No właśnie - to co? :)
Czy ustawiłaby go sobie i sprawiła, że to ona rządziłaby w domu, a na każde jej słowo Zmysław odpowiadałby "Masz rację, Milu, serce moje" i całował jej spracowaną dłoń?
Czy dłoń byłaby spracowana, skoro Zbysław wykazał się, jak wiemy, rzutkością i instynktem biznesmena (wózki widłowe?...)
Czy Zbysław pokpiwałby sobie z literackich ambicji Mili, o których co prawda aż do kalamburki niec nie wiedzieliśmy, no ale.?
Jakie byłyby ich dzieci, poza niezbitym faktem, że nie byłyby to cztery rude (?) córki?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.