24.08.19, 16:46
Musiałam czymś zająć swój, nieco szalejący mózg, prześledziłam więc motoryzacyjny stan posiadania państwa Gabostwa na przestrzeni lat i tomów.

Noelka, 1991: Grzegorz dysponuje własną czterokołową lukstorpedą marki Fiat 126p.

Przez następne kilka tomów stan motoposiadania państwa Gabonowstwa pozostaje nieznany.

Imieniny, 1998: sympatyczny fiacik Grregoria di Callareppy został ani chybi w międzyczasie wessany przez tę samą otchłań, która zeżarła Łuczaków i Gadomskich. Państwo Gabonowie udają się bowiem na romantyczną wieczerzę, zniweczoną wspólnymi siłami Bernarda i BetonGrzywki, maluchem Pałysów. Tym zielonym, z napisem "The Doors" na drzwiczkach.

Tygrys i Róża, 1999: Gabony zainwestowały w technikę i w systemie ratalnym nabyły forda, którego Grześ nie używał, woląc siłę pociągową w postaci pasierbicy. Może pasierbica mniej się zużywa na zadymce. Po tym krótkim niewystępie w TiR ford znika w czeluściach i otchłaniach pod Roosevelta 5, na zawsze, albowiem...

Czarna Polewka, 2004: ...w tym tomie Gabosiostwo nie posiada żadnej fury. Wiemy to, gdyż Grupa Weselno-Pościgowa szykująca się do wyjazdu do Śmiełowa, dysponuje jedynie samochodem Pałysów, pożyczoną toyotą i wozem CKNUKa. Ford przepadł jak sen jaki złoty.

Sprężyna, 2008: Państwo Gabosiostwo znowu odejmuje sobie od ust podwójne nowości wydawnicze, a oszczędzone pieniądze lokuje w oplu astrze. Którą to astrę Gabryjella popisowo rozwala.

McDusia, 2009: Na miejsce rozbitej astry nabyta zostaje nowa, używana do wożenia Jaśnie Państwa Seniorów. Gaba i Miągwa (plus CKNUK) do Kostrzyna pocinają maluchem Pałysów, a panna młoda pocina w ślubnym makijażu i uczesaniu na piechotę, lub łapie podwózki od znajomych.

Wnuczka do Orzechów, 2013: Tu jesteśmy świadkiem cudownej przemiany motoryzacyjnej. Otóż jeszcze w tym tomie seniorzy zostają przywiezieni do Pulpetowa oplem...

Feblik, 2013: ...ale w tym tomie samochodem Gabosiostwa okazuje się być Volkswagen Golf. Cuda cuda ogłaszaaaajooooo!

Ampułkę wiatru, wiejącego w Szalecie Fidelisim oraz motek Złotej Nici oddam temu, kto mi powie czym Gabosiostwo jeździło w Ciotce Zanudotce.


--
Wiedźma
To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
http://archiwumpanahyde.laa.pl/
Edytor zaawansowany
  • przymrozki 24.08.19, 20:07
    bupu napisała:

    > Czarna Polewka, 2004: ...w tym tomie Gabosiostwo nie posiada żadnej fury. Wiemy
    > to, gdyż Grupa Weselno-Pościgowa szykująca się do wyjazdu do Śmiełowa, dysponu
    > je jedynie samochodem Pałysów, pożyczoną toyotą i wozem CKNUKa. Ford przepadł j
    > ak sen jaki złoty.

    A czy z książki wynika jednoznacznie, że ford Gabrysiostwa się wziął i stracił?

    Bo strybi ford, wbrew popularnemu twierdzeniu, był wiele "wort", przynajmniej w odczuciu Króla Kalarep. Jak wiemy ze skarg Laury, właściciel uznawał swój wehikuł za istotę zbyt cenną, by wozić nią kogoś tak pośledniego jak średnia pociecha. Może te same opory powstrzymały Gabrysiów przed uruchomieniem auta z okazji (tylko) ślubu (tylko) Tygrysa.
  • sayoasiel 25.08.19, 02:46
    przymrozki napisała:

    Może te same opory powstrzymały Gabrysiów przed uruchomieniem auta z okazji
    > (tylko) ślubu (tylko) Tygrysa.

    To nie jest to ,że to tylko Tygrys (może dla Grzesia), to jest to,że Tygrys zaufał Gruszce w sprawie i ślubu, i wesela. To on jej przypominał, o której jest ceremonia, spisywał wszystkie potrzebne rzeczy, może nawet miesiąc przed ślubem, to catering miał szykować całe to jadło, to Gruszka, wygospodarował (Zapewne) grunt pod szalecik miłości. Gaba w tym wyczytała też, że to nie ona będzie pakować plecak Tygrysiątka, a Gruszka niecny, będzie je woził do szkoły karocą jak to kiedyś bywało w domach jaśniepaństwa. Tygrys zuy, niech ma. Ona samochodu nie użyczy na ślub organizowany przez Gruszkę. Wybrała go, to niech ma.
  • upadly_kocyk 25.08.19, 07:57
    sayoasiel napisał(a):

    > przymrozki napisała:
    >
    > Może te same opory powstrzymały Gabrysiów przed uruchomieniem auta z okazji
    > > (tylko) ślubu (tylko) Tygrysa.
    >
    > To nie jest to ,że to tylko Tygrys (może dla Grzesia), to jest to,że Tygrys zau
    > fał Gruszce w sprawie i ślubu, i wesela.

    To nie ten ślub. Ale ten poprzedni też wcale nie był organizowany przez Gabę. Można się mścić.

    (Swoją drogą może to właśnie przez CP Gabrysia uznała, że Laura NA PEWNO nie zorganizuje ślubu wcześniej niż tydzień przed...?)
  • sayoasiel 25.08.19, 17:48
    upadly_kocyk napisał(a):

    > (Swoją drogą może to właśnie przez CP Gabrysia uznała, że Laura NA PEWNO nie zo
    > rganizuje ślubu wcześniej niż tydzień przed...?)

    No tak, może właśnie dlatego, ale skoro chciała jej pomóc, to miała właśnie zrobić inaczej niż Laura, prawda ? ...no i ....naiwna ta Gabon. Wtedy to była ucieczka i robienie na złość rodzinie, a tutaj jest absztyfikant zaproponowany przez dziadziusia, więc czemuż by się miała sytuacja powtórzyć. Wszystko jawne.
  • bupu 25.08.19, 09:08
    przymrozki napisała:

    > bupu napisała:
    >
    > > Czarna Polewka, 2004: ...w tym tomie Gabosiostwo nie posiada żadnej fury.
    > Wiemy
    > > to, gdyż Grupa Weselno-Pościgowa szykująca się do wyjazdu do Śmiełowa, d
    > ysponu
    > > je jedynie samochodem Pałysów, pożyczoną toyotą i wozem CKNUKa. Ford prze
    > padł j
    > > ak sen jaki złoty.
    >
    > A czy z książki wynika jednoznacznie, że ford Gabrysiostwa się wziął i stracił?
    >
    >
    > Bo strybi ford, wbrew popularnemu twierdzeniu, był wiele "wort", przynajmniej w
    > odczuciu Króla Kalarep. Jak wiemy ze skarg Laury, właściciel uznawał swój wehi
    > kuł za istotę zbyt cenną, by wozić nią kogoś tak pośledniego jak średnia pociec
    > ha. Może te same opory powstrzymały Gabrysiów przed uruchomieniem auta z okazji
    > (tylko) ślubu (tylko) Tygrysa.

    Dostępne familii pojazdy są wyliczone. Żadne kółka Gabosiostwa na liście tej nie występują, więc uznałam forda za znikniętego. Zniknął też chwilowo zielony fiacik Pałysów, by dokonać triumfalnego powrotu w WdO.


    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • przymrozki 25.08.19, 19:38
    bupu napisała:

    > Dostępne familii pojazdy są wyliczone. Żadne kółka Gabosiostwa na liście tej ni
    > e występują, więc uznałam forda za znikniętego.

    Ciekawe, w imię jakiej wartości Kalarepa wyrzekł się swojego ukochanego samochodu. Bo przecież nie mogło chodzić o pieniądze, mężowi Gabrysi nie chodziłoby o coś tak przyziemnego.

    Zniknął też chwilowo zielony fi
    > acik Pałysów, by dokonać triumfalnego powrotu w WdO.

    Czyżby lombard?
  • bupu 25.08.19, 20:07
    przymrozki napisała:

    > bupu napisała:
    >
    > > Dostępne familii pojazdy są wyliczone. Żadne kółka Gabosiostwa na liście
    > tej ni
    > > e występują, więc uznałam forda za znikniętego.
    >
    > Ciekawe, w imię jakiej wartości Kalarepa wyrzekł się swojego ukochanego samocho
    > du. Bo przecież nie mogło chodzić o pieniądze, mężowi Gabrysi nie chodziłoby o
    > coś tak przyziemnego.


    No przecież tłumaczę, otchłań go wsysła. Ta co różne rzeczy i osoby na Roosevelta zżera. Sąsiadów, kawałki metrażu, wypluwane następnie w różnych dziwnych miejscach, fiata Grzegorza... lnnego wytłumaczenia nie widzę.

    > Zniknął też chwilowo zielony fi
    > > acik Pałysów, by dokonać triumfalnego powrotu w WdO.
    >
    > Czyżby lombard?


    Który lombard przyjmuje zardzewiałe struple na kołach?

    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • przymrozki 25.08.19, 22:20
    bupu napisała:


    > No przecież tłumaczę, otchłań go wsysła. Ta co różne rzeczy i osoby na Roosevel
    > ta zżera. Sąsiadów, kawałki metrażu, wypluwane następnie w różnych dziwnych mie
    > jscach, fiata Grzegorza... lnnego wytłumaczenia nie widzę.
    >
    > > Zniknął też chwilowo zielony fi
    > > > acik Pałysów, by dokonać triumfalnego powrotu w WdO.
    > Który lombard przyjmuje zardzewiałe struple na kołach?
    >

    Może należałoby podjąć studia nad tą otchłanią, bo działa ona nader osobliwie. Na przykład, z tego co rozumiem, Pałysom fiacika najpierw wessała, ale potem uczciwie oddała. Sąsiadów konsekwentnie światu odbiera, ale metraż wyłącznie wydaje (czyżby na tym polegała zasada jej działania?).
  • sayoasiel 26.08.19, 01:53
    A może to naprawdę nie są ich samochody ? Może oni ukrywają, że je co chwila rozbijają, albo prowadzą jakiś podejrzany handel i potem wszystkie fiaciki przemalowują na "the doors" ?
  • armari 31.08.19, 09:46
    sayoasiel napisał(a):

    > A może to naprawdę nie są ich samochody ? Może oni ukrywają, że je co chwila ro
    > zbijają, albo prowadzą jakiś podejrzany handel i potem wszystkie fiaciki przema
    > lowują na "the doors" ?

    Hue, hue - a może to Pyziak, w ramach pokuty za dawne grzechy (i wykorzystując dawne, ujmijmy to, znajomości) zajmuje się jakąś pokątną wymianą aut rodziny B. na coraz to i nowsze modele...
  • sayoasiel 25.08.19, 02:50
    bupu napisała:


    > McDusia, 2009: Na miejsce rozbitej astry nabyta zostaje nowa, używana do wożeni
    > a Jaśnie Państwa Seniorów. Gaba i Miągwa (plus CKNUK) do Kostrzyna pocinają mal
    > uchem Pałysów, a panna młoda pocina w ślubnym makijażu i uczesaniu na piechotę,
    > lub łapie podwózki od znajomych.

    Ależ Bupu szanowna, Laura, jak kobieta z klasą ma na zapleciony warkocz, a nie jakiś fryzjerski kicz, prosty warkocz. A głowę przystrojoną wiankiem z róż i kabelka, który to, przezorny Józwa i przezorny Adam skonstruowali właśnie na taką okoliczność. Wszystko trzymało się będzie mocno, co tam zjawiska pogodowe. Laura też, elegancko, nie ma makijażu. Jak widzisz więc, po cóż jej jakaś podwózka ? Problemu nie ma.
  • bupu 25.08.19, 09:05
    sayoasiel napisał(a):

    > bupu napisała:
    >
    >
    > > McDusia, 2009: Na miejsce rozbitej astry nabyta zostaje nowa, używana do
    > wożeni
    > > a Jaśnie Państwa Seniorów. Gaba i Miągwa (plus CKNUK) do Kostrzyna pocina
    > ją mal
    > > uchem Pałysów, a panna młoda pocina w ślubnym makijażu i uczesaniu na pie
    > chotę,
    > > lub łapie podwózki od znajomych.
    >
    > Ależ Bupu szanowna, Laura, jak kobieta z klasą ma na zapleciony warkocz, a nie
    > jakiś fryzjerski kicz, prosty warkocz. A głowę przystrojoną wiankiem z róż i ka
    > belka, który to, przezorny Józwa i przezorny Adam skonstruowali właśnie na taką
    > okoliczność. Wszystko trzymało się będzie mocno, co tam zjawiska pogodowe. Lau
    > ra też, elegancko, nie ma makijażu. Jak widzisz więc, po cóż jej jakaś podwózka
    > ? Problemu nie ma.

    Z kabelkiem i warkoczem Larwa jechała furgonem do kościoła. Natomiast do Kopcówny na ślubne czesanie i makijaże, oraz z powrotem, leciała piechotą wystawiając pompadurę na czynniki atmosferyczne.


    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • sayoasiel 25.08.19, 17:47
    No to wszystko się zgadza, prawda ? Na forum już była teoria, że to wszystko zostało wcześniej zaplanowane,żeby Tygryskowi pazury raz na zawsze przypiłować (no i kły, przy okazji). Kostiumik nie bez powodu odświeżony, nie bez powodu groszki w lodówce (?). Cokolwiek co Laura chciała sama, nie miało się trzymać. Misterny ten plan, zaiste.
  • jakgdyby.nigdynic 25.08.19, 18:19
    sayoasiel napisał(a):

    > No to wszystko się zgadza, prawda ? Na forum już była teoria, że to wszystko zo
    > stało wcześniej zaplanowane,żeby Tygryskowi pazury raz na zawsze przypiłować (n
    > o i kły, przy okazji). Kostiumik nie bez powodu odświeżony, nie bez powodu gros
    > zki w lodówce (?). Cokolwiek co Laura chciała sama, nie miało się trzymać. Mist
    > erny ten plan, zaiste.

    No i teraz to ma ręce i nogi.
    Podpłacona przez kochaną rodzinkę krawcowa, co to ją słusznie cenią w środowisku śpiewaczym upiera się, żeby poprawki robić na ostatnią chwilę. Bernard, zaufany wszakże kolega mamusi, niby to ad hoc proponuje jej podwózkę, po czym uwozi kreację w dal (a choćby i na Krasińskiego - wystarczy). Całość szatańskiego planu wieńczy kostiumik po babci oraz wianuszek z kabelka, który znajdował się w kieszeni nastolatka.
    PRZYYYYYPADEK???
  • j-oonka 27.08.19, 12:11
    To ja się włączę, troszeczkę OT, a może nie? - z Wyjątkiem do Krótkiej Analizy Motoposiadania Pałysów. Luźne spostrzeżenia, bez wniosków.
    W WdO Ida ma zielone autko z sympatyczną mordką. Czy to może być dawny szafirowy fiacik The Doors? "Przypuszczam, że wuntpię" - fiaciki w rękach przypadkowych właścicieli tyle nie żyją. Mogą jeździć, owszem, dopieszczane przez fanatyków, tudzież sympatyków, ale nie sądzę, żeby Pałysowie należeli do jednych, albo drugich. Ponadto - mimo wpajanych przez lata cnót stoickich - jakoś nie wierzę, że Ida nie sprawiła sobie czegoś bardziej reprezentacyjnego do ujeżdżania. Czegoś w stylu Mini Coopera, w ostateczności Fiata 500. Ta sama Ida, która ma "wypasioną komórkę na łańcuszku" i drogą odzież i obuwie biegowe.
    Marek w WdO jeździ Hondą. Według słów Igora Żółwiokształtnego - superwozik, choć stary model. To też - zważywszy na pozycję zawodową naszego Śpiocha -Marka - mógłby być z wierzchu niepozorny samochód, posiadający niebagatelne wyposażenie i osiągi. Marek jest przedstawiany (wraz z Józinem Wszechmocnym - Wszechwiedzącym) jako znawca motoryzacji. Może coś poprzerabiał, albo raczej zlecił jakiś tunning?
    No i - w końcu - gdzież oni te wszystkie auta parkują???
  • bupu 27.08.19, 15:27
    j-oonka napisał(a):

    > To ja się włączę, troszeczkę OT, a może nie? - z Wyjątkiem do Krótkiej Analizy
    > Motoposiadania Pałysów. Luźne spostrzeżenia, bez wniosków.
    > W WdO Ida ma zielone autko z sympatyczną mordką. Czy to może być dawny szafirow
    > y fiacik The Doors? "Przypuszczam, że wuntpię" - fiaciki w rękach przypadkowych
    > właścicieli tyle nie żyją. Mogą jeździć, owszem, dopieszczane przez fanatyków,
    > tudzież sympatyków, ale nie sądzę, żeby Pałysowie należeli do jednych, albo dr
    > ugich.

    Gdzieś we WdO jest napisane, że to ten właśnie wehikuł, o ile dobrze pamiętam.

    > Marek w WdO jeździ Hondą. Według słów Igora Żółwiokształtnego - superwozik, cho
    > ć stary model. To też - zważywszy na pozycję zawodową naszego Śpiocha -Marka -
    > mógłby być z wierzchu niepozorny samochód, posiadający niebagatelne wyposażenie
    > i osiągi. Marek jest przedstawiany (wraz z Józinem Wszechmocnym - Wszechwiedzą
    > cym) jako znawca motoryzacji. Może coś poprzerabiał, albo raczej zlecił jakiś t
    > unning?

    No raczej, bo nie wiem jak inaczej zachwyt Igora mógł wzbudzić samochód, już w 2009 kupiony jako używany. Wcześniej Pałysy posiadały Skodę (CP, 2004), malucha nówkę, kupionego w 1998 (Imieniny), a wcześniej zielonego malucha The Doors. Jeśli były jakieś pojazdy pomiędzy to nie wyłapałam.

    > No i - w końcu - gdzież oni te wszystkie auta parkują???

    Skoro Pałysy wygospodarowały magicznie przestronne mieszkanie w piwnicach, to może i parking podziemny dobudowały...


    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • ciotka.scholastyka 28.08.19, 09:01
    bupu napisała:


    > Gdzieś we WdO jest napisane, że to ten właśnie wehikuł, o ile dobrze pamiętam.

    Szmaragdowy fiacik z napisem the Doors był już przeżarty rdzą i charczał w 1991 roku, kiedy to Ida pędziła nim odbierać poród Kreski. Już wtedy był urządzeniem wiekowym, powiedzmy 10-letnim.
    W Imieninach zaś: "Maluch miał już swoje lata w momencie, gdy Marek kupił go od fana zespołu The Doors, którą to nazwę zresztą ów poprzedni właściciel wymalował na drzwiczkach zardzewiałego pojazdu, i to z obu stron. Po dobrych paru latach służby maluch się załamał i wtedy oddano go do remontu silnika. Na malowanie karoserii Pałysowie środków już nie mieli, bo zbierali właśnie pieniądze na kupno nowego pojazdu, którym zresztą okazał się też maluch, tyle że nowy. Fiacik The Doors zaczął więc z wolna służyć całej rodzinie. To sprawiło, że już wkrótce wyglądał gorzej niż kiedykolwiek."

    W 2013, czy kiedy Wnuczka się dzieje, miałby lat ponad 30. Absurd. Maluchy tak długo nie żyją. Zwłaszcza już na wejściu stare, zniszczone i eksploatowane bez miłosierdzia.

    (zresztą,w WdO słowo "fiacik" nie pada, jest mowa o przechodzonym autku Idy)
  • bupu 28.08.19, 09:40
    ciotka.scholastyka napisała:

    > (zresztą,w WdO słowo "fiacik" nie pada, jest mowa o przechodzonym autku Idy)

    Pada za to wzmianka o zielonej mordce auta, znanej Idzie od lat. A jedyny zielony automobil Pałysów jaki znamy to właśnie fiacik The Doors. Który wszakże był na chodzie jeszcze w 2009, w Makabrusi. Tymże to wszak pojazdem Gaba wiezie do szpitala i na dworzec ciężkiego klopsa, a siebie i Miągwę do kościoła w Kostrzynie.




    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • ciotka.scholastyka 28.08.19, 10:42
    bupu napisała:

    > ciotka.scholastyka napisała:
    >
    > > (zresztą,w WdO słowo "fiacik" nie pada, jest mowa o przechodzonym autku I
    > dy)
    >
    > Pada za to wzmianka o zielonej mordce auta, znanej Idzie od lat.

    Ja natomiast pamiętam, że w jakiejś scenie z tymże autkiem jest o nim kilka słów więcej i z pewnością nie jest to maluch. Chciałam to sprawdzić, ale mój pdf z WdO się zawiesza (jako jeden jedyny z wszystkich pdfów). Może wieczorem będzie łaskawszy, to dam znać, co ustaliłam.
  • ciotka.scholastyka 28.08.19, 16:43
    bupu napisała:

    Tymże to wszak pojazdem Gaba wiezie do
    > szpitala i na dworzec ciężkiego klopsa

    Na dworzec jadą taksówką.
  • bupu 28.08.19, 17:32
    ciotka.scholastyka napisała:

    > bupu napisała:
    >
    > Tymże to wszak pojazdem Gaba wiezie do
    > > szpitala i na dworzec ciężkiego klopsa
    >
    > Na dworzec jadą taksówką.

    A, fakt.


    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • sayoasiel 27.08.19, 15:31
    j-oonka napisał(a):

    > No i - w końcu - gdzież oni te wszystkie auta parkują???

    Parkują po całym Poznaniu. Pod oknami Tunia, Marcelka, Sławka, Jacunia, Wojtunia, Waldusia i Krzycha.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka