Czas jakiś temu urządziłyśmy sobie w zaprzyjaźnionym gronie Weekend Kiepskiej Literatury. Na tapetę trafiły między innymi Żaba, Czarna Polewka i Sprężyna. Było głośne czytanie co celniejszych kawałków i grupowe ich komentowanie... aż tu WTEM! walnęły mnie po oczach łobrazecki.
Nie, żebym ich wcześniej nie dostrzegała... pamiętam mój ból serca nad skrzywdzonym Baltoną... ale teraz było to jakoś BARDZIEJ.
Tzn. postarzonego o lat 20 Baltonę można ostatecznie wytłumaczyć artystyczną wizją autorki. Ale czym, na litość, wytłumaczyć te babole dyplomowanej graficzki po ASP?
Zresztą - niech obrazki przemówią same za siebie. Tylko dwa.
--
kura z biura
Niezatapialna Armada - analizy
Niezatapialna Armada - forum