Dodaj do ulubionych

najfajniejszy facio

14.05.09, 00:04
Może ten temat był już wałkowany, nie wiem. Czytam to forum od dwóch dni dopiero.
Dla mnie- bezapelacyjnie- Baltona, jedyny facio z jajami (dobrze zapowiadał się już od dzieciństwa), w odróżnieniu od całego stada nudnych, rozmemłanych, ziemniaczancyh mameji (mamejów??) w rozdeptanych kapciach.
Jedyny facio warty grzechu, nie wiem tylko co się dzieje z nim później, bo moja przygoda z MM skończyła się bodajże na Dziecku Piątku i nie mogę przeboleć jak któraś z was napisała, że później to się z niego robi „jajecznica o rozmytych brzegach” :)
W ogóle całe te zabiegi łączenia w pary uważam za naciągane- Natalia i Robrojek (zgroza!), co młoda , wrażliwa dziewczyna fantazjująca niegdyś o swoim wykładowcy mogła widzieć w tak nieromantycznym, przyziemnym kolesiu??
W ogóle to w książce pełnej fascynujacych postaci kobiecych (pełnokrwistych i temperamentnych) przewijają się stada mdłych, obślizgłych, stetryczałych dziadów powiewających rudymi kędziorami znad kubka z herbatą, wąsatych, sennie snujących się po mieszkaniu (Mareczki, Grzesie i inne Maciusie) bez charakteru. Kojarzą mi się z opowieścią mojej koleżanki o jej byłym narzeczonym, który podczas dwóch lat kiedy byli razem tylko 2 razy dotknął jej piersi, w tym raz ekhm przypadkiem.

Taki Florian to na przykład i poczucie humoru i fantazje ma, zaradny i też powalajco nieśmiały też potrafi być (scena z bukietem kwiatów przed domem Patrycji). Sam urok, seks i czar- takiego menszczyzne to ja tez zza krzaka podglądać bym mogła nieprawdaż….
Edytor zaawansowany
  • the_dzidka 14.05.09, 00:41
    > Czytam to forum od dwóch dni dopiero.

    Popółnocna Natalko, witam Cię i cieszę się, że dołączyłaś :) Owszem,
    temat przez Ciebie poruszany był już tu na forum, w różnych
    wykonaniach, ale niezmiernie mi się podoba TWOJE PODEJŚCIE do
    tematu. A zwłaszcza ten cytat:
    "stada mdłych, obślizgłych, stetryczałych dziadów powiewających
    rudymi kędziorami znad kubka z herbatą.."
    Po tym cytacie witam Cię, Natalkko1, podwójnie serdecznie :)

    --
    Dzidka
  • jamniczysko 14.05.09, 07:46
    A ja myślę, nawiązując do tematu poruszanego w wątku "Wiecie co?",
    że ukapciowanie Baltony w "Sprężynie" jest kolejnym zyg-zyg
    marchewką MM w stronę Autorek tego forum.
  • kaliope3 14.05.09, 07:56
    Też mi się tak wydaje-Lezbobimbo trafnie zauważyła w wątku
    sąsiednim, że Baltona, jako ten nie mający wąsów, musiał zostać
    ukarany. Wąsy były tu szeroko omawiane i poddane druzgocącej
    krytyce,a że autorka ma do nich jakąś wrodzoną słabość to i
    postanowiła dać nam za swoje.Oto jak bezwąsy, niegdyś przystojny
    ulubieniec większości forum, może skończyć. Macie swojego
    przystojniaka,ha ha.
  • the_dzidka 14.05.09, 09:32
    Ej, ale zaraz, przecież Baltona opisany jest całkiem
    sympatycznie. Tylko na tych rycinach nieszczęsnych wygląda jak
    wygląda. Ale gdyby rycin nie było - źle byście o nim myślały? Bo ja
    nie.

    --
    Dzidka
  • jamniczysko 14.05.09, 09:39

    Mnie po "Sprężynie" Baltona nie nęci bardziej niż nudny nauczyciel z
    podstawówki, dawno zapomniany.

    "Heeeeeej! Życie to moja spejcalność! Hej!"

    Hej, a fuj.

    A Baltona Pulpecyjny... Ho, ho! Łza się kręci...
  • kaliope3 14.05.09, 09:55
    Opisany jest jako jakiś tam niedźwiedź...przepraszam ale dla mnie
    nie brzmi to zachęcająco, co zrobić. Ma być stateczny i ociężały,bo
    dobrze "odkarmiony" na pulpecjowej wysokoenergetycznej kuchni. Jest
    też zadowolny niczym syty niedźwiedź czy jakoś tak.
  • jamniczysko 14.05.09, 10:02
    A jakim niedźwiedziem Wolfek będzie za kilka lat! Brrr...
  • veranillo 14.05.09, 10:09
    ale tego już się nie dowiemy, bo o Wolfim, robiącym karierę na emigracji, słuch
    zaginie, jestem pewna.
  • mmaupa 14.05.09, 12:48
    Bodzio z Chinką go odpasą, nie bój Żaby.

    Dla mnie najfajniejsi są Hajduk i Tomcio Kowalik, Baltona daleko w tyle.

    --
    Don't panic, it's organic!
  • mmaupa 14.05.09, 12:49
    Acha, no i witam Natalkkę!

    --
    Don't panic, it's organic!
  • jhbsk 14.05.09, 13:21

    > W ogóle całe te zabiegi łączenia w pary uważam za naciągane- Natalia i Robrojek
    > (zgroza!), co młoda , wrażliwa dziewczyna fantazjująca niegdyś o swoim wykłado
    > wcy mogła widzieć w tak nieromantycznym, przyziemnym kolesiu??

    Ja stanowczo wolę nieromantycznych i przyziemnych.
    --
    JS
  • filifionka-listopadowa 14.05.09, 15:49
    Potężny problem jest z Robrojkiem, gdyby nie był opisywany tak ,że zawsze
    widziałam go jako kogoś w wieku mojego ojca (i gdyby nie wąs) to mógłby być z
    niego interesujący obiekt. Przez ta odpowiedzialność, pracowitość itp.

    Nerwus dla mnie był najbardziej atrakcyjną męska postacią nawet na rysunku. I te
    dłonie pianisty choć z obgryzionymi paznokciami:/ i oczywiście póki w grę nie
    wchodzą kajdany użyte w PKP.
    Lubię Damba choć nie mam u niego szans bo nie wyglądam jak Zródełko-Zdrój tylko
    raczej jak "post apokaliptyczna zima"(opinia autentyczna). Jakom zem młoda
    pociągać wciąż mnie mogą mili włóczykije.


    --
    "No, ale oczywiście Jeżycjada to bajka, a królewski dwór Borejków obfituje w
    całe stada utalentowanych, pięknych i czułych księżniczek, za którymi uganiają
    się już to rycerze na harleyach, już to mroczne nerwusy, już to wierni
    towarzysze broni z rudymi wąsami... " by nessie-jp
  • sowca 14.05.09, 22:43
    Dla mnie chyba numerem 1, jesli chodzi o wygląd, jest Nerwus. Ale on
    odpada ze względu na psychopatię.
    Lubię Baltonę, lubię Damba, Wolfiego...I bardzo lubię
    trzeciplanowego i często pomijanego bohatera - Piotrusia Ogorzałkę.
    --
    "W tydzień po ucieczce Freda i George'a Harry był świadkiem, jak
    profesor McGonagall przyłapała Irytka na próbie poluzowania
    kryształowego kandelabra i mógł przysiąc, że słyszał, jak
    powiedziała do poltergeista kątem ust:<<Odkręca się w drugą stronę>>"
  • natalkka1 14.05.09, 23:08
    witam i dziekuję:)

    chodzi mi też o to, że postacie (nie tylko męskie) z biegiem czasu u MM traca coś ze swojego pierwotnego charakteru, szaleństwa, które było takie fajne i stanowiło o uroku postaci. i to nie tylko o wąsy tu chodzi! z biegiem lat po prostu dziadzieją. tylko Pyziak zawsze zostaje ten sam- szuja i szubrawiec.
    u mnie jest inaczej- z biegiem czasu robię się coraz fajniejsza:)nigdy nie chciałbym mieć z powrotem 17, 18 czy 21 lat i byc cały pogrążona w "otchłani rozpaczy" bo akurat jakiś pawełek czy inny piotruś nie zwraca na mnie uwagi - i mimo jakiś tam popełnianych od czasu do czasu szaleństw, dopiero teraz narawdę dobrze mi się żyje, mimo, ze ani dzieci ani męża nie mam, rosołku którym można się nabuzować też nie gotuję
  • anutek115 15.05.09, 09:11
    Witaj, Natalko, kobieto, która nie chciałbys mieć znawu 21 lat!!! To jest nas
    (co najmniej) dwie, ja tez bym nie chciała :-))).

    Jeśli chodzi o postacie, które z biegiem czasu tracą coś ze swojego pierwotnego
    charakteru, to mi tu pasuje Robrojek, maglowany w wątku obok. Z ręka na sercu,
    czy gdyby był to Robrojek z KK, solidny i będący opoką tudziez pomocą, owszem,
    ale jednocześniez ikrą, biglem, dowcipny i radosny, to dziwilibysmy się Natalii?

    Ja lubię Jurka Hajduka. Li i jedynie.

    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.
  • the_dzidka 15.05.09, 10:57
    > czy gdyby był to Robrojek z KK, solidny i będący opoką tudziez
    pomocą, owszem,
    > ale jednocześniez ikrą, biglem, dowcipny i radosny, to
    dziwilibysmy się Natalii?

    Tylko że w takim dawnym Robrojasie Nutria by się w zyciu nie
    zakochała!!! pamiętamy przecież, jak okropnie męczyła ją cudza
    żywiołowość. A Robert AD 1978, poza wszystkimi dobrymi cechami,
    które posiadał, miał tez mentalność błazenka :) Głośny, rechotliwy,
    intonujący piosenki, wygłaszający toasty, chodzący na rekach... Od
    kogoś takiego Nutria uciekłaby jeszcze prędzej niż od Tunia.
    Zresztą taki figlarz w średnim juz wieku przestaje być radosnym
    figlarzem, a staje się koszmarem.
    --
    Dzidka
  • natalkka1 15.05.09, 11:15
    Zresztą taki figlarz w średnim juz wieku przestaje być radosnym
    > figlarzem, a staje się koszmarem.

    dokladnie, taki figlarz to kojarzy mi sie z wujkiem -wasaczem-
    macaczem, ktorego mozna spotkac na kazdym weselu, sypiacy dowcipami,
    z rozpieta koszula ukazujaca obrosniete wlosami brzuszysko i
    obtancowujacy wszystkie panny czy tego chca czy nie!no i myslacy o
    sobie ze co to nie on!
    to ja juz wole poczciwego Robrojasa, chociaz i tak mi nie pasi on do
    delikatnej Natalii..
  • natalkka1 15.05.09, 11:17
    z rozchelstana, z rozchelstana koszula mialo byc (zeby bylo
    dramatycznie!)

    (sorry za brak polskich liter)
  • anutek115 15.05.09, 11:25
    Dziewczynki, wybaczcie, ale własnie odmówiłyscie Robrojkowi inteligencji, w tym
    także emocjonalnej. Tymczasem może on i był dusza towarzystwa, ale taka, która
    bez mrugnięcia okiem potrafiła to towarzystwo opuścić, gdy taka zaszła potrzeba.
    Potrafił także kursować między szpitalem a domem na Roosevelta i opanowywac
    sytuację pojąc Neospasminą i opowiadając zwięzłe bajki. Jestem pewna, że gdyby
    nie temperament Anielli, do którego się - w swoim mniemaniu - musiał
    dostosowywac nie byłby nawet w połowie takim błaznem.

    A Natalia uciekała przed Tuniem z całkiem innych powodów. Z tego chociażby, że
    nadpłynął jak flotylla i ją zagarnął bez pytania.

    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.
  • the_dzidka 15.05.09, 11:44
    > Tymczasem może on i był dusza towarzystwa, ale taka, która
    > bez mrugnięcia okiem potrafiła to towarzystwo opuścić, gdy taka
    zaszła potrzeba.

    Naturalnie. Ale rozmawiamy w końcu o tym, co by było, gdyby Robert
    pozostał taki, jaki był wtedy :) Czyli mimo bycia odpowiedzialnym,
    mądrym, byłby jednocześnie koszmarnym wesołkiem a la Zdzisiek z
    humoreski (?) Samozwaniec. Która to cecha wylazłaby na wierzch
    najpierw, zanim zycie dałoby mu okazję pokazania, jaka mimo wszystko
    z niego opoka.
    Nie. Nie, ja tego nie widzę. Natalia zakochała się w Rojku poniekąd
    z powodu jego ciepła, spokoju i smutku w oczach. Wolę nie wiedzieć,
    co by było, gdyby rewitalizację starej znajomości zaczął od "Myszko,
    to była piękna noc!" !!!!!
    --
    Dzidka
  • tygrys2112 16.06.09, 12:15
    > Ja lubię Jurka Hajduka. Li i jedynie.

    Haha. Moja odwieczna śpiewka. No dobra jeszcze Dambo mógłby być.
  • mama_kotula 15.05.09, 14:42
    ...na starą sztywniarę, ale muszę, bo się uduszę...

    Co to u licha za określenie "facio"?? czy tylko mnie, starą sztywniarę wali ono nieprzyjemnie po oczach???? :(

    Co do meritum - Baltona. Do Sprężyny, bo w Sprężynie mi obraz zaćmiewa nieszczęsna rycina i różne takie.

    Rozmaitych Nerwusów w życiu przerabiałam, nadają się li i jedynie, wybaczcie, na one night stand, ewentualnie do funkcji FF, ale do życia niekoniecznie.


    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • lezbobimbo 15.05.09, 16:11
    Tak, tylko Ciebie kuje po oczach mloteczkiem :PPPP
    Ja jestem bardziej stara galareta niz sztywniara, wiec mi facio nie przeszkadza :)

    I w ogole witam witam serdecznie Natalke nasz nowy nabytek forumowy! Powiewam
    radosnie proporcem z jelitek Geniusi, umajam jajecznica z opium i drobim
    kapusniaczkiem z opium! Piszy piszy!

    --
    testing: http://www.sesja.neostrada.pl/image014.gif
  • natalkka1 15.05.09, 16:33
    hmm...
    facio (nie- facet)- bo mialo byc z przymrozeniem oka. nikt
    przeciez nie traktuje literackich "fac" smiertelnie powaznie, a moze
    sie myle?;)
    czy np "ciacho" lepiej brzmi? moim zdaniem nie, "ciacho" mniej z
    facetem mi sie kojarzy, niz facio z facetem i sympatyczniejsze tez
    jest
  • mama_kotula 15.05.09, 17:15
    natalkka1 napisała:

    > hmm...
    > facio (nie- facet)- bo mialo byc z przymrozeniem oka. nikt
    > przeciez nie traktuje literackich "fac" smiertelnie powaznie, a moze
    > sie myle?;)
    > czy np "ciacho" lepiej brzmi? moim zdaniem nie, "ciacho" mniej z
    > facetem mi sie kojarzy, niz facio z facetem i sympatyczniejsze tez
    > jest

    Ciacho też nie brzmi dobrze, nikt nie sugeruje ciacha.
    Nie może być po prostu yyy... na starodawną modłę: mężczyzna? :D
    Dobra, sztywna jestem, no sztywna. Ale "facio" to mi się kojarzy z dwoma nastkami które rozmawiają o swoim poloniście czy innym angliście, nooo...

    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • lezbobimbo 15.05.09, 17:23
    Hue hue a ja pisalam o samych ciachach i lachonach :D
    Kotula przestan miec skojarzenia polonistki, bo Ci nie posmyram jajeczek! :P

    --
    Pomóz tez 300 ostatnim polskim Rysiom!
  • anutek115 15.05.09, 17:46
    Ekhm, to ja się przyznam, że mnie ten facio tez zgrzyta. Co nie oznacza, że się,
    Natalijo, wymądrzamy tutaj i na forumie cię widziec nie chcemy. Chcemy, chcemy
    :-). Same się sobie wydajemy z Kotulą, cóż, staroświeckie. Tak więc się nie
    przejmuj i pisz :-))).

    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.
  • mama_kotula 15.05.09, 18:43
    anutek115 napisała:

    > Ekhm, to ja się przyznam, że mnie ten facio tez zgrzyta.

    Zgrzyyyyt :P

    > Co nie oznacza, że się, Natalijo, wymądrzamy tutaj

    Jak to nie? Ja się wymądrzam. Zawsze i wszędzie :>

    > i na forumie cię widziec nie chcemy. Chcemy, chcemy
    > :-)

    Nooo ba!

    > Same się sobie wydajemy z Kotulą, cóż, staroświeckie.

    Ale tylko w kwestii facia :P

    PS. Lezbobimbo, za polonistkę dostaniesz w te swoje białe lśniące kiełki :P

    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • natalkka1 15.05.09, 19:24
    no i masz..

    < "facio" to mi się kojarzy z dwoma nastkami które rozmawiają o swoim poloniście czy innym angliście, nooo...

    na przyszłość postaram się być bardziej powściągliwa i powstrzmać swoje zapędy głupawej pensjonarki:)
    swoją drogą teraz to już mi też zgrzyta:(
  • szprota 15.05.09, 19:40
    A mnie się facio podoba. Ma swój wdzięk, właśnie taki ciut pensjonarski, ale to
    takie miłe i staroświeckie.
    Nie będę oryginalna: ciachem namber łan jest IQ Psycho Nerwus. O krótki pysk
    przegrywa z nim młody Rattlesnake Blues Pyziak. Trzecie miejsce zajmuje
    Hyperenigmatic Stuff From Mister Adrian Lelujka.
    W tym miejscu chciałabym pozdrowić wszystkich fanów Acid Drinkers ;)
    --
    http://allcats.blox.pl/resource/cat_witcha.gif
  • wushum 19.05.09, 11:45
    Witam.
    Co ja widzę! O śnięta Gabrielo Poznańska!
    Zaczyna się kółko Naszpana Polonisty!
    Może ktoś wypisze słowniczek wyrażeń, którymi wolno się posługiwać?
    Żeby nie zgrzytało szlachetnemu uchu.
    Ja bardzo lubię słowo "facio", a nawet "faćo", ale wiadomo, jestem
    tylko prymitywnym prostakiem.
    Poproszę o jakieś wytyczne - mini słowniczek imienia Adama, lub coś
    w tym stylu.
  • anutek115 19.05.09, 11:53
    Oj, Wushumie jeden, się czepiasz. No, zgrzytnęło mi słowo "facio", trudno, ale
    czy ja zabroniłam go używać? Czy spojrzałam z potępieniem? Czy leciałam ze
    slownikiem poprawnej polszczyzny albo innym Kopalińskim? Co to już, zgrzytać nie
    wolno?

    Wszelkie porównania z Adamami i innymi Naszpanami takoż proszę zaraz won!

    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.
  • wushum 19.05.09, 12:21
    O doprawdy.
    Ja się czepiam??? /Pomijam, że nowej osoby. Wariacji słownych na tym
    Forum nie brak/. O ile dobrze czytam, to nie tylko Ciebie uraził
    zgrzyt słowa "facio".
    Skoro tak poważnie, to ja też won. Albo wyłącznie eleganckie,
    wyważone komentarze - o co się postaram.
    Z wyrazami szacunku W.
  • anutek115 19.05.09, 12:22
    O, rany, Wushum, ja poważnie? "Won" było swobodną parafrazą cytatu z
    Chmielewskiej. Ale skoro uraziłam, to podwijam ogon pod siebie i uciekam. Już
    się odzywac nie bedę :-(.

    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.
  • wushum 19.05.09, 13:13
    Nie chodzi o "won", ale przy rozpasaniu słownym Forum, nie rozumiem,
    czemu nowa osoba dostaje "po głowie". Skoro słowo "facio" tak boli,
    to ja, tym bardziej, powinnam się wycofać, ponieważ używam
    przeróżnych słów.
    Tak będzie sprawiedliwiej.
    Ps.: Nie jestem fanką Chmielewskiej, więc się nie orientuję, że
    słowo "won" jest parafrazą cytatu z jej twórczości.
  • kaliope3 19.05.09, 13:48
    Wushumie drogi! Anutek przecie żartował, przyjazny On jest wszelkim
    nowoprzybyłym i już tu będącym forumkom i forumom zawsze, doprawdy.
    Nie bierzmy tego tak okoropnie poważnie, chyba sama Natalia się nie
    obraziła (mam nadzieję:)
  • natalkka1 20.05.09, 21:34
    nie no nie obrazilam sie (jeszcze)
    chociaż czasem bardzo lubię sie obrażać
    trzaskać drzwiami też lubię
    i miło mi że mój pierwszy post dostarczył tylu wzruszeń:)
  • mama_kotula 19.05.09, 15:26
    poczuwam się, bo ja pierwsza się żachnęłam na "facia" - w którym miejscu autorka wątku dostała po głowie? no kurde noo!
    Napisałam że mi zgrzyta. To autorka sama zasugerowała, że będzie hamować popędy - oooo i wtedy faktycznie dostała po głowie, bo popędów hamować nie trza.

    To rzekłam ja, stara sztywna gropa alergicznie reagująca na słowo "facio". ;)

    --
    Jajca i smoki do klikania
    http://tinyurl.com/pczfao/.gifhttp://tinyurl.com/ra79lu/.gifhttp://tinyurl.com/q6sb7q/.gifhttp://tinyurl.com/ot6mym/.gif
  • mama_kotula 15.05.09, 19:59
    Cytatna przyszłość postaram się być bardziej powściągliwa i powstrzmać swoje zapędy głupawej pensjonarki:)

    :( No nie. Nie dość żem stara sztywniara, to jeszcze wyszłam na Tę Która Tłamsi Popędy. Niedobrze <chlip>.

    Kobieto droga - pisz jak chcesz i nie przejmuj się starą sztywną gropą Kotulą, no!

    A, przy okazji, offtopicznie bardzo do wszystkich - możecie potrzymać kciuki za jutrzejszy występ syna mego, dzieciny patologicznie niezbornej ruchowo, aby podczas swojego popisu na Olimpiadzie Tanecznej nie wywalił się już na pierwszym tańcu? Z góry ślicnie dziękuję <dyg>.



    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • szprota 15.05.09, 20:29
    mama_kotula napisała:
    A, przy okazji, offtopicznie bardzo do wszystkich - możecie potrzymać kciuki za
    jutrzejszy występ syna mego, dzieciny patologicznie niezbornej ruchowo, aby
    podczas swojego popisu na Olimpiadzie Tanecznej nie wywalił się już na pierwszym
    tańcu? Z góry ślicnie dziękuję <dyg>.


    Toć możem. O której trzymać, żebym wiedziała, czy trzymać przez sen czy na jawie? ;>
    --
    Cóż za niespodziane, a miłe zaproszenie! Oczywiście przyjmuję je z zachwytem i
    całuję rą... Nie, jednak nie całuję rą. (c) Kotbert
  • mama_kotula 15.05.09, 20:38
    CytatO której trzymać, żebym wiedziała, czy trzymać przez sen czy na jawie? ;>

    Od 13.00, bardzo prosimy.
    Dziecię jednakowoż w ogóle się nie przejmuje występem, stwierdziło że i tak wszystko umie, i nie chciało nawet matce pokazać, cóż takiego będzie tańczyć. Pół godziny temu zażądało empetrójki z hobbitem, i teraz zamiast sie denerwować przed występem, zalega w wyrze ze słuchawkami. Ech. A matka tipsy obgryza.

    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • szprota 15.05.09, 20:59
    To potrzymam.
    Dziecię podchodzi zdrowo, a Kotula niech tipsów nie obgryza, akryl szkodliwy jest.
    --
    http://allcats.blox.pl/resource/cat_witcha.gif
  • mama_kotula 15.05.09, 21:26
    Za kciuki dziekuję <cmok>. Ja i tak jestem przerażona pójściem tam, tam będzie mnóstwo ludzi, głośna muzyka, duchota i mnóstwo zapachów rozmaitych, rany bosssskie, szaleję na samą myśl. Młody chyba też sobie nie zdaje sprawy z tych atrybutów występów w hali, bo jeszcze nie występował, a zaburzony tak jak matka i może być ... różnie.

    A teraz lecę się robić na bóstwo jako mać gwiazdy ;-). Ale najpierw trzecie podejście do zabrania dziecinie słuchawek, dziecina niby śpi, ale jak tylko ruszę słuchawki, to zaczyna warczeć. Jak mu zdjęłam, to na mnie nakrzyczał, tylko założyłam z powrotem - zasnął momentalnie. Ech. Co ten Tolkien z boguduchawinnymi sześciolatkami robi, panie dzieju...



    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gif
  • szprota 15.05.09, 21:31
    Ach, nie ma o czym mówić.
    Względem Tolkiena, to właśnie mi się przypomniał post mojego znajomego Dziada
    Borowego: "opowiesc o pewnym mlodym hobbicie dowiadujacym sie, ze w celu
    ocalenia swiata musi wrzucic pewien pierscien do pewnej dziury, a ze dziura ta
    jest cholernie daleko to idzie do niej przez trzy tomy"
    Nie wiem, czy to jego, ale rozradowało mnie szczerze.
    --
    http://www.sesja.neostrada.pl/image018.gif
  • mama_kotula 15.05.09, 21:39
    :D:D:D:D tekst znam, nie pamiętam skąd - ale też zawsze radośnie kwiczę jak go widzę.

    Fakt faktem Władcy jeszcze z młodym nie przerabialiśmy, za ciężkie dla dzieciny sześcioletniej. Do filmu się przymierzam, film powinien zostać łyknięty jak świeża bułeczka bo w filmie jest WALKA i krasnoludy i WALKA i elfy i WALKA i czary i WALKA i WALKA i jeszcze do tego WALKA. Pal licho inne wątki :P
    Dziecina ostatnio w ogóle rozlubowana w fantasy i pochodnych, na Pratchetta mi się czai (seria o Tiffany i Nac Mac Feeglach) i jest bardzo niepocieszony, że matka każe kilka lat czekać z lekturą, bo fragmenty Zimistrza się mu cholernie podobały.
    A fantasy dla 6-latków, takiego klasycznego fantasy a'la tolkienowskiego nima :(((
    I co ja bidna mam robić? :( Na razie zastępczo oglądamy masowo produkowane filmy fantasy produkcji głównie włoskiej, gdzie główną rolę odgrywają zbroje z cynfolii i dzielne księzniczki przebierające się za mężnych rycerzy co by świat ocalić. No i walka jest ;).

    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://tinyurl.com/p6qjz2/.gifhttp://tinyurl.com/owhj8s/.gifhttp://tinyurl.com/573dsr/.gifhttp://tinyurl.com/pxvztp/.gifhttp://tinyurl.com/d8geby/.gif
  • szprota 15.05.09, 21:47
    Zawsze pozostaje stary dobry Harry Potter :)
    U Pratchetta jeszcze seria z Nomami jest dla młodszych - moim zdaniem. No i
    szczęśliwie coraz więcej komiksów z dobrego zdarzenia, że się tak wyrażę.
    --
    http://www.sesja.neostrada.pl/image018.gif
  • mama_kotula 15.05.09, 22:35
    Harry - pierwsze 3 tomy przeczytane, pozostałe nie dla 6-latka, w sumie już przy trzecim się wahałam.
    Nomów zaraz sprawdzę, mam ekhem ekhem na twardym dysku ale nie czytałam.
    Komiksów młody nie uznaje żadnych poza Garfieldem.

    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • szprota 16.05.09, 19:19
    Thorgala próbowaliście? Na Szninkla nie namawiam, tam sporo erotyki...

    Kotulo no i przede wszystkim: no i jak poszło?
    --
    http://allcats.blox.pl/resource/cat_witcha.gif
  • mama_kotula 16.05.09, 19:35
    Thorgala to ja czytuję. Jeszcze młody czasem komiksy Star Wars łyka, ale to już zboczenie rodzinne.

    Kciuki pomogły, poszło doskonale. Wyłam jak bobrzyca :D:D. Rozwyłam się już na początku, jak była prezentacja wszystkich zespołów tanecznych przy odgłosach, jak mnie uświadomiono, sampli z Tańca z Gwiazdami.
    Potem rozwyłam się, jak 4-5-latki tańczyły poloneza z figurami.
    A potem rozwyłam się ze śmiechu, jak pięcioletnie panny w falbaniastych kiecach brawurowo wykonały kankana.

    A potem dalej wyłam i w szoku ogólnym byłam, bo dziecię moje ruchowo niezborne zatańczyło "Agadoo" idealnie, z megaprecyzją i w pełnym skupieniu. Nigdy go nie widziałam w takim stanie, przeważnie widuję go zabijającego się o własne nogi na płaskim podłożu albo po prostu upadającego ni stąd, ni zowąd.

    Dostał medal srebrny oraz dyplom, po czym z wrodzoną sobie aspergeryczną subtelnością zakomunikował gromkim głosem "idziemy do domu, bo zanudzić się tu można na śmierć i jeszcze śmierdzi okropnie".

    --
    Jajca i smoki do klikania:
    http://dragcave.net/image/JxKE.gifhttp://dragcave.net/image/KyjA.gifhttp://dragcave.net/image/NFwS.gifhttp://dragcave.net/image/eLFa.gif
  • szprota 16.05.09, 19:38
    No, ja też. Nie lubią mnie w empikach, bo zawsze muszę wymacać komiksy rysowane
    przez Rosińskiego do imentu.
    Młodemu złóż serdeczne gratulacje od Ciotki Szprotki :) Zarówno za medal, jak i
    za komunikat!
    --
    Cóż za niespodziane, a miłe zaproszenie! Oczywiście przyjmuję je z zachwytem i
    całuję rą... Nie, jednak nie całuję rą. (c) Kotbert
  • klymenystra 16.05.09, 10:31
    Silmarillon mu daj. Serio serio. Ja to lykenlam w wieku lat jedenastu, ale ja
    jestem tylko troszke zaburzona ;) Mysle, ze dziecko bardziej zaburzone, bedzie
    zachwycone.

    A propos - mozna byc jednoczesnie typem WSR i RSW? O.o
    --
    70/95= 30FF

    75B nie istnieje. 80D teznie.
  • skrzydlate.bobry 19.05.09, 20:57
    Można też się nieśmiało włączyć w to przyjemne literackie offtopowanie? (Czy też
    może - zbaczanie z tematu, by było jeszcze bardziej literacko, naszpańsko i z
    dala od podejrzeń o sympatyzowanie z podejrzanymi faciami...)
    Może dla sześciolatka w ramach dobrej fantasy stara dobra Narnia by się nadała?
    Z osobistych doświadczeń: mam za sobą lekturę trylogii Sienkiewicza w II klasie
    szkoły podstawowej, to niby też taka fantasy, ale chyba jednak nie dla sześciolatka.
  • mama_kotula 19.05.09, 21:31
    Narnię dostał na otarcie łez po 3 tomie Harry'ego Pottera ("A dlaczego nie mogę następnej częściii?!?! Jak to nie jest dla małych dzieci?!!").

    Na Trylogię mam osobistą alergię, długim kijem nie tknę. W domu jest, jak syn będzie chciał, to sobie poczyta, ale nakłaniać specjalnie nie będę.

    Dzisiaj ruszyliśmy z Córką Czarownic Terakowskiej. Podoba się.
    W zanadrzu jeszcze Ziemiomorze LeGuin i podreczniki do Warhammera i Dungeons&Dragons ;).
    --
    Jajca i smoki do klikania
    http://tinyurl.com/qfpsax/.gifhttp://tinyurl.com/ogbm6p/.gifhttp://tinyurl.com/ocqvml/.gifhttp://tinyurl.com/otkbd7/.gif
  • skrzydlate.bobry 19.05.09, 21:52
    Różnych potteropodobnych to chyba się namnożyło całe mnóstwo na fali, ale nie
    bardzo mogę polecać, bo nie bardzo czytuję. Chociaż przyznaję, że Pottera to i
    owszem, a co. Może jeszcze odpowiedni byłby "Eragon"? Albo "Tkacz iluzji"
    Białołęckiej? Dobrze już nie pamiętam, bo czytałam daaawno, ale w obu były smoki
    :) "Tkacz iluzji" zrobił jednak na mnie dużo lepsze wrażenie. A tak w ogóle to
    ze mnie kiepski doradca, bo nie mam pojęcia, co się może podobać sześciolatkowi.
    Jak byłam mała, to łykałam wszystkie baśnie jak leci, im dłuższe, tym lepsze. Do
    tej pory mam spore zbiory. Na razie ledwo sobie radzę z podrzucaniem lektur
    fantastycznych bratu, co ma blisko do trzydziestki (leniwy jest i nie chce mu
    się samemu zastanawiać, co wybrać do czytania).
    O, a z komiksów to Kajka i Kokosza oraz Asteriksa mu daj!
  • filifionka-listopadowa 19.05.09, 23:48
    Córka Czarownic to nie jest takie bardzo, bardzo fantasty z walką. To raczej
    bardzo mądra książka o dorastaniu i miłości. Ale jeśli spodoba się to polecam "
    W krainie Kota" i "Samotność Bogów". Kraina Kota jest znacznie lżejsza za to
    Samotność Bogów bardzo dała mi do myślenia.
    --
    "No, ale oczywiście Jeżycjada to bajka, a królewski dwór Borejków obfituje w
    całe stada utalentowanych, pięknych i czułych księżniczek, za którymi uganiają
    się już to rycerze na harleyach, już to mroczne nerwusy, już to wierni
    towarzysze broni z rudymi wąsami... " by nessie-jp
  • mama_kotula 19.05.09, 23:56
    Córkę czarownic znam niemal na pamięć, więc wiem o czym jest :). Zaczęłam młodemu na próbę czytać, właśnie po to aby coś dobrego przemycić w klimacie, który lubi. A lubi.

    Generalnie i tak większość fantasy jest jednak dla starszych :/
    Patrzyłam przed chwilą wspomnianą wyżej Białołęcką i jakoś tak mi się otworzyło na scenie paraerotycznej na makatce na podłodze. Moje dziecię uznaje jedynie miłości metafizyczne i pozazmysłowe :> więc makatki podłogowe odpadają ;).

    --
    Jajca i smoki do klikania
    http://tinyurl.com/pczfao/.gifhttp://tinyurl.com/ra79lu/.gifhttp://tinyurl.com/q6sb7q/.gifhttp://tinyurl.com/ot6mym/.gif
  • filifionka-listopadowa 20.05.09, 00:43
    To przepraszam ,ze się wymądrzam. Ale w dobrej wierze żem ja tak zgrzeszyła by
    się starszemu wymądrzać:) I jeszcze takiemu co mu naleśniki nie spadają :)
    Zachowałabym bym Białołęcką bo pewnie jeszcze przyjdzie czas gdy będzie makatek
    szukać ;)

    A stary dobry Paddington? I Mary Poppins?

    Właśnie! Artemis Fowl? Mówi coś to szanownej Pani? Jest walka, napięcie, bronie,
    wróżki i uznanie na świecie. pl.wikipedia.org/wiki/Artemis_Fowl
    --
    "No, ale oczywiście Jeżycjada to bajka, a królewski dwór Borejków obfituje w
    całe stada utalentowanych, pięknych i czułych księżniczek, za którymi uganiają
    się już to rycerze na harleyach, już to mroczne nerwusy, już to wierni
    towarzysze broni z rudymi wąsami... " by nessie-jp
  • lezbobimbo 20.05.09, 01:06
    Twilighta mu.. czyz to nie takie metafizyczne i pozazmyslowe? ;))))


    --
    W Polsce zyje tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • mama_kotula 20.05.09, 09:37
    Oooo, Mary Poppins! Zapomniałabym o niej. Ale to dla Antylopy, a nie dla Szyma (chociaż kto wie, ostatnio śpiącemu smacznie miłośnikowi walk i fantasy wyjęłam z rąk wyjątkowo niewalczącą i niefantasy "Pchłę Szachrajkę" :D).

    Artemisa Fowla zaraz sprawdzę. Jak ja kocham weryfikować literaturę dla dzieci i młodzieży :>, mogę się cudownie poobijać przy dobrej książce - w imię idei wyższej oczywiście ;).


    --
    Jajca i smoki do klikania
    http://tinyurl.com/qfpsax/.gifhttp://tinyurl.com/ogbm6p/.gifhttp://tinyurl.com/ocqvml/.gifhttp://tinyurl.com/otkbd7/.gif
  • filifionka-listopadowa 20.05.09, 13:17
    W Artemisie pojawiają się inteligentne całkiem pomysły i trochę wciąga także
    życzę miłej lektury:)
    --
    "No, ale oczywiście Jeżycjada to bajka, a królewski dwór Borejków obfituje w
    całe stada utalentowanych, pięknych i czułych księżniczek, za którymi uganiają
    się już to rycerze na harleyach, już to mroczne nerwusy, już to wierni
    towarzysze broni z rudymi wąsami... " by nessie-jp
  • mama_kotula 21.05.09, 17:11
    filifionka-listopadowa napisała:

    > W Artemisie pojawiają się inteligentne całkiem pomysły i trochę wciąga także życzę miłej lektury:)

    Bezwstydnie przyznaję się, że dzisiaj przed południem spiraciłam audiobooka z Artemisem. Rzeczywiście wciągający jest :)

    --
    Jajca i smoki do klikania
    http://tinyurl.com/qfpsax/.gifhttp://tinyurl.com/ogbm6p/.gifhttp://tinyurl.com/ocqvml/.gifhttp://tinyurl.com/otkbd7/.gif
  • skrzydlate.bobry 20.05.09, 08:25
    A, rzeczywiście. U Białołęckiej też się pojawiają wątki nastoletnich miłości.
    Jakoś mocniej mi utkwiła w głowie przyjaźń ze smokiem i aspekt przygodowy.
    Wybaczenia proszę.
  • lezbobimbo 20.05.09, 00:52
    mama_kotula napisała:
    > PS. Lezbobimbo, za polonistkę dostaniesz w te swoje białe lśniące kiełki :P

    Jakie tam biale, kremowe predzej.. i dlaczemu tylko w kielki, siekacze mi
    zostawisz i bede wygladac jak Nutria :)=

    --
    "Krolik profanuje groby. Wyciaga trumny i kradnie lancuszki." - by klymenystra :)
  • szprota 15.05.09, 19:35
    lezbobimbo napisała:
    > Kotula przestan miec skojarzenia polonistki, bo Ci nie posmyram jajeczek! :P
    Czy tylko ja miałam teleskopowe skojarzenie?
    --
    http://allcats.blox.pl/resource/cat_witcha.gif
  • anutek115 15.05.09, 19:55
    Oj, nie tylko, nie tylko...

    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.
  • mama_kotula 15.05.09, 20:00
    Ja pomyślałam o smyraniu mnie po komórkach jajowych drogą oddolną. Tak, wiem, bardzo brzydko...

    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • szprota 15.05.09, 20:34
    mama_kotula napisała:

    Ja pomyślałam o smyraniu mnie po komórkach jajowych drogą oddolną. Tak, wiem, bardzo brzydko...

    Etam brzydko. Mnie się podoba ;D
    --
    Cóż za niespodziane, a miłe zaproszenie! Oczywiście przyjmuję je z zachwytem i całuję rą... Nie, jednak nie całuję rą. (c) Kotbert
  • natalkka1 15.05.09, 23:01
    posmyrać można nie tylko drogą oddolną ale i odnóżem
    ps.trzymam kciuki za dziecinę
  • mama_kotula 15.05.09, 23:22
    natalkka1 napisała:
    > posmyrać można nie tylko drogą oddolną ale i odnóżem

    Brzydki, bardzo brzydki teleskop!!!!!!!!!!!!!!!
    Niech mi ktoś powie, że przy "odnóżu" też pomyślał o tentacle hentai, proszzzzę...!
    Sodomia i gomoria na tym forum. A kysz.


    --
    – No tak, jasne, ale wszyscy wiedzą, że oni torturują ludzi – wymamrotał Sam.
    – Naprawdę? – spytał Vimes. – Więc dlaczego nikt nic nie zrobi w tej sprawie?
    – Bo oni torturują ludzi.
  • dakota77 15.05.09, 23:29
    Ja co prawda od razu nie pomyslalam, ale melduje sie jako osoba, ktorej znane
    jest to zagadnienie:-P
    --
    dakotascatsandclothes.blogspot.com
  • ready4freddy 19.05.09, 17:38
    takoz potwierdzam znajomosc wyzej wzmiankowanego zagadnienia :O
    --
    lody ruszyly, panowie przysiegli! defilade poprowadze osobiscie!
  • lezbobimbo 20.05.09, 01:09
    mama_kotula napisała:
    > Ja pomyślałam o smyraniu mnie po komórkach jajowych drogą oddolną. Tak, wiem,
    b>ardzo brzydko..

    Dlaczego smyranie Twego osobistego kawioru ma byc brzydkie? Batog jakis sie
    wezmie i for this chwile warto live :)

    --
    testing: http://www.sesja.neostrada.pl/image014.gif
  • klymenystra 16.05.09, 10:28
    Nie tylko Ty.

    Lezbobimbo, zamiast smyrac kotulowe jajeczka, moze byc moje wiesz co posmyrala
    :) Ja naprawde niedlugo sie bronie, potrzebuje... smyrania :D
    --
    70/95= 30FF

    75B nie istnieje. 80D teznie.
  • szprota 16.05.09, 19:39
    To mi przypomina, że prosiłam Lezbobimbo o posmyranie w horoskopie moim wiedźmom...
    --
    http://www.sesja.neostrada.pl/image018.gif
  • filifionka-listopadowa 16.05.09, 20:55
    Bezczelnie! takie dyskusje o smyraniu bez mnie! ;) Czym mam się narazić by
    zostać kranie posymraną? Akt wizyty w kinie na Hanamonatna wystarczy?

    Kotula! Gratuluję potomka. Potomków zresztą bo regularnie zapoznaje się z Twoim
    blogiem zatem i z ich twórczością.
    --
    "No, ale oczywiście Jeżycjada to bajka, a królewski dwór Borejków obfituje w
    całe stada utalentowanych, pięknych i czułych księżniczek, za którymi uganiają
    się już to rycerze na harleyach, już to mroczne nerwusy, już to wierni
    towarzysze broni z rudymi wąsami... " by nessie-jp
  • lezbobimbo 20.05.09, 00:56
    klymenystra napisała:
    > Lezbobimbo, zamiast smyrac kotulowe jajeczka, moze byc moje wiesz co posmyrala
    > :) Ja naprawde niedlugo sie bronie, potrzebuje... smyrania :D

    Smyram wlasnie i dumam nad interpretacjami! Nadal idzie mi jak po majowej,
    pachnacej grudzie, ale cus tam widze..
    Tobie najpierw, potem po nastepnym tysiacu lat przerzuce sie na Szprote + friends :)


    --
    W Polsce zyje tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • jeriomina 16.05.09, 21:56
    - Najpierw Jurek Hajduk, ten z szóstej klepki.
    - Potem Pyziak, ten z Kwiatu Kalafiora (piszący poetyczne listy z rodziną do Idy
    już nie) - no co ja poradzę, mam słabość do takiego typu urody

    - Potem Maciek ale tylko w opium
    - Baltona - mój eks był podobny tylko niewysoki
    - Filip - ale charakter miał niedobry

    - Wiktor Lelujka

    - Wolfi

    - Naszpan - mi się podobał:)

    Uwielbiam facetów, niestety już jestem zajęta:)
    --
    http://www.cats.alpha.pl/catdesigns/animations/anim33.gif

    Ja bym tu dawał od razu gis!
  • hania_jk 16.05.09, 22:10
    Bez hierarchii:

    Jurek Hajduk -- czasami sobie myślę, że jestem typem pt. "Chcesz omotać mnie, to powiedz, czemu lata odrzutowiec", tzn. lubię facetów posiadający dużą wiedzę -- pewnie dlatego, że taki jest mój tato.
    Tomek Kowalik -- myślę, że ma bardzo fajną osobowość.
    Dambo -- bo jest typem włóczykija i pewnie zabierałby mnie na ciekawe wycieczki :)
    --
    http://img503.imageshack.us/img503/3843/wrkecaus.gif
  • ding_yun 17.05.09, 14:19
    Jurek Hajduk niby w porządku, ale bardzo mało o nim wiadomo. W sumie obserwujemy
    go głównie oczami Celestyny, jedyny wewnętrzny monolog Jurka ujawniający co
    nieco jego myśli to ten po haniebnym wystąpieniu Cesi na lekcji wychowawczej.
    Poza tym plus dla Hajduka za wiedzę i inteligencję na pewno, ale facet wydaje
    się być takim typowym geniuszem, a życie z geniuszem łatwe nie jest. Zwłaszcza
    jak geniusz w sposób oczywisty pała chęcią zwierzeń o swojej pracy i pasji, a ty
    kobieto nic nie rozumiesz. Mnie na przykład do rozpaczy doprowadza jak mój facet
    wpada w tryb dzielenia się swoimi przemyśleniami komputerowymi, a ja jako ten
    pies mogę tylko mądrze patrzeć :P Moja duma cierpi, a intelekt czuje się
    sponiewierany :) Mogłabym się w sumie zacząć edukować nieco w tej kwestii, ale
    sporo czasy pochłania mi edukacja na tematy bliższe memu sercu. Jakbym miała
    miłą miedzianą grzywkę to bym rzuciła swoje studia w diabły i poszła na
    informatykę, ale że mam wstrętne Tygrysie ciemne pukle do pasa to niestety ta
    opcja odpada :P
    --
    Zawisnę wzrokiem na twych ustach, chcesz?
  • alitzja 17.05.09, 16:44
    ding_yun napisała:

    > Jurek Hajduk (...)
    facet wydaje się być takim typowym geniuszem, a życie z geniuszem
    łatwe nie jest. Zwłaszcza jak geniusz w sposób oczywisty pała chęcią
    zwierzeń o swojej pracy i pasji, a ty kobieto nic nie rozumiesz.

    No patrzcie, państwo, drugi Fryc z niego wyszedł, a jednak nikt o
    Frycu ciacho/fajny facio nie mówi - a Hajduczka co druga by chciała.
    Czyżby więc znowu się okazywało, że onegdaj pani MM nawet postacie
    geniuszy umiała lepiej napisać?

    --
    "Jestem teraz jak wypalony fajerwerk, ale przynajmniej byłem
    fajerwerkiem" (Robert Frobisher)
  • ding_yun 17.05.09, 17:10
    Eee, nie wiem. To po prostu dwa różne typy postaci. Hajduk jakoś wydaje się być
    takim "geniuszem z powołania". On po prostu się taki urodził i jest, ma ogromną
    pasję i jest na nią konkretnie ukierunkowany, skutecznie ignorując pozostałe
    przedmioty ("Przegląd Sportowy" na lekcji polskiego) i w ogóle resztę świata
    ("temat ankiety jest nieudolny"). Przy tym mamy go widzieć jako osobę prawą i
    wierną pewnym zasadom bez względu na konsekwencje (dyskusja o demokracji w
    szkole, wyjście z klasy - przecież łatwo mógł wpaść przez to w kłopoty, a nie
    miał kto za niego głowy nadstawiać). Fryc natomiast od początku opisany był nie
    tyle jako pasjonat jednej dziedziny, ile irytujący chłopczyk dobry ze
    wszystkiego. Niby jest nacisk na astronomię, ale wiemy, że Fryc w każdej
    dziedzinie odnosił sukcesy, a nade wszystko był pupilem nauczycieli, rodziców i
    krzywił się gdy ktoś nie wiedział gdzie jest przylądek Hafun. Nie wyobrażam
    sobie też, że zdobyłby się na to, aby podskoczyć jakiemuś nauczycielowi tak jak
    Hajduk. Stąd ta niestrawność.
    --
    Zawisnę wzrokiem na twych ustach, chcesz?
  • kkokos 17.05.09, 21:38
    ło matko bosko, co to forum robi z ludźmi, natychmiast pobiegłam sprawdzić,
    gdzie jest przylądek hafun


    dla mnie słowo facio oddaje właśnie ten typ wujka w rozchełstanej koszuli z
    sobolem na weselu, o którym ktoś pisał wyżej
    ciacho jest dla mnie w jeżycjadzie jedno - filip bratek, ale jako faceta go nie
    znoszę, jako bohatera książki nie trawię. schrupać bym mogła i tyle.

    a mężczyzna najbardziej interesujący to:
    hajduk
    hajduk
    hajduk
    piotr ogorzałka
    tomcio kowalik/dumbo

    baaaardzo bym chciała wiedzieć, co dalej z piotrem ogorzałką!!!
    ale aż strach pomyśleć, co mogło się stać :( w końcu ogorzałka pan piotruś ma
    dziś po pięćdziesiątce i wszystko mogło się z nim stać, nawet to, co stało się z
    mamertem, też w końcu fajnym facetem, na początku z wielkim poczuciem humoru, a
    potem... wiadomo
  • veranillo 18.05.09, 19:48
    wracając do tematu - mój faworyt to Tomek, zwyczajny, wrażliwy chłopak, nie
    żaden tam rozchwiany emocjonalnie przystojniak, ale normalny chłopak, z którym
    można i się powygłupiać, i poważnie pogadać :)

    może i dobrze, że Tomek z Elką zniknęli potem z widoku, bo oglądając ewolucję
    Baltony chyba nie chcę wiedzieć, co się stało z moim ulubieńcem ;)
  • staua 19.05.09, 20:23
    Moj typ to Nerwus, i pisalam juz kilka razy, ze takiego Nerwusa
    wlasnie mam. Na co dzien rzeczywiscie jest to meczarnia, w sytuacjach
    stresowych natomiast spisuje sie swietnie (moze wtedy byc gwiazda ;-))

    Dalej w tyle sa Maciek, Baltona z Pulpecji (nie ten z Noelki i nie ten
    ze Sprezyny) oraz Dambo.
    --
    Life goes on long after the thrill of living is gone
  • staua 20.05.09, 16:55
    Aha, Wolfi i Lelujkowie tez sa fajni, ale nie bralam ich juz pod uwage
    z racji niekompatybilnego wieku :-)
    --
    Boston
  • skrzydlate.bobry 20.05.09, 18:54
    To ja też sobie pozwolę dopisać się do tego wątku, bo myślę i myślę o tym najfajniejszym faciu (hehe), i wiecie co mi wychodzi? Tata Żaczek. Chyba najbardziej normalny, a jednocześnie taki cudnie zdecydowany przy polewaniu wodą i bezbronny wobec dumek w łazience. A tekst o tym, że "jeszcze by nam zabiło", jak Julia stwierdza, że kłótnie o pieniądze zabijają prawdziwą miłość? Nie dam głowy, czy tekst wygłosił tata Żak, czy mama Żakowa (za leniwa jestem, żeby iść do drugiego pokoju i sprawdzić), ale najważniejsze, że równie dobrze mogło go wygłosić każde z nich.
    A potem to chyba Maciek, Dambo (przede wszystkim za niezwykłą cierpliwość w obcowaniu z Bernardem) i Jacek Lelujka. Zgadzam się, że Tomek może i normalny, ale jakoś tak nie zapada w pamięć. Poza tym jakoś tak nie do końca się zgadzamy co do lektur i pomysł na cytowanie ich (nie, żeby mi się zgadzały zainteresowania z tatą Żaczkiem).
  • hania_jk 20.05.09, 23:59
    Tata Żaczek! Zgadzam się wszerz, wzdłuż i na ukos. Ze względu na to, że od początku czytelnik poznaje go jako "tatusia", to jakoś nigdy nie przyszło mi na myśl, by pomyśleć o nim w tych kategoriach. A za młodu to naprawdę interesującym absztyfikantem mógł być, a co ważniejsze, później zrobił się z niego naprawdę fajny mąż, o niebo lepszy od kompletnie niekompatybilnego z realnym życiem Ignaca, narkoleptycznego Marka czy też Grzegorza "przepraszam, że żyję" Stryby. Notabene, dotarło to do mnie podczas ostatniej lektury SK (przedwczoraj). Nawet pomyślałam sobie, że gdyby pani Małgosia podtrzymywała ducha i jakość starej Jeżycjady, to może i zaczęłabym sobie po cichu życzyć, by powstało coś w rodzaju Kalamburki o Tacie i Mamie Żakowej. Oczywiście bez tego całego wymyślania dodatkowych postaci, które nagle okazują się tajemniczym Deux ex Machina w późniejszych tomach; oraz bez tych wszystkich wad i naciągnięć, z powodu których traktuję "Kalamburkę" jednak jako część nowej Jeżycjady.

    Przy okazji uświadomiłam sobie również, co mi się tak podoba w Jurku Hajduku, poza inteligencją i wiedzą. Otóż na przykład to, że zwrócił uwagę akurat na Cesię, a nie na piękną Kasię czy inną tam Kowalczuk. Że pomimo braku u Cesi przysłowiowej już tutaj pięciogwiazdkowej urody (uwaga: nie sądzę, by Cesia była brzydka, lecz jedynie "normalna", li i jedynie) potrafił wejrzeć ponad to i z jakiegoś nieznanego nam bliżej powodu uczynić z niej "obiekt swych uniesień". Ponadto, w odrożnieniu od topornego Fryderyka, co to na wesele z narzeczoną nie pójdzie bo ma referat do napisania, Jurek jakoś nie sprawia wrażenia osoby ciężkiej we współżyciu (związkowym tudzież rodzinnym) -- jest co prawda wedle słów samej Autorki chłopcem nieśmiałym i mrukliwym, ale nad tym zawsze można popracować. I przede wszystkim starał, starał się o Cesię (!), potafił wstawać wcześniej i spędzać ten kwadrans codziennie czy ile tam było na czekaniu na nią, nie tak jak Fryc, który się w Różę tylko wgapiał. Chociaż w sumie tego ostatniego nie możemy być pewni, bo duże znaczenie ma tu sposób prowadzenia narracji przez Autorkę -- tam mamy ją z punktu m.in. Hajduka, przez co znamy jego myśli i uczucia, co nie następuje w przypadku Fr.Sch.

    A właśnie, chyba zmienię swoje uczucia do Damba, bo dotarło do mnie też, że on się o Bebe też prawie w ogóle nie starał -- po prostu przyjechał, rozkochał w sobie dziewczynę, potem przez większość książki nie robił z tym prawie nic, a pod koniec szast-prast! zagarnął Bebe. W sumie fajny z niego chłopak, lecz mam wrażenie, że przez większą część książki traktuje uczucie Beaty tak, jakby mu była przynależna raz na zawsze -- jakiś taki nieśpieszny jest...


    --
    http://img503.imageshack.us/img503/3843/wrkecaus.gif
  • kelle1986 16.06.09, 00:09
    WOLFI!!! a dalej Tomek i Baltona. Reszta odpada w przedbiegach.

    Na szarym końcu Robrojek, który jako czterdziestolatek jest nudny, zbyt porządny i... no, aseksualny. Do tego idiotyczny wątek jego związku z Natalią - niz gruszki ni z pietruszki.

    A, no i stary Borejko. Minuty bym z nim nie wytrzymała jako partnerka życiowa. I FRYCEK!!! Bleee.
  • tygrys2112 16.06.09, 12:19
    W facecie takiego jak Baltona widzę świetny materiał na kumpla. Ale
    na moją druga połówkę jest za dynamiczny i za bardzo chce
    dominować.
  • ginny22 21.06.09, 16:21
    Ja się tu jeszcze nie wpisałam? Przeoczenie jakieś ;)
    Pierwsza trójca mężczyzn Jeżycjady: Jurek Hajduk (dobrze, że go tak
    mało w ostatnich tomach, MM go nie zepsuła), Tomek Kowalik (jw., a
    po "Noelce" zakochałam się w nim na amen) i Maciek Ogorzałka (dobrze
    rozumiałam Kreskę w OwR...).
  • lezbobimbo 21.06.09, 21:10
    Jurka Hajduka jednakowoz MM troche nadkasila zabkiem, zamiast
    kariery naukowej dala mu dyrektorstwo liceum, kazala mu czcic
    jakowegos ministra edukacji tudziez ozdobila potezna broda jak
    Skrzetuskiego ;)
    Gdziez tu ten romantyczny odludek, jednoczesnie pyskujacy
    Dmuchawcowi i logicznie konformistyczny? I czy juz nie naprawia
    telewizorow? :)
    Ale przynajmniej nie calkiem zdezelowany jak Bobcio zmielony na
    Baltone :)

    --
    W Polsce zyje tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
  • ginny22 21.06.09, 21:15
    Ciiicho, podła istoto :P Ja z nowej Jeżycjady chcę pamietać tylko
    Hajduka ze sceny pociągowej.
  • a.kac.ja.73 24.06.09, 18:44
    No co ja poradzę, że on mnie bierze jakoś? Pal pies
    jego 'performensy' z BBB, to jest facet
    a. czuły i wrażliwy (na Aniele, na piekno, na krzywde vide Kozio itd)
    b. odpowiedzialny (dziećmi się zajmuje, i domem, nie spychając przy
    tym swoich artystycznych pasji na dalszy plan, na wywiadowke Bebe
    poszedl...)
    c. dbający o bliskich i dalszych (gotuje!!!)
    d. mądry życiowo (zobaczcie jak go nastoletni synkowie szanują, jak
    szybko kontakt nawiązuje i jak prosto i trafnie umie z ludzmi gadac,
    np pani Lelujkowa)
    e. przy tym wszystkim nie przestaje być facetem
    f. no dobrze, ta broda, ale to jego jedyna wada, nawet gadulstwo mu
    wybaczam.
    No same powiedzcie, to jest jedna z postaci na której po prostu
    mozna polegać. Mnie on zwyczajnie rozczula i jednocześnie zadziwia.
    Ten jego optymizm, ta energia... A wproszenie sie miedzy Gabe i
    Grzegorza , każdemu sie może zdarzyć towarzyskie faux pas!
    Bernard!!!!!!!!

    I jeszcze raz się witam i się kłaniam i się cieszę, że Was mili
    Państwo znalazłam w otchłani internetu. Postaram się w miarę
    możności więcej poudzielać, bo u mnie to już drugie pokolenie
    namiętnie czyta twórczośc pani MM :)
  • mankencja 24.06.09, 19:12
    brody sa w porzadku.

    (wąsy solo to co innego)
    --
    kot
    deviantart
  • a.kac.ja.73 24.06.09, 19:21
    Broda jest dla mnie akceptowalna jako parodniowy zarost, a i to
    raczej tylko z daleka... Ale Bernard ma 'chaszcze', pamietam jakos
    że gdzieś przemawia przez 'chaszcze' brody. Taki Tołstoj czy
    Marks... mam takiego dalekiego znajomego, czasem widzi8ałam z
    bliska jak je, to jest nieestetyczne po prostu. Zawsze coś tam
    człowiekowi spadnie,okruszek czy kropelka, czasem na stoł, czasem na
    biust czy kolana. A takiemu wszystko wpada w brode i zostaje....
  • anutek115 24.06.09, 19:59
    a.kac.ja.73 napisała:

    > No co ja poradzę, że on mnie bierze jakoś?

    Witaj nam tu, Akacjo (przepraszam za brak kropek w nicku, co wynika z mojego
    lenistwa, do czego się przyznaję), pisz i nie przerażaj się, proszę ilością off
    topików oraz wtrętami jelitkowymi ;-).

    I dzięki za taki "nietypowy typ"! Widzicie, dziewczyny? ZAWSZE mówiłam, że
    związek Bernarda i Anieli może byc udany, ponieważ on może jej (komukolwiek)
    normalnie odpowiadać!

    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.

    anutek115.gallery.ru/
  • aganoreg 24.06.09, 20:02
    witaj akacjo, jesli czytujesz nasze forum to rozumiesz chyba, ze dziewcze
    powitalne niepewne jest, jak moze Cie przyjac w naszym gronie. Anutku, chyba
    masz podobne obawy? ;)

    --
    moja jaskinia:

    http://dragcave.net/image/ExDw.gif http://dragcave.net/image/OWi1.gif http://dragcave.net/image/GZqG.gif http://dragcave.net/image/5chz.gif http://dragcave.net/image/6cKD.gif
  • anutek115 24.06.09, 20:08
    Identyczne :-D. Nie wiem, czy jak zakrzyknę: "Obrzucamy cię zwałami jelitek z
    bogatym zyciem wewnętrznym i suszona myszą!" to nam się
    a) Akacja nie wystraszy
    b) nie zachowam się jak sekciara ;-)
    c) nie wystraszą się ci inni, co nas czytają i się odezwać boją.

    Nie ma co, Anuszka zasiała w nas ziarno niepewności :-)...
    --
    When I die, I want to go peacefully like my Grandfather did, in his sleep -- not
    screaming, like the passengers in his car.

    anutek115.gallery.ru/
  • a.kac.ja.73 24.06.09, 20:31
    :) Uspokajam :) zanim sie aktywnie wlączyłam, wybadałam przezornie
    teren. Wszystkich wątków przeczytać od razu niepodobna, ale parę
    wieczorów tu spędziłam roniąc łzy radości. Genezy jelitka
    nieskromnie mówiąc się domyśliłam. Przechodzę obecnie powtórkę z
    rozrywki, moje latorośle dorosły do samodzielnej wyprawy do
    Poznania. Zaczynałysmy od SK i K czytanej do poduszki na głos, ale
    teraz jako nastolatki smakują to samodzielnie. Trochę tylko muszę
    wyjaśniać w realiach, to słynne plucie w tusz itede... A dla mnie to
    miła okazja przypomnieć sobie to i owo :) porzućcie ten dystans i
    obwąchiwanie, skoro się gdzieś lezie, to się powinno wiedzieć gdzie
    i czym to grozi, no nie? :)
  • aganoreg 24.06.09, 20:45
    Akacjo, tez nam sie tak wydawalo, dopoki nie zostalismy zgromieni przez anuszke
    i nazwani sekta. Rozumiem, ze stosowny watek tez czytalas? ;) Moze powinnas sie
    i tam wypowiedziec?
    --
    moja jaskinia:

    http://dragcave.net/image/ExDw.gif http://dragcave.net/image/OWi1.gif http://dragcave.net/image/GZqG.gif http://dragcave.net/image/5chz.gif http://dragcave.net/image/6cKD.gif
  • lezbobimbo 24.06.09, 20:58
    Zapewniam, ze nie mam zadnych pohamowan co do radosnego powitania nowej naszej
    kolezanki oceanami herbatki z opium w srodku, wanna mrozonej herbaty oraz
    umajenia girlandami jelitka, szeleszczacego ortalionu! Witaj i pisz z nami!

    Kiedy nie pisze to dlatego, ze sie gdzies blakam poza internetem, nie bynajmniej
    ze sie wstydze, zwlaszcza co do jakis pomowien oszczerczych :) Jam bezwstyda
    wszak :)

    --
    Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas
    zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka