Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 94.

18.07.10, 19:44
Gorący letni wiatr -
Cienie skrzydeł wiatraka
Płyną po trawie.

Lorraine Ellis Harr
Obserwuj wątek
        • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 94. 08.08.10, 23:21
          Po pierwsze posyłam naszej kochanej Alfredce fluidy zdrowia i ściskam
          delikatnie i sedecznie.

          Po drugie popijam białe wino i kamień mi spadł z serca.
          Moja polsko - szwedzka Rodzina jest w Bogatyni...
          Od wielu lat kuzyn z żoną i córką mieszkają w południowej
          Szwecji , córka aktualnie od kilku lat w Sztokholm.
          Kuzyn jest z Wrocławia a żona z Bogatyni gdzie ma Rodziców i dalszą oraz
          bliższą rodzinę.
          Wiedziałam że oni są albo w Bogatyni albo we Wrocławiu...

          Dziś dopadłam Brata Numer Dwa na skype ... są w Bogatyni , odcięci od świata
          ale na szczęście nic nikomu się nie stało...
          Kuzyn jest profesorem na uni w południowej Szwecji i powinien powoli powrocić
          do swoich studentów bo rok akademicki się zaczyna ... ale na razie można z
          Bogatyni wydostać się tylko przez Czechy i do tego droga jest w zasadzie otwarta
          jedynie dla straży pożarnej , służb pomocniczych i pogotowia...
          Fala zbliża się do wschodnich landów ... ciekawe czy osiągnie mojego extongue_outPPP
          Ale raczej nie wygląda na to...
          Ksmile
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 94. 10.08.10, 21:34

        Herbata czarna, którą Wędrowiec przywiozła aż z Augsburga, okazała
        się pierwszorzędna. Nie podaje nazwy bo Mammajka tylko kwiatowe,
        Omeri jakoś dziwnie brzmiącą a Popaye czarny Lipton.
        Najgorsze, że wina skąpią, a własciwie w ogóle nie dają sad((--
        http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 94. 10.08.10, 22:15
          Alfredko Mila,-
          to świństwo ze wina Ci "skąpią" sad
          Bol i żałość Twa podzielam a sam (wina) nie popijam wyłącznie z tego
          powodu iż mnie tego nikt nie zabrania smile

          Nie czynie również zakupów w Augsburg_u ale nie mam z tego powodu
          kompleksów.
          Liptona (czarnego) popijam tez nie z powodu braku pierwszorzędnych
          herbat w sklepach mojego (zapewne prowincjonalnego w porównaniu z
          Augsburg_iem!) - miasta.
          Akurat ten gatunek i produkt wym. firmy mnie smakuje "najbardziej"
          i (o ironio) zarówno u mnie jak i (podejrzewam) w Augsburg_u jest
          trudny do nabycia w porównaniu np. z oferta handlowa takiej
          metropolii jak Pcim czy zawsze wspominany, na tym forum,
          zawsze z rozrzewnieniem - Wrocław! smile

          Delektuje się wiec, jak co wieczór, produktem mojej ulubionej marki
          dzieląc (jednocześnie) winne "bóle" Alfredki.
          Kto wie, może nadejdzie taki smutny dzień gdy popaye_owa
          zabroni popijania mnie Liptona, "zmuszając" np. do wina albo
          do konsumpcji pierwszorzędnych herbat z miejscowej oferty handlowej?

          Brrr.....

          pozdrawiam serdecznie smile
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 94. 10.08.10, 22:45

            Za wyrazy współczucia uściski ślę... wina mi brak ogromnie smile)
            A Ty Popay,ku najmilejszy z Augsburga nie kpij i z Pcimia też.
            Taki saloon z herbatą jak właśnie w Aug./ nie piszę pełnej nazwy by
            uszu Twych nie urazić/ to człeka ponoć oszołomi, zapachami odurzy /o
            ścienieniu porfela też nie wspomnę/
            p.s. dzisiaj będąc w kawiarence , po mój ulubiony makowiec, oprócz
            ściany z kawami ze świata, ujrzałam też Lipton o przeróżnych
            nazwach i czarnych gatunków też było sporo.
            Dobranoc i niech mi się potężny bakał wina czerwonego wytrawnego
            przyśni.--
            http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
            • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 94. 11.08.10, 21:57
              W Monachium odwiedziłam (zwiedziłamwink) najprawdziwsze delikatesy.
              Sklep, którego dawno, a może nigdy nie widziałam. Współczesne
              pokolenie słowo "delikatesy" może kojarzyć ze zwykłymi sklepami
              spozywczymi, które sprzedają piwo, chleb, masło, pietruszkę i inne
              towary niezbędne do życia. Cóż, nazwa zdeprecjonizowała sięsad
              Wracając do "zwiedzania". Nazwa Dallmayr wiąże się przede wszystkim
              z palarnami kawy, ale pod tą nazwą kryje się wielki, klasycznie
              urządzony sklep, w którym jest więcej oglądających, niż kupujących,
              choć i tacy się zdarzająwink
              www.dallmayr.com/en/delikatessen_history.html
              www.dallmayr.com/en/index_flash2.html
              Zdjęć działu herbacianego nie mam, ale dla amatorów wina i kawy
              świeżo mielone:

              http://i36.tinypic.com/9qh2e9.jpg

              http://i37.tinypic.com/29o1itl.jpg
              --
              Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
              Kant
              • mammaja Re: Herbata. Czajnik 94. 11.08.10, 22:23
                Herbate czarna Lipton pijam po obiedzie. Niestety wieczorem
                powoduje bezsennosc, stad te hrbatki owocowe na nocsmile
                Delikatesy piekne - u nas w dzielnicy jest taki sklep delik. ,
                w ktorym wszystko jest trzy razy drozsze niz gdzie indziejsmile
                Ciesze sie bardzo, ze Alfredka juz czlapie po makowczyk, a wino
                będzie w swoim czasie. Napewno!
                • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 94. 11.08.10, 22:29
                  Mammaju, tutaj fotoforum.gazeta.pl/a/49597.html jest więcej
                  zdjęć z delikatesów. Jakość mierna, ale robienie zdjęć polegało
                  tylko na naciskaniu migawki, bez wybierania obiektu.
                  --
                  Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
                  Kant
                  • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 94. 11.08.10, 22:55
                    Jestem wykończona ale zadowolonasmile
                    Nienawidzę miasta i zakupów , mieszkam w cichej , burżuazyjnej
                    dzielnicy , wszystko co potrzebuję mam pod nosem a do pracy chodze na piechotę...
                    Młoda mnie dziś wyszarpała na zakupy ... nabyłam dwie bluzki turkus i pink ,
                    dwie pary spodni i elegancką czarną bluzkę.
                    Mam się w co jutro na egzamin wystroićsmile
                    Poza tym nabyłysmy cztery DVD w tym jeden film o którym marzyłam od lat , zaraz
                    zapuścimysmile)

                    en.wikipedia.org/wiki/1941_%28film%29
                    Czerwone popijam za zdrowie i zadowolenie naszych Forumowiczów ...
                    A do miasta wybiorę siE ponownie za pól roku...
                    K.
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 94. 12.08.10, 21:26
                Wedrowcze Mily,-

                fajnie, ze Bylas w prawdziwych Delikatesach u samego
                "zrodla".
                To Niemcy je "wymyslili" a nazwa pochodzi od: [i]Delikat Essen/i]
                (wykwintne jedzenie).
                W okresie miedzywojennym "luksus" (gastronomiczny) kojarzyl sie
                wiekszosci Niemcow z 2-ma rzeczami: kawa i ... czekolada.

                Kawa stala sie najbardziej powszechnym, ludowym napojem a czekolada
                najpowszechniejszym ze slodyczy.
                Wlasciciele palarni kawy od poludnia Kraju (wspomniany Dallmayr)
                po polnoc (np.big_grinarboven w Hamburg_u) przez przemyslowo rozwiniety
                srodek Kraju (Albrecht, Jacobs) ponadregionalne sieci: Tschibo,
                Alka czy Eduscho), doprowadzily do bezprzykladnej zamoznosci ich
                wlascicieli i czesto stawaly sie "drozdzami" do rozwoju prawdziwych
                koncernow handlowych (np.: siec ALDI B-ci Albrecht, czy
                "miedzynarodowa siec TSCHIBO).

                Nawiasem, Dom Handlowy Dallmayr to tradycja, ale München to
                "specjalne" miejsce: stolica zblazowanych idiotow, dziedziczonej
                olbrzymiej "kasy", idealne miejsce dla dekadentow wszelkiej masci
                i podobnych deviantow.
                Atutem Monachium jest jego doskonale polozenie: Alpy na "rzut
                beretem" i... Wenecja w odleglosci 1,5 godz jazdy samochodem
                (najlepiej: porsche albo BMW 7-ka, 8-mka ew.: "plebejskie" ferrari)
                Dla tej klienteli Dallmayr "przegrywa" z modnymi dostawcami typu:
                www.feinkost-kaefer.de/
                Käfer to (dzisiaj) najmodniejsze "delikatesy" w München,
                znane w calych Niemczech.

                pozdr.,-
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 94. 12.08.10, 22:28

                  Czytam z ogromną przyjemnością Wasze ciekawostki, informacje...jako
                  człowiek w świecie niebywały, cieszę się, że żywe słowo Popay,a i
                  innych oprowadzi mnie po miejscach, o których czytałam, które w
                  kinie oglądałam...
                  Tak samo jest gdy Wodnik snuje opowieści o tym co, kiedy, gdzie
                  widział.
                  Piszcie, zdjęcia przysyłajcie a ja będę czerpać pełnymi
                  garściami smile) i już z góry dziękuję.
                  Ula i wszyscy, którzy tu zaglądacie ,a za miedzą taka czy inną
                  mieszkacie, dzielcie sie z nami swoimi stronami.
                  Troche się rozkleiłam gdy dostałam piękne zdjęcia, od Przyjaciółki z
                  Forum sąsiedniego ,Wilejki i okolic. Jakbym tam była...
                  a teraz pora spać, może będę się w nocy snuła po kawiarenkach,
                  piwiarniachsmile) i delikatesach.
                  Uściski - alfredka - jak widzicie juz zdrowsza ale jeszcze trochę
                  niostalgiczna.--
                  http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                  • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 94. 13.08.10, 00:02
                    Tego Käfera mi wyjąłeś z ust ... Ale ja tak samo kocham Wrocław jak Monachium
                    ... nostalgiczna jestem :o)

                    Co do zdjęć to Młoda dostała od macoszki aparat fotograficzny na urodziny i ma
                    sporo ciekawych zdjęć, jak się ogarniemy to zamieścimy na forum otwartym część.
                    Ale są takie które wolałabym pokazać pod kluczykiem ... Nasza galeria A40 +
                    chyba już nie funkcjonuje ... myślimy z Młodą o utworzeniu nowej...

                    Poza tym słuchamy namiętnie Radia TOK FM ... normalnie coś nieprawdopodobnego
                    czego się człowiek dowiaduje...
                    Generalnie płaczemy ze śmiechu choć jest to śmiech przez łzy...
                    Popijam zasłużone czerwone i nadrabiam zaległości forumowe i fejsbukowesmile
                    K.

          • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 94. 15.08.10, 22:04
            Fetti, odreagowałaś ciężki weekend? Mam nadzieję, że taksmile
            Wilgotność wynosi chyba 100% - na przedniej szybie auta, po otwarciu
            drzwi, przy wylotach klimatyzacji zaczęła skraplać się woda!!!
            Mimo to nawodnię się pijąc wodę mineralną na przemian z herbatą.
            --
            Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
            Kant
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 94. 16.08.10, 19:41

                Dzisiaj mniej parno, nawet przyjemne powietrze. Siedzę już z czwartą
                dzisiaj herbatą, nie licząc wód mineralnych i kaw /3/. Po tych
                upałach wszyscy jesteśmy odwodnieni.
                Po herbacie ,statecznym krokiem /doktor zakazała szybkich i
                gwałtownych ruchów z uwagi na niskie ciśnienie/ , udaję się do
                kuchni, będę robiła gołąbki. Bardzo je lubimy . --
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 94. 23.08.10, 21:31

        Ula, Ty nie przemyśliwuj tylko odpocznij po takim maratonie filmowym. A co to
        był za serial?? mam nadzieję, że nie dramat...
        a od przemyśliwania był Stirlitz smile
        Szykuje sie parna noc i ostrzegaja przed burzami.
        Wypiłam herbatę, zagryzając czekoladą gorzką z orzechami i czas na wieczorne
        oblucje.
        )--
        http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 94. 23.08.10, 21:32
        Jaki oglądałaś serial?
        Nie oglądam seriali, filmówsad Po latach ciężkiej, czasochłonnej
        pracy nie mogę wrócić do normalnego zycia. Brak mi filmów, a mimo to
        nie oglądamsad
        Choc posłucham sobie
        www.youtube.com/watch?v=Pignvr4jMj4&feature=related
        Góry wysokie. Mój świat w czasach, gdy Cień .. powstawał.

        Aromatyczny dilmah.
        --
        Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
        Kant
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 94. 25.08.10, 19:06
      Nie oglądałam "Mistrza i Małgorzaty" ani w oryginale, ani w innym
      języku. Znam tylko książkę. Cęsto boję się oglądać ekranizacji
      utworów, które znam. W odwrotna strone to też działa. Gdy czytam
      powieść, której wersję filmową wczesniej widziałam, nie mogę odsunąć
      od siebie określonej wizji bohaterów. Często nie zgadzam się z
      rezyserską interpetacją postaci, a w efekcie lektura jest męczącasad
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
      • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 94. 25.08.10, 19:33
        Dokładnie o to chodzi. Ponieważ MiM to dla mnie zupełnie specjalna książka ,
        długa historia , nigdy nie zerknęlam na żadną ekranizację czy
        teatralizację tejże.
        I będąc w pracy zobaczyłam że norweska TV podaje ten serial więc rzuciłam
        okiem < w domu nie mam TV > i mnie zainteresowało...
        Słyszałam o tym serialu wcześniej ale jakoś nie mialam ochoty ...


          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 94. 26.08.10, 22:54
            Ostatnio pijam herbate parzona jak za dawnych lat w czajniczku.
            Kiedys zabraklo mi torebkowej i wyciagnelam duza puszke herbaty
            stojaca na polce od dluzszego czasu (jakis upominek). Okazalo sie,
            ze to jednak inne jakosc - poprostu pyszna herbata jak u mamy. Ta,
            ktora parze, nazywa sie Sir Winston, broken orange pekoe tea,
            napisano na puszce, ze pochodzi z najznakomitszych plantacji Indii i
            Cejlonu. A jaka pyszna z odrobina mleka smile Dzisiaj byl moj popisowy
            placek ze sliwkami na kruchym ciescie, cieniutko ciasta, duzo
            sliwek. Niestety nie zdazyl sie sfotografowac smile
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 94. 31.08.10, 23:55
      Ja z Kaczmarskim i kieliszkiem białego...
      Mam jutro wolny dzień u mnie rzadkośćsmile

      Dzieci mi gdzieś przepadły , Junior pomknął po nocy na inline skates
      a Młoda poszła się z Nim spotkać ... jakoś długo ich nie ma.
      Dzieci nabyły nowe DVD , znam na pamięc ale już się cieszę że znowu obejrzę...
      Ostatnio oglądam wszystkie filmy z podpisami po angielsku , sporo rozumiem choć
      nigdy sie angielskiego nie uczyłam...
      To obejrzymysmile)

      www.youtube.com/watch?v=DLOUqizemI0
      Tim Burton jest jednym z moich Ukochanychsmile)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka