"). jak wiemy jednak odpowiedzi z wahadełka są często
    odbiciem naszych poglądów czy poprostu chciejstwa aby była taka a
    nie inna odpowiedż. dlatego też zatrudniam do weryfikacji moją źone
    aby potwierdziła moją odpowiedź. wiem że Agnitum kiedyś się też tym
    zajmował więc może więcej powiedzieć na ten temat.
  • princesswhitewolf 02.03.09, 14:46
    jakby istnial to bym glosowala za rytualem nabycia racjonalnego oceniania
    rzeczywistosci i spokojnego podejscia do aktualnej sytuacji, a co za tym idzie
    szacowania logicznego w jakim kierunku mamy najwieksze szanse na powodzenie.
    Zbyt wielu znam zrzedzacych pesymistow i przyglupawych huraa optymistow jakim
    nigdy nic nie wychodzi bo nie maja zdrowego rozsadku. Stad mysle ze zloty srodek
    jest najlepszy
  • marian770 02.03.09, 17:28
    alez prosze bardzosmile

    bierzesz czystą kartkę i długopis, na górze wypisujesz aktualny
    problem i dzielisz kartkę liną na pół. po jednej stronie wypisujesz
    wszystkie przemawiające "za", a po drugiej wszytkie
    przemawiające "przeciw". tam gdzie jest więcej "za" niż "przecież"
    tam jest prawidłowe rozwiązanie sytuacji smile
    wersja zaawansowana nadaje poszczególnym kwestiom "za" i "przeciw"
    wagi - stąd jedno "za" może mieć większą wagę niż 2 przeciw. smile

    metoda nie jest zła, chociaż pisze ją pół żartem- pół serio.

    u mnie, gdy mam rozwiązać jakiś problem, najpierw poddaje go
    obszernej analizie logicznej. powiedzmy że wychodzi mi jakiś wynik.
    następnie wprowadzam się w stan alfa umysłu ( specjalną muzyką z
    tzw. dudnieniem ), kładę na trzecie oko ametyst lub sodalit i
    jeszcze raz analizuje problem i ewentualnie proszę wyższą jażn/
    anioła o podpowiedzienie najlepszego rozwiązania. zazwyczaj po
    takiej sesji wyciszenia którą poprzedziła racjonalna analiza
    problemu, mam silne przekonanie do jednego z rozwiązan problemu. i
    zawyczaj te rozwiązania z perspektywy czasu okazują się słuszne. smile

  • mskaiq 03.03.09, 10:00
    Ben_hur36 napisal
    >Bo jeśli napotyka mnie jakiś problem, negatywne, natrętne myśli
    >zaglądam do tej Księgi z intencją abym otworzył w miejscu, które
    >pomoże mi podtrzymac na duchu i zaradzić sytuacji. Każdy przecież
    >podaje tu przykłady tego co wg niego może pomóc i każdy sobie
    >wybiera odpowiednią wg. niego metodę. Bądźmy otwarci i
    >zdecydowani... Na razie...Ben
    Kiedy mam problem to go rozwiazuje, nie szukam rozwiazania w
    Ksiedze. Jesli mam staje sie negatywny to pozbywam sie tego co
    wywoluje u mnie negatywnosc. Jesli sa to mysli to wystarczy zajac je
    czyms pozytywnym, jesli negatywnosc wynika z negatywnosci ciala to
    cwicze az ta negatywnosc znika. Jesli negatywnosc wynika z
    nierozwiazanych problemow to je rozwiazuje.
    Negatywnoscia steruja rowniez negatywne emocje - strach, zlosc, zal,
    nienwisc, zazdrosc, podejrzliwosc, itp.
    Kontroluje moje emocje, nie pozwalam aby decydowaly o moim nastroju
    i mysleniu.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • marian770 03.03.09, 13:01
    > Kontroluje moje emocje, nie pozwalam aby decydowaly o moim
    nastroju i mysleniu.

    jesteś robotem czy człowiekiem ?
    odczuwanie miłości też jest emocją, też ją kontrolujesz ?

    poza tym poczytaj sobie książki z psychologii- tłumione emocje
    przyczyniają się do rozwoju różnych chorób psychicznych.
    prawidłowo - jesli pojawiała się negatywna emocja - trzeba ją
    uwolnić- oczywiście bez robienia komukolwiek krzywdy - np. poprzez
    ruch fizyczny albo walaniem kijem w pieniek ( bardzo dobre do
    rozładowania - polecam ). ty się wsytdzisz negatywnych emocji, bo
    odbiegają od Twojego własnego wizerunku świętoszkowatości- jesteś
    takim typem wpółczesnego księdza bez habitu
  • motyyvvacja 03.03.09, 20:17

    > Kontroluje moje emocje, nie pozwalam aby decydowaly o moim
    > nastroju i mysleniu.
    >
    > jesteś robotem czy człowiekiem ?
    > odczuwanie miłości też jest emocją, też ją kontrolujesz ?

    Marys nie wiesz jak jest?smile
    Niektorzy nie majac swoich emocji papuguja reakcje innych,na dane sytuacje-mowe
    ciala,a i nawet tonacje glosusmile..a potem wydaje im sie ze sa omnipotentmi
    potrafiejacymi kontrolowac wszystkie swoje emocje smile

    dlategoz tez nie daje sie ich wyprowadzic z rownowagi-bo tam..puk puk-nikogo nie
    matongue_out
    --
    Niech Moc będzie z Wami!
  • mskaiq 04.03.09, 10:39
    Kazdy z nas ma wybor. Mozna kierowac sie rozsadkiem a mozna kierowc
    sie emocjami.
    Na przyklad, ktos mnie uderzy. Emocjonalna reakcja jest oddanie.
    Kierujac sie emocjami mozna zrobic z tego wielka bijatyke.
    Rozsadek wybiera inaczej, nie prowadzi do walki, albo wojny. Potrafi
    wybaczyc.
    Mysle ze osoba ktora wybiera rozsadek a nie emocje wcale nie jest
    automatem, po prostu mysli.
    Jesli chodzi o milosc to nie jest ona emocja, chyba ze milosc
    identyfikuje sie odczuciami somatycznymi ale to bardzo silne
    uproszczenie. Wiele osob potrafi ja identyfikowac z palpitacjami
    serca na widok kogos kto mu sie podoba.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • marian770 04.03.09, 12:16
    > Na przyklad, ktos mnie uderzy. Emocjonalna reakcja jest oddanie.
    > Kierujac sie emocjami mozna zrobic z tego wielka bijatyke.
    > Rozsadek wybiera inaczej, nie prowadzi do walki, albo wojny.
    Potrafi
    > wybaczyc.

    ja bym oddał smile zgodnie z prawem, kazdy ma prawo do samoobrony,
    rozumiem że gdyby ktoś chciał Cię pobić wogóle byś się nie bronił,
    wręcz być nadstawił drugi policzek. to chce Ci nadmienić że taka
    postawa jest symptomem pełnienia roli ofiary, widocznie dobrze Ci z
    tym uczuciem

    poza tym chodzi o odreagowanie negatywnych emocji -w pewnych
    wypadkach oczywiście jest wskazana kontrola tych negatywnych emocji,
    ale później dla zdrowia psychicznego tą negatywną emocję warto
    odreagować ( np . poprzez wysiłek fizyczny )

    >Jesli chodzi o milosc to nie jest ona emocja, chyba ze milosc
    >identyfikuje sie odczuciami somatycznymi

    nauka ( tak się przecież często na nią powołujesz ) idetyfikuje
    milość jako emocje wyższą.
  • mskaiq 06.03.09, 11:08
    Piszesz zebys oddal. Z tym oddawaniem jest tak ze i druga osoba Ci
    odda. A co zrobisz kiedy wyciagnie noz, czy rowniez wyciagniesz noz.
    Gdzie dla Ciebie konczy sie samoobrona. Bijatyka nie rozwiazuje
    problemu, poglebia je.
    jesli chodzi o milosc to
    Milosc to cos bardzo malo mierzalnego dlatego nauka raczej nie jasno
    wypowiada na ten temat. Zwykle nauka opisuje to co czlowiek czuje
    jako milosc, a poniewaz milosc opisywana jest bardzo roznie dlatego
    opini jest wiele.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • marian770 06.03.09, 13:40
    >A co zrobisz kiedy wyciagnie noz, czy rowniez wyciagniesz noz.

    wtedy bym spieprzał co sił w nogach wink
  • agnitunn 06.03.09, 15:39
    Mskaiq chciałbym Cię zobaczyć w takiej sytuacji o której piszesz smile
    Oczywiście masz z tego wyjść cały i zdrowy.

    Ale już oczami wyobraźni widzę jak napastnik wyciąga nóż a mskaiq zaczyna opowieści o miłości i wysyła ją do napastnika, po czym ten ostatni rzuca nóż na ziemię a swoje ciało w ramiona mskaiq'a

    smile
    Scena jak z Monty Pythona smile
    Agnitum
  • szizumami 06.03.09, 16:19
    a ja myśle,że bedą spodnie do prania.......

    no i towarzyszący amstaf napastnika nie usłyszy juz odwołującej
    komendy "bierz go!"
    duuuużo farby bedzie......
  • szizumami 06.03.09, 16:26
    zaczynam zastanawiać sie---
    jesli Mskaiq nawt w ekstremalnych,obozowych np..,warunkach potrafisz
    być szlachetny i opanowany-wierny temu co ciagle mówisz-
    to jestem za..
    ale czy -czyn ze słowami gra?
    bo jesli tak---to obawiam sie żeś święty!
  • marian770 06.03.09, 16:53
    a tak na poważnie to takie sprawy faktycznie załatwia się rozmową-
    najczęściej one wystarczaja, nieporozumienia są wyjaśniane ( chociaż
    w myślach wysyłamy taką osobe do psychiatryka ).
    co innego napady rabunkowe tutaj są 2 wyjścia- albo dać co chcą ( w
    końcu te rzeczy nie są warte utraty życia ) albo właśnie uciekać.

    co do samoobrony - to nie chodzi o bijatykę tylko unieruchomienie
    napastnika i wezwanie policji. ale w praktyce jest to b. trudne (
    trzeba mieć więcej siły niż napastnik )

    rozpatrywałem kiedyś czy kupić sobie broń gazową, ale mam
    obrzydzenie do wszelkiego rodzaju broni, uważam że wprowadza zamiast
    spokoju niepokój
    poza tym były przypadki gdy ktoś strzelał w swojej samoobronie i
    później lądowal za to w więzieniu.
  • ben_hur36 07.03.09, 21:01
    mskaiq napisał:

    > Kiedy mam problem to go rozwiazuje, nie szukam rozwiazania w
    > Ksiedze.

    -czyli mskaiq wszystkowiedzący - czyżby twoja lewa półkula przejęła kontrolę i
    mówi ci, że wiesz wszystko;

    Jesli mam staje sie negatywny to pozbywam sie tego co
    > wywoluje u mnie negatywnosc.

    - jeśli wszystko kontrolujesz to czy rzeczywiście żyjesz?

    < Jesli sa to mysli to wystarczy zajac je
    > czyms pozytywnym, jesli negatywnosc wynika z negatywnosci ciala to
    > cwicze az ta negatywnosc znika.

    - Ty nieustannie przytaczasz formę bez treści, zresztą na innych forach również,
    ale badź sobą jak to mówi OSHO, nie blokuj, nie kontroluj wyrzuć to z siebie (
    oczywiście najlepiej na osobności);

    Jesli negatywnosc wynika z
    > nierozwiazanych problemow to je rozwiazuje.
    - jeśli nierozwiązywalne to jak je rozwiązujesz?
    > Negatywnoscia steruja rowniez negatywne emocje - strach, zlosc, zal,

    - jest to w twoich wypowiedziach jak refren nieustannie powtarzany;

    > nienwisc, zazdrosc, podejrzliwosc, itp.
    > Kontroluje moje emocje, nie pozwalam aby decydowaly o moim nastroju
    > i mysleniu.
    > Serdeczne pozdrowienia.

    - ty chyba chcesz być idealny jak robot, ale przecież to niemożliwe.
    Jesteśmy ludźmi. Przecież każdy odczuwa emocje: nazywane negatywnymi i
    pozytywnymi. Ważne jest jak każdy sobie z nimi radzi. Przeżywa po swojemu, bo
    jest niepowtarzalnym tu na ziemi boskim pierwiastkiem...
  • mskaiq 07.03.09, 03:39
    Gleboko wierze ze jedynym sposobem aby moc zatrzymac zlo jest
    tworzyc dobro, nie odpowiadac na zlo zlem bo wtedy staje sie
    silniejsze.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • szizumami 07.03.09, 08:51
    -Misiek--przeciezo tym wiemy
    jestem świecie przekonana że wszyscy tu -tez tego chcemy
    takiego życia, takich relacji i takiej miłościwiekszośc,jaka tu
    pisze jak widze ,jest goracym zwolennikeim nauk Chrystusa-
    nie wet za wet,to było juz dawno a my nie chcemy być "wsteczni"

    mówisz nam rzecz oczywista--
    tak samo jakbyś nam mówił--musicie jeść,żeby żyć
    -jasne jak słońce...
    sęk w tym ,że są sytuacje w których bardzo trudno utrzymaćtaka
    postawe...i ja sie pytam czy mozesz podać taki przykład -gdzie ktoś
    zrobił ci wielke "fe" a ty --odpowiedziałes bez żadnego wstepnego
    spontanicznego k... mac i piącha sie nie ścisnęła..??

  • motyyvvacja 07.03.09, 21:21

    Slonko ...nigdy nie ciekawilo cie dlaczego u tylu ludzi wywolujesz -
    zle nastawienie co do ciebie?Nie zastanawialo cie dlaczego czlowiek
    ktory ma w sobie tyle milosci nie wzbudza pozytywnych uczuc w
    innych,a wrecz przeciwnie?
    Ja mysle ze tu cos nie gra a ty?
    --
    Niech Moc będzie z Wami!
  • mskaiq 08.03.09, 01:12
    Im mniej jest milosci w czlowieku tym silniejsza jest reakcja
    przeciwko milosci. Za to wiksza otwartosc na strach, zlosc, brak
    szacunku, podejrzwliwosc, itp.
    Szizumami napisal
    >i ja sie pytam czy mozesz podać taki przykład -gdzie ktoś
    >zrobił ci wielke "fe" a ty --odpowiedziałes bez żadnego wstepnego
    >spontanicznego k... mac i piącha sie nie ścisnęła..??
    Nie podam Ci przykladu, po co, jest wiele przykladow zla. Musisz mi
    uwierzyc jednak ze na zlo nie reaguje k....mac i piacha. Czy
    potrafisz uwierzyc ? Wiara to jedwn z atrybutow milosci.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • abasia471 21.03.09, 23:58
    Znam wiele wypowiedzi mskaig i uważam, że wszelkie polemiki z nim
    miają się z celem. Ten człowiek wiele mówi o miłości, wybieraniu
    tego co dobre, ale wciąż ocenia bardzo krytycznie (w zawoalowany
    sposób oczywiście), występuje z pozycji wszechwiedzącego i wzbudza
    w ludziach dużo negatywnych emocji. Kompletnie nie wyciąga wniosków
    z tego co ludzie piszą do niego. Pewne słowa powtarza jak mantrę,
    ale to niewiele wnosi. W mojej ocenie świętoszkowatość, którą
    prezentuje na każdym kroku, wynika z zaprzeczenia i negowania
    negatywnych emocji. Chrystus się wkurzył w świątyni i powywalał
    przekupniom stoły, ale mskaig ma w sobie więcej boskiego
    pierwiastka i nie pozwala sobie na takie negatywne zachowania.
    Mskaig nie chce zrozumieć, że emocji nie można wypierać i wciąż
    bredzi jak to on kontroluje to co odczuwa. Prawda zaś jest taka, że
    cała jego kontrola, to wyparcie. Wydaje mi się, że on chce być
    takim dobrotliwym guru, ale cholernie wkurza swoich uczniów, bo
    bardzo grzeszy niewiedzą i pychą. No i mógłby sobie wyciąć z
    odpowiedzi ten zwrot: serdecznie pozdrawiam. Nie mam nic przeciwko
    serdecznym pozdrowieniom, ale nie lubię powtarzanych z automatu
    zwrotów, bo to dewaluuje te dobre i życzliwe słowa.
    --
    Poczucie humoru i cierpliwość to wielbłądy, na których przebędę
    wszystkie pustynie.
  • marian770 26.03.09, 15:17
    mskaiq wydaje sie że to jego miłość wywołuje w ludziach złość,
    antypatię a nawet nienawiść bo ... tak powinno być. ( tak działa
    miłość wg mskaiq - wywołuje tylko złe emocje ).
    to ja powiem, że prawdziwa miłość wywołuje w ludziach podobne
    uczucie czyli miłość, sympatie, życzliwość.
    wg mskaiq wszystkie metody pracy nad sobą przez nas opisywane na tym
    forum są gó.. warte bo miłość rozwiąrze wszystkie problemy człowieka
    i uleczy nieuleczalne choroby.


  • mskaiq 27.03.09, 01:22
    Jesli czlowiek ma wiele milosci w sobie to nie pojawia sie w nim
    zadna zlosc. jesli nie posiada jej wiele to wszystko potrafi
    denerwowac, zloscic, budzic strach, niepokoj, podejrzliwosc,
    nienawisc.
    Nie jest prawda ze milosc wywoluje w ludziach milosc. Im wiecej jest
    w czlowieku strachu, zlosci, nienawisci tym silniej jest przeciwko
    milosci.
    Jezus ktory powszechnie uwazanu jest za uosobienie milosci, zginal
    na krzyzu, nie zostal ukrzyzowany przez milosc, a przez ludzki
    strach, podejrzliwosc, nienawisc, itp.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • marian770 27.03.09, 15:33
    > Jesli czlowiek ma wiele milosci w sobie to nie pojawia sie w nim
    > zadna zlosc.

    Jezus tak się rozłościł tym że zrobiono ze świątyni targowisko, że
    wzburzony wywracał stoiska handlowe i wypieprzył handlarzy. podobno
    kipiał ze złości.

    piszesz na dole że Jezus to usposobienie miłości - to jakim cudem
    się tak zeslościł ?
    wiem wiem...tym nie jesteś Jezusem, ty jesteś świętszy niż Jezus i
    masz w sobie więcej miłości niż on, dlatego wszelkie złości tak
    tłumisz w sobie, że później głosy do Ciebie mówią. Mam nadzieje że
    nie ogłosisz się za jakiś czas nowym wcieleniem Jezusa ( oczywiście
    tym doskonalszym Jezusem ).

    Nie można tłumić negatywnych emocji ( ale trzeba je rozładowac bez
    szkody dla innych ludzi ), gdyż są one pochodną wydzielania hormonów
    stresu - ( adrenalizna, kortyzol i inne ). fizycznie, mamy nature
    zwierzęcia - wydzielanie hormonów, pierwotnie miało pomóc zwierzęciu
    w ucieczce bądż walce w chwilach zagrożenia. niestety te reakcje
    organizmu na stres odziedziczył człowiek po przodkach ( ludziach
    pierwotnych ) stąd takie reakcje organizmu jak złość mogą pojawiać
    się niekontrolowanie, bez udziału naszej świadomości

    > Nie jest prawda ze milosc wywoluje w ludziach milosc.

    a więc wg Ciebie miłośc wywołuje złośc i to jest stosowne i
    odpowiednie zachowanie i tak powinno być ? kurcze coś nie tak z tą
    miłością, jeśli niesie za soba same zniszczenia.

    >Im wiecej jest w czlowieku strachu, zlosci, nienawisci tym silniej
    jest przeciwko milosci.

    jest odwrotnie. negatywne zachowania wynikają z braku milości. Ci
    ludzie w głębi serca pragną miłości bo im nikt ich nie dał.
    oczywiście zdarzają się reakcje negatywne na miłośc, ale to nie są
    tak częste przypadki.
    z kolei Ty mskaiq wq większości wywołujesz w ludziach tylko
    negatywne emocje.

    > Jezus ktory powszechnie uwazanu jest za uosobienie milosci, zginal
    > na krzyzu, nie zostal ukrzyzowany przez milosc, a przez ludzki
    > strach, podejrzliwosc, nienawisc, itp.

    wiekszość ludzi z jakimi miał Jezus do czynienia BEZSPOŚREDNIO, była
    pozytywnie nastawiona do niego ( tak wynika z ewangelii, szczególnie
    kiedy nauczał, dlatego przeciez porwał za soba tłumy! )- jeśli
    emanowała z niego aura miłości i dobroci, automatycznie wg ezoteryki
    powinno się to udzelić osobom przebywającym w pobliżu.

    co do ukrzyżowania - jego śmierci pragneli faryzeusze, którzy
    rządzili Palestyną. widzeli w nim zagrożenia dla swojej władzy i
    religi którą głosili. zwykli ludzie ( a przeciez o nich mówimy )
    byla pozytywnie nastawiona. sama sytuacja sądu nad Jezusem była
    inicjowana przez faryzeuszy. a wiadomo , gdzie jest wiele głów tam
    jeden rozum. ludzie w tłumach przestaja racjonalnie rozumowac a
    jeśli znajdzie się prowokator z charyzmą ludzie podążą za nim.

    ps. prosiłem Cie abyś nie pisał do mnie na koniec serdecznych
    pozdrowien. jak widać paradoksalnie ( bo piszesz że nie ma w Tobie
    złości ) pokazuje przez to Twój złośliwy charakter - robienia komuś
    na złośc.
  • mskaiq 28.03.09, 10:40
    marian770 napisał:
    > a więc wg Ciebie miłośc wywołuje złośc i to jest stosowne i
    > odpowiednie zachowanie i tak powinno być ? kurcze coś nie tak z tą
    > miłością, jeśli niesie za soba same zniszczenia.
    Milosc nie wywoluje zlosci u osoby ktora sama ja posiada. Osoba
    ktora jej nie posiada albo posiada bardzo malo reaguje na milosc tym
    co posiada czyli zlem i zloscia.
    Osoba ktora posiada duzo milosci nie odpowiada zloscia ani zlem,
    odpowida tym co posiada czyli miloscia.
    Napisales
    > jest odwrotnie. negatywne zachowania wynikają z braku milości. Ci
    > ludzie w głębi serca pragną miłości bo im nikt ich nie dał.
    > oczywiście zdarzają się reakcje negatywne na miłośc, ale to nie są
    > tak częste przypadki.
    Zgadzam sie ze negatywne dzialania wynikaja z braku milosci, o czym
    napisalem. Kiedy jest zlosc, zal, strach wtedy nie ma milosci bo te
    emocje wykluczaja milosc.
    Ludzie ktorzy znaja milosc pragna jej to prawda, ale milosc to
    rowniez wybaczenie, to brak podejrzliwosci, to powstrzymanie sie
    przed personalnymi atakami, to szacunek do ludzi.
    Napisales
    > z kolei Ty mskaiq wq większości wywołujesz w ludziach tylko
    > negatywne emocje.
    To nie ja wywoluje u ludzi negatywne emocje. To ludzie wywoluja w
    sobie sami negatywne emocje. Zwykle oznacza to ze ich milosc nie
    zawiera tolerancji na inne opinie.
    Nie doczytalem sie ze nie chcesz abym pisal do Ciebie serdecznych
    pozdrowien wiec nie robie tego.
  • motyyvvacja 28.03.09, 13:11
    Ja tak na szybko ;0

    milosc nie jest emocja-choc wyplywa z tego samego zrodla co emocje
    milosc-nie jest slaboscia ktora nakazuje dwa razy wybaczac a za 3
    dostac kopa
    milosc nie przykleja sie do drugiego aby zywic sie jego emocjami
    (uzaleznienie)

    Milosc zawsze bedzie szla z madroscia-madroscia ktora ma
    doprowadzic do dobra osoby kochanej.Czasem poprzez bol,ale koncowym
    jej przystankiem jest zawsze dobro danej osoby.To jest milosc.Milosc
    jest sila i nie zawsze w odcieniu slodyczy




    --
    Belief is a substitute for knowledge.

    Chudne...smile
  • mskaiq 28.03.09, 22:57
    Milosc zawiera bardzo wiele, szacunek, radosc, tolerancje,
    wybaczenie, wiare, zrozumienie, itp.
    Milosc nigdy nie decyduje o tym co jest dobre dla drugiego czlowieka
    a co nie. Milosc pokazuje co jest dobrym rozwiazaniem, tlumaczy,
    przekonuje ale zawsze pozostawia wybor czlowiekowi i nie zmienia sie
    bez wzgledu na dokonany wybor przez czlowieka.
    Serdeczne pozdrowienia.

  • motyyvvacja 29.03.09, 18:47
    mskaiq napisał:

    > Milosc zawiera bardzo wiele, szacunek, radosc, tolerancje,
    > wybaczenie, wiare, zrozumienie, itp.
    > Milosc nigdy nie decyduje o tym co jest dobre dla drugiego
    czlowieka
    > a co nie. Milosc pokazuje co jest dobrym rozwiazaniem, tlumaczy,
    > przekonuje ale zawsze pozostawia wybor czlowiekowi i nie zmienia
    sie
    > bez wzgledu na dokonany wybor przez czlowieka.
    > Serdeczne pozdrowienia.

    mskaig no tak big_grin
    pscoleczko a kochasz mnie troszeczke? Jesli to Nie p u s t e slowa
    o milosci z twojej strony....-to i mnie musisz kochac? ,tak jak
    Jezus? czy Buddah? moze Mojzesz?albo Mohamad?
    opowiedz mi o tej milosci do blizniego-bardzo bym chciala wiedziec
    jak sie ja odczuwa?Czy to tylko uczucie emocjonalne czy moze tez
    troche wymieszane z fizycznoscia ? kiss




    --
    Belief is a substitute for knowledge.

    Chudne...smile
  • mskaiq 30.03.09, 09:47
    motyyvvacja napisała:
    >opowiedz mi o tej milosci do blizniego-bardzo bym chciala wiedziec
    >jak sie ja odczuwa?
    A czy umiesz odczuwac milosc do samej siebie. Wybaczac sobie jesli
    zrobisz cos zle, dbac o siebie, szanowac siebie, itp.
    Jesli umiesz kochac Siebie to latwo zrozumiec milosc do blizniego.
    Serdeczne pozdrowienia.
  • marian770 29.03.09, 13:10
    w porządku smile
  • iinka 05.04.09, 17:40
    Od jakiegoś czasu podczytuję i zauważam, że wszyscy nagle zrezygnowali z dzikiej
    presji jaka panowała na tym Forum, mianowicie, nie wolno było nawet zająknąć się
    o czymś negatywnym. A teraz, co widzęsmile teraz opcja nie negujmy że mamy
    negatywne zdarzenia, emocje...
    Ciekawe, co będzie dalej.
    Co do tematu miłości, widzę niezłe prowokowanie do oddania "razu", ale i osoba
    prowokowana mnie nie przekonuje. Kalkulacje na zimno przypominają zadanie
    matematyczne.
    Miłość się czuje - i nie chodzi o palpitacje na czyjś widok.
    Kochać wszystkich - to szczytne. Gratuluję jeśli ktoś potrafi być ideałem.
    Jedynie warto zwrócić uwagę na to, żeby wybaczać błędy. Sobie i innym. A to trudne.
  • szizumami 05.04.09, 22:13
    -MYSLISZ?!
    CZYLI SPADAMY NA PSY Z OPTYMIZMEM?!
    tak byc nie może--wiosny to symptom nie jest wszak...

    POZDRO....

  • marian770 05.04.09, 22:30
    > Od jakiegoś czasu podczytuję i zauważam, że wszyscy nagle
    zrezygnowali z dzikie
    > j
    > presji jaka panowała na tym Forum, mianowicie, nie wolno było
    nawet zająknąć si
    > ę
    > o czymś negatywnym. A teraz, co widzęsmile

    nie wolno ? smile a pisz sobie iinko co się żywnie Ci podoba smile, chyba
    że "niewolno" oznacza strach przez polemiką na dany temat.
    i dlaczego piszesz że "wszyscy" ?
    główny dyskusant na podobne tematy (kiedyś )- Agnitum-, zresztą już
    wcale jak widać nie wypowiada się na tematy inne niż NWO. tematyka
    jak widać wciągnęła go bez reszty wink szkoda bo ciekawie pisał i sam
    go z ciekawością czytałem smile

    ps. studiuje teraz "Anatomia ludzkiej destrukcyjności" Ericha
    Fromma, czytał może ktoś tą pozycje ?
  • marian770 05.04.09, 22:41
    oglądałem niedawno program o hipochondrykach . i tam w ośrodku w
    którym znajdują się osoby o różnych dolegliwościach psychicznych
    jako część terapii w leczeniu tych osób stosują terapię balonową.
    jest całkiem podobna do spalania kartek na których wypisane są
    negatywne mysli ( zresztą jest też metoda stosowana przez Tippinga w
    radykalnym wybaczaniu )

    polega ona na tym że na nadmuchanych balonach ( najlepiej bez
    żadnych fabrycznych napisów ) flamastrem wypisujemy nasze lęki,
    negatywne myśli, czy rzeczy które nas krępują lub uniemożliwiają
    spęłnienie czy osiągnięcie celów.
    wizualizujemy że ten balon symbolizuje właśnie te negatywne
    myśli/problemy i następnie go przekuwamy.

    moim zdaniem metodą z balonem można połaczyć z metodą spalania
    kartek. wtedy też będą działać synergicznie smile
  • marian770 05.04.09, 22:43
    aha i jeszcze jedno.. lepiej żeby to nie były nadmuchane kondony wink
  • motyyvvacja 05.04.09, 22:54

    Uwrzasz ze ksztaltrm mogly by przypominac cos negatywnego? big_grin
    --
    Belief is a substitute for knowledge-Dobrze widzi sie tylko sercem-
    Antoine de Saint

    Chudne...smile
  • motyyvvacja 05.04.09, 22:59

    hmmm-nadmuchanym kondonem -wyzbywamy sie sexualnej traumy smile
    albo nie..
    moze to byc oznaka kundalini ktora unosi si w powietrzutongue_outP
    slyszalam ze w jakis buddyjskim odlamie (najprawdopodobniej
    thailandia) modla sie wlasnie do tego 'Czegos' mkhm smile..

    no coz to ''cos'' jest pelne negatywnych wzorcow moralnych i
    wstydliwychsmile
    Ciekawe dlaczego
    --
    Belief is a substitute for knowledge-Dobrze widzi sie tylko sercem-
    Antoine de Saint

    Chudne...smile
  • szizumami 06.04.09, 00:26
    ...to może zacznijcie już nowy temat o np: CZCI DO
    FALLUSA...menhirach...
    kondomy póki co spełniją swoje funkcje nieżle--jak sie czegoś nie
    chce...
    --
    pochwalam raz jeszcze afirmacje--przerwałam..i żle sie dzieje....

    fromm--"być a nie mieć"
    tak daleko od tego jesteśmy
    i cisną nas jeszcze dalej...

    pozdro
  • marian770 06.04.09, 14:31
    > kondomy póki co spełniją swoje funkcje nieżle--jak sie czegoś nie
    > chce...

    nasunełaś mi taką właśnie myśl że przekuwanie napompowanych
    kondomów mogłoby sprawić że kupilibyśmy wadliwe i przez to partnerka
    zaszłaby w ciąże ( Broń Boże ! wink )
  • marian770 06.04.09, 14:28
    właśnie ze względu na niepewność jak to mogłoby wpłynąć na
    podświadomość napisałem, że lepiej z nich nie korzystać ( mimo że
    właściwe to był żart smile )). w programowaniu podświadomości liczą się
    niuanse które mogą zaważyć na tym że terapia będzie skuteczna czy
    nie, albo czy da nawet efekt odwrotny
  • marian770 07.04.09, 14:27
    ćwiczę metodę z przekłuwaniem balonów na sobie ( łącznie ze
    spalaniem kartek ).
    mam dość poważny pewien problem związany z moją cechą charakteru.
    dotychczasowe metody programowania podświadomości na tą cechę
    spełzły niestety na niczym ( łącznie z hipnozą ).

    zamierzam trzy razy dziennie przez miesiąc przekłuwać balony z
    napisanym problemem. idę hurtowo zaopatrzyć się w balony wink
    za miesiąc zdam Wam moją relację z postępów i efektówsmile
  • motyyvvacja 08.04.09, 00:04
    mam dość poważny pewien problem związany z moją cechą charakteru.
    > dotychczasowe metody programowania podświadomości na tą cechę
    > spełzły niestety na niczym

    wiem ze sie tak 'normalnie'' okresla jako problem-ceche chaakteru
    ktora przyspaza klopotow( poniewaz nie daje sie zmienic tak latwo
    jak by sie chcialo) Czasami wlasnie nie daje sie zmienic dlatego ze
    sie nia nazywa probemem -a nie poprostu cecha.No i walka sie
    zaczynasmile,a przeciez nie o to chodzi..zreszta wiesz sam...
    Z podswiadomoscia jak ze zwierzatkiem-trzeba nagradzac zmiany,i to
    dosc obficie i systematycznie..

    Zycze powodzenia Maryssmile

    ps: kiedy ostatnio dales sobie buzi do usterka ? tongue_outp

    --
    Belief is a substitute for knowledge-Dobrze widzi sie tylko sercem-
    Antoine de Saint

    Chudne...smile
  • marian770 08.04.09, 09:55
    cecha charakteru, która mi sprawia problem to ostrożnośc ( chociaż
    ja to postrzegam jako strach ) w podejmowaniu decyzji. często mi się
    zdarzają paraliże decyzyjne, co mi w pewien sposób przeszkadza w
    życiu zawodowym i osobistym. o tyle to zastanawia, że powiem
    nieskromnie mam dobrze rozwiniętą intuicje ( z przewagą na czakram
    koronny niż na trzecie oko) i często są to dobre decyzje
    zdaje sobie sprawę że ta cecha wynika z braku wiary we własne siły a
    ta z kolei z niedostatecznego poczucia własnej wartości. być może
    równolegle powinienem pracować właśnie nad kochaniem siebie. chyba z
    tym mam największy problem ,a wynika ze wzorców przekazanych przez
    rodziców - ciągłego krytykowania oraz być może porzednich wcieleń (
    księdza i mnicha czyli wzorce samoumartwiania )
  • motyyvvacja 08.04.09, 10:42

    Fajna cecha-zdaje mi se ze to cecha 99% spoleczenstwasmile

    Im czlowiek ma wiecej wiedzy-tym wiekrzy budulec dla wyobrazni,a ta
    z koleji wywoluje strach przed decyzjami,a moze brak wiary we wlasne
    sily nie wynika z ostroznosci przed zyciem?a ze strachu ktore ta
    ostroznosc wywolal i tym samym brak sprawdzenia sie w zyciu,bo brak
    podejmowani decyzji wplywa na ten czynnik? Nie sprawdzamy sie -nie
    wiemy na co nas stac.

    Witaj strachubig_grin Cielesny stary dobry straszaksmile

    Jedyny balans widze w calowaniu siebie na dobranocsmile

    Ps:
    i to z jezyczkiemsmile


    --
    Belief is a substitute for knowledge-Dobrze widzi sie tylko sercem-
    Antoine de Saint

    Chudne...smile
  • agnitunn 08.04.09, 11:46
    Przede wszystkim nie możesz postrzegać siebie (tych cech: ostrożności w
    podejmowaniu decyzji) jako czegoś negatywnego.
    Na to nie ma reguły, nie jesteśmy w stanie określić czy paraliż nam wychodzi na
    dobre czy na złe w danej chwili. Nie znamy końcowych rezultatów każdego wyboru.
    Zresztą, nie zawsze są one widoczne w pełni na naszym planie.

    Zamiast walczyć z czymkolwiek, proponuję to w pełni zaakceptować.
    Kochanie siebie to akceptowanie siebie w pełnej okazałości. Wówczas wydadzą się
    nam śmieszne próby zmieniania swojego jestestwa smile.
    Masz dobrą intuicję, tylko to warto ugłaskiwać, resztę nie warto

    Agnitum
  • szizumami 08.04.09, 17:32
    niczego ci nie brak
    a to co masz jest cenne-
    i współgra z Twoją wrażliwościa!

    pozdro
  • motyyvvacja 09.04.09, 08:57

    Jasne ze warto uglaskiwac tylko to co jest dobre,chyba ze...
    zdarzylo ci sie uciec sprzed oltarzatongue_out
    --
    Belief is a substitute for knowledge-Dobrze widzi sie tylko sercem-
    Antoine de Saint

    Chudne...smile
  • marian770 09.04.09, 10:12
    być może ostrożnośc można postrzegać jako cechę charakteru pozytywną
    i dać sobie spokój ze zmianą. problem w tym że jest we mnie pewien
    dualizm - intuicja mówi jedno ( zazwyczaj podpowiada pozytywne
    rozwiązanie ) a podświadomość nakierowują moim działaniem i myślami
    tak aby to sabotować. powoduje to we mnie dużo flustracji.
    szczególnie że obserwuje później, że mogło być dobrze a ja nic nie
    zrobiłem.
    wydaje mi się że takie programy podświadomości wynikają głównie ze
    wzorców wyniesionych z mojego dzieciństwa. a wzorce można zmienić,
    ale niestety im starsze wzorce tym tym trudniej to zrobić i więcej
    pracy trzeba włożyć w ją zmianę.
  • motyyvvacja 10.04.09, 09:30

    Zycze ci jak najlepszych rezultatow MAryssmile
    --
    Belief is a substitute for knowledge-Dobrze widzi sie tylko sercem-
    Antoine de Saint

    ☻/ Chudne !
    /▌
  • marian770 10.04.09, 17:10
    Dzięki, dzięki kochana Motywacjo smile i wzajemnie smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka