Dodaj do ulubionych

Jasne włosy Gabrysi

10.04.12, 20:40
W kazdym tomie Jeżycjady, MM podkreśla, że Gabrysia była blondynką. W TiR jest opisana jej " jasna głowa" , gdzie indziej " krótko obstrzyżone blond włosy" jeszcze gdzie indziej " jasne włosy" itd itp. A ja stwierdzam, że Gabrysia w wieku ponad 40 lat nie mogła miec jasnoblond włosów, bo nawet najjaśniejsi blondyni i blondynki po prostu z wiekiem ciemnieją, szarzeją i baaardzo rzadko mają na głowie swoje naturalne jasnoblond włosy. Raczej to są ciemnoblond lub szarawe. No chyba, że się farbują ? A czy Gabriela się farbuje? Przecież mama Borejko chyba by ją z domu wypisała za takie bezecenśtwa?
Obserwuj wątek
    • truscaveczka Re: Jasne włosy Gabrysi 11.04.12, 18:31
      Nie wiem, mam koleżankę o pastelowobeżowoblond włosach, pięknych i na 100% niefarbowanych. Może i święta Gaba od pieroga też tak ma?
      --
      "Mazurek charakteryzuje się tym, że jest płaski, i bardzo ładnie dekorowany, a owa dekoracja nawiązuje do swiat. Poza tym mazurek jest kwintesencją polskości: każdy robi co chce i jak chce" /by Miu, forum Kuchnia/
    • asiunia311 Re: Jasne włosy Gabrysi 27.04.12, 15:23
      Ośmielam się nie zgodzić. Moja święta siostra, lat 46, ma owłosienie łepetynowe w kolorze jasny blond, niezmienne od urodzenia. Jeno nieco dłuższe, niż Gabusia Nasza Kochana ( tfu ). Ale poza tym, to wypisz-wymaluj Gaba jak się patrzy. Cholera, teraz to sobie uświadomiłam. Zonk.

      Ale ja tę 'jasną głowę Gabrieli' odbieram od jakiegoś czasu bardziej metaforycznie - oto jeden z niewielu jasnych punktów w tym zaplutym, konsumpcyjnym, kapitalistycznym świecie. Naturalnie, trzeba całemu zgniłemu światu nieustannie o tym przypominać. Ot i stąd ta 'jasność gorejąca'. Zaznaczam jednak, że ze mnie żadne vox populi:)
      --
      Jeśli jedna osoba ma urojenia, mówimy o chorobie psychicznej. Gdy wielu ludzi ma urojenia, nazywa się to religią.
      /R.E. Pirsig/
    • emae Re: Jasne włosy Gabrysi 27.04.12, 15:56
      Po zastanowieniu stwierdzam, że kolor włosów Gabrieli to faktycznie drobna wpadka ze strony autorki. Jest ona bowiem (Gaba, nie autorka) już w tym wieku co Mila w "Kwiecie kalafiora". Jak pamiętamy, Mila była już wówczas posiadaczką siwego koczka. Gaba odziedziczyła kolor włosów po matce, trosk w życiu miała, jak nas przekonuje autorka, jeszcze więcej - powinna być co najmniej równie siwa.

      Sądzę, że autorka zapomniała o tym, że Gabrysia się starzeje. Widzi ją cały czas jako młodą blondynkę. Jak dla mnie, postać Gabrysi nie straciłaby wcale na spójności, gdyby okazało się, że farbuje ona włosy. To się zdarza, kobiety które niby nigdy nie przejmowały się wyglądem, nagle zauważają, że przestają już wyglądać młodo. Co innego mieć rozczochraną czuprynę koloru blond i kolory ziemi w nosie, a co innego mieć rozczochraną siwą czuprynę.
    • gku25 Re: Jasne włosy Gabrysi 28.04.12, 23:21
      Ech, głupoty piszesz, aż szkoda czasu na wypowiedź. Znam osoby (fakt że to Niemiasze i Holendrzy), mają lat sporo (blisko 60) i mają JASNO BLOND włosy. Kurde, niesamowite, nie?????????
      --
      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/cd/qh/tylq/lE3Xi7UxIJCeOaampX.jpg
    • minerwamcg Re: Jasne włosy Gabrysi 07.05.12, 22:16
      Znajoma nauczycielka szkółki niedzielnej - kobieta po pięćdziesiątce, warkocz gruby jak ręka, jasnoblond. Nie farbuje, bo jakby farbowała, nie miałaby w nim siwych nitek, a ma.
      --
      - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
      • marslo55 Re: Jasne włosy Gabrysi 08.05.12, 18:25
        minerwamcg napisała:
        "Nie farbuje, bo jakby farbowała, nie miałaby w nim siwych nitek, a ma."
        Przykładów jest chyba dość, by uwierzono, że nie każda blondynka musi się po czterdziestce zmienić w szatynkę;) Interesująca jest kwestia genetyki - czy Gaba faktycznie powinna wcześnie osiwieć, jak matka? A jeśli kolor jest po Mili, a brak skłonności do siwienia po kim innym? Czy to może tak działać?
        P.S. Mój dziadek nigdy nie osiwiał - nawet po siedemdziesiątce miał kruczoczarne włosy. Lekarze i pielęgniarki w szpitalach, do których trafiał, masowo obstawiali zakłady, czy się farbuje. Zgarniana przez "naiwnych" obstawiających naturę pula była zwykle spora:)


      • nessie-jp Re: Jasne włosy Gabrysi 08.05.12, 18:50
        minerwamcg napisała:

        > Znajoma nauczycielka szkółki niedzielnej - kobieta po pięćdziesiątce, warkocz g
        > ruby jak ręka, jasnoblond. Nie farbuje, bo jakby farbowała, nie miałaby w nim s
        > iwych nitek, a ma.

        Farba dużo szybciej spłukuje się z siwych włosów, niż ze zdrowych. Do tego niektóre typy farby w ogóle nie pokrywają dobrze siwizny. Stąd różne linie produktowe dla różnych osób.

        Zresztą równie dobrze może nie farbować, tylko rozjaśniać -- utleniacz owszem, z szatynki zrobi blondynkę, ale siwe nitki zostaną, jak były :)

        Niemniej, czcze rozważania, bo Gaba nie farbuje na 100%. Wiadomo, że autorka zatrzymała tę postać w rozwoju na etapie Mam-Dwadzieścia-Lat-I-Pyziak-Mnie-Rzucił. Dwudziestolatki, nawet rzucone przez rozlicznych Pyziaków, raczej jeszcze nie mają problemów z włosami ;=)

        --
        "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
        • minerwamcg Re: Jasne włosy Gabrysi 10.05.12, 14:05
          Jak się kiedyś zgadamy, to zapytam o to rozjaśnianie :) Ja farbuję, ale mnie się farba na siwych trzyma znakomicie i nic nie wyłazi nawet po długim czasie.
          A co do Gabrieli, to niezależnie od Rzucającego Pyziaka ma zmarszczki ;) Dwudziestolatki nie miewają.
          --
          - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
          • czekolada72 Re: Jasne włosy Gabrysi 27.03.13, 17:26
            a propos okladki "Wnuczki" i dylematow zwiazanych z kolorem wlosow - up ;)
            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            61,5
    • zsemle Re: Jasne włosy Gabrysi 28.03.13, 11:16
      Przeczytałam wypowiedzi, i tak mi się skojarzyło z "Germinalem" Zoli, gdzie ta rodzina Maheu miała też jasne włosy, ponieważ była zmuszona myć się tanim mydłem (jeżeli się nie mylę).

      Może Gabrysia w ramach samoumartwiania używa mydła z odplamiaczem do higieny osobistej? :)
    • nabakier Re: Jasne włosy Gabrysi 30.03.13, 08:28
      Ależ nieprawda. Blondynki mogą zachować naturalny blond kolor do późnych lat, a siwieć bardzo późno, moja mama blondynka zaczęła siwieć pod siedemdziesiątkę. I nie ejst to srebrna siwizna, ale własnie piękny blond platyna. Tylko pozazdrościć.
    • lavanta Re: Jasne włosy Gabrysi 08.04.13, 14:07
      Z kolorami włosów w Jeżycjadzie mam inny problem. Nie znam się specjalnie na genetyce, więc poprawcie mnie jeśli się mylę, ale:
      - ruda Pyza jest córką blondynki i bruneta
      - ruda Ania również jest córką blondynki i bruneta, ewentualnie szatyna, ale na pewno Baltona nie jest rudy
      Wiadomo, że kolor włosów można dziedziczyć również po dziadkach, ale gen ciemnych włosów z pewnością przeważa nad genem rudych. Skoro dwóm parom blondynka + brunet urodziły się rude dzieci, to musi oznaczać, że każde z nich ma przynajmniej jeden allel rudych włosów.
      Po pierwsze - czy rudy allel nie jest dominujący nad blondem i zarówno Gaba, jak i Pulpa w takiej sytuacji nie powinny być rude?
      Po drugie - musiałoby to znaczyć, że przynajmniej jedno z rodziców zarówno Pyziaka, jak i Baltony jest rude (w przypadku Baltony musiałby to być ojciec, bo Wiesia jest szatynką). Wiem, wiem, że tak może być, że jest tylu rudzielców wśród przodków, ale prawdopodobieństwo, żeby tak było, chyba nie jest za duże... W dodatku tę rudość odbierałam zawsze jako borejczą, od Ignacego.
      Jeśli gadam bzdury i to działa w inny sposób, to daję Wam pełne prawo do objechania mnie od góry do dołu ;), po prostu głośno się zastanawiam.
      • anemone.nemorosa Re: Jasne włosy Gabrysi 08.04.13, 19:11
        To nie jest takie proste, niestety. Kolor włosów warunkuje więcej niż jedna para genów, bo zależy od dwóch barwników - eumelaniny, która odpowiada za kolor ciemny/jasny (ale też nie jest to pełna dominacja ciemnego nad jasnym, tylko geny się kumulują) oraz feomelaniny określającej kolor od mysiego po pomarańczowy. Nie ma czegoś takiego jak allel rudych włosów, istnieje para alleli, w której dominujący odpowiada za ograniczanie produkcji feomelaniny, a tym samym zmniejsza intensywność koloru włosów, ale nawet jeśli ktoś ma oba geny z tej pary dominujące, może tak czy siak mieć włosy jasnorude (jak Ania), bo to nie jedyny gen warunkujący kolor włosów. Jesli chociaż od jednego rodzica odziedziczymy gen z tej pary recesywny, to jest szansa wystąpienia rudych włosów, jak u Róży (a że Pyziak to brunet, więc ciemnorude). Zwłaszcza, że z trójki dzieci Gaby tylko ona jest ruda.

        [Geny kumulatywne działają tak, że jedna cecha jest warunkowana przez x par alleli i tylko pełna homozygota dominująca ma pełną intensywność tej cechy, a im więcej genów recesywnych, tym mniej intensywnie cecha objawia się w fenotypie]

        Tak że wydaje mi się, że te wszystkie rudości są możliwe bez innych rudych (fenotypowo) przodków. Statystycznie wśród całego tego potomstwa nie powinno być tyle rudzielców, ale nie ma ludzi statystycznych, a poza tym tam się przewija dużo odcieni, więc nie mają jednakowych genotypów :D

        --
        Outside of a dog, a book is man's best friend.
        Inside of a dog it's too dark to read.
    • anemone.nemorosa Re: Jasne włosy Gabrysi 08.04.13, 19:28
      Ale chyba trochę przesadziłam z analizą, bo nie podejrzewam żeby MM rozpisywała krzyżówki na kilkanaście czy ileś par alleli i sprawdzała prawdopodobieństwo, że dziecko bedzie rude... pewnie po prostu załozyła, że jak się ma jakiegoś rudego przodka to nie jest to niemożliwe, a że w Jezycjadzie rudy to sympatyczny to się nie przejmowała statystyką.
      --
      Outside of a dog, a book is man's best friend.
      Inside of a dog it's too dark to read.
      • lavanta Re: Jasne włosy Gabrysi 08.04.13, 19:58
        Rozumiem. Czyli znaczy to, że Gabrysia i Patrycja mają jakąś tam domieszkę rudości w genach, ale bardzo niewielką, stąd jest prawie niewidoczna? Nie wiem, czy to nie za duży offtop, ale to bardzo ciekawe :D.
    • haldira Re: Jasne włosy Gabrysi 14.05.13, 23:30
      A mi się coś majaczy, że na slub/nieślub Laury z Wolfim Gaba miała fryzurkę od fryzjera , wyobrażałam sobie zawsze, że ma nawet balejaż..
      wydaje mi się, że MM pomija takie kwestie jak farbowanie włosów, przeciez pozostałe siostry Borejko też juz mają siwe włosy -teoretycznie..na pewno się wszystkie farbują, a Mila jest po prostu starej daty i tyle..w tamtych czasach nie było jej stać na fryzjera, a potem juz jej się nie chciało, ale nie sądzę, aby była przeciwniczką farby.
      MM rzadko też pisze o kosmetykach i malowaniu się ( poza IS ), a wiadomo, że one istnieją na licach jej bohaterek.
      • nessie-jp Re: Jasne włosy Gabrysi 14.05.13, 23:43
        > MM rzadko też pisze o kosmetykach i malowaniu się ( poza IS ), a wiadomo, że on
        > e istnieją na licach jej bohaterek.

        No, Aniela jest poddawana okropnej krytyce jako wysztafirowana wredota z uczerwienionymi usty (w Córce Robrojka). Aktorka, a śmie się malować, i jeszcze radośnie z Robrojkiem widać, zamiast ze wstydem ukrywać twarz w zaułku.

        --
        Uciekła mi sygnaturka w proso...
      • sarabanda2 Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 11:36
        > MM rzadko też pisze o kosmetykach i malowaniu się ( poza IS ), a wiadomo, że on
        > e istnieją na licach jej bohaterek.

        Jednak czasem pisze. Np sprawa perfum jest dośc istotna - charakteryzują użytkowniczkę. Nutria po zmianie image'u z magazyniera na zwiewnego elfa maluje usta kilkanaście razy dziennie. Ida deklauje chęć ufarbowania włosów i tylko wizja rudych odrostów ją powstrzymuje.
        --
        Spróbuj dogadać się z moim dzieckiem ;-)
        • czekolada72 Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 11:39
          A w 6K byl wrecz caly watek nt malowania oczu :)
          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          59,1
        • rannie.kirsted Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 15:11
          z racji ze siedze na zwolnieniu lekarskim i nudzi mi sie okropnie) to macie przeglad malowania sie w jezycjadzie:) jak mi cos umknelo prosze o dopisanie:
          - SK: blond-rzęsa Cesia i jej proby z czarnym tuszem i zielona kredka. i spojrzenie zachecajace do zupy pomidorowej.
          - Klamczucha: opalona Aniela robiaca sie na Franciszke Wyrobek przy pomocy jasnego fluidu i pomaranczowej pomadki
          - KK: Ida i jej alergia na jaszczurczozielone cienie. Zdesperowana Gabrysia, uzywajaca tychze cieni zeby dla Pyziaka piekną sie zrobic
          pozniej mamy dluuga przerwe, bohaterki przepiekne czyli Kreska i Beba makijazu nie potrzebuja.
          -Pulpecja pudruje nos lsniacy jak latarnia. Nutria maluje sie co godzine czerwona szminka. Gdy nadchodzi czas Robroja, przerzuca sie na subtelne beże i brązy
          Ida maluje sie nieumiejetnie (tak to przynajmniej widzi jej teściowa)
          Lałra w wieku lat 13 podkrada matce perfumy i tusz do rzes.(czyli zgrzebna gaba perfumuje sie i tuszuje)
          Lałra w wieku zbuntowanym obcina czarne pukle, maluje je na zielono (tez fantazja autorki..) twarz pacykuje na bialo a oczy na czarno (tak przynajmniej widzi to zgorszony Juzin)
          Pyza pudruje oblicze przed wizyta Lelujkow.

          i chyba tyle o pacykowaniu sie w jezycjadzie.
          • dakota77 Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 15:24
            rannie.kirsted napisała:

            >
            > Lałra w wieku lat 13 podkrada matce perfumy i tusz do rzes.(czyli zgrzebna gaba
            > perfumuje sie i tuszuje)

            A przynajmniej ma ten tusz i perfumy ;-)




            --
            "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
          • sarabanda2 Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 15:28
            No ale po co miałoby być więcej. Bohaterki to najczęściej nastolatki, które nie muszą mieć makijażu.
            Poza tym, choć wspomina się o tym zdawkowo, to nawet zgrzebnej Gabrieli córka ma co podkraść (nie mówiąc już o poziomkowym szaliczku Pulpy, ktory miał pomóc w uwiedzenieu Grzegorza). Nawet Mila w KK nadciąga "świeżo umalowana" - chyba że to fioletową kredką pomalowała ją Pulpa. Trudno oczekiwać dokładnych relacji w tej sferze, kogo by to ciekawiło. Myślę, że wbrew pozorom neojeżycjadowym dla Musierowicz makijaż jest oczywisty, niewarto się nad nim rozwodzić poza napomykaniem, kiedy do czegoś jest to potrzebne.
            --
            Spróbuj dogadać się z moim dzieckiem ;-)
            • nessie-jp Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 20:38
              sarabanda2 napisała:

              > No ale po co miałoby być więcej. Bohaterki to najczęściej nastolatki, które nie
              > muszą mieć makijażu.
              > (...) Trudno oczekiwać dokładnych relacji w
              > tej sferze, kogo by to ciekawiło.

              No weźże nie żartuj. Kogo by ciekawiło? Każdą nastolatkę sięgającą po powiastki zakochaniowe dla dziewcząt, każdą.

              Jakoś Chmielewska pisząc w latach 60-tych czy 70-tych swoje powieści o zakochanych nastolatkach potrafiła zauważyć, że pierwsze, co im do głowy przychodzi, to "a może by tak się umalować? a może trzeba zrobić maseczkę?"

              Jeszcze Cesia była pod tym względem normalna. Chciała się podobać, choćby sobie. Podkradała tusz Julii, przebierała się w ciuchy starszej siostry, przeistaczając się w istotę niezwykłą i niezachęcającą do zupy pomidorowej.

              Potem mamy Idę mażącą się niefortunnie zielonymi cieniami do powiek, wskutek czego biedactwo ślepnie chwilowo.

              Aniela -- nie pamiętam, czy się malowała, bo jednak całą osią powieści było przebieranie się za Franciszkę Wyrobek, uczesaną nieumiejętnie.

              Gaba wiadomo, nie malowała się, bo jej to nie interesowało -- i to jest bardzo OK, jedna z "zakochanych nastolatek" na kilka ma pełne prawo mieć w makijaż w odwłoku, a kolory ziemi w nosie. Ale żeby wszystkie?




              --
              Uciekła mi sygnaturka w proso...
              • sarabanda2 Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 20:57
                > No weźże nie żartuj. Kogo by ciekawiło? Każdą nastolatkę sięgającą po powiastki
                > zakochaniowe dla dziewcząt, każdą.

                Akurat, co najwyżej prawie kazdą

                > Jakoś Chmielewska pisząc w latach 60-tych czy 70-tych swoje powieści o zakochan
                > ych nastolatkach potrafiła zauważyć, że pierwsze, co im do głowy przychodzi, to
                > "a może by tak się umalować? a może trzeba zrobić maseczkę?"

                Może dlatego nigdy nie trawiłam książek Chmielewskiej. Inny target? Całe szczęście, że my, mniejszość nielubiąca czytać o makijażu, też mamy naszą niszę w literaturze nastolatkowej ;-)

                Ale żeby wszystkie?

                Kiedyż właśnie całkiem sporo się uzbierało tych przykładów, zakładając że nie jest to tzw książka modowa
                --
                Spróbuj dogadać się z moim dzieckiem ;-)
          • 3piota Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 15:53
            rannie.kirsted napisała:
            > macie przeglad malowania sie w jezycjadzie:) jak mi cos umknelo prosze o dopisanie:

            McDusia używa jakiegoś błyszczyka.
            A tak wredny ten błyszczyk ,że aż w Jożinka złe wstąpiło.

            • bupu Re: Jasne włosy Gabrysi 19.06.13, 17:21
              3piota napisał(a):

              > rannie.kirsted napisała:
              > > macie przeglad malowania sie w jezycjadzie:) jak mi cos umknelo prosze o
              > dopisanie:
              >
              > McDusia używa jakiegoś błyszczyka.
              > A tak wredny ten błyszczyk ,że aż w Jożinka złe wstąpiło.

              Makijaż jako zuo wystąpił zdaje się w "Imieninach" kiedy to przed przybyciem Lelujek Laura zaaplikowała sobie makijaż, co z niejakim zgorszeniem konstatuje Pyza. I od tamtej pory malowanie się jest prezentowane w Jeżycjadzie coraz bardziej negatywnie, aż do apogeum w McD, gdzie, jak przedpiśczyni napisała, nawet błyszczyk to ZŁO 666.
              --
              Wiedźma
              To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka