No to zyczę nam wszystkim po sto lat życia i - proszę-
podejmij ten temat, jesli masz jakąś w tym względzie wiedzę(?),
doświaedczenie(?), przemyslenia(?). Zapewne każdy z nas słyszał, jak
ludzie pogrążeni w beznadziejnym cierpieniu, kiedy to nie zostały
wysłuchane ich modlitwy, ludzie ogarniający refleksją całokształt
tragicznych światowych wydarzeń - często dochodzą do rozpaczliwego
wniosku, że albo Boga nie, ma albo Go to co się z nami dzieje
niewiele interesuje. Gdy dają wyraz swym poglądom w towarzystwie
ludzi pobożnych, rozwijajacych sie duchowo, ci zwykle słuchają tego
ze zgrozą i próbują przekonac rozmówcę, ze się myli. Ale z uwagi
rzuconej tu przez Ciebie, wynikałoby, że -kto wie?- czy nie dają
wyraz jakiejs bardzo głębokiej intuicji i być może należy sprawie
przyglądnąć się spokojnie... Dlatego zachęcam jeszcze raz: podejmij
ten temat. Pozdrawiam>
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.