Dodaj do ulubionych

Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)?

19.11.19, 20:58
Może dziwne pytanie, ale jakoś tak mnie naszło. Pytam, bo sama mam teraz taki dylemat. Jakiś czas temu ( z 6 lat temu), spotkała mnie spora krzywda ze strony kogoś mi bliskiego z mojej branży zawodowej. To było tak przykre i tak dla mnie wstrząsające, że zerwałam z tą osobą wszelkie kontakty. Tymczasem teraz po paru latach , dowiedziałam się, że ta kobieta opublikowała branżową książkę w której w miły i ciepły sposób wspomina mnie z imienia i nazwiska. Pisze w kilku zdaniach o moim profesjonaliźmie w zawodzie itd itd. Tak się zastanawiam czy jej nie podziękować, bo zrobiło mi się autentycznie bardzo miło, czy po prostu temat przemilczeć i " dalej się nie znamy"?
A wy jak byście postąpiły w takiej sytuacji? I czy w ogóle wybaczacie ludziom?
Obserwuj wątek
    • reveiled Re: Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)? 19.11.19, 21:49
      Zawsze staram sie wybaczyc. ALE wybaczenie nie oznacza zawsze przyjazni, zaufania, czy powrotu do stosunkow sprzed wydarzenia, ktore mialabym wybaczyc. Nikomu nie zycze zle, nie mam ochoty sie mscic, ale z niektorymi osobami jestem zdecydowana utrzymywac powierzchowne, umiarkowane kontakty, a gdyby bardzo naciskali na cos innego to zdecydowalabym sie na zerwanie kontaktow. W tym wypadku, o ktorym piszesz, pewnie bym sie odezwala i podziekowala, moze nawet przyjemnie porozmawiala, CHYBA ZE mialabym powody obawiac sie ze ta osoba odbierze to jako okazje do zaciesnienia kontaktow, co z kolei da jej okazje do ponownego gnebienia mnie.
    • jontrew Re: Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)? 20.11.19, 11:22
      To ja się zapewne z moimi poglądami wyłamię, ale trudno. Poważnych rzeczy nie wybaczam. Nie, żebym nimi żyła, knuła zemstę, albo wylewała na tę osobę drinki. Ale nie wybaczam, nie utrzymuję stosunków, nie zapominam, zagadnięta opowiadam jak było, nie udaję, że jest ok, jak ok nie jest. Zbyt wielu małych rzeczy też nie wybaczam. Po prostu w którymś momencie czuję, że mam dość i rozluźniam znajomość do poziomu "cześć! cześć!". W Twojej sytuacji zastanowiłaby się, czy ta osoba może mi się jeszcze kiedyś przydać. Choć tu warto wziąć pod uwagę, że już raz zrobiła Ci duże świństwo, nie przeprosiła, nie zabiegała o pojednanie, więc nawet jeśli mogłaby pomóc, to czy by to zrobiła? Fajnie, że miło Cię opisuje, ale ja nie wyciągnęłabym ręki. Kto zawinił, tan przeprasza, nie na odwrót.
    • guineapigs Re: Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)? 20.11.19, 15:17
      W mojej pamieci jest takie pudelko z napisem: 'olac to'. Wielu ludzi jakos mnie tam skrzywdzilo i jakis czas bylam wsciekla i zajdala do poziomu 'prosze mi sie klaniac', a po latach/jakims czasie stwierdzalam, ze w zasadzie nawet nie pamietam za bardzo tego wydarzenia. Nawet kwestie uczuciowe (czyli te bardzo wrazliwe) stawaly sie tak juz dalekie, ze machalam na nie reka. Ale to chyba nie byla kategoria: wybaczam, a raczej wlasnie 'olewam'. Ale moze nie byly to kwestie jakos bardzo istotne? Nie wiem.
      Eleni, polska piosenkarka greckiego pochodzenia, wybaczyla mordercy wlasnej corki. To juz jest level 'tylko dla orlow'. Ale z drugiej strony: pewnie z psychologicznego punktu widzenia wybaczenie takiej krzywdy jest konieczne do tego, by samemu nie zwariowac? Mnie az taki dramat nie spotkal wiec nie chce sie wymadrzac, co ja bym zrobila. 'Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono' ...
      No i co to zanczy: 'wybaczyc'? Przejsc nad tym do porzadku, zrozumiec przyczyny kierujace osoba, zrozumiec jej slabosci?
      Czy mozna 'wybaczyc' np. Hitlerowi czy Stalinowi? Nawet jesli zalozymy, ze to byli ludzie jakos chorzy psychicznie (bo - mam nadzieje - normalny, zrownowazony emocjonalnie czlowiek nie bylby w stanie zrobic tego co oni zrobili), to co z tymi wszystkimi, ktorzy im pomagali w ludobojstwie? Wszyscy oni byli uposledzeni z punktu widzenia psychologii/psychiatrii? To chyba niemozliwe statystycznie.
      Byl taki eksperyment socjo-psychologiczny na ile jedna osoba jest w stanie zadac drugiej bol w oparciu o opinie i nadzor 'wladzy' - nie pamietam szczegolow, czytalam o tym dawno, i okazalo sie, ze: TAK, CZLOWIEK CZLOWIEKOWI MOZE ZGOTOWAC TEN LOS. Osoby zaznajomione z tematem uprzejmie prosze o rozwiniecie tego tematu (na pewno Verdana wie o tym eksperymencie dokladnie, ale nie wiem, czy czyta tan temat na ESD).

      W sytuacji rozwodu wiele osob popada w szal, nie bardzo logicznie mysli ale ma cel: jak tu dopiec temu drugiemu. To nie jest dzialanie rozsadne, czesto jest to desperacja graniczaca z obsesja. Moja rada zatem: WYBACZ. Ale: wyciagnij wnioski i nie daj sie znowu wmanewrowac w taka batalie. Po prostu trzymaj sie z daleka od dwoch pittbullow gryzacych sie ile wlezie, bo oni sie jakos obronia/unikna zebow a pogryziona bedziesz ty.
      A tak, zeby z tego Off-T zrobic On-Top: czy Gaba Swieta Przeczysta Poznanska wybaczyla Temu Lucyferowi i Belzebubowi w jednym, czyli PYZIAKOWI, czy po prostu sie nad soba lituje? No bo w koncu jak ktos jest samym Szatanem (jak Pyziak oczywiscie) to trudno go winic za to, ze jest zly.
      Czy Laura wybaczyla Gabie, ze ta ja odciela od korzeni wlasnego istnienia na tym swiecie? W koncu wiedza o tym, kim jest moj stary to chyba podstawa jakiejs podstawowej autodefinicji?
      PS. Ja mam osobiscie wielki zal do Rodzicow za to, ze mie oddali na wychowanie babci i ze nie stanowili bardzo dlugo normalnego malzenstwa, a klocili sie jak Kargul i Pawlak. Zaczynam ich rozumiec - ale nadal nie potrafie wybaczyc i zrozumiec tego, ze mnie nie brali pod uwage w tych walkach. Bardzo ich kocham i chce zeby zyli zdrowi jak najdluzej, bo teraz bardzo dobrze sie miedzy nami uklada, ale ciagle mam wrazenie, ze ja - taka mala i bezbronna te 40 lat temu - bylam powodem ich problemow. To bardzo boli (bo co ja winna bylam jako niemowle?), ale z drugiej strony jakos ogarniam ich owczesne wybory.
      Porabane z poplatanym. Daj mi, Boze, jakos to rozegrac.

      • reveiled Re: Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)? 20.11.19, 17:27
        "Byl taki eksperyment socjo-psychologiczny na ile jedna osoba jest w stanie zadac drugiej bol w oparciu o opinie i nadzor 'wladzy' - nie pamietam szczegolow, czytalam o tym dawno, i okazalo sie, ze: TAK, CZLOWIEK CZLOWIEKOWI MOZE ZGOTOWAC TEN LOS. Osoby zaznajomione z tematem uprzejmie prosze o rozwiniecie tego tematu "
        Wiezienny eksperyment stanfordzki i eksperyment Milgrama.
      • reveiled Re: Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)? 20.11.19, 17:32
        " czy Gaba Swieta Przeczysta Poznanska wybaczyla Temu Lucyferowi i Belzebubowi w jednym, czyli PYZIAKOWI, czy po prostu sie nad soba lituje? No bo w koncu jak ktos jest samym Szatanem (jak Pyziak oczywiscie) to trudno go winic za to, ze jest zly."
        W McDusi jest tak jakby sugerowane, ze wybaczyla, bo zrozumiala ze on jest CNUK-iem (a to chyba, czy obiektywnie czy w rozumieniu Gaby nie to samo co szatan), wiec to nie jego wina. Z tym, ze nadal tego nie przepracowala, wiec nie wiem na ile mozna mowic o swiadomym wybaczeniu. A z takim wybaczeniem na szybko, pod wplywem emocji, roznie bywa.

        "Czy Laura wybaczyla Gabie, ze ta ja odciela od korzeni wlasnego istnienia na tym swiecie? W koncu wiedza o tym, kim jest moj stary to chyba podstawa jakiejs podstawowej autodefinicji?"
        Podobnie. Niby w TiR Laura docenila matke i sie pokajala, czyli tak jakby wybaczyla, a po incydencie w JT w ogole ojciec przestal ja interesowac, ale nie ma tu zadnego przepracowania i refleksji, wiec...
        • sayoasiel Re: Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)? 20.11.19, 22:40
          reveiled napisał(a):

          Niby w TiR Laura docenila matke i sie pokajala, czyli tak jakby wyba
          > czyla, a po incydencie w JT w ogole ojciec przestal ja interesowac, ale nie ma
          > tu zadnego przepracowania i refleksji, wiec...

          Tylko co Laura miała przepracować ? Nad czym miała mieć refleksję ? Przecież jej zabraniano "węszyć". Jej pokajanie się miało polegać na tym, że przestanie się zajmować tą sprawą, mama była dobra, a ojciec drań i nigdy nie był jej potrzebny w życiu, a ona o tym dobrze wiedziała, tylko sobie tworzyła sztuczny konflikt z matką. Do przepracowywania i refleksji, takich głębokich, potrzebowałaby danych. A przepracowywanie polega na wydrążeniu tematu do dna.
            • tt-tka Re: Wybaczacie ludziom wyrządzone krzywdy ( OT)? 21.11.19, 05:23
              Miala, miala. Od tego slubu w Smielowie, co to go nie bylo, miala moznosc kontaktu z ojcem, czyli moznosc zdobycia danych. Nie byla zainteresowana dowiadywaniem sie czegokolwiek i przepracowywaniem czegokolwiek.

              Gabon nie wybacza - jej ulga pojawia sie razem z "jakas wielka kleska Janusza stala za tym wyznaniem" (wyznaniem cknukowatosci). On poniosl kleske, zle mu, zatem jej od razu lekko i przyjemnie.

              Pisalam kiedys, jako wybaczenie traktuje "jestem dosc silna, by zyc z tym, co mi zrobiles i nie rozpamietywac swojej krzywdy". To nie dotyczy borejkow :P

              PS co do mnie - krzywd wyrzadzonych rozmyslnie, z premedytacja, nie wybaczam. Niezaleznie od kalibru. Moge juz nie pamietac, o co poszlo, ale ze ktos jest be i fe mam wdrukowane na mur i to chyba u mnie cecha organizmu, a nie charakteru. Cos na zasadzie "nie pchaj lapy tam, gdzie juz sie sparzylas"

              --
              Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka