Najpierw cytat ze Sprężyny, spotkanie kółka literackiego, Ola czyta Ciekawostki:
- "Drużyna gospodarzy wypadła dość kiepsko, głównie dzięki słabej grze ataku" (...)
- No, proszę! Smakowite! - ucieszył się pan polonista. - I co cię tu zaniepokoiło?
- To słowo: "dzięki". Powinno być chyba "z powodu".
- Oczywiście! To tak, jakbyś powiedziała: "nie poszłam do kina dzięki chorobie". Przyimek "dzięki" odnosi się do okoliczności sprzyjających.
A teraz Imieniny, wyprawa Róży i Fryderyka, burza i stóg słomy:
Fryderyk troskliwie podciągnął pelerynę tak, by osłaniała Różę i w wyższych partiach; dzięki temu sam mókł bardziej.
No i jak to rozumieć? Być może MM pisząc Imieniny jeszcze nie wiedziała, że przyimek "dzięki" odnosi się do okoliczności sprzyjających? A gdy się dowiedziała, to ustami Naszpana powiadomiła o tym czytelników ;)
A może uznała, że fakt moknięcia Fryderyka to są okoliczności sprzyjające?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.