Dodaj do ulubionych

1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycjadzie

01.11.09, 20:21
No właśnie - tyle świąt tradycyjnych i nowych się przewinęło przez kolejne
tomy, praktycznie cały kalendarz, a to jakoś nie. A przecież zmarłych rodziców
samych głównych bohaterów jest nadreprezentacja, jak tu już nie raz zauważono.
Poza tym Borejkówny np. nie mają już ani jednego z dziadków żyjącego.
No to jak sądzicie, co robią w ten czas poza kadrem ;-) książkowym? Odwiedzają
tylko groby rodzinne, czy "narodowe" też? Kupują znicze w wyborze i ilości
niczym palmy wielkanocne? Ignac peroruje nad nagrobkiem Hanny Borejko o
funeralnych obyczajach starożytnych ściągając na się oburzone spojrzenia
sąsiadów i będąc mitygowanym przez szwagierkę Felę? Tygrys demonstracyjnie
udaje się ze zniczem na grób dziadków Pyziaków (odnaleziony dzięki wizycie w
Zarządzie Cmentarzy Komunalnych, złożonej tamże na skutek wrednego charakteru
i chęci upokarzania swej matki oczywiście) i Gaba cierpi dzielnie wzdychając?

Dawajcie swoje wersje ;-)

--
Niedźwiedź polarny to niedźwiedź kartezjański po transformacji
Obserwuj wątek
    • lezbobimbo Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 14.11.09, 06:55
      iwoniaw napisała:
      > No właśnie - tyle świąt tradycyjnych i nowych się przewinęło przez kolejne>
      tomy, praktycznie cały kalendarz, a to jakoś nie.

      Mniemam, ze predzej ujrzysz u MM rozkosznie zielony, dzielny i mily dzien Sw.
      Patryka niz swieto czcigodnie zmarlych przodkow i krewnych.
      A dlaczemu? A dlatemu, ze w Polsce to swieto jest tradycyjnie smutne i ponure
      (nie to co w Meksyku czy w tej strasznej i okropnej Usie) a jak wiemy, MM nie
      zajmuje sie tematyka smutna ani ponura.
      Owszem nastukala tych wdowcow i polsierot coraz to w swych ksiazkach, ale to
      raczej dlatego, ze traktuje rozwody jako gorsze od smierci. Jedyny klopsik
      polega niestety na tym, ze wielka ilosc tych polsierot i wdowcow wychodza na
      zimne androidy bez uczuc, bo malo co mysla o tych zmarlych tajemniczo zonach i
      matkach i nigdy grobow nie odwiedzaja. A jak juz mysla, to rzadko nawet pada
      imie dawczyni jajeczka..

      --
      Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas
      zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.
            • sowca Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 16.11.09, 23:06
              A mnie się bardzo podoba wizja Laury przy grobie dziadków Pyziaków i
              wzdychanie Gaby: "Ona... tak ja jej ojciec!".
              --
              "W tydzień po ucieczce Freda i George'a Harry był świadkiem, jak
              profesor McGonagall przyłapała Irytka na próbie poluzowania
              kryształowego kandelabra i mógł przysiąc, że słyszał, jak
              powiedziała do poltergeista kątem ust:<<Odkręca się w drugą stronę>>"
              • wushum Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 16.11.09, 23:46
                Odwiedzają, ale to jeszcze nic. Laura - owszem idzie na grób Pyziaków, ale
                wychodzi z domu i idzie sama, żeby kiedy wróci i zapytają ją, gdzie była, mogła
                palnąć pomiędzy miłe oczy i miłe piegi, że na grobie dziadków Pyziaków, bo nikt
                o nich nie pamięta! - i wtedy rzeczywiście, Gaba łka, Mila warczy, że to złe
                dziecko, Ida iskrzy zielenią ócz, Nutria telepie się nerwowo, obgryzając
                paznokcie na swych delikatnych palcach, dziad Borej wygłasza przemówienia...Róża
                zaparza herbatkę.
                Ja myślę, że Boreje uczestniczą zdecydowanie i w pełni - w Święcie 11 listopada.
                Idą całą rodziną /bez Tygrysa/, ojciec przepasany szarfą prowadzi pochód,
                recytując Mickiewiczów,tudzież inne martyrologiczne kawałki, Gaba dzielnie
                kroczy w przebraniu żołnierza, z flagą itp, Mila ubrana na czarno niesie
                transparent, Grześ jest przebrany, za co go przebiorą /nawet nie zauważy/...itd.
                Przyznam, że wolę Święto Zmarłych, niż 11 listopada, który w naszym wykonaniu,
                jest powtórką Święta Zmarłych, a nawet czymś bardziej ponurym. Z tym, że Święto
                Wszystkich Świętych, tudzież Zmarłych nazywa się tak i takim jest /powinno być,
                a nie gadaniem o akcjach, cenie metra mieszkania itp/, a 11 listopad niby jest
                Świętem Niepodległości, ale wygląda jak wielka stypa.
                • lezbobimbo Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 17.11.09, 07:09
                  wushum napisała:
                  > Odwiedzają, ale to jeszcze nic. Laura - owszem idzie na grób Pyziaków, ale>
                  wychodzi z domu i idzie sama (...)
                  > Ja myślę, że Boreje uczestniczą zdecydowanie i w pełni - w Święcie 11
                  listopada.> Idą całą rodziną /bez Tygrysa/, ojciec przepasany szarfą prowadzi
                  pochód,
                  > recytując Mickiewiczów,tudzież inne martyrologiczne kawałki, Gaba dzielnie
                  > kroczy w przebraniu żołnierza, z flagą itp, Mila ubrana na czarno niesie
                  > transparent, Grześ jest przebrany, za co go przebiorą /nawet nie zauważy/...itd

                  :-D
                  Ach Wushus, Wushus, jakze sie czesze, skrze iskrami i ciesze, ze wrocilas w
                  formie! Buziuchny wielkie za obadwa fanfiki mini :*

                  > Przyznam, że wolę Święto Zmarłych, niż 11 listopada, który w >naszym
                  wykonaniu, jest powtórką Święta Zmarłych, a nawet czymś bardziej ponurym. Z tym,
                  że Święto
                  > Wszystkich Świętych, tudzież Zmarłych nazywa się tak i takim jest /powinno
                  być,> a nie gadaniem o akcjach, cenie metra mieszkania itp/, a 11 listopad niby jest
                  > Świętem Niepodległości, ale wygląda jak wielka stypa.

                  Bardzo zawsze lubie swieto Zaduszkowe czy Samhain czy jak to tam zwac :) Nawet
                  takie ponure jak w Polsce (bo jak juz wszyscy pojda ze smętarzy to takie piekne
                  luny wszedzie w mroku:) a juz najbardziej podoba mi sie meksykanski Meksyk, Dia
                  de los muertos :)))))) Wesole, tanczace szkielety i jedna wielka impreza na
                  czesc zmarlych przodkow :)
                  Swieta niepodleglosci polskiej z kolei nie za bardzo rozumiem, czemu ponure i
                  czemu w ogole obchodzone? Od tamtych przedpotopowych czasow minelo jednak szmat
                  czasu i sporo dramatycznych wydarzen - mielismy wszak jeszcze 2 niepodleglosci
                  (1 to wyzwolenie od nazistow, 2 to koniec PRLu) - czemu nie obchodzi sie tego
                  hucznie co roku? Tylko wylacznie niepodleglosc porozbiorowa?

                  --
                  http://www.sesja.neostrada.pl/image014.gif
                  • marslo55 Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 17.11.09, 11:41
                    lezbobimbo:
                    "Tylko wylacznie niepodleglosc porozbiorowa?"
                    Tylko i wyłącznie, by naród się jednoczył. Świętowanie końca wojny
                    blisko się kojarzy wielu ludziom z wychwalaniem systemu, który
                    nadszedł zaraz potem, a świętowanie końca PRL-u zraża komunistów.
                    Wyzwolenie zaś porozbiorowe raduje wszystkich bez wyjątku (tzn.
                    radowałoby bardziej, gdyby w listopadzie było cieplej).
                    Borejki nie muszą chodzić na groby, przecież tam nikt nie umiera,
                    choć wszyscy od czterdziestki nieustannie dogorywają. Poza tym trupy
                    psują romantyczny nastrój - już widzę, jak przy okazji kolejnego
                    rozdziału "świątecznego" Baltona i Pulpa gryzą ubabrane woskiem
                    paluchy, coby się na siebie nie rzucić..
                  • jottka Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 17.11.09, 11:51
                    lezbobimbo napisała:

                    > Swieta niepodleglosci polskiej z kolei nie za bardzo rozumiem, czemu ponure

                    to jedna z większych tajemnic naszego narodu:)


                    > czasu i sporo dramatycznych wydarzen - mielismy wszak jeszcze 2 niepodleglosci
                    (1 to wyzwolenie od nazistow


                    ta data jest jednak traktowana nie tyle jako wyzwolenie od nazistów, co
                    wpadnięcie w łapy stalina z kumplami - mogę zrozumieć brak entuzjazmu do
                    radosnych hołubców


                    > 2 to koniec PRLu) - czemu nie obchodzi sie tego hucznie co roku?


                    a tu z kolei zdania są podzielone, kto i z na ile słusznych pozycji wyzwolił
                    naród:) znaczy radosne hołubce jednej strony są piętnowane jako taniec na
                    grobach przez stronę drugą, więc przytomnie myślący naród odpuszcza sobie i
                    idzie na patriotycznego grilla.


                    > Tylko wylacznie niepodleglosc porozbiorowa?


                    no ale jednak rozbiory ponad wiek trwały, na zdrowy rozum dawno powinno nas nie
                    być jako narodu - fakt czczenia zaiste godnych podziwu wysiłków przodków i
                    przodkiń mi odpowiada, tylko faktycznie forma jakaś dziwnie durna:)
    • czekolada72 Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 09.02.10, 10:57
      Oj, bardzo mi brakuje Jezycjady dziejącej się w tym dniu,czy tez
      około.
      Dokladnie widze to co napisała Iwoniaw.
      Dodałabym do tego wedrówki najmłodszego pokolenia przedszkolno (ale
      czy w Jezycjadzie istnieja przedszkola????) – szkolnego na cmentarz –
      znoszenie zniczy do szkoly, zbieranie kasztanow, by ułożyć krzyze
      na zapomnianych mogilach, bukiety z suchych lisci.
      A może Patrycja pod folią uprawia chryzantemy w doniczkach i
      handluje nimi?

      --
      ŚMIGŁO
      "Kto nie naraża się na szwank - ten głównej stawki nie wygrywa"
      • iwoniaw Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 01.11.19, 21:22
        Wyciągam swój wąteczek sprzed dekady (!)

        Dodałabym do tego wedrówki najmłodszego pokolenia przedszkolno (ale czy w Jezycjadzie istnieja przedszkola????) – szkolnego na cmentarz ̵ 1; znoszenie zniczy do szkoly, zbieranie kasztanow, by ułożyć krzyze na zapomnianych mogilach, bukiety z suchych lisci.

        Chwilowo chyba szkoła w J. nawet jest w stanie robić z uczniami także i rzeczy sensowne, zwłaszcza jeśli dyrektorują tam i uczą krewni i znajomi Klanu, więc może teraz Karolek i Ziutek mają okazję, bo za czasów szkolnych np. Laury to na 100% nie było możliwe ;-)



        --
        "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
    • apersona Re: 1 i 2 listopada a odwiedzanie grobów w Jeżycj 02.11.19, 18:22
      Widzę to:

      Ignacy perorujący o funeralnych obyczajach starożytnych nad nagrobkiem Hanny Borejko lub w kuchni - egal. Upiorna Laura ku zgorszeniu rodziny wyprowadza tygrysiątko naszpaniątko na Halloween w Jeżycach. Fabułę robi dwójka rezolutnych małoletnich w typie Pawełka i Janeczki z "Nawiedzonego domu" niekoniecznie z Borejków, wszak dziadek Żak od krwawej królowej Margot też już na cmentarzu obok Hanny B. Intryga osnuta wokół tajemniczego zniknięcia nagrobnej latarni lub sekretnego schowka w starej kamienicy. W antraktach Gaba i Natalia zapodają fragmenty Dziadów
      Cicho wszędzie, pusto wszędzie, co to będzie
      Tradycyjna mgła, mrok i stukanie pociągów na dworcu Poznań Główny...
      Rozwiązanie akcji następuje 11 listopada a w finale proszona uczta z rogali świętomarcińskich.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka