Dodaj do ulubionych

Przeczytane, usłyszane, może ciekawe?

17.09.13, 19:17

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14620375,Papiez_do_ksiezy__nie_proscie_wiernych_o_pieniadze.html#BoxWiadTxt
Ciekawe czy Franek ma dobre PR czy nowy Jezus nas na Ziemi nawiedzil ?
Nie ukrywam ze moje zatwardziale , grzeszne , ateistycne serce odczuwa sympatie do nowego Ppieza.
Edytor zaawansowany
  • alfredka1 17.09.13, 19:42

    Mądrze i po ludzku rzecze. jednak ja się boję, że może zachorować albo ktoś mu przysłowiową świnię podłoży / "co łaska"--/
  • josarna 18.09.13, 12:15

    Alfredko, ja też się obawiam, że "nagle zachoruje" - jak Jan Paweł I.......... Znam kilku skromnych księży, zwłaszcza na odludziu - bo tam zsyłają takie poczciwiny, ale większość - szkoda mówić. Chyba nie pasuje im taki papież.
  • warum 17.09.13, 20:48
    Papiez Franciszek i PR?smile)) predzej bym sie spodziewala,ze zostanie pustelnikiem niz skorzysta ze "sztuczek", on poraza swa autentycznosciam, a jednoczesnie szczeroscia intencji.
    Nie bawi sie w podchody ale i nie jest strategiem- po prostu robi to co uwaza za sluszne. Pytanie tylko jak bardzo nie ma rozeznania w we wlasnym srodowisku? I czy ta ufnosc go nie zgubi, ale ile by nie byl juz powialo nowym.
    ... "Sądzi pani, że jazda samochodem za 150 tysięcy złotych po diecezji, przez osiem lat, kiedy biskupi przejeżdżają setki tysięcy kilometrów, jest jakąś przesadą? Ja tak nie uważam - denerwuje się ksiądz Kloch w rozmowie z Moniką Olejnik. - Bentleyem nikt z biskupów nie jeździ. To jest luksusowy samochód - dodaje ksiądz. "
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14613265,Kloch___samochod_za_150_tysiecy_zlotych_dla_biskupa.html
    Ale zeby nie bylo tak jakos malo optymistycznie na koniec:
    .... Pelen sukces stawiania "na nogi" Costa Concordii:
    www.tvn24.pl/costa-concordia-jest-juz-w-pionie-19-godzinna-operacja-zakonczona-sukcesem,355208,s.html
    Kiedys byloby to nie do pomyslenia.
    A z wyjatkowo " dowcipnych" cytatow:
    "Od kolegów z .... dowiedzieliśmy się, że na jednej z .... stron internetowych pod zdjęciem .... z kieleckich targów pojawił się komentarz, że jest zbyt seksowny, żeby do niego strzelać."
    Tak chwalil sie "nowym dzieckiem" czyli "nowoczesnym" czolgiem o takiej "stylistyce "prezes PHO.
    Pozyjemy , zobaczymy, a naprawde taniej i bezpieczniej byloby grac na komputerze.


  • jan.kran 19.09.13, 07:33
    Dzis czwartek czyli w radioTokfm Janina Paradowskasmile
  • jan.kran 19.09.13, 23:31

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14636069,Papiez__nie_mozna_tylko_naciskac_w_sprawach_aborcji.html#BoxWiadTxt
    Oczy mam jak talerze i sporo przemyslen ale tez i duza doze nieufnosci...
  • warum 29.09.13, 14:33
    Na okolicznosc 70 -tych urodzin "ikony" PL te slowa musze zacytowac na pamiatkesmile
    "Miala byc demokracja... a tu kazdy wygaduje co chce!"- Lech Walesa
    dzikikraj.interia.pl/na-wybiegu/walesa-zlotousty-zdjecie,iId,1213292,iAId,90706#1213294
  • jan.kran 30.09.13, 20:52

    Prze tydzień nie zajrzałam do żadnej gazety wjakimkolwiek znanym mi języku ani nie widziałam TV i fogle nie wiem czy Ziemia jeszcze istnieje bo takoż nie zagladałam UWAGA ani razu na net i czułam sie świetnie będac kompletnie niedoinformowania i w przestrzeni innej...
  • alfredka1 30.09.13, 22:07

    Mądra Dziewczynka !!! zaoszczędzilaś sporo nerwów.--
    wszyscy starajmy się ograniczyć czytanie kłotni, komentarzy czy historii pedofilskich. IM nic nie będzie , a nas szybciej przysłowiowy trafi szlag !
    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • warum 05.10.13, 12:55
    Niestety, nie da sie udawac,ze temat blahy.... obejrzalam wypowiedz w tv jednego z "oskarzonych" X, z tak lubieznym usmieszkiem powiedzial, ze" nikomu krzywdy na pewno nie robil..." ,ze wszelkie prezentowane w mediach komentarze przedstwicieli polskiego KK od skrajnego odcinanania sie po potepienie zwyczajnie swiadcza,ze..... hierarchowie u nas sie pogubili, jaki chca wizerunek reprezentowac, a raczej jak chcieliby byc postrzegani. Zapomnieli tylko,ze trend "ciemny lud to kupi" w dobie internetu i komorek juz jest przezytkiem, a otwartosc papieza Franciszka umozliwia zlozenie bezposrednio skargi nawet na przedstwicieli najbardziej hermetycznego dotychczas srodowiska, ... i skarga ta zostanie rozpatrzona- niezaleznie ,czyli .... obiektywnie.
    ....
    Na odtajanie:
    cos co mi zaimponowalo "pomyslowscia" a wrecz, wzbudzilo ma zazdrosc / i nie chodzi o wysokosc tego dochodu/....sad((
    ..."
    W Szwajcarii odbędzie się referendum na temat wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego 2,5 tys. franków (8,5 tys. zł) miesięcznie dla każdego obywatela. Ma być to krok, który zapobiegnie rosnącym nierównościom finansowym, które nasiliły się w kraju od czasu kryzysu."wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14725330,Szwajcaria_zaglosuje__czy_kazdy_obywatel_ma_dostawac.html#BoxSlotII3img
    I najlepszy komentarz - od dawnasmile
    hare-hare 2 godziny temu Oceniono 213 razy 193
    " poddajmy się Szwajcarii,niech nas przyłączą do siebie"

  • popaye 06.10.13, 15:43
    Mila Warum,-

    w Twoim wpisie zwracasz uwagę na 2-ie sprawy niby hmmm.... "z innej planety".
    Pozornie moja Droga, a i trochę dziwi mnie iż Twojej uwadze to ucieka (jeżeli?).

    Porównania typu: Szwajcarzy i Polacy jest w ogóle pozbawione sensu.
    Chcesz porównywać Polaków i Szwajcarów, Luksemburczyków czy (nawet) Prancuzow
    i Niemców? - to może, jako wykształcona i świadoma(?) Osoba zaczniesz "z INNEJ beczki?
    PORÓWNAJ proszę najpierw(!) dochód narodowy na JEDNEGO obywatela w tych państwach (Polska - 12 600 US$, Szwajcaria - 43 000 US$ a Luksemburg - 80 000 US$ )
    Jaki DOCHÓD takie społeczne wymagania i to wszędzie tylko ...... w Polsce - NIE!!! sad
    Bo w Polsce się obywatelom "należy"? - a za co? i z CZEGO?.

    Po co ca. 2.000 € jak (może) będzie w Szwajcarii a nie od razu ŚREDNIEJ poborów obywateli Luksemburga skoro ta wynosi ok 8.000 € ?
    Dwa tysiące to tam maja "menele" i klientela Pomocy Społecznej, no a MY (Polacy)
    to same inteligenty i inżyniery i przedmurze katolicyzmu - to nam się WIĘCEJ należy jak tym "chamom" z Luksemburga czy Szwajcarii !!!
    Jakie to PROSTE - nie?, ze jeszcze Kaczynski tego nie ogłosił czy inna populistyczna miernota,- aż mnie dziwi!.

    Ponieważ dokonałaś wpisu zawierającego dwa fakty to pomyśl jeszcze proszę czy w takim Kraju jak Szwajcaria MOŻLIWE było by takie stanowisko (hierarchii i "oskarżonych") jak u nas (w Polsce)?
    Ano zapewniam Cie, ze NIE!. Kpiny i żarty to sobie noga robić bezkarnie "sukienkowi" pedofile, krętacze i malwersanci w Polsce.
    Wysokie dochody (na głowę) łączą się jednocześnie z niewyobrażalna (m.in: dla Ciebie) PRAWORZĄDNOŚCIĄ i tam krętacze i przestępcy (w "sukienkach" czy bez) są sprawnie eliminowani przez Wymiar Sprawiedliwości czy lekceważący stosunek Społeczeństwa
    (dot. np. obłudy hierarchii KK czy podobnych im "etyków" - he,he).

    Miłych marzeń o (przeciętnie) 8 tys zł. miesięcznych dochodów albo od razu ze 4 x tyle
    (jak w Luksemburgu) smile))
  • warum 06.10.13, 16:27
    Ja z odrobina poczucia humoru zakonczylam poprzedni wpis, ale zeby bylo juz wyraznie smiesznie zacytuje ~tylko naglowek:
    ..."Mamy prawo żądać tańszych biletów, systemu ścieżek rowerowych czy zieleni. Wszystkiego, co wiąże się z rozwojem miasta, by Warszawa była piękna."
    .."Dlaczego w mniejszej Pradze jest 18 mostów, a w Warszawie tylko osiem? - dodawał."
    No?!
    to nie :"ja sie" pytam, to prezes Pis.
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,14725911,Kaczynski__Wierze__ze_Warszawa_bedzie_wielka__Pojdzmy.html
    A tak poza tym, to co zlego gosciu zaproponowal? Naprawde uwazam,ze Polska by tylko zyskala gdyby Szwjacaria ja przygarnelasmile
  • warum 06.10.13, 17:08
    To tak na podsumowanie czemu jest tak zle, jak ponoc jest tak dobrze
    / mimo, ze te same tabuny politykow lacznie z wy'trwalym prezesem PIS trzymaja sie u wladzy od ponad 20 lat w roznych konfiguracjach, a moze wlasnie przez to?/;
    "Państwo musi być silne, ma nas chronić i utrzymywać. A my w zamian pokażemy mu figę z makiem" autor: Marcin Hadaj DGP
    biznes.interia.pl/wiadomosci/news/polska-ma-dac-my-bedziemy-brac,1954013
  • jan.kran 06.10.13, 19:57
    Moze ja jestem wredna bo zyje w najbogatszym kraju swiata ale Polska jest wolnym , demokratycznym krajem z gospodarka rynkowa od 1989 roku a przedtem to byla porazka.
    Nie mozna porownywac Polski do krajow ze stabilna gospodarka i polityka od kilkudziesieciu lat.
    Nawet patrzac na Niemcy Zachodnie ktore powstaly jak ten Feniks z popiolow i porownujac Deder sie trzeba zastanowic co jest czego czym.
    Kasa jaka zostala wpakowana w Niemcy Wschodnie , w sumie maly kraj w porownaniu z Oj jest makabryczna , a jednak po 24 latach sa roznice miedzy Monachium a Dreznem.
    Mnie maksymalnie wkurza postawa roszczeniowa Polakow ... ma byc bo nam sie nalezy.







    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,244778,Bistro.html
  • warum 06.10.13, 22:10
    JanKran: "Mnie maksymalnie wkurza postawa roszczeniowa Polakow ... ma byc bo nam sie nal
    ezy."

    A czyja to wina?
    Wskazuje od lat bezkarnych politykow, ktorzy ida po wladze mamiac rodakow, ze bez pracy dostana kolaczy... U jednych nazywa sie to populizm, u innych narodowe interesy, a prawda jest taka, ze w tym kraju uczciowsc jawi sie jak ostatnie frajerstwo, a reguly postepowania sa dostosowywane do biezacych potrzeb decydentow i nikt nie ma odwagi.... powiedziec prawdy, ze nie ma skad wziac by dac ,wiec....ludzie wola powtarzac, ze im sie nalezy. A nawet gotowi sa strajkowac, bo przeciez /oni/ "to" obiecali... , a umow nalezy dotrzymywac/ co udowodnila /kolejna/ minister sportu. Nawet jak sa jawnym pogwalceniem logiki i przyzwoitosci.
    A ludzie.... to widza i oczekuja tylko "rownych praw", skoro jednym sie daje " za nic", czym pozostali sie roznia?
  • jan.kran 07.10.13, 12:25

    Warum , na pewno znasz polskie realia lepiej jak ja , ja jestem bardzo ciekawa i otwarta na to co Polacy mieszkajacy w Oj widza bo mamy inna perpektywe...
  • wodnik33 06.10.13, 17:00
    Wielką politykę staram się omijać szanując swoje zdrowie. Ale ta mała polityka denerwuje może jeszcze bardziej. Lokalni kacykowie czyli włodarze małych miejscowości mogą zrobić bardzo dużo dobrego ale i złego. Przeczytałem i jest mi bardzo smutno. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14729665,Tlumy_zeglarzy_i_eutrofizacja__Wielkim_Jeziorom_Mazurskim.html?lokale=szczecin#BoxWiadTxtt .
    Przecież naprawa tej sytuacji wymagała tylko minimum dobrej organizacji.
  • popaye 06.10.13, 19:58
    Czytałem Wodniku ten artykuł i nawet chciałem umieścić go na tym wątku, ale się powstrzymałem bo Mazury to mój "konik" (i obsesja) a nie musi interesować Wszystkich.

    "Mleko się (już) wylało" - fakt, a moim zdaniem, Twoja diagnoza problemu tez nie oddaje, w pełni, diagnozy problemu.
    Jeziora (mazurskie) to historia 10 000 lat i przetrwały do dzisiaj, ale ostatnie ca. 80 lat
    dały im "popalić" więcej niż poprzednie 9 920 sad
    Przykre, ale prawdziwe, - pokrywa się to, niestety z naszym polskim "panowaniem" na tym terenie ale i tzw. postępem "cywilizacji" - w znaczeniu: co dobre (i upragnione) dla ludzi to dla labilnego eko-systemu jezior mazurskich - tragedia sad

    Podobnie, zresztą jak z Bałtykiem - przyczyny (i skutki) są bardzo podobne, z tym ze
    Wielkie Jeziora Mazurskie to NIC w porównaniu z "maleńkim" Morzem Bałtyckim.
    Kto winien? - hmmmm.....
    Najłatwiej i BARDZO populistycznie (świetne na tytuł w popularnej prasie!): żeglarze!, motorowodniacy, turyści i podobne Im "barachło": hołota jakich mało - przecież! smile)

    Przyznaje, ze teraz(!!!) terytorialne Władze robią bardzo dużo by przynajmniej zmniejszyć obciążenia mazurskiego eko-systemu: finansowane z dotacji europejskich zlewnie i oczyszczalnie ścieków komunalnych to podstawa!.
    Dotyczy to nie tylko Miast ale większości Wsi w rejonie Wielkich Jezior.
    Tragedia dla mieszkańców : upadek miejscowego "przemysłu" i uspołecznionego "wielkotowarowego" rolnictwa (PGR-y) to tylko PLUS dla ekosystemu !.
    A jak jest z tymi "żeglarzami" (czy motorowodniakami)? - hmmm.....
    Tu Masz 100% racji: to wyłącznie sprawa organizacyjna!
    Po "genialnych" pomysłach regionalnych Władz m.in.: podatek.... gruntowy(!!) od
    DNA zbiorników wodnych pod miejscem stałego kotwicowania lodzi (w Marinach, przystaniach itp.) na szczęście uchylonych przez Strasburg "zmuszenie" właścicieli do odsysania nieczystości z lodek to (raczej) drobny problem.
    Tylko nie tak jak dzisiaj!, ze szukasz możliwości takiej usługi i ....... kłopot z tym jak cholera wiec kończy się tym iż .... wciskasz przycisk pompy ze zbiornika nieczystości podczas pływania i "problem" rozładowuje się "sam" sad(
    Jakoś, bez problemów UMIEMY egzekwować nawet drobne przekroczenia prędkości na drogach a nie wiadomo JAK kontrolować spust ścieków z lodzi? - wolne żarty smile
    "Sprzedam" im sposób za darmo! - jak nie wiedza JAK smile))
    Dotyczy to (co najmniej) 80% (prywatnego) sprzętu pływającego bo tyle jest lodzi nowych czy takich które w pełni odpowiadają standardom europejskim (z zamkniętym
    systemem ścieków!).

    Problem jest taki, ze to co JUŻ "jest" (w jeziorach) z zanieczyszczeń i "użyźniaczy" wystarczy by sytuacja wyglądała gorzej niż się większości "wydaje" sad.
    Większość tych wód to jeziora płytkie i bardzo płytkie: Śniardwy, Mamry, Dargin,
    Niegocin itp (o mniejszych już nie wspominając) - te "kwitną" i zarastają.
    Jeziora głębsze (tzw. rynnowe): np.: Bełdany, Mikołajskie, Tałty itp. - tym zarośniecie nie grozi ale... przydenny poziom siarkowodoru stale wzrasta .
    Efekt: co raz mniej ryb, przynajmniej na miarę wędkarskich "okazów", szczególnie z grupy atrakcyjnych drapieżników (węgorz, szczupak czy sandacz bo np.bolenia to już z dziesięć lat nie widziałem na oczy sad ).
    Tzw. "gospodarka rybna" (zarybianie i metody połowów) prowadzona przez miejscowe "Gospodarstwa Rybackie" to.... tez temat na lepszy.... kryminał sad(
    Temat "rzeka", a to niby taki "drobiazg".
    Nasz PROBLEM (ekologiczny) jest w ogóle związany z "maleństwami": malutkie Tatry, malutkie Mazury, maleńki Bałtyk.
    A ponoć (kobiety) mówią: "wielkość nie ma znaczenia" - he, he he...

    pozdr.,-





  • wedrowiec2 07.10.13, 17:58
    Nie przeczytamy już nowych książek Joanny Chmielewskiejsad
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14737458,Joanna_Chmielewska_nie_zyje__Miala_81_lat.html#MT
  • warum 08.10.13, 20:06
    Poczucie humoru pamietam z "Lesi'a", ktorym kiedys sie klikakrotnie zaczytywalam z przyjemnoscia i dla relaksu, niestety po latach nie umialam odnalezc znow tego klimatu, ale to ja sie zestarzalam i zgnusnialam, w przeciwienstwie do niezyjacej juz autorki- Joanny Chmielewskiej.
    ... Dzis tylko zaszlyszane w popoludniowym Zd3, i zapamietane w duzym uproszczeniu, ale to nie istotne szczegoly naukowe dla mnie byly tak poruszajace/ bo za madre i zupelnie nie z mojej innej bajkismile)/
    Przyznano nagrode Nobla z fizyki za: " w skrocie"wink "bozon. To kamień milowy w historii fizyki" Szczegoly dla rozumiejacych o co chodzi i zainteresowanych: www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/638847,Szef-CERN-Mamy-bozon-To-kamien-milowy-w-historii-fizyki-
    Mnie zrozumienie i szczegoly przerosly, pojedyncze slowa/nazwy znam "ze slyszenia", ale w programie radiowym pan profesor wytlumaczyl istote tego odkrycia dla takich jak ja- lopatologicznie/ przepraszam,ze nazwisko prof. mi ucieklo, ale wyklad byl extr klasa/.
    I z niego najbardziej utkwil mi ...."czasokres" badan, tych poszukiwan noblisty.
    "Poszukiwania bozonu Higgsa trwały od pół wieku."/" To ta cząstka ma decydować o tym, że materia ma masę"/
    a jej odkrywca doszedl w pierwotnych badaniach do .... wielkosci czegos tam... wielkosci ok 115 GeV / jednostki/, bo tylko na tyle pozwalaly wtedy mozliwosci techniczne i.... zaprzestal, chociaz wciaz w to wierzyl, tylko nie mial jak konkretnie udowodnic. I dopiero ten ok 3 lata temu zbudowany Wielki Zderzacz Headronow umozliwil technicznie ... przejscie do tej wymaganej wielkosci - ok. 126 GeV, ktora potwierdzila doswiadczalnie,ze to "cos" istnieje naprawde. B.krotko, jest baaaardzo "male", ale JEST.
    Przepraszam madrych ludzi,za to co napisalam, a laikom nie zrobi roznicy co napisalam, wiec tez nich mi wybacza, ale.... ta czasoprzestrzen, wytrwalosc i postep techniczny jaki sie dokonuje jest tak niemzoliwy do ogarniecia dla takiego przecietniaka jak ja, a jednoczesnie swiadczy,ze sa wybitni ludzie na tym swiecie, ze po prostu wciaz jestem pod wrazeniem- co potrafi NAUKA. I Ludzie Nauki.
    Naprawde mam wielki szacunek, nie tylko z okazji zblizajacego sie Dnia Nauczycielasmile
    Pozdrawiam Czytaczy.
  • alfredka1 08.10.13, 20:30

    No to i ja trochę "humoru"

    Moja lekarka spytała, cvzy dostalam już z ZUS odszkodowanie za złamaną rękę. Nie myślałam o tym ale wzięłam odpowiednie drugi "papiery" medyczne i poszlam.

    I dowiedziałam się, że nic mi się nie należy, bo to nie był wypadek ponieważ najpierw była zapaśc i utrata świadomości, a skutkiem złamana ręka , czyli żaden wypadek ....
    Powinnam mieć rozszerzone ubezpieczenie .... nawet nie pytałam jakie. Pani była bardzo miła, wymieniłyśmy usmiechy i koniec.--
    --
    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • warum 08.10.13, 20:47
    Wypadek to bylby jakbys jechala na figurowkach! Tylko,ze wtedy by zakwestionowano,ze robilas pirueta, a nie stala przy barierkach, och Alfredziu, nic a nic sie nie przygotowalas, a tu taka kasa przeszla kolo nosa. Moze mozna zwalic wypadek na wysokie obcasy? I polamane chodniki?
  • warum 08.10.13, 20:53
    A teraz serio, wlasnie ogladam w Czarno na Bialym- o umieraniu na raka. "Rak musi bolec". To wypowiedz pewnego lekarza. A inny lekarz mowi, ze "Bol rakowy stosunkowo latwo usmierzyc".
    Od smierci mojego taty uplynelo juz 7 lat, a ja nie potrafie spokonie myslec o tym co jego spotkalo, i jak bezduszny byl ordynator i jak skutecznie wystraszyl jednego jedynego lekarza, ktory nie mogl patrzec na jego cierpienie, i odwazyl sie raz pomoc.
  • warum 08.10.13, 21:21
    prosze o usuniecie mojego ostatniego wpisu.
  • alfredka1 08.10.13, 21:28

    -- Nie kasujmy tekstu, który piszemy tak od serca..... po to tutaj od lat jesteśmy razem
    Uściski Beatko serdeczne.
  • wodnik33 09.10.13, 21:50
    Nadchodzący sezon grypowy już nam nie straszny. Zaszczepiliśmy się przeciw grypie w spółdzielni Medicus i nie bolało!
  • wedrowiec2 10.10.13, 17:06
    Chmielewska, Niziurski, Zimiński. Za dużo, jak na jeden tydzieńsad
  • warum 12.10.13, 07:42
    Bardzo lubie starocie, bo jeszcze duzo pamietam z dziecinstwa / wiem, "To dobrze."smile/, a przede wszystkim... tego juz nie ma.
    Migawaka z lubelskiego Skansenu / ktory mimo wielu "brakow" ma duzo uroku i.... po pobycie tam mozna stwierdzic, ze nie jest tak zle jak myslelismysmile
    lublin.gazeta.pl/lublin/56,35640,14762819,Fryzjer__trafika__sklep_zelazny__Mozna_zwiedzac_miasteczko.html
  • warum 12.10.13, 07:51
    Najpierw rzucilo mi sie w oczy "mydlo i powidlo" i nie wiem jaki bedzie efekt koncowy, ale to tak jest ze wszystkim, jedni widza "detale" / ze sa po prostu prawdziwe, autentyczne, bez upiekszen/ inni widza "calosc" / koncepcje, jakie to sprawia wrazenie, i czy wrazenie jest takie jak chce sie zeby bylo, nie musi byc w 100% zgodne z prawda, bo jest "wybiorcze"/
    Dla koneserow "konsekwencji" w Skansenie sa juz chaty urzadzone jakby byly opuszczone wczoraj, tylko... jakos sie ..nie zakurzyly..smile
  • omeri 12.10.13, 11:12
    Bardzo mi się ten skansen podoba, gdzie się znajduje dokładnie?
    --
    http://gify.magazynek.org/pictures/Zwierzęta/Ssaki/Psy/Pudel/014.gif
  • omeri 12.10.13, 11:28
    Już wiem, tyle razy przejeżdżałam a nie zauważyłam sad
    --
    http://gify.magazynek.org/pictures/Zwierzęta/Ssaki/Psy/Pudel/014.gif
  • warum 12.10.13, 12:26
    Omeri, jeszcze mam nadzieje, zaliczymy razem tam wycieczke, tylko.... poki co poczekajmy na skonczenie inwestycji drogowych ' od strony stolicy' , a potem na wlasciwe oznakowanie...smile To jest chyba najwieksza /i jednoczesnie najtansza pod wzgledem kosztow!/- slabosc miasta : czytelna i jednoznaczna koordynacja reklamy ze wskazowka dojazdowa. Tego po prostu - BRAK.
    PS. Co jakis czas odzywa temat "oznakowania dojazdu" na nasze swieze lotnisko....smile Kazdemu radze- "koniec jezyka za przewodnika" odpowiednio wczesniej, bo niektore obecnie usytuowane "oznakowania" sa tak zlokalizowane, ze kazdy kierowca gotow jest jechac... w przeciwna strone, niz jest meta. Ale z zalozenia generalnych drogowcow, nie warto oznakowywac czegos co jeszcze nie jest oficjalnie skonczone, mimo, ze samo lotnisko dziala juz prawie od roku. Przeciez ludzie maja GPS?smile
  • alfredka1 12.10.13, 16:00

    Może kiedyś tam trafimy..
    a teraz pytanie: czy trafiliście na artykuły, wspomnienia i analizy dotyczące Bitwy Pod Lenino.
    Dla nas to wielka, smutna, przerażajaca bitwa. Dla większości to czerwoni Polacy przyszli ze wschodu.
    A jak okrutną droge oni przeszli - wywózka z Kresów, albo niewola bolszewicka . Stopień i miara wykształcenia -ale nie za wysokie, pozwalało tym ludziom dostać się do armii czerwonej bo za daleko było by zdążyc zaciagnąc się do armii Andersa.


    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • warum 13.10.13, 16:57
    Alfredko Droga, chyba za dobrze oceniasz wspolczesne media jesli oczekujesz w nich takich "szczegolow". Teraz pisza mlodzi, dla mlodych, jedynym zrozumialym dla nich jezykiem. Wystarcza intrygujace tytuly.
  • warum 17.10.13, 19:36
    ..." Skok, który inspirował mnie od zawsze, gdy byłem młody i później podczas lat przygotowań do misji Red Bull Stratos, to był skok Joe Kittingera w 1960 roku.
    On skoczył z 31 km bez wszystkich technicznych udogodnień, którymi dysponujemy dzisiaj.
    Fakt, że przetrwał, otworzył drzwi do eksploracji przestrzeni kosmicznej, ponieważ dowiódł, że kombinezon ciśnieniowy może chronić człowieka w nieprzyjaznych warunkach.
    To co zrobił Joe było znaczące wtedy i wiele znaczy do dziś.
    To był zaszczyt, że mógł być moim mentorem, a jeszcze większym zaszczytem jest, że mogę nazywać go moim przyjacielem."
    - Felix Baumgartner.
    / ten sam , ktorego "swobodny" lot z prawie 40 km ogladalismy ~rok temu, przez prawie... 3 h w tv, mimo,ze sam lot trwal... naprawde tylko dluzsza chwile.../
    ...
    " Z drugiej strony Red Bull Stratos był inspiracją dla ludzi na całym świecie.
    Otrzymaliśmy wiele wspaniałych wiadomości o tym, jak misja stała się dla dzieci iskrą zapału do nauki, albo tworzenia sztuki.
    Wielu dorosłych przyznało w rozmowie z nami, że dla nich skok także miał olbrzymie znaczenie.
    Pomyśleć, że podążanie za naszymi marzeniami spowodowało, że zainspirowaliśmy innych do tego samego, znaczy dla nas wiele – dla całego teamu."
    Calosc i jeszcze wiecej fotografii tu:
    www.redbull.com/pl/pl/adventure/stories/1331615715051/red-bull-stratos-five-baumgartner-wywiad
    I pomyslec, ze mozna zrobic cos tak wielkiego, ot tak..... po to by udowowdnic,ze mozna to zrobic.

  • popaye 20.10.13, 14:34
    W niedziele, hmm.... (dawno minęło, ze zajmowałem się dodatkowa praca zawodowa!)
    nadrabiam moje "zaległości" lektury prasowej i w publicystyce telewizyjnej.
    Po 35 latach zamieszkiwania zagranica co raz bardziej utwierdzam się w przekonaniu iż na "emigranta" nie bardzo się nadaje, co "zmusza mnie" do, w miarę obiektywnych, porównań standardów i warunków życia, praktyki politycznej codzienności, roli i poziomu popularnych publikatorów oraz innych różnic życia TU i TAM (Polski i "zagranicy", w moim przypadku Zach. Landów Niemiec).
    Dzisiaj może o .... Kościele.

    Bezpośrednie "porównania": Niemcy/Polska nie bardzo maja sens.
    W Polsce to właściwie obojętne "gdzie" się (terytorialnie) mieszka, jedyna praktycznie różnica to aglomeracja "wielkiego miasto" i prowincjonalna Wieś.
    W Niemczech jest odrobinę inaczej bo "gdzie" się mieszka (raczej nie miasto/wieś, aglomeracja miejska czy prowincja) ma znaczenie ale ... cześć (Land) jest istotny a już na pewno pod względem "religijnym".
    Mieszkam w Nordrhein-Westfalen, to (porównawczo) ca.: 1/10 powierzchni
    i ca. 1/2 Obywateli Polski (17,5 mln).
    Religijnie: Polska (ponoć) w ponad 90% katolicka, NRW (Nordrhein-Westfalen)
    - rzymscy katolicy to 40%, ewangelicy: 30% a bez (deklarowanej) przynależności religijnej - 25% Obywateli (reszta: "nie-chrześcijańskie" religie).
    Różnice (miedzy Polska i NRW) to fakt iż w Niemczech tzw "przynależność religijna" nie jest wylacznie deklaratywna (jak w Polsce) ale wiąże się z nią obowiązek podatkowy(!) =
    deklarujesz "przynależność (do konkretnego Kościoła to i płacisz PODATEK (na konkretny Kościół/wyznanie) , NIE to.... nic nie płacisz smile
    Ile to "wychodzi" jest interesujące dla mieszkających (i zarabiających) w Kraju Rodaków.
    No nie jest to jakaś wielka kwota. W poszczególnych Landach jest "rożnie", status podatkowy rodzin (małżeństw) jest rożny i zasady mocno skomplikowane.
    Ja osobiście, bo mnie "znacie", pomijając nasza (małżeńską i zawodowa) szczególna sytuacje podatkowa place ca.: 3,70 € od każdego tysiąca (€wink moich dochodów brutto.

    Dlaczego w ogóle "place" będąc religijnym agnostykiem i na pewno (religijnie) niepraktykującym?
    Z "obywatelskiego" poczucia obowiązku bo (tutaj) Kościół (każdy) czyni dla lokalnej społeczności sporo dobrego a nie mającego wiele wspólnego z religijna indokrynacja:
    cześć świadczeń: edukacyjnych (Szkoły i zajścia pozaszkolne) opieki zdrowotnej
    i społecznej (Szpitale, Domy Pomocy Społecznej, Hospicja, opieka nad samotnymi matkami i osobami przewlekle chorymi itp.). Wszystko to w PRAKTYCE a nie "deklaratywnie" i tu (moim zdaniem) takie instytucje trzeba WSPIERAĆ.
    Ten podatek to ... 80 % dochodów którymi dysponuje Kościół (np. w "najbogatszym na świecie" biskupstwie w Kolonii (Köln) czyli terytorialnie "moim").
    Jest jednak KAPITALNA różnica miedzy Kościołami w Polsce i tutaj: środki pochodzące z wpływów podatkowych obywateli podlegają PEŁNEJ kontroli Instytucji fiskalnych Państwa! i sytuacje iż (biskup czy inny "ksiądz") kopił sobie wygodnego luksusowego mercedesa dla własnej "wygody", czy zloty zegarek z tych wpływów, są (delikatnie mówiąc) "mało prawdopodobne" smile)

    Z czego utrzymuje się Kościół (np.katolicki) w "moim" biskupstwie?
    Ano, nie ma co ukrywać, KK posiada niesamowity majątek zgromadzony w swojej ponad tysiącletniej historii działania. W biskupstwie Köln np.: to (oficjalna) wartość
    ok.:166 mln. € (w tym większość ulokowana w nieruchomościach) z których osiąga wpływy 9,2 mln.€ /rocznie i to są pieniądze które przeznacza na własne utrzymanie czyli tzw. budżet Kurii.
    Z tymi pieniędzmi może robić "co chce" jak każdy kto płaci PODATKI (Oni tez płacą!) smile.

    No to już wiecie czemu ktoś taki jak ja, dobrowolnie (mogę zrezygnować!, choć to wymaga sadowego potwierdzenia: mało upierdliwy "automat" = dwa pisemne oświadczenia) place "podatek kościelny".
    W Polsce: na !00% NIE zapłacę GROSZA i "sola w oku" będzie mnie każdy grosz który ta "organizacja" dostaje z budżetu! = z naszych obywatelskich pieniędzy sad

    pozdr.,-
  • wedrowiec2 20.10.13, 15:48
    popaye napisał:

    > Dlaczego w ogóle "place" będąc religijnym agnostykiem i na pewno (religijnie) n
    > iepraktykującym?
    > Z "obywatelskiego" poczucia obowiązku bo (tutaj) Kościół (każdy) czyni dla loka
    > lnej społeczności sporo dobrego a nie mającego wiele wspólnego z religijna indo
    > krynacja:
    > cześć świadczeń: edukacyjnych (Szkoły i zajścia pozaszkolne) opieki zdrowotnej
    > i społecznej (Szpitale, Domy Pomocy Społecznej, Hospicja, opieka nad samotnymi
    > matkami i osobami przewlekle chorymi itp.). Wszystko to w PRAKTYCE a nie "dekl
    > aratywnie" i tu (moim zdaniem) takie instytucje trzeba WSPIERAĆ.


    Mając podobnie agnostyczne poglądy też wspomagam instytucję kościelną. Nie jest to TEN kościół. Korzystając z możliwości przekazania 1% podatku na rzecz instytucji pozytku publicznego, przekazuję go Diakonii Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Czynią dużo dobregosmile
  • warum 23.10.13, 18:51
    "Papież podjął decyzję po spotkaniu z kontrowersyjnym biskupem. Franz-Peter Tebartz-van Elst jest oskarżany o rozrzutność, życie w luksusie i podejrzanym o składanie fałszywych zeznań w sprawie wydatków."
    wiadomosci.onet.pl/religia/decyzja-franciszka-ws-biskupa-limburga-franz-peter-tebartz-van-elst-pozostanie-poza/fnhrf
    Popaye, przy calym szacunku dla robienia dobra jakie kosciol gdzies robi, wystarcza takie jednostkowe patologie jak zacytowana / o powazniejszych nie wspominam, choc moze nie sa tak "widoczne golym okiem"/ i cala ta dobroc przestaje byc wazna. No, moze pozostaje wazna dla tych, ktorzy z niej korzystaja ale .... to chyba nie chodzi o akcje tylko zasady postepowania?
    Na odstresowanie mialo byc po plotkarsku/ i mial byc zapowiadany "hit" wydawniczysmile czyli ksiazka pani premierowej, o ktorej nic nie wiem i zupelnie mi to nie przeszkadza, a wrecz przez to jest mi "blizsza" niz jej poprzedniczki. Poza tym, ze ubiera sie jak jej wygodnie, a jak juz "musi wygladac" to widac, ze ..."musi".smile I za to ja lubie! ze uparcie jest soba/
    ...
    Noblowski dzien w PLsmile Gwiazda filmu, a teraz i Nobla Sharon Stone wyraznie zamanifestowala, ze nie nalezy jej kojarzyc tylko z 1 jedyna scena, a wytrwale sluchanie nie wymaga sztywnej pozy.
    kobieta.dziennik.pl/gwiazdy/galeria/441126,3,sharon-stone-w-polsce-galeria-zdjec.html
  • popaye 23.10.13, 21:51
    Mila Warum,-
    ja, widocznie inaczej niż np.: Ty, widzę "drobne" różnice w działaniu KK w Polsce i Niemczech.
    Skandal rozrzutności biskupa Limburga "boli" władze watykańskie bo to "ICH" pieniądze
    Wiernym raczej "wisi" bo ta "kasa" nie jest WYŁUDZONA oszukańczym i podłym sposobem od "przymierających głodem" zidiociałych babć-emerytek (jak np.: u polskiego, toruńskiego HOCHSZTAPLERA) ale z majątku KK na którym łapę trzyma watykańskie Państwo.

    I TO ich "boli" i stad ta reakcja papieża i "oburzenie" rzymskiego Kościoła Powszechnego.
    Jakoś na WIDOCZNA i szybka reakcje watykańskiej administracji na krętactwa i "biznesy" np. Rydzyka czy Jemu podobnych w polskim KK dłuuugo przyjdzie nam czekać smile)

    Ile wydaje na swoje luksusowe potrzeby biskup Limburga to nie "broszka" wiernych
    i na pewno nie bierze tych pieniędzy z tacy czy kłamliwych radiowych apeli o datki na "szczytne cele" (jak zbiórka na "ratowanie Stoczni Gdańskiej" w znanej nam Rozgłośni).
    Pobory biskupa czy środki na Jego luksusowe zachcianki desygnuje Rada Nadzorcza
    finansów limburskiego Biskupstwa która również wydala oświadczenie iż: " koszty co najmniej 31 milionów Euro na nowa siedzibę limburskiego biskupa zostaną pokryte z wpływów i dochodów z MAJĄTKU biskupstwa".
    Znasz coś takiego jak Rada Nadzorcza ( demokratycznie wybierana i odpowiedzialna również przed Instytucjami fiskalnymi Państwa) w polskim K.K. ?
    Bo ja - nie, ale może się "mylę"?.
    Ze biskup (w Limburgu) zachowuje się jak krezus i jednocześnie wystawia się na krytykę miejscowych "owieczek" to... tez na swoje własne ryzyko bo to "różni" Go od reszty kleru który (w Niemczech) "biedy" nie zna ale daleko Im do typowego dla polskiego KK "luksusowego standardu" (na tle społecznej większości).
    Ty, mila Warum nie znasz realiów życia w Niemczech (z własnej praktyki). Nawet sobie nie zdajesz sprawy, ze tu np. dyrektor (dobrej) Szkoły Średniej zarabia w granicach
    8-10 tys.€, dentysta ca.: 20-30.000 € (wszystko na miesiąc!), a przedsiębiorcy: ile "chcą" - jak Ich na to STAĆ i...... płaca PODATKI.
    Nie "razi" to powszechnie bo skromny (ale wykwalifikowany) robotnik, z dochodem
    2.500-2.800 € (brutto) tez jakoś "wiąże koniec z końcem" i (przecież) NIKT nie broni Mu zostać np.: dyrektorem - "wystarczy" by studia skończył i np. wygrał konkurs (jak dyrektorzy Szkol np.)
    To demokratyczny Kraj smile)

    pozdr.,-

    ps. nie zmienia to faktu iż tacy "wyrobnicy" jak Ty (i ja) po technicznych studiach zarabiają o wiele za MALO! - tu pełna zgoda z Toba smile)
  • warum 24.10.13, 07:22
    Chyba spoznie sie do roboty, tak mi podciales skrzydelka.... buuu. Nawet nie roznica w zarobkach. tylko tym ciaglym dystansem..... a tyle nam mowia jaki cywilizacyjny skok sie u nas dokonal. Widac ponoc golym okiem, tylko nie czuc w kieszenisad
  • warum 24.10.13, 17:58
    Wiedzialam!!smile bez badan , tylko "na czuja", ze pies to od'stres'owacz, a teraz nawet mam podkladkesmile
    .... "okazało się, że właściciele zwierząt mieli niższe tętno oraz ciśnienie krwi jeszcze przed przystąpieniem do eksperymentu. Co więcej, u osób z tej grupy odnotowano mniejszy wzrost tempa bicia serca oraz ciśnienia krwi podczas rozwiązywania zadania, a po jego zakończeniu - szybciej wróciły one do poziomu wyjściowego.
    Odkryto jeszcze inną zaskakującą różnicę - otóż właściciele zwierząt szybciej rozwiązywali zadania arytmetyczne niż ci, którzy nie mieli psa ani kota.
    Ich wyniki były również bardziej dokładne i popełniali mniej błędów, częściej również udział w eksperymencie odbierali jako ciekawe wyzwanie, a nie zagrożenie.
    Efekt był najbardziej wyraźny, kiedy ich czworonożni ulubieńcy byli razem z nimi w pomieszczeniu. Dla porównania - osoby, które nie były właścicielami zwierząt, najlepsze wyniki osiągały, kiedy były w pokoju same.
    ... Co ciekawe, wszyscy badani mieli najwyższe ciśnienie krwi, kiedy ich zmagania obserwował małżonek, co sugeruje, że zadanie stawało się wtedy dla nich bardziej stresujące."
    wyborcza.pl/1,75476,14832239,Pies_pomoze_ci_w_matematyce__Maz_przeszkodzi.html
    Moja poprzednia sunia byla absolutnym odstresowywaczem, dla kazdego, obecna - chyba tylko dla mnie, ale jak ktos bedzie bardzo zdeterminowany- dam poglaskac na probesmile
  • warum 26.10.13, 10:22
    Wstalam baardzo skoro swit /i zupelnie po ciemkusad/ ale na szczescie to nie ja musze sie uczyc, wiec jak pozniej podwiozlam latorosl na uczelnie to wreszcie pije herbate i zaliczam szybko prasowke WO:
    "Im mniej , tym wiecej" - autorstwa Aleksandry Lipczak -artykul o prezydeckiej parze Urugwaju.
    Swietny, reflesyjno -pozytywny i taki troche 'z innej bajki...
    Kiedys jak byly Perspektywy, Forum o Amerce Lacinskiej wiedzialam wiecej niz przeczytalam w mediach przez ostatnich 20 lat stad moje zaskoczenie.... niewiedza jak i czym tam sie zyje. Ale nie o polityce chcialam tylko o samych ludziach- ich filozofii zycia , ktora przyblize za pomoca troche przekornych cytatow:
    1/ "Na starosc czlowiek powinien byc dla siebie laskawy i miec w domu male lusterka, zeby sie dokladnie nie widziec i pamietac siebie takim, jakim chce" - prezydentowa
    2/" Jestem przeciwna zamykaniu starszych ludzi w gettach, domach spokojnej starosci... Starzy potrzebuja mlodych i vice versa. " - jw.
    3/" Niczego nie zaluje, bo wszystko, co mam, sama sobie wybralam" - jw.
    4/ "Do rozmowy z dziennikarzem prezydent zasiada w fotelu, na ktorym lezala ulubiona poduszeczka 18 letniej suczki M.- 3noznego kundelka, ktory lapke stracil w wypadku z traktorem - i pociagal yerba mate z nieodlacznego kubeczka....
    77 l Mujica / prezydent U./ oddaje 90% pensji na cele spoleczne, odmowil mieszkania w palacu prezydenckim, jezdzi 26-l niebieskim garbusem i uprawia chryzantemy.
    .... filozofie zyciowa, traktor, dom i kwiaty dzieli z rownie intrygujaca postacia jak on sam- senator Lucia Topolansky, od 30 lat swoja towarzyszka zycia, a od 8 lat zona.
    ...
    "Para prezydencka przekonuje,ze zyje tak, jak zyla cale zycie - bez zbednego bagazu."
    Ale, zeby nie ulec zludzeniom, jakie to... latwe?... warto przezczytac calosc.
    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,127763,14825076,Jos%C3%A9_Mujica_i_Lucia_Topolansky___najskromniejsza_para.html
  • warum 26.10.13, 10:34
    I tak dla przeciwwagi.... cos z innej polkismile
    Najpierw do obejrzenia, a potem do zastanowienia...Czy i rajem nie mozna sie znudzic?smile
    ... "Richard Branson, właścicieli linii lotniczych Virgin kupił ją, kiedy miał 29 lat. Ekskluzywna wyspa - Necker Island, bo o niej mowa - jest teraz do wynajęcia"

    nieruchomosci.dziennik.pl/kupno-i-wynajem/galeria/441329,22,dom-bransona-prezesa-virgin-jak-mieszka-ekscentryczny-miliarder-zdjecia-galeria-zdjec.html
    I komentarz dniasmile
    "~adam 2013-10-26 09:20
    Bransonowi będzie szczególnie ciężko rozstać się z tym światem"
  • warum 26.10.13, 13:58
    W przetrwie bardziej przyziemnych zajec nadrabiam prasowke, ale obiecuje ,ze jak juz skoncze z tym co mnie rusza to zasiade przed TV i ogladanym programem nie bede sie dzielic z calym swiatem, bo kazdy ma swojego pilotasmile
    ...
    " Zatrzymanie dwa tygodnie temu prof. Adama J. z Politechniki Wrocławskiej, podejrzanego o wyłudzenie 1,8 mln zł z grantów na badania naukowe, to tylko wierzchołek góry lodowej - ogólnopolskiej afery w świecie polskiej informatyki.
    ...
    - Granty są dzielone co pół roku. Składane do konkursów wnioski oceniane są przez 20 ekspertów, których nazwiska są tajne. Członkowie "spółdzielni" jednak je znali, co pozwalało im docierać do owych ekspertów i wpływać na nich. Nie bez znaczenia była ich pozycja zawodowa i to, że niemal w każdej kolejnej edycji sami wchodzili w skład takich zespołów, mieli więc bezpośredni wpływ na ich ocenę i mogli sterować tym, kto dostanie pieniądze, a kto odpadnie już na starcie - mówi osoba znająca kulisy prowadzonego śledztwa."
    calosc tu: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14844808,Wielkie_sledztwo_w_sprawie_profesorskiej__spoldzielni_.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
    To prawda, ze u nas mimo prawie cwierc wieku od zmiany ustroju "polityka" sie rzadzi, a nie racjonalizm, i naukowcy sie marnuja.... ale
    jedyny wniosek jaki mi sie nasuwa to.... ze zamiast religii warto uczyc obowiazkowo etyki. Bedzie z tej nauki wiekszy pozytek.
  • omeri 26.10.13, 14:53
    Warumko, dzięki za prasówke, też te artykuły przeczytałam. Szczególnie ostatniego nie komentuję. Lepeij nie pisać , co się dzieje. Marzę o emeryturze i wspominam pracę na państwowym.
    --
    http://gify.magazynek.org/pictures/Zwierzęta/Ssaki/Psy/Pudel/014.gif
  • alfredka1 29.10.13, 20:41

    Może kogoś z Was to zainteresuje ..
    szczecin.gazeta.pl/szczecin/56,34939,11478513,Szczecinskie_U_Booty__niesamowita_historia_i_ZDJECIA.html#TRrelSST
  • warum 01.11.13, 07:36
    Od 2 dni cisnie mi sie na usta okreslenie " premier Mazowiecki w grobie by sie przewracal" widzac to co sie dzieje.... Jeszcze nie spoczal, a juz tyle zla sie narobilo, a raczej... wyszlo na jaw.
    Handel posadami, nikogo juz nie dziwi, ale.... pokazuje skale zepsucia panstwa i KAZDEJ PARTII.
    A teraz jeszcze to:
    " Kancelaria Premiera odmówiła akredytacji na pogrzeb Tadeusza Mazowieckiego przedstawicielce Matek Srebrenicy, mieszkającej w Polsce Bośniaczce Eminie Ragipović. Urzędnicy tłumaczyli się wyczerpaniem identyfikatorów.
    - Dla wszystkich Bośniaków jest bohaterem - mówi nam Ragipović.
    Po naszej interwencji w KPRM dostaliśmy zapewnienie, że Ragipović dostanie wejściówkę na ceremonię pogrzebową."
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14879245,Przedstawicielka_Matek_Srebrenicy_bez_akredytacji.html?lokale=lublin#BoxWiadTxt
    Nie wiem na ile polityka, a na ile ignoracja byla podlozem pierwotnej decyzji o odmowie, ale bardziej sklaniam sie do czyjegos komentarza, ze urzednikow pamiec siega max 4 lata wstecz/ od wyborow do wyborow/ ,
    albo sa takimi talentamim ze... potrafia wklejac fotki i powiekszac grono znajomych i znajomosc wspolczesnej historii/ XXw./ nie jest im do czegokolwiek potrzebna. Bo do zdobycia "pozycji"/etatu w ministerstwie wystraczy poparcie kogos kto juz zna kogos blizej ministra i ta wlasnie znajomosc...FB. Zenada.
  • popaye 01.11.13, 11:38
    warum napisała:
    ".... Handel posadami, nikogo już nie dziwi, ale.... pokazuje skale zepsucia państwa
    i KAŻDEJ PARTII. "

    I to jest cale sedno naszej Mizery i społecznego niezadowolenia.
    Pan premier Tadeusz Mazowiecki był dlatego najbardziej skutecznym (w sensie rewolucyjnych zmian politycznych/społecznych i ekonomicznych) szefem Rządu polskiego
    bo najważniejszy był dla Niego interes społeczny.
    Cwaniactwo politykierskie: Kaczory, Krzaklewskie, Millery, Tuski i podobne im MIERNOTY
    ale i (instytucjonalny) Kościół katolicki szybko zorientowały się, ze to co dobre dla ogólnospołecznego interesu wcale nie musi być korzystne dla ich partyjnej czy hierarchicznych interesów.
    A przecież oni "MUSZĄ" zarządzać (mieszać) "przy korycie" i to za nasze społeczne PIENIĄDZE którymi ONI będą "rządzić" czyli rozdzielać stanowiska i środki oczywiście nie w interesie społecznym ale partykularno-partyjnym
    I tu jest cala MIERNOTA naszej codzienności, co gorsze,- bez szans na jakiekolwiek zmiany bo postaci pokroju Pana T.Mazowieckiego nie maja żadnych szans w obowiązującym systemie POLITYKIERSTWA.
    O to już te polit-scierwa zadbały droga "legalnej" legislacji sad

    pozdr,-
  • warum 04.11.13, 22:04
    W powrotnym Zd3 uslyszalam/ jak zwykle pol'uchem/, ze statystycznie w Finlandii zuzywa sie ... 4 woreczki na glowe, a u nas ok 450 szt./ rok / co wydalo mi sie szokujace/. Teraz znalazlam bardziej konkretna informacje, ze... mowa byla o naszych popularnych "reklamowkach"/ mimo,ze z napisem "~z odzysku"/ -na zakupy. I tym bardziej wydalo mi sie to szokujace.
    chemia.wnp.pl/ke-chce-ograniczyc-stosowanie-plastikowych-toreb,210408_1_0_0.html
    Nie chce wracac do epoki mleka i smietany w szklanych butelkach, bo pamietam ich....zbedny ciezar w niesionej siatce. Ale bardzo zaluje, ze punkty skupu surowcow wtornych "umarly smiercia naturalna". Obecna ustawa jest najwygodniejsza dla firm zbierajacych smieci, a nie ma nic wspolnego z odzyskiem surowcow wtornych i prawdziwa ochrona srodowiska. No ale, tegie glowy myslaly dlugo nad tym wiec pozostalo mi sie pokornie dostosowac ich wizji oszczednosci. Az nastapi zmiana koncepcji oszczedzania, albo wreszcie ktos przestanie liczyc ...szacunki, a zacznie realne wartosci.
    Chociaz korzystam z siatek materialowych, wkurza mnie,ze na osiedlu sa pojemniki tylko na PET-y z neonowa plakietka " Nie wrzuciac workow foliowych" - i nie ma oddzielnego pojemnika na te odpady. Ciekawe dlaczego, bo nie oplaca sie zbierac/skupowac? Ale moze warto posprzatac z tego srodowisko?
  • alfredka1 04.11.13, 22:22

    oCZYWIŚCIE, MASZ NA MYŚLI "POSPRZATANIE" MINISTERSTWA ŚRODOWISKA ...../a może teraz inaczej się zwie/--
    jestem ZA
  • jan.kran 08.11.13, 07:11

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,14897254.html
    Siedem odpowiedzi prawidłowych.Wyłożyłam się na pytaniach dotyczących Polski i sportu ...
  • 1grzech 08.11.13, 10:49
    Dla mnie "Samopodobny" okazał się za trudny.
  • warum 10.11.13, 08:48
    "Co najmniej 10 tys. osób poniosło śmierć w prowincji Leyte, w środkowym rejonie Filipin, w wyniku ataku tajfunu Haiyan - poinformowała miejscowa w policja"
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/51,114871,14925831.html?i=14
    Brak slow na komentarz, przerazajace .
    Od razu przypominaja sie obrazy skutkow trzesienia ziemi i tsunami na Oceanie Indyjskim w grudniu 2004r.
    I wlasne zdumienie, ze.... ludzie po tym wszystkim sie podniesli.
    Moze takie obrazy uzmyslowia ludziom, ze prawdziwe problemy istnieja. I nie sa wymyslem samych ludzi.

  • popaye 10.11.13, 12:11
    Jasne, obiektywnie wszyscy "moralizujący" (mam tu na myśli wpisy czytelników pod treścią informacji w podanym przez Ciebie - linku) maja racje.
    Tam ginie ponad 10 tys. ludzi a tu (u nas)..... "tematem medialnym" jest (chociażby) comiesięczne publiczne pajacowanie J.Kaczynskiego zwane "miesięcznicą" to jesteśmy bez sumienia i niemoralni?
    Jakoś tak się hierarcha rzeczy "ważnych" układa, ze moje dziurawe jeansy są bliższe memu ciału niż nienaganny stan garniturów Armaniego zdobiących zasoby garderoby eleganta z Milano smile
    Filipiny to realnie "drugi koniec Świata" i tak odmienna od naszej kultura, środowisko, obyczaje, tradycja i..... problemy.
    Podobnie "bolały" nas tragedie w Dominikanie, wojna wietnamska, japońskie tragedie atomowe (amerykańskie bombardowanie i wybuch w elektrowni), coroczne pożary buszu w Australii (i realne zagrożenia dla mieszkańców z tym związane) czy permanentne zagrożenie południa USA przez huragany i powodzie.

    A`propos "moralistów" - hmmm....
    Dziś znów "odgrzewka" pamięci jednego z nich:
    kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107881,14856148,Krzysztof_Piesiewicz___Skandalu_nie_bedzie___FRAGMENT.html#MT
    Az mnie ŁZY kapią sad
    Taki świątobliwy, zasłużony, zdolny a "kręgosłup" (moralny) jak STAL !.
    Toż dobrze pamiętam ta OBŁUDĘ i łobuzom takim nigdy nie zapomnę smile

    Niech poopowiada jeszcze trochę BAJEK tym biednym (dosłownie) dziewczynom z prowincjonalnej Wsi, otoczonych radio-maryjnym środowiskiem, z "możliwościami" (finansowymi) kilkuset złotych/m-c (albo jeszcze mniej!) które znalazły się w sytuacji niechcianej ciąży i ostracyzmu środowiska.
    Wszak MORALISTA Piesiewicz, sprawnym piórem doświadczonego prawnika zafundował Im (autor od A - Z !) kształt obowiązującej sejmowej Ustawy Antyaborcyjnej.
    Mnie niby ten temat - "wisi" (prawdopodobieństwo skutków mojego NIE_moralnego prowadzenia tenduje w okolicy zera) a mam się rozczulać nad sytuacja tego cwaniaka?

    Poczekam, ze współczuciem, do wiadomości jak "ciężko" się żyje z nastoletnia małżonka następnego "pokrzywdzonego" K.Marcinkiewicza (b.czolowy swietojeb moralny z ZChN-u)
    dla którego, parę lat temu, nie-katolicka "moralność" była nie do przyjęcia.
    Tylko, ze u INNYCH !.
    Cholerne zakłamanie sad

    pozdr.,-


  • warum 10.11.13, 13:19
    P.Piesiewicza / nie czytalam w/w wyjasnienia, wystarczy, ze "zylam na biezaco" afera dotyczaca wciagania proszku w sukience/ szkoda mi o tyle, ze wieksze zera jakos trzymaja sie przy korycie bez takich spektakularnych wpadek, a jak je maja to i tak sie wyslizguja...sad
    Co do "wspolczucia" ofiarom kataklizmu.... Nie ma wspolczucia, tylko ktos, kto przezyl podobna tragedie moze wiedziec co czuja zostawieni sami sobie ludzie w tak trudnych sutuacjach, a jak spisze sie panstwo? No wlasnie, tam gdzie turysci sa podstawa gospodarki, a wladze potrafia uznac wyzsze racje jest szansa,ze i poprosza o miedzynarodowa pomoc i.... nie rozdziela jej tylko miedzy soba. A jak tam bedzie?
    Dokladnie tak jak powiedziales Popaye, majac zapewniony spokojny byt patrzymy na czubek wlasnego nosa i czy koszula/dzinsy sa ...dostatecznie ladne. Reszta swiata ze swoimi problemami to daleka egzotyka i poki nie bedzie aktakcyjna jako miejsce na urlop , nie bedziemy sie nia tak emocjonowac jak jutrzejszym "patriotycznym" marszem, flaga/kotylionem i tym kto mial "polityczna" racje, mimo, ze..... historycy sa od lat "zgodnie podzieleni" i nic tego juz nie zmieni.
  • warum 11.11.13, 08:34
    Dla tych, ktorzy pozno wstaja.../bo nie wiadomo jak dlugo bedzie tekst na 1.stroniesmile/

    "Dorota Wodecka: Czym był dla szlachcica patriotyzm?
    Jan Sowa: Miłością własną. Szlachta całkowicie utożsamiała Rzeczpospolitą ze sobą, mimo że stanowiła tylko 10-20 proc. ludności ją zamieszkującej. Trzeba jej pogratulować pomysłowości, konsekwencji i bezwzględności w realizowaniu własnego interesu grupowego."
    Calosc na temat oryginalnej socjologicznej analizy historii tu:
    wyborcza.pl/magazyn/1,126715,14921443,Rozbiory_oznaczaly_dla_Polski_postep_i_modernizacje.html#MT
    I jak zwykle najciekawszy / dla mnie/ wolny "glos ludu"/ ta mlodz ma naprawde poczucie humorusmile/
    "lubat :

    No nie! Sowa powinien teraz ukryć się w najgłębszej dziupli, bo jak go dorwą Polaki-prawdziwki, to go zadziobią!smile "
  • jan.kran 11.11.13, 08:58

    Nie wiem co mam zrobic bo syn i byly maz mojej serdecznej internetowej bardzo bliskiej znajomej , dzwonimy do siebie od dziesieciu lat i rozmawiamy dlugo , sa od niedawna na Filipinach.
    Boje sie do Niej zadzwonic a zarazem moze powinnam...
    Jak niewierzaca jestem to sie modle zeby sie Im nic nie stalo ...
  • jan.kran 12.11.13, 08:48

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,14912675.html
    Siedem odpowiedzi prawidłowych . Myślałam że będzie gorzej bo z nauką historii najnowszej było za moich licealnych czasów kiepsko...
  • alfredka1 13.11.13, 19:39

    -- Może to i nieźle. [im więcej wiemy tym bardziej przeżwamy to co się dzieje. Porównujemy, analizujemy, staramy się wyciągnąć wnioski i co??? i NIC ! nie zmieniaja się rządy, nie zmienia sie społeczeństwo /z niewielkimi wyjatkami, Wszyscy chodzą z wyciągniętą ręką , z trudem omijając walających się padłych z nędzy i głodu. A to wszystko przez a,b,c,d,.... i cały alfabet rządzącyh. Oczywiście opróch KK - ten tylko dobro dla nas czyni
  • jan.kran 15.11.13, 11:22

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,129662,14953949,LI_copiatkowy_quiz_wiedzy___Goriot_i_nadprzewodniki.html#BoxSlotIIMT
    Osiem poprawnych , nadprzewodnik i gaz mnie zgubiły ...
  • warum 15.11.13, 18:36
    Wybuch gazu na magistrali to wielki dramat dla poszkodowanych ludzi / chociaz sadze, ze rekompensata bedzie wzorcowa, bo to wazne dla PR firmy/ ale i kolejny problem premiera. Stara sie zachowac rownowage, w tym co robi, ale chyba brakuje mu wlasciwych , tj nie tylko znanych mu, ale przede wszystkim kompetentnych ludzi, i zdaje sie bardziej na ich samodzielnosc, zapominajac, ze.... autokratyzm to przezytek, zeby sprawnie pracowac i wprowadzac zmiany trzeba umiec uzywac racjonalnych argumentow i dobierac ludzi najlepszych, a nie najwierniejszych.
    A ten premiera zal za ministrem- specem od autostrad, Pendolino i "pozyczania" eleganckich zegarkow, to juz chyba zupelnie zbedny, tak samo ladnych jeszcze kilku sie znajdzie na rynku, byleby tylko oglosic ofizjalny castingsmile
    No coz, rzadzenie nie jest latwe,a jesli chce sie zachowac twarz.... jest naprawde trudne.
    Ale w dzisiejszej prasowce to chyba jednak najbardziej "charakterystyczna dla nas" byla ta wiadomosc:
    "Po czterech dniach Szczytu Klimatycznego delegaci już wiedzą, że wodę mineralną trzeba przynieść ze sobą, a obiad można ugotować w hotelowej kuchni. Bo poza profesjonalną obsługą uczestnikom szczytu zgotowaliśmy kosmiczne ceny, twierdzi "Metro".
    ..." Nie wnikaliśmy, co i w jakich cenach będzie serwowane w czasie szczytu, odpowiada resort środowiska. To sprawa między spółką PL2012 a firmą, które zapewnia catering.
    Z wysokimi cenami delegaci radzą sobie różnie. Niektórzy żywią się w fast foodach w okolicach Stadionu, np. w przejściu podziemnym pod rondem Waszyngtona, inni gotują sami."
    wiadomosci.onet.pl/prasa/delegat-zywi-sie-sam/vjwb6
    Ministerstwa / sportu i srodowiska/ chcialy upiec kilka pieczeni na 1 ogniu, a wyszlo jak zwykle.... ludzie nie sa az tak glupi jak co niektorzy by chcieli,a poza tym i czasy sie zmieniaja, teraz cnota jest oficjalna skromnosc, a kazda zaradnosc w cenie.
    Spokojnego weekendu Ulubiency.
  • alfredka1 16.11.13, 20:20

    Przeczytane i ciekawe :
    MUMINKI--

    Od jutra zacznę :

    Staroświeckich mieszczan Gogola

    Pozdrawiam i miłej niedzieli zyczę.
  • wedrowiec2 16.11.13, 20:56
    Prawie telepatiawink
    W trosce o zdrowie psychiczne przedwczoraj skończyłam lekturę "Dzieci z Bullerbyn", a wczoraj wieczorem zaczęłam "Wszystko dla pań" Zoli smile
  • mammaja 17.11.13, 00:06
    We wczorajszym quizie mialam 9 smile Sobota rodzinna, niczego prawie nie czytalam - tylko Gazete.
  • warum 18.11.13, 18:39
    Pozdrawiam Milczacych Ulubiencow. Chorujacym poprawy zdrowia i samopoczucia zycze, a Alfredce wybrania... szalowej "katany"smile albo cieplego paltka, bo zapowiadaja b. zimna zimesad
    Poki co, dzis nam puscili rurami powietrze , jest wiec szansa, ze nastepny juz bedzie gaz do piecyka i wreszcie "kaloryfery" ozyja.
    Podejrzewam, ze predzej czy pozniej jakis dowcipny absolwent nie wytrzyma i zrobi kilka zdjec i bedzie mozna je ogladac w fachowym pismie lub.. necie. I dopiero wtedy bedzie o czym rozmawiacsmile
    Mnie migrena obeszla bokiem, bolaly mnie tylko oczy, ale juz czuje sie calkiem dobrze. Tak dobrze, ze az sie boje czy nie wykracze. U nas jeszcze nic nie pada i niech tak bedzie jak najdluzej.
  • warum 18.11.13, 19:28
    Przepraszam, za poprzedni wpis na niewlasciwym watku, ale z prasowki to najchetniej zacytowalabym : "Kuweta za 300, drapak za 150 zł. Drogie gadzety dla kota" i "30 tys.zl za dobe. Jak mieszkaja goscie 7* hoteli". Tytuly z 1.strony GW. Co mnie w nich ruszylo? Absurdalnosc.
  • alfredka1 18.11.13, 22:14

    a za jaką cene musiałby kupiony być kot? przecież byle dachowcem nie bedą zasmiecać apartamentów kociej arystokracji ...
    --
    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • mammaja 19.11.13, 02:35
    Gdzie to bylo o tej kuwecie za 300 ? Dobrze, że moj Burek nie czytał, bo czułby sie dotkniety mając kuwetę za jakieś grosze smile
  • jan.kran 22.11.13, 08:19
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,14989427.html
    Dziś tylko sześć prawidłowych ...
    Nie śledziłam dość uważnie zmian w rządzie , nie czytałam Rozmów z katem choć zarówno treść jak i autor są mi znani , nazwa AC/DC jest znan mi tylko z historii muzyki i nie mam zielonego pojęcia o plikach graficznych smile
  • popaye 22.11.13, 18:16
    "...Twój wynik:10 poprawnych 0 niepoprawnych
    Doskonale, zasłużyłeś/aś na grzańca! Pod wynikami jest link do omówienia pytań. Jeżeli masz jakieś sugestie lub propozycję pytania wyślij mi mejl na adres: quizwiedzy@gazeta.pl."

    Drugi tydzień gdy tygodniowy quiz jest banalnie łatwy.
    "Horror" był przed dwoma tygodniami. Tak trudnych i specjalistycznych pytań
    z "rozstrzelonych" dziedzin chyba nigdy w tej zabawie nie było.
    Miałem: 6/4 ale przypadkiem,- 2-ie (z tych pozytywnych) odpowiedzi po prostu trafnie "strzeliłem" sad

    pozdr.,-

  • warum 23.11.13, 11:28
    Zaden komentarz nie odda .... dowcipu, a memy to dosc prymitywne kolaze, ale... jakze spostrzegawcze - zdjecie nr 2/18 - perfekt.
    rozrywka.dziennik.pl/hity-internetu/galeria/443916,2,najlepsze-memy-tygodna-tusk-komorowski-nowak-galeria-galeria-zdjec.html
  • warum 24.11.13, 11:50
    Mam jeszcze czas i odrabiam zaleglosci prasowkowe:
    ...."Kiedy ostatniej wiosny zwracał się do inwestorów zapowiadając podział swojego imperium medialnego na dwie części – prasową i telewizyjną – wybrał osobisty ton.
    – Mam możliwość zrobienia czegoś, co nie było dane w życiu wielu ludziom. Mogę teraz zacząć wszystko od nowa – powiedział.
    Większość prezesów notowanych na giełdzie spółek przedstawia korporacyjne zmiany w zupełnie inny sposób.
    Dopiero kilka dni później słowa Murdocha zinterpretowano w szerszej perspektywie: medialny magnat, w wieku 82 lat, zdecydował się na rozwód ze swoją trzecią żoną, o 37 lat młodszą od niego Wendi Deng."
    ... "Grafik Murdocha wypełniony jest po brzegi spotkaniami w najróżniejszych miastach świata, a życie zawodowe, rodzinne i towarzyskie zajmuje go bez reszty. Może jeszcze nie otrząsnął się po poprzednim związku, może nie ma jeszcze ochoty na nową towarzyszkę życia. A jednak jego współpracownicy są przekonani, że za parę lat Murdoch zacznie rozglądać się za kolejną partnerką"
    - David Folkenflik , cytat za biznes.onet.pl/niezatapialny-murdoch,18562,5589477,1,prasa-detal
    a u nas:
    ...:"Od wielkiej miłości do wielkich pieniędzy. Droga Jerzego Staraka do biznesu farmaceutycznego"
    wyborcza.biz/biznes/12,129723,14962791,Od_wielkiej_milosci_do_wielkich_pieniedzy__Droga_Jerzego.html#Cuk
    Element sagi GW - "Jak od 0 doszli do milion'era"smile
    Tak sie zastanawiam czy prawo na zachodzie jest bardziej sprzyjajace rozwodzacym sie paniom, czy tez milosc jakas bardziej ulotna tam niz u nas....bo nasi bogacze twardo trzymaja sie swoich zonsmile)) a ci dziani, na tym zgnilym zachodzie - jakos tak bez umiaru , zmieniaja roczniki /zon/ na coraz mlodsze, jakby sadzili, ze ...koledzy im zazdroszcza, zamiast od razu liczyc pieniadze.....?smile
    To byl zartobliwy rzut oka, bo wszystko zaczelo sie od przypomnienia sobie historii Barbary Jonson-Piaseckiej, z artykulu o kims innymsmile
    "Odchodzi cesarz polskiego konsultingu - rozmowa z Duleepem Aluwiharem" wyborcza.biz/biznes/1,101716,14968573,Odchodzi_cesarz_polskiego_konsultingu___rozmowa_z.html
    a z tego zapamietane luzne watki:
    - " Jest 1989 rok, mam 32 lata, od 10 pracuję w biurze firmy Arthur Andersen w Londynie. I pewnego dnia zjawia się u nas słynna dama.
    Nazywa się Barbara Piasecka-Johnson.
    Była znana jako żona współzałożyciela koncernu Johnson & Johnson.
    W 1983 roku odziedziczyła po nim ponad 300 mln dolarów.
    - Zjawiła się u nas w biurze i powiedziała, że chce jakoś pomóc Polsce. Ma więc zamiar zainwestować w Stocznię Gdańską. A my mamy jej w tym pomóc. Proszę pamiętać, jakim symbolem w Europie była wtedy Stocznia Gdańska!"
    "To kto jej to doradził?
    - Była w Watykanie na audiencji u naszego papieża Jana Pawła II. Papież zasugerował, że mogłaby to zrobić. A ona bardzo chciała pomóc Polsce."

    ...."Proszę pamiętać, że Londyn nie jest szczególnie religijny. Tam polski konserwatyzm zmieszany z religijnością budził zdumienie.

    To dlaczego pan został?

    - Jestem z wykształcenia ekonomistą. Skończyłem London School of Economics. Na studiach owszem czytałem o terapii szokowej. Ale tu miałem nagle okazję obserwować ją na żywo.

    W 1989 r. inflacja wynosiła 80 proc. Miesięcznie! Dolar amerykański był jak złoto. Ludzie nie mieli zaufania do złotego. W sklepach nie było nic. Jak ktoś chciał zrobić porządne zakupy, szedł do Peweksu, Baltony albo na czarny rynek."

    "A tu nagle po 1 stycznia 1990 r. można było zobaczyć, jak złoty staje się walutą wymienialną, inflacja znika. Sklepy się zapełniają. Krzysiek wódkę rozdał po weselach. Nawet nie wiem, co się stało z cukrem.

    Przyszedł Leszek Balcerowicz

    - Nawet dziś prof. Balcerowicz robi na mnie spore wrażenie. A co dopiero wtedy. Ta pewność, z jaką działał. I wszystko co przewidywał za kilka miesięcy faktycznie miało miejsce."
    Niestety musze juz isc, doczytajcie sami jak roznie widac te same problemy i jak roznie je mozna oceniac po latach.



  • warum 26.11.13, 18:43
    Snieg jeszcze nie spadl /poki co byl tylko ulotny jak starty styropian/, odtajam po zimnie w robocie i zajmuje sie prasowka - kontynuacja spraw mesko-damskich/ mimo, ze ani mnie tamat parzy, ani ziebismile/
    ..." 971 tyle kobiet zawierających związek małżeński w latach 2000–2012 było starszych od męża o 20 lat
    ...18 437 tylu mężczyzn zawierających związek małżeński w latach 2000–2012 było starszych od żony o 20 lat"
    calosc do przeczytania w Gazecie Prawnej www.gazetaprawna.pl/artykuly/748359,coraz-wiecej-polek-wybiera-duzo-starszych-mezczyzn-przez-kryzys.html
    I... nie dziwi mnie "czemu" w ogole sie tak sie dzieje/ bo krotko to uzasadniono/, ale zdumialy mnie podane prawne obostrzenia/ nie u nas- jeszczesmile/ , zeby nie wykorzystwywac takiego malzenstwa - dla skorzystania z mezowskiej / w wiekszosci /emerytury .
    Warto studiowac prawo, bo niuansy sa najwazniejsze.
    ...
    ale zupelnie powaznie, to z dzisiejszej prasowki najbardziej poruszyla mnie ta historia:
    ...
    "Para 86-latków dokonała razem samobójstwa w luksusowym paryskim hotelu.
    Starsi państwo - poważany ekonomista i nauczycielka literatury - zostawili ostry list pożegnalny.
    "Jakim prawem zabrania się człowiekowi [zakończenia życia], skoro całe życie płacił podatki, pracował i nie ma długów?" - to pytanie na nowo roznieciło we Francji debatę o eutanazji."
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,15014815,Para_z_Francji_dokonala_eutanazji__List___Pracowalem.html
  • alfredka1 26.11.13, 19:22

    Przed parudziesięciu laty był taki przypadek w naszym mieście--.
    Nie w luksusowym hotelu a we własnym domu. Byli bardzo starzy i chorzy.
    Odeszli trzymając się za ręce.
  • warum 27.11.13, 18:26
    Mamy naprawde bogate panstwo, a tu przyklad jak lokujemy nadwyzki? /bo toaleta miala byc- na EURO 2012- a te juz... bylysmilegrunt to trzymac k'l'ase!/:
    fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/warszawa-toaleta-publiczna-za-5-milionow-zlotych,374825.html
    Mis niech sie schowa.
  • popaye 27.11.13, 22:26
    noooo....
    dobrze pobić piane!.
    Wdzięczne zajęcie bo czym mocniej tym (piany) - więcej!.

    Twoja uwaga Mila Warum dot. mojego rodzinnego miasta wiec Ci odpowiem.
    TVN (jak inne stacje TV), jak i "gazety", w tym Wyborcza powoli przekształcają się
    w klasyczne tabloidy: byle SPRZEDAĆ" (czas reklamowy czy miejsce na ogłoszenia)
    i.... każdy, populistyczny chwyt jest DOBRY!.

    Tak jest i z tymi toaletami, bo.... jak pięknie brzmi: 5 mln. zł na... klozet!
    (jak dzieci ponoć "głodują! i na wizytę u lekarza z Ubezpieczenia staruszki czekają miesiącamisad ).
    Poważne argumenty i (co najmniej!) - "Mis " bo wszyscy kochamy Tyma.
    (Nie z Misia, ale Rysia: pamiętam tekst na transparencie którego nie zapomnę nigdy:
    "Policja w Suwałkach jest dumna iż jest cala a nie w kawałkach!" - coś takiego mógł tylko St,Tym wymyślić smile ).

    Tylu meneli i osób pozbawionych świadczeń ubezpieczeniowych jak w New York-u
    to raczej w Warszawie nie ma!.
    I co? znaczy iż odwiedzający Central Park załatwiają się w... krzakach albo w Tot-Toy_kach, jak na odpustach czy budowach?.

    Ujecie tej toalety "od strony Wisły! na tle potężnego Stadionu Narodowego tez ma swój smaczek!.
    Miliardy zainwestowaliśmy w nasza "bohaterska" piłkę nożną i jest tak... jak każdy widzi
    (przed i po tych inwestycjach). Jasne na tym "sraczu" wyjdziemy jak na piłce - miliony wyrzucone w błoto sad
    Tylko..... realnie to te "toaletę" od Stadionu oddziela ruchliwe Wybrzeże Szczecińskie
    nadwiślańska praska arteria łącząca na Pradze wszystkie warszawskie mosty
    i trasy komunikacyjne z lewobrzeżną Warszawa.
    No i Warszawa leży nad Wisłą - ciągle zapominamy iż właśnie to olbrzymi teren rekreacyjny w samym centrum miasta: zapuszczony i trochę "prymitywnie" zagospodarowany ale w upalne weekendy oblegany przez miłośników kąpieli (słonecznych i wodnych) a tylko po praskiej stronie są tereny nadające się na plażę miejskie!.
    Jak już jest i tak prymitywnie to i załatwiać trzeba się w krzakach czy kawę pic z automatu
    albo (np. z dziećmi) na lody czy napoje trzeba "ociekać z plaży"?.
    A niepełnosprawni? - koszty tej inwestycji to (w przeważającej części) "luksus" dostosowania jej na potrzeby ludzi "na wózkach".
    Warszawa ma wiele problemów, kłopotów i pełno w niej niedodorobek i błędów
    które są nie do nadrobienia (m.inn. wszystkie tuz powojenne, gdy była taka możliwość przy odbudowie) - idiotyczne rozwiązania urbanistyczne) i ciagly brak spójnej koncepcji
    jak zagospodarować tereny które jeszcze są od zabudowy -"wolne" (np. Plac Defilad).
    Jak zrobiono coś NORMALNEGO: toaletę z tarasem gastronomicznym (drogim, fakt bo odporne na warunki atmosferyczne drewno jest drogie - znają to wszyscy posiadacze tarasów, pokładów lodek i elewacji domów z drewna) to to jest "Mis" ?.

    Po mojemu to wreszcie "normalność".

    Jak kogo "razi" (te "koszty") to może UZASADNI wypłacane z tej samej kieszeni polskiego podatnika MILIONY (rocznie) na ochronę kurduplowatego przywódcy PiS-owskiej opozycji, koszty wieloletniej sejmowej HUCPY "smoleńskiej" Macierewicza, sprzątanie i ochranianie przedstawień wieloletnich miesięcznic pamięci NAJWIĘKSZEGO (głupotą chyba?) prezydenta itp. itp.
    Na TO (i podobne hucpy) kasy nie szkoda?

    pozdr.,-


  • warum 28.11.13, 07:16
    Nie uzasadnie, bo nie ma czego bronic... ale ustosunkuje sie dlaczego uwazam luksusowy szalet, za wyrzucanie w bloto/ a raczej danie komus zarobic/ pieniedzy ze wspolnej kasy...Zreszta nie tylko w Twojej Warszawie- teraz jest trend i w innych miastach- na eleganckie WC, a wystarczyloby, zeby ich bylo po prostu wiecej, byly schludne i byly przede wszystkim caly czas CZYSTE.
    A reszte dokoncze po powrocie, jak w miedzyczasie nie ruszy mnie cos bardziejsmile)) Pozdrawiam Ulubionych Czytaczy.
  • jan.kran 29.11.13, 10:59
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,15026706.html
    Dzis siedem prawidłowych . Wstyd się przyznać ale prezydenci sąsiednich krajów mylą mi się równo , nigdy się nie zastanawiałam ile km powierzcni ma Europa i ... co to jest magenta , nigdy nie słyszałam ...
  • jan.kran 30.11.13, 09:37
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15050344,Natalia_Gorbaniewska_nie_zyje__Znana_tlumaczka_i_bojowniczka.html#BoxWiadTxt
    Nie dalej jak wczoraj czytałam o Niej w korespondencji Miłosza i Giedroycia ...
    Znałam Ją z opowiadań moich paryskich znajomych którzy byli Jej bliscy...
  • mammaja 30.11.13, 09:58
    Wracając do toalety - może wybiorę sie wreszcie zwiedzić stadion, to ocenię sluszność wydatku.
    Poczekam z tym do wiosny smile
  • warum 30.11.13, 10:57
    Mammaju, a po co czekac do wiosny? Na Mikolajki ma byc tam "wstep wolny"
    , a na Stadionie Narodowym ma byc Lista Przebojow Programu 3 z wystepami "na zywo". Poki co wymieniono kilka nazwisk ale.... tradycja sie stalo, ze wszystkie gwiazdy moga tam zaistniecsmile
    www.polskieradio.pl/9/201/Artykul/987162,Mikolaj-z-Trojka-na-Narodowym-...
    Teraz hitem dla mlodziezy jest teraz wycieka do W-wy i "zwiedzanie" Stadionu" , a administartorzysmile marza o takiej frekwencji jak w Holandii czy Hiszpanii, tam czesto .... nie ma autentycznie gdzie zaparkowac tak wala tlumy dzwiami /czy oknami nie widzialamsmile/ a przemysl gadzeciarski wrecz zdominowal inne pamiatki. Motorem sa sami... pilkarze, wiec... czemu nasi "reprezentanci" sie tak ociagaja?smile))ze az masowo trzeba wynajmowac stadion na inne imporezy?
    Dla mnie za daleko, i jednak mam blizej kilka swiezo oddanych rownie "nowych i tez drogich" choc nie az taksmile/ toalet .
  • warum 30.11.13, 10:58
    www.polskieradio.pl/9/201/Artykul/987162,Mikolaj-z-Trojka-na-Narodowym-
  • warum 30.11.13, 13:58
    A wiec na przekor depresji, kolejna wyprawa jak najwyzej...
    "Sen o Nanga Parbat trwa. Mackiewicz i Klonowski wracają w Himalaje. ''Zbiórka pieniędzy pokazała, że ludzie tęsknią za wolnością'' off.sport.pl/off/1,111379,15046107,Sen_o_Nanga_Parbat_trwa__Mackiewicz_i_Klonowski_wracaja.html#MT
    Warto przeczytac, bo okazuje sie, ze grunt.....to miec fantazje....
    ... "Simone Moro, który spotkał Mackiewicza i Klonowskiego po raz pierwszy właśnie pod Nanga Parbat nie ma złudzeń.
    - Ludzie zakochali się w nich, bo są normalni. Tacy sami jak ci, którzy wpłacają im pieniądze. Na festiwalach wchodzą między tłum, piją razem piwo. Nie sposób ich nie lubić - mówi włoski wpinacz, który nie wyklucza, że w tym roku będą współpracować podczas akcji górskiej."
    ..."Zajmowałeś się energią odnawialną. To przecież przyszłościowe, tak mówią.
    Okazało się, że nie bardzo. No i tak sobie chodzę, a moje żony: była i obecna, nie są za bardzo z tego zadowolone, bo jakoś trzeba utrzymać czwórkę dzieci."

    Oczywiscie mozna dostrzec i wieksza glebie niz wybrany watek ale ja jakos widze tylko te urocza chlopieca fantazje, a co? Nie mozna? Mozna, tylko trzeba sprobowac....Egoizm podparty szytna idea. Kazdemu przydala by sie taka dawka fantazji tylko co nas powstrzymuje? Strach? Czy odpowiedzialnosc?
    Mimo wszystkich watpliwosci zycze im szczesliwego powrotu na ziemie.

  • popaye 01.12.13, 22:05
    Droga Warum,-

    Podziwiaj, podziwiaj te męskie "fascynacje i fantazje".
    Zadem "chłop" nie jest ich pozbawiony!.
    Ja - tez, ale hmmm.... za tyle "fantazji" (i fascynacji) nie miałem by kolejnym zonom narobić kilkoro dzieci i "poświęcać" się, wyłącznie, swoim hobby i zawieraniu nowych miłych znajomości.
    Jednak chyba trochę tej "fantazji" mnie brakuje, pewnie z powodu mniejszej wrażliwości na urok gór.
    Moja zona musi być rozczarowana i chyba zmarnowała z takim mało wrażliwym typem życie: zamiast "fantazji" tylko "do roboty" chodziłem bo (wydawało mi się), ze utrzymanie rodziny to mój "psi obowiązek".
    Bądź szczęśliwa, ze takiego jak ja,- w życiu nie spotkałaś.
    Dopiero by Ci było "ciężko" wink

    pozdr.,-
  • warum 05.12.13, 20:08
    Popaye, nie wiem doprawdy cieszyc sie czy zalowac?smile W zyciu zawsze place za kazda decyzje, za kazdy swoj wybor wiec trudno mi wyobrazac sobie bycie w tak komfortowej sytuacji....ale masz racje- nie potrafilabym "rozumiec" ,ze czyjas pasja / tak ryzykowna na dodatek/ moze mi wystarczyc do szczescia/ szczegolnie gdy ma sie- dzieci - stale, kazdego dnia, przez iles lat-na utrzymaniu/.
    Mimo narastajacego napiecia w oczekiwaniu na uderzenie "huraganu" / i poszukiwaniu zdjec z roszalalego morza/ przeczytalam przed swiateczne rozwazanaia na temat bliskosci / "najblizsi w 6 krokach/:
    "Może trzeba było czasem ustąpić? Może trzeba było wysłuchać tych tatowych gderań, w końcu dałby kiedyś spokój. On był uparty, ja byłam uparta.
    Dzięki niemu wiem, jakiego błędu nie powinnam popełniać w stosunku do swoich dzieci - upór zabija miłość."
    wyborcza.pl/najblizsi/1,135312,15072477,KROK_PIERWSZY__Kiedy_ostatnio_odwiedziles_matke.html?as=1
    Pozdrawiam serdecznie Ulubiencow i Czytaczy.



  • alfredka1 05.12.13, 21:29
    ostatni komunikat

    nie ma prądu w niektórych miejscach na prawobrzeżu Szczecina.

    Orkan przybiera na sile. Pierwsze szkody to awarie prądu i utrudnienia w ruchu. Na ul. Zaleskiego drzewo przewróciło się na samochód (fot. internauta)


    Silny wiatr w Szczecinie - godz. 18

    Artykuły
    Aktualizacja z godz. 20.30
    Prądu nie ma w Golczewie, Świerznie, Niechorzu i kilku innym miejscowościach powiatu gryfińskiego. Nie wiadomo kiedy awarię będą usunięte.

    Według synoptyków kulminacyjny moment orkanu Xawery nastąpi jutro

    Odwołano wieczorny samolot z Warszawy, który miał wystartować z lotniska w Goleniowie o 20.45. Powodem silny wiatr. Nie wykluczone, że w najbliższych godzinach inne połączenia zostaną odwołane.

    Prąd mają już mieszkańcy prawobrzeża. Na ul. Łubinowej po godz. 17 kierowca samochodu potrącił 12-letnie dziecko. Nikomu nic się nie stało.

    Także na prawobrzeżu na rondzie w Zdrojach kierowca potrącił pieszego na przejściu. Ranny trafił do szpitala.

    Na jezdniach i chodnikach jest ślisko, Ma padać marznący deszcz ze śniegiem. Na trasach są już solarki.

    Aktualizacja z godz. 20

    Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że do godziny 18.30 w Szczecinie zanotowano maksymalne porywy wiatru wynoszące 76 km/h, w Resku 72 km/h, w Darłowie 80 km/h, a Dziwnowie 65 km/h. Średnia prędkość wiatru na terenie województwa wyniosła od 35-50 km/h.

    Do godz. 18.30 straż pożarna interweniowała w województwie 30 razy - przy usuwaniu powalonych drzew i konarów.
    W Szczecinie drzewo przewróciło się na zaparkowany samochód osobowy przy ul. Zaleskiego, a na ul. Podgórnej wiatr uszkodził część dachu budynku. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego usuwał powalone drzewo na Al. Piastów.
    W 3 miejscach na trasach: Dziewoklicz–Regalica, Godków–Mieszkowice, Ulikowo–Kalisz Pomorski przejazd pociągów utrudniały połamane konary drzew.

    W najbliższych godzinach prognozowany jest wzrost prędkości wiatru, w porywach do 90 km/h, a w nocy do 110 km/h.
    Ogłoszone jest pogotowie przeciwsztormowe dla Portu Świnoujście ze względu na bardzo silny wiatr - 8 w porywach do 11 stopni w skali Beauforta. Wstrzymany jest ruch promów dalekomorskich. Kursują promy miejskie i na Karsibór w Świnoujściu.

    Informacje na temat awarii i przerw w dostawie prądu udzielane są przez operatorów Enea, i Energa tel. pogotowia energetycznego 991.


    M.in. prądu nie ma w otwartym dziś sklepie Decahtlon.

    - Właśnie tam jechałem na zakupy, gdy dowiedziałem się o awarii prądu. Pani powiedziała mi, że na razie nie zamykają sklepu, ale nie wiedzą jak długo awaria potrwa - mówi nasz Czytelnik Mariusz.

    Po godz. 18 prąd w nowym Decathlonie został przywrócony. Przerwa trwała około 30 minut.

    Na razie nie ma potwierdzenia, że prądu nie ma na osiedlach na prawobrzeżu miasta.

    Na lewobrzeżu przez kilka minut stanęły tramwaje. Ruch już został wznowiony.
    - Top prawdopodobnie był tzw. przysiad prądu. Odczuło to wielu mieszkańców. Przerwa w kursowaniu tramwajów trwała 4 minuty - mówi dyżurny Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie.

    Na ul. Zaleskiego na samochód spadło drzewo. Nikomu nic się nie stało. Na ulicy Narutowicza na jezdnię spadł konar. Mogą być utrudnienia w ruchu.

    W całym regionie strażacy wyjechali na razie około 20 razy, głównie do powalonych konarów. Najtrudniejsza sytuacja na razie jest w Golczewie - część mieszkańców nie ma prądu z powodu awarii dwóch linii energetycznych.

    Na razie nie wiadomo jak długo potrwają awarie prądu.

    Aktualizacja
    Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej największy wiatr przyjdzie pod koniec nocy i nad ranem. W tej chwili strażacy odbierają co rusz zgłoszenia o drzewach tarasujacych drogę, które powalił wiatr. Bez prądu jest część Polic, prawobrzeże Szczecina czyli Dąbie i Zdroje, problemy pojawiają się w części Niebuszewa (na ulicach), ale tu w większości jest światło. Prądu zabrakło w Golczewie i jest już zgłoszenie, że również problemy mają Międzyzdroje. Nad morzem burza. Stacje odnotowały wiatr wiejący z prędkością 8 w skali Beauforta, w porywach nawet do 11. Według Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, na lądzie można spodziewać się wiatru wiejącego z prędkością nawet do 60 km/h.
    ------------------------------------------------------------------



    --
    http://i48.tinypic.com/dwqped.jpg
  • warum 07.12.13, 11:18

    Wiatr troche ucichl, ...
    "Jeśli jest czegoś zbyt dużo, to traci znaczeniu, następuje pewna deprecjacja.
    Jak przyjeżdża jeden polityk, dwóch polityków, trzech polityków - to ma znaczenie.
    Jeżeli jadą wszyscy politycy, to potencjalny gospodarz zaczyna uważać, że Polacy są tak zaangażowani w tej sprawie, iż nie warto o nich zabiegać. Bo oni i tak będą.
    .....Chcemy mieć na swojej ścianie wschodniej przyjazny naród, społeczeństwo, które ma takie same cele, respektuje ogólne, uniwersalne wartości, które mają formułę europejską. To jest w naszym interesie.
    Polska wniosła w sprawę wydobycia się Ukrainy ze stanu wielowiekowej stagnacji więcej w ostatnim czasie, niż wnoszą tu sami Ukraińcy. Z tego punktu widzenia ja bym powiedział, że polski kapitał intelektualny i polityczny będzie procentował przede wszystkim dla Ukraińców, a pośrednio również dla nas." wybrane cytaty z wywiadu z prof.A.D.Rotfeldem.

    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/opinie/news-rotfeld-zbyt-wielu-polskich-politykow-pojechalo-na-majdan,nId,1070431?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    a tu:
    " Najprawdopodobniej Ukraina rezygnuje z Unii Europejskiej, bo chce być z Rosją - informuje o tym radio Echo Moskwy. Rozgłośnia powołuje się na źródła w brytyjskim "The Economist". Według tych informacji, prezydenci Ukrainy i Rosji podpisali strategiczne porozumienie, które przewiduje przystąpienie Ukrainy do Unii Celnej: Rosji, Białorusi i Kazachstanu."

    Czytaj więcej na fakty.interia.pl/raport-zamieszki-na-ukrainie/aktualnosci/news-rosyjskie-media-ukraina-nie-chce-do-ue,nId,1070429?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    Madre slowa i uniwersalne..."Jeśli jest czegoś zbyt dużo, to traci znaczeniu, następuje pewna deprecjacja"...innymi slowy wystepuje "zmeczenie materialu", i predzej czy pozniej wystepuje krach albo radykalna zmiana. Rezultat to kwestia czasu. I tych nieprzewidywalnych ludzi, ktorzy sa.

    Sunia uzaleznila sie od uszek /wedzanychsmile/. Jak ja przekonac do czegos tanszego, a rownie pozadanego?smile Ludzie jak widac maja b. rozne problemy...

  • warum 07.12.13, 22:02
    Wiatr wlasciwie ucichl zupelnie, ale zrobila sie lodowa slizgawka, czyli to co w zimie sie zdarzyc moze / nawet jak wciaz kalendarzowa jesien smile/.
    A teraz odboj tematyczny i powrot do gazetowego plotkarstwasmile
    W ramach swoich wczesniejszych zachwytow nad "normalnoscia" pani premierowej uzupelnie, o komentarz: obejrzalam wywiad u MO i.... zachwyt lekko wyparowal, bo jej szczerosc to naiwnosc / wiem cos o tymsmile/, a osoba tak eksponowana, promujaca dodatkowo wlasna ksiazke, w ktorej jest - o "obowiazujacym" wciaz premierze, "powinna" dbac o PR, bo wrogowie ich zjedza.
    Dostala + u mnie, za to, ze przed drukiem zapytala o zdanie szefa rzadu, a on ponoc skomentowal "ta ksiazka mi nie pomoze". I to prawda. Mimo to wydrukowala . Nadmieniam, ze ksiazki nie czytalam i nie zamierzam, bo... chyba nie fascynuje sie zyciem zwyczajnych ludzi, ja je mam na codzien.
    Ale teraz obejrzalam mieszkanie panstwa premierostwa, i daje im olbrzymiego + za to, ze to M jest "ich" - od smieciowych pamiatek, po cenne pamiatkowe rzeczy i za to medialne szalenstwo ... i pokazanie tego miszmasz tak smialo calemu swiatu.
    nieruchomosci.dziennik.pl/design/galeria/444884,1,jak-mieszka-premier-donald-tusk-oto-dom-premiera-w-sopocie-galeria-galeria-zdjec.html
    Ze nie udaja ani lepszych ani wykwintniejszych ani... wyjatkowych. Chociaz ta jej cywilna odwaga, to jego blad polityczny, ale mimo wszystko tez popieram,ze .... warto byc soba.
    Bo na PR dawalismy sie nabrac wszyscy 10-15 lat temu, a teraz, kazdy spoglada tylko na zegarek smile
  • popaye 08.12.13, 16:54
    Jak się nie zgadzałem z Twoja fascynacja "normalnością" Pani Tuskowej z przed kilku laty (gdy Jej mąż obejmował premierostwo) tak dzisiaj mam więcej dla Niej uznania.

    Pani J.Kwasniewska na tle "konkurencji" towarzyszek życiowych naszych prominentnych polityków jest i chyba długo będzie, po za wszelka konkurencja.
    Kwaśniewscy to był "team" jakich nie było w polskiej polityce i z perspektywy czasu odnoszę wrażenie iż to ONA była tam siła wiodącą umiejąc (przez dwie kadencje) utrzymać zawsze wysoki poziom nie zaliczając żadnej "wpadki".
    Powtórzyć ten sukces będzie niesamowicie trudno, bo nawet na "niższym stopniu" od stanowisk typu: premier/prezydent nie łatwo znaleźć taka żonę/męża który/a by co najmniej dorównywała poziomem i.... uroda "prominentowi" umiejąc jednocześnie nie zapominać iż jest tylko "tłem"najlepiej bez wyjątków ( czyli: gaf i wpadek).

    Książki Pani Tusk nie czytałem, ale pewnie przeczytam bo ... gwiazdka przecież blisko i prawie pewne iż dostane ja w potężnej dawce literatury "pod choinka" smile

    Ze Pani Tusk pozostała "sobą" i nie bardzo była chętna zasilić towarzystwo "prominentów" - Jej sprawa i doceniam iż konsekwentnie została wierna swoim zasadom.
    Pretensje mogę mieć do p.premiera który nawet Jej nie umiał przekonać iż miejscem pracy (i tych chwil, gdy jest "prywatnie" a to u nie-LENIA na tym stanowisku, to max. kilka godzin na dobę. bez względu na dzień roku czy tygodnia!) i zrycia PREMIERA Kraju to jest STOLICA.
    "Wycieczki" na łono rodziny co tydzień na rachunek PODATNIKÓW (koszt kilkudziesięciu tysięcy w jedna stronę!) plus LENISTWO długiego weekendu (od piątku do poniedziałku wszystko "włącznie") to POLICZEK dla obywateli Kraju w którym od nierozwiązanych problemów aż "furczy" sad
    Miły i sympatyczny to (może?) wystarczy by wygrywać wybory ze zgnuśniałym, zadufanym przygłupem i jego "ekipa" lizydupkow i prymitywów ale na bycie znaczącym w historii premierem dużego europejskiego Kraju to sporo za mało!.

    To już wole Jego małżonkę, przynajmniej nie obiecuje nierealnych "cudów" i pozostaje sobą na własny koszt i ryzyko.

    pozdr.,-
  • warum 11.12.13, 19:24
    A teraz cos na deser.... i uczta dla oczu. Relacja "na biezaco" z wyprawy p.Sebastiana Kawy w Himaleje, by poleciec szybowcem jeszcze blizej nieba..Trzymam kciuki za powodzenie.
    www.sebastiankawa.pl
  • warum 08.12.13, 11:59
    Zaraz sobie pojde, ale najpierw podziele sie rzutem oka na prasowkesmile
    ...
    " Podczas rozmów w ubiegłym tygodniu przedstawiciel strony japońskiej powiedział wprost, że mają taki dramat po Fukushimie, że bardzo szybko w przestrzeni japońskiej energetyki może zostać uruchomiony projekt dwóch megaelektrowni z importowanego węgla.
    Tam jest miejsce dla ich technologii i dla naszego wykonawstwa - powiedział Piechociński podczas gali Perły Gospodarki.

    Według jego słów negocjacje uwzględniają scenariusz, w którym polskie kopalnie byłyby dostawcami węgla dla tych elektrowni.

    Japonia planuje uruchomienie do 14 elektrowni gazowych i węglowych do końca 2014 r. Odwrót od energetyki atomowej nastąpił po trzęsieniu ziemi i towarzyszącym mu tsunami, które w marcu 2011 r. dotknęły elektrownię w Fukushimie."
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15086428,Piechocinski__rozmawiamy_o_udziale_naszych_firm_w.html?biznes=lublin#BoxBizTxt
    Juz kilka lat temu jeden prezydent obiecywal ,ze mielismy miec druga Japonie u siebie, w sumie nie wiem czy projekt byl kiepski czy wykonanie? Bo nic z tego nie wyszlo. Ale ostatnio padl pomysl, ze zbudujemy ... cos jak drugie NASA
    tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/polska,28/wojsko-i-pan-buduja-polskie-nasa,78039,1,0.html
    wiec tylko czekac na spelnienie marzen.
    Tylko....jakos ta wizja exportu wegla / do Japonii/ mnie przeraza.... mam jeszcze w pamieci lata 70/80 gdy wegiel zamarzl na haldach i z utesknieniem czekalo sie na turkot pociagu do elektrocieplowni, no ale ..... klimat sie ociepla wiec moze nie bedzie tak zle?smile
    I nie beda grozic nam ani im niskie /12-20/ stopnie zasilania / www.kurierlubelski.pl/artykul/749167,z-historii-lublina-nadchodzi-12-stopien-zasilania,id,t.html i www.rp.pl/artykul/444888.html

  • warum 11.12.13, 19:06
    Prasowka troche nie aktualna, ale...
    "Berlusconi ucieleśnia niektóre najlepsze i wiele najgorszych cech charakteru Włochów.
    Ma kilka naszych zalet i wszystkie wady.
    Jest lekkoduchem, ma świetną intuicję i często bywa bardzo zabawny.
    Zna się na piłce nożnej, lubi dobrze zjeść i słuchać romantycznych piosenek po kolacji.
    Kocha wystawne domy, nienawidzi zasad, opowiada dowcipy i używa dziwnych przekleństw. Wie, jak zarabiać pieniądze, i nie ma skrupułów, by to sobie ułatwić.
    Troszczy się o swoich przyjaciół (dopóki robią to, co im każe), mówi czule o swojej mamie i uwielbia dzieci.
    W rzeczywistości kocha rodzinę tak bardzo, że miał już trzy żony. A także wiele przyjaciółek na boku.
    ...
    On pragnie zgody i mówił nam tylko to, co chcieliśmy usłyszeć.
    Stara się być wszystkim dla wszystkich ludzi."
    - Beppe Severgnini / The New York Times
    fakty.interia.pl/new-york-times/news-kazdy-ma-w-sobie-cos-z-silvio-berlusconiego,nId,1070638
    Tłum. AK (śródtytuły pochodzą od INTERIA.PL)
    ....
    a tu bardziej nasze klimaty:
    wyborcza.pl/1,75478,15107058,2_tys__dla_sekretarki__6_tys__dla_radnego__KUMOTERSKA.html
    Czym to sie rozni? SKALA!!! na pewno i jednak u nas chyba wciaz bezpieczniej....
    Moze zabraklo nam tylko 1-go tak "skutecznego" "charyzmatycznego " " przywodcy"? Ktory bez zbednego zaciecia historycznego bedzie idealem mas i milosnikiem Dolce Vita? A moze to kwestia sprawnej "organizacji"?
    Gdy ~ćwierc wieku temu, upadal poprzedni ustroj i u nas wreszcie "mialo byc lepiej", zwolennicy samorzadnego rzadzenia - zapomnieli chyba o jednym- w lokalnym swiatku zawsze obowiazuje zasada " z nami", albo juz cie nie ma. Na szczescie "dzieki" prawu sa co jakis czas wybory, ktore daja szanse kolejnym...Ale nic sie nie zmienilo, poza szyldem.



  • jan.kran 13.12.13, 16:29

    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,129662,15122233.html#quiz
    Jedna zła odpowiedź. Żle oceniłam ilość ofiar stanu wojennrgo.
    Poza tym moim zdaniem jedno pytanie jest źle sformułowane ale i tak dobrze odpowiedzialam.

    Co roku słucham trzynastego grudnia przemówienia Generała. Dawniej emocjonalnie dzisiaj na spokojnie.

    Kilka lat temu Młoda pokazała mi parę sztuczek socjolingwistycznych w tym przemówieniu.
    Dzis posłuchałm po raz kolejny i to jest majstersztyk propagandy.
    Mam nadzieję że Młoda napisze swoją pracę magisteską tak jak zaplanowała , jednym ze źródeł ma być rzeczone przemówienie.
    Myślę że to moze być bardzo ciekawe.
  • warum 13.12.13, 17:56
    JanKran napisala:
    "Co roku słucham trzynastego grudnia przemówienia Generała. Dawniej emocjonalni
    e dzisiaj na spokojnie. Kilka lat temu Młoda pokazała mi parę sztuczek socjolingwistycznych w tym przemówieniu.
    Dzis posłuchałm po raz kolejny i to jest majstersztyk propagandy."
    Jesli tam byly jakies sztuczki socjolingwistyczne, to mysle, ze malo kto z wrazenia zwracal na nie uwage... bo bylismy juz zbyt doswiadczeni przez owczesnego rzecznika rzadu Urbana, ten to byl "wirtuozem " pokretnosci i beczelnosci, wykorzystujac tylko slowa.
    Ale gratuluje Mlodej pomyslu na dyplom. Moze rozbieranie na czynniki pierwsze "komunikatu" wlasciwie, pomoze tym, ktorych to nie dotknelo zrozumiec czym jest "propaganda".
    A tak poza tym , to rocznica 13.12. coraz bardziej sie rozmywa w przedswiatecznej goraczce. Mlodzi za pomoca happenigow chca cos zamanifestowac, ale to jakies tak malo autentyczne, ze we mnie budzi tylko niesmak. No ale, albo tylko na tyle ich stac albo tyle im wystarczy. Realia sie zmienily.
  • jan.kran 13.12.13, 18:23
    www.spiegel.de/unispiegel/studium/german-angst-deutschlands-studenten-geht-es-gut-a-938466.html
    W zasadzie to dla niemieckojęzycznych ale myśl jest taka ze konkurencja na niemieckim rynku pracy jest ogromna.
    Moja Młoda , cztery języki biegle w mowie i piśmie , spora znajomość informatyki i w bliskiej perspektywie master na jednym z najlepszych uni w DE myśli o drugim master albo i doktoracie albo o jednym i drugim żeby jakąś robotę w DE złapać która Jej pozwoli związać koniec z końcem.
    Myśli troche o Polsce ...
  • jan.kran 14.12.13, 09:34
    Nie jest tak źlesmile

    wyborcza.pl/1,134642,15134390,Nowy_szef_austriackiej_dyplomacji_ma_27_lat__I_jeszcze.html
  • popaye 14.12.13, 21:35
    jan.kran napisała:

    "...Moja Młoda ..... w bliskiej perspektywie master na jednym z najlepszych uni w DE myśli .... żeby jakąś robotę w DE złapać która Jej pozwoli związać koniec z końcem..."

    Polecasz Ulenko publikacje "niemieckojęzycznym" (UNISPIEGEL), a przyznaje ze co prawda z wielkim wysiłkiem, udaje się mnie przesylabizować z 5 slow w tym języku (chyba?), w której "stoi jak WÓŁ" :

    ".... Nur rund 2,4 Prozent der Menschen mit Hochschulabschluss sind arbeitslos, und das ist schon seit Jahren so - trotz steigender Akademikerzahlen.

    Córcia Twoja jest, jak piszesz, prawie absolwentka na "jednym z najlepszych uni w DE"
    - to dla takich bezrobocie penduje w granicach ok.: "0" (ZERA!) albo ja rzeczywiście NIC w tym języku nie rozumiem i nigdy w Niemczech nie bylem (chyba?) .

    Od miesięcy donosisz o tym, ze Twoja Córcia "szuka" zajęcia (a to w Polsce albo w DE)
    i to TAKIM Uni i... z czterema językami obcymi + "...spora znajomość informatyki" ?

    Eeeee, to ja chyba (jednak) nie wiele rozumiem w tym języku!

    UNISPIEGEL: "....gehen in den kommenden zehn Jahren Millionen Akademiker aus den geburtenstarken Jahrgängen in Rente oder in den Ruhestand. "Es wird daher einen so hohen Ersatzbedarf an gutausgebildeten jungen Menschen wie noch nie geben", prophezeit Heike Solga vom WZB. Die Befürchtung, nicht unterzukommen, sei daher unbegründet.

    O czym my tu...... ????

    pozdrawiam.-
  • jan.kran 17.12.13, 00:05
    Akurat piszę setny post więc może ktoś otworzy nową setkę bo ja zaraz idę spaćsmile
    Popolemizuję z Toba może Popaye kiedyś ... widzę jak wyglada rynek pracy dla mlodych ludzi we Francji , DE i Norwegii bo dzieci moich znajomych akurat albo skończyły albo kończą studia.
    Nie jest lekko zapewniam Cię a co do artykułu przeczytaj proszę jeszcze raz początek.
    Oczywiście że praca jest dla absolwentów uni ale zależy jaka , gdzie i za ile.
    Zastanawiam się czy nie produkuje się za duzż magistrow , nie dalej jak wczoraj był artykuł w norweskim Aftenposten na temat problemów młodych norweskich akademików z dostaniem odpowiedniej pracy odpowiadającej ich wykształceniu. A bezrobocie w Norwegii jest naprawdę niskie...
    Sutyacja we Francji jest jeszcze gorsza niz w DE dla młodych wyksztalconych ludzi.
    Moja corka studiuje z różnych powodów długo i widzi że te kwalifikacje które jeszcze parę lat temu wystarczały żeby spokojnei dostac pracę po studiach pisząć kilka podań i czekając niedługo teraz zaczynają niewystarczać i trzeba mieć sporo w CV żeby dostać pracę.
    U mnie występuje syndrom niepokoju bo Młoda ma cztery możliwości do wyboru po ukończeniu studiów tzn. sama je sobie wyznaczyła a moze skończy sie na piątej , najmniej ciekawej ale trzeba być w życiu na wszystko przygotownym.
    Tak naprawdę najważniejsze jest że studiuje to ci Ją naprawdę interesuje , nie kazdy ma taki fartsmile
  • popaye 16.12.13, 21:14
    wyborcza.biz/biznes/1,100896,15145546,Niemcy__Merkel__Gabriel_i_Seehofer_podpisali_umowe.html#BoxBizTxt
    To ważna wiadomość, wbrew pozorom również dla naszych Rodaków mieszkających i pracujących w Polsce.
    Jeżeli zostaną zrealizowane (a ZAWSZE tak było!) wszystkie ustalenia tzw. Umowy Koalicyjnej, nasz Sąsiad RFN stanie się innym (niż do tej pory) Państwem - jedynym w Europie który "znalazł" sposób na swoje miejsce w "zglobalizowanym" Świecie .

    Mam ciągle wrażenie iż My (Polacy) co dziwne bo to nasi Sąsiedzi, - nie znamy i co gorsza nie bardzo ROZUMIEMY Niemców a jest od kogo się po prostu: UCZYĆ.
    Dotyczy przede wszystkim POLITYKI/kow ale i całego społeczeństwa które nie powinno dawać się "napuszczać" głupkom, oszołomom i populistom.
    Ja mieszkam tu i pracuje, przeżyłem kilku kanclerzy (od H.Schmidt-a) i prezydentów, ponad 30-ci lat tu pracuje i na własnej skórze odczuwam i "widzę" te zmiany. Bez względu na to KTO był u steru (SPD czy CDU) i kto koalicjantem, z wahnięciami ale zawsze "do przodu".
    I NIC nie zachwiało tego trendu: ani tragedia terroru "Czerwonych Brygad" , upadek
    (i wzięcie na "garnuszek" społecznych systemów) obywateli b. NRD, Kohl-a "lekka ręką"
    przeliczenie silnej DM z "nic nie warta Marka NRD w stos.: 1x1, ogromne koszty likwidacji NRD-owskiego dziadostwa "socjalistycznej gospodarki" czy "trwanie" (bez realizacji żadnych "wielkich wyzwań") bezpłciowej Merkel - jako pierwszej w historii kobiety
    - kanclerza smile.
    Niemcy są (dziś) Krajem bez napiec społecznych, z doskonale zorganizowanym systemem zabezpieczeń społecznych, ze ZRÓWNOWAŻONYM budżetem, olbrzymia przewaga wpływów (z exportu) nad zakupami i nowoczesnym Szkolnictwem (szczególnie wyższym) na poziomie i standardami nie mającym (chyba) równych.
    RFN to Kraj w którym (praktycznie) NIE MA bezrobocia bo... to "oficjalne" to ci którzy nigdy (i na żadnych warunkach) nie będą mieli ochoty podjąć jakiekolwiek pracy
    ( nie generalizując, oczywiście bo są jednostkowe przypadki, szczególnie młodych którzy nie mogą znaleźć "swojego miejsca" na rynku pracy).
    Jest "z kogo" brać przykład i dobrze by t jak najszybciej nasi Obywatele to zrozumieli, ze "kościół", (przegrane) bitwy i ich rocznice to nie TO gdzie jest przyszłość naszych dzieci
    i nasz najlepszy "sposób na życie".
    pozdr.,-
  • warum 16.12.13, 22:32
    No Popaye, po takiej laurce dla kraju sasiadow, nic tylko chciec, zeby nas przygarneli..../ prawie jak ci Szwajcarzy co min socjalne chcieli zagwarantowac swoim obywatelom w takiej wysokosci, ze nasza srednia placa za prace! jest mniejsza 2 lub ~3x/
    Sorry za kontrowersyjny dowcip, sama zauwazam /teoretycznie, bo z boku/ te ugruntowana , postepujaca stabilizacje i pomijajac "wahniecia"/osobowe/ odnosze wrazenie, ze ten sasiedni statek plynie tak, ze malo kto cierpi na chorobe morskasmile To zasluga i kapitana i sternika i calej sprawnie dzialajacej maszynerii. Precyzyjnie co od czego zalezy i w jakich % to pewnie Wodnik by powiedzial, ale ja ze... zdziwieniem i zazdroscia obserwuje, te -pewna - kontynuacje. Bo ewentualne rozgrywki miedzy politykami, nie dotycza az tak bolesnie pozostalych uczestnikow gry.
    Zdziwienie wynika wlasnie z obserwacji naszego podworka, i naszego politycznego skrajnego chybotania od sciany do sciany, bo w miedzyczasach / miedzywyborami/ najpierw jest walka o "zajecie stanowisk", a potem o "zapewnienie " bezpiecznego ladowiska, nierzucajacego sie w oczy , a jednoczesnie intratnego. Nie wiem czy to skutek "zaleglosci" od wojny, czy po prostu nasz charakter polityczny nie uznaje dobra wspolnego jako wartosci nadrzednej, tylko liczy sie wygrana, bez wzgledu na koszty, bo... kompromis czy ustepstwo swiadczyloby ich zdaniem o slabosci?
    A obywatele? Ich przychylnosc lub zlosc /na rywali/ jest niezbedna, szczegolnie przed wyborami ale nie sa celem samym w sobie. Moze w tym jest zasadnicza roznica, ze nie potrafimy "sciagac" z tych, ktorzy juz cos dopracowali i jest dobre dla ludzi /obywateli! a nie tylko wyborcow/, bo nie pozwla nam chora i nadmiernie rozbuchana duma narodowa?
    Tylko z czego my tak jestesmy dumni? Ze idziemy od lat po skalistym zboczu pod gore jak Ci Nepalczycy z wielkim ciezarem w koszu na plecach wiszacym na pasku na glowie zamiast.... pojsc prosta droga pchajac swoj wozek na kolkach? Niemiec nie dogonimy, bo mieli fory, ale powinnismy wreszcie nauczyc sie korzystac z juz sprawdzonych rozwiazan i przede wszystkim skupic na pragmatyzmie i skutecznosci, a nie na ideologii. Bo w budowniu teorii i gadaniu to malo kto nam dorowna. Rzecz w tym,ze nie umiemy stworzyc regul jak zyc praktycznie i wygodnie. A panstwo powinno byc tylko jak 3 x S = Sprawne, Skuteczne, Sprawiedliwe. I tym propagandowym akcentem zakonczylam swoje wystapieniesmile
    ps. prezes PIS na okolicznosc marszu 13.12 byl w swoim zywiole, optycznie i glosem rozkwital, on naprawde sprawia wrazenie, ze spelnia sie w odezwach do narodu. Ale to mozna leczyc.
  • jan.kran 18.12.13, 11:14

    www.spiegel.de/unispiegel/jobundberuf/bundesministerien-bezahlen-praktikanten-nicht-a-938741.html
  • warum 18.12.13, 19:59
    Artykul moze ciekawy i oswiecajacy, ale dla wiekszosci niezrozumialy, przydaloby sie podsumowanie po polsku, dla rodakow - w PLsmile
    Wiec ja sobie zaszaleje i z satysfakcja odnotowuje "sukces" a wlasciwie mariaz naszej nauki i gospodarki, a nawet handlusmile
    "Grafen strukturą przypomina plaster miodu, to materiał zbudowany z pojedynczej warstwy węgla. Ma wręcz niewiarygodne właściwości fizyczne i mechaniczne - jest lekki, przezroczysty, wytrzymały, a do tego przewodzi prąd i ciepło."
    gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/446077,tusk-czas-by-zarobic-na-sukcesie-polskich-naukowcow.html
    Wielkosc tego sukcesu, to a/ czas od jego odkrycia i nagrodzenia/ chociaz to nie my dostalismy Noblasmile/ b/ nasze opatentowanie /chociaz niestety nie na cale 1 zycie/ c/ ze poszlismy w wytwarzaniu oryginalna polska sciezka/ chociaz raz mozemy byc naprawde z tego dumni!/
    A ryzyko? Ze ministerswom zabraknie power'u, zeby.... naprawde nagradzac te rodzime Orly, by chcialy dalej tu pracowac i korzystac tworczo ze swoich bezcennych szarych komorek.
  • wedrowiec2 19.12.13, 20:42
    W 2017 roku znów mamy final Tall Ships Racessmile

    szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,15161836,The_Tall_Ships_Races_znow_bedzie_w_Szczecinie__Mamy.html#LokSznTxt

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka