Dodaj do ulubionych

Przesadzacie, Szanowni Państwo.

10.06.18, 23:11
Chyba za długo był spokój na forum.
Wąteczek o poglądach MM poleciał z powodów chyba oczywistych. Obserwowałam go przez chwilę z ciekawością, w którą stronę pójdzie. Poszło w spodziewaną. Niestety. Był tam fajny offtop, postaram się jutro zrobić z niego osobny wątek, bo trochę go szkoda.

Ale nie tylko o tym chciałam pisać.

Po raz drugi w ciągu zaledwie dwóch-trzech dni została do mnie skierowana prośba "Emae, usuń mój wpis". Tym razem wyjątkowo przychyliłam się do prośby, bo szło o sprawy delikatne. Ale proszę Was, Kochani, bierzcie odpowiedzialność za swoje słowa.

Wystukanie komentarza na klawiaturze zajmuje trochę czasu, po napisaniu można go jeszcze raz przeczytać przed wysłaniem i zastanowić się "czy na pewno chcę to napisać?".

Tak się składa, że zupełnie niedawno napisałam komentarz, który z pewnych powodów nie spodobał się dwóm osobom. Nazwijmy to moją wpadką. Bez większego trudu mogłam naprawić tę moją wpadkę, skasować komentarz i dodać go jeszcze raz, poprawnie. Ale by się wtedy larum podniosło! Emae nadużywa uprawnień, traktuje siebie lepiej niż innych! Skandal!

Moje wpadki wiszą i są dla wszystkich widoczne, Wasze też. Moderator jest od tego, żeby pilnować, czy regulamin nie jest łamany.
Edytor zaawansowany
  • potworia 11.06.18, 00:01
    Wywołana do tablicy i ekskatedralnie pouczona, posłusznie się kajam. Nie miałam pojęcia, że prośba o wykasowanie posta jest aż takim nadużyciem, a jej spełnienie - aż takim aktem łaski. Tym bardziej dziękuję.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 06:51
    A jaj mam prośbę, aby co poniektóre panie opanowały swoje czepialstwo co do słów, bo to się robi nie do zniesienia. Wczoraj w swojej wypowiedzi użyłam powszechnego i normalnego słowa " latać" w sensie " latać do kościoła" " latać do sklepu" " latać po sklepach". Natychmiast zostałam pouczona przez panią Potworię, że to słowo ją razi i mam używac słowa " uczęszczać" itp. Przepraszam bardzo, ale słowo " latać" nie jest niegrzeczne, wulgarne czy brzydkie i ja będę go używać! Choćby na złość paranojom niektórych. Bo niedługo dowiem się, że kogoś razi słowo " pojechała" a inną " pobiegła" i dojdziemy tu do zupełnego wariactwa. Ciekawe czy Potworia odważyłaby się komuś zwrócić uwagę w realu, że ma nie uzywac słowa latać? Pewnie nie, boby się ośmieszyła, ale anonimowo kopnąć i odreagować na forum można, czemu nie?
    Wrzuciłam słowo " latać" w wyszukiwarkę forumową - zostało tu użyte ponad 4 tys razy. Nikt nigdy nikomu nie zwrócił uwagi, że jest niewłaściwe. No tak, ale ja wiem, że modnie i fajnie jest tu uczepić się po raz kolejny Miodowej.
    PS. Chciałabym wiedziec co zawierał wykasowany post Potworii, skoro aż prosiła o jego usunięcie. Widać nie myśli co pisze.
  • lord_vmordevol 11.06.18, 09:12
    miodowocytrynowa napisała:

    > hnego i normalnego słowa " latać" w sensie " latać do kościoła" " latać do skle
    > pu" " latać po sklepach". Natychmiast zostałam pouczona przez panią Potworię, ż
    > e to słowo ją razi i mam używac słowa " uczęszczać" itp. Przepraszam bardzo, a

    "Uczęszczać"? Uczęszcza to się do szkoły, a i to wyłącznie w sztywnych papierach urzędowych, bo normalnie to człowiek do szkoły chodzi.

    > le słowo " latać" nie jest niegrzeczne, wulgarne czy brzydkie i ja będę go używ

    Byle nie w zdaniach typu "Panie, a siódemka to leci na Osobowice?"

  • emae 11.06.18, 09:34
    miodowocytrynowa napisała:

    > A jaj mam prośbę, aby co poniektóre panie opanowały swoje czepialstwo co do słó
    > w, bo to się robi nie do zniesienia. Wczoraj w swojej wypowiedzi użyłam powszec
    > hnego i normalnego słowa " latać" w sensie " latać do kościoła" " latać do skle
    > pu" " latać po sklepach".

    Droga moja, użyłaś sformułowania "latać do kościoła" i dokładnie to sformułowanie (a nie samo "latanie") zostało uznane nie przez jedną, ale przez kilka osób za pogardliwe. I ja również proszę o zaprzestanie wyrażania się w tak pogardliwy sposób, szczególnie na tematy delikatne, jak czyjaś religijność. O tym, że nie dyskutujemy tu na tematy religijne, to chyba nie muszę przypominać?

    Uprzejmie proszę nie bić piany i nie ciągnąć dyskusji na ten temat. Będę reagować.
  • ssssen 11.06.18, 09:57
    emae napisała:


    > Droga moja, użyłaś sformułowania "latać do kościoła" i dokładnie to sformułowan
    > ie (a nie samo "latanie") zostało uznane nie przez jedną, ale przez kilka osób
    > za pogardliwe.

    I pewnie jeszcze za obrazę uczuć religijnych?! Dlaczego ludzie religijni zwykle są tacy drażliwi? Pamiętam jak jakiemuś oszołomowi nie podobało się że napisałem "ksiądz ryczał przez megafon" - na żywo jakoś nie mają odwagi się odezwać.
  • dakota77 11.06.18, 10:06
    ssssen napisał:
    >
    > I pewnie jeszcze za obrazę uczuć religijnych?! Dlaczego ludzie religijni zwykle
    > są tacy drażliwi? Pamiętam jak jakiemuś oszołomowi nie podobało się że napisał
    > em "ksiądz ryczał przez megafon" - na żywo jakoś nie mają odwagi się odezwać.

    I to jest zdecydowanie post do wyciecia.




    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:08
    dakota77 napisała:

    > ssssen napisał:
    > >
    > > I pewnie jeszcze za obrazę uczuć religijnych?! Dlaczego ludzie religijni
    > zwykle
    > > są tacy drażliwi? Pamiętam jak jakiemuś oszołomowi nie podobało się że n
    > apisał
    > > em "ksiądz ryczał przez megafon" - na żywo jakoś nie mają odwagi się odez
    > wać.
    >
    > I to jest zdecydowanie post do wyciecia.

    Bo co? Bo wyraził własne zdanie?
    >
    >
    >
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:07
    ssssen napisał:

    >
    > I pewnie jeszcze za obrazę uczuć religijnych?! Dlaczego ludzie religijni zwykle
    > są tacy drażliwi? Pamiętam jak jakiemuś oszołomowi nie podobało się że napisał
    > em "ksiądz ryczał przez megafon" - na żywo jakoś nie mają odwagi się odezwać.

    No przeca. Obrazony został kosciól, maryja zawsze dziewica i św Jozef. Dziwne, ze drogiej moderatorki swego czasu ( tak napiszę po raz 20) nie raziły swego czasu bluzgi i wyzwiska pod adresem MM, że była tłuczona garnkiem czy wyzwiska " łachmyta" pod adresem poety Wierzyńskiego.
  • panna.ze.dworku 13.06.18, 00:46
    Cóż poradzisz... Pewna forumka 24445435176421357546 razy wyrzucała, że inna użyła określenia (o bohaterce) "tępa morda", natomiast określenie innego bohatera mianem szmaty już nijakiej bulwersacji nie wzbudziło... Za Zeusa i całą resztę bogów olimpijskich nie jestem w stanie pojąć czemu "tępa morda" jest straszna i jej użycie czyni z użytkowniczki fuję, fubrawca i CKNUKa, natomiast "szmata" jest ok.

    --
    Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować :)
    forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
  • marzenna114 11.06.18, 09:59
    emae napisała:


    > Droga moja, użyłaś sformułowania "latać do kościoła" i dokładnie to sformułowan
    > ie (a nie samo "latanie") zostało uznane nie przez jedną, ale przez kilka osób
    > za pogardliwe. I ja również proszę o zaprzestanie wyrażania się w tak pogardliw
    > y sposób, szczególnie na tematy delikatne, jak czyjaś religijność. O tym, że ni
    > e dyskutujemy tu na tematy religijne, to chyba nie muszę przypominać?
    Ja też nie widzę niczego złego w sformułowaniu "latać do kościoła". Co prawda ja nie latam tylko chodzę, a czasem biegnę (bo często wychodzę w ostatniej chwili). To chyba kolejny raz, kiedy ktoś stara się przyczepić do Miodowej.
    Za to za wybitnie pogardliwe i obraźliwe uważam słowo "autoressa". Wiele razy było w różnych wątkach używane - nie pamiętam przez kogo, a jakoś moderacja nie reaguje. Można chyba napisać neutralnie "autorka".
  • potworia 11.06.18, 10:24
    Rzecz w tym, że różne osoby mają różną wrażliwość językową i rozmaite rzeczy mogą się komuś wydawać rażące. Sama byłam niejednokrotnie stawiana do pionu za to czy inne określenie. Czasem uwzględniam czyjeś obiekcje, czasem nie. Ale dyskusja na tematy leksykalne jest dla mnie wartością samą w sobie, a świadomość, że niektóre słowa są tylko pozornie neutralne chciałabym nieustannie pogłębiać, żeby mówić i pisać lepiej - precyzyjniej - celniej.
    Kwestie światopoglądowe są, ja zauwazono, szczególnie drażliwe i określenie praktyk religijnych jako "biegania do kościoła" uważam za naruszenie. Podzieliłam się tym wrażeniem, zaproponowałam z dziesięć synonimów. Nie wiem dlaczego Miodowa uznała to za personalny atak na własną, uciśnioną mniejszość. Co do mnie, byłam skłonna przyjąć do wiadomości, że użyla tego określenia bez złej woli i nie drążyć tematu.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:03
    emae napisała:

    > miodowocytrynowa napisała:
    >
    > > A jaj mam prośbę, aby co poniektóre panie opanowały swoje czepialstwo co
    > do słó
    >
    >
    > Droga moja, użyłaś sformułowania "latać do kościoła" i dokładnie to sformułowan
    > ie (a nie samo "latanie") zostało uznane nie przez jedną, ale przez kilka osób
    > za pogardliwe. I ja również proszę o zaprzestanie wyrażania się w tak pogardliw
    > y sposób, szczególnie na tematy delikatne, jak czyjaś religijność. O tym, że ni
    > e dyskutujemy tu na tematy religijne, to chyba nie muszę przypominać?

    Droga moja, zaprzestan pisac do mnie tak protekcjonalnym tonem godnym nauczycielki z kółka rożańcowego, bo ja nie jestem twoją uczennica ani tymbardziej córką. " Latanie do koscioła" czy gdziekolwiek nie jest obraźliwe, ani niegrzeczne- więc będę tego sformułowania używać. I nie kłam, że uwagę zwrociło kilka osób, bo oprócz Potworii zwróciła tylko jedna Signido- coś tam ( przepraszam, ale nie pamiętam nicka). lepiej zobacz sobie ile osób poniżej rozbawiłaś swoimi wypocinami.
    >
    > Uprzejmie proszę nie bić piany i nie ciągnąć dyskusji na ten temat. Będę reagow

    Skoro załozyłaś wątek i jest on publiczny to kazdy ma prawo się w nim wypowiedzieć. Ust nikomu nie zakneblujesz, a skoro za każdym razem jest taka burzliwa dyskusja nt moderacji tzn ze wielu osobom się tutaj ona nie podoba.
  • emae 11.06.18, 10:17
    miodowocytrynowa napisała:

    > Skoro załozyłaś wątek i jest on publiczny to kazdy ma prawo się w nim wypowied
    > zieć. Ust nikomu nie zakneblujesz, a skoro za każdym razem jest taka burzliwa d
    > yskusja nt moderacji tzn ze wielu osobom się tutaj ona nie podoba.

    Straszne, idę płakać w kącie.
    Pragnę zauważyć, że kiedy padały tu "bluzgi i wyzwiska pod adresem MM, że była tłuczona garnkiem", do czego się odniosłaś w usuniętym komentarzu, nie byłam tu moderatorką. Pragnę też zauważyć, że usunięty komentarz łamał regulamin w sposób rażący i właśnie poleciłam go uwadze Meduzy.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:22
    emae napisała:

    > miodowocytrynowa napisała:
    >
    > > Skoro załozyłaś wątek i jest on publiczny to kazdy ma prawo się w nim wy
    > powied
    > > zieć. Ust nikomu nie zakneblujesz, a skoro za każdym razem jest taka burz
    > liwa d
    > > yskusja nt moderacji tzn ze wielu osobom się tutaj ona nie podoba.
    >
    > Straszne, idę płakać w kącie.
    > Pragnę zauważyć, że kiedy padały tu "bluzgi i wyzwiska pod adresem MM, że była
    > tłuczona garnkiem", do czego się odniosłaś w usuniętym komentarzu, nie byłam tu
    > moderatorką. Pragnę też zauważyć, że usunięty komentarz łamał regulamin w spos
    > ób rażący i właśnie poleciłam go uwadze Meduzy.

    Bo pękne ze śmiechu. Meduza- adminka, która wykonała wyjątkowo nieuczciwy numer, że przez pół roku trzymała w ukryciu Ciebie jako ubeka moderatorkę,a całe forum nie miało o tym pojęcia:))) i Wy smiecie pisac o łamaniu regulaminu PS. lepiej poczytaj sobie komentarze Sssena, Marzenny czy Lorda V- na temat tTwojej pisaniny. I dlaczego regulaminu nie łamał wstrętny komentarz Verdany nt moich rodziców ?
  • reveiled 11.06.18, 10:22
    Ja tez uwazam sformulowanie "latac do kosciola", szczegolnie w kontekscie w jakim Ty go uzylas za moze nie wulgarne ale na pewno lekcewazace i niegrzeczne. Podobnie jak "ton godny nauczycielki kolka rozancowego". Rozumiem, ze masz na mysli protekcjonalny ton, jak piszesz, wiec nalezaloby na tym zakonczyc to zdanie. "Latanie" implikuje, ze bohaterowie chodza do kosciola bezmyslnie i wlasciwie nie wiadomo dlaczego. Paradoksalnie zaprzecza to Twojej tezie (z ktora wiele z nas sie nie zgadza), ze Borejkowie sa religijni do przesady.
    Musze przyznac, ze przez jakis czas nie rozumialam dlaczego tu nie mozna rozmawiac o religii - bo przeciez troche tej religii w Jezycjadzie jest, chociaz nie tyle ile niektorzy z Was sugeruja - ale to chyba wlasnie przez tego typu komentarze. Wiec moze dajmy spokoj tej dyskusji.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:28
    A ja nie uważam i tego się bede trzymać. Co do " tonu godnego nauczycielki różańcowej" to poniżej jeszcze jedna forumka Fornitta zauważyła równiez tylko w inny sposób " że Emae przemawia do nas z pozycji nadętej, przemądrzałej modki"- więc skoro nie ja jedna to widzę, to cos w tym jest.
  • reveiled 11.06.18, 10:37
    To nawet nie chodzi o to, ze to jest nieuprzejme tylko znowu obrazasz ludzi uczucia religijne. W ilu kolkach rozancowych bralas udzial? Skad wiesz, jakim tonem przemawiaja tam nauczycielki (w ogole wydaje mi sie, ze tam nie ma nauczycieli, ale to inna sprawa)? A nawet jesli wlasnie bardzo protekcjonalnym to co to ma do faktu ze to jest akurat kolko rozancowe? Prosze bardzo, daj spokoj z tymi religijnymi i okoloreligijnymi komentarzam, bo to wbrew regulaminowi, a poza tym wyraznie sie na tym nie znasz, natomiast sprawiasz ludziom przykrosc - i to niekoniecznie tylko tym z ktorymi sie aktualnie spierasz.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:45
    reveiled napisał(a):

    > To nawet nie chodzi o to, ze to jest nieuprzejme tylko znowu obrazasz ludzi ucz
    > ucia religijne. W ilu kolkach rozancowych bralas udzial? Skad wiesz, jakim to
    > nem przemawiaja tam nauczycielki (w ogole wydaje mi sie, ze tam nie ma nauczyci
    > eli, ale to inna sprawa)? A nawet jesli wlasnie bardzo protekcjonalnym to co t
    > o ma do faktu ze to jest akurat kolko rozancowe? Prosze bardzo, daj spokoj z t
    > ymi religijnymi i okoloreligijnymi komentarzam, bo to wbrew regulaminowi, a poz
    > a tym wyraznie sie na tym nie znasz, natomiast sprawiasz ludziom przykrosc - i
    > to niekoniecznie tylko tym z ktorymi sie aktualnie spierasz.

    " Lata do koscioła" zdaniem obrażającym uczucia religijne. Hahahahaha you made my day.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:47
    No to lecę do roboty, potem lecę na zakupy, potem zamierzam lecieć na siłowni, a na koniec lecę na spacer z psem. Jutro bede latac po szpitalu bo mam badania. czy ja kogoś obraziłam????
  • reveiled 11.06.18, 10:48
    Uczucia sa uczuciami, nie zawsze sa racjonalne. Ale o ile juz kilka osob zwrocilo na to uwage, to daj spokoj, zwlaszcza jesli nie rozumiesz o co chodzi.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:53
    reveiled napisał(a):

    > Uczucia sa uczuciami, nie zawsze sa racjonalne. Ale o ile juz kilka osob zwroc
    > ilo na to uwage, to daj spokoj, zwlaszcza jesli nie rozumiesz o co chodzi.

    Nie kilka, a 2 + Emae, która wyraźnie szuka haków na mnie, aby wywalić. Za to kilka osób ( w tym wykasowany już Ssen) zwróciło uwagę, że nie jest tu nic obraźliwego i zeby Emae się nie wygłupiała.
  • reveiled 11.06.18, 11:10
    Emae, significando, marzenna, ja - to juz kilka.
  • potworia 11.06.18, 11:26
    I ja, i ja! Ja pierwsza byłam;)
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 11:27
    Marzenna akurat ujęła się za mną, przeczytaj sobie dokładnie. Podobnie jak Ssen i Lord_V. To też kilka.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 11:28
    miodowocytrynowa napisała:

    > Marzenna akurat ujęła się za mną, przeczytaj sobie dokładnie. Podobnie jak Ssen
    > i Lord_V. To też kilka.

    Proszę bardzo oto wpis Marzenny, nawet zarzuciła, że się mnie celowo czepiają:
    Ja też nie widzę niczego złego w sformułowaniu "latać do kościoła". Co prawda ja nie latam tylko chodzę, a czasem biegnę (bo często wychodzę w ostatniej chwili). To chyba kolejny raz, kiedy ktoś stara się przyczepić do Miodowej.
    Za to za wybitnie pogardliwe i obraźliwe uważam słowo "autoressa". Wiele razy było w różnych wątkach używane - nie pamiętam przez kogo, a jakoś moderacja nie reaguje. Można chyba napisać neutralnie "autorka".
  • gat45 11.06.18, 11:43
    Miodowa, tak z ciekawości pytam : po co Ci ta waleczność ? Nie masz ważniejszych spraw do obrony, żeby wykorzystać tę energię, którą tu zużywasz na - wybacz - głupotkę ?
    Bo mnie się wydaje, że skoro kilka osób w grupie czuje się z czymś nieswojo, to pozostali członkowie mogą się bez szkody dla życia i zdrowia do nich dostosować. Z uprzejmości. Szczególnie kiedy chodzi o sprawy naprawdę błahe, takie jak użycie takich a nie innych określeń.
    A swoją drogą - wypowiedzi co do spraw leksykalnych takiego nicka jak significado-significante powinny się liczyć przynajmniej dwukrotnie :)
  • significado-significante 11.06.18, 19:58
    gat45 napisała:

    > A swoją drogą - wypowiedzi co do spraw leksykalnych takiego nicka jak significa
    > do-significante powinny się liczyć przynajmniej dwukrotnie :)

    Że taki podwójny i tak lingwistyczne nadęty ten nick? ;)
  • guineapigs 11.06.18, 20:11
    significado-significante (dobrze przepisalam?) napisala:
    'Że taki podwójny i tak lingwistyczne nadęty ten nick? ;) '

    Moim zdaniem chodzi o twoje kompetencje zawodowe oraz o 'talent uszny' do jezyka/ow.
  • significado-significante 11.06.18, 20:59
    guineapigs napisała:

    > significado-significante (dobrze przepisalam?) napisala:
    > 'Że taki podwójny i tak lingwistyczne nadęty ten nick? ;) '
    >
    > Moim zdaniem chodzi o twoje kompetencje zawodowe oraz o 'talent uszny' do jezyk
    > a/ow.

    Miło Cię widzieć, postrzelona Guineapigs :)
  • gat45 11.06.18, 22:18
    Do s-s i gp : obie odpowiedzi trafione :)
  • significado-significante 15.06.18, 13:27
    gat45 napisała:

    > Do s-s i gp : obie odpowiedzi trafione :)

    ;))
  • bupu 11.06.18, 11:36
    miodowocytrynowa napisała:

    > Marzenna akurat ujęła się za mną, przeczytaj sobie dokładnie. Podobnie jak Ssen
    > i Lord_V. To też kilka.

    O święta Makrelo, po co ta licytacja? Miodowo, czy cokolwiek ci zaszkodzi jeśli powstrzymasz się od używania wyrażenia, które razi kilku forumowiczów?
    Tak, mnie też razi.
    Nie, nie jestem zainteresowana szukaniem haków na kogokolwiek. Na ciebie też nie. Za to cenię spokój na forum, któremu nie sprzyja branie każdej krytycznej uwagi za osobisty atak.
    Apeluje o więcej luzu i wzajemnej życzliwości, a mniej podejrzliwosci.


    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • reveiled 11.06.18, 14:37
    Przepraszam, pomylila mi sie marzenna z potworia. I dobrze, ze sie ludzie za Toba ujeli, bo to dowod ze niekoniecznie mialas cos zlego na mysli (wierze, ze nie mialas), ale to ze kilku osobom to przeszkadza to moze dobry powod zeby z grzecznosci uzyc innego sformulowania.
  • dakota77 11.06.18, 11:40
    reveiled napisał(a):

    > Ja tez uwazam sformulowanie "latac do kosciola", szczegolnie w kontekscie w jak
    > im Ty go uzylas za moze nie wulgarne ale na pewno lekcewazace i niegrzeczne. P
    > odobnie jak "ton godny nauczycielki kolka rozancowego". Rozumiem, ze masz na m
    > ysli protekcjonalny ton, jak piszesz, wiec nalezaloby na tym zakonczyc to zdani
    > e. "Latanie" implikuje, ze bohaterowie chodza do kosciola bezmyslnie i wlasciw
    > ie nie wiadomo dlaczego.

    Tez tak uwazam. To lekcewazace okreslenie. A w kolkach rozancowych nie ma nauczycielek :P



    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • emae 11.06.18, 11:45
    dakota77 napisała:

    > A w kolkach rozancowych nie ma nauczycielek :P
    >

    Czemu nie ma, mogą przecież być :)
  • dakota77 11.06.18, 11:47
    emae napisała:

    > dakota77 napisała:
    >
    > > A w kolkach rozancowych nie ma nauczycielek :P
    > >
    >
    > Czemu nie ma, mogą przecież być :)

    Jako uczestniczki, podczas gdy forumka tu zdawala sie sadzic, ze nauczycielka prowadzi klko, wiesz, jak jakies zajecia ;-)




    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • significado-significante 11.06.18, 19:55
    miodowocytrynowa napisała:

    > I nie kłam, że uwagę zwrociło kilka osób,
    > bo oprócz Potworii zwróciła tylko jedna Signido- coś tam ( przepraszam, ale nie
    > pamiętam nicka).

    Tak to ja ;) zgłaszam się i podtrzymuję postulat. Dodam że asolutnie nie było moim celem dokuczenie komuś, czepianie się, ani tym bardziej szukanie haka. Warto wziąć pod uwagę, że niektóre sformułowania, same w sobie po prostu kolokwialne, nabierają pogardliwego czy przynajmniej lekceważącego wydźwięku w zależności od kontekstu i formy naszej wypowiedzi oraz od tego czy mówimy o sobie czy o osobach trzecich. Zwłaszcza jeśli przedmiotem rozmowy jest temat tak podatny na protekcjonalny ton jak czyjeś praktyki religijne. Powiedzenie: "Lecę po bułki', czy nawet "Lecę do kościoła" to nie to samo co stwierdzenie z przekąsem: "Oni latają do kościoła", "On bez przerwy lata do spowiedzi", "Ona latała na pielgrzymki". I owszem można powiedzieć: "a mnie się to nie wydaje pogardliwe" itp. tylko że kwestie językowe w wielu przypadkach wymykają się wyłącznie subiektywnej percepcji i podporzadkowują się wrażeniom ogółu odbiorców. Zamiast się obrażać czy unosić warto mieć to na względzie;)
  • emae 11.06.18, 09:30
    potworia napisał(a):

    > Wywołana do tablicy i ekskatedralnie pouczona, posłusznie się kajam. Nie miałam
    > pojęcia, że prośba o wykasowanie posta jest aż takim nadużyciem, a jej spełnie
    > nie - aż takim aktem łaski. Tym bardziej dziękuję.

    Teraz to mi głupio ;) Ale będę obstawać przy swoim. Nie, to nie jest aż takie nadużycie, ale każde zjawisko lubi eskalować. Nie chciałabym, żeby doszło za jakiś czas do sytuacji w stylu "Emae, usuń mój post, bo zrobiłam literówkę".

    Poza tym usunięcie Twojego komentarza spowodowało, że musiały polecieć jeszcze ze dwa inne, które były merytoryczne, życzliwe i generalnie szkoda ich.
  • potworia 11.06.18, 09:39
    Wiem, Emae, ale ta sprawa jest dla mnie zbyt świeża, żeby stać się przedmiotem nawet najżyczliwszych, forumowych dywagacji. Tete i Przymrozki, mam nadzieję, to rozumieją.
  • tt-tka 11.06.18, 09:51
    potworia napisał(a):

    > Wiem, Emae, ale ta sprawa jest dla mnie zbyt świeża, żeby stać się przedmiotem
    > nawet najżyczliwszych, forumowych dywagacji. Tete i Przymrozki, mam nadzieję, t
    > o rozumieją.

    Jasne, ze rozumieja - merytorycznie i zyczliwie, ale odniesienie bylo do usunietego posta, a gdy leci post, leca rowniez odpowiedzi na niego, czego tu nie rozumiec :)

  • gat45 11.06.18, 11:26
    tt-tka napisała:


    > Jasne, ze rozumieja - merytorycznie i zyczliwie, ale odniesienie bylo do usuni
    > etego posta, a gdy leci post, leca rowniez odpowiedzi na niego, czego tu nie ro
    > zumiec :)
    >

    Aż się cieszę, że ja nie zareagowałam na ten post - a mało brakowało. Tylko - jak pewnie zauważyłyście - ja jestem raczej sztywna i nie umiem pisać w chwilach emocji. A emocję odczułam. Wielką.
    Potworio, przypomnij mi Twój adres, upolowałam dla Ciebie jednego rzadkiego Themersona.
  • potworia 11.06.18, 11:29
    potworia116@gazeta.pl

    Dzięki, Gatu.
  • fornita111 11.06.18, 08:06
    Ok, skoro juz mamy temat o moderacji... Dlaczego post Guineapigs w watku "A jak juz cos napisze- co dalej?" nie zostal skasowany? Czy: nazwanie kogos glupia i ciemnogrodem i napisanie w d... sobie wsadzcie wasza poprawnosc- nie lamie w zaden sposob regulaminu? :( I zeby nie bylo: Guineapigs lubie, mysle, ze sama by byla za skasowaniem tego postu. Po prostu nie rozumiem ni w zab czym kieruje sie moderacja na tym forum...
  • emae 11.06.18, 09:42
    fornita111 napisała:

    > Ok, skoro juz mamy temat o moderacji... Dlaczego post Guineapigs w watku "A jak
    > juz cos napisze- co dalej?" nie zostal skasowany? Czy: nazwanie kogos glupia i
    > ciemnogrodem i napisanie w d... sobie wsadzcie wasza poprawnosc- nie lamie w z
    > aden sposob regulaminu? :( I zeby nie bylo: Guineapigs lubie, mysle, ze sama by
    > byla za skasowaniem tego postu.

    Szczerze, sama w pierwszej chwili chciałam ten post skasować i to właśnie miał być gest w stronę Guin - niech to, co palnęła w emocjach, zniknie i nie robi jej wstydu. Ale chwilę później ona ładnie przeprosiła i ewidentnie wybrnęła z sytuacji. Kochani, jesteśmy dorosłymi ludźmi, bierzemy odpowiedzialność za swoje słowa. Jak urazimy kogo, to przepraszamy. To nie jest tak, że przyjdzie pani z gumką i wymaże wszystko, co w nerwach napiszemy, a my potem będziemy twierdzić, że takie słowa nigdy nie padły.

    > Po prostu nie rozumiem ni w zab czym kieruje sie moderacja na tym forum...

    Fornito, to ja Ci odpowiem tak. W Internecie są miliony różnych forów. Na pewno znajdziesz lepiej zarządzane, więc zawsze możesz rozważyć przeniesienie się tam. Mogę Ci też polecić napisanie do Meduzy z prośbą o udzielenie Ci uprawnień moderatorskich. Ciekawe, po ilu dniach ciągłego zastanawiania się, czy dany post już narusza regulamin, czy jeszcze nie, będzie Ci łatwiej zrozumieć, czym kieruje się moderacja na tym forum.
  • fornita111 11.06.18, 09:47
    Dzieki wielkie, ze mi sugerujesz zebym z forum spadala. Chyba za bardzo sie przejelas swoja rola i Ci lekko sodowka odbija. I chyba poslucham tej zyczliwej rady i faktycznie sie stad zmyje. Pa.
  • emae 11.06.18, 10:04
    fornita111 napisała:

    > Dzieki wielkie, ze mi sugerujesz zebym z forum spadala. Chyba za bardzo sie prz
    > ejelas swoja rola i Ci lekko sodowka odbija. I chyba poslucham tej zyczliwej ra
    > dy i faktycznie sie stad zmyje. Pa.

    Nie sugeruję, żebyś spadała, tylko jeśli Ci moderacja nie odpowiada, to na pewno znajdziesz mnóstwo forów z taką, która będzie Ci odpowiadała bardziej. Bo tu jest taka, a nie inna i na razie nie zanosi się na zmiany w tej sprawie.

    Sama nieraz pisałaś, że przesadziłaś w swoim "najeżdżaniu na moderację", ale jak widać, Twoje niezadowolenie jest silniejsze od Ciebie.
  • fornita111 11.06.18, 10:15
    Emae, na pozegnanie: o moderacji sie dyskutuje, na kazdym sensownym forum tak jest, wiec jak chcesz byc dobra moderatorka, to bierz pod uwage co pisza uzytkownicy forum, zamiast im pisac "to idzcie gdzie indziej, jak sie nie podoba". Bo to jest zwyczajna arogancja. Po drugie: piszesz, jak to sie musisz zastanawiac, ktory post lamie regulamin a ktory nie... no badz powazna: personalne przepychanki z uzyciem wulgaryzmow zawsze lamia, obojetne czy ktos potem "ladnie wybrnie i przeprosi", czy nie. Ja juz nie mam ochoty tutaj pisac, ale poniewaz Cie lubie to szczerze od serca radze: nie wchodz w role nadetej, pouczajacej modki. I teraz juz naprawde sie zegnam, szkoda zycia na denerwowanie sie glupotami. Zegnam sie bez zlosci i pretensji ;) trzymajcie sie.
  • emae 11.06.18, 10:22
    fornita111 napisała:

    > Emae, na pozegnanie: o moderacji sie dyskutuje, na kazdym sensownym forum tak j
    > est, wiec jak chcesz byc dobra moderatorka, to bierz pod uwage co pisza uzytkow
    > nicy forum, zamiast im pisac "to idzcie gdzie indziej, jak sie nie podoba". Bo
    > to jest zwyczajna arogancja. Po drugie: piszesz, jak to sie musisz zastanawiac,
    > ktory post lamie regulamin a ktory nie... no badz powazna: personalne przepych
    > anki z uzyciem wulgaryzmow zawsze lamia, obojetne czy ktos potem "ladnie wybrni
    > e i przeprosi", czy nie. Ja juz nie mam ochoty tutaj pisac, ale poniewaz Cie lu
    > bie to szczerze od serca radze: nie wchodz w role nadetej, pouczajacej modki. I
    > teraz juz naprawde sie zegnam, szkoda zycia na denerwowanie sie glupotami. Zeg
    > nam sie bez zlosci i pretensji ;) trzymajcie sie.

    Fornito, teraz to jesteś niesprawiedliwa. Ile razy z Tobą dyskutowałam? Ile razy Ci się tłumaczyłam? Ile razy reagowałam, kiedy mnie do tego wzywałaś? Tłumaczyłam Ci nawet moje podejście w wiadomościach prywatnych. Teraz nagle jestem arogancka i nadęta, bo mam już dość? Bo nie zareagowałam lawiną tłumaczeń na kolejne czepialstwo z Twojej strony? Bo już nie działam pod Twoje dyktando?

    Jeśli moja reakcja uraziła Cię do tego stopnia, że aż postanowiłaś opuścić forum, to trudno, muszę z tym żyć. Będzie mi Ciebie brakowało, bo bardzo fajnie się zaznaczyłaś na tym forum, ale to jest Twoja decyzja. Nikogo tu siłą nie trzymamy.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:25
    Bo jestes Emae arogancka do tego niesprawiedliwa i stronnicza. Dobrze Fornitta określiła " nadęta, przemądrzała modka" straszaca wszystkich karami i meduzą. Dobrze, że nie ja jedna to widzę.
  • miodowocytrynowa 11.06.18, 10:32
    I Fornitto nie odchodź, fajnie piszesz, ja Cię bardzo lubię. Nie przejmuj się humorami modki !!
  • angazetka 11.06.18, 13:02
    Emae, jak cię lubię - sugerowanie ludziom, by sobie szli z forumka, nie jest miłe ani grzeczne.
  • emae 11.06.18, 13:08
    angazetka napisała:

    > Emae, jak cię lubię - sugerowanie ludziom, by sobie szli z forumka, nie jest mi
    > łe ani grzeczne.

    Nie sugerowałam nikomu, żeby sobie szedł. Jeśli tak zostało to odebrane, to przepraszam.
  • gat45 11.06.18, 13:12
    emae napisała:

    >
    > Nie sugerowałam nikomu, żeby sobie szedł. Jeśli tak zostało to odebrane, to prz
    > epraszam.

    No i sama widzisz, jak łatwo być niewłaściwie odczytanym...
    Bo mnie też wyszło, że sugerujesz. Zdecydowanie nawet.
  • emae 11.06.18, 13:15
    gat45 napisała:

    >
    > No i sama widzisz, jak łatwo być niewłaściwie odczytanym...
    > Bo mnie też wyszło, że sugerujesz. Zdecydowanie nawet.

    Oczywiście, że latwo.
    Gat, odkąd tu jestem modem, otrzymałam chyba milion uwag od Fornity, że to robię źle, a tamto robię źle, a tu nie reaguje, a tu nie powinnam, a reaguję. Ja tez mam ograniczoną wytrzymałość. Nie mogę? Muszę zawsze grzecznie i pokornie się tłumaczyć? Tłumaczyłam się milion razy, jakoś teraz nikt o tym nie pamięta.
  • gat45 11.06.18, 13:18
    Ja Twojego moderowania nie zauważam (uwaga : to jest komplement dla moderatorki !). Ale nie wykluczam, że jakieś momenty zapalne mi umknęły.
  • emae 11.06.18, 13:22
    gat45 napisała:

    > Ja Twojego moderowania nie zauważam (uwaga : to jest komplement dla moderatorki
    > !). Ale nie wykluczam, że jakieś momenty zapalne mi umknęły.

    Bardzo Ci dziękuję. Miło usłyszeć miłe słowo.
  • reveiled 11.06.18, 10:46
    Troche OT, ale czy ktos wie, co sie dzieje z Guineapigs? Tzn. wiem, ze uwikalala sie w niezbyt przyjemna dyskusje na forum i zniknela, ale moze wroci? Brakuje mi jej tu chyba bardziej niz kogokolwiek innego kto zniknal...
  • potworia 11.06.18, 10:49
    Oj, mnie też...
  • emae 11.06.18, 10:51
    reveiled napisał(a):

    > Troche OT, ale czy ktos wie, co sie dzieje z Guineapigs? Tzn. wiem, ze uwikala
    > la sie w niezbyt przyjemna dyskusje na forum i zniknela, ale moze wroci? Braku
    > je mi jej tu chyba bardziej niz kogokolwiek innego kto zniknal...

    Ostatnio pisała pod koniec maja, więc może po prostu dopadł ją brak czasu. Mam nadzieję. Wiem, że źle przyjęła reakcję na swoją próbkę literacką, ale mam nadzieję, że to nie jest powód jej odejścia. Można do niej napisać priv ;)
  • rosa-huberman 11.06.18, 08:31
    Też zauważyłam,że liczne wątki się mnożą. W dodatku, przynajmniej niektóre były omawiane tysiąckrotnie różnych wariantach. Choćby pouczanie odnośnie błędów ortograficznych, logicznych i innych. Miło to na pewno się nie zwracacie do większości tych nowych. A oni z kolei sami udają, że czegoś nie widzą. Ot, dziwaczne jest dla choćby tematu tej depresji. Myślmy nad słowem pisanym . Na szczęście, klawiatura umie kasować. Wspominam własne początki na tyymże forum i miłe to nie było. Z własnej lekkomyślności, jednak niczego złego nie robiłam, a przykrości odczuwałam.
  • emae 11.06.18, 09:44
    rosa-huberman napisał(a):

    > Też zauważyłam,że liczne wątki się mnożą. W dodatku, przynajmniej niektóre by
    > ły omawiane tysiąckrotnie różnych wariantach. Choćby pouczanie odnośnie błędów
    > ortograficznych, logicznych i innych. Miło to na pewno się nie zwracacie do wię
    > kszości tych nowych. A oni z kolei sami udają, że czegoś nie widzą. Ot, dziwacz
    > ne jest dla choćby tematu tej depresji. Myślmy nad słowem pisanym . Na szczęśc
    > ie, klawiatura umie kasować. Wspominam własne początki na tyymże forum i miłe t
    > o nie było. Z własnej lekkomyślności, jednak niczego złego nie robiłam, a przyk
    > rości odczuwałam.

    Roso, mogę powtórzyć to, co wyżej - są inne fora. To tutejsze, jak pewnie zauważyłaś na samym wejściu, jest specyficzne. Ja osobiście, hm, podziwiam Twoją wytrwałość w pisaniu tutaj.
  • ciotka_scholastyka 11.06.18, 11:50
    Powiem wam <wzdycha>, że jesteście, wszystkie strony konfliktu, ogromnie męczące i nudne w tym wałkowaniu wszystkiego po raz kolejny*.

    Poza Fornittą, z którą zwykle się nie zgadzam, ale przyłączam się do prośby, żeby nie odchodziła.

    * wiem, wiem, jak się nie podoba, są inne fora, wątek można (?) wygasić itd.
  • emae 11.06.18, 11:59
    ciotka_scholastyka napisała:
    >
    > Poza Fornittą, z którą zwykle się nie zgadzam, ale przyłączam się do pro
    > śby, żeby nie odchodziła.
    >

    Ja też mam nadzieję, że Fornita jedna zostanie.
    Oraz: mam wrażenie, że prośbę o branie odpowiedzialności za napisane już komentarze wałkuję jednak po raz pierwszy ;)
  • emae 11.06.18, 12:00
    emae napisała:

    > Ja też mam nadzieję, że Fornita jedna zostanie.

    O Boże. Jednak, że jednak zostanie, a nie, że ona jedna :D
  • potworia 11.06.18, 12:01
    Dzięki, Scholastyko. Wiele wnosząca, wnikliwa uwaga :)
  • ciotka_scholastyka 11.06.18, 12:39
    potworia napisał(a):

    > Dzięki, Scholastyko. Wiele wnosząca, wnikliwa uwaga :)

    Ależ nie ma za co. Staram się dostosować do klimatów ostatnio panujących na forum i poziomu tego wątku, rozumiesz :)
  • potworia 11.06.18, 12:51
    Pewnie, że tak:) Sama ze zdumieniem przecieram oczy, widząc, że oto wylądowałam w roli kolejnej prześladowczyni Miodowocytrynowej. A to taka nudna sztuka i zgrana do imentu:)
  • rosa-huberman 11.06.18, 12:05
    Roso, mogę powtórzyć to, co wyżej - są inne fora. To tutejsze, jak pewnie zauważyłaś na samym wejściu, jest specyficzne. Ja osobiście, hm, podziwiam Twoją wytrwałość w pisaniu tutaj.
    Przeszkadza ci w jakikolwiek sposób moja obecność? Jak pewnie zauważyłaś rzadko się loguję, a post chyba nie zawierał nic obraźliwego. Nie dziwię się reakcji Forityty paru innych osób, które odeszły. Jak sądzę samo forum przestanie istnieć w sposób naturalny, kiedy nie będzie autorki Jeżycjady. Zniknie obiekt do podśmiewania się wytykania potknięć i tak można wymieniać. Latanie do kościoła może brzmi nieładnie, ale jednak wspomniana autoressa o wiele bardziej zionie pogardą. Jakoś nikogo nie ganiłyście za to.
  • emae 11.06.18, 12:10
    rosa-huberman napisał(a):

    > Przeszkadza ci w jakikolwiek sposób moja obecność?

    Absolutnie nie. Jestem zaskoczona Twoją wytrwałością. Tym bardziej, że pamiętam ataki trolli na Twoją właśnie osobę.
    Forum jest specyficzne, na pewno to widzisz i widziałaś, i żadna ilość moich interwencji nie zrobi z niego stada łagodnych owieczek. Pardon za zwierzęce porównania. Forum to jego użytkownicy.
    Określenie "autoressa" mnie nie razi, przykro mi, ale nie. Może pozostałe moderatorki dostrzegą obraźliwy potencjał tego określenia i zareaguję odpowiednio, ja mówię pas.
  • angazetka 11.06.18, 13:04
    Mnie nie razi "latanie do kościoła".
    "Autoressa" też nie, ale ma ewidentny wydźwięk pejoratywny.
  • dakota77 11.06.18, 12:16
    rosa-huberman napisał(a):

    Latanie do kościoła m
    > oże brzmi nieładnie, ale jednak wspomniana autoressa o wiele bardziej zionie po
    > gardą. Jakoś nikogo nie ganiłyście za to.

    Czemu zionie pogarda? A uzywane kiedys na okreslenie poetki poetessa rowniez zionie? A przeciez slowo autoressa jest taka sama konstrukcja.




    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • ciotka_scholastyka 11.06.18, 12:37
    dakota77 napisała:

    > Czemu zionie pogarda? A uzywane kiedys na okreslenie poetki poetessa rowniez zi
    > onie? A przeciez slowo autoressa jest taka sama konstrukcja.

    No widzisz. Dla ciebie czy Emae "autoressa" jest tak samo niepogardliwe, jak dla kogoś innego niepogardliwe jest "latanie do kościoła".
    A przecież nie czarujcie, tak samo jak i ja dobrze wiecie, że wszystko zależy od kontekstu. I że ktoś, kto pisze tutaj, na tym forum, "autoressa" bynajmniej nie robi tego z szacunku dla kunsztu i osiągnięć MM. Bo pisze tak przy okazji wytykania błędów, wpadek czy po prostu jej niemiłego zachowania. Tak samo jest z "lataniem". Kontekst, kontekst, mociumpanie.

    Kiedyś jedna z forumowiczek ukuła tutaj, błyskotliwy jak woda w klozecie, skrócik "DUPaniA" - i kiedy w końcu zwrócono jej uwagę (co zresztą długo nie miało miejsca), dowodziła z niewinną minką, że to od "Droga Ukochana Pani Autorka", takie rozszerzenie skrótu stosowanego przez Lud Księgi Gości, Droga Pani Autorka. I co, rzeczywiście to było takie niepogardliwe i całkowicie niczym nie nacechowane?
  • emae 11.06.18, 12:42
    ciotka_scholastyka napisała:

    >
    > Kiedyś jedna z forumowiczek ukuła tutaj, błyskotliwy jak woda w klozecie, skróc
    > ik "DUPaniA" - i kiedy w końcu zwrócono jej uwagę (co zresztą długo nie miało m
    > iejsca), dowodziła z niewinną minką, że to od "Droga Ukochana Pani Autorka", ta
    > kie rozszerzenie skrótu stosowanego przez Lud Księgi Gości, Droga Pani Autorka.
    > I co, rzeczywiście to było takie niepogardliwe i całkowicie niczym nie nacecho
    > wane?

    Ja tego kompletnie nie kojarzę. Jeśli było coś takiego, to oczywiście było to bardzo pogardliwe i nie do przyjęcia.
  • emae 11.06.18, 12:48
    ciotka_scholastyka napisała:

    >
    > Kiedyś jedna z forumowiczek ukuła tutaj, błyskotliwy jak woda w klozecie, skróc
    > ik "DUPaniA" - i kiedy w końcu zwrócono jej uwagę (co zresztą długo nie miało m
    > iejsca), dowodziła z niewinną minką, że to od "Droga Ukochana Pani Autorka", ta
    > kie rozszerzenie skrótu stosowanego przez Lud Księgi Gości, Droga Pani Autorka.
    > I co, rzeczywiście to było takie niepogardliwe i całkowicie niczym nie nacecho
    > wane?

    Znalazłam. W dwóch postach z 2016 roku, napisanych przez forumowiczkę, która ukuła również sporo innych pogardliwych określeń. Taki miała styl widocznie.
    Już pod tym drugim użyciem pojawiły się protesty, ze to niekulturalne i bez szacunku.
  • ciotka_scholastyka 11.06.18, 13:02
    emae napisała:


    > Znalazłam. W dwóch postach z 2016 roku, napisanych przez forumowiczkę, która uk
    > uła również sporo innych pogardliwych określeń. Taki miała styl widocznie.

    No, więcej tego było, znacznie więcej. Ona się w tym za przeproszeniem wytrysku swojego ekstraordynaryjnego dowcipu lubowała.
    "Taki miała styl widocznie". Aaaaaaha.
    No to Miodowa też ma taki swój styl, tak? Jak również te od autoressy (btw sama też kilka razy ową popełniłam, o ile pamiętam).
  • emae 11.06.18, 13:09
    ciotka_scholastyka napisała:

    > No, więcej tego było, znacznie więcej. Ona się w tym za przeproszeniem wytrysku
    > swojego ekstraordynaryjnego dowcipu lubowała.
    > "Taki miała styl widocznie". Aaaaaaha.
    > No to Miodowa też ma taki swój styl, tak? Jak również te od autoressy (btw sama
    > też kilka razy ową popełniłam, o ile pamiętam).

    Jasne, że ma swój styl. Każdy ma. Czy odczytujesz moją wypowiedź jako wyraz aprobaty dla tej osoby? Nie jest nim.
  • tt-tka 11.06.18, 12:54
    ciotka_scholastyka napisała:

    >
    > Kiedyś jedna z forumowiczek ukuła tutaj, błyskotliwy jak woda w klozecie, skróc
    > ik "DUPaniA" - i kiedy w końcu zwrócono jej uwagę (co zresztą długo nie miało m
    > iejsca), dowodziła z niewinną minką, że to od "Droga Ukochana Pani Autorka", ta
    > kie rozszerzenie skrótu stosowanego przez Lud Księgi Gości, Droga Pani Autorka.
    > I co, rzeczywiście to było takie niepogardliwe i całkowicie niczym nie nacecho
    > wane?

    Niemniej tworczyni tego okreslenia i uzytkowniczki (ja m. in. ) przestaly go uzywac na prosbe wspolforumek, a nie na zalecenie moderacji, prawda ? Wystarczylo napisac, ze zwrot razi, zeby przestal byc stosowany.
  • dakota77 11.06.18, 13:27
    ciotka_scholastyka napisała:


    > No widzisz. Dla ciebie czy Emae "autoressa" jest tak samo niepogardliwe, jak dl
    > a kogoś innego niepogardliwe jest "latanie do kościoła".
    > A przecież nie czarujcie, tak samo jak i ja dobrze wiecie, że wszystko zależy o
    > d kontekstu. I że ktoś, kto pisze tutaj, na tym forum, "autoressa" bynajmniej n
    > ie robi tego z szacunku dla kunsztu i osiągnięć MM. Bo pisze tak przy okazji wy
    > tykania błędów, wpadek czy po prostu jej niemiłego zachowania. Tak samo jest z
    > "lataniem". Kontekst, kontekst, mociumpanie.


    Oczywiscie, ze kontekst jest najwazniejszy. Wymowa tego, co sie pisze. Ale samo slowo autoressa nie jest nacechowane negatywnie, jak to zostallo przedstawione. Uzywajacy tego slowa nadaja mu negatywne znaczenie.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • rosa-huberman 11.06.18, 16:09
    Otóż mnie właśnie chodziło o kontekst. U Makuszyńskiego owa poetessa brzmiała sympatycznie w zestawieniu potessa była wiotka i ściśnięta gorsetem, to o ciotce Amelii. Natomiast używający owego określenia użytkownicy ESD byli po prostu ironiczny. Poza tym z uwagami o innych forach możecie sobie po kolei dać spokój. Istnieje ich multum, bez wątpienia. Wszakże administratorka Emae przybiera ton jakoś dziwnie zbliżony do pouczania przez samą panią Musierowicz na jej prywatnej stronie. Raz po takiej uwadze odpuściłam, kiedy zdarzało mi się tam pisać. Każdy może mieć gorszy dzień. Bywa rozmaicie, a po ponownym skarceniu unikam komentowania, nawet błahego na forum pisarki. Tyle. Obawiam się, iż w tym przypadku będzie podobnie.
  • emae 11.06.18, 16:17
    rosa-huberman napisał(a):

    > Otóż mnie właśnie chodziło o kontekst. U Makuszyńskiego owa poetessa brzmiał
    > a sympatycznie w zestawieniu potessa była wiotka i ściśnięta gorsetem, to o cio
    > tce Amelii. Natomiast używający owego określenia użytkownicy ESD byli po prostu
    > ironiczny. Poza tym z uwagami o innych forach możecie sobie po kolei dać spokó
    > j. Istnieje ich multum, bez wątpienia. Wszakże administratorka Emae przybie
    > ra ton jakoś dziwnie zbliżony do pouczania przez samą panią Musierowicz na jej
    > prywatnej stronie. Raz po takiej uwadze odpuściłam, kiedy zdarzało mi się tam
    > pisać. Każdy może mieć gorszy dzień. Bywa rozmaicie, a po ponownym skarceniu
    > unikam komentowania, nawet błahego na forum pisarki. Tyle. Obawiam się, iż w t
    > ym przypadku będzie podobnie.

    Wydało się, MM to ja.
    Wiesz, Rosa, ja jestem spokojna, że Ty tu zostaniesz.
  • dakota77 11.06.18, 16:31
    Dziewczyny, nie brnijmy w to, kto odejdzie/ powinien odejsc czy zostanie. Nie podgrzewajmy niepotrzebnie atmosfery.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • rosa-huberman 11.06.18, 19:36
    Decyzja należy akurat do mnie. Specjalnego powodu, aby zostawać nie widzę po twoim są inne fora i podziwiam wytrwałość pisania tutaj. Cóż, letnie miesiące poświecę, na co innego we wrześniu wyjeżdżam. Zaglądać będę, jeżeli czas pozwoli. Natomiast do dyskusji poszukam jakiegoś najprostszego forum literackiego. Gdzie można, choćby prezentować własną twórczość. Trzymaj się, Miodowa. Jak widać pozornie neutralny komentarz też wywołał dziwny odzew adminki. Natomiast żart o byciu Musierowicz niepotrzebny. Niby co chciałaś przekazać? ;-)
  • emae 11.06.18, 20:37
    Jak uważasz, Rosa. Będziemy tęsknić.
  • panna.ze.dworku 13.06.18, 00:56
    Tak dla porządku - skrót Ludu Księgi to DUA. Droga Ukochana Autorka.
    I, zauważ, że od tamtej dyskusji tenże skrót PRZESTAŁ się pojawiać! Bo może właśnie użytkowniczka zrozumiała, że niektórych może razić?

    --
    Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować :)
    forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
  • fornita111 11.06.18, 13:02
    Aaaaa! Niechcacy zrobilam za drama queen, przepraszam ;) Nie odchodze na zawsze, tylko chwilowo odpuszczam, ze wzgledu na zmeczenie forumem, co pewnie skutkuje czepialstwem i moze tez niegrzecznoscia- nadmierna a nie taka powiedzmy, zwyczajna u mnie ;) Mam nadzieje, ze wspomniana tutaj Guineapigs ma podobnie i tez wroci! Ogolnie, uwazam dyskusje o zachowaniu na forum za potrzebne i pozyteczne, chociaz czesto tez meczace, jak zauwazyla Ciotka S ;)
  • potworia 11.06.18, 13:10
    Fajnie, że nie na dobre:-)
  • guineapigs 11.06.18, 19:54
    reveiled napisala:
    'Troche OT, ale czy ktos wie, co sie dzieje z Guineapigs? Tzn. wiem, ze uwikalala sie w niezbyt przyjemna dyskusje na forum i zniknela, ale moze wroci? Brakuje mi jej tu chyba bardziej niz kogokolwiek innego kto zniknal... '

    potworia odpowiedziala:
    'Oj, mnie też... '

    emae dodala:
    'Ostatnio pisała pod koniec maja, więc może po prostu dopadł ją brak czasu. Mam nadzieję. Wiem, że źle przyjęła reakcję na swoją próbkę literacką, ale mam nadzieję, że to nie jest powód jej odejścia. Można do niej napisać priv ;) '

    i tez fornitta tu napisala:
    'Mam nadzieje, ze wspomniana tutaj Guineapigs ma podobnie i tez wroci! '

    Kumy drogie, bukzaplac za dobre slowa.
    Tak bardzo sie wstydzilam swojego chlapniecia niewyparzona geba, ze po prostu uznalam, ze najlepiej bedzie po prostu zniknac, zapasc sie pod ziemie, wyjechac do wod....
    Czyli zrobic to, co robia ludzie, ktorzy sie skompromitowali, ale honorowi.

    Ale jak przeczytalam te kawalki, ktore przytoczylam, to az mie sie lza w oku zakrecila ze wzruszenia - naprawde.
    Ja bylam caly czas, ale tylko czytalam, bo sie wstydzilam pisac. Udawalam, ze mie nie ma. Przez ten czas, kiedy nie pisalam, to sie zajmowalam wlasna edukacja: posluchalam (znowu) kilku wykladow ojca chrzestnego Fornitty (chcialam napisac z szacunkiem: 'Ojca Chrzestnego Fornitty' ale uznalam, ze to moze wprowadzic zaniepokojenie a wrecz poploch na Forum - 'Kim jest Fornitta prywatnie? Kobieta Mafii?'), zaczelam czytac (w koncu) 'Ksiegi Jakubowe' (nareszcie dotaralam do postaci tytulowego Jakuba, na str 133 chyba) - i odkrylam z zalem, ze nie mam z kim sie podzielic wrazeniami - bo na Forum mie nie ma..., obejrzalam kilka filmow - i ten sam zal, co przy Ksiegach...

    Nie mozna przedkladac wlasnego wstydu nad to, ze - mimo wszystko - ktos ciagle chce z toba gadac. Ale co sie wstydu najadlam, to sie najadlam.
    Ciekawe, czy Verdana sie jeszcze do mie odezwie. Jak nie - to zrozumiem.

    A jak juz 'wrocilam' to chcialabym podniesc kwestie innego znikniecia, ktora mie dreczy i niepokoi od dawna:

    GDZIE JEST PI.ASIA?

    Ktos cos wie?

  • reveiled 11.06.18, 20:12
    Dobrze ze jestes. Jelitka Ci nie proponuje, bo nawet od bardziej tradycyjnych mies mnie odrzuca, ale moze herbatki? (ale nie Liptona, bez przesady... no, chyba ze bardzo lubisz).
  • gat45 11.06.18, 20:34
    Dobrze, że jesteś.
  • potworia 11.06.18, 20:50

    > Ja bylam caly czas, ale tylko czytalam, bo sie wstydzilam pisac. Udawalam, ze m
    > ie nie ma.
    >
    Guin, ty wariatko:-D Miło Cię znowu:-)
  • verdana 11.06.18, 22:29
    A pewnie , ze się odezwie:) Dlaczego by miała się nie odzywać. Każdemu się zdarza coś chlapnąć, świat przez to jest ciekawszy.
  • guineapigs 11.06.18, 23:35
    Verdana napisala:
    'A pewnie , ze się odezwie:) Dlaczego by miała się nie odzywać. Każdemu się zdarza coś chlapnąć, świat przez to jest ciekawszy.'

    O kyrie-elejson. Verdana, nie mam slow. Krytykuj, niszcz, poniewieraj. Masz prawo.
    PS. Pisalam juz, ze cie kocham? Jak nie pisalam, to pisze: Koham Ferdane.
  • ssssen 12.06.18, 08:00
    Idę zwymiotować lukrem.
  • emae 12.06.18, 08:17
    ssssen napisał:

    > Idę zwymiotować lukrem.

    Mnie też parę razy w życiu coś zaszkodziło, ale żeby tak publicznie o tym pisać?...

    Znając moje szczęście, ktoś zaraz się zdziwi, że powyższy wpis nie został usunięty. Otóż, nie łamie on regulaminu. Jest po prostu niemiły.
  • miodowocytrynowa 12.06.18, 15:50
    emae napisała:

    > ssssen napisał:
    >
    >
    > Znając moje szczęście, ktoś zaraz się zdziwi, że powyższy wpis nie został usuni
    > ęty. Otóż, nie łamie on regulaminu. Jest po prostu niemiły.

    Sssen pisze same niemiłe posty, w zyciu nie widziałam tu jakiejkolwiek merytorycznej wypowiedzi, za to uwielbia wszystkim dogryzać i się czepiać. Teraz lukier mu przeszkadza. Ja kiedyś zostałam przez niego ordynarnie zelżona, a gdy się odgryzłam- przybiegły oburzone panienki, że śmię go obrażać. Najbardziej oburzona była jakże uwielbiana tu ksieżna Verdana, która sama w obrzydliwy sposób wczesniej obraziła moich rodziców a w szczególności matkę.Ale co tam, ani Sssen ani Verdana w zyciu nie zostali upomnieni czy przywołani do porządku, ale na mnie się wrzeszczy, że sformułowanie " Latać do koscioła" jest niegrzeczne. O taka to moralność i " sprawiedliwość" na tym forum. Btw- gdzie jest mój post, w ktorym popieram zdanie Fornitty na temat sposobu moderowania i piszę, że modka jest niesprawiedliwa i stronnicza?
  • emae 12.06.18, 16:04
    miodowocytrynowa napisała:

    > Ale co tam, ani Sssen ani
    > Verdana w zyciu nie zostali upomnieni czy przywołani do porządku

    Jak to, Sssena nikt nie upomina? Chyba inne forum odwiedzamy.

    > Btw- gdzie jest mój post, w ktorym popieram zdanie Fornitty na temat sposobu moderowania i piszę, że modka jest
    > niesprawiedliwa i stronnicza?

    Ktoś wyciął, nie ja. Wbrew pozorom nie jestem tu jedyną modką.
  • ciotka_scholastyka 12.06.18, 16:10
    emae napisała:

    > Jak to, Sssena nikt nie upomina? Chyba inne forum odwiedzamy.

    Przykro mi, też sobie nie przypominam upominania sssena - chyba ze za takowe uznamy odgryzanie mu się innych forumowiczek i cierpkie uwagi na temat jego miłego charakteru. Upomnienia przez adminów nie widziałam.

    Wycięcie postu o tym, że modka jest niesprawiedliwa i stronnicza, też mi nieładnie pachnie. Kliką mianowicie.

    Z drugiej strony, Miodowa, zmiłujesz się kiedyś nad nami i przestaniesz wyciągać te stare sprawy, o tym,kto cię obraził, kiedy i w jaki sposób, oraz kto był wobec ciebie niesprawiedliwy? To wszystko, o czym piszesz, to prawda, ale ileż można.
  • soova 12.06.18, 16:12
    ciotka_scholastyka napisała:

    > Z drugiej strony, Miodowa, zmiłujesz się kiedyś nad nami i przestaniesz wyciąga
    > ć te stare sprawy, o tym,kto cię obraził, kiedy i w jaki sposób, oraz kto był w
    > obec ciebie niesprawiedliwy? To wszystko, o czym piszesz, to prawda, ale ile
    > ż można.


    :D :D :D

    Non plus ultra.
  • miodowocytrynowa 12.06.18, 16:17
    ciotka_scholastyka napisała:


    >
    > Z drugiej strony, Miodowa, zmiłujesz się kiedyś nad nami i przestaniesz wyciąga
    > ć te stare sprawy, o tym,kto cię obraził, kiedy i w jaki sposób, oraz kto był w
    > obec ciebie niesprawiedliwy? To wszystko, o czym piszesz, to prawda, ale ile
    > ż można.


    Bardzo chętnie zlitowałabym się, gdy na tym forum zaszła zmiana i zapanowała sprawiedliwość. Tymczasem nadal niestety jest tak, że jedni sobie mogą szaleć, obrażać innych, docinać, dogryzać, lżyć cudzych rodziców- i żadna modka czy adminka im nie zwróci uwagi a nawet trzyma ich stronę, a inni dostają ciegi za byle co i sformułowanie " latać do kościoła" a ich grzeczne posty krytykujące modkę są wywalane. Ale dziękuje Ci Scholastyko, że umiesz patrzeć obiektywnie.
  • emae 12.06.18, 16:18
    ciotka_scholastyka napisała:

    >
    > Wycięcie postu o tym, że modka jest niesprawiedliwa i stronnicza, też mi nieład
    > nie pachnie. Kliką mianowicie.
    >

    Co ja mogę zrobić z tym, czym Ci to pachnie, jeśli ja go nie wycięłam? Nie wchodzę w kompetencje innych osób.
  • miodowocytrynowa 12.06.18, 16:20
    emae napisała:

    > ciotka_scholastyka napisała:
    >
    > >
    > > Wycięcie postu o tym, że modka jest niesprawiedliwa i stronnicza, też mi
    > nieład
    > > nie pachnie. Kliką mianowicie.
    > >
    >
    > Co ja mogę zrobić z tym, czym Ci to pachnie, jeśli ja go nie wycięłam? Nie wcho
    > dzę w kompetencje innych osób.

    Hahahaha nie Ty wycięłaś hahaha. To go przywróc masz taką możliwość.
  • ciotka_scholastyka 12.06.18, 16:21
    emae napisała:

    > ciotka_scholastyka napisała:
    >
    > >
    > > Wycięcie postu o tym, że modka jest niesprawiedliwa i stronnicza, też mi
    > nieład
    > > nie pachnie. Kliką mianowicie.
    > >
    >
    > Co ja mogę zrobić z tym, czym Ci to pachnie, jeśli ja go nie wycięłam? Nie wcho
    > dzę w kompetencje innych osób.

    Zakładam, że skoro inni moderatorzy wycinają posty, to znaczy, że również je czytają (choć od dłuższego czasu ma się wrażenie, że jesteś tu jedyna). Niech wiedzą, co myślę o nich i takich praktykach. Naturalnie zdaję sobie sprawę, że, parafrazując Gołdę ze "Skrzypka na dachu", ogromnie się tym przejmą, po kolacji nawet zemdleją.
  • miodowocytrynowa 12.06.18, 16:28
    ciotka_scholastyka napisała:

    > emae napisała:
    >

    >
    > Zakładam, że skoro inni moderatorzy wycinają posty, to znaczy, że również je cz
    > ytają (choć od dłuższego czasu ma się wrażenie, że jesteś tu jedyna). Niech wie
    > dzą, co myślę o nich i takich praktykach. Naturalnie zdaję sobie sprawę, że, pa
    > rafrazując Gołdę ze "Skrzypka na dachu", ogromnie się tym przejmą, po kolacji n
    > awet zemdleją.

    Ale zobacz jaka nasza modka skrzętnie pomija tematy na które nie umie znaleźć odpowiedzi. W ogóle nie ustosunkowała się do Twoich słów odnośnie upominania Ssena czy innych, którzy obrażają czy się czepiają.
  • miodowocytrynowa 12.06.18, 16:12
    emae napisała:
    >
    > Jak to, Sssena nikt nie upomina? Chyba inne forum odwiedzamy.

    Nie widziałam nigdy. Ale podaj link. W wątku w którym mi naubliżał i w ktorym się odgryzłam przybiegło za to stado oburzonych panienek, że " jak śmię". Jasne, mnie obrażać wolno, ale jak się odgryzę- to skandal i oburzenie. Verdanie też nie zwróciłaś uwagi.

    >
    > Ktoś wyciął, nie ja. Wbrew pozorom nie jestem tu jedyną modką.

    Taaak, zapewne nagle pojawiła sie tu Meduza albo Klymenystra, których świat tu nie widział od 100 lat i nagle poczuły się urażone, że poparłam Fornittę. To go przywróc regulaminu nie naruszał. Skoro twierdzisz, że post o wymiotach lukrem nie łamie regulaminu, to tymbardziej nie łamie jej grzeczna krytyka.
    A może tu jest jeszcze kolejna modka, która wzorem Ciebie pozostaje w ukryciu ?
  • emae 12.06.18, 16:21
    miodowocytrynowa napisała:

    > Taaak, zapewne nagle pojawiła sie tu Meduza albo Klymenystra, których świat tu
    > nie widział od 100 lat i nagle poczuły się urażone, że poparłam Fornittę. To go
    > przywróc regulaminu nie naruszał. Skoro twierdzisz, że post o wymiotach lukrem
    > nie łamie regulaminu, to tymbardziej nie łamie jej grzeczna krytyka.

    Meduza akurat całkiem niedawno komentowała coś w sąsiednim wątku. Nie wiem, czy to ona, wiem, że nie ja.
    Twoja krytyka nie była grzeczna. Nie po raz pierwszy nie zareagowałam na to, że ktoś mnie obraża, bo wychodzę z założenia, że moderację krytykować można. Widocznie inne moderatorki widzą to inaczej.
  • miodowocytrynowa 12.06.18, 16:25
    emae napisała:

    > miodowocytrynowa napisała:
    >
    > > Taaak, zapewne nagle pojawiła sie tu Meduza albo Klymenystra, których świ
    > at tu
    > > nie widział od 100 lat i nagle poczuły się urażone, że poparłam Fornittę.
    > To go
    > > przywróc regulaminu nie naruszał. Skoro twierdzisz, że post o wymiotach
    > lukrem
    > > nie łamie regulaminu, to tymbardziej nie łamie jej grzeczna krytyka.
    >
    > Meduza akurat całkiem niedawno komentowała coś w sąsiednim wątku. Nie wiem, czy
    > to ona, wiem, że nie ja.
    > Twoja krytyka nie była grzeczna. Nie po raz pierwszy nie zareagowałam na to, że
    > ktoś mnie obraża, bo wychodzę z założenia, że moderację krytykować można. Wido
    > cznie inne moderatorki widzą to inaczej.

    Tak, tak słowa " modka jest niesprawiedliwa i stronnicza" sa bardzo niegrzeczne. To przywróc post, zobaczymy czy taki " niegrzeczny".
  • potworia 12.06.18, 08:42
    ssssen napisał:

    > Idę zwymiotować lukrem.

    A idź, idź :-)
  • mia0418 11.06.18, 17:35
    emae napisała:

    > Chyba za długo był spokój na forum.
    > Wąteczek o poglądach MM poleciał z powodów chyba oczywistych. Obserwowałam go p
    > rzez chwilę z ciekawością, w którą stronę pójdzie. Poszło w spodziewaną. Nieste
    > ty. Był tam fajny offtop, postaram się jutro zrobić z niego osobny wątek, bo tr
    > ochę go szkoda.
    >

    Taaak i właśnie dlatego odpuściłam sobie zaglądanie do tego wątku, który chyba nieopatrznie założyłam, bo miałam przeczucie, że Forum mnie zje jak Ida pierogi. In toto. Czy słuszne? Nie wiem, bo nie zaglądałam, żeby się nie wykłócać, ale skoro poszło w złą stronę mogę się tylko domyślać, co się działo. Z mojej strony - rzeczywiście pisane szybko nie było sformułowane tak jak chciałam i powtórzę po raz kolejny, nie miałam złych zamiarów w stosunku do Autorki, ot chciałam zachęcić do interesującej dyskusji, trochę nakłonić do refleksji o tym, JAK oceniamy, tylko że nie wyszło. Na przyszłość mam nauczkę, żeby pisać bardzo ostrożnie a i Forum mam nadzieję nieco odpuści i nie będzie się czepiać, bo prawdą jest, że czasem je ponosi i nie mówię tu teraz o moim konkretnym wpisie, który wywołał zamieszanie.
  • emae 11.06.18, 17:42
    mia0418 napisał(a):
    >
    > Taaak i właśnie dlatego odpuściłam sobie zaglądanie do tego wątku, który chyba
    > nieopatrznie założyłam, bo miałam przeczucie, że Forum mnie zje jak Ida pierogi
    > . In toto. Czy słuszne? Nie wiem, bo nie zaglądałam, żeby się nie wykłócać, ale
    > skoro poszło w złą stronę mogę się tylko domyślać, co się działo. Z mojej stro
    > ny - rzeczywiście pisane szybko nie było sformułowane tak jak chciałam i powtór
    > zę po raz kolejny, nie miałam złych zamiarów w stosunku do Autorki, ot chciałam
    > zachęcić do interesującej dyskusji, trochę nakłonić do refleksji o tym, JAK oc
    > eniamy, tylko że nie wyszło. Na przyszłość mam nauczkę, żeby pisać bardzo ostro
    > żnie a i Forum mam nadzieję nieco odpuści i nie będzie się czepiać, bo prawdą j
    > est, że czasem je ponosi i nie mówię tu teraz o moim konkretnym wpisie, który w
    > ywołał zamieszanie.

    Mia, po prostu wszystkie tematy zahaczające o osobę MM są niebezpieczne. Tu nawet nie chodzi o to, co Ty mogłabyś napisać, tylko o to, co inni mogliby napisać. Stąd reakcje.
    Dyskusje o osobie autora lubianych książek są zawsze kuszące, ale chyba lepiej zachować je na inne okazje. Np. spotkania w prywatnym gronie :)
  • neandertalka 18.06.18, 14:47
    emae napisała:

    > Mia, po prostu wszystkie tematy zahaczające o osobę MM są niebezpieczne. Tu naw
    > et nie chodzi o to, co Ty mogłabyś napisać, tylko o to, co inni mogliby napisać
    > . Stąd reakcje.
    > Dyskusje o osobie autora lubianych książek są zawsze kuszące, ale chyba lepiej
    > zachować je na inne okazje. Np. spotkania w prywatnym gronie :)

    O, a ja bym była taka ciekawa takiej rozmowy. Nie zauważyłam jej, za rzadko wpadam. Czy jeśli nie da się reaktywować wątku (a może??? - co, emae?), mogłabym prosić chociaż o jego streszczenie? Pi pi.
  • dakota77 18.06.18, 16:16
    neandertalka napisał(a):

    > O, a ja bym była taka ciekawa takiej rozmowy. Nie zauważyłam jej, za rzadko wpa
    > dam. Czy jeśli nie da się reaktywować wątku (a może??? - co, emae?), mogłabym p
    > rosić chociaż o jego streszczenie? Pi pi.

    Watek zniknal, bo naruszal regulamin forum, a streszczenie by go nie naruszalo? :)) Tam nie bylo zreszta co streszczac, powstalo ledwie pare postow zanim zniknal. Dyskutujmy tu o ksiazkach, nie o zyciu i osobowosci autorki.




    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • guineapigs 18.06.18, 18:58
    Dakota napisala:
    'Dyskutujmy tu o ksiazkach, nie o zyciu i osobowosci autorki.'

    Tu sie zgodze, bo MM zyje, a nieogarnieta jakimis ramami warsztatowymi czy fakograficznymi dyskusja moglaby sie przerodzic w drwiny czy jakies wypominki, nieeleganckie i ublizajace MM. A tego nikt by sobie ani nikomu nie zyczyl.

    Ale chyba w analizie literackiej tak ogolnie bierze sie pod uwage zycie, poglady itp. autora? Nawet w sp. Wielkiej Grze byly tematy typu: 'zycie i tworczosc XX', gdzie zawodnicy musieli sie wykazac wiedza o rozwodach/dzieciach/listach do kochanek/pogladach spol-polit pisarza/malarza/kompozytora. Cala literatura biograficzna bazuje przeciez na sprawach osobistych, a nie tylko na dorobku artystycznym. Tu na Forum wspominany Sienkiewicz byl 'rozliczany' z pogladow.

    Oczywiscie aby na serio i na powaznie zajmowac sie czyjas biografia trzeba miec wiedze, wiedze, jeszcze raz wiedze o tej osobie, a zaraz potem a wrecz ex aequo podejscie naukowe, czyli - bez uprzedzen, bez oceniania, bez podpierania sie wlasnymi pogladami, bez wartosciowania. Nie mozna zatem podchodzic tak: 'pijak, ladaco, nalezalo sie dziadowi ze skapnial pod plotem, bo pewnie i zlodziej, chociaz brak danych, ale kazdy pijak to zlodziej' ani tak: 'nieszczesliwy alkoholik, niedoceniony a genialny malarz - trzeba mu zatem wybaczyc, ze bil i zdradzal zone'.
    A odpowiednie podejscie do zycia drugiej/innej osoby, podejscie sterylne, naukowe - to wielka sztuka, i zawsze sie znajdzie krytyka.
    Niedawno obejrzalam 'Teorie wszystkiego' - film biograficzny o S. Hawkingu. Mysle, ze w tym filmie proporcje zostaly zachowane a 'prywatna' postac naukowca oddana dobrze. Pewnosci nie mam, bo jego zycie znam wlasciwie tylko z tego filmu. Ale tak wlasnie mie sie podoba: nie zaznaczone gruba, czarna kreska oddzielajaca Niebo i Pieklo - a delikatnym maznieciem pedzelka.
    Bardzo podobala mie sie tez biografia Jerzego Nowosielskiego 'Nietoperz w swiatyni'. W zasadzie niby ominiete, chociaz wyraznie wspomniane, sprawy narodowosciowe w Galicji, ale na tyle dobrze, ze czytelnik widzi te problemy i laczy je z Jerzym Nowosielskim. Za plus Autorce jest obowiazek przyznac, ze na fali 'popularnosci' tematow: Rzez Wolynska i Operacja Wisla wogole nie poszla w te rejony, a tylko je zaznaczyla - ze byly, i mialy jakis skutek na zycie i tworczosc JN.
    Do ad remu: zycie tworcy jest wazne dla jego tworczosci, ale niech sie za to nie zabiera byle kto, np. jakis nick z forumu ogolnodostepnego. Nie jest to oczywiscie zabronione prawnie, ale obowiazuja nas jeszcze - naprawde - jakies moralne zasady.
  • soova 18.06.18, 19:23
    <Ale chyba w analizie literackiej tak ogolnie bierze sie pod uwage zycie, poglady itp. autora? Nawet w sp. Wielkiej Grze byly tematy typu: 'zycie i tworczosc XX', gdzie zawodnicy musieli sie wykazac wiedza o rozwodach/dzieciach/listach do kochanek/pogladach spol-polit pisarza/malarza/kompozytora. Cala literatura biograficzna bazuje przeciez na sprawach osobistych, a nie tylko na dorobku artystycznym. Tu na Forum wspominany Sienkiewicz byl 'rozliczany' z pogladow.>

    Oczywiście. Tylko w Wielkiej Grze tematy biograficzne były o tyle "zamknięte", że dotyczyły twórców nieżyjących (nie przypominam sobie, żeby był przypadek tematu życia i twórczości kogoś, kto w chwili nagrywania czy emisji żył). Uczestnicy zaś otrzymywali pokaźną listę lektur pomocnicznych do przygotowania, czyli materiał był już poważnie obrobiony biograficznie przez badaczy mających dostęp do źródeł pisanych i mówionych. Jeśli chodzi o analogię, to forum może sobie na tematy biograficzne dywagować mając do dyspozycji jedynie "Tym razem serio", nieliczne udzielone przez MM wywiady oraz relację koleżanki koleżanki, że dom pisarki jest bez ogrodzenia, ale za to ściśle obsadzony tujami. To nie jest materiał, na podstawie którego można snuć poważne rozważania biograficzne, natomiast bardzo łatwo wpaść w szkodliwe uproszczenia.

  • dakota77 18.06.18, 19:24
    Guineapigs, wyciety watek mial tytul w stylu "jak zmieniala sie MM". Trudno to nazwac analizowaniem czyjejs biografii. Watek sam w sobie raczej niewinny, ale w moment mogl przerodzic sie w klotnie o to, jaka jest czy nie jest autorka. Pewne elementy biografii MM znamy, poglady w sporym stopniu widac w ksiazkach, ale osobowsci analizowac nie zamierzam.

    --
    "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
  • potworia 18.06.18, 22:16
    dakota77 napisała:

    > Guineapigs, wyciety watek mial tytul w stylu "jak zmieniala sie MM". Trudno to
    > nazwac analizowaniem czyjejs biografii.

    Wątek dotyczył zależności pomiędzy światopoglądem autorki a Jeżycjadą. Temat, imho, fascynujący, ale bardzo grząski.

    Watek sam w sobie raczej niewinny, ale
    > w moment mogl przerodzic sie w klotnie o to, jaka jest czy nie jest autorka.

    Awantura wybuchła jeszcze zanim do tego doszło:-(
    >
  • neandertalka 19.06.18, 09:42
    dakota77 napisała:


    > Watek zniknal, bo naruszal regulamin forum, a streszczenie by go nie naruszalo? :)


    > Niby racja :-) Ale myślałam, że wątek usunięto głównie z powodu stylu rozmowy, a nie samego jej zaistnienia. Streszczenie da się podać w formie neutralnej, np.: "Uczestniczki uważały, że w książkach MM zanadto odbija się jej katolicki światopogląd" - bo domyślam się, że m. in. o to mogło iść. Ale pewnie coś naruszam, więc już zmykam ;-)

    >
    >
    >
  • zuzudanslemetro 12.06.18, 22:39
    Mia, ja uważam, że tamten wątek szedł bardzo grzecznie aczkolwiek na granicy tego, na co się umawialiśmy na tym forum a trochę ciężko dyskutować o poglądach jeśli unikamy polityki i religii :)

    A podsumowując całą TĘ dyskusję: fascynujące...
  • potworia 12.06.18, 23:51
    Taaak, fascynujące. Ale i smutne.
  • bupu 13.06.18, 08:13
    Oczom własnym nie wierzę. Kiedy moje ulubione forum zamieniło się w piaskownice, w której dzieci piora się łopatkami i biorą się za kudly z powodu zaboru foremki pięć lat temu? Przecież to jakiś obłęd jest. Tego się wytrzymać nie da. Słuchajcie ludzie, weźcie głęboki oddech, odwiescie te giezla ucisnionych dziewic do szafy i zacznijcie się zachowywac jak dorośli.

    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • verdana 18.06.18, 16:10
    Nie da się, bowiem są tu osoby, dla których najważniejszą rzeczą na świecie jest bycie w centrum uwagi. A że nie mogą byc w centrum uwagi bez czynienia skandali, to forum zamienia się w parodię.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.