Dodaj do ulubionych

pora juz na 2 progi zwalniajace na Szwai

22.05.07, 20:54
Samochody rozpedzaja sie zbyt szybko na tym odcinku!
Obserwuj wątek
      • p206 Re: pora juz na 2 progi zwalniajace na Szwai 28.05.07, 08:52
        To co wyczyniaja pseudokierowcy na odcinku 300m to jest przesada. Edukacja
        spozniona o kilka-kilkanascie lat. Matematyka: na krotkim odcinku zysk z
        predkosci niewielki, a spalanie szybko rosnie. Od mamusi lub tatusia
        (ewentualnie wychowawcy): mieszkajac wsrod ludzi, a nie w lesie, trzeba
        szanowac innych. Progi jak najbardziej: na alejce parkingowej + zwezenie na 1
        samochod (np. wysepkami) na ulicy. jak nie bedzie juz szalenstw to sie
        zdemontuje.

        Ps. Do tuningowcow: Zamiast nakladki na tlumik za 20zl zrobcie sobie w nim
        dziure za friko - efekt ten sam: samochod pierdzi, a siusiak jak byl maly, tak
        i dalej jest :P

        Pozdrawiam wszystkich, nawet pseudokierowcow i tuningowcow (bo nadzieje trzeba
        miec),
        Mariusz
    • sobolaqe Re: pora juz na 2 progi zwalniajace na Szwai 23.05.07, 12:33
      bez przesadu.
      ruch samochodow niewielki, chodnik jest(na czesci ulicy po dwoch stronach).

      uroki progow sa jeszcze inne, samochody hamuja a przyspieszajac nie wszystkie
      (wlasciwie wszyscy bo to od kierowcow zalezy) robia to cicho:) w nocy slychac
      niektorych "rajdowcow" ktorzy opuszczaja parking deptajac po gazie ile mozna.
      jak beda progi bedzie to jeszcze bardziej upierdliwe.

      mysle ze progi przyniosa wiecej szkody niz pozytku. pieszy nie odczuje roznicy
      na plus a kierowcy owszem i to na minus.
      • p206 Re: pora juz na 2 progi zwalniajace na Szwai 28.05.07, 09:00
        > niektorych "rajdowcow" ktorzy opuszczaja parking deptajac po gazie ile mozna.
        > jak beda progi bedzie to jeszcze bardziej upierdliwe.

        Dac progi lub zwezenia gesto. Tylko progi te wyzsze i szersze luki, a nie male
        trojkaciki. 3-4 co 20-30 metrow i nikt "kozaczyc" nie bedzie. Jak jedziesz
        wolno to z samochodem nic sie nie stanie.

        Pozdr,
        Mariusz
        • sobolaqe Re: pora juz na 2 progi zwalniajace na Szwai 28.05.07, 14:55
          jesli masz samochod ktorym jezdzisz w miare czesto a nie w weekend to cie
          podziwiam:)
          albo nie lubisz siebie i samochodu albo jestes masochista.
          mieszkam juz ponad 8 miesiecy i ma okna od sypialni po stronie parkingu i jakos
          mnie nie draznia tak strasznie rajdowcy. na szczescie jest ich malo,
          zdecydowanie wiecej jest ludzi normalnych ktorym te progi poprostu utrudnia
          zycie.

          nie popieram rajdowcow ale nie popieram rowniez progow czy innych szykan na tej
          drodze. poki co samochody stojace na szwai skutecznie symuluja szykany i trzeba
          i tak je omijac jesli chca sie minac dwa samochody. wystarczy moim zdaniem.

          • p206 OT Dlugie Re: pora juz na 2 progi zwalniajace 28.05.07, 20:37
            Kiedyś jeździłem dużo (100km dziennie, do pracy i z powrotem) - aż mi się
            zbrzydło :) Przeprowadzka do Krakowa + rower skutecznie ograniczyły liczbę
            wyjazdów. Jak jeździłem (właściwie na rowerze obserwuję te same zachowania) to
            mniej przeszkadzały mi progi, światła, dziurawe drogi niż rajdowcy (np.
            wymuszanie pierwszeństwa, zapominanie o kierunkowskazach, nie patrzenie w
            lusterka, wolna jazda lewym pasem, wyprzedzanie na pasch lub skręcających w lewo
            itp, itp.). Odcinki z progami i innymi owszem były: 500m na osiedlu (3-4) +
            około 5-6km po mieście (światła) + 300m (2) bo szkoła i jakoś mi to nie
            przeszkadzało, a samochód mimo iż francuz z zawieszeniem do d... jakoś się nie
            rozpadł (wystarczyło wolniej). Jeździłem też za granicą i tam mimo iż kultura
            jazdy dużo wyższa progi/zwężenia na osiedlach, drogach osiedlowych ala Lubostroń
            są na początku dziennym. A i jeszcze jedno: zrób sobie test. Jedź raz do pracy
            spokojnie bez szaleństw, a następnego dnia spiesz się jak tylko sie da
            (oczywiście bezpiecznie) i porównaj czas :)

            Szerokiej drogi,
            Mariusz
            • sobolaqe OT Dlugie Re: pora juz na 2 progi zwalniajace 31.05.07, 13:34
              > Odcinki z progami i innymi owszem były: 500m na osiedlu (3-4) +
              > około 5-6km po mieście (światła) + 300m (2) bo szkoła i jakoś mi to nie
              > przeszkadzało, a samochód mimo iż francuz z zawieszeniem do d... jakoś się nie
              > rozpadł (wystarczyło wolniej).

              nie mowie ze sie rozpadnie, ale poruszanie sie po osiedlowych drogach gdzie co
              rusz sa progi jest naprawde upierdilwe. nie chodzi mi tu o to czy bede szybciej
              na drodze z progami czy wolniej. moj samochod mimo ze ma standartowe
              zawieszenie i opony o dosc wysokim profilu, trze na kazdym z trzech progow na
              skosnej kolo szkoly. a jak juz jade np w 4 osoby to juz nie mowie, za kazdym
              razem przytre wydechem o te progi.

              > A i jeszcze jedno: zrób sobie test. Jedź raz do pracy
              > spokojnie bez szaleństw, a następnego dnia spiesz się jak tylko sie da
              > (oczywiście bezpiecznie) i porównaj czas :)

              nie musisz mi tlumaczyc oczywistych rzeczy, po krakowie poruszam sie juz
              ladnych pare lat i wiem ze skakanie z pasa na pas nic nie daje. takie skoczki
              po 4-5 swiatlach sa 3 samochody przedemna mimo ze jade spokojnie:)
              ja nie neguje progow dlatego ze trzeba jechac ulica wolniej, w nocy szwai tez
              jade wolno mimo ze niema progow. progi sa moim zdaniem bez sensu tam gdzie
              niema zagrozenia dla pieszych i nie trzeba na sile spowalniac rajdowcow.
              wkurzaja normalnych kierowcow a rajdowcy sobie nic z tego nie robia.

              w hucie tez wiele lat nie bylo progow zwalniajacych i to posrod blokowisk
              gdzie biegaja psy i dzieci po ulicy. czasami jakis rajdowiec w nocy przelecial
              kolo bloku z piskiem opon i tyle. pozniej nastala fobia na progi i naladowali
              ich wszedzie pelno. tam gdzie sa z kostki to zostaly do dnia dzisiejszego, tam
              gdzie byly przykrecane po kilku latach zdemontowali i juz sie nie pojawily
              (zreszta w kilku miejscach w krakowie widze ze progi znikaja po pewnym czasie o
              ile nie sa z kostki, ktos idzie po rozum do glowy chyba).
              a co do rajdowcow jak byli przed zamontowaniem progow tak i sa po ich
              zamontowaniu. tylko ze teraz zamiast ryku silnika slychac pisk opon przed i za
              progiem i to tak kilka razy bo progi sa gesto:)

              chodzi mi o to ze jak jakis dres przyjedzie pelnoletnim dresvagenem pod blok
              odwiesc swoja blonddupe spalona na solarium bardziej niz kurczaki z rozna w
              albercie to bedzie mial gdzies te progi. albo przeleci bez zwalniania przez
              nie, albo ruszy z piskiem opon, zahamuje z piskiem opon przed progiem i za
              progiem pomknie z rykiem silnika w ciemna noc w przeswiadczeniu ze sie dobrze
              wylansowal przed laska:)

              a normalny czlowiek wytyrany po godzinnym powrocie przez zakorkowany krakow
              jeszcze pod blokiem trafi na tor przeszkod w postaciu progow i szykan:) bez
              sensu.

              co do szybkosci i komfortu jazdy, w jednym miejcu w krakowie zamontowali progi
              bo czesc osob omijala tamtedy korki, pomoglo przestali tamtedy jezdzic, ale
              mieszkancy w kolko telepia sie na tych progach, trudno alternatywa byla droga
              na okolo miedzy blokami ale po strasznych dziurach. telepali sie po progach
              poki nie zrobili tej drogi na okolo, wszyscy teraz tam jada. mimo ze dalej i
              jedzie sie dluzej to wola ta droge bo nie musza sie telepac po progach(a chyba
              z 5 tam jest na odciunku 100-150m:)

              co do szykan:) zobacz ile osob jezdzi z bobrzynskiego prze OE a nie do ronda i
              w lewo do gory na lubostron. lubostron na tamtym odcinku jest strasznie waska,
              dziurawa i ciezko sie minac na niektorych odcinkach w 2 samochody szczegolnie
              jak ida piesi albo jedzie wiekszy samochod. ci wszyscy ludzie wola jechac
              wolniej przez OE, ale po rownym bez specjalnego zwalniania zeby kogs przepuscic.

              to sie rozpisalem:)
              ale z grubsza opisalem jakie mam zdanie o progach:)



Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka