Dodaj do ulubionych

Pulpa jest cyborgiem

11.08.17, 15:43
Musiałam dziś zrobić obiad na 10+ osób. Spędziłam 1 1/2 godziny stojąc nad patelnia, w makabrycznym upale. Wypełzlam z kuchni skonana, zgrzana i bez sił. Gdyby mi ktoś zasugerował że mam jeszcze robić dla takiej hordy śniadania, obiadki i kolacyjki, skacząc wokół nich jak płatna służąca, tyle, że za free, dostałabym piany na pysku i kazałabym im sp... akowac bambetle i oddalić się w pośpiechu.

Nie wierzę w istnienie osoby, która odwala taką robotę, w czasie nieludzkich upałów i potem patrzy na rodzinę z czułością. Pulpa albo jest cyborgiem albo cierpi na wysoko zaawansowany syndrom sztokholmski.


--
Wiedźma
To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
http://archiwumpanahyde.laa.pl/
Obserwuj wątek
    • soova Re: Pulpa jest cyborgiem 11.08.17, 17:58
      Może ma piekarnik, a nawet dwa. Uczciwie przyznam, że planując menu dla może nie hordy, ale grupy gości, zawsze uwzględniam tylko potrawy, które da się upiec, ewentualnie wstawić składniki do garnka i od czasu do czasu dochodzić do kuchni dla kontroli. Kotletom schabowym i sterczeniu nad nimi i nad patelnią zdecydowane NIE!
      Pulpa może mieć też w domku z gumy tzw. letnią kuchnię - w części piwnicy czy w innym chłodniejszym pomieszczeniu. To też zmienia trochę postać rzeczy.
      • bupu Re: Pulpa jest cyborgiem 11.08.17, 21:11
        soova napisała:

        > Może ma piekarnik, a nawet dwa. Uczciwie przyznam, że planując menu dla może ni
        > e hordy, ale grupy gości, zawsze uwzględniam tylko potrawy, które da się upiec,
        > ewentualnie wstawić składniki do garnka i od czasu do czasu dochodzić do kuchn
        > i dla kontroli. Kotletom schabowym i sterczeniu nad nimi i nad patelnią zdecydo
        > wane NIE!

        Przy takiej hordzie i tym co oni zra Pulpa nie moze nie tkwić w kuchni. Ciasteczka, bułeczki, lody, rogaliki z polewa maślana, trzy posiłki dziennie plus multum przekąsek, a wszystko na ponad 10 gab. I wszystko pracochłonne, wymagające tkwienia godzinami w kuchni, którą grzeją albo gary, albo piekarnik. A ona jeszcze przetwory robi!!!


        > Pulpa może mieć też w domku z gumy tzw. letnią kuchnię - w części piwnicy czy w
        > innym chłodniejszym pomieszczeniu. To też zmienia trochę postać rzeczy.

        Przy upale ponad 30 to akurat zmienia postać rzeczy bardzo niewiele. Mam kuchnię od północy, sama w sobie jest chłodna, ale gdy się tam latem gotuje, no to jest piekło. Nie wyobrażam sobie tkwienia w tym piekle od rana do wieczora, codziennie, z usmiechem na ustach. Po dwoch dobach zarabalabym rodzinę siekiera.

        Poza tym obsługa tego stada jest tak czasochłonna, że ogródek Pulpeta to się chyba sam obrabia, albo kobita ma gumową dobę w komplecie z gumowym dworkiem.


        --
        Wiedźma
        To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
        http://archiwumpanahyde.laa.pl/
          • bupu Re: Pulpa jest cyborgiem 13.08.17, 11:43
            soova napisała:

            > Ale nad piekarnikiem się nie sterczy jak nad tą patelnią.

            Ale sterczy się w nagrzanej tymże piekarnikiem kuchni, przynajmniej w wypadku Pulpy. I to od bladego świtu, bułeczki na śniadanko, przygotowanie tegoż śniadanka, ogarnięcie zmywania po śniadanku, bo ponad dziesięciu konsumentów zostawia po sobie stos garów, przygotowania do obiadu, produkcja lodów, zmywanie po obiedzie, przygotowania do kolacji, pieczenie rzeczy ekstra, jak te rogaliki z polewą maślaną, czy ciasteczka owsiane...

            A Pulpet robi dania pracochłonne i wymagające sterczenia nad garami. We Wnuczce na przykład Borejki pochłonęły obiad w którym na pierwsze danie podano gazpacho, owszem, ale do tego kluski z parmezanem, czyli swoje nad parującym garem Pulpa musiała odstać. A na deser był suflet, więc do gara dołóż jeszcze piekarnik, podgrzewający atmosferę w kuchni. I tak dzień w dzien, przy minimalnej pomocy ukochanych krewnych.




            --
            Wiedźma
            To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
            http://archiwumpanahyde.laa.pl/
              • przymrozki Re: Pulpa jest cyborgiem 15.08.17, 12:12
                Konwencja jest taka, że Pulpa jest boginią kuchni i suflet jej nigdy nie opada. Samo to nawet by mi nie przeszkadzało, w końcu Patrycja jest obecnie postacią trzecioplanową, a w zasadzie tłem. Niechże sobie będzie alegorią domowego ogniska, byleby na pierwszym planie działy się rzeczy zajmujące.
    • marutax Re: Pulpa jest cyborgiem 11.08.17, 18:45
      Pulpa swoją drogą, ale Natalia, której w "NiN" robiło się słabo od upału, w "Febliku" przyrządza obiad: "smażona cukinia w plasterkach, w cytrynowym sosie maślanym o lekkiej nucie czosnkowej". Czyli głównie sterczenie nad patelnią i garnkiem. Wiem, że do Cypru się to nie umywa, ale ciut wcześniej Natalia nie chce iść z synem nad jezioro, bo za gorąco...
          • zaisa Re: Pulpa jest cyborgiem 15.08.17, 08:03
            Chyba, że smażone były na głębokim oleju. Wielki gar oleju lub solidna frytownica. Da się na raz sporo zrobić. Ale sos maślany do czegoś już smażonego mnie nie pociąga. Czy tam nie było jakiejś kaszy czy ryżu jako wypełniacza? Wtedy danie może mieć sens, bo inaczej ta cukinia to na przystawkę lub jarzynkę.
            • przymrozki Re: Pulpa jest cyborgiem 15.08.17, 12:06
              Było południe i upał, więc pewnie nikt nie był głodny (a już na pewno nikt nie miał ochoty na coś tłustego i smażonego). Na dodatek cukinia była drugim daniem, podawanym gdy wszyscy już byli najedzeni zupą.

              Na miejscu gospodarzy w ogóle bym sobie z tą cukinią dała spokój. Ale też ja nie jestem Pulpa z potencjałem.
    • przymrozki Re: Pulpa jest cyborgiem 11.08.17, 21:10
      Są tacy, którzy lubią gotować jak dla pułku wojska. Jest to przypadłość, która (rzadko, bo rzadko, ale jednak) pojawia się w mojej osobistej rodzinie. Babcia, w czasach swojego lepszego zdrowia, najszczęśliwsza była, gdy miała na obiedzie dwadzieścia osób. Ciotka zaś założyła agroturystykę i uważa, że durni miastowi płacą jej za nic, bo cóż może być przyjemniejszego niż cały dzień smażyć kotlety.

      Faktem jest jednak, że wykarmienie takiej grupy to jest praca jak na etacie. Nie ma czasu na porzeczki, konie, dopłaty unijne i leniwe pogawędki przy Dixit. Tym bardziej, że, jak wynika z relacji rodziny, Pulpa podaje dania wymyślne i czasochłonne w przygotowaniu - a to bułeczki (równiutkie, bo ma potencjał), a to jakieś dżemory. I na dodatek oferuje szeroki wybór potraw w ilościach przekraczających potrzeby (zawsze w lodówce coś kombinowanego jest, Ignaś nawet nie musi pytać). Więc to nie jest tak, że Borejkowie jadają konserwy turystyczne z makaronem, bigos z kotła, kiełbasę z grilla i chleb z serem z folii. Czy inne rzeczy, które można ogarnąć w minuta osiem.
      • marzenna114 Re: Pulpa jest cyborgiem 31.08.17, 11:05
        przymrozki napisała:

        > Są tacy, którzy lubią gotować jak dla pułku wojska. Jest to przypadłość, która
        > (rzadko, bo rzadko, ale jednak) pojawia się w mojej osobistej rodzinie. Babcia,
        > w czasach swojego lepszego zdrowia, najszczęśliwsza była, gdy miała na obiedzi
        > e dwadzieścia osób.
        Moja babcia też :). W niedzielę na obiedzie też było tyle osób - z tym, że na obiad był wielki gar rosołu (makaron robiony). Mięso przeważnie rosołowe (ewentualnie obsmażane w panierce), do tego ziemniaki, kapusta - czyli mało skomplikowane. Na deser zazwyczaj szarlotka.
        W tygodniu babcia gotowała na ok. 8 osób - zupa, drugie. Drugie często było pracochłonne - pierogi, szare kluski, kopytka. Czasem nawet trzecie danie - ale proste, np. fasolka z bułką. Poza tym babcia robiła śniadania, podwieczorki, kolacje - dla takiej gromady. Produkty do obiadu często trzeba było przynieść z grządki. Prócz tego doiła krowy, karmiła kury, świnie, uprawiała warzywa i kwiaty, pracowała też w polu i wykonywała inne prace gospodarcze. W domu nie było nawet bieżącej wody. Pamiętam, że wcześniej piekła również chleby w piecu chlebowym. Oczywiście robiła całe masy przetworów - zakładam, że owoce zrywały jednak dzieci. Fakt, że zmywały i sprzątały ciotki. Tak, tak że babcia też była cyborgiem :).
    • panterarei Re: Pulpa jest cyborgiem 11.08.17, 22:13
      ach! To mi przypomniało, że bardzo lubię czasem oglądnąć programy kulinarne z "prawdziwą Pulpecją Borejko", poznajcie Ree Drumond - mieszka na rancho, ma czwórkę dzieci i prowadzi program "kobieta na dzikim zachodzie", jak szybko nakarmić dzieci, męża i kowbojów
      food.fnr.sndimg.com/content/dam/images/food/editorial/talent/ree-drummond/WU_Pioneer-Woman-EP102-05_s4x3.jpg.rend.hgtvcom.336.336.suffix/1371599721122.jpeg



      --
      "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
      • iwoniaw Re: Pulpa jest cyborgiem 13.08.17, 18:43
        Fantastyczna jest, od wczoraj czytam jej blog i podziwiam. Różnica pomiędzy nią a Pulpą jest jednak taka, że na rancho Ree nikt nie udaje, że to malutka-skromniutka zagroda samoobrabiająca się, tylko widać i pracę gospodarzy, i pracowników, i ogromne gospodarstwo (gdzie wszelako jeśli hodują bydło, to hodują bydło, a nie jednocześnie pszczoły, porzeczki i sady brzoskwiniowe...) i kupę kasy wypracowywanej tamże od czterech pokoleń...


        --
        "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
    • kgxspace Re: Pulpa jest cyborgiem 14.08.17, 09:53
      Ja w ogóle nie wierzę w leniwą sybarytkę Patrycję, jak zaiwania po swoim gospodarstwie i biznesy ogarnia, a w międzyczasie karmi swoją ogromną rodzinę dwudaniowymi obiadkami z deserem. Nie wierzę. Prawdziwa Pulpa siedzi z Baltoną na Kanarach, cyborg Pulpa tyra we dworze a mniej udany i trochę już zezłomowany cyborg Florka pryska konie w porzeczkach i inne dziwne, nielogiczne rzeczy (jakieś zwarcie, którego nie da się naprawić).

      Właściwie, jak tak na to patrzeć, większa część rodziny została podmieniona na cyborgi...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka