Dodaj do ulubionych

"Ciotka Zgryzotka" - recenzje

19.03.18, 15:55
Na pewno już stopniowo się pojawiają :)

Zacznę od siebie: szczesliwavii.blogspot.com/2018/03/kobieto-idz-do-lekarza-czyli-ciotka.html
Obserwuj wątek
      • emae Re: "Ciotka Zgryzotka" - recenzje 20.03.18, 13:32
        Lud Księgi mówi np. tak:
        "Gdybym miała napisać wszystko, co mi podczas lektury przyszło do głowy, zyskalibyśmy pewnie tom grubości mniej więcej połowy „Ciotki…”, więc może ograniczę się do kilku szczegółów. Opinia Marka na temat absztyfikanta Łusi: „Uważam, że w takiej sytuacji wypadałoby zdjąć czapkę” – pyszne! Te kilka maili wiele powiedziało o relacji Marka i Idy, choć przecież wiemy, kto tam mówi więcej. Piękne było zdanie Idy, że wystarczy jej „Kobieto”, żeby zdała sobie sprawę z tego, że przesadziła – komunikacja na poziomie zaawansowanym ;)
        Tak mi krąży po głowie podobieństwo między Tygrysem i Norą: jak Gabrysia „ścigała” Laurę aż do Torunia, tak Florek był z Norą na każdym kroku. I to wcale nie ze złośliwości, nie dlatego, że chciał nią rządzić, a ona musiała się na niepodległość wybić, ale po to, żeby odkryła coś w sobie, żeby sama siebie poznała, akceptując to, że ojciec zawsze będzie jej częścią – gdzie by przed nim nie uciekła, zabierze go ze sobą. Dobrze, że porozmawiali. Miło było usłyszeć, co sobie Florian myślał za czasów „Pulpecji” i czego chce dla córki. W ogóle cudnie się Pani ta Nora udała, a już to, co powiedziała Augustowi na temat małej Norci…
        Dziękuję za mnóstwo śmiechu i wiele wzruszeń. Coś mi ta „Ciotka…” w sercu poruszyła i chociaż jeszcze nie do końca wiem, co i dlaczego, jestem pewna, że było to coś ważnego. Ściskam mocno!"
        • emae Re: "Ciotka Zgryzotka" - recenzje 20.03.18, 13:35
          A tu całkiem ciekawie, niby trochę wazelina, ale też kilka rzeczowych uwag:
          "DUA! Kupiłam, przeczytałam, zachwyciłam się! Dziękuję!
          Cieszę się, że trafiłam na okładkę z Podeszwą – bardzo przypomina mi jednego z moich uczniów :-)
          Scena pod drzewem wspaniała! A fakt, że zawozi ją do swojej mamy jest znaczący – naprawdę dobry kandydat!
          Fantastycznie opisała Pani, jak zmienia się podejście Nory do treści sms-ów – widać, jak zaufanie do Podeszwy powoduje, że coś, co odbierała jako obrazę, zaczyna rozumieć zupełnie inaczej.
          Zastanowiło mnie imię synka Laury i Adama (trochę mi było brak jego obecności – ciekawiło mnie, jak sobie radzi z trudnym charakterem żony) – można wnioskować, że coś ważnego w Tygrysku się zmieniło w stosunku do swojego ojca i własnej historii. Choć to już daleko idące wnioski.
          Odnośnie Fryderyka: pamiętając jego grafik zawierający ściśle określone godziny na spotkania z ukochaną w czasach licealnych, to do naprawy sytuacji powinien podejść metodycznie – biedna Róża…

          Wspaniale się czyta wszystkie komentarze – przedłuża to przyjemność przebywania w świecie Jeżycjady!
          Pozdrowienia dla Ludu!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka