Dodaj do ulubionych

Przeczytane, usłyszane, może ciekawe?

12.05.13, 09:27
Ciekawy i dajacy sporo do myslenia artykul...jak mariaz architekta i psycholozki moze zmienic spojrzenie na swiatsmile
''Ludzie nie zmieniają zachowania, jeśli im to nakażesz.
Zrobią to wtedy, kiedy zmusi ich do tego środowisko.
Projektowanie i polityka powinny w tej kwestii ze sobą współgrać'' - wyjaśnia Gehl w ''The Moscow Times''.....
...."Dzisiaj aglomeracje konkurują ze sobą o turystów, inwestycje i konferencje tak jak supermarkety o klientów.
Decyzje inwestorów coraz częściej zależą od ich atrakcyjności.
Jeśli miasto ma opinię zakorkowanego, zanieczyszczonego, szarego i pozbawionego drzew, nie jest postrzegane jako atrakcyjne.
Na atrakcyjność składają się parki, ścieżki rowerowe i kafejki, a nie liczba samochodów"...
Calosc tutaj :
wyborcza.pl/jakurzadzicswiat/1,129508,13888952,Niech_odzyja_nasze_miasta.html#BoxSlotII3img
P.S. I ja mam wlasne spostrzezenia i nie z kazdym za'podanym wnioskiem sie zgadzam, ale,,, od czego jest dyskusja?smile
Pozdrawiam Ulubiencow Czytaczy.
Obserwuj wątek
      • 1grzech Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.05.13, 13:59
        Mnie to się wydaje, że z tym zadowoleniem, to trochę jak z piramidą potrzb Maslowa.
        W takiej Norwegii gdzie mieszkałem kilkanaście miesięcy, niezaleznie czy to dziura gdzei sąsiedzi byli w odległości paru kilometrów od siebie, czy miast ze swoimi blokami, ludzie się uśmiechali, byli życzliwi i chciało sie tam mieszkać. Zaś w pięknym Budapeszcie (żeby nie trącać patriotyzmów loalnych) gdzie wszyscy narzekają i obawiają sie jutra, raczej zastanawiałem sie jak dobrze, że to nie ja (odczucie z przed 2 lat).
        Za to jak się juz ma pewny byt i przyszłośc, owszem zaczyna grać rolę miejsce, atmosfera i możliwości.
        Byłem ostatnio miło zaskoczony Monachium, fabrykami niemal w Centrum miasta, czystymi, estetycznymi, dobrze skomunikowanymi z resztą miasta, ale także rządami cyklistów na ulicach, a właściwie specjalnych drogach dla nich.
        Pomyślałem, fajnie byłoby mieć tak u siebie.
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.05.13, 20:22
          Zasugerowana migawka z tv, nie moglam sie oprzecsmile i wklejam
          " ..pierwszy teledysk nagrany w kosmosie.
          Chris Hadfield śpiewa (lekko zmieniając słowa, w związku z zaplanowanym na dziś powrotem na Ziemię) “Space Oddity” Davida Bowiego. "
          gadzetomania.pl/2013/05/13/wideo-dnia-pierwszy-teledysk-nagrany-wkosmosie-hadfield-spiewa-space-oddity
          Wychowana na Hermaszewskim z trudem zaczelam wierzyc, ze wyjatkowi ludzie moga byc w gruncie rzeczy tacy sami jak my... / nie mowie o sobie, a i talent trzeba miec, a nie tylko go chciec/. Pewnie ten Baumgartner mi namieszal w glowie, ale ta piosenka + piekne zdjecia ziemi z kosmosu / upubliczniane" bez zbednej cenzury"smile to po prostu perelka "historyczna".
          A pasjonatom ptrzenia na swiat z gory.... zycze nie tylko wyjatkowych widokow ale przede wszystkim szczesliwego powrotu .

          • 1grzech Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 14.05.13, 11:12
            wink
            Hadfield pokazał jak to jest i chyba dał początek odmitologizowaniu kosmosu. Już niebawem sporej liczbie fascynatów wystarczy oglądanie i współudział przez internet, zamiast romantycznych marzeń o samodzielnych osobistych podbojach. Ale to precież, nic złego, takie audycje są nawet lepsze od książek.
            I ja się zapisuję do fanów Hadfielda.
            • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.05.13, 00:30
              Jestem pod wrażeniem tego "teledysku" - pierwszy raz w zyciu pozalowalam, ze nie byłam "w kosmosie". I to cudowne poruszanie sie w stanie nieważkosci bardzo by mi odpowiadało, ze wzgledu na awarię kolana smile
              Piosenka Umer i Poniedzielskiegoc tez urocza, zaraz poslalam ja dalej ...
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 16.05.13, 20:11
            ...."w konkursie "Neon dla Warszawy". Po zaciętym głosowaniu wygrał neon przedstawiający trzy splecione ze sobą słoiki. ... Zwycięski projekt autorstwa Magdaleny Czapiewskiej i Karola Murlaka zwyciężył",
            ale ... "Emocje nie opadają, dyskusja ciągle trwa. Na Facebooku powstał nawet profil "Nie dla zwycięskiego projektu".
            kultura.gazeta.pl/kultura/51,114530,13922643.html?i=0
            Nie glosowalam, bo konsekwentnie nie jestem na fejsiesmile ale wygral moj faworytsmile wiec sie ciesze. A czemu? To przeciez widac, brakuje tylko podpisu Spolem....
              • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 17.05.13, 17:09

                Na +/- 60 tez wyrazilam swoje zdanie.
                Odpowiedzi żadnej, nawet nikt mne nie obrażal... krzyczał, krytykował.
                Jak uważacie, czy powinnam prosić adminkę o skasowane?
                ----------------------------------------------------------------

                pogoda piekna i gdyba nie puchnąca ręka pojechałabym za miasto. Trochę jeszcze pocierpię a od poniedziałku ide załatwiać rehabilitację.

                p.s. ciekawostka ! nie wolno mnie rehabilitować pradem diadynamikiem krioterapą i jeszcze wieloma zabiegami. Tylko ćwiczenia odpowiednie. Cieszę się, bo przeciez blizny po mastekt. umocniłam samodzielnie /dostalam taką broszurkę i juzsmile)

                --
                http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 17.05.13, 18:07
                  Alfredko az zajarzalam co zes u tych forumowych sasiadow napisala... a Ty tak 1 tresciwym zdaniem, sie wypowiedzialas....Az mnie korcilo, zeby sie dopisac, ale.....ani nie potrafie krotko, ani jako niewarszawianka nie smiem podejmowac tematu, bo duze maisto to u nas tylko stolica, reszta to ledwie zalazki.
                  Nie wyobrazam sobie mieszkania ani w zamknietym osiedlu/ "pod kazdym wzgledem "chronionym"/ ani na prawdziwej wsi/ ze wzgledu na "wszystkowiedzacych" . W duzym miescie latwiej o bycie soba i anonimowsc, w malym- wszyscy sie znaja, albo znaja tych ktorzy cie znaja, przez co skazany jest czlowiek na "dostosowanie sie do otoczenia".
                  Co lepsze? Widok na morze, pelne konto i wolny czassmile ale....nie mam. I tez zyje.
                  Jakby komus bylo tak naprade zle, to zmienic zawsze moze. Trzeba tylko sie zdecydowac co jest naprawde dla nas wazne.
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 17.05.13, 18:40
      Mnie sie tez podobalo co napisalas Alfredko...

      A ogolnie to nie wiadomo co w ludziach siedzi. Mam kolezanke , sympatyczna i madra. Ma jakies problemy z tozsamoscia poniewaz Jej rodzice i cala rodzina od pokolen sa Niemcami , ona lat 50 wychowala sie na Gornym Skasku i nie mowi po niemiecku ale czuje sie rodowita Niemka.
      Juz kiedys bylam zaskoczona jej agresja kiedy powiedzialam ze moje dzieci maja niemiecka mentalnosc i syn czuje sie bardziej Niemcem niz Polakiem.
      Pisze na skroty bo nie do konca tak z moimi dziecmi jest ale fakt ze sa zwiazane mentalnie , jezykowo i kulturalnie z Niemcami.
      Kolezanka sie doslownie zapienila, stwierdzila ze Niemcem mozna byc tylko genetycznie i ze ona jest Niemka. Nie znajaca jezyka i kultury niemieckiej ( to moj komentarz ale jej tego nie powiedzialam).
      Mi tam nie zalezy na udowadnianiu czyjejkolwiek przynaleznosci narodowej ale zaskoczyla mnie jej agresja bo zazwyczaj to spokojna kobieta.

      Kilka dni temu powiedzialam ze jestem Slazaczka.
      - Nie mow mi takich rzeczy , zadna Slazaczka nie jestes !!!
      Myslalam ze chodzilo jej to ze nie jestem Slazaczka bo nie pochodze z Gornego Slaska
      i mowie , ok , jestem Dolnoslazaczka.
      Na co znowu blysk w oku i agresja .
      - Ty mi takich rzeczy nie mow , nie mam zadnych Slazkow , wyscie przyszli i nam zabraliscie nasze ziemie , wypedziliscie nas.
      Normalnie szczeka mi opadla. Ja rocznik 1960 nikogo nie wypedzalam, slowo honorusmile))
      poza tym jej niemiecka rodzina pochodzi z Prus Wschodnich .
      Dziwne rzeczy czasem z ludzi wychodza...
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 18.05.13, 10:34
        Na wschodzie slonecznie i cieplo / tak jak powinno bycsmile akurat w wolne/
        Zalaczam link do Bajm'owego przeboju Piechota do lata.
        Bo to byl pierwszy zespol na lokalny koncert ktorego poszlam, i bylam jakos dumna ze oni sa stadsmile
        www.youtube.com/watch?v=hVDNAkxc3Jc
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 18.05.13, 14:04
        Zaraz sobie pojde, to odpoczniecie.
        ....
        "Jesteśmy wzorem wydajności, jakości pracy i kultury technicznej, ale pod warunkiem że wyjedziemy za granicę.
        Gnębią nas cztery plagi :
        pracujemy za tanio,
        w chronicznej wojnie pracownik – pracodawca,
        w słabym państwie,
        gloryfikując etat."

        serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/704942,cztery_zmory_polskiej_pracy.html
        PS. Etat etatowi nie rowny. Tyle mego komentarza.
        • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 18.05.13, 16:25

          Nie idz Beatko, posiedz jeszcze trochę. Taka dzisiaj jestem samotna. wiem, ze to histeria/depresja ale przez tyle czasu nie mieć do kogo się odezwać......
          wyjść przed dom na ławeczkę ? to niemożliwe !! towarzystwo mniej więej takie co to "wyjazd do Szczecina " jest prawie niemożliwy...
          -- Już odchodzę, heeej.
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 18.05.13, 18:58
            Alfredko, jestem.
            Mam nadzieje, ze juz niedlugo nie bedzie Ci juz smutno . Na takie chwile najlepszy jest ..pies, glaskanie i ...slonce. Od reki moge podzielic sie tym drugimsmile


            Marek Jackowski "W zyciu trzeba zawsze wolnym byc", nic nie poradze, ze taki Maanam to moja mlodosc.
            www.youtube.com/watch?v=bPUaNFTZ7Ug
            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 20.05.13, 20:13
              Coraz bardziej jestem zobrzydzona do politykow, szczegolnie jak pewien ekspert bardzo trafnie skomentowal polska "logike trzymania sie wladzy dla pieniedzy"
              Jako cos pozytywnego ,co z pewnoscia pozytywnie zauwazy Discovery kiedys, z dzisiejszej codziennosci - montaz olbrzymich przesel nowego mostu w Toruniu. motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/ciekawostki/news/montuja-przeslo-o-wadze-275-tys-ton-potrwa-to-trzy-dni,1919643
              Pozdrawiam Ulubiencow, ktorym sie jeszcze chcesmile
                    • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 22.05.13, 19:59
                      Ogladam wlasnie w tvn24 wywiad z 2 lekarzami, bioracymi udzial w 1 w PL przeszczepie twarzy. To -co zrobili, -jak mowia, o tym ,- co zrobili, wzbudza we mnie szacunek i dume, ze to ...nasi.
                      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,13962303,Pierwszy_w_Polsce_przeszczep_twarzy__Lekarze_goraco.html#BoxSlotII3img
                      Mam nadzieje,ze pacjent przezyje i.... sam im opowie co dzieki nim czuje.

                    • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 25.05.13, 15:44
                      Kolejny raz obiecuje, ze sie zajme czyms innym, i wciaz wyszukuje cos co mnie rusza...bo to trwa latami, a kolejne "poprawki" sa wybiorcze, kosmetyczne i zwyczajnie sa tylko pozorami zmian.
                      ....
                      "Mamy teraz do czynienia z gąszczem przepisów prawnych, w którym coraz trudniej się odnaleźć.
                      Proces inwestycyjno-budowlany w Polsce reguluje obecnie kilkadziesiąt aktów prawnych. Ponadto są one ciągle zmieniane.
                      Sama ustawa Prawo budowlane była nowelizowana blisko dziewięćdziesięciokrotnie.
                      Trudno w tym przypadku osiągnąć zintegrowany, jasny stan prawny" - podkreślił.
                      ....
                      "Prawo budowlane w Polsce zamiast stymulować rozwój gospodarczy staje się jego hamulcem - uważa przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego prof. Zygmunt Niewiadomski. Dodał, że potrzebna jest radykalna zmiana obowiązującego prawa."
                      calosc z wnp.pl budownictwo.wnp.pl/ekspert-prawo-budowlane-hamuje-rozwoj-gospodarczy,198475_1_0_0.html
                      A czemu mnie to tak irytuje? skoro sie nie buduje? a np, z tym przykladem, jak mozna zlamac powyzsze prawo wink
                      lublin.gazeta.pl/lublin/1,48724,13977015,Slynny_muzyk_skazany_za_nielegalna_szope__A_konstytucja_.html#LokLubTxt
                      A dlaczego mi sie skojarzylo? bo wczoraj w Zd3 bylo duzo telefonow na temat USA i czym dalej nas Polakow zachwyca lub nie, Ameryka. I tylko 1 pan skomentowal to tak: W USA wszystko jest proste, stworzone pod prostego czlowieka, a u nas czlowiek nawet po wyzszych studiach, musi korzystac z platnych "doradcow".


                      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 30.05.13, 10:05
                        W ostatnich dniach jakby ferment przedwyborczy nastal, politycy sie produkuja w mediach, jakby ktokolwiek jeszcze mial uwierzyc w to co mowia....
                        wiec jakby na przekor tej hipokryzji i cynizmowi
                        ... prosta wypowiedz matki, ktora zgodzila sie na pobranie organow do przeszczepow od zmarlego syna.
                        Jak trudna , jak wazna i jak dobra to byla decyzja... docenia ludzie.
                        fakty.interia.pl/polska/news-matka-dawcy-twarzy-chcialam-komus-uratowac-zycie,nId,976113
                        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 01.06.13, 08:11
                          Polak potrafi!smile
                          Kolejny raz zachwycam sie naszymi mlodymi...szczegolnie gdy chodzi o sukcesysmile /nawet te bez medali/
                          "Studenci Politechniki Warszawskiej mieli wziąć udział w organizowanym przez NASA konkursie na najlepszy łazik marsjański. Mieli, bo firma kurierska zgubiła połowę skonstruowanego przez nich robota."
                          technologie.gazeta.pl/internet/10,125298,14007261,Kurier_zgubil_im_robota_na_konkurs__ale_i_tak_zdobyli.html#CukVid
                          a tu obrazek jak wygladal prototyp.
                          warszawa.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1871923,nasa-nagrodzila-studentow-politechniki-warszawskiej-za,id,t.html
                          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 02.06.13, 13:21
                            "Szkoła nie rozumie dziś swojego powołania i swojej misji, a to trzy proste punkty:
                            znaleźć w dziecku talent,
                            nauczyć je porządnie pracować,
                            dbać o jego socjalizację.
                            Talent trzeba pomóc dziecku rozwijać, dlatego też nie powinno być jednorodnego programu nauczania dla wszystkich, ale program otwarty z możliwością przechodzenia ze szkoły do szkoły - artystycznej, sportowej czy innej.
                            Jeśli natomiast nie widać żadnego wyraźnego talentu, wtedy przechodzimy do punktu drugiego: nauczyć porządnie pracować.
                            To wbrew pozorom nie jest takie proste zadanie. Szkoła musi nauczyć dociekliwości, wnikliwości, pomysłowości, wytrwałości, czyli po prostu podstawowych zalet charakteru."
                            ..."W tej chwili szkoła jest marnym dodatkiem do internetu. - mówi prof. Jacek Hołówka." autor i powyzszzgo cytatu z GW.
                            a ''Tego się nie da zreformować. To trzeba po prostu zamknąć'' - napisał o szkołach prof. Jan Hartman."
                            wyborcza.pl/1,132486,14016974,Nie_tresujmy_w_szkolach_malpek.html...
                            a o smieciach napisze za jakis czas, bo to nie tylko temat rzeka, ale i obraz polskiej polskiej rzeczywistosci, hipokryzji, absurdalnosci ale i fachowosci i "obiektywizmu" naszych urzednikow. Niby wszyscy chcemy dobrze ale stanowienie prawa to najwieksza slabosc, ktora kosztuje nas / ostatnich w szeregu/ najwiecej.
                            To jak z tymi ustawami i rozporzedzeniami w/s inw. budowlanych i ekologicznych i podazanie za wytycznymi EU.
                            Za zamieszkala przez siebie "szope", wlasciciel dostal wyrok skazujacy/ to ten muzyk z Daabu/ ,zas nadbudowa kolejnych 2 pieter w hotelu w Karpaczu, o powierzchni moocno przekraczajacej granice przywoitosci / i totalnie szpecacej widok natury/ pan G. od sieci hoteli, na pewno nie odpowie, bo nie po to prawnicy wymyslaja te meandry prawa , zeby tak prosto z mostu kazdemu mozna bylo dowalic kare. To polska specyfika i nie sadze, zeby to byl powod do dumy.
                            Bo pole do naduzyc w PL widzi sie tylko z daleka, im blizej gminy, znajomych urzednikow, tym jakby mniej widac....nie zauwaza sie, az ktos "spoza ukladu lokalnego" nie doniesie,ze to lamanie prawa.
                            "Aby zapobiec wyłudzaniu dopłat, obie instytucje podpisały w tym roku porozumienie, w myśl którego ANR będzie miała dostęp do baz danych ARiMR o użytkownikach gruntów rolnych, którzy ubiegają się o dopłaty bezpośrednie. Jak powiedział rzecznik ANR w Olsztynie Zdzisław Szymocha, sytuacje, że na nieużytkowanych gruntach rolnych przeznaczonych do dzierżawy albo do sprzedaży "bliżej nieznani ludzie" bez zgody i wiedzy Agencji wchodzą na pola i zasiewają je na dziko, są znane od kilku lat." a najsmieszniejsze jest ta ochrona przez nieuprawnionym zasiewem przez wynajetych "chroniarzy".....
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14021434,Zasiewaja_pola_na_dziko__by_dostac_doplaty_obszarowe.html#BoxWiadTxt
                            Ludzie, toz to lepsze niz kabaret. Tylko czemu my sami siebie oklamujemy?
                            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 06.06.13, 18:10
                              Pozdrawiam Ulubiencow i cichych Czytaczy.
                              Mieszkam na tyle daleko od wody ,ze problemy powodzi sa mi znane tylko z tv. Za kazdym razem zastanawim sie, ze pada chocby ciagle ale toprzeciez ... tylko opad, a nie jakies nagle przerwanie tamy , a coraz szybciej zalewa. I wlasciwie ciagle to samo, ciekawe jak ten specjalista od przekazywania zlych wiadomosci profesjonalnie by przekazal ludziom....
                              Moze patrzac na te zdjecia przynajmniej czesci szkod mozna by zapobiec ew. zminimalizowac? Nie bede doradzac, bo sie nie znam , ale jak my nie potrafimy skoordynowac 2-3 urzednikow/ z roznych urzedow, ale lokalnie dzialajacych na tym samym terenie!/ zeby np.slupy nie staly na nowo wybudowanej sciezce rowerowej lub latarnie w swiezo wybudowanej zatoce przystankowej/, to chyba za duzo oczekuje....A czy mozna pewne sytuacje przewidziec?Okazuje sie, ze czesc mozna. Tylko gdzieindziej.
                              wiadomosci.onet.pl/swiat/tak-austriacy-i-slowacy-walcza-z-powodzia,5534191,14475317,fotoreportaz-maly.html
                              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 08.06.13, 11:01
                                Wczoraj mialam okazje wysluchac w tv koncowki TOP 2012 i 3 głownie nagrodzonych, oraz koncertu HEY, ktory z wiekiem zysykujesmile po prostu z przyjemnoscia tej muzyki wysluchalam.
                                Ale swa forma przekazu ujal mnie nagrodzony Artur Andrus,ktory zgodnie z instrukcja mial polaczyc wystepy K.Gotta, D, Russosa i kogos jeszcze ale zapomnialam, wazne ze -zademonstrowal. Na koniec oczywiscie grzecznie podziekowal:
                                "- Dziękuję, że kupiliście moją płytę. Jeżeli was spotkam, to także wam coś kupię – powiedział jak zawsze skromny, powściągliwy i błyskotliwy Andrus."
                                www.youtube.com/watch?v=7_FEeB9bidg
                                • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 08.06.13, 12:30

                                  -- Naczytałam się z przyjemnością /wielką lub śednią, z uwagi na treść zawartą.../ i nawet odpisać nie potrafię. mówić - TAK ! ale ostatnio słowa /wyrazy/ plączą mi się niesamowicie i bardzo martwię się. To chyba po tym "odejściu/. Jeszcze zostało we mnie trochę nadziei , że spotkamy się i wtedy ....... zastanawiam się co zrobcie bym przestała mówić.
                                  W szczecinie upalmie, po południu jedziemy za miedzę, wywlec Czubatka z pociągu. Naracie godzinne opóźnienie - no cóż, nawet najbardziej elegancki pociąg nie ma płetw.
                                  http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
                                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 08.06.13, 13:20
                                    Alfredko, ze tez dotad nikt tego nie opatentowal?smile Takie pletwy/ skladane oczywiscie, zeby nie psuly aeordynamiki "turboekspresow', to by przynajmniej byly sensownie zainwestowane pieniadze, a nie jak w te ginace szczotki w "WC "pociagowych czy.... jak obowiazkowe miejscowki w pociagach gdzie... o tej okreslonej porze, 2 ludzi szuka sie nawzajem, zeby w tym wagonie miec do kogo usta otworzyc /bo jedzie przez 3 godz. pusty/... Ja od czasu nalozenia okularow czuje sie przynalezna do grupy "mysliwych", tylko nad gadulstwem nie potrafie zapanowac, ale mam nadzieje przejdzie, bo .... teraz mam faze "upuszczania cisnienia", wiec jak ten szybkowar reagujesmile
                                    A Ty sie nie martw, slowa to tylko jedna z form komunikacji .....
                                    "To smut­ne, że głup­cy są tak pew­ni siebie, a ludzie mądrzy tak pełni wątpliwości."-B.Russell
                                    Teraz juz na wszelki wypadek pomilcze .
                                    Pozdrawiam Czytaczy, gdziekolwiek sa.
                                    • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.06.13, 17:53
                                      "- Na razie komornik zabiera mi pensję. Nie mam więc bieżących środków na utrzymanie. Jeszcze nie wdarł się do mojego mieszkania - utyskiwał wczoraj w TVN24 Jan Rokita. Ale Krajowa Izba Komornicza nic o takiej egzekucji nie wie."
                                      ....
                                      "- Na razie konfiskują mi pensję, więc w Polsce mogę pracować już tylko na czarno. Spodziewam się wkrótce zajęcia mebli, komputera etc. A wziąwszy pod uwagę astronomiczne kwoty, to egzekucja może trwać do końca mojego życia - napisał do TVN24 Jan Rokita."
                                      ...
                                      Na pomoc Rokicie ruszyli politycy, którzy deklarowali, że zaczynają zbiórkę pieniędzy na spłatę długu. - Mówię teraz poważnie. Zgłoszę do MSW publiczną zbiórkę dla Rokity - napisał europoseł Marek Migalski na Twitterze. "Ile zbierzemy, tyle zbierzemy. A resztę niech da PO z partyjnej kasy".
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14096992,Rokita_nie_mowi_prawdy_o_dlugu___Zaden_komornik_nie.html#MT
                                      Na kogos bez grosza przy duszy to calkiem niezle mu sie zyje, "przyjaciele" zrobia zrzutke na dlugi, media za darmo rozreklamuja,a w nagrode / i zeby te dlugi wdziecznosci oddac/ powinien dostac sie na czolowke listy do Europarlamentu.
                                        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 15.06.13, 11:45
                                          Cytat dniasmile
                                          "Polacy są trochę jak kenijskie lwy. Chociaż bujna grzywa nie jest potrzebna w gorącym klimacie, to trzeba ją mieć, żeby pokazać, kto jest najważniejszy w stadzie."
                                          a reszta jak w kazdej ... polskiej bajce.... kto chce niech wierzy, przeczytac warto , bo to tez z gatunku rozweselajacych. I oczywiscie trzeba przeczytac polecane ksiazkismile bo bez nich raczej nie spelni sie sen o kokosach.
                                          wyborcza.pl/1,75478,14097658,Nie_chca_pracy_na_etacie__Kupuja_mieszkania_i_zyja.html#BoxSlotII3img
                                            • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 16.06.13, 14:01
                                              dz.dobry smile

                                              przyznaje Omeri racje, tez mam raczej mieszane uczucia związane z wynajmowaniem
                                              mieszkania. Efekt: wpływy nie pokrywają kosztów (z doświadczenia wielu lat).
                                              Po ca.: 15 latach wynajmu koszt remontu (kapitalnego, z wymiana okien i drzwi) przekroczył kilkakrotnie(!) iluzoryczne "zyski".
                                              Jak do tego policzyć rachunki których "zapomnieli" zapłacić wynajmujący (początkowo byli to studenci) i w rezultacie ja musiałem je uregulować to "per/saldo" taniej by wyszło:
                                              zamknąć i nie ozywać i... bez kłopotów (nerwy + zawracanie głowy) smile

                                              Artykuł na który powołuje się Warum w ogóle zawiera stek bzdur i banialuk mających się NIJAK do sytuacji nawet zapobiegliwego młodego człowieka, po studiach, który zaczyna swoja zawodowa karierę z zasobem finansowym: "0" (zero!), jeżeli jeszcze bez długów!
                                              Najlepszy jest fragment: "...33-letnia Maria Semczyszyn z Warszawy ma już sześć mieszkań. Najmniejsze ma 26, największe 92 m kw. " he, he: z dochodów rozpoczynającej karierę zawodowa absolwentki Uniwersytetu te "dobra" nabyła?

                                              Ta metoda mogę tez napisać, ze jest "gorsza" od np. mego (starszego) wnuka bo On
                                              (w wieku ledwie 15-tu lat) był (prawnym) właścicielem 2-ch domów i kilku mieszkań w stolicy,- z kieszonkowego to pewnie "kopił" w międzyczasie odrabiania lekcji i zajęciami pozalekcyjnymi w.... Gimnazjum smile))

                                              Trochę krytycyzmu do takich (łatwych) "sposobów na majątek" na pewno nam nie zaszkodzi smile

                                              pozdr.,-


                                              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 16.06.13, 15:50
                                                Widze ,ze nalezymy do tej samej grupy... malo "operatywnych",ze tak powiem.
                                                Przeciez jeszcze niedawno mozna bylo "kupic", a wlasciwie otrzymac od gminy otzrymane wczesniej "przydzialowe" mieszkanie- z 90% bonifikata/ w stosunku do cen rynkowych/, i to nie zawsze byla rudera z wychodkiem "po sasiedzku" ale ...na dworze, a calkiem niedawno wystarczylo "wyrazic chec" aby stac sie posiadaczem wlasnego mieszkania spoldzielczego za przyslowiowa z 1 zlotowke. Wystarczyla wola obdarowania narodu przez polityka/ ze nie ze swojej kieszeni, ze tylko czesci.... to nie wazne, gest sie liczy!/
                                                No i cala grupa majacych nadwyzki finansowe, z darowizn, ew. nieopodatkowanego fachu.
                                                Ale ten artykul jak wiele innych ma te zalete, ze sa ...komentarze.
                                                Ja chyba za to tak lubie prasowkismile)) Juz malo co madrego lub nowego mozna przeczytac, ale ta "burza mozgu" -pod - jest najciekawsza. Mam tylko wrazenie, ze to jak zawsze rownolegle swiaty: ci na gorze i ci na dole.
                                                Premier D.Tusk ma ostatnio kiepska prase, a i chyba sie lekko pogubil, co mial i chcial zrobic, zewszad jest atakowany, ale to z czym sie wychylil na kongresie kobiet, ktory znam tylko z "cytatow" w internecie, wg mnie zaslugiwalo na .... wybuczenie. Lepiej by zrobil.... milczac.
                                                Ale przynajmniej w tym moze sie pochwalic:
                                                ...."Premier oświadczył, że Polska jest otwarta na współpracę z japońskimi partnerami, którzy planują w naszym kraju podjęcie działalności w sektorze energetycznym.
                                                "Cieszymy się także na wymianę doświadczeń, jeśli chodzi o technologię czystego węgla. Japonia jest tutaj jednym ze światowych liderów, (...) a energia oparta na węglu to jedno z kluczowych zagadnień polskiej gospodarki" - powiedział polski premier.
                                                Zadeklarował również, że Polska chce współpracować z japońskimi naukowcami na rzecz tworzenia tzw. inteligentnych sieci energetycznych.
                                                Tusk zauważył, że polsko-japońska współpraca w ostatnim czasie rozwija się "bardzo intensywne"; nazwał Shinzo Abe przyjacielem Polski."
                                                ....Premier zauważył, że to nie jest pierwsza wizyta Shinzo Abe w Polsce - jest on w Warszawie ponownie po wielu, wielu latach.
                                                "Chciałem podziękować za pańskie wrażenie, które przekazał pan w czasie naszego spotkania, wrażenia wielkich zmian, jakie Polska przeszła od tego czasu.
                                                Nasza relacje, nasza współpraca rozwija się bardzo intensywnie w ostatnim czasie" - powiedział szef polskiego rządu."
                                                biznes.onet.pl/tusk-wizyta-premiera-japonii-przejdzie-do-historii,0,5541905,1,news-detal
                                                Drugiej Japonii nie zbudujemy na pewno, ale uczmy sie od najlepszych.


                                                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 16.06.13, 18:28
                                                  Swiezo po lekturze Magazynu GW- a. K.Kwiatkowskiej- "Jak polscy artysci Zwiazek Radziecki podbijali"- "Spuchnieci czy nie, polscy artysci wracali ze Zw. Radzieckiego dowartościowani.
                                                  - Czulismy sie tam jak Rolling Stonesi- mówi Wodecki. Dla nich bylismy Zachodem.
                                                  - Nie wiem , jak Stonesi czuli sie w Polsce - dodaje J.Rybiński
                                                  - Ale jesli tak jak my w ZSRR, to czuli sie wspaniale. Przyjemnie bylo byc gwiazda."

                                                  Jako milosniczka polskiej piosenki, co zawsze zaznaczamsmile ogladalam wczoraj Opole.I kawalek przedwczoraj, ale...przed- nie dalam rady wytrzymac. To jakis chory pomysl, zeby zmuszac aktorke, ktora zagrala role piosenkarki i dzieki temu jest rozpoznawalna, do zaspiewania trudnej piosenki, albo.... konferansjerka w wykonaniu piosenkarki, ktora powinna raczej tylko z humorem... wspominac :"Ale to juz bylo..."smile
                                                  bo przez lata bylo naprawde Nr1.
                                                  Maryla Rodowicz w przeboju j/w.
                                                  www.youtube.com/watch?v=llOM-z8xPFU
                                                  • szymeknieslupnik Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 16.06.13, 20:15
                                                    Zasiadłam z zamiarem posłuchania, powspominania.Niedługo usiedziałam. Takie to ... prowincjonalne, niedopracowane i żałosne. Pewnych rzeczy nie da się odtworzyć chociażby nie wiem jak się starano.
                                                    To nie jest moje marudzenie, z wielu ust słyszałam opinie, że szkoda było pieniędzy.
                                                    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg

                                                  • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 22.06.13, 09:52
                                                    Zmarnowanych i wydanych glupio pieniedzy podatnikow w tym kraju jest duzo.
                                                    Festiwal publikowania "rachunkow" na ochrone / wyjatkowego "opozycjonisty"/, na ciuchy / w tym sukienki premierowej/ to juz przedwyborcze zagrywki. O ile rozumiem wydatki na stroje reprezentacyje/ bo nie sa chyba zbyt ekstarwaganckie /, a i luka w prawie jest brak funduszu na ten cel/ skoro cala rodzina KRUSowicza jest iubezpieczona z ustawy, a taka niepracujaca zona.... badz co badz premiera!, zdana musi byc na jego kase, a pelnic musi pewne obowiazki /, to... komentarz p.Lisa, ze to wstyd, zeby premier zarabial tak malo byl lekkim przegieciemsmile) Bo slynny z kariery dziennkarz nawolywal,zeby premier zarabial chociaz tyle co dziennikarz jakiegos tabloida, a przeciez mogl do siebie go prownac, przeciez kiedys mial ambicje startowac nawet na prezydentasmile)) I wystracza mu gazy na eleganckie stroje.

                                                    ... ale najbardziej zbulwersowal mnie temat rytualnego uboju i foroswania nan zgody przez PSL.
                                                    ... " wszystkie ekonomiczne przesłanki w tej sprawie nadają się do kosza. - To wymyślone przez lobbystów postulaty i argumenty, które mają przekonać nas, żebyśmy zgodzili się na torturowanie zwierząt. A na to zgody nie ma - podsumował rzecznik klubu Ruchu Palikota."
                                                    www.polskieradio.pl/7/1691/Artykul/871348,Uboj-rytualny-Nie-ma-zgody-na-torturowanie-zwierzat
                                                    Argumentujacy 'za' przekraczaja moja wytrzymalosc. Ktorys uzyl takze argumentu, ze "humanitaryzm" bedzie polegal na tym, ze..... w poblizu obowiazkowo bedzie lekarz .
                                                    Jesli PO ulegnie koalicjantowi, jest przegrana.


    • popaye Re: po lekturze..... 21.06.13, 22:45
      "lubię" jak mnie za.... idiotę (większego jak jestem) maja, ale...

      Niby NIC, ale jesteśmy bombardowani przez publikatory drobnymi wiadomościami które, hmmm.... odrobinkę mijają się z prawda co (mnie) irytuje bo kilkadziesiąt takich "drobiazgów" dziennie i wydaje mnie się iż coś jest nie tak(!) ale czy na pewno ze mną?.

      Dzisiejszy portal GW (jako przykład "pierwszy/lepszy":

      Artykuł:warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14124850,Fotografie_granic_getta_w_Zachecie__Zaskakujacy_efekt.html#LokKrajTxt

      i w nim (zdjęcie nr.4) podpisane "... ul. Nowolipie - 18 kwietnia 2012" warszawa.gazeta.pl/warszawa/51,34862,14124850.html?i=3
      Dla kogoś kto nie zna Warszawy nawet nie ma pojęcia iż na tym zdjęciu ul.Nowolipie jest tyle co NIC bo to co widać to ul.Smocza!.
      Pod tym barakiem (front jego "spogląda" na ul.Nowolipie), prawie pól wieku temu, często omawiałem się na randki z popayE_owa, która na ul.Smoczej chodziła do liceum
      (akurat tej Szkoły nie widać bo.... po lewej jej stronie smile )
      "Drobiazg" - jasne, ale mnie irytuje, choć w Warszawie nie mieszkam (prawie) 40-lat...

      Tamże, w dodatku "warszawskim": warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14142888,Hanna_Gronkiewicz_Waltz_przeprasza_w_sieci_za_smieci.html#TRNajCzytSST

      Oz... "ty w życiu" ale mamy (w mieście) "prezydentów" sad
      Najpierw: "spieprzaj dziadu" - L. Kaczyński który (przez prawie 2 kadencje) ze STRACHU
      nie robił NIC (w mieście), teraz "Bufetowa" która nie panuje nad... niczym! sad
      Jak bylem ostatnio na urlopie (w tym kilka dni w Stolicy) to... zamiast oddawać się wyłącznie przyjemnościom rodzinno/towarzyskim najpierw musiałem pozałatwiać
      "zaszłości" w tym administracyjne....
      Drobiazg, ale skończy mnie się (w przyszłym miesiącu) ważność dowodu osobistego
      wiec idę do Urzędu (Dzielnicowego) by zawnioskować wydanie nowego, a tam ... tłumy
      mieszkańców (właścicieli posesji) z podaniami/odwołaniami z powodu .... nowych przepisów w/s wywozu śmieci .....
      O co chodzi? ano....
      przykład: dzieciaki (córka i zięć), z dwojgiem wnuków (razem 4-ry osoby) maja podpisana umowę z firma która wywozi Im śmieci (co tydzień) za ca.: 50 zł /mc.
      Teraz (zarządzeniem "Bufetowej") ma to robić MPO, ale za ca.: 100 zł/mc. do tego śmieci trzeba dokładnie sortować - hmmm...
      Ale OK. rozumem, ze jakiś "porządek" musi być i Oni (dzieciaki moje) "jakoś" ta podwyżkę przeboleją, ale dlaczego SAMOTNA osoba (teściowa mojej córki) mająca tez domek w tej samej dzielnicy ma płacić również 100-we za śmieci od JEDNEJ osoby?.
      Po "przetargach" (specjalna Uchwala warszawskiej Rady) "obniżono" te opłaty (dla samotnych) ale... "sprawiedliwie a`la Bufetowa" nie o 3/4 tylko do... ca.: 50 zł./mc
      z czego maja się CIESZYĆ bo to POSTĘP i "TANIEJ" w/g p. prezydent Gronkiewicz-Waltz.
      Tego by nawet "spieprzaj dziadu - Lechu (wraz z bratem Jarkiem!) nie wymyślił! sad

      Polityczni "cwaniaczkowie" którzy organizują referendum w/s odwołania Pani Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska prezydenta miasta maja powody do takiej akcji.
      Gdyby nie fakt ze głowni promotorzy tego pomysłu to niespecjalnie ciekawe towarzystwo
      Pani prezydent (i PO) w Warszawie należy się "czerwona kartka" jak "w Banku".
      Totalny chaos z budowa metra (w wakacje ma być jeszcze gorzej!) skandal z inwestycjami związanymi z przyszłą zabudowa Centrum (Plac Defilad), chaos i drogowy bałagan (zalane ulice podczas ostatnich burz w Wa-wie które KTOŚ projektował i Miasto ZATWIERDZIŁO takie projekty! - gdzie miejski nadzór budowlany? - do cholery!).
      To tylko... drobiazgi ale... wk...... wiajace.
      Platforma "olewa" obywatelskie oczekiwania w całym Kraju ale Stolica jest przykładem
      szczególnym!. To jedyna Metropolia "europejskiego" pokroju w Polsce a "innym" (Kraków, Trójmiasto, Katowice czy Wrocław) do takiego statusu daleko jak z Ziemi na Księżyc, wiec... W-wa MUSI się standardami porównywać nie z "prowincja" a Paryżem, Berlinem, Londynem czy .... Moskwa, wiec oczekiwania mieszkańców - tez są szczególne!.

      Tragedia jest iż.... nie ma alternatywy (dla PO) tak w Warszawie jak i Polsce sad
      Fakt iż PO (z "Bufetowa") barak w rodzaju Emilii mianowali "zabytkiem" (kosztami obciążając prywatnego właściciela!) a jednocześnie zgodzili się na zburzenie najciekawszej (powojennej) architektonicznie konstrukcji (i nowatorskiego technicznie na skale światową!) budynku b. Super-Samu (przy pl.Unii) by pozwolić tam wybudować paskudny biurowiec.
      W połączeniu z wyburzeniem Kina Moskwa i powstałym potworkiem bankowo/kinowym
      (Puławska przy Goworka) , mnie jako urodzonemu i wychowanemu "tam"na Mokotowie (w okol. Pl.Unii) - dopełnia wrażenia tej mizery.
      Tylko zmiana na idiotów "od Jarka" to tez "siekierka na kijek!" bo jakoś nie odczuwam pragnienia upiększania miasta kilkoma pomnikami kurduplowatego braciszka, zmiany nazwy kilku ulic (i placów) na "PREZYDETA Lecha K." albo zmiany nazwy ul. Marszalkowskiej na ŚWIĘTEGO Jana Pawła sad
      Jak nie dżuma to... cholera sad
      Eeeeh....

      pozdr.,-
    • popaye Re:nastepny "kwiatek" 22.06.13, 15:17
      Oglądał ktoś z Was emitowany w zeszłym tygodniu niemiecki (ZDF) 3-y odcinkowy serial: "Nasze matki, nasi ojcowie" (org.tytul:“Unsere Mütter, unsere Väter”wink ?
      Oglądałem go w "oryginale" podczas emisji w ZDF i.... bylem nim MILE zaskoczony.
      Ja ŻYJE w tym Kraju ponad 30 lat, nie jestem turysta co "zwiedza" ja tu żyje: pracuje,
      mieszkam stale, wśród tubylców mam Znajomych, sąsiadów, kolegów i koleżanki.
      Znam ludzi młodych i starszych, również takich którzy mogli_by być bohaterami tego serialu.
      Naoglądałem się (w życiu) w temacie II-ej Wojny seriali bez liku!: polskich, rosyjskich, amerykańskich itd.: co jeden to GŁUPSZY, a wszystkie na zasadzie: MY wielcy bohaterzy,
      Niemcy: największe głupki, prymitywy i debile!.
      Zastanawiałem eis tylko, skoro TAK to.... czemu ta wojna: Niemców kontra Reszta Świata trwała 5 lat! skoro to takie głupki były?
      Sam nasz Kloss czy Janek z Szarikiem z "czterech pancernych" powinien Ich "załatwić" w 5 dni, a jeszcze jak Im by ruskie "geniusze" (z ich seriali) pomagali to.... 3 dni było by za dużo!.
      Serial opowiadał o piątce przyjaciół z Berlina, wtedy 20-kilkuletnich, "normalnych" jak zawsze młodzi ludzie których wojna "wplątała" w okoliczności i perypetie których nikt z Nich nawet sobie nie wyobrażał.
      Wszystko co było "dookoła" to tylko tło - ważne i (raczej) uczciwie przedstawione, ale TŁO - istotne wyłącznie dla ciągłej konfrontacji zachowań i postaw bohaterów serialu
      jakże rożnej od Ich młodzieńczych wyobrażeń i ideałów.
      Dokonane (przez autorów serialu) silą rzeczy "skróty i wyplycenia szczegółów historycznych" na potrzeby 3-godzinnego filmu stały się główna "sola w oku" polskiej krytyki bo.... przecież My (Polacy) zawsze NAJ!- bardziej (bohaterscy, uczciwi, cierpiący i ZAWSZE najwięksi przyjaciele Żydów) i.... w ogóle!.
      "Dyskusja" i zapal krytykancki p.Krasko (i części polskich "krytyków") zaszedł tak daleko, ze nawet po chamsku nie dopuszczano do głosu niemieckiego profesora którego do dyskusji w polskiej TV (publicznej) sami zaprosili sad
      Rece opadają....
      Zamiast wyrazić zadowolenie, ze WRESZCIE powstał w Niemczech UCZCIWY (i odważny) fabularny film pokazujący (uczciwie) zachowania przeciętnych młodych ludzi w sytuacji wyjątkowej bo WOJNY (ze wszystkimi jej okropnościami) - dla nas (Polaków) "najważniejsze jest", ze.... oddział partyzancki AK nie nosił (w filmie) opasek z napisem AK, czy fakt, ze przepędzono z niego Żyda jak się "wydało" ze On nie jest Aryjczykiem!.
      Nawet GW bierze w tym udział: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14148575,Slusznie_oburzamy_sie_na_serial_ZDF__Niemieccy_historycy_.html#BoxWiadTxt

      Eeeeh....

      Jak Elfriede Jelinek (Austriaczka) dostała nagrodę Nobla z Literatury to większość znanych mnie Pan wyrażało opinie: "bardzo dobrze bo to.... kobieta".
      Twórczość p.Jelinek jest naszym dziewczynom (praktycznie) nie znana bo Ona, autorka dramatów i sztuk teatralnych (przede wszystkim) zajmuje się w większości tematem ODPOWIEDZIALNOŚCI pokolenia Jej rodziców za faszyzm i odział w II-giej Wojnie by po jej zakończeniu odegrać role OFIAR "kupiona" zresztą przez resztę Europy.
      To autorka najbardziej znienawidzona przez "starsze" pokolenie Austriakow za "kalanie własnego gniazda" i do tego ta nagroda!.

      Jak Niemcy pokazują w miarę UCZCIWY film o pokoleniu: rodziców/dziadków dzisiejszych widzów to u Ich sąsiadów mamy "desaster": polskie bohaterstwo i.... (nasza) miłość do Żydów nie została pokazana tak jak byśmy sobie życzyli.
      Nie ważne, ze nas tak "widza" w Europie od.... zawsze - to Niemcy powinni pokazywać NASZA prawdę sad
      Serial, po fali pochwal (w Niemczech) doczekał się tez uczciwych krytyk i omówienia drobnych przekłamań tła historycznego i to "masowo".
      Jeden przykład (dla znajacych jezyk)
      www.publikative.org/2013/03/21/unsere-mutter-unsere-vater-das-zdf-und-die-deutschen-opfer/
      a takich publikacji są setki.
      pozdr.,-


      -

      • jan.kran Re:nastepny "kwiatek" 22.06.13, 16:43
        Dziekuje Popaye za powyzszy post.
        Mam dokladne relacje zarowno z PL na DE na temat , z pierwszej reki.
        Brat Numer Dwa relacjonuje co slychac i mam polskie media.
        Mloda z kolei sledzi sprawy w DE i przekazuje co slychac.
        Nie komentuje ale chetnie przeczytalam Twoje zdanie , raz na szybko a za chwile jeszcze raz dokladniej.
        My tkwimy jedna noga w kraju a druga w DE, moje dzieci sa bardzo niemieckie ale tez polskie i do tego Skandynawiasmile
        Ciekawe to wszystko....
      • jan.kran Re:nastepny "kwiatek" 22.06.13, 17:54
        www.spiegel.de/kultur/gesellschaft/warschauer-ghetto-debatte-um-unsere-muetter-unsere-vaeter-a-894867.html
        www.spiegel.de/kultur/tv/eklat-in-polen-um-unsere-muetter-unsere-vaeter-a-893399.html
        www.spiegel.de/spiegel/print/d-91768506.html

        www.spiegel.de/kultur/tv/unsere-muetter-unsere-vaeter-zdf-zu-polnischen-vorwuerfen-a-891472.html
        • warum Re:nastepny "kwiatek" 22.06.13, 21:40
          Napisalam i ucieklo mi. Czy moge prosic o komentarz dla nieznajacych jezyka? po polsku?
          I z uwzglednieniem nie tylko recenzji ale... komentarza ludu? Za miedza?
          Bo jak wielkie poruszenie wsrod "politykow" i historykow wywolal tu , wiedac po ogladalnosci. Nawet ja skusilam sie przez te anty-reklame do obejrzenia fragmentow.
          • popaye Re:.... 23.06.13, 00:25
            Mila Warum,-

            załóżmy i jestem "zagraniczny" i... nie znam Polski, Polaków i języka i niuansów polskiej polityki i bym się Ciebie zapytał: jaki jest komentarz "ludu" polskiego(!) w temacie np:
            słuszności ogłoszenia Stanu Wojennego, albo... : rozliczenia (politycznego) okresu władzy "komunistów", albo Okrągłego Stołu czy tzw. Komisji Macierewicza d/s katastrofy smoleńskiej
            to... co byś mnie napisała?

            A jak mówimy (my Polacy) o np.: Lwowie czy Wilnie to.... czy "w głowie" kojarzą się nam te miasta z Białorusią, Ukraina, Rosja czy..... ?

            No to sobie wyobraź iż to MY - Polacy mamy "kompleks" Wielkich Sąsiadów: Niemiec i Rosji
            dla Nich (Niemców, Rosjan) jesteśmy SĄSIADEM: ważnym ale nie ... najważniejszym
            - to tak jak my (Polacy) traktujemy Czechow czy Słowaków i Ich historyczne "racje" - trochę z "przymrużeniem oka" smile

            Tak jak my, Niemcy nie "rozliczyli" (do końca) odpowiedzialności części swoich Obywateli
            za czasy hitlerowskiego Narodowego Socjalizmu (na co zwraca uwagę i ten serial gdzie obskurny SS-man bezpośrednio winny śmierci jednej z 5-tki bohaterów, po wojnie staje eis za zgoda Amerykanów ważnym urzędnikiem berlińskiej administracji).
            Po wojnie,- do dzisiaj generalna linia prezentowana przez (chyba) 99,9% Niemców była i jest(!) taka: ano byli łobuzy naziści ale.... to NIE my ani NIKT z naszej rodziny, krewnych czy Znajomych!
            MY,- to (jak się udało przeżyć wojnę = front wschodni) to siedzieliśmy w okropnym rosyjskim Gułagu z którego dopiero Adenauer nas "wyciągnął" (ostatnich dopiero po 1956 roku!).
            Miliony członków nazistowskiej NSDAP? - he, he w Polsce, w latach 70-tych (za Gierka) było kilka milionów członków PZPR i.... POKAZ mnie takiego co dziś powie "bylem KOMUNISTA i (wspol)odpowiadam za to wszystko (czy cześć) tego co się działo w latach 1945-89 !.
            Tatuś Kaczyńskich to za działalność w AK domek na Żoliborzu dostał? (i to w latach 50-tych!)
            W wolnej już Polsce z demokratycznej "woli Ludu" prezydentem i premierami byli wysocy funkcjami aparatczycy KC PZPR (Kwaśniewski, Oleksy i Miller) a ostatni z nich do dziś "rządzi" SLD i NIKT nie potrafi mu dać KOPA! i powiedzieć: "twój RYJ jest tak skompromitowany, ze ODPUŚĆ i idź sobie w cholerę!" sad

            W Niemczech, z racji upływu czasu "problem" już się rozwiązał: NIKT z przeszłością nazistowska nie jest "przy korycie" władzy a Kraj jest demokratyczny do "szpiku kości" jak (chyba) żadne inne państwo na Świecie i to dlatego iż Oni maja "we krwi" poszanowanie
            prawa, Państwa i jego Instytucji a partie polityczne i ich wysocy funkcjonariusze MUSZĄ być "przejrzyści i czyści" jak łza! bo.... każde potkniecie to ich KONIEC i to bez pardonu i jakiegokolwiek współczucia.

            Dzisiejsi Niemcy to Europejczycy do jakich nam (Polakom) lata świetlne, państwo którego
            Obywatele by "przeżyć" (czyt.: mieć prace i korzystać z dobrodziejstw "socjalnego kraju")
            - 3/4 produktu narodowego brutto MUSZĄ wyeksportować, do tego przy kosztach nieporównywalnych z potentatami Dalekiego Wschodu czy (nawet) z USA.

            Ta mentalność podświadomie dominuje zachowania (i reakcje) polityków i.... pośrednio obywateli a nie "problemy" podobne do polskich: aborcja, in Vitro, wypowiedzi biskupów, kto jest Gej albo NIE, czy.... (przegrane) Powstania Narodowe albo inne "DUPERELE".

            To nie dzisiejsi Niemcy "wymyślili" określenie: "polski Obóz Koncentracyjny w Oświęcimiu" tylko nasi Przyjaciele z USA!, a po 1945 roku każdy Żyd który wyrazi chęć osiedlenia się w Niemczech dostaje NATYCHMIAST obywatelstwo tego Kraju ze wszystkimi prawami do świadczeń i szczególnej ochrony!

            Jak widzisz w Niemczech jest "prawie" tak dobrze jak w Polsce, tylko to "prawie" czyni drobniutka różnicę smile)

            Z małym zastrzeżeniem: u nas w Polsce, z okazji ACTA rozpętała się dyskusja n/t WOLNOŚCI (wypowiedzi) np. na forach internetowych i.... każdy (dalej) wypisuje co CHCE i jak chce.
            Na forach niemieckojęzycznych obowiązuje pewne "samoograniczenie" (wspomagane prze moderatorów), z zasady używa się języka "cywilizowanego" (bez przekleństw, obelg
            i pomówień) "krytyka" polityków jest powszechna ale tez w cywilizowanym stylu i uwagi
            na temat wydarzeń kulturalnych (jak ten serial) - tez!.

            Generalnie: "ludowi" serial się podobał i bez specjalnego szoku "przełknęli" gorzka pigułkę
            prawdy o Ich "matkach/ojcach (babciach/dziadkach)".
            Nikt nie zastanawiał się czy polskie AK było takie jak je przedstawiono bo... to był film o ZUPEŁNIE czymś innym! smile

            pozdr,-
        • warum Re:nastepny "kwiatek":) 23.06.13, 09:01
          Tzw, "Wiatr odnowy " poki co ma sporo zwirowan i zmienia kierunek co chwila, to jeszcze nie huragan, ale.... wazne, ze cos sie dzieje. Bo....wcale nie jest dobrze, choc tyle lat tak bylo... i "nikomu to nie przeszkadzalo wiec po co bylo psuc... jak wszyscy musieli sie do tego przyzwyczaic?"

          "Nie jestem renesansowym księciem, który słucha muzyki zamiast pracować"- te słowa papieża Franciszka do jego współpracownika przytoczyły media po tym, gdy w sobotę nie przyszedł na koncert symfoniczny w Watykanie. Na papieża czekało kilka tysięcy osób."

          fakty.interia.pl/raport-nowy-papiez/aktualnosci/news-papiez-franciszek-wolal-pracowac-niz-pojsc-na-koncert,nId,985025
          Papiez sobie, a hierarchowie sobie.... ale widac, ze juz nie tak pewnie.
          Niedawno nawet opublikowano wywiad z pewnym ksiedzem, ktory..... nic zlego nie zrobil, ale sie narazil ....brakiem pokory ?, wiec postanowiono go zeslac ... a on postanowil sie poskarzyc , no kto to widzial?

          • warum Re:przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 23.06.13, 11:02
            Paul McCartney dal wczoraj koncert w Polsce.
            I dowodnil, ze .....gwiazdy sie nie starzejasmile))
            www.eska.pl/news/paul_mccartney_w_polsce_koncert_w_warszawie_2013_za_nami_mamy_pierwsze_filmiki_zobacz_video_youtube/84911...
            czy to sie nie kloci z praca? Nie, bo jestem przekonana, ze zdecydowana wiekszosc bedacych na tym koncercie kupila bilety za swojesmile))
              • warum Re:przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 30.06.13, 07:52
                ...tez z pierwszej strony interenetowej GW:
                "Apeluję do wszystkich o rewizję swoich planów, bo w tej sytuacji podróż do Pakistanu to coś więcej niż "rosyjska ruletka", a wszystkie jałowe przechwałki pod tytułem "ja dam radę" skończą się razem ze zgrzytem zamka w AK 47 - pisze Bogusław Magrel, jeden ze wspinaczy, którzy działał na Nanga Parbat w czasie masakry z 22 czerwca."
                off.sport.pl/off/1,111379,14177884,Apel_Polaka_spod_Nanga_Parbat__Nie_jedzcie_tam__to.html#BoxSlotII3img
                I znowu okazuje sie ,ze nierozwiazane problemy, nie znikaja.
          • warum Re:nastepny "kwiatek":) 24.06.13, 18:35
            Nie czytam od kilku lat ksiazek, wiec zamiast slizgam sie po prasowkach. Moze kiedys to sie odmieni, ale ja lubie po prostu biezace zycie, wiec zarowno tematyka jak i waznosc tematu zaleza od ... chwili.
            Dzis o szkole, i pomyslowosci Polakow.
            a/
            "Słyszałam o teorii, według której dziecko osiąga dojrzałość szkolną, gdy traci mleczne zęby i wyrastają mu stałe.
            - Pomysł, żeby bezzębne dziecko oddawać do szkoły, jest szalony.
            W szkole trzeba mieć nie zęby, lecz kły.
            Szkoła, nawet najbardziej "przyjazna", to miejsce traumatyczne.
            Jednostka jest tam zagrożona, bo następuje zagęszczenie szczególnie energetycznych istot, które się ze sobą zderzają. ..."
            ...."Wyobraża sobie pani nauczyciela, który mówi do uczniów:
            "Tylko pięć procent z was odniesie realny sukces w życiu. Reszta z was jest skazana na klęskę".
            Nauczyciel ma twierdzić coś zupełnie innego:
            "Jesteś kowalem swojego losu. Ucz się i pracuj jak pszczółka, a jak ci się nie powiedzie w życiu - to twoja wina, bo się nie nauczyłeś, czego powinieneś się nauczyć".
            Oczywiście to jest nieprawda, bo nasz los jest zależny od mechanizmów zewnętrznych, np. sytuacji na rynku pracy, na którą nie mamy kompletnie żadnego wpływu."
            ...to powiedzial: "Stefan Chwin:" Jak nie masz sukcesu, jesteś nikim. Tego, niestety, uczymy w szkole"
            a caly wywiad tutaj :
            trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,14143870,Stefan_Chwin__Jak_nie_masz_sukcesu__jestes_nikim_.html?as=2
            ...a czemu ten temat za mna chodzi?.... bo przerabialam go w kilku wariantach i nie zapominam, ze edukacja to baza... i.... oczywiscie "Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie"
            ...a jak to wyglada ' w realu'? Np.na glebokim....z.w Polsce B?
            "Uczniowie klasy pierwszej Małej Szkoły w ..... najpierw otrzymali promocją do następnej klasy, a potem nie. Zmieniono im również świadectwa. -
            ...." Rodzice puścili do pierwszej klasy 6-latki. Potem naradzili się, że ich pociechy powinny zostać w tej samej klasie kolejny rok.
            - Wychowawca był za promocją, a nie myślał o dziecku, które jest jeszcze niedojrzałe. Następnego dnia wpłynęło pismo od rodziców, którzy prosili o pozostawienie dziecka w tej samej klasie. Napisali, że dzieci powinny być niepromowane, ponieważ ich rozwój społeczny jest niewystarczający do udźwignięcia obowiązków w kolejnej klasie ..."
            "Przewodniczący rady gminy
            zapytał wówczas ...., dyrektora Małej Szkoły w ....., dlaczego w jej placówce jest klasa pierwsza i trzecia, a nie ma drugiej. "
            i dodal
            "...Moim zdaniem jest to ewenementem w historii edukacji gminy, a może i Polski - dodał /przewodniczacy RG/."
            www.e-wspolnota.com/Radzyn/Wydarzenia/Ministerstwo_w_sprawie_uczniow_z_Olszewnicy-6923/
            I jak mozna porownywac szanse dzieci?
            b/
            " W przygranicznych powiatach Polacy i Ukraińcy chętnie współdzielą samochody.
            W samym powiecie jarosławskim takich aut jest już tysiąc, a na całym Podkarpaciu kilka tysięcy. Dodatkowo nawet jedna trzecia aut odprawianych na granicy polsko-ukraińskiej ma za właścicieli i Polaków, i Ukraińców - pisze "Rzeczpospolita". Wszystko przez niebotyczne koszty sprowadzania zachodnich aut.
            Najwięcej rejestracji aut przypada na powiaty, w których znajdują się drogowe przejścia graniczne"
            ...."Jeśli ktoś przedstawił dowód, że jest współwłaścicielem takiego pojazdu, to go zgodnie z przepisami o ruchu drogowym rejestrujemy. Nie obchodzi nas, czy ten drugi współwłaściciel jest obywatelem Ukrainy, czy Chin. Czy mieszka w Polsce, czy Kanadzie - tłumaczy/ cytowana pani /z wydziału komunikacji i transportu drogowego Starostwa Powiatowego w ... Wystarczy być współwłaścicielem pojazdu w jednej dziesiątej."
            wyborcza.biz/biznes/1,100896,14157682,Polacy_masowo_rejestruja_Ukraincom_sprowadzane_samochody.html#BoxBizTxt
            Rozumiem ,ze "obchodzenie" prawa to nie "lamanie", a tylko naturalny odruch u "zaradnych" , ale.....czemu my na to nie wpadlismy jak bylismy za granica UE / kiedy zeby przywiezc do kraju auto gotowi bylismy je rozebrac na czesci by wjechalo na lawecie, a nie o wlasnych silach/, czemu sasiedzi z zachodu nie chcieli sobie dorobic ? Skoro to sie "wszystkim " jak widac oplaca?....
            A... taki np. slub z cudzoziemcem moze dac oprocz jednorazowej "gratyfikacji"... nadzieje na egzotyczne wakacje, wiec moze.... to nie ciezka praca, a pomyslowosc....i wiara w sukces wystarcza?smile I w naszym kraju... koniecznie znajomosc przepisow/ ew.drobnych "luk"/.

    • szymeknieslupnik Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 25.06.13, 21:54
      Beatko droga, tak bardzo chciałabym podyskutować ale ..... Twoje spostrzeżenia, uwagi, komentarze i wnioski są takie logiczne, mądre i interersujące, że wraz z upływającym czasem mic mądrego nie potrafię skomentować, mądrze porozmawiać. I tak mi przykro że staczam się "mózgowo" a po ostatnim upadku to mi chyba 3/4 komóreczki została.
      Uściski a szczególnie cieple dla wychłodzonego Orzełka. Szymek-przygłupek
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 25.06.13, 22:24
        Zagladalam na A40+ dzis kilka razy..... i bylo mi smutno, ze przestalismy rozmawiac. O ile w ramach poszanowania "pelnej kultury" powstrzymujemy sie od klotni, gdy mamy odmienne zdania / co wcale nie uwazam za dobre/, o tyle.... cisza swiadczy... hmm.... ze nie chcemy juz rozmawiac. Szkoda.
        I wcale nie chodzi o to, ze juz wszystko sobie powiedzielismy. Chociaz duzo o sobie przez lata sie dowiedzielismy.
        Dobranoc, ochlodzilo sie z 10 stopni, popadalo, chociaz grzadki sa zadowolonesmile
        Dziekuje za dobre slowa A.
        PS. Uslyszane rano a wciaz za man chodzace...smile
        "Polacy zapadli na „lęk przed byciem offline”. Potwierdzają to badania zrobione przez Samsunga. Spośród 2 miliardów zdjęć jakie co miesiąc robią Polacy, aż 10 proc. jest udostępnianych w... 60 sekund od zrobienia."
        nowe-technologie-s.newsweek.pl/polski-strach-przed-byciem-offline-i-zdjecia-na-pokaz,105586,1,1.html....
        O ile wydaje mi sie, ze jako "extrawert" rozumiem "te potrzebe" / bo i ja sie zachlysnelam jak dostalam apart/ o tyle, zastanawiam sie czy internet nam sie nie zapcha przez te coraz prostsza w obsludze realizacje "naturalnej potrzeby"? Bo im piekniejsze im bardziej wyrazne tym...wieksze. Chyba specjalisci powinni udostepnic opcje dla chetnych "posprzatam po sobie"smile))
        • szymeknieslupnik Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 26.06.13, 20:10
          Beatko, my nie porzestałyśmy rozmawiać tylko taka pustka we mnie, że obawiam się napisania czegoś co nie będzie miało sensu.Przecież wiesz, że mamy takie same poglądy i oprócz Popaye, nikt sie nie włącza. On zajęty przygotowaniami do ogromnej zmieny w Ich życiu, więc i w dyskusje rzadko się wdaje.
          I jeszcze jedna sprawa ..... nasz dom jest pusty, nikt nie przychodzi ani nikt nie zaprasza. Ci, którzy byli nam najblizsi odeszli.
          Wczoraj byłam u mojej doktor od chorób specjalnychsmile i nakazała mi wychodzić, wyjechać, zapraszać itp itd. a to wszystko narazie niemozliwe. .
          Przez ten cholerny upadek sama nie mogę wychodzić, R wozi mnie na rehabilitację i czasami wyciąga na zakupy.
          Podłamała mnie niemożność wyjazdu do Z. Może do jesieni unormuje się trochę moje ciśnienie, to pojadę.
          A do tego jeszcze, w tym miesiącu wydalismy na leki dużo więcej niż moje 2 emerytury.
          Jednym słowem depresja wróciła i apatia nadeszła sad(
          To nie jest sprawa braku pieniędzy ale jakis wyrzut sumienia, że już NIC do domu nie wnoszę.
          Nie wiem po co to piszę ale to chyba choroba nie pozwala mi się powstrzymać.
          Przepraszam.

          ,
            • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 26.06.13, 23:11
              Mila Warum,-
              nie, nie przestalismy rozmawiac.
              Przynajmniej my - obydwoje smile

              Na ostatni Twoj wpis wysmarowalem (w temacie) spory elaborat moich spostrzezen oraz uwag i... hmmm bog mnie "pokaral" za to ze uzywam MAC_a od kilku lat "olewajac"
              PC (przynajmniej prywatnie) smile
              Na najwiekszym, biurkowym MAC_u mam (zwykle) otwarte kilkanascie okien przegladarki internetowej i "administruje" tym balaganem za pomoca tzw. "gestow" przy uzyciu myszy "magic" (wystarczy ja "glaskac" w odpowiedni sposob by poruszac sie nie tylko miedzy oknami ale i "w czasie"). No i "przedobrzylem" (chyba) bo moj post jak juz go mialem wyslac "rozplynal" sie w nicosci i mimo sztuczek i rozpaczliwych dzialan nie moglem go "w virtualnej przestreni" odnalesc sad
              A ze potraktowalem ta zabawe niezbyt powaznie to nawet nie robilem kopi mojej pisaniny i.... wcielosad
              Dobrze mi tak, ale przy okazji odnioslas wrazenie iz nawet ja nie reaguje na Twoje
              wypisy sad

              Alfredke i Wodnika pozdrawiam najserdeczniej,-
            • mammaja Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 26.06.13, 23:40
              Jak pisał pewien poeta w liscie do ukochanej "napisz chociaż slowko, chociaz literkę - i ta mi drogą będzie" - więc nawet jak tylko sie zalogojeusz kochana Alfredko - to i tak bedzie radość smile
              A że smutne takie samotne chorowanie - to niestety tak jest. Ale masz tu przyjaciół, chociaż z daleka ale wspierjacych serdecznie. U mnie też niustanne klopoty zdrowotne malzonka uniemozliwiaja jakieś wyjazdy - więc patrze na swoj ogrodek i wmawiam sobie, że tu tez jest ładnie sad
    • wodnik33 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 27.06.13, 21:41
      Przeczytać można, oby nie usłyszeć. Pukpukpuk. To na wszelki wypadek.
      Przy pracach wodnych na Odrze w pobliżu Mostu Długiego /który nie jest taki znowu długi/ znaleziono bombę -niewybuch. Bomba ta ma około 500 do 560 kg materiału wybuchowego a całość waży około 1000 kg. Dokładny opis działalności związanej z jej usunięciem w załączonym linku.
      Szczecin był b.mocno bombardowany w 1943 i 1944 roku. Celem tego były zakłady produkcyjne przy Odrze oraz stocznie bo tu budowano okręty podwodne. I ten niewybuch pochodzi z tego okresu. Czyli dosyć wiekowy a przez to bardzo niebezpieczny.
      A bombardier z załogi samolotu, gdyby wiedział, byłby bardzo dumny z celności zrzutu. Ale może dobrze że tak się stało bo ocalał piękny budynek celny.
      szczecin.gazeta.pl/szczecin/51,34939,14171660.html?i=1
      Tomaszu, my też pozdrawiamy a wszystkich ulubieńców uściskujemy.

      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 27.06.13, 22:03
        Czuje sie uscisnieta, i odsciskuje rownie serdecznie.
        Przeczytalam tekst i zastanawiam sie dlaczego jak juz podniosa te bombe z dna nie odholuja jej najlagodniej jak to mozliwe na otwarte morze, zeby tam zdetonowac/wlasnie caly czas ciagnac ja pod woda/ Nie znam sie i oczywiscie wierze w umiejetnosci nurkow-saperow, ale im mniej ruchow tym chyba wieksza szansa, ze nie wybuchnie ani sie nie rozpadnie?
        Mam nadzieje, ze ewakuacja okaze sie tylko czasowym utrudnieniem, a cala akcja zakonczy sie szczesliwie, ale ..... strach jest.
    • wodnik33 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 27.06.13, 22:31
      Warum, masz rację że podwodny transport byłby bardziej bezpisczny. Tor wodny na tej trasie jest znany co do centymetra i napewno nie byłoby wstrząsów. Przeołynięcie w pobliżu terenów zabudowanych nie jest grożne. Ale transport samochodem lub innym specjalnym pojazdem ulicami miasta trochę mnie degustuje. No ale tym zajmują się wybitni fachowcy. Nasi morscy minerzy usuwali lutnicze miny morskie z portu w Świnoujściu właśnie w sposób w jaki go opisałaś. Lotnicza mina morska tj kształt cylindryczny o wadze około 1000kg. Statek po spotkaniu z taką miną nie miał żadnych szans. A miny morskie, stawiane przez specjalne okręty i nie tylko ważą około 200kg w tym ładunek wybuchowy ca 100kg. Ale i tak siła niszcząca jest potworna.
      Nie należy mocno o tym myśleć a tym bardziej uruchamiać wyobrażni żeby nie zakłucać spokojnego snu.
      A takich i podobnych wojennych pamiątek u nas, i na przwie wszystkich możach jest bardzo dużo.

        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.06.13, 12:45
          Tak pieknie rozpoczety dzien, a wrocilam podminowana sad....mimo, ze wybuchlam chwile wczesniej..
          Herbata w lapce, komputer odpalony i co? trafiam na artykul, ktory mnie dobija, swa oczywistoscia. Na pocieche moge sobie pomyslec, ale to przeciez nie u nas, to ...o USA!
          "Jak zostac bogatym.... ?"M. Kaczmarek
          "System nowych rent/ zyskow/ pogłębia więc i tworzy nowe nierówności, co istotne jest również skrajnie niemoralny, bo przyporządkowuje wysokie dochody do niektórych profesji, i słabo nagradza ciężką pracę, uczciwość czy nawet większość talentów....
          Spokojnie, to da się zmienić....
          Bivens i Mishel zapalają światełko w tunelu.
          ...Dlaczego np. zarabiają krocie gwiazdy pop, znani aktorzy i spółki farmaceutyczne?
          W tych obszarach renty ekonomiczne są bardzo wysokie, bo ich poziom chroni restrykcyjne prawo ochrony własności intelektualnej - kiedyś było łagodniejsze...
          ...Dlaczego zarabiają krocie bankowcy? Bo Amerykanie zliberalizowali w latach 80. prawo bankowe, pozwalając tym samym bankom skoncentrować się na ryzykownej bankowości inwestycyjnej.
          ....Dlaczego płaci się absurdalne kwoty szefom spółek giełdowych? Bo nowe prawo pozwoliło z jednej strony nagradzać ich np. opcjami na akcje, a z drugiej zmniejszono podatki od wysokich wynagrodzeń.
          ...
          Aby to zmienić, wystarczy więc zmienić prawo.
          Można np. zmienić prawo bankowe tak, by przestało preferować ryzykowne inwestycje oraz zliberalizować prawo własności intelektualnej. System rent ekonomicznych można również zmienić, podnosząc pensję minimalną i podatki dla najbogatszych. Problem tylko w tym, czy któraś z tych zmian ma szansę być wprowadzona w USA. " wyborcza.biz/biznes/1,100896,14191126,Jak_zostac_bogatym_w_USA__Juz_nie_przez_ciezka_prace.html
          Tylko kto by sie odwazyl zmienic to niesprawiedliwe prawo jak zatwierdzaja to prawo ci co czerpia z niego profity?
          • popaye Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.06.13, 13:43
            warum napisała:
            ".... wróciłam podminowana... "

            Mila Warum,-
            mnie to w ogóle nie wzrusza, ze są ludzie "bogaci" i fakt iż ich zamożność powstała
            jako (m.in) okoliczność zmiany ram prawnych o których "sami" (lub Im "podobni") zadecydowali.
            Wcale o TO nie mam pretensji!.
            Ja tylko oczekuje, niczego decydentom nie chcąc "zabierać", ze stworzą również takim
            "malutkim" (jak Ty czy ja) możliwości byś my mogli chociażby okruchów z Ich "stołu ze smakołykami" - popróbować smile

            Błąd, nagminnie popełniany, szczególnie "u nas" w Europie (tej Wschodniej - szczególnie!)
            polega na tym iż w przekonaniu pospólstwa: "sprawiedliwie" to jest: dzielić na zasadzie:
            mającym - ZABRAĆ! i .... rozdać tzw. "gołodupcom" smile
            To metoda wiele razy "sprawdzona" w komunizmie: najpierw zabierano tym co "maja" (przy okazji ukręcając Im łby!) by SPRAWIEDLIWIE nie miał NIKT i ... wszyscy, w efekcie,
            (z głodu) "pozdychali" (leninizm, stalinizm w Rosji oraz sukcesy "wielkiego kroku Mao" w Chinach itp.).
            O naiwności ludzka! - ten pomysł jest aktualny ZAWSZE, a u nas popularyzowany przez
            takie TUZY ekonomiczne jak spece z PiS (od Jarka) czy SLD-owska "post-komuna"
            albo populistyczne PO - Tuska!.

            Co mnie szokowało to również w krajach (społecznie i ekonomicznie) b.cywilizowanych niż Polska (i wschodni Jej sąsiedzi) taka "sprawiedliwość" populistyczna znajduje poklask.
            Sam przeżyłem (przed laty w RFN) "reformę" np. takiego rodzaju:
            Niegdyś, tamtejsze prawo pracy rozróżniało przywileje pracowników "umysłowych" i takie "dla robotników" polegające m.in. na tym iż tym pierwszym należało się kilka dni (płatnego)
            urlopu więcej czy w przypadku (drobnej) choroby nie musieli jej "dokumentować" lekarskim zwolnieniem.
            Nierówność ta "wymagała" (społecznej) "sprawiedliwości" wiec..... nie, nie - łobuzy-politycy nie rozszerzyli uprawnień "umysłowych na "robotników" tylko (ich zdaniem!): sprawiedliwie to ZABRAĆ tym co mieli ("umysłowym")i.... nie dać NIC tym co mieli MNIEJ!
            Nie moglem uwierzyć to "populistyczne" pieprz.... znajdowało pewien posłuch wśród głupawej gawiedzi ("robotniczej") bo.... nic nas nie satysfakcjonuje jak ... ZABRAĆ tym co maja więcej! smile
            Podobnie jest u Nas: NIC nie mówi się o tym by rencistom mającym zbyt niskie renty - DOŁOŻYĆ, ale gawiedź (szczególnie idioci/sympatycy PiS-u) aż "zieją" nienawiścią do tych którzy (Ich zdaniem) renty maja "za wysokie" smile)
            Ludzie ! - nie dawajmy się IDIOTOM nabierać bo, na końcu,- nikt i NIC nie będzie miał!
            - nawet zębów "w co" wbić nie będzie! smile).

            pozdr.,-


            • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.06.13, 14:53
              Co do zasady - zgadzam sie z Toba PopayE, ale... z tym niezabieraniem to jednak ,niektorym profity bym zabrala bez wahania. Szczegolnie emerytury "zasluzonym dla aparatu panstwa", ale tego tematu nie bede rozwijac.
              To chyba jakas pomrocznosc jasna przewlekla nas opanowala, bo lata leca, a pozytywnych zmian nie widac...mimo, ze bez klopotu mozna zobaczyc jak poukladany jest swiat w panstwach, ktore mielismy za wzor do nasladowania. Nie smiem twierdzic,ze tam nie ma naduzyc i patologii, ale.... przynajmniej byla jakas koncepcjasmile
              "Zderzenie z Polska" autor T. Borejza
              www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/zderzenie-polska
              "We Francji Ania zarabiała dwie pensje minimalne i mogła za to żyć komfortowo. W Polsce zaproponowano jej więcej, to znaczy więcej niż dwie pensje minimalne.
              Polskie, nie francuskie. Sądziła, że skoro minimum pozwala przeżyć, to podwojone minimum pozwoli żyć wygodnie.
              .....
              " Żyłam bardzo skromnie, a mimo to nie mogłam dociągnąć do końca miesiąca! Wyobrażasz sobie? – mówi.– Jak zarabiasz w złotówkach, to życie jest zupełnie inne. Pracujesz i nie masz z czego żyć. My jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Ale czy to normalne?"
            • szymeknieslupnik Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.06.13, 14:55
              ....a skąd wziąc zęby, przecież one też niszczeją i wstawienie to majątek .....

              na koszt państwowy wstawiają tylko przednie sad(((( albo gdy braki siegna 3/4 uzębienia !
              .Alternatywne 40+.założyciel: nitonisio
              .
              Co nas czeka w niedziele?
              szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,14189435,Wielka_ewakuacja__Konwoj_z_bomba_bedzie_mial_ponad.html#LokSznTxt ...........................................................................................................................
              • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 29.06.13, 16:02
                Moze zaczne od zebasmile
                Turystyka zebowa w najbogatszym kraju swiata kwitnie , Polska i Wegry bo ceny za dentyste sa kosmiczne i trzeba je pokryc samemu.
                Kolezanka poszla na emeryture po wielu latach pracy i dostala takie pieniadze
                ( w najbogatszym kraju swiata ) ze ani za to przezyc ani umrzec ... I nie jest wyjatkiem.
                Ja juz przestalam dyskutowac bo zawsze kazdemu sie wydaje ze gdzie indziej trawa jest zielensza , po drugiej stronie plotu.
                Europejsike spoleczenstwo sie starzeje , koszty medyczne rosna a nawet najbogatsze panstwa tego nie moga dzwignac ...
              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 30.06.13, 14:19
                Zab czasu nie naruszyl pospolitego ruszeniasmile szczegolnie gdy chodzi i takie akcje:
                "Podaj cegłę!Niecodzienna przeprowadzka biblioteki w Poznaniu".
                poznan.gazeta.pl/poznan/51,36001,14193255.html?i=18
                Oprocz przyjemnego zaskoczenia i" +++" dostrzeglam" -"
                +" To ze milcze, nie znaczy, ze nie mam nic do powiedzenia" , sama bym w takiej koszulce do pracy nie poszla/ bo jednak... mowie co mam do powiedzenia /, ale zamiast transparentu to na jakis pochod bym wzielasmile
                -" Rozumiem koniecznosc spakowania, i inwentaryzacje przenoszonego ksiegozbioru, ale zeby zmarnowac jednorazowo tyle papieru pakowego to mi zal.

    • popaye Obejrzane, usłyszane, może ciekawe? 30.06.13, 23:34
      Tym razem mniej do "poczytania" ale dobre źródło wiedzy dla .... majsterklepków
      (wszelkiego rodzaju) , chętnych do popróbowania własnych sil w przydomowym warsztacie czy choć by ciekawych: "jak (i CZYM) to można zrobić" .... samemu?.

      Jestem wnukiem rzemieślników i (prawie) "wychowałem się" w warsztacie (przynajmniej jednego dziadka).
      Dla mnie było oczywistym, ze jak babcia "coś" potrzebowała to dziadek wykonywał to (jeżeli leżało to w zakresie możliwości jego ślusarsko/frezarsko/tokarskiego warsztatu (dobrze wyposażonego!) i Jego posiadanych (mistrzowskich) umiejętności.
      Jakiekolwiek reperacje (domowe) to była oczywistość. W domu moich dziadków NIC się nie "kiwało, ruszało czy ... skrzypiało" a co miało funkcjonować to... działało i... już! smile.

      Szokiem dla mojej matki, wychowanej w takim domu, był fakt iż Jej małżonek (a mój ojciec) miał "dwie lewe ręce" - NIC nie umiał zrobić (manualnie) tak, ze nawet próby przysłowiowego prostego "wbicia gwoździa w ścianę" kończyło się wizyta w szpitalu w celu szycia i opatrzenia krwawiących ran na Jego rekach .....
      Genetycznie, jestem Jego synem ale... (dzięki bogu) odziedziczyłem tez odrobinę genów dziadka smile
      Jasne, nie mam Jego przygotowania zawodowego, praktyki i doświadczenia no i czas tez nie stoi w miejscu: są nowe materiały, maszyny, narzędzia i metody obróbki.
      Ale ja nie muszę z tego żyć! - dla mnie, majsterkowanie i domowe naprawy czy drobne instalacje są i będą zawsze - hobby.
      Rynek materiałów, narzędzi i artykułów dla takich hobbystów (jak ja) rozwinął się w ostatnich dziesięcioleciach niesamowicie.
      Już nie tylko USA i Europa (zachodnia) ale i w Polsce sklepów dla miłośników "zrób to sam" namnożyło się bez liku.
      Problemem dla "chętnych" jest nie "brak" materiałów czy narzędzi ale: JAK coś zrobić
      i tu portali w Internecie jak ... mrówek.
      Przyznaje się, ze te filmy to 90% tego co oglądam na YouTube, niektóre kanały wręcz abonuje (HolzWerken, Woodmann, Festool itp.).
      Z prawdziwa przyjemnością "odkryłem, ze i w Polsce są dobre początki takich portali
      np. Dom i drewno - trochę (jeszcze) amatorskie ale dobre początki, szczególnie młody stolarz Jarek Ostaszewski z mila zona Lidka próbują domowym "majsterklepkom" przybliżyć "tajemnice" hobbystycznego stolarstwa w miły i przystępny sposób.
      Polecam każdemu (u nas na forum, mało mężczyzn-hobbystow) ale zawsze może się zdarzyć, ze zona powie: przydała by mnie się polka pod kwiatek i ......
      przecież to "proste" i mogę zrobić samemu ale, hmmm .... może by zobaczyć jak to zrobił ktoś kto już ten "problem" ma "z głowy"? np.:
      www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qMUzHtThpVU#at=85
      pozdr.,-
      • warum Re: Obejrzane, usłyszane, może ciekawe? 01.07.13, 21:51
        Obejrzalam film z przyjemnosciasmile
        Bo jak sie oglada jak ktos cos robi, to wszystko wydaje sie takie proste....
        I publicznie stwierdzam, ze gdyby moj maz mial tak wyposazony warsztat i takiej wielkosci, to.... pewnie w ogole bym go nie widziala w domu i moze wtedy zylibysmy dlugo i szczesliwie, bo.... nie mialabym pretensji,ze jest, a jakby go nie bylo.
        Zrobil / m.in. i na bazie naszej mini piwnicy i kupowanego sukcesywnie /dokladniej "jak rzucili"/ w Skladnicy Harcerskiej zestawu Black@Decker/ tak doskonale lozko pietrowe dla dzieci /rozmiar dzieci 5-20 lat/,ze jak je musialam posiekac /calkiem niedawno/ to serce mi pekalo. Tak bylo perfekcyjnie, wrecz pogladowo zrobione. I tylko na zlacza ciesielskie i na bazie oryginalnego pomyslu, wlasnego policzenia i podrecznika do nauki ciesielki/ z wczesnej makulatury/, bo to tez taki "hobbysta" amator-i prefekcjonista.
        Moj udzial to byla "koncepcja" skad- dokad ma stac i jak ma byc wykorzystane "pod i nad".Aha i odpowidalam za najwazniejsze-odpowiednie / jakosciowo/ deski/ pociete juz wg wyliczen malzonka/ co uwazam tez za duzy wkladsmile Nawet najwazniejszy. No,prawie ale niezbedny.
        Co mi sie w panu z programu podobalo- okulary i... przyznawanie do ...bledu,jak ciachnal nierowno, bo tylko w reklamowkach wszystko jest bezbledne.
        A nie zawsze ma sie tyle tego materialu, ze mozna ciac i ciac az wyjdzie perfekt. Czasem trzeba kombinowac - jak ratowacsmilez tego co tak akurat wyszlo...
        Co mi sie rzucilo w oczy? Brak.. dobrego olowkasmile)) Grafit 0,3-0,5mm nie nadaje sie do kreslenia na drewnie, ale desek na te polke mozna bylo pozazdroscicsmile
        No chyba przegielam z tym zachwytem... ale to wszystko prawda.
        A... poza tym....
        Historia lubi sie powtarzac, skoro moj tata mojemu bratu lub moze mnie/ w latach 60/70-tych / taka polke wycial zwykla pila i na dodatek oszlifowal pilnikiem i papierem sciernym/ jedynie efektu nie bylo, bo brak frezow i 1/4 kola w podporce ... i pomalowal zielona farba olejna, taka jaka udalo sie zdobyc, wiec ... duzo dzieci mialo na ten sam kolor pomalowane stoleczki, poleczki i takie tam wymagane "prace domowe" na zajecia techniczne.
        PS. czekam az kiedys Popaye umiescisz w sieci/ albo tylko do podgladu dla nas/ jakies wlasne dzielo / z serii np. " do ogrodka" lub "do wypoczynku".
        Bo w w takim dobrowolnym "hobbystycznym" dzialaniu najwiecej jest zaangazowania: serca, umyslu i... czasusmile
        I jednak wazne by sie nie zatracic w tym hobby...smile


        • popaye Re: Obejrzane, usłyszane, może ciekawe? 02.07.13, 00:05
          Koleżanko inz. Warum,smile

          Ano... mylisz się twierdząc:
          ".... Co mi się rzuciło w oczy? Brak.. dobrego ołówkasmile)) Grafit 0,3-0,5mm nie nadaje
          się do kreślenia na drewnie"

          Tez tak sadziłem! i.... zmieniłem zdanie.
          Odkąd mam (prawie) dokładnie taki tam zestaw liniałów traserskich INCRA - nie używam niczego innego:
          www.youtube.com/watch?v=te44eL1fCh0
          To ... nie wina grafitu (2H) tylko zbyt silnego oświetlenia koniecznego do nakręcenia filmu w warunkach ciemnego warsztatu bo wysokiej jakości znaczniki (np. Adjust Gauge
          f-my Veritas - absolutny szczyt dokładności) pozostawiają tylko ślad jak ciecie żyletką, jeszcze dużo mniej widoczny!).

          N.B. - podziwiam Twojego b.Malzonka, ze narzędziami f-my Black&Decker (do tego ze Skladnicy Harcerskiej) cokolwiek zbudował nie mówiąc już o Twoim pełnym zadowoleniu z jakości i efektu wykonanego przez Niego dzieła!.
          Czapka z głowy! - serio.
          Dzisiaj, praktycznie po za niemieckim Festo, amerykańskim Die Walt i kilkoma firmami
          japońskimi (Hitachi, Makita), cala reszta uważana jest (przez semi/profesjonalistów) za.... chiński ZŁOM nie wart jakichkolwiek pieniędzy (Bosch, Skill itp. o markach "no-name" już w ogóle nie wspominam).
          Narzędzia tradycyjne "ręczne" to japońskie piły (absolutna czołówka światowa) strugi
          kanadyjskiej f-my Veritas (marzenie "nie do zapłacenia" dla większości hobbystów) systemy ostrzenia szwedzkiej f-my Tormek (pioruńsko drogie ale jak MASZ to.... splunąć nie chcesz w strunę innych) oraz japońskie korundy.
          Oprzyrządowanie (amerykańskich) firm Kreg i Incra - marzenie każdego (również zawodowego!) stolarza/meblarza. Jeżeli spać "nie mogę" (nigdy mnie się NIC nie śni!) to tylko dlatego iż "uświadamiam sobie" iż na większość tych wspaniałości mnie, po prostu nie stać (nie jesteś w stanie zarobić tyle by wydajać wszystko na te drobiazgi mieć "wszystko" ) smile)

          Jak.... wreszcie przeprowadzę się na wieś to... założę blog_a ( takiego wyłącznie dla siebie i Przyjaciół /Znajomych) gdzie (jak Cie będzie interesować - oczywiście) będziesz na bieżąco świadkiem moich niepowodzeń i bałaganu związanych z moim hobby smile
          Jak Myślisz - po cholerę mnie się na starość na wieś przeprowadzać? - mam mieszkanie w Centrum W-wy i ew. mogl_bym do smierci mieszkać tu gdzie jestem, tylko zbyt wcześnie stetryczeć nie chce i zajęcia ograniczać do spacerów i TV smile)

          pozdr.,-

          • warum Re: Obejrzane, usłyszane, może ciekawe? 02.07.13, 07:17
            Czekam cierpliwie az urzadzisz wygodnie Malzonke,
            i sobie "kacik" do zajec ulubionychsmile)
            W miescie niestety....nie mialbys tyle pretekstow by tam przebywac/ bo wszystko mozna kupic wystarczy.... zdecydowac co i miec kase. Tym bardziej, ze "hobby" teraz, a w latach 80/90 dziela wieki. Tylko satysfakcja jak si juz skonczy chyba pozostala taka sama. A u niektorych, uczucie "wreszcie!"smile
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 03.07.13, 13:49
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,14209801,Psycholog__Trzeba_jeszcze_dwoch_pokolen__zeby_zmienic.html#BoxSlotII3img
      Wprawdzie moje dzieci studiują więc może nie powinnam się wypowiadac ale właśnie miałam bardzo długą dyskusję z moją znajomą na powyższy temat. Znajoma jest Polką ,
      ekonomistką , od lat mieszka w Norwegii.
      Doszłyśmy do wniosku że każdy kraj potrzebuje elit ktore nie wypracowują dochodu narodowego , potrzebują robotników , rolników którzy ten dochód wypracowują.
      Nie każdy może studiować bo nie każdy się nadaje poza tym państwo nie udzwignie tylko elit.
      W Norwegii jest naturalne że studenci pracują w zawodach prostych , u mnie w Domu Swawolnej Starości jest ich wielu.
      Jest dobrze widziane w C V że się pracowało w czasie studiów.
      Nikogo nie dziwi lekarz , prawnik , teolog in spe pracujący prosto fizycznie , wręcz jest to akceptowane.
      Moja córka miała najróżniejsze pra e, najczęściej zwiazane z Jej umiejętnościami ale jak potrzebowała kasy sprzątała.
      Syn roznosi od kilku lat gazety , raz w tygodniu , teraz w wakacje ma pierwszą wiekszą pracę. Nocne roznoszenie gazet co noc przez kilka tygodni.
      Ja zostałam wychowana w szacunku do pracy i staram się przekazywać to dzieciom.
      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 06.07.13, 10:59
        Cyt , JanKran:
        "W Norwegii jest naturalne że studenci pracują w zawodach prostych , u mnie w Domu Swawolnej Starości jest ich wielu.
        Jest dobrze widziane w C V że się pracowało w czasie studiów.
        Nikogo nie dziwi lekarz , prawnik , teolog in spe pracujący prosto fizycznie , wręcz jest to akceptowane. "
        To u nas jest troche inaczej: na studiach dziennych dalej utrzymuja dziecko/ studenta/ rodzice i jak sie zalapie- kredyt studencki, jak jest na innych studiach wole nie mowic, bo ... uwazam,ze to profanacja szkoly. Z tym ,ze na tych innych jest czas by moc pracowac.
        Lekarz, prawnik, teolog..... pracujacy fizycznie?smile))))u nas? Zapraszamy do PL na dluzej i obserwacje jak zyje sie w tym kraju ! Zapewniam, ze na tyle ciekawie, ze przestalismy sie dziwic.
        ... Mialam o warsztatach samochodowych... bo najbardziej mnie ruszyl komentarz, zeby zwrocic sie w razie wadlwie wykonanej "naprawy" znow do tego samego....ktory juz raz sp...l . ale.... ten , kto to pisal chyba nigdy nie byl w takiej sytuacji i nie wie,ze... zawsze znajdzie sie cos innego do naprawy, oczywiscie za kolejna zaplata. Szkoda slow. Tylko wlasne ryzyko, az znajdzie sie w miare bezpieczny i pewny.
        ...
        "Przez dwa lata w Krakowie działała nielegalna fabryka fałszująca paliwo. Przerobiła miliony litrów, które trafiły potem do baków samochodów. Do kieszeni przestępców trafiło blisko 300 milionów złotych.
        To jedna z największych afer paliwowych ostatnich lat w Polsce. W "chrzczenie" paliwa zamieszane były dziesiątki spółek, ich prezesi i zwykli fałszerze. Macki szajki sięgały daleko poza Kraków: aż do Warszawy i Pomorza. "
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14232493,Jedna_z_najwiekszych_afer_paliwowych_ostatnich_lat.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
        Od razu przypomina mi sie pewna afera.... , ktorej wazna Komisja Sejmowa postanowila sie przyjrzec "publicznie" i na wizji tvp. Jeden z oskarzonych na pytanie jakie ma wyksztalcenie i czym zajmowal sie w spolce X, pochyli sie do towarzyszacego prawnika i zapytal go: To jaka ja szkole skonczylem ? I dopiero po powiedzeniu cwiercglosem zazenowanego prawnego opiekuna, powtorzyl glosno nazwe szkoly, ktorej ponoc byl absolwentem. Zreszta niepotrzebnie, bo wszyscy dzieki mikrofonom juz uslyszeli te nazwe z ust towarzyszacego prawnikasmile Kolejne pytania i odpowiedzi tak samo wygladaly- pytal co ma powiedziec, nie "Czy", tylko "Co". Tak wiec prawo do obrony jest u nas bardzo dobrze "zorganizowane".




      • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 07.07.13, 08:51
        Zaintrygowal mnie tytul w Interii smile
        "Garnitur kontra klapki...."
        "X są z Marsa, Y z Wenus
        Pokolenie X to generacja pracowników urodzona między 1961 a 1980 rokiem, dzisiaj nazywana ironicznie "garniturami". Swoje pierwsze kroki zawodowe stawiali w rozwijającej się epoce konsumpcjonizmu, gdzie odkrywali, że przedkładając ciężką pracę ponad odpoczynek, można osiągnąć wysoką pozycję oraz szansę na wygodne życie. To osoby nauczone pracy 12 godzin na dobę, wcześniejszego do niej przychodzenia i zostawania po godzinach.
        Pokolenie Y to natomiast młodsza generacja, która przyszła na świat w epoce wyżu demograficznego 1981-1990. To dzieci internetu, dorastające w globalnej wiosce, które chcą zmieniać reguły gry i nie zamierzają poświęcać życia osobistego dla pracy. Nazywani są pokoleniem "klapek i ipodów", bo nie mają oporów, by do pracy przyjść w nieformalnym stroju i przez 8 godzin słuchać muzyki ze swoich smartfonów."
        ..."Igreki" są także pewne siebie i zuchwałe, nie boją się krytykować przełożonych czy wprowadzać zmian, co jest nie do przyjęcia dla ich starszych kolegów. Pracę traktują jak grę komputerową, w której można zacząć od nowa, gdy popełni się błąd.
        I jak tu się zrozumieć?
        Nie da się ukryć, że komunikacja między tak różnymi pokoleniami pracowników nie jest łatwa..."
        Czytaj więcej na praca.interia.pl/news-garnitur-kontra-klapki-czyli-pokolenia-x-i-y-w-pracy,nId,976923?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

        Niby prawdy oczywiste ale... starsi o tym wiedza, a mlodzi to olewaja... wiec pojecie "komunikacja" to jak rozmowa 2 ludzi mowiacych w roznych jezykach. Moze i nawet chca czasem to samo osiagnac ale wspolpraca jest raczej niemozliwa, mozliwy jest tylko jednostkowy "przydzial obowiazkow" na tyle odpowiedni, zeby calosc nabrala sensu.
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.07.13, 07:37
            "Na mocy decyzji watykańskiego wymiaru sprawiedliwości zamrożono wszystkie dokumenty w banku i zakazano ich niszczenia, by były one do wglądu śledczych. Decyzję tę uznano za bezprecedensową."
            fakty.interia.pl/swiat/news-watykanski-prokurator-zamrozil-konta-aresztowanego-pralata-w,nId,995972
            Wyglada na to, ze Papiez Franciszek nie jest tylko "nawiedzonym odnowicielem"/ jakby chcialo wielu zasiedzialych.../ tylko prawdziwym reformatorem / co dostrzegaja owieczki/.

            .... a juz na zakonczenie, uslyszane wczoraj w tvuncertain w programie z A.Andrusem i A. Poniedzielskim, z ust nieznanego mi pana/
            "Wiesz co to jest kultura i sztuka?
            Kultura to nie tylko dzien dobry i dziekuje. Kultura jest wtedy gdy idziesz na przedstawienie.
            A sztuka gdy wytrwasz do konca."
              • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 13.07.13, 10:55
                Omeri, pocztowka z tym budynkiem byla moim pierwszym "pozadaniem" w pracy. Potem byly i 'inne" ale tamto wyjatkowe zachwycenie jak mozna zrobic cos paskudnego pieknym pozostalosmile
                Niektorzy architekci juz tak maja, / wizje!smile/ ,gorzej maja wykonawcy ich koncepcji , ale i oni patrzac na efekt koncowy przyznaja, ze warto bylo sie pomeczyc.
                A tu "polska" koncepcja do zrealizowania ... na Malediwach, pomysl jak z bajki ale wsparty technologia jak z kosmosu.
                "Spółka Deep Ocean Technology podpisała kontrakt na sprzedaż i dostawę podwodnego hotelu Water Discus. Obiekt zostanie umieszczony w pobliżu wyspy Kuredhivaru w Republice Malediwów. Wcześniej w Gdyni powstanie prototyp hotelu do celów badawczych"
                trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/51,35612,14241654.html?i=4
                .. Zainteresowanym zycze sukcesu i czekam na zdjeciasmile))
                  • jan.kran Re: proszę, przeczytajcie 20.07.13, 13:20
                    Alfredko , link sie nie otwiera ..
                    Ty moze sobie nie zdajesz sprawy w jakim oszustwie i nieswiadomosci bylismy trzymani w staropiastowskim miescie Breslau gdzi kazdy kamien mowil po polskutongue_outPP
                    Dopiero teraz na wiele spraw mi sie oczy otwieraja ,tzn. zaczely mi sie otwierac jak w DE rozmawialam w wypedzonymi Niemcami a potem zaczelam rozumiec. co sie zdarzylo wypedzonym Polakom.
                    Ja jak papuga powtarzalam Inwokacje nie zastanawiajac co ta za Litwa i jak Ojczyzna.
                    I dopiero po latach zaczelam sie zastanawiac czemu Ordon na tej reducie walczy z Rosjanami...
                    I zajarzylam o co chodzi w Dziadach dawno po maturze a mialam piatki zawsze z polskiego...
                    Moglabym ksiazke na ten temat napisac ale Bogu dziekuje , jak niewierzaca jestem , ze nastaly czasy wktorych mozna poznac prawdziwa historie Polski a nie ten ohydny kadlubek jakim bylismy karmieni w Peerelu.
                    Pochwale sie a cosmile
                    To ze moja corka zna Inwokacje , lubi Zeromskiego i Galczynski jest lektura ukochana oraz ze wie sporo o Oj to wiedzialam .
                    Ale my duzo rozmawiamy o wielu sprawach i jakos tak zeszlo na tematy polsko - rosyjskie i jak Jej biedna Mamusia musiala sie uczyc bzdur za komuny . I cos padlo na temat Reduty Ordona . Ona umie wyrecytowac od namstrzelacniekazano az po zastepy na pamiecsmile
                      • warum Re: proszę, przeczytajcie 20.07.13, 20:24
                        Przeczytalam Alfredko.

                        Nie skomentuje szczegolowo, bo pewnie wywolalabym burze, a tego nie chce. Nawet nie moge pochwalic sie jakims pieknym patriotycznym cytatem.
                        Wbrew pozorom nie podoba mi sie takie podawanie historii " w pigulce". Bo dla mnie historia, narodu, to historia kazdego pojedynczego czlowieka, jego bliskich. Nie koniecznie bohatera.
                        • mammaja Re: proszę, przeczytajcie 20.07.13, 23:04
                          Posłuchalam tym razem i odnosząc sie do wypowiedzi Krana też moglabym wiele napisać o poznawaniu historii w wydaniu innym niz serwowano w PRL. Bo chociaż wiele wiedzialo się z domu, to dopiero wyjazd do Wilna w latach 80. i sppotkania z Polakami pokazaly te strone medalu - bardzo skomplikowaną. Dobrze, że teraz odkrywa sie te karty, że juz mi nie poweidza, jak wtedy w Wilnie " wyscie o nas zapomnieli". I ze ci, ktorzy zoastali czekali w nadzieji, że wroca z łagrow ich bliscy. Ech, za duzo byloby pisac....
    • jan.kran Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 19.07.13, 20:16
      zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101460,14285881,_Ludzie_mysla__ze_im_bardziej_beda_glodowac__tym_wiecej.html#MT
      Jestem zalamana bo dokladnie tak mialam , jadlam za malo i tylam. Udalo mi sie ciezka praca i przy pomocy Kurortu , specjalistow ogarnac , zaczelam cwiczyc , metabolizm funkcjonowal.
      Najpierw ostatni tydzien nie cwiczylam bo mialam szwy na szyi a zaraz potem zaczelam tracic apetyt.
      Nie wiedzialm ze to ten paskudny wirus co mnie dopadl ale od tygodnia stracilam apetyt.c.d nastapi bo mnie przyjaciolka z Paris napadla telefonicznie
        • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 21.07.13, 14:18
          Mania wielkosci jest o krok od smiesznosci... wiec odrobine krytycznego spojrzenia na wlasna rzeczywistoscsmile Zeby nie bylo, ze sie czepiam- wiekszosc lokalnych demo' byla klasycznym "wypadkiem" przy pracy, zawiodl jakis czlowiek , a raczej brak jego wyobrazni...
          ale absolutnym hitem jest nr 6/13 , jeszcze nie widzialam tej budki na zywo, ale warto ja uwiecznic / sama tez wole kontakt z zywym czlowiekiem w okienku niz bezduszne klikanie w szklano-zelazny pulpit , i... brak odpowiedzi, gdy mam watpliwosci... co dalej?lublin.gazeta.pl/lublin/56,35640,14283111,Jedyny_taki_biletomat,,6.html
          Na pocieche polecam mapke nr 7/13 i obrazek -akurat na upaly nr 12/13.
          A jak sie kiedys zmobilizuje to wkleje .... spotkanego w drodze po gazetke na skraju lasu...prawdziwego Ogara 200. Na chodziesmile))
          • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 21.07.13, 18:38
            W czasie wakacyjnej przerwy przeczytalam troche zaleglej prasy, ale 2 z 3 reportazy byly tak przygnebiajace, ze wciaz chodza za mna jak zywe /1/ z DF o kobiecie, ktora zakatowala 6latka za zgubione sznurowadlo, tak wstrzasajacego, a jednoczesnie tak "logicznego" tekstu nie czytalam dawnosad((, a 2/ z Przegladu o zaginionych Himalaistach i jednoznaczna krytyka tych, ktorzy przezyli powrot ze szczytu i kierownictwa wyprawy/, a ten 3-ci, byl najlzejszy ale i najbardziej dajacy do myslenia- jak zmienia sie swiat i, ogolnie wartosci, ktore byly jakims idealem, wzorem? Niestety link z papierowej gazety, bogaty w tekst, gdzies wcielo, wiec posile sie obrazkowym "skrotem" i cytatem:
            "Chińczycy weszli na wyższy poziom kopiowania i zaczęli tworzyć kalki całych miast.
            Ze względu na luźnie podejście do praw własności intelektualnej i fascynację kulturą zachodnią, Chińczycy stali się mistrzami w powielaniu cudzych pomysłów."
            www.xn--fpi-spa3g.pl/post/2013/05/27/miasta-kopie-z-pa%C5%84stwa-%C5%9Brodka
            .... Okreslenie "luzne" jest nie tylko jak widac "pojemne" ale jest chyba kluczem/albo wytrychem.
              • alfredka1 Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 22.07.13, 21:03
                http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
                Nastrój mam trochę lepszy i to dzięki wizycie u lekarza. Tłum studentów, wielu lekarzy na urlopach, więc trafiłam do osoby, która na podstawie mojej karty wypisała tak dziwne leki /i dawki/, ze dopiero w znajomej aptece dostałam niezbędne leki i zmniejszono ich wartośc, np. z 75 na 25,mg. Reszty nie opisuję , najważniejsze że jeden niezbędny mam. Poczekam aż trochę sie rozluźni i pójdę do innej fachowczyni. W ogóle to dobra przychodnia ale nie na lipiec
                Pesel też był poprzestawiany smile))
                • warum Re: Przeczytane, usłyszane, może ciekawe? 22.07.13, 21:38
                  Lekarstwa na pesel jeszcze nie wymyslili, ale dobrze chociaz, ze w aptece pracuja doswiadczeni ludzie i moga skorygowac "eksperymentalne" terapie. A propo's wieku, kiedys oddzwonil do mnie pan, by zapytac czy nie pomylilam sie w dacie skonczenia szkoly.... i moj blad polegal na tym,ze potwierdzilam zamiast isc w zapartesad ale... co komu dane to bedzie, prawda? ja juz odliczam dnismile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka