Dodaj do ulubionych

Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny'/

05.08.17, 20:26
Mamy lato, czas wakacji dzieci, no i tradycyjny czas wypoczynku. Gdzie spędzacie urlop w tym roku/gdzie chcielibyście pojechać ale nie możecie bo: czas, PINIUNDZE, polityka [trwa tam akurat wojna]/gdzie uwielbiacie spędzać urlopy? Gdzie chcielibyście pojechać, ale jakoś zawsze odkładacie to na 'za rok'?
Ja, jak można się zorientować z moich wpisów, mieszkam od lat w UK i zawsze urlop spędzam w Polsce. Z przyczyn oczywistych stać mię bez problemów na wypad do Hiszpanii czy na Dominikanę, ale... uważam, że Polska jest wspaniała, że ja jej nie znam dobrze, i że w zasadzie nigdzie indziej mię nie bawi. Kocham Polskę, uważam, że jest piękna, a Jej historię to mogłabym łyżkami jeść.
W tym roku moje 4 tygodnie mam zamiar OCZYWIŚCIE spędzić w większej części w moim ukochanym i rodzinnym Beskidzie Niskim z jednodniowymi wypadami w Bieszczady i Pogórza (przynajmniej 2 dni na Pogórzu Przemyskim), oraz marzę o pojechaniu do Szczecina. Jakimś cudem zahaczyć o Podlasie: przede wszystkim tzw. szlak tatarski oraz Supraśl (Supraśl odwiedzam co roku, bo uwielbiam to miasteczko, ale na szlaku tatarskim nigdy jeszcze nie byłam). No i jak już tam jestem, to tradycyjnie Wigry (o cudowne uczucie bezbrzeżnej wolności i cudownego pogaństwa!).
Provinz Posen obowiązkowo (ale nie Flobrowo) - tak MM opisuje ten kawałek naszej Ojczyzny, że aż nogi się rwą by tam pobyć przynajmniej 2 dni.
Kraków - jeden dzień. Uwielbiam Kraków, mogłabym tam spędzić więcej czasu, ale za dużo ludzi, za dużo hałasu, jeden dzień wystarczy, ale OBOWIĄZKOWO. Bez Krakowa nie ma urlopu.
Zakopane itepede z przyległościami olewam, wogóle tam nie jeżdżę i nie chcę jeździć, koszmar jakiś.
Kocham nasz kraj, jest wspaniały. Do zwiedzania. Oczywiście chciałabym mieszkać w Jaśle czy Żmigrodzie, to musi być cudowne sensualnie doświadczenie, ale dylematy typu: 'kupić gumkę do majtek czy kawę w restauracji' - jakoś mię zniechęca do życia tu.
Obserwuj wątek
    • vi_san Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 05.08.17, 20:54
      Jako że posiadam działkę rekreacyjną na Kaszubach - odpowiedź jest oczywista. I tak, nie lubię zwiedzać! Nie kusi mnie Paryż, Londyn ani Dominikana. Za to od lat od wiosny w każdy piątek bety w samochód i jazda na wyraj. Środek lasu. Do sklepu - 4 km. Jezioro, z bezpiecznym kąpieliskiem. Par Krajobrazowy dookoła. Plus gniazdujące w okolicy bieliki, które czasem się pokazują. W pobliżu - także lęgi żurawi i ich "hejnał" cowieczorny i coporanny. Domek - jak Soplicowo, z drewna lecz podmurowany. I tu koniec podobieństw. :D Ogrzewany kominkiem, ale normalnie skanalizowany, gaz z butli. Róże przy tarasie. Na balustradzie tegoż - skrzynki z begoniami. Na tarasie - duży, drewniany stół i cztery fotele - leżaki, oraz hamak, zarzucony poduchami. Na pięterku - balkon - niestety, nieużywany, gdyż tuż obok, pod dachem, w załomie po odłupanej drzazdze gniazdują sikorki modre, więc aby ich nie płoszyć - balkon jest zamknięty na lato...
      Nigdzie nie jest ani piękniej, ani lepiej. :)

      --
      Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
        • vi_san Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 06.08.17, 00:00
          Nie żebym miała coś przeciwko górom, 2546541684354646 lat temu łaziłam na górskie odznaki PTTK. Mam zdeptane dość szczegółowo okolice Wałbrzycha i Wrocławia [tam miałam "bazy wypadowe"]. Z tym, że to było lata temu. Lubię góry. Ale nie aż tak. Za to jeśli masz łuk to cię zaproszę bez wymiany, bo mi tu jeden taki "bruździ" rokrocznie. Łazi taki pięknota, koziołek, wodzi chmarę, cztery sarenki. Ale to on mi podpadł. Bo już przestałam się wygłupiać w sadzenie roślin cebulowych - jako że traktuje moją działkę jak bar deserowy! Dwa lata temu - nie pokazywał się. Już myślałam, że ktoś go upolował, na jesieni wsadziłam ponad 300 cebulek - żonkile, hiacynty, tulipany, narcyzy... I co? Ano pstro! Wczesną wiosną ja urzędowałam na tarasie, a ten paskud spokojnie wszedł na teren, lekko wspiął się na grządkę... No i miałam 8 tulipanów i 1 hiacynta... :( No, ale ja go nie ustrzelę, bo ani nie mam łuku, ani strzelać nie umiem, że już pominę, iż bym nie miała serca, bo śliczny jak malowanie... Ale bezczelny!
          Z "dzikich zwierząt" to jeszcze mamy "baletniczki - wiewióry". Mieszkają w lesie za płotem, a po drugiej stronie mojej działki - rosną orzechy. I rudzielce traktują mój płot - jak promenadę. I też są bezczelne i ni czorta się nie boją. :)
          No i po co mi te Hawaje czy tam co?

          --
          Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
    • aadrianka Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 05.08.17, 21:26
      Jadę w tym roku w Bieszczady. I cierpię podwójnie, raz, że nie znoszę łazić pod górę (i w ogóle gór wybitnie nie lubię, rozprostować wszystkie i spłaszczyć!), dwa, że dla mnie udany urlop = spożywanie owoców morza (ośmiornic i krewetek w szczególności) w ilościach hurtowych. No ale w tym roku padło na zwiedzanie kraju ojczystego. Udany letni weekend z kolei to weekend na żaglach, wystarczą mi jeziora na Kaszubach lub Warmii.
      Marzą mi się: Malediwy, Japonia, Islandia i Stany Zjednoczone (Route 66 i Wielki Kanion). Ziszczone marzenie: Czarnogóra.

      --
      załóż stanik...poprawnie
      • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 05.08.17, 21:37
        Bardzo bym chciała, by spodobały ci się Bieszczady. To nie są wysokie góry, ba, nawet nie są jak góry traktowane, raczej jako skansen. Latem może nie wzbudzają emocji, ale jesienią widać przepiękne kolory natury, piętra roslinności. Ja uwielbiam patrzeć na Bieszczady z Leska, jesienią: gama barw, muzyka odcieni, tajemniczość tego wszystkiego...
        To samo mam, gdy z Jasła wyruszam 'na spotkanie historii' - niby nic, niby pagórki, ale ileż tam historii ludzkich! Ileż rozpaczy z powodu wysiedleń, ileż cerkwii zniszczonych bez powodu!!!
        Życzę z całego serca miłego pobytu w Bieszczadach.
          • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 06.08.17, 13:37
            Pewnie tak. Wrzesień powinien być ładny, zawsze u nas na południu Polski jesień jest ładna, ciepła i kolorowa. Czy wiesz, że dawno dawno temu tu uprawiano winorośl? Potem przyszła zaraza i zniszczyła geny, długo tego nie odbudowywano, ale teraz są różni hobbyści-zawodowcy którzy próbują to wskrzesić. Niby się udaje, głównie w jasielskiem, ale ceny za wyrób takie, że ja przepraszam - aż taką fanatyczką wina nie jestem. Widziałam ceny 40 zł za butelkę czegoś, czego pewna nie jestem, podczas gdy sprawdzone, wyśmienite wina z Chile można kupić za 25 zł. A i do tzw. sommelierstwa zdolności nie mam, bo jak kiedyś to ujął mój przyjaciel prosto: 'jakbyś ty, Guineapigs, była gdzieś sommelierem, to na pytanie Gościa Restauracji: 'a gdzie to wasz sommelier?', odpowiedź by była jedna: 'a tam, w kącie, leży'.
            Ale do adremu: ciesz się ciepłą jesienią Polski Południowo-Wschodniej i podziwiaj jej barwy. A potem napisz koniecznie, jak znalazłaś Moje Ukochane Podkarpacie.
            I specjalnie dla Ciebie, na podbudowanie oczekiwań:
            www.youtube.com/watch?v=476QyWZHqPA
            Nie żebym życzyła Ci deszczu, ale chodzi mię o to, by nie traktować Bieszczady normalnie, a nie jako jakieś dziwadło prehistoryczne.
      • ssssen Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 13.09.17, 19:20
        aadrianka napisała:

        > Jadę w tym roku w Bieszczady. I cierpię podwójnie, raz, że nie znoszę łazić pod
        > górę (i w ogóle gór wybitnie nie lubię, rozprostować wszystkie i spłaszczyć!),
        > dwa, że dla mnie udany urlop = spożywanie owoców morza (ośmiornic i krewetek w
        > szczególności) w ilościach hurtowych. No ale w tym roku padło na zwiedzanie kr
        > aju ojczystego. Udany letni weekend z kolei to weekend na żaglach, wystarczą mi
        > jeziora na Kaszubach lub Warmii.
        > Marzą mi się: Malediwy, Japonia, Islandia i Stany Zjednoczone (Route 66 i Wielk
        > i Kanion). Ziszczone marzenie: Czarnogóra.

        Rety, rzadko mi się zdarza trafić na kogoś o w 100% odmiennych poglądach...

    • gat45 Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 05.08.17, 22:06
      U siebie w domu. I we własnym ogrodzie.
      Od kiedy wynieśliśmy się z Paryża do tej błogosławionej mieścinki, gdzie spokój i ludzka życzliwość zdają się przeczyć kierunkowi, w jakim zdąża reszta świata, cały czas mam lekko wakacyjne wrażenie. I ciągłe wrażenie niedosytu, że praca zawodowa, choć wykonywana z domu, nie pozwala mi się tym miejscem nacieszyć tak, jak ono zasługuje. Teraz wszystkim kontaktom zapowiedziałam, że mają traktować mnie, jakbym wyjechała na Kamczatkę z łącznością zero. Trzy tygodnie mam zamiar korzystać z własnego obejścia i okolic, do upojenia. Głównie piechotą i rowerem. Gdzie tylko się da - z pieseczkiem. Podglądać wschody słońca na łęgach nad rzeką, kiedy niebo ma barwy zimorodka. Wieczorami w ogrodzie podpatrywać zawijasy na niebie w wykonaniu mojej Niepokonanej Brygady Antykomarowej spod dachu (uwielbiam lot nietoperzy i te ich cudne esy-floresy). Wąchać ziemię i wszystko, co rośnie.
      Próbować jeść...

      PS A Bieszczady są piękne do niemożebności. I mają w sobie coś nie z tej ziemi. Tam za każdym drzewem kryje się Tajemnica przez duże TtttY, a salamandry ludzkim głosem przemawiają. Niby pusto, a za każdym krzakiem ktoś żyje. Ziemia, woda, powietrze i roślinność są czymś przesycone, czego nigdzie indziej nie spotkałam.
      • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 06.08.17, 13:52
        Na Bora Mieszanego, Liściastego i Iglastego, co to jest salamandra? Czy to nie daj Boru żmija, straszna i trzeba na to mieć surowicę, czy po prostu nasz kochany i poczciwy Eskulapa, który nikomu krzywdy nie zrobi?
        W związku z tym i Ty, Turysto, nie zabijaj Eskulapy, bo nic ci od niego nie grozi. Daj żyć żywemu. Przepuść.
        • bupu Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 06.08.17, 13:57
          guineapigs napisała:

          > Na Bora Mieszanego, Liściastego i Iglastego, co to jest salamandra? Czy to nie
          > daj Boru żmija, straszna i trzeba na to mieć surowicę, czy po prostu nasz kocha
          > ny i poczciwy Eskulapa, który nikomu krzywdy nie zrobi?
          > W związku z tym i Ty, Turysto, nie zabijaj Eskulapy, bo nic ci od niego nie gro
          > zi. Daj żyć żywemu. Przepuść.

          To taki sympatyczny płaz ogoniasty, czarny w żółte kropki. Porozmawiać jednakowoż z żadnym nie miałam okazji.


          --
          Wiedźma
          To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
          http://archiwumpanahyde.laa.pl/
        • gat45 Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 06.08.17, 15:39
          guineapigs napisała:

          > Na Bora Mieszanego, Liściastego i Iglastego, co to jest salamandra?

          takie o coś :

          http://www.viperas.de/images/herpetofauna/fototouren%20deutschland/fruehling12/X1/Salamandra-salamandra.jpg

          Osobiście widziałam trzy, które się zebrały na wielkim, starym pniu w bieszczadzkiej puszczy i konferowały o ludzkiej głupocie. Bo ludzie myślą, że one potrafią żyć w ogniu.
          • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 06.08.17, 19:12
            No tak, konie i psy maja jakis tam nakaz ewolucyjny: głaskać i dawać jeść, ale po jakiemu licho salamandrze człowiek? Z salamandrowego punktu widzenia 'człowiek' to jest jakiś artefakt ewolucji, wziął się/uchował cholera wie po co. Niepotrzebne i zbędne ogniwo ewolucji.
            Koty natomiast nie mają wspólnego frontu. Część Kotów uważa, że człowiek musi istnieć z powodu by dawać jeść Kotom, część zaś udowadnia, że Koty spokojnie dadzą sobie radę bez Człowieka. Jest tez pewna opcja która utrzymuje, że Człowieka wystarczy trzymać w specjalnym obozie i wypuszczać tylko i wyłacznie na czas Karmienia Kotów, i to Człowiekowi wystarczy do zycia. Co ciekawe, część Ludzi absolutnie się z tym poglądem zgadza.
            • vi_san Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 18:40
              Niektóre koty zaś uważają, że skoro człowiek jest uprzejmy poić je zbędnym im, ale smacznym mlekiem, którego nie są w stanie zdobyć samodzielnie, to one w rewanżu tej nieporadnej istocie przyniosą coś pożywnego, na przykład kreta, nornicę i kilka myszy.

              --
              Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
              • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 20:59
                Tak, Koty mają honor. Nic za darmo nie chcą. Podkreślają tym samym swą niezależność.
                Moja babcia miała swego czasu zwyczaj podkarmiania Kotów, otwierania okien by koty mogły wleźć w środku nocy, układania im pościeli w Ulubionych Kątach. Koty były charakterne - dłużne nie pozostawały.
                Babcia co rano znajdywała wspaniałe, świeże 'ready to eat' truchła osmiu nornic albo przynajmniej jednego, dorodnego szczura (Kotka 'Czarnulka' w tym się wyspecjalizowała - ze szczurami walczyła zajadle, bez brania jeńców)
      • pi.asia Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 21:43
        gat45 napisała:

        > U siebie w domu. I we własnym ogrodzie.
        > Od kiedy wynieśliśmy się z Paryża do tej błogosławionej mieścinki, gdzie spokój
        > i ludzka życzliwość zdają się przeczyć kierunkowi, w jakim zdąża reszta świata
        > , cały czas mam lekko wakacyjne wrażenie. I ciągłe wrażenie niedosytu, że praca
        > zawodowa, choć wykonywana z domu, nie pozwala mi się tym miejscem nacieszyć ta
        > k, jak ono zasługuje.

        Gatu, pewna Pi z Częstochowy czyta Twoje słowa, jakby samą siebie czytała. Odkąd mój Chop namówił mnie na wynajęcie domku z ogrodem, wciąż czuję się jakbym była na wakacjach. W samych majtkach, na bosaka wychodzi się z domu na mięciutki trawnik, w ogrodzie basen stoi, a pod drzewem stół i krzesła. Maciejka pachnie, świerszcze grają, gwiazdy nad głową świecą.... Tyle że trzeba ten raj opuszczać i chodzić do pracy, grrr.

        > PS A Bieszczady są piękne do niemożebności. I mają w sobie coś nie z tej ziemi.
        > Tam za każdym drzewem kryje się Tajemnica przez duże TtttY, a salamandry ludzk
        > im głosem przemawiają. Niby pusto, a za każdym krzakiem ktoś żyje. Ziemia, woda
        > , powietrze i roślinność są czymś przesycone, czego nigdzie indziej nie spotkał
        > am.

        Podobno w Bieszczady jedzie się tylko raz. Potem już się nie jedzie, tylko wraca :)
    • bupu Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 05.08.17, 23:32
      Jako patriotka lokalna polecę Pojezierze Brodnickie. Krajobrazy piękne, przyroda, że proszę siadać, do tego historia wielce urozmaicona i barwna, żyć nie umierać, ino zwiedzać!

      --
      Wiedźma
      To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
      http://archiwumpanahyde.laa.pl/
    • emae Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 09:47
      Guin, a kiedy ten Kraków? Może pójdziemy na kawę? :)
      Ja w tym roku raczej trzymam się moich okolic. Dziecko małe, pies nienormalny, koty tez jeść muszą, kasy mało. Majaczą na horyzoncie jakieś Zakopane na początku września, ale to jeszcze nic pewnego.
      Marzy mi się Portugalia.
        • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 19:27
          Jak napisałam do Emae, dysponuję czasem: ostatnie dwa tyg. września i dwa pierwsze października.
          Na myśl o spotkaniu mam taki mętlik w głowie i takie motyle w brzuchu, że nie wiem jak to wyrazić słowami.
          Boję się, że Was rozczaruję... Że nie sprostam Waszym nadziejom i oczekiwaniom...
          (W CO SIĘ UBRAĆ???? A jak uznają, że jestem nudna? Mało wiem o piłce nożnej, a o prądzie niewiele więcej. Nie mam własnego zdania na temat NATO, a i wiedza historyczna u mię kuleje.... No i ten mój za duży nos i za chude nogi... A włosy to dosłownie tragedia grecka! Może odwołać spotkanie pod jakimś pretekstem?)

          Guineapigs, wróć: to nie pierwsza randka a spotkanie z Przyjaciółkami z Forum!!!!
          • emae Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 08.08.17, 12:35
            guineapigs napisała:

            > Jak napisałam do Emae, dysponuję czasem: ostatnie dwa tyg. września i dwa pierw
            > sze października.
            > Na myśl o spotkaniu mam taki mętlik w głowie i takie motyle w brzuchu, że nie w
            > iem jak to wyrazić słowami.
            > Boję się, że Was rozczaruję... Że nie sprostam Waszym nadziejom i oczekiwaniom.
            > ..
            > (W CO SIĘ UBRAĆ???? A jak uznają, że jestem nudna? Mało wiem o piłce nożnej, a
            > o prądzie niewiele więcej. Nie mam własnego zdania na temat NATO, a i wiedza hi
            > storyczna u mię kuleje.... No i ten mój za duży nos i za chude nogi... A włosy
            > to dosłownie tragedia grecka! Może odwołać spotkanie pod jakimś pretekstem?)
            >
            > Guineapigs, wróć: to nie pierwsza randka a spotkanie z Przyjaciółkami z Forum!!
            > !!

            :D
            Ja to przynajmniej wiem, w co się ubiorę - wyobraźcie sobie, drogie Kumy, że naliczyłam w mojej szafie równo dziesięć czerwonych sukienek? A do tego jeszcze z pięć czerwonawych i jedną brązową, kupioną w obawie, że jak kupię czerwoną, to wszyscy będą się śmiali, że mam obsesję (na wystawie wypatrzyłam ten sam model, ale czerwony...) :) Będę zatem lady in red, dzięki czemu rozpoznacie mnie bez trudu, nawet jeśli jakimś cudem zjawię się na spotkaniu bez moich ukochanych nieodłącznych towarzyszy.

            Śpieszę zapewnić, że o piłce nożnej coś tam wiem, za to o prądzie prawie nic, a moja ignorancja sięga tak daleko, że nawet nie wpadłam na to, że mogłabym mieć swoje zdanie na temat NATO, ono po prostu sobie jest i nie odczuwam jakiegoś wielkiego wpływu NATO na moje życie :) Wiedzę historyczną miałam znakomitą na etapie szkoły średniej, co wnioskuję po tym, że kiedyś dorosłą już będąc znalazłam swój stary zeszyt od historii i byłam pod wielkim wrażeniem, że to JA pisałam i wiedziałam takie rzeczy! Nos mam za duży, nogi za grube, a włosy zdarza mi się czesać. Czasami w samochodzie, czyli dokładnie tam, gdzie najczęściej nakładam make-up :)
      • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 19:07
        Wzruszenie odebrało mię mowę, ale ponieważ teraz tylko piszemy, to nie ma to większego znaczenia. Ważne, by ta mowa powróciła na czas: 2 ostatnie tygodnie września i 2 pierwsze października, bo wtedy mam urlop. I w tym czasie jestem do dyspozycji Kumy Szanownej.
        Ponieważ nie znam dobrze Krakowa od strony gastronomicznej, to robotę organizacyjną, czyli 'gdzie', pozostawiam Kumie no i Jottce, która również przejawiła entuzjazm.
        Nie chcę za bardzo chwalić się potęgą mojego rozumu, ale wysuponowałam, że obieście, Kumy, Krakowianki Jedne?
        • vi_san Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 19:18
          A ja mam focha - Kraków jakby geograficznie odstaje od Trójmiasta... :(

          --
          Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
          • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 19:55
            Myślę, że jest jakieś połączenie bezpośrednie Gdańsk-Kraków zatem w takim przypadku jesteś bardziej niż mile widziana na naszej bibce. Ba, w każdym przypadku jesteś wręcz wyczekiwana jeśli tylko wyrazisz zainteresowanie.
            Jeśli jednak nie dasz rady zorganizować łatwego i nieprzekraczającego twych mozliwości finansowych transportu, to z ogromną przyjemnością pojadę też do Gdańska. Może dołączy do nas Bupu z Pojezierza Brodnickiego? Oraz inne Kumy z okolicy bliższej Gdańskowi niż Małopolska?
        • pi.asia Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 21:46
          guineapigs napisała:


          > Ponieważ nie znam dobrze Krakowa od strony gastronomicznej, to robotę organizac
          > yjną, czyli 'gdzie', pozostawiam Kumie no i Jottce, która również przejawiła en
          > tuzjazm.

          UWAŻAJ!!!! Mnie i Chopa mego Jottka zabrała raz na niezwykłe, ponoć fantastyczne lody do Turka. Wzięłam pistacjowe i z orzeszków ziemnych. Pistacjowe smakowały, jakby pistacje zmielono wraz ze skorupami, a te drugie miały owszem wyrazisty smak orzeszków. SŁONYCH orzeszków. Pfuj! W ofercie były tez lody o smaku chrzanu wasabi i bekonu. Jakieś nieporozumienie.
          Tak więc tego, no... tak do końca to Jottce nie ufaj... ;)
        • emae Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 08.08.17, 10:53
          guineapigs napisała:

          > Wzruszenie odebrało mię mowę, ale ponieważ teraz tylko piszemy, to nie ma to wi
          > ększego znaczenia. Ważne, by ta mowa powróciła na czas: 2 ostatnie tygodnie wrz
          > eśnia i 2 pierwsze października, bo wtedy mam urlop. I w tym czasie jestem do d
          > yspozycji Kumy Szanownej.
          > Ponieważ nie znam dobrze Krakowa od strony gastronomicznej, to robotę organizac
          > yjną, czyli 'gdzie', pozostawiam Kumie no i Jottce, która również przejawiła en
          > tuzjazm.
          > Nie chcę za bardzo chwalić się potęgą mojego rozumu, ale wysuponowałam, że obie
          > ście, Kumy, Krakowianki Jedne?

          O tak, Krakowiaczek Cija. A raczej Podkrakowiaczek, ale w Krakowie bywam prawie codziennie. Znam różne sympatyczne miejsca, a że lubię dobrze zjeść, to śmiem twierdzić, że mogę robić za przewodnika po stronie gastronomicznej Krakowa :)

          Jeśli chodzi o czas, to dla mnie każdy jest dobry, acz najbardziej odpowiadają mi weekendy. Roboczo zaproponowałam 16 września, bo nie trzeba będzie wtedy aż tak długo czekać :D
    • zla.m Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 17:45
      O losie, jak mam teraz się przyznać, że jak prawdziwa Grażyna biorę swojego Janusza i jadymy do Grecji na AI :D No cóż, tak właśnie. Póki młode są młode (a mają 2 i 5) i zwłaszcza że oboje pracujemy, to jest to dla nas najlepszy odpoczynek. Przez 10 dni nie mamy żadnych zmartwień poza wyborem stolika w jadalni i dylematem: morze czy basen :D No dobra, ja mam plany zwiedzaniowe, zwłaszcza że będziemy na Krecie, choć pewnie skończy się na tym, że będę się ukulturalniać sama. Ale już mam tysiąc pomysłów, co będziemy oglądać w Polsce jak młodzież nieco podrośnie. A z gór moim faworytem jest Beskid Niski - akurat taki na wędrówki z maluchami, cichy, zielony, porośnięty historią podobnie jak Bieszczady... Ech... może za rok się wyrwę, nawet sama...

      --
      Niewiele osób wie, że oprócz Międzynarodowej Olimpiady w Programowaniu istnieje również Paraolimpiada w tej dziedzinie. Z ramienia Polski startuje w niej zawsze wydział Filologii Polskiej.
      • guineapigs Re: Temat letni: gdzie na urlop???? /temat 'wolny 07.08.17, 19:41
        Kochana, masz kupić Plutarcha w orginale.
        A przy okazji poruszyłas bardzo ciekawe zagadnienie. Otóz 'wakacje w Grecji' kojarzą się własnie tak, jak napisałas: posiedzieć nad wodą, pojeść. Jakoś chyba mało komu kojarzy się taki wyjazd ze zwiedzaniem, poznawaniem podstaw kultury europejskiej (nawet Borejkom się nie kojarzył: patrz case study 'Natalia na Cyprze', to co mówić o - pardon - Grażynach i Januszach?)
        A swoją drogą, skąd te 'Grażyny' i 'Janusze' (znam też wersję: Mariola) jako synonimy leniwych i zainteresowanych niczym innym prócz darmowych drinków Polaków? Mam swoje lata i nie znam żadnej Grażyny ani żadnego Janusza (osobiście, bo co innego Gajos i Szapołowska, a co innego niż somsiady). Zatem nie w 'popularności' imienia sprawa. Watpię, że istnieję wiarygodne badania sugerujące, że jak się kto nazywa Janusz lub Grażyna to jest to osoba dbająca tylko o zawartość kieliszka lub wygląd tipsów.
    • aadrianka Bieszczady - pourlopowo 12.09.17, 09:47
      Bieszczady spłatały nam wyjątkowo złośliwego figla. Przyjechaliśmy w piątek wieczorem - piękne słońce i upał. W sobotę się zachmurzyło, w niedzielę zaczęło padać i lało aż do czwartkowego wieczoru. Wyjeżdżaliśmy w piątek rano, żegnani słońcem i ciepłem. Nikłe zadośćuczynienie stanowi myśl, że podobno już pod koniec września ma spaść śnieg (dobrze im tak).
      W zasadzie to jednak aż tak nie narzekam, bo przynajmniej stanowiło to doskonałe usprawiedliwienie, dlaczego jeździmy, a nie chodzimy. Wchodzenie pod górkę plasuje się w ścisłej czołówce wszelkich list rzeczy, których nienawidzę robić, więc wcale mi tych spacerów po połoninach nie brakowało :)
      Wizualnie, jeden z piękniejszych zakątków świata, nie mam co do tego wątpliwości. I pyszne lokalne jedzenie. Cisza. Jestem zachwycona i na pewno będę wracać.



      --
      załóż stanik...poprawnie
      • apersona Re: Bieszczady - pourlopowo 12.09.17, 21:59
        aadrianka napisała:

        > Bieszczady spłatały nam wyjątkowo złośliwego figla. Przyjechaliśmy w piątek wie
        > czorem - piękne słońce i upał. W sobotę się zachmurzyło, w niedzielę zaczęło pa
        > dać i lało aż do czwartkowego wieczoru. Wyjeżdżaliśmy w piątek rano, żegnani sł
        > ońcem i ciepłem.

        No cóż Bieszczady tak mają

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka