Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 100.

    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 100. 12.04.11, 21:00
      Dziś jest Światowy Dzień Ptaków Wędrownych.
      Piję herbatę za ich zdrowie, by zawsze dolatywały do celu.
      --
      Dobrze zorganizowany czas jest najlepszym dowodem na zorganizowany umysł.
      Sir Isaac Pitman
          • popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 15.04.11, 23:20
            d.wieczor,-

            jestem świadomy, ze ja nie mam, praktycznie, wpływu na nic wiec nie muszę
            mantrować smile.
            Dostałem dzisiaj wyliczenie mojej ewentualnej emerytury i.... od razu "zachciało" mnie się pracować aż do..... dnia zejścia smile
            Na szczęście "zapomniałem", ze przecież dostane (jeszcze!) "harmonie" kasy z polskiego
            ZUS-u (he,he) za lata przepracowane w PRL-u!.
            Dzięki opatrzności przeczytałem właśnie w GW iż muszę tylko założyć konto (w ZUS-ie) bo na razie mój kapitał początkowy (do wyliczenia wysokości tej "dużej kasy") wynosi 0 (zero!) smile)
            wyborcza.biz/finanse/1,105684,9390240,Zadbaj_o_kapital_poczatkowy_i_podwyzsz_sobie_emeryture.html
            Po doświadczeniach popayE_owej wiem iż ta (polska) emerytura wystarczy mnie (dzisiaj!)
            na jednorazowe zatankowanie do pełna samochodu, kilka paczek Marlboro (na drogi, a mój ulubiony tytoń do fajki - już nie sad ) oraz plastikowy kubek kawy w przydrożnym bar-ze,
            no może na 2-ie!.
            Hurra! - nie jest źle!.
            Będę "mobilny", napity i "opalony" m/w przez 3-4 dni (w miesiącu!), - mogło być gorzej! smile)

            Trzasnęło mnie ścięgno w łokciu prawej reki sad
            Cholery można dostać! : ubieram się jedna (lewa) ręką, myje - tez.
            2 dni przesiedziałem u lekarzy sad
            Tu nie ma problemu z dostaniem się do lekarza czy przeprowadzeniem badan ale to wszystko tez "trwa" sad

            Choć herbaty się napije i pociesze nadchodzącym weekend-em.
            No i święta niedługo!
            Powinienem się cieszyć smile)

            pozdr.,-
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 16.04.11, 17:27

        Współczuje z powodu stawu łokciowego i to jeszcze w ręcę pracowitej.Gdy złamałam lewą, to dopiero była rozpacz.
        Rzecz króciutka o emeryturach - wczoraj dosta lam wyliczenie, po podwyżce, emerytury. Oszołomiona ani szczęśliwa nie byłam. Zdrowiej szybcieńko i pracuj jak długo będziesz mógł bo przy krajowym datku, na paliwo mazurskie nie starczyłoby.
        -- Powiadano mi, że wspaniała smakowo jest herbata zielona z dodatkiem płatków róży. Piliście coś takiego ?
        Pozdrawiamsmile
        http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 16.04.11, 21:22
              zaraz mnie się przypomina, dzięki Bogu nie istniejąca już granica "wewnatrzniemiecka"
              (NRF/NRD) gdzie przekraczającym zadawano standardowe pytanie czy przewożą: Bomben, Granaten, Funkgeräte - wszystko zakazane! (przez NRD-owskie służby celne).
              Zawsze odpowiadałem (zgodnie z prawda, zresztą), ze NIE.
              Raz, podczas przejazdu do Zachodniego Berlina, znużony ta procedura powiedziałem: a jakże - mam! bo.... przypomniało mnie się iż w wiezionej w bagażniku paczce (dla Mamy), która chciałem wysłać z Berlina jest tez kilka owoców granata.
              Po ca. 10 godzinach szczegółowych kontroli osobistych i rozbierania auta na części "pierwsze"
              pojąłem iż z takiego "dowcipu" śmiać się moglem sam, - tylko jakoś mnie się "nie chciało". sad

              Eeeh, młody człowiek był i zawsze żądny wrażeń smile.

              W związku z moimi planami bycia emerytem = człowiekiem wolnym od zobowiązań zawodowych, postanowiłem "uporządkować" (odrobinę) moje życie i przyzwyczajenia.
              Nieopatrznie zażartowałem, ze gdy bym nie musiał (w pracy!) korzystać z komputerów PC, używał bym wyłącznie MAC-a.
              Po ponad roku używania MAC-laptopa, jestem nim (ciągle!) zachwycony.
              No to znów ... mam! (za swoje żarty) od małżonki która (jak z laptopem) przekształca moje marzenia w czyn - dziś dostałem stacjonarnego iMac-a.
              Trochę jestem "paff": olbrzymie 27" niesamowitej jakości monitora totalnie zdominowało moje (skromne?) biurko domowe.
              www.apple.com/de/imac/design.html
              Rozdzielczość 2560 x 1440 pikseli i podświetlany ekran, w porównaniu ze stojącym obok dobrej jakości (HD) tradycyjnym monitorem PC wygląda tak jak by do jego ekranu przyklejona była .... brudna szmata.

              Tja....
              Nauczka: dobrze mieć (chyba?) żonę smile
              Pomyśleć iż przez (pierwsze) 40-ci lat naszego związku miałem (hmmm...) wątpliwości smile

              miłego wieczoru.

              pozdr.
              pE
              (nad filiżanka Liptona, przy nowym MAC-u)
                • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 17.04.11, 12:57

                  Do Wodnika :
                  uprzejmie proszę o dostarczenie mi takiej żony, jaką ma Popaye, chociaż na jedno popołudnie.......
                  Popaye, nie znam sie na walorach technicznych, ale wierzę w Twoja wiedzę techniczną. Jednak najbardziej mnie żądza ogarnia /jak każdego krótkowidza/ na wielkość .... i chyba literki mozna mieć bardziej wyraźne -- niż tak jak na moim. Są to ślady po siusianiu bardzo małego pajączka smile
                  http://i48.tinypic.com/10er32u.jpg
                  • mammaja Re: Herbata. Czajnik 100. 17.04.11, 13:12
                    Piekny sprzęt, może malżonka chce cie zachęcic do przejscia na emeryture ? Moj skromny sluzy mi wystarczjaco, ale wiem ze to jak z samochodem - dopoki czlowiek nie przesiadzie sie do wyzszej klasy jest zadowolony z tego co ma. I tak trzymam smile
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 21.04.11, 22:14

          Jeszcze łyk herbaty zwykłej czarnej przy dobrej muzyce RMF Classic.
          W tym roku dojrzelismy by świątecznego jadła nie szykować, ot trochę jajek, sałatka, parę plasterków wędliny i w plener.
          Zauważyłam, że stres który od wielu wielu lat przeżywam przed każdymi świętami, staje sie coraz bardziej dokuczliwy. Była rozmowa z rodziną /osób DWIE/ i one tak samo myślą. jest nas tylko troje i zawsze troje ..... zjemy śniadanie na ładniejszych talerzykach, jajko symboliczne, troche sałatki, plasterek jeden lub dwa wędliny i co ????? siedzimy naprzeciwko siebie i wiemy, że juz należy wstać, wyjść !!!
          Była wreszcie rozmowa na ten temat i okazuje sie, że wszysscy sie zgadzamy. Zaraz po śniadaniu wyjeżdżamy , zjemy conieco nad morzem , długi spacer i powrót późnym popołudniem . Może bigos odgrzeję ,co go tyle dni gotowałam a Wodnik mieszał. I juz poniedziałek będzie , odwiedzimy Nowe Warpno albo zalegniemy w domu z prasą i książkami.
          ....--
          • popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 21.04.11, 23:50
            gratulacje!, my robimy tak samo! smile

            Z ta jednak różnica iż u nas są już Święta!.
            Wielki Piątek to tutaj świąteczny dzień (wolny od pracy).

            Nie jedziemy na Święta do Kraju (wybieramy się za dokładnie miesiąc), dzieci tez (tym razem) nie przyjadą.
            Jedzeniowo i tak przecież mamy święta przez cały rok!.
            Jemy praktycznie wyłącznie to na co mamy ochotę, sezonowe "atrakcje" w czasach gdy świeże truskawki, pomarańcze i banany (o pomidorach czy salacie nie mówiąc) są dostępne przez 365 dni w roku - to już historia.
            Jedyna rzeczą której mnie (w Święta) "zabraknie" to.... "prawdziwie polska" - tzn. taka jakiej smak pamiętam z dzieciństwa - biała kiełbasa.
            "Polskie" sklepy są i owszem, ale to co tam sprzedają (ponoć prawdziwie "śląskie") ma się do tego co pamiętam z mej warszawskiej (mazowieckiej!) młodości hmmm..... jak sw. Kanty do kanciarzy sad
            Jedyny kulinarny wyjątek to barszcz biały zaprawiony chrzanem i z jajkami (+ jakaś zastępcza kiełbasa) - to musi być! bo bez tego to (dla mnie) nie ma Świąt! smile

            Upiekł bym tez coś "wyszukanie dobrego" (i pracowito/czasochłonnego) ale oddaje tutaj pola popisu popayE_owej która nie umie piec(!) ale corocznie upiera się na pieczenie mazurka(ów) które się Jej nigdy nie udają, ale hmmm..... to tez nasza tradycja smile))

            Po za tym: NIC nie robić (konkretnego), żadnych planów, spotkań, wypraw itp!.
            Będziemy mieli (obydwoje) akurat ochotę - OK, nie - jeszcze lepiej!.
            "Żarcia" jest pełna lodówka - tylko sięgnąć jak się chce - hulaj dusza! a mnie (jak siebie znam) najbardziej będzie się chciało.... zsiadłego mleka z kartofelkami osypanymi wielka ilością koperku smile)

            Religijnie,- Wielkanoc (jak i Boże Narodzenie - zresztą) zatraciły dla mnie wszelkie
            znaczenie.
            Gdzie mam taka religie a szczególnie taki (polski!) KK - Wam oszczędzę komentarzy.

            tja....
            Wesołych Świąt, albo: "Alleluja i do przodu!" smile

            pozdr.,-
            pE
    • popaye Re: Herbata. Czajnik 100. 25.04.11, 20:56
      i,,, po świętach! smile)

      Herbata smakuje już codziennie, tym bardziej iż pita bez slodkosciowych dodatków.
      Dobry sernik już wcześniej zeżarłem do końca (mały był!) a na resztki popayE_owej mazurków jakoś hmmm..... nie mam ochoty smile

      Nic_nierobienie, mimo pięknej słonecznej aury, służy mnie tak samo dobrze jak lenistwo przy zlej pogodzie. Az szkoda ze od jutra trzeba do pracy. Dzisiaj mam jeszcze dobry humor
      od jutra zdąży mnie eis jeszcze popsuć.
      Fakt, iż herbaty nikt i nic nie jest w stanie mnie obrzydzić.
      Miłego wieczoru,-
      pE
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 25.04.11, 21:38

        Wieczór jest najmilszą porą dnia, zwlaszcza dzisiaj.
        wypoczęci jesteśmy, lekko przejedzeni ale objawów niepokojących - brak.
        Ciasta nie zjedlismy, ostał makowiec i odrobina sernika
        Herbaty wypiliśmy ze trzy samowary, jako że Wędrówka tylko czajem się zapija.
        Mnie wiatr nadmorski uszkodził plecy i cierpię - o0o0o0ooo.
        Wielu przyjezdnych chodziło po plaży i ulicach owinieta pledami ... ale pod spodem mieli bardzo eleganckie ubranka, tyle że na późną wiosnę.

        http://i52.tinypic.com/119z539.jpg

        dobranoc smile)
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 100. 25.04.11, 21:40
        Tak, po świętach. Męczą mnie one, jako coś, co wytrąca mnie z normalnego tygodniowego rytmu. Pewnie nie umiem wypoczywac. A tak naprawdę, to wiekszość część "wolnego" czasu spędziłam przy komputerzesad Dobrze, ze był też wyjazd nad morzesmile W następnym tygodniu mam wolne dwa pierwsze dni, ale już nie będzie wisiało nad moja głową kolejne pilne, a niespodziewane sprawozdanie.
        Herbata pite bez dodatkówsmile
        --
        Dobrze zorganizowany czas jest najlepszym dowodem na zorganizowany umysł.
        Sir Isaac Pitman
    • 1grzech Re: Herbata. Czajnik 100. 27.04.11, 12:33
      Oj ciężko się pozbierać. Szkoda, że po świętach nie ma ze 3 dni na rozruch. Przyznaję, że to dopiero wiosna, a nie szczyt sezonu, mimo to jak się człek zapatrzy w tę świeżą zieleń, zaciągnie górskim powietrzem to i o własnych możłiwościach przypomina sobie dopiero 2-3 dni później. Ale co tam, warto było.
      Tymczasem "irish cream" od tetley smakuje tak, że się w ogóle nie chce do roboty wracać. Niestety z filiżanki już dno zaczyna wyzierać.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 100. 27.04.11, 13:26

        Dzisiaj już dwie herbaty i dwie kawy. Wróciłam z pięknej dzielnicy miasta, w której mieści się szpital onk. Radość dla chorych ogromna, kwiatów kwitnących moc, krzewów i drzew też. I wspaniały widok na Odrę i jezioro przeogromne. Spacerujący chorzy nawet pogodne twarze mają. W specjalnych altankach graja w karty, piją kawę z rodzinami...
        Piszę tak lekko bo sama tam leżałam, niestety w listopadzie i jedyna radością był widok statku wpływającego do portu.--
        potem wstawię zdjęcia, teraz aparat nie chce ich oddać sad((

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka