Dodaj do ulubionych

Chucherko? Jakie Chucherko, autorka jest zajęta!

26.08.19, 15:04
MM napisała na swej stronie, że pracuje nad nową książką, tytuł roboczy "Na Jowisza! - uzupełniam Jeżycjadę". Znaczy rozumiem, że Chucherko napisze się siamo?


--
Wiedźma
To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
http://archiwumpanahyde.laa.pl/
Edytor zaawansowany
  • lili_liliana 26.08.19, 15:35
    Ponoć zmieniła jej się koncepcja "Chucherka", więc przyjdzie poczekać, ale jakoś się nie zamartwiam z tego powodu:) "Uzupełniona" Jeżycjada może być frapująca - obawiam się, że jedne błędy MM przykryje następnymi. To może być naprawdę zabawne:) W każdym razie jest już portret Hanny Borejko:)

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • bupu 26.08.19, 15:58
    lili_liliana napisała:

    > Ponoć zmieniła jej się koncepcja "Chucherka", więc przyjdzie poczekać, ale jako
    > ś się nie zamartwiam z tego powodu:) "Uzupełniona" Jeżycjada może być frapująca
    > - obawiam się, że jedne błędy MM przykryje następnymi. To może być naprawdę za
    > bawne:) W każdym razie jest już portret Hanny Borejko:)
    >

    ..."Na Jowisza! Przykrywam słonia kołderką"?



    --
    Wiedźma
    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
    http://archiwumpanahyde.laa.pl/
  • lili_liliana 26.08.19, 19:34
    Na Jowisza! To o wiele lepszy tytuł, a już na pewno bardziej adekwatny:)

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • ciotka.scholastyka 26.08.19, 20:09
    Mniemam, że opisu rozkładu małżeństwa Gaby i Pyziaka się poniekąd jednakowoż nie doczekamy.
  • guineapigs 26.08.19, 22:19
    A ta kwestia jakby tajemnica nie jest. Sama sobie, Ciotko, odpowiedz na pytanie: ile wytrzymalabaym z Ygnacem i Sercem Jego Mila? Zakladam, ze nie jestes Callareppa di Tutti Callareppi a normalna homo sapiens. No ile? I ile razy mozna sie ludzic, ze 'teraz to juz bedzie jak w malzenstwie'
    Ale juz kwestia: co sie stalo z sasiadami Borejkow - jest ciekawa. A co sie dzieje z metrazem i tzw. interior design - wrecz fascunujaca.
  • apersona 26.08.19, 22:30
    guineapigs napisała:

    > Ale juz kwestia: co sie stalo z sasiadami Borejkow - jest ciekawa. A co sie dzi
    > eje z metrazem i tzw. interior design - wrecz fascunujaca.

    Wnętrza w starych tomach są bardzo wedle ówczesnych mód
  • ciotka.scholastyka 28.08.19, 09:11
    guineapigs napisała:

    > A ta kwestia jakby tajemnica nie jest. Sama sobie, Ciotko, odpowiedz na pytanie
    > : ile wytrzymalabaym z Ygnacem i Sercem Jego Mila? Zakladam, ze nie jestes Call
    > areppa di Tutti Callareppi a normalna homo sapiens. No ile? I ile razy mozna si
    > e ludzic, ze 'teraz to juz bedzie jak w malzenstwie'

    Ja bym jednak chciała wiedzieć, jak widziała to autorka, a nie my.
  • armari 31.08.19, 09:34
    ciotka.scholastyka napisała:

    > Mniemam, że opisu rozkładu małżeństwa Gaby i Pyziaka się poniekąd jednakowoż ni
    > e doczekamy.

    I może to i lepiej, bo mam wrażenie, że autorka uznałaby to za doskonałą okazję, żeby raz na zawsze udowodnić wątpiącym, iż Janusz to CKNUK ponoszący stuprocentową winę za rozpad tego związku, który nie dość, że płodził potomstwo na winobraniu w Sidney w kradzionym niemieckim aucie, to jeszcze odpowiadał za handel żywym towarem i ukręcanie łebków takim małym, żółtym kaczuszkom.

    A tak w ogóle to witam się serdecznie z forumem po niemal dziesięciu latach niepisania (choć regularnego czytania) - z tej strony maryboo, której zeżarło dostęp do starego konta ;)
  • sayoasiel 26.08.19, 23:22
    Czy to jest naprawdę tytuł nowej książki ? Czy ona nie ma po prostu do tego ekskluzywnego wydania poprawiać błędów ? I tyle ?
  • lili_liliana 26.08.19, 23:35
    To jest tytuł nowej książki. "Na Jowisza, czyli uzupełniam Jeżycjadę". Takie są przynajmniej plany. Mam wrażenie (ale tylko wrażenie), że ten pomysł tak się spodobał autorce, iż dała sobie chwilowo spokój z "Chucherkiem". Poza tym MM twierdzi, że ma mnóstwo pomysłów na co najmniej drugie tyle tomów Jeżycjady-Bukoliady.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • sayoasiel 27.08.19, 15:20
    Dlatego, że ma za dużo pomysłów, to pisze 3/4 książki, a potem zaczyna od nowa, bez przemyślenia. Jak to było z Japończykami w Ciotce.
    Przydałaby się jej ta redakcja. MM ma już swoje lata. Boję się,że do napisania Chucherka MM tak już zgorzknieje,że ta książka...ehem.
    Przypomina mi to żart: SILVA RERUM.
  • lili_liliana 28.08.19, 20:57
    Z Japończykami, z matką w Środzie, z Gizelą, z gumianą tudzież zakrzywioną czasoprzestrzenią "itepe, itede, itepe". Ja się uwzięłam na parę bzdur, ale obawiam się, że odpowiedzią będzie: "i co z tego? Hmmm". Innych wyjaśnień się nie spodziewam. I dlatego sądzę, że sama MM chciałaby wiedzieć, jak to z tym wszystkim było. Ale - nie wie.

    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • przymrozki 27.08.19, 08:31
    Ale to będzie album z podobiznami bohaterów trzeciego planu? Bo skoro ma być tam i Hanna Borejkowa, i Juleczek Naszpaniątko, i Stefania też, tylko trzeba podjąć decyzję, czy za młodu, czy po wojnie, czy w 1968 r., to kiedy ta książka miałaby się dziać?
  • apersona 27.08.19, 21:06
    Może taka Giełda Forsyte'ów
  • lili_liliana 28.08.19, 20:53
    przymrozki napisała:

    > Ale to będzie album z podobiznami bohaterów trzeciego planu? Bo skoro ma być ta
    > m i Hanna Borejkowa, i Juleczek Naszpaniątko, i Stefania też, tylko trzeba podj
    > ąć decyzję, czy za młodu, czy po wojnie, czy w 1968 r., to kiedy ta książka mia
    > łaby się dziać?
    Obawiam się, że od pierwszego tomu do "Ciotki..." Ze szczególnym uwzględnieniem "Kalambirki", aczkolwiek mniemam, iż malarskim. Bo wyjaśnienia transformacji Gizeli w nieżyczliwą panią Trak nie oczekuję.


    --
    "Ich will nicht gehorsam, gezähmt und gezogen sein/ich will nicht bescheiden, geliebt und betrogen sein/ich bin nicht das Eigentum von dir/denn ich gehör nur mir"
  • przymrozki 29.08.19, 08:47
    Z aktualności na stronie MM nie bardzo wynika, żeby nowa książka miała mieć akcję. Zapewnia nas się tylko, że zobaczymy podobizny bohaterów, którzy do tej pory nie byli nam pokazani. Na dowód podsunięto nam przed oczy Hannę Borejkową, czyli Ignacego z damską fryzurą.

    Na dodatek obraz ów stworzono ewidentnie na raz i najwyżej w kwadrans (widać że kolejne warstwy farby były kładzione na niewyschniętą warstwę wcześniejszą). Miła akwarelka, ale nie jest to dzieło warte własnego albumu.
  • ciotka.scholastyka 29.08.19, 09:22
    przymrozki napisała:

    > Z aktualności na stronie MM nie bardzo wynika, żeby nowa książka miała mieć akc
    > ję. Zapewnia nas się tylko, że zobaczymy podobizny bohaterów, którzy do tej por
    > y nie byli nam pokazani. Na dowód podsunięto nam przed oczy Hannę Borejkową, cz
    > yli Ignacego z damską fryzurą.

    Lecę. Muszę to zobaczyć :D
  • jakgdyby.nigdynic 30.08.19, 11:07
    przymrozki napisała:

    . Na dowód podsunięto nam przed oczy Hannę Borejkową, cz
    > yli Ignacego z damską fryzurą.
    >
    Wiem, że krytykujemy tu "aż miło", ale doprawdy akwarelka całkiem udana, a Hanna B jednak mocno różni się od Ignacego przy zachowaniu podobieństwa, co nie jest wcale takie łatwe do osiągnięcia.
    W ogóle ostatnio pani MM lepiej idzie ilustracja niż pisanie. Są oczywiście wpadusie, ale są też i produkcje bardzo udane. W kwestii literackiej "produkcji bardzo udanej" nie było od... 20 lat?
    Postuluję, by pani MM skupiła się na stronie graficznej. Widać, że ma do tego więcej serca.
  • przymrozki 30.08.19, 12:44
    Akwarelka jest przyjemna, ale to taka "pięciominutówka" na kilka ruchów pędzlem. Moim zdaniem, wcale nie widać po niej jakiegoś szczególnego serca do strony graficznej. Obrazek nie ma wartości innej niż ilustracyjna. Bez tekstu nie miałby sensu.

  • marutax 29.08.19, 12:36
    przymrozki napisała:

    > Ale to będzie album z podobiznami bohaterów trzeciego planu?

    Chyba tak, bo na liście osób do sportretowania są chyba wszyscy, którzy nie mieli "swojej" ilustracji, niektórzy w wersji kolorowej, inni czarno-białej, a najważniejsi podwójnie ;-) Także zmiana wydawcy sugeruje coś innego niż kolejny to "Jeżycjady":

    "Muszę też powiedzieć, że „Na Jowisza” powstaje dla warszawskiego wydawnictwa Egmont. Po dzisiejszym miłym spotkaniu z przedstawicielkami Egmontu już wiem, że – jeśli się, Emilka i ja, uwiniemy z robotą – książka ukaże się już w marcu 2020!
    A jaka będzie ładna, hej! Prawdziwy album!"


  • piotr7777 29.08.19, 17:49
    No to wnioski są następujące:
    1. W jubileuszowej kolekcji Jeżycjady zmian w tekście nie będzie. Zresztą książki te miały więcej niż jedne wydanie i zawsze tę samą treść. Małomówny to jednak inna kwestia - ta książka ukazała się wcześniej tylko raz, nie miała wznowień a i tak zmiany nie odnoszą się do fabuły a bardziej do niuansów tekstowych.
    2. Cały ten box to prawdopodobnie "miły" chwyt marketingowy (i wynik równie miłego zwyczaju prezentowania Jeżycjady na Pierwszą Komunię) - nabywca ma wrażenie, że oszczędził bo kupił 20 książek za niższą cenę niż gdyby płacił za każdą z osobna. To że kupił pozycje, które normlanie by go nie interesowały albo które miał wcześniej jakoś jest przez niego niedostrzegane. To akurat nie dotyczy tylko MM.
    3. Chyba po raz pierwszy MM zastosowala roboczy tytuł (a więc taki, który można jeszcze zmienić), wcześniej niewolniczo trzymała się wymyślonych na początku tytułów co najlepiej widać na przykładzie McDusi - zmieniła się koncepcja powieści a pozostała tytułowa bohaterka, której autorka ewidentnie nie lubi. I efekt wyszedł fatalny. W mniejszym stopniu dotyczy to Tygrysa i Róży (niewykluczone, że pierwotnie miała być książka z dwiema równorzędnymi głównymi bohaterkami a potem już nie było pomysłu na tytuł drugiej książki.
    4. Byłoby fajnie gdyby MM opublikowała (albo przynajmniej omówiła) te niewykorzystane wcześniejsze wersje powieści. Czyli "Opium w rosole" z Józefiną z bloków, McDusię dziejącą się w roku 2008 i inne. Ale na to raczej nie ma szans. Już prędzej po raz kolejny dowiemy się, że Marek Pałys to na cześć zmarłego czytelnika a Ziutka wymyśliła żywa wersja Łusi itd. Ale to się okaże.
  • marutax 29.08.19, 20:11
    piotr7777 napisał:

    > No to wnioski są następujące:
    > 1. W jubileuszowej kolekcji Jeżycjady zmian w tekście nie będzie. Zresztą książ
    > ki te miały więcej niż jedne wydanie i zawsze tę samą treść.

    Nie byłabym całkowicie pewna. We wcześniejszym poście MM napisała: "Ciężka paromiesięczna orka matki i córki opłaciła się: drukarnia już przysłała „Akapitowi” próbne wydruki tego wyjątkowego, jednorazowego wydania specjalnego". Emilia Kiereś robiła projekt graficzny serii, ale to raczej nie było zbyt czasochłonne, skoro wykorzystano stare ilustracje. Co więc robiły matka i córka przez te kilka miesięcy, że MM określiła to jako "ciężką orkę"?
  • ciotka.scholastyka 30.08.19, 08:37
    > "tego wyjątkowego, jednorazowego wydania specjalnego"

    Zdanie jakby żywcem wyjęte z telezakupów!!! Reklama, reklama...
  • soova 05.09.19, 12:18
    Myśl mnie naszła, że to "Na Jowisza" może być formą ostatecznej polemiki z wrażym forum. Weźmie się pierwszy lepszy wątek typu "wpadusie w Jeżycjadzie" i po kolei odpowie na wszystkie posty. Ja tylko chcę wiedzieć, dlaczego Gizeli nie było przy rodzinie w alarmowej sytuacji, gdy Mila leżała w szpitalu. Aż tak Ignacy jej nie lubił, żeby nie zawiadomić o poważnym stanie córki? Aż tak był oderwany od życia, że nie wiedział, że istnieją telegramy i można taki Gizeli posłać? I jak wyjaśnić, że w "Kalamburce" Gizela była dobra, ale w KK już się okazała cwaną panią Trak. Jeśli padną przekonywujące wyjaśnienia, to nawet jestem za tym, żeby taka książka powstała.
  • apersona 05.09.19, 15:00
    Sorry, w tej narracji czas biegnie inaczej, Gizela została powołana do życia w Kalamburce. W epoce KK Gizela jeszcze nie istnieje, a starsza pani Trak wzmiankowana jest tylko w prehistorii przeprowadzki Borejków na Roosevelta jako poprzednia lokatorka przytłoczona trudem ogrzewania piecami mieszkania w starej kamienicy.
  • soova 05.09.19, 17:46
    apersona napisała:

    > Sorry, w tej narracji czas biegnie inaczej, Gizela została powołana do życia w
    > Kalamburce.

    Ale ja wiem, że nie ma zbieżności między czasem powstawania książek a czasem w nich przedstawionym. Natomiast sądzę, że "Na Jowisza" może być taką próbą wyjaśnienia nieścisłości w książkach, więc ciekawi mnie, jak zostałaby wyjaśniona właśnie jedna z tych nieścisłości wagi ciężkiej. Bo sprawa Gizeli jest niespójna totalnie, zarówno pod względem chronologii powieści, jak i chronologii ich pisania. Cwana pani Trak po prostu do żadnej układanki nie pasuje.
  • piotr7777 07.09.19, 10:09
    No tak, ale ta nieścisłość była wychwycona już po ukazaniu się Kalamburki i - tak myślę - autorka pewnie była o to pytana.
    Choć mogła się wykpić od odpowiedzi. Mogła ogłosić, że Kalamburka to już ostatnia część cyklu, taka bardziej symboliczna niż realna a potem wychodziły kolejne książki no i sprawa przycichła.
    Ale zgadzam się co do jednego - wprowadzając ważną dla Borejków osobę z mocą wsteczną autorka nie tylko zaburzyła narrację, ale i przedstawiła Mile i Ignacego w złym świetle. Zresztą podobnie rzecz się ma z potajemnym dramatopisarstwem Mili i zatajeniem wizyty Janusza.
    Można dodać inne kwestie - to, że Ignacy od Kwiatku kalafiora do Tygrysa i Róża ma jeden i ten sam etat - pracownika naukowego Biblioteki Raczyńskich a w Kalamburce MM dokłada mu pracę wykładowcy uniwersyteckiego. Że mieszkanie w bloku, które opuścili Borejkowie było na przyzwoitym poziomie a w Kalamburce okazało się, że cztery siostry spały w jednym pokoju. I pewnie by się jeszcze sporo znalazło.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka