Ze wszystkich możliwych życzeń noworocznych najbardziej lubię te właśnie - w trzech słowach zawarta jest maksymalna ilość naszych pragnień, a poza tym zwyczajnie mają miłe dla ucha brzmienie :)
A zatem, chciałabym wszystkim, ale to absolutnie WSZYSTKIM tutaj, bez względu na dzielące nas różnice etyczne, światopoglądowe, pochodzeniowe ;), bez względu na dawniejsze i nowsze irytacje, nieporozumienia i urazy - życzyć SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, który ma być
lepszy niż ten, który zaraz się skończy, ale gorszy od tego, który przyjdzie po nim :)
Ponieważ dla mnie 2011 nie był najlepszy, są to poniekąd życzenia całkowicie egocentryczne, a jeśli mi się spełnią, spełnią się i Wam :))))