Dodaj do ulubionych

. Dzieńdoberki styczniowe

01.01.11, 00:12
Sobota po północy. Trzeba do snu się zbierać. A spać będziemy długo. Potem Koncert Noworoczny Z Wiednia - same przyjemności,
Obserwuj wątek
    • josarna Re: . Dzieńdoberki styczniowe 01.01.11, 07:42
      Dzień dobry!
      Prawie 7.30. Na pewno większość śpi - z wyjątkiem osób chodzących do góry nogami. Mnie obudził halny. Nie szumem tylko samym zaistnieniem. Już jasno, za chwilę wzejdzie słońce. (W Szczecinie na pewno jeszcze noc.) Zapaliłam w kominku. We wsi cisza po nocnej zabawie. Trzeba wziąć umęczone strachem sunie na spacer do lasu. Dobrze, że nie mieszkam w mieście, bo mniejsza umarłaby ze strachu. Na szczęście tutaj strzelanina nie trwa długo.
      Zima nadal piękna. Wczesnym popołudniem organizujemy kulig dla gości. Dawno nie było tak dobrej pogody w Nowy Rok. W lesie bajkowe choinki, lekki mróz, zapowiadają słońce.
      Miłego noworocznego spaceru!
        • jan.kran Re: . Dzieńdoberki styczniowe 08.01.11, 14:31
          misiekfrost napisał:

          > ... Witam noworocznie i link odpalony dzisiaj z mangą, do której rysunki robił
          > nasz syn Michał, ku szerszej prezentacji wklejam:
          > skyknights.smackjeeves.com/comics/1079003/page-1/
          >
          > - Najlepszego!


          ----------------> Podzrzuce link mojej Mlodziezy bo sa fanami , zwlaszcza Junior. Ja mniej bo mangi i inne zajmuja spora czesc mojej przestrzeni zyciowej ...
          Przyjaciolka Mlodej i Jej maz tez sa mangowi , ja jakos na razie sie nie nie moge przekonac...
          K.
      • josarna Re: . Dzieńdoberki styczniowe 04.01.11, 17:14
        Dzień dobry - choć już ciemno smile
        Cóż za cudny dzień był dzisiaj! Bezchmurne niebo, niezbyt silny mróz. Pracy sporo, ale udało się nam nacieszyć przez chwilę pięknym lasem z bajkowymi jodłami. Jutro kolejny wieczorny kulig. Karnawał trwa i będzie trwał długo w tym roku. Szkoda, że nie możecie tu wpaść.
    • wedrowiec2 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 04.01.11, 18:43
      Wróciłam z wędrówekwink Widzę, że nie tylko ja przełom lat spędziłam poza domem.
      Sylvio, nie znam Weimaru, ale widzę, że pomnik Mickiewicza cieszy się zainteresowaniem.
      Zamarznięte strugi to wodospad czy fontanna skierowana w drugą stronęwink?
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
      • mammaja Re: . Dzieńdoberki styczniowe 04.01.11, 23:12
        Nie wiem czy to juz usuniete, ale to z zielonym autobusem wsrod lodu bardzo mi sie spodobuje smile Dzien meczacy i nawet nie obejrzalam zacmioenia slonca. Bylam w sądzie za swiadka, a to niezbyt mile - cokolwek by sie mówiło. I tak mija styczeń, a codziennie patrzymy czy przybywa dnia.
    • josarna Re: . Dzieńdoberki styczniowe 05.01.11, 22:30
      Nikogo dzisiaj nie było tutaj?
      A ja znów gości kuligowych wyprawiłam na zabawę do rana - (mają u mnie postój). Że też im się chce... Chyba się starzeję, bo marzę już tylko o poduszce pod głową smile.
      Dobranoc!
      • wedrowiec2 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 05.01.11, 22:51
        Skielo, zima, to zimawink
        Josarno, rzeczywiście pusto dziś na forumsad
        Jutro wolny dzień, a ja zaplanowałam trochę pracy w pracysmile Urlop w poniedziałek i jutrzejszy wolny dzień wybiły mnie z normalnego, tygodniowego rytmu.
        --
        Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
        Kant
        • alfredka1 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 08.01.11, 22:44
          U nas wiosennie i gdyby nie ta woda na chodnikach i jezdniach byłoby całkiem miło.
          Ledwo się z dolu wydrapałam,, a tu drugi i do tego usprawiedliwiony /dołek/
          utyłam i to sporo sad(((
          Trza napisać do Amoeny .--
          Jolu, Ty chyba niedługo za świętą będziesz robić. Wnuczka trza i należy kochac ale do rodziców też go posyłaj czasami ,bo sie zamęczysz.
          cmok cmok dla Cioci cudownejsmile

          http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
      • wedrowiec2 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 12.01.11, 17:48
        Nie takie opustoszałesmile
        Usiłuję rozpracować nowy telefon komórkowy. Po latach uzywania różnych modeli Nokii dostałam w prezencie Samsunga. Już umiem odebrać połączeniesmile
        --
        Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
        Kant
          • warum Re: . Dzieńdoberki styczniowe 13.01.11, 18:39
            A ja sie ciesze z z odrobine dluzszego dniasmile chociaz na razie niedostrzegam tego wzrokowo.
            Pozdrawiam Milczkow , ambitnie w NR obiecalam sobie,ze w tym roku posiedze cicho bo..... nie ma juz dyskusji na forum, ale nie zmienia to mojego nastawienia, ze moze cos zaiskrzy?smile
    • wedrowiec2 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 13.01.11, 19:18
      Mimo że to dopiero trzy tygodnie od przesilenia zimowego, to odczuwam przyrost trwania dniasmile Może to tylko iluzja, albo pobozne zyczenia, ale rano jest trochę jasniej. Tegoroczna jesień/zima jest ciemna. Nawet leżący śnieg jej nie rozjasniał. A może to mój nastrój? Chyba jednak nie, bo nie mam powodów do czarnowidztwawink
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
      • wedrowiec2 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 14.01.11, 17:31
        Później niż normalnie, ale już w domu. Na weekend zaplanowałm wielkie porządki. Muszę znów odgruzować (odpapierzyćwink) dom. Efekty podobnych działań w pracy jeszcze są widocznesmile
        --
        Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
        Kant
          • alfredka1 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 15.01.11, 12:08

            Prawie odpapierzyłam. Od poniedziałku biorę sie za usuwanie "durnostojek, osrajmurków" i innego barachła. Czas ogołocić ściany, pólki w regałach, te przeszklone, a potem garkotłuki !!!-
            wszystko nadgryzione zębem czasu wyrzucam. Cennych staroci ani pamiatek w kuchni nie mam.
            Pozdrawiam smile
            http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
            • misiekfrost Re: . Dzieńdoberki styczniowe 15.01.11, 16:02
              ... Witam zacne grono po powrocie z nocnej zmiany smile
              ... W Kurozwękach i okolicy jakby wiosna. Ludzie i zwierzaki zrzucają zimowe ocieplenia wink
              ... Co do porządków, to u nas najwięcej jest płyt do słuchania i książek do czytania. I te, co jakiś czas, chętnie rozdajemy lub wymieniamy. Rzecz jasna, poza tzw. hiciorami i białymi krukami.
              ... Większy remanencik z inwentaryzacją mieliśmy latem zeszłego roku, przy okazji remonciku mieszkanka. Ileż to człek potrafi "zbyteczników" przez lata nagromadzić wink. Ale zawsze można się podzielić z potrzebującymi, ewentualnie dać na recykling.
              ... A gdyby tak co jakiś czas zorganizować forumowe "Oddam, sprzedam, wymienię" ???
              ... Taki nasz kiermasz wirtualno - realny smile
              ... To tylko luźno rzucona propozycja. I nawet nie wiem, czy takowa na naszym forum już nie padła? Ale............... Kto wie, kto wie, kto wie ? wink

              - Pozdrawiam z deszczowych: www.kurozweki.com/
              A jakby co, to: www.kurozweki.net.pl/index.php - chętnie oprowadzimy i opowiemy o"Prawieku i innych czasach" smile


              --
              Misiek z Kurezwąksmile
              • wodnik33 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 15.01.11, 16:52
                Misiek, pomysł dobry ....
                zachowajmy się jak powielony Stirlitz, przemyślmy...
                ja już widzę przeóżne drobiażdżki, które mogę oddać ew. zbieraczom.
                Pozdrów Kurozwęki, które wspominam z rozrzewnieniem ,,
                  • alfredka1 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 15.01.11, 22:44

                    Właściwie to już czas dobranockę ogłosić, Może będzie dobrze, humor mam paskudny, piecyk gazowy odmówił posłuszeństwa !!!grzanie wody, wyciąganie miednicy i ...podobno to też sie nazywa "kąpiel wieczorna". --
                    I tak, klnąc w duchu nieprzyzwoitymi wyrazy, mówię DOBRANOC.
                    http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                    nie potrafię poczuć sie tak jak ten pingwinek.
                        • mammaja Re: . Dzieńdoberki styczniowe 17.01.11, 00:42
                          No to podziwiam - bo u mnie woda pod nogami, ale najwyzej do kostek smile Bylam na ciekawym koncercie w kosciele (m.in. kolędy koreańske,po koreansku i w wykonaniu Koreańskich spiewakow ). Ale pogoda paskudna.
                          Nie wiem co zrobić z książkami, ktore kiedyś z radością kupowalam, ale już ich nie będe więcej czytać. Muszę się zapytać w jakijś okolicznej wypożyczalni - tam jest tez sprzeda używanych książek niemal za grosze. Ludzie chcą sie pozbyc. Mnie trochę szkoda, ale juz nie mam ani jednegp miejsca nie zapchanego sad
                            • wedrowiec2 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 17.01.11, 19:25
                              Wszyscy mamy nadmiar książek, a do sporej liczby nigdy nie wrócimysad
                              Przy każdej przeprowadzce pozbywałam się nadmiarów oddając dzieciom kolejnych sąsiadów, w których rozbudzałam miłość do książek. Od 10 lat nie przeprowadzałam się.
                              Wprawdzie kupuję ich coraz mniej, ale miejsca brakuje. Niedawno wyrzuciłam sporo starych książek zawodowych. Od dawna nie były aktualne, albo kartki zżółkły utrudniając czytanie. Luźniej na półkach i jest miejsce na nowe, starannie wybierane nabytki.
                              --
                              Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
                              Kant
                              • wodnik33 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 17.01.11, 19:45
                                j.w. biblioteki osiedlowe już nie chcą, zaprzyjaźnione krasnoludki nie mają gdzie trzymać bo juz sporo im oddaliśmy /na szczęście czytają dużo/..
                                Teraz pora na pozbycie się starych przewodników, map "potarganych" , wycinków z gazet sprzed parudziesiąciu lat itd itp ..może chociaż trochę więcej miejsca będę miała na swoje swetry i bieliznęsmile)
            • alfredka1 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 19.01.11, 13:12

              Czy widzicie ten blask bijący z tych słów, wystukiwanych w takt muzyki radosnej, co to w sercu naszym gra.
              A jeszcze większy blask bije z naszych lic i nie tylko. Bywają chwile radości i w naszym życiu - piecyk naprawiony !! za 200 złotych. i nie byłoby ich żal gdyby nie to, że 16 lutego podlączają nas do ciepłej wody ze ściany.
              Dobrze, że całego piecyka nie trzeba było kupić.
              Pozdrawiamy.--
              http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                  • jan.kran Re: . Dzieńdoberki styczniowe 20.01.11, 20:02
                    Zagladam w biegu do Ulubionych zeby zobaczyc co slychac i sama dac znaksmile
                    Zycze wam zebyscie wszyscy , Wasze dzieci ,wnuki byli zdrowi , zebyscie mieli ciepla wode, malo sniegu id obre humory.
                    Ja wreszcie z nowym rokiem nowym krokiem zabralam sie do dzialan bo ostatnie kilka miesiecy nie bylam w zbyt dobrej formie i aktywnosci.
                    Mam wreszcie liste_spraw_do_zalatwienia , co jakas pozycje skresle to od razu mam lepszy humor !!!
                    Sama sie dziwie jak mi to dziarsko idzie ...
                    W pracy mam totalny stres ale nie bede o tym myslec , raczej mysle o podniesieniu kwalifikacji i w dalszej przyszlosci o spokojniejszej pracy.
                    Dziecmi moge sie chwalic bez konca ale sobie podaruje. Tylko najkrocej , Mloda startuje jak rakieta na studiach w Oslo natomiast Junior bdb. Dzis mialam rozmowe z pedagogiem szkolnym
                    i jeszcze nie doszlam calkiem do siebie...

                    Duzo sie dzieje , generalnie pozytywnie ale jestem zmeczona...
                    Wzielam sobie poltora tygodnia urlopu za dwa tygodnie wystartuje bo inaczej to padnesmile))
                    Pozdrawiam.
                    K.
                    • alfredka1 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 20.01.11, 22:12

                      Ula, wreszcie pomyślałaś o sobie smile odpocznij, odrzuć filmy, płyty i inne zapchajczasy.
                      Przez dzień cały nie mielismy tv i internetu. Wolny czas wykorzystałam pracowicie - dokupilismy pólkę na ksiązki, znów sortowanie, przenoszenie, a przy okazji wyrwałam z zawiasów szklane drzwi z regału. Straty niewielkie - tylko boli mnie reka i ... ucho. Te drzwiczki leciały w "prawoskos" i tłukły mnie w dziwnych miejscach, dopóki same nie dokończyła żywota.
                      Dobranoc smile)


                      --
                      http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                      • jan.kran Re: . Dzieńdoberki styczniowe 20.01.11, 22:44
                        Ja odrzucilam internet...
                        Muzyki nie odrzuce bo to dla mnie podstawa poza tym mnie nie zapycha.
                        A jak chodzi o filmy to osobna historia... Jestesmy maniakami i fanami , w domu odbywaja sie klotnie na temat Metody Stanislawskiego , Grotowskiego czy Lee Strasberga i innych co tylko Junior wie a my z Mloda sie sie przysluchujemy Jego teoriomsmile
                        Mamy spora kolekcje klasyki filmowej , oczywiscie tez filmy dla rozrywki , poza tym klasyka moze byc tez rozrywkasmile)
                        J mimo ze jestem wielka fanka nowych technik , w tym internetu , po osmiu latach zrozumialam ze jest tyle smieci i nieistotnych rzeczy w necie ktore Tobie zabieraja czas ze sobie ograniczamsmile
                        Wole dyskutowac z Mloda o literaturze i etyce , poczytac jakas smaczna ksiazke , pojsc na spacer...
                        I pozalatwiac zalegle sprawy i sie zorganizowac na przyszlosc bo mam zamiar jak mi wreszcie dzieci odpadna ,pracowac po to zeby podrozowac i zwiedzacsmile
                        Pozdrawiam.
                        Ula
      • warum Re: . Dzieńdoberki styczniowe 22.01.11, 12:54
        Jak zwykle calosc wypowiedzi "malpuje" po Omerismile)
        Ale poniewaz lubie /za/ duzo gadac wiec musze podzielic sie ze swiatem tym co mnie ruszylo w tym tygodniu. Tv nie dalo sie ogladac, przynajmniej na krajowych kanalach - wyjatek to / "lekko" denerwujacy szczypiornisci i osiadajacy chwiejnym/2-gim/ lotem na podium- A.Malyszsmile
        W pracy codzienna mizeria urozmaicona "swietym spokojem" czyli delegacja wodzostwasmile i przegladaniem staroci.
        Domowy deser- w postaci informacji o czyims slubie, poskutkowal bardzo glosna emocjonujaca dyskusja / od placzusmile po rechotsad / zakonczona wspomnieniem "prehistorii" ,az w koncu....powstal moj ambitny plan " poprawy"/.
        Propozycja kupienia sciskajacego gorsetu- zeby dopasowac sie do jedynej naprawde ladej sukienki jaka posiadam dobila mnie. Malo tego - zapienilam siesmile))))))Bo ja uwazam,ze sie w nia mieszcze!
        I w odwecie zaproponowalm pogadanie jak rowny z rownym za 30 lat - to moj ulubiony argumentsmile) w dyskusji z dzieckiem/ niestety obie wiemy,ze wtedy to ja juz zaczne naturalnie wspominac "wczesnodziecinne " swoje czasy...
        To nie milosc.... to hormony, tak mnie wkurzaja. I brak poczucia bezpieczenstwa / finansowego/, a przez to swobody i niezaleznosci.
        Popaye- dziekuje za odwage napisania o aktywnosci ...w lozku. Teraz wstyd sie przyznac, ze nie ma sil, ze mniej tez wystarczy, ze nie ma sie ochoty, ze nie ma z kim.... Pomija sie sprawy seksu milczeniem, albo "zartuje" . Bo albo trzeba sie chwalic albo udawac ze nie ma problemu. A problem jest, bo kazdy naturalnie chcialby byc szczesliwy. Codziennie. No.... prawiesmile)
        PS. Ja spie ok 6 godzin, i tez- klade sie , zamykam oczy i zaraz spie. Niestety zdarza mi sie / coraz czesciej/ budzic ok 2-4 nad ranem- bez powodu/ wtedy wlaczam tv, ustawiam czas, odwracam sie do sciany i dosc szybko usypiam, ale fizycznie odczuwam rano zmeczenie. Prawdopodobnie to sam organizm domaga sie radykalnych zyciowych zmian.
        Ps2. nago w lozku to bym zmarzla na pewno, wiec usypiam czasem niezle ogaconasmile i w skarpetkach ale potem / w srodku nocy/ sie rozbieram, przebieram i dalej grzecznie spie - juz w odpowiedniej cieplocie i stroju. Ale to nie wynik jakiegos stresu, ze spie w domowym ubraniu, tylko - ta potrzeba przebrania sie - do snu.
        Noooo, to teraz czekam na dobre rady - jak byc szczesliwa gdy brak powodu do narzekan?
        • josarna Re: . Dzieńdoberki styczniowe 23.01.11, 11:27
          Tak już jest, że wiele osób niechętnie wypowiada się szczerze (w sprawach osobistych) na forum z obawy przed zidentyfikowaniem przez znajomych. Początkowo nie zdawałam sobie sprawy, że jest się jak na tacy i mówiłam dużo w uniesieniu; teraz jestem ostrożna.
          Ja też zostałam powiadomiona w tym tygodniu o ślubie, ale urocza siostrzenica męża na moją uwagę, że muszę się odchudzić odpowiedziała, że wcale nie trzebasmile). W czasie choroby schudłam o 10 kg. Potem tak mi wszystko smakowało, że odzyskałam swoją wagę. Mam nadzieję, że jednak uda mi się zrzucić 2-3kg. Więcej nie trzeba. Żelazna zasada to ograniczenie węglowodanów. Znam takiego, który (na diecie białkowej) zrzucił 35 kg! Ja tego nie spróbuję, bo obciąża nerki, ale ograniczenie węglowodanów i tłuszczu powinno pomóc. Do tego więcej ruchu. Nawet przed telewizorem można ćwiczyć. Jak ma się wielką ochotę na ciasteczko do kawy to polecam batoniki z pełnego ziarna. Niestety w "pewnym wieku" prawie zawsze pojawia się skłonność do tycia. Minęły czasy kiedy na wakacjach zjadałyśmy z siostrą jajecznicę z ośmiu jaj, zupę jadłyśmy w dużych salaterkach, a ważyłyśmy po 46kg.
          cdn...
    • josarna Re: . Dzieńdoberki styczniowe 23.01.11, 08:08
      Dzień dobry w zimowy poranek. Jestem chora, ale próbuję poradzić sobie bez antybiotyku. Pojęcia nie mam o co chodzi w homeopatii, ale zwykle Engystol pomaga. Do tego czosnek w kapsułkach. Nie wiem czy tym razem się uda, bo ciocia kończy zapalenie oskrzeli i bierze antybiotyk. Szkoda, że nie mogę iść na spacer.
      • omeri Re: . Dzieńdoberki styczniowe 23.01.11, 12:04
        Zdrowia życzę! Jak cos czuje ale wczesne początki kataru to od razu disophrol i udaje się jak dotąd. Ale naprawdę bardzo wcześnie.
        Dzisiaj szaleje krasnoludka , a ja z nią. Lodówka rozmrożona - nie lubię tej roboty, bo to rewolucja w domu.
        --
        http://miroska781.free.fr/Bois/ecureuils_massage.gif
      • alfredka1 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 23.01.11, 12:51

        Uważaj na różnice temperatur, nie ogladaj zimy nawet stojąc przy uchylonym oknie.
        Kontroluj temp. ciała. Jeżeli nie polepszy się to jutro do lekarza.
        My po przebytej chorobie mamy napewno trochę mniej odpornosci.
        Pozdrawiamy smile)--
        • josarna Re: . Dzieńdoberki styczniowe 23.01.11, 14:08
          Ja też Was cieplutko pozdrawiam smile.
          Ja mam wciąż bardzo silny system odpornościowy, co wcale mnie nie cieszy, bo chyba "z nudów" zaatakował własny organizm. Nawet cieszę się, że w końcu zachorowałam, bo to znaczy że osłabł. Dobrze, że ma zajęcie, to może nie przyjdzie mu do głowy produkować wadliwe leukocyty.
          A za oknem wciąż sypie śnieg.
          • wedrowiec2 Re: . Dzieńdoberki styczniowe 23.01.11, 22:36
            Jolu, nakaż produkcję prawidłowych leukocytów!
            Weekend skończył się. Cały poświęciłam domowi, ale nie jestem zmęczona bo odpoczęłam od komputerasmile Szał porządków i wyrzucania, który ogarnął mnie kilkanaście dni temu trwa nadal. Jutro zabieram się dziesiątki, o ile nie setki, płytek CD z przeróżnymi zapisami. Wszystkie dane z komputera mam przegrane na notebooka, a najważniejsze dodatkowo na penach i skopiowane na komputerze pracowym. Jak zniszczyć stare płytki CD i DVD? Wynająć czołg czy piec hutniczy?
            --
            Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
            Kant

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka