Dodaj do ulubionych

Laura Kariatyda, czyli historia kocicy upadłej

27.12.17, 12:19
Naszpan dostaje zawodu, bo jego pozornie charakterna żona pod wpływem małżeństwa i macierzyństwa dzielnie postanowiła pozostać w domu, gotować mężowi obiadki i ograniczyć karierę wokalną do śpiewania dziecku kołysanek. Adam w tym czasie robi doktorat i zostaje wykładowcą. Następnie porzuca Laurę dla seksownej studentki pierwszego roku, robi Borejom wyrzuty, że okłamali go tworząc nieprawdziwy obraz tej, z którą się ożenił ("Jaki Tygrys?! Jaki Tygrys?! Sarna, nie tygrys!") i zostawia Laurę samą z dwójką dzieci. Ta natomiast, ponownie w życiu niechciana, odrzuca wszelkie wartości wyniesione z rodzinnego domu i najpierw próbuje siłą zmusić Adama do zostania z nią, a potem rozpoczyna rozwiązłe życie.

Co powiecie na takie urozmaicenie? :)
Edytor zaawansowany
  • bupu 27.12.17, 15:46
    Laura gotująca obiadki? Nie widzę tego, zwłaszcza w tym cudownym szalecie, tak ciasnym, że trudno się tam obrócić. Dobra, ja wiem, że Gruszka z Adamem i laubzegą dobuduje do szaletu pokój dziecinny, gościnny dla Gabona, jadalnię na 50 osób i salon w którym zmieści się koncertowy steinway, a wszystko to z palet i celofanu pozostałych po pakowaniu kwiecia na eksport, niemniej Tygrysa jako oddanej gospodyni domowej sobie nie wyobrażam. Tę zlobotomizowaną syrenkosarenkę to i owszem, ale przecie to nie Laura, tylko jakaś niedojda, co ją Krzyżacy podmienili, pan de Lorche świadkiem.



    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • guineapigs 27.12.17, 20:48
    cytuje za Bupu: 'Tę zlobotomizowaną syrenkosarenkę to i owszem, ale przecie to nie Laura, tylko jakaś niedojda, co ją Krzyżacy podmienili, pan de Lorche świadkiem.'
    ET VERO CARO FACTUM EST - niegdys ostrzegalam, ze Ci sie oswiadcze, i oto:
    droga Bupu, czy jak juz bedziemy takimi bardzo, ale to bardzo 'mlodemi dziewczeciemi w wieku dojrzalym', to czy wyrzadzilabys mi ten honor i spedzila ze mna ten czas? Bedziemy sie cycatymi z Sienkiewicza i krotochwilami imc Pana Zagloby przerzucac, a smiechom nie bedzie konca.
    Ze swej strony uczciwie dodam, ze gotowac to ja nie lumiem, ale za to sprzatam cudownie, zadna bakteria sie nie uchowa. Spac nie pojde poki wszystkich katow nie omiote i stakow nie pozmywam, a posciel zmieniam dwa razy na tydzien. Inaczej nie zasne.
  • bupu 27.12.17, 21:13
    guineapigs napisała:

    > cytuje za Bupu: 'Tę zlobotomizowaną syrenkosarenkę to i owszem, ale przecie to
    > nie Laura, tylko jakaś niedojda, co ją Krzyżacy podmienili, pan de Lorche świad
    > kiem.'
    > ET VERO CARO FACTUM EST - niegdys ostrzegalam, ze Ci sie oswiadcze, i oto:
    > droga Bupu, czy jak juz bedziemy takimi bardzo, ale to bardzo 'mlodemi dziewcze
    > ciemi w wieku dojrzalym', to czy wyrzadzilabys mi ten honor i spedzila ze mna t
    > en czas? Bedziemy sie cycatymi z Sienkiewicza i krotochwilami imc Pana Zagloby
    > przerzucac, a smiechom nie bedzie konca.
    > Ze swej strony uczciwie dodam, ze gotowac to ja nie lumiem, ale za to sprzatam
    > cudownie, zadna bakteria sie nie uchowa. Spac nie pojde poki wszystkich katow n
    > ie omiote i stakow nie pozmywam, a posciel zmieniam dwa razy na tydzien. Inacze
    > j nie zasne.

    Gotować umiem i lubię akurat, za to do sprzątania nie mam nabożeństwa. Nie będę się zatem przeznaczeniu opierać... :D


    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • zabookowana-love_music 27.12.17, 17:19
    Dlaczego z dwójką dzieci? Na razie tylko jedno jest w drodze, z tego co wiem.:-)
    Urozmaicenie całkiem, całkiem, może się z tego ciekawa historia rozwinąć.

    --
    ~NEVER GIVE UP~ by Anna Lewandowska
  • zuzudanslemetro 28.12.17, 07:53
    Yyy, jeśli odnosimy się do "Kaśki Kariatydy", co sugerowałaby nazwa wątku, to wszelkie nieszczęścia powinny Laurę spotykać wbrew jej zasadom i z powodu jej wrodzonego dobra oraz umiejętności udźwignięcia trosk. Oraz z powodu dorodnej budowy ciała. Na Kariatydę w stylu Zapolskiej nadaje się raczej Róża.
  • zachariasz93 28.12.17, 12:49
    Chodziło mi o "upadek" względem tego, jaka była wcześniej, o uborejowienie). :) To, że zepsuty świat była w stanie zniszczyć Kaśkę u Zapolskiej mnie nie dziwi, bo to generalnie miągwa była, ale że Borejki popsuły tak charakterną osobowość jak Tygrysek?
  • fornitta69 28.12.17, 20:15
    Laura i rozwiazle zycie- odpada. Ona by wrocila do domu rodzinnego. I juz do konca zycia odstawialaby porzucona cierpietnice, jak jej matka. Gaba by nie byla zadowolona z konkurencji i w odwecie by rywalizowala z Tygrysem o wzgledy malych Tygrysiatek. Z tego by mozna calkiem niezly horror zrobic... ;)
  • vilez 29.12.17, 18:34
    Laura nie będzie gotowała. Będzie jadła.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka