Dodaj do ulubionych

wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M.

24.11.19, 19:35
...o samej Jeżycjadzie niewiele, ale ciekawostką może być wspomnienire red. Jakimowicza o swojej znajomej, która pisała pracę magisterską pt/ "Motyw przebaczenia w ksiażkach Małgorzaty Musierowicz". Ponieważ pisała ją (tak myślę) przed powrotem Pyziaka jako materiał musiały jej służyć chyba tylko - spotkanie Dmuchawca z Pierogiem w Brulionie, spięcie Elka- Terpentula w Noelce no i historia Aurelii i jej ojca (Dziecko piątku). Ale może było coś jescze?
Obserwuj wątek
          • miodowocytrynowa Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 27.11.19, 15:47
            ciotka.scholastyka napisała:

            > neandertalka napisał(a):
            >
            > > Oj, wygląda na to, że nikt tu tej ważnej gazety nie czytuje ;-)
            >
            > Na szczęście, i więcej słowa nie pisnę, bo podpadnę pod zakaz polityczny (nie r
            > eligijny).

            No, już sam tytuł- " Codziennie mu dziękuję" mówi wiele o autorce i niestety to widać w kolejnych tomach. Coraz większe nasilenie.
            • guineapigs Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 27.11.19, 19:37
              A co o mnie mowi ci fakt, ze ja codziennie dziekuje Mu (Bogu) za to, ze zyje, ze jestem wystarczajaco szczesliwa, ze mam fajne zycie, ze dalam rade pokonac swoje problemy? No co zrobic: jestem chrzescijanka i po prostu dziekuje Bogu - i o nic nie prosze, a jak prosze, to zawsze ze slowami: niech bedzie twoja wola.
              Miodowa, ja doskonale rozumiem, ze mozna byc wrogiem KK (KRK, KGrK) jako instytucji - sama chyba nie jestem przyjacielem tej instytucji, ale byc wrogiem wiary? Bo ty pietnujesz to, ze MM dziekuje Bogu codziennie. Dlaczego? Mozesz zarzucic, ze sie jej wiara wzarla w umysl i juz pisac inaczej nie potrafi (co rozwijasz oczywiscie dalej), ale napisalas, ze juz to ze sie modli codziennie to 'mowi o niej wiele' i piszesz to z jakas uraza.

              A co do GN - nie czytuje tego periodyku, nie odpowiada mi zupelnie. Kiedys zahaczylam jakis numer w kosciele i tam byl art o nastolatce ze Slowacji, ktora jest wazna dla mlodziezy tamtejszej z takiego oto powodu: jako nastolatka (14, 15 lat miala wtedy) wolala zginac z reki oprawcy, ktory chcial ja zgwalcic... Wolala zginac niz zgrzeszyc... Aha, to zgwalcona dziewczyna grzeszy? Czym? Tym, ze sie boi, tym ze jest za slaba by sie bronic? Ze chce zyc mimo takiego upodlenia? CZYM DO CHOLERY ZGWALCONA DZIEWCZYNKA GRZESZY???? Bo na pewno nie 'przezyciem przedslubnej rozkoszy'.
              Ja to pisemko wtedy z obrzydzeniem wyrzucilam. Ci co takie perwersje publikuja musza byc niezle p****ebani.
              • ciotka.scholastyka Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 27.11.19, 22:13
                guineapigs napisała:

                > A co o mnie mowi ci fakt, ze ja codziennie dziekuje Mu (Bogu) za to, ze zyje, z
                > e jestem wystarczajaco szczesliwa, ze mam fajne zycie, ze dalam rade pokonac sw
                > oje problemy? No co zrobic: jestem chrzescijanka i po prostu dziekuje Bogu - i
                > o nic nie prosze, a jak prosze, to zawsze ze slowami: niech bedzie twoja wola.

                Pięknie <3
              • jentyk_trawiasty Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 29.11.19, 23:29
                guineapigs napisała:

                > Miodowa, ja doskonale rozumiem, ze mozna byc wrogiem KK (KRK, KGrK) jako instyt
                > ucji - sama chyba nie jestem przyjacielem tej instytucji, ale byc wrogiem wiary
                > ? Bo ty pietnujesz to, ze MM dziekuje Bogu codziennie. Dlaczego? Mozesz zarzuci
                > c, ze sie jej wiara wzarla w umysl i juz pisac inaczej nie potrafi (co rozwijas
                > z oczywiscie dalej), ale napisalas, ze juz to ze sie modli codziennie to 'mowi
                > o niej wiele' i piszesz to z jakas uraza.
                >
                Guineapigs, popieram Cię. Każdy ma swoje poglądy, ale zakładanie, że ktoś jest... jakiś niehalo, bo jest wierzący albo że wiara przeszkadza mu pisać dobre powieści jest niesprawiedliwe. Tak samo niesprawiedliwe co analogiczne założenia wobec niewierzącego.
                Wiara ma zresztą bardzo różne oblicza. Moim zdaniem znacznie więcej chrześcijańskiego ducha było w dawnych tomach (życzliwość, rezygnacja z nienawiści i wyciąganie ręki nawet do tych, którzy zachowywali się paskudnie) niż w nowych (pogarda, hipokryzja, powierzchowne traktowanie spowiedzi u Laury), choć tematy, powiedzmy, kościelne pojawiają się częściej. (Powyższe dotyczy książek. Oceniać wiary człowieka nie ośmieliłabym się.)
                • miodowocytrynowa Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 30.11.19, 08:48
                  No akurat w przypadku MM wiara zdecydowanie przeszkadza w pisaniu dobrych powiesci, z tomu na tom faszeruje je coraz większą ilością bogobojności i kościoła. Nie chce mi się po 100 razy powtarzać- ale uzasadnienie znajdziesz w tym wątku: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,165515403,165515403,Czy_Teresa_Rumianek_byla_dobra_matka_.html#p165532259
                  • reveiled Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 30.11.19, 11:04
                    To chyba nie wiara "przeszkadza" tylko sposob pisania o niej... Chociaz te przyklady, ktore podalas w innym watku jakos mnie nie raza. Faktem jest, ze jesli czytelnik ma "alergie" na wiare, to kazda wzmianka o niej moze mu przeszkadzac. W zadnym wypadku nie osadzam, niektorzy ludzie organicznie ciezko reaguja na pewne tematy, moze to miec zwiazek z uprzedzeniami, wrazliwoscia albo wlasnymi ciezkimi przezyciami, niektorym bardzo maci spokoj jakiekolwiek wspomnienie seksu, przemocy, pewnych chorob - i z wiara moze byc podobnie. Dlatego na portalach spolecznosciowych czesto sa "trigger warnings" i spotkalam sie z dyskusjami czy podobne ostrzezenia powinny byc tez umieszczane w ksiazkach.

                    Inna sprawa, ze trudno jest pisac o wierze, szczegolnie odnoszac sie do konkretnej religii, bez popadania w moralizatorstwo i nachalna propagacje albo wrecz przeciwnie, ciezka krytyke. Na pewno jest to mozliwe, wszystko jest mozliwe, ale trudne. Pamietam taka dyskusje w gronie wierzacych i praktykujacych ludzi, ze bardzo trudno jest znalezc wartosciowa chrzescijanska literature. To nie dlatego, ze wiara zabija tworczosc, ale dlatego, ze jest duzo pulapek.

                    Mam ksiazke "A Novel Idea", ktorej, przyznaje sie, nie doczytalam jeszcze do polowy, ale ksiazka jest wlasnie o pisaniu powiesci, w ktorych wiara odgrywa duza role. Sklada sie z trzech czesci - pierwsza jest o elementach powiesci, druga o pracy nad powiescia, a dopiero trzecia o tym, jak w tym wszystkim dziala pisanie o wierze. Duzo na ten temat nie powiem, bo nie doszlam jeszcze do tej czesci (chociaz powinnam, sama pisze powiesc, ktora nie jest O wierze, ale wiara w niej jak najbardziej wystepuje i wplywa na wybory i zachowanie bohaterow), ale sama ta struktura wskazuje, ze najwazniejsze zeby napisac dobra ksiazke i tylko w takim przypadku pisanie o wierze (albo o czymkolwiek innym) sie obroni. Poza tym jest tam caly rozdzial zatytulowany "Avoiding Preachy Fiction" - bo to wazne, i to z perspektywy raczej religijnego autora.
                  • guineapigs Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 30.11.19, 13:06
                    MIodowa, dziekuje za przypomnienie bardzo fajnego tematu.
                    Tak, masz racje, ze akurat w przypadku MM religijnosc negatywnie wplywa na efekt jej pracy/tworczosci. Ale... Odnosze wrazenie, ze gdyby MM byla ateistka/hinduistka/muzulmanka/Szamanka z Syberii - to jej powiesci bylyby takze kiepskie. Bo tu sie problem rozbija nie o wiaropoglad, a o brak riserczu/traktowanie per noga tematow wiodacych/nieznajomosc realiow/balagan w notatkach (kiksy w datach, faktach)/kompletne nieprzemyslenie akcji i dopasowywanie po czasie - slynna 'Matka w Srodzie'. No i jeszcze warsztat - skoro mamy narratora stojacego obok, a do tego wszystkowidzacego i wiedzacego, to ten narrator nie moze sam z siebie wartosciowac (wazyc) decyzji czy nawet mysli postaci. Tak jak antropolog/socjolog nie moze oceniac, wazyc czy wartosciowac tego, co widzi - a tylko to opisywac i szukac kontekstu.
                    Zreszta, Reveiled i Verdana lepiej oddadza, co mam na mysli (jesli bede miala ten honor i moja mysl zostanie przez Nie zalapana), bo jedna sie uczy pisania powiesci a druga jest profesorem socjologii. RESPECT FOR BOTH - IMHO.
                    A tak na marginesie: dobry pisarz kryminalow, nawet chrzescijanin brzydzacy sie zbrodnia, bedzie w stanie stworzyc swietna i atrakcyjna postac wybitnie inteligentnego mordercy, ktorego pokochaja Panie na calym swiecie a Cholylud bedzie sypal miriarddorary by to sfilmowac. No, moze troszke przesadzam, ale tak powinno byc. A co tam szukac daleko: Agatha Christie stworzyla tyle typow spod najciemniejszej gwiazdy ze by i nam splunac bylo szkoda na takie cos - a sama byla przykladna Obywatelka. Wydaje mi sie, ze byla Anglikanka (Church of England)*, ale i sa podstawy by twierdzic, ze Poirot byl Katolikiem.
                    Zaszkodzilo to jakos na efekt jej pracy? A daj nam Swarozycu/Boze Chrzescijanski takich pisarzy!!!
                    Zatem to nie wiara winna - winny jest tumiwisizm i olanie warsztatu. Wszak sie sprzeda na pniu - bo 'MM' na przedzie, a dalej jakos to bedzie. Kasa sie zgadza - jest za co dziekowac. Mu. Ale moze... niestety Innnemu Mu, ktory lubi poklask i zwyciestwo latwym kosztem, szybko i bez przylozenia sie do pracy?

                    PS. Mam problem.. Zyje tu, w tym Dzikim Kraju (UK) i od jakiegos czasu nachodzi mie mysl, ze Oni maja racje!!! Jestem oficjalnie KK (KGrK), ale mysle, ze kazdy Narod, kazda kultura - zeby pominac granice administracyjne sztuczne - powinna miec swoj wlasny sposob na Wiare. I tak mie sie cos zdaje, ze Anglicy zrobili fajna robote w tym kontekscie (jak i w kazdym innym zreszta). Czy to znaczy, ze sie wynarodawiam - bo w Polsce to KK (KRK, KGrK), Prawoslawie oraz jakies odlamy Protestantyzmu? No naprawde, Church of England uwazam za swietny wybor!!!!
                    • verdana Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 30.11.19, 19:56
                      Religijność nie przeszkadza w pisaniu bardzo dobrych powieści. Przykładem może być Marshall - szczególnie "Ale i oni otrzymali po denarze" czy Jan Karon. Pod warunkiem , że religijność nie jest używana instrumentalnie i jako młot na wrogów. U MM nie ma żadnej religii, jest wyłącznie Jedyna Słuszna Tradycja. To nie są książki przesiąknięte chrześcjaństwem (no, może pierwsza część serii trochę tak), ale taką niedzielną wiarą, która na czyny przekładać się nie musi, byleby był kościelny ślub, spowiedź co pewien czas i palemka na stole. A kto jej nie ma - to trochę taki podejrzany jest. PS. jestem profesorem historii. Socjologii tylko doktorem.
            • ciotka.scholastyka Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 27.11.19, 22:13
              miodowocytrynowa napisała:


              > No, już sam tytuł- " Codziennie mu dziękuję" mówi wiele o autorce i niestety to
              > widać w kolejnych tomach. Coraz większe nasilenie.

              To,że ktoś Mu (wielką literą) codziennie dziękuje, zupełnie mi nie przeszkadza. Ja codziennie dziękuję losowi, szczęśliwej gwieździe, szczęściu, które mam (miłość, rodzina, praca, radość z drobiazgów itd.). Miałam na myśli to, a tam, napiszę: Gość Niedzielny to gazeta współpracująca blisko z Radiem Maryja. Kiedyś felietony z tej gazety były stałym punktem na antenie tegoż (babcia słuchała, wprawdzie głównie po to, żeby się razem z nimi modlić, ale często nie chciało jej się wyłączać między modlitwami, więc sporo w ucho mi wpadło) i były oczywiście równie obrzydliwe, co samo RM.

              (Przepraszam, już uciekam)
              • guineapigs Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 28.11.19, 18:23
                Ciotrka Scholastyka zdecydowala, ze napisze co mysli o mediach:

                'a tam, napiszę: (...)'

                po czym - nie mam pojecia, dlaeczego - przeprosila nas i uciekla:

                '(Przepraszam, już uciekam)'

                Z zasady i regulaminu nie poruszamy tu tematow okreslonych - to jasne. Ale jako Forum Literackie (a w zasadzie czesc tego) mamy wszelkie prawo dotykac wszystkiego tego, co dzieje sie w przestrzeni literackiej ogolnie rozumianej (czyli opinie, felietony, fakty, etc), medialnej, publicznej. Napisane, opublikowane - to 'karta - stol' i kazdy ma prawo dyskutowac. No sorry gregorry, ale jak ktos cos publikuje w wp/portalu wlasnym dostepnym/na papierze i sprzedawanym w sklepie - to naprawde nie moze oczekiwac, ze ludzie tego nie skomentuja. I to nie jest naruszanie niczego - to jest po prostu komentowanie tego, co sie czyta/slucha/widzi w mediach ogolnie dostepnych.
                Za nic mi to nie podpada pod zapis o zakazie poruszania tematow wiary czy polityki.
                Jak twardo 'nie dyskutujemy o Bogu' - to w zasadzie nie dyskutujemy o 3/4 tworczosci ludzkiej - bo mnostwo ludzkich dziel mialo odniesienie do Boga. Anna Karenina miala taki objaw pod koniec swego zycia: tyle Cerkwi, tyle tej milosci, Boga - a ja nie mam innego wyjscia tylko samobojstwo (GRZECH!!!! NAJSTRASZNIEJSZY!!!!) - no i co? Nie dyskutujemy o tym, co w tym czasie pisali prawoslawni teologowie, bo to z zasady 'be'? No to jak rozmawiac o jednej a najlepszych powiesci swiata?
                A przynajmniej ja to lubie. AK uwazam za wspaniala powiesc.


                • reveiled Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 30.11.19, 11:12
                  Jestem tu od ok. ponad czterech lat - zadziwiajace ze juz tak dlugo! - wiec oczywiscie to nie ja stworzylam regulamin, i nie wiem dokladnie, dlaczego taka decyzja zostala podjeta, ale chyba troche moge sie domyslic. Uwazam, ze dyskusje religijne sa problematyczne, jesli czyjes uczucia religijne moga byc zranione (a nie bedac osoba religijna czasem trudno to z gory przewidziec) albo jesli wyglada na to, ze ktos bardzo probuje innych nawracac (znowu, religijna osoba moze sobie nawet nie zdawac sprawy z tego, ze to tak wyglada). Kulturalne dyskusje na temat wiary w literaturze chyba nikomu nie zaszkodza. Wiec starajmy sie dyskutowac kulturalnie - o wszystkim, nie tylko o wierze.
                  • bupu Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 01.12.19, 09:11
                    reveiled napisał(a):

                    > Jestem tu od ok. ponad czterech lat - zadziwiajace ze juz tak dlugo! - wiec ocz
                    > ywiscie to nie ja stworzylam regulamin, i nie wiem dokladnie, dlaczego taka dec
                    > yzja zostala podjeta, ale chyba troche moge sie domyslic. Uwazam, ze dyskusje
                    > religijne sa problematyczne, jesli czyjes uczucia religijne moga byc zranione (
                    > a nie bedac osoba religijna czasem trudno to z gory przewidziec) albo jesli wyg
                    > lada na to, ze ktos bardzo probuje innych nawracac (znowu, religijna osoba moze
                    > sobie nawet nie zdawac sprawy z tego, ze to tak wyglada). Kulturalne dyskusje
                    > na temat wiary w literaturze chyba nikomu nie zaszkodza. Wiec starajmy sie dy
                    > skutowac kulturalnie - o wszystkim, nie tylko o wierze.

                    Kiedyś wyjaśniono czemu religia i polityka są na tym forum verboten. Otóż te dwa tematy są nader drażliwe, wywołują nader łatwo wszelkiego rodzaju kałszkwały i flejmy, a trolle ciągną do wątków o takiej tematyce jak muchy do miodu. W związku z czym swoboda dyskusji politycznej i religijnej na forum może sprawić, że ten miły zakątek szybko zmieni się w bajoro, w którym dobrze czuć się będą tylko trolle. W związku z czym ja ten zakaz popieram.


                    --
                    Wiedźma
                    To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
                    • piotr7777 Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 02.01.20, 17:35
                      Ano rcja.
                      Chociaż zauważyłem, że dyskusje ogólnie zbaczają z głównego wątku. Przykładowo temat dyskusji: "najmniej lubiana postać ze starej Jezycjady" (cytuję z pamięci) a potem jest 30 postów analizujących rozstanie Anieli i Krystiana. No i prawie każda dyskusja kończy się na Borejkach (nawet jeśli punkt wyjścia jest inny), wygląda więc na to, że tak jak w każdej książce po niezłym początku wchodzą Borejkowie i robi się saga, tak i tu nie da się od nich uciec.
                      Z drugiej strony z dyskusją może być jak z ogniem - da się go wzniecić, ale nie ma się już wpływu na jego rozprzestrzenienie.
                  • mmoni Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 08.12.19, 15:26
                    Ja dodam, że z tego forum wykiełkowały dwa inne: Nie-do-wiary politycznie i Coincidentia Oppositorum,. Na obu można sobie było folgować, ale jakoś zdechły. Na tym drugim nawet portrecik Mikołaja z Kuzy się popsuł i zastępuje go smutna emotka.

                    --
                    Nika
        • miodowocytrynowa Re: wywiad w Gościu Niedzielnym z M. M. 02.01.20, 16:52
          chomiczkami napisała:

          > Miodowa, ale to chyba jest cały wywiad, trzy strony. Tak mi wyświetla.

          No tak, bo teraz wyświetla całość. Wtedy, kiedy zakładałam wątek był dostępny tylko fragment. Ale dzięki, ze napisałaś, to przeczytałam sobie. Co za nudy. Doskonały przykład jak " zrobić wywiad o niczym".
          >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka