Dodaj do ulubionych

Książka kucharska na podstawie Jeżycjady?

22.10.19, 16:43
Mamy już " Łasucha Literackiego" w którym MM zawarła przepisy od " Szóstej Klepki" do bodajże " Brulionu BB". Mnie się marzy dalsza część- od " Noelki" do " Ciotki zgryzotki". No właśnie- jakie przepisy z tej części Jeżycjady chciałybyście poznać? Bo mnie intruguje słynna " zielona uczta" Bernarda w " McDusi" te pulpety owijane w liście szałwi czy kacze piersi w jarmużu. Ciekawi mnie także smażony ser z kminkiem u babć Rumianek- chciałabym wiedzieć, czy to taki sam jaki ja robię? A Wy?
Obserwuj wątek
    • guineapigs Re: Książka kucharska na podstawie Jeżycjady? 22.10.19, 20:11
      Na ten temat sie nie wypowiem, bo gotowac/pichcic nienawidze inawet siedem wolow mie nie zaciagnie do tego zajecia. Natomiast uwazam, ze MM ma niesamowity talent do opisywania dwoch aktywnosci: libacje i turystyka. Jak ona pisze o przyjeciach/prywatkach - to slinka cieknie, a jak pisze o okolicznosciach przyrody - to czlowiek chce pakowac plecak i tam jechac z marszu, od razu. Juz kilka razy na tym forum pisalam (w roznych watkach), ze MM powinna pisac przewodniki turystyczne.
      Pulpety owijane w liscie szalwi, kacze piersi w jarmuzu.... Zjem z pewnoscia, chociaz nie przygotuje. Za to po libacji - pozmywam. Uwielbiam zmywac po libacjach, a nienawidze ich przygotowywac. No i oczywiscie uwielbiam brac w nich udzial (tzn. zrec).
      Ale to sie chyba zmieni. Bo Mezczyzna, Ktory Jest Mi Bliski sam gotuje i piecze wspaniale i ostatnio niejako sprawil, ze poczulam sie winna/zawstydzona iz ja nie gotuje/nie piecze/nie pichce. Nie to, zeby jakos to zniszczylo moja kobiecosc, ale niesmak pozostal... Zatem od Nowego Roku: KUCHE (z umlautem nad 'u'). Ojeja, nie myslscie, ze sie chce samcowi przypodobac... Po prostu chce byc lepsza wersja siebie.
      • miodowocytrynowa Re: Książka kucharska na podstawie Jeżycjady? 22.10.19, 20:23
        Ja z gotowaniem średnio- gotuję niemal codziennie, ale bez entuzjazmu. Jednak od czasu do czasu nachodzi mnie wena i wtedy pichcę bez umiaru, a co ciekawe uwielbiam wszelkie programy tv o gotowaniu ( ze szczególnym uwzględnieniem " Kuchennych Rewolucji" i książki kucharskie. Bardzo lubię zmywać i wręcz kocham sprzątać, pucować, myć okna i prasować. A MM faktycznie jedzenie i turystykę opisuje wspaniale, pamiętam, gdy czytałam Jeżycjadę jako nastolatka i nie było internetu ano google street- Poznań i Jeżyce opisywane przez nią widziałam oczami wyobraźni.
        • m.y.q.2 Re: Książka kucharska na podstawie Jeżycjady? 22.10.19, 20:39
          Żurek mamy Borejko wiele lat temu uznałam za pyszny i właśnie taki gotuję, z grzybkiem, czosnkiem, kminkiem i bez majeranku, z dodatkiem wędzonki jakiejś. Nie wiem, czy nie w Łasuchu znalazłam przepis na krupnik z kaszy gryczanej zabielany śmietaną i ten mi się nie spodobał. Przepisy na ciasta wszelakie wydają mi się przesadnie bogate w tłuszcz i cukier, pierogów z mięsem nigdy nie lubiłam, chyba bym nie korzystała z książki kucharskiej MM.

          --
          do niedokończonych lektur
          do niedokończonych pytań
          wracać zawsze jest warto
          i czytać.
          • miodowocytrynowa Re: Książka kucharska na podstawie Jeżycjady? 22.10.19, 20:45
            Z ciast robiłam szarlotkę Basi- właśnie przepis znaleziony w " Łasuchu Literackim", wyszła pyszna i dość często ją robię, bo mąż bardzo lubi. Kiedyś upiekłam jeszcze sernik miodowy ( przepis z " Całusków pani Darling" MM)- w smaku świetny, ale niestety coś z proporcjami podanymi przez MM było nie tak i wyszedł bardzo cieniutki, no niewiele grubszy od naleśnika.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka