Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 123.

07.04.14, 18:58
Różnych wydarzeń
wspomnienia niesie zwiewne
kwiat wiśni

Bashō (1695)
Obserwuj wątek
        • chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 123. 15.04.14, 15:27
          ...z ciekawości zajrzałem do google, ile powinno się dziennie pić?

          Organizm człowieka to w 50% woda, zmęczenie, trudności z koncentracją, bóle głowy czy zatwardzenia mogą być spowodowane gdy za mało pije się. Zalecane jest dziennie 1,5l. a w upały 3 do 4l.

          ...no to wypije kawkę

          a'propos kawy, naukowcy uniwersytetu w Bonn stwierdzili, że picie kawy zapobiega chorobie Alzheimera
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 123. 23.04.14, 19:12
      Dziś piwo , piję bardzo rzadko bo nie przepadam ale raz na ruski rok mam ochotęsmile
      Zagryzam biala czekoladą z jagodami , córka przywiozła z DE tonę słodyczy i kosmetyków, książki i DVDsmile
      Junior za parę godzin wraca pełen wrązrń z Berlina , mam perspektywę kilku wolnych dni , gra radio swiss jazz , wiosna w pełni , słońce.. życ nie umieraćsmile
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 123. 23.04.14, 21:54
      Dziś jest Dzień Książki i Dzień Konia. Czytanie, to dla nas codzienność, ale widok konia w biegu ...

      http://i57.tinypic.com/330va76.jpg

      ... może być atrakcjąwink
      Popijając herbatę wracam do lektury dziewiętnastowieczego romansidłasmile
            • popaye Re: Herbata. Czajnik 123. 11.05.14, 11:30
              swoja droga, Austria to ciekawy (kulturalnie) Kraj smile
              Jak dostają (literackiego) Nobla to .... w połączeniu z literacka "estetyka" prozy Julinek,
              jak wygrywają Festiwal Eurowizji to.... facet z broda udający kobietę smile
              Ciężko będzie Ich "pobić".
              Jedyna szansa to .... wystawić p. poseł Anne Grodzka jako nasza kandydatkę w wyborach Miss Universum smile)

              pozdrawiam,-
              (z przedpołudniowa kawa, bo dla mnie, to nie pora na herbatę).
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 123. 11.05.14, 19:49

                Nie oglądam konkursów pienia ....
                a Pani Grodzka- to inteligentna i niebrzydka kobieta-, jest w niej wiele ciepła przez naturę tyle lat hamowanego.
                Kiedy przyjedziesz na Mazury / a u nich też ciągle pada../ u nas też - wiatr lub deszcz, parę razy grad , potem niesmiałe , jakies takie zdegenerowane, słoneczko.
                Gdybym była zaangażowana" to chyba poprosilabym Najwyższego by tych trzech ogrodników juz na emeryturę wysłał.
                Pozdrawiamy całościowo rodzinnie smile)
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 123. 26.05.14, 23:16
        eeee .... no ja tez jestem!

        podobnie jak Wędrowiec - jestem na urlopie ale.... nie muszę pracować! smile
        Zazdrościć nie ma mnie co bo jestem już po pierwszych (2-ch) zabiegach stomatologicznej "tortury" (implanty), czeka mnie jeszcze 3 dni takich tortur i.... będę miał nowe ząbki "jak niemowlę" smile
        Siedzę w Warszawie, jestem trochę "przerażony" komunikacyjnymi utrudnieniami (w godzinach popoludniowych).
        Jezu, przyzwyczajony do zachodniego "dziadostwa" (rozwiązań komunikacyjnych) nawet nie przypuszczałem jak zbawiennie (dla zawałowca) na zbyt niskie ciśnienie krwi (przez zbyt dużą dawkę betabloker_ow) działa przejazd Trasa Łazienkowska (od praskiego "końca" do pomnika Żwirki i Wigury, naiwne próby "wjazdu" na Trasę Łazienkowską z Gagarina czy przeprawa z Galerii Złote Tarasy via Hoża/Marszałkowska/Spacerowa/Gagarina do Mostu Siekierkowskiego
        WOW! aż się ciesze ze wracam do Polski!!! smile)
        Ukłony z nad wieczornego Liptona
        pE
        • omeri Re: Herbata. Czajnik 123. 27.05.14, 01:04
          Popaye, wybierasz trasy przez miasto, których trzeba unikać, bo są najbardziej zakorkowane, no i dzisiejsze awarie (metro) oraz burza. podziwiam za implanty, sama nie mogę się zdecydować.
          --
          http://gify.magazynek.org/pictures/Zwierzęta/Ssaki/Psy/Pudel/014.gif
          • popaye Re: Herbata. Czajnik 123. 27.05.14, 10:43
            Mila O. ,-

            jestem w sytuacji "mocno ograniczonego" manewru (z tymi historiami stomatologicznej natury).
            Zdajemy sobie sprawę iż decyzja przeniesienia się na starość z (było/nie było) b.europejskiego standardu wielkiego miasta (z jego zapleczem, w tym usług medycznych) do "puszczy"
            (ca. 230 km od W-wy) niesie z sobą pewne konsekwencje.
            Zakupy w "wiejskim" Lidl_u, Netto czy... Biedronce to można zrobić takie same jak w Paryżu czy tu gdzie mieszkamy) z "usługami" w tym medycznymi, konfrontacja realiów wygląda trochę inaczej (niestety) sad
            Raczej dbaliśmy o stan naszego uzębienia ale.... w moim wieku o "wszystkich" zębach (jak w dzieciństwie) to raczej nie ma mowy: obok naturalnych są "korony, mostki itp. itd robione "w miarę potrzeb w rozstrzelonym (przez dziesięciolecia) przedziale czasowym.
            To wszystko się "trzyma" ale .... hmmm, jak mam jakiś "problem" to mam natychmiast termin u stomatologa....
            Na wsi to ja mogę mieć (szybki) "termin" u.... sołtysa albo w barze z "wyszynkiem", przeraza mnie (hipotetyczny) problem: "... budzę się i..... boli mnie ząb) a wtedy, hmmm....Warszawa
            czy.... Berlin? (jedna cholera "lepsza" od drugiej! smile ).
            Decyzja "krotka": dokąd jeszcze mam takie możliwości:wyrzucamy wszystkie "prowizorki" i robimy "nowa całość" wszelkich braków, ubytków itp. "z gwarancja", ze (do końca) przy zachowaniu min. higieny, nie powinno być żadnych niespodzianek.....
            Dzisiaj, to (w praktyce stomatologicznej) = implanty (w miejsce starych koron czy plomb)
            a robię to w W-wie z prozaicznej przyczyny: jest ca 3 x taniej niż "u mnie".
            W obydwu przypadkach muszę to robić prywatnie bo moje ubezpieczenie nie obejmuje takich "fanaberii" dla pacjentów w wieku powyżej 60-tki, a do tego: "żadnych zabiegów ponad standard zdrowotny,- wykluczone pokrycie kosztów za działania typu "estetycznego").
            No i.... muszę to robić w trakcie urlopu (żeby było "weselej") bo na chodzenie "z dziurami" (w uzębieniu) do pracy jakoś hmmm.... nie mam ochoty smile)
            Mam szczęście, ze córci koleżanka szkolna ma klinikę dentystyczna. Nie jest "taniej" ale przez "znajomość" robią mnie wszystko w 4-ry dni (miast kilku tygodni) i.... tyle.

            Gdy bym (ja lub Małżonka) miał "poważne" problemy zdrowotne (konieczność zabiegów operacyjnych np.) jesteśmy zdeterminowani by korzystać zawsze z usług niemieckiej Służby Zdrowia bo, hmmm.... Ubezpieczenie mamy "do końca życia" (powiązane ze świadczeniami rentalnymi) i (niestety, ale to prawda!) standard placówek tamtejszego lecznictwa (Szpitale, Kliniki) jest "nieporównywalny" nawet z uznanymi za "ponadprzeciętnie dobre" wiekszosci warszawskich, o powiatowych (Pisz, Mikołajki itp) już nie wspominając.
            Grypę, czy skaleczenie - he, he: "zaryzykuje" leczeniem u miejscowego "konowała" (jodyna
            i Aspiryna - taka sama! ) smile).

            pozdr.,-
            • omeri Re: Herbata. Czajnik 123. 27.05.14, 13:02
              Popaye, nie wiem , jakie masz większe miasto w pobliżu rezydencji emeryckiej, ale z czasem znajdziesz tez bliżej dobre usługi.
              a co do jeżdżenia po Wwie to zapomnij o nawigacji, trasy dłuższe są szybsze, no i oczywiście w pewnych porach nie jeźdźi się. Wczoraj z Tarchomina na pl. Wilsona jechałam 10 minut a potem do centrum 30. tak to bywa w naszej stolicy smile Powrót wieczorem 20 minut.

              --
              http://gify.magazynek.org/pictures/Zwierzęta/Ssaki/Psy/Pudel/014.gif
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 123. 27.05.14, 17:19
                Mila O., słoneczko moje smile
                ja, w tym mieście się urodziłem i przemieszkałem (prawie) do 30-tki.
                Zeby jeździć po centralnych dzielnicach to mnie nawigacja potrzebna jak .... dziury w serze! smile
                Może ja i "młotek" ale SŁOIK to już na pewno - NIE smile)
                Totalnie "naiwny" tez nie jestem i wiem, ze w godz 15-19-tej poruszanie się autem po Centrum Warszawy to zajęcie dość.... beznadziejne.
                Ale....
                Była 14°°, potrzebowałem coś do Mac_a, jestem w Starej Miłosnej wiec najbliżej do Promenady przy Ostrobramskiej.
                Czecha do ronda z Marsa - OK lecz Ostrobramska "stoi" wiec na most "siekierkowski" (w lewo)
                i (bez żadnego tłoku!) jestem na Sadybie (nowe Centrum Handlowe z kompleksem kin), tylko...
                ze tam "nie ma" (tego co szukam!).
                jest 14. 30 wiec WRACAM do Promenady ale (przecież) nie przez most tylko szybciej > Gagarina i na Trasę Łazienkowską (Promenada dużo bliżej od Trasy jak od strony ul Marsa!).
                No i.... skąd mam wiedzieć iż wjazdy (w obie strony!) na Trasę Łazienkowska z Wisłostrady (przedłużenie Gagarina) są ZLIKWIDOWANE??? (budują nowe!).
                Już jest burza! "leje deszcz" i .... grad, wiec jadę dalej (a co mam zrobić w tym tłoku Wisłostrady i ulewie?) - wyskakuje na most Poniatowskiego i Alejami do Złotych Tarasów.
                Tam parking "no problem", można "coś zjeść", wypić (dobra!) kawę i w hot_spot-cie Apple dostaje to co "chciałem".
                Powrót: Z Emilii Plater (w lewo) w Aleje (do Marszałkowskiej) - zapomnij! - wszystko "stoi", w kierunku Alej Niepodległości (w prawo z Emilii Plater) : korek!, no to jadę ... prosto bo (mimo zmian w ruchu ) przecież wiem iż jakoś dojadę do Koszykowej, albo choć do... Hożej i skręcę w Marszałkowską itd... itd....
                Ze w międzyczasie zrobił się szczyt komunikacyjny, "stanęło" metro i "zatkało się" wszystko - hmmm - WIEDZIAŁEM bez nawigacji smile)))

                Bylem z zona, oboje byliśmy "zadowoleni" bo ja: kupiłem to co chciałem, wypiłem dobra kawę i zjadłem lody u Grycana a Ona... hmmm.... miała wspaniałą okazje i "dogodność" wygarnąć mnie żale w treści m/w tej samej co Twoja uwaga smile)))
                Nie miałem możliwości się "oddalić" bo co.... zostawię Ja w tym korku sama w aucie?.
                Ze Ona "trafi" raczej nie miałem wątpliwości (tez warszawianka od pokoleń) ale, hmm....
                wiem iż po operacji oczu trudno się Jej jeździ (samej) autem i unika tego jak może smile
                No to sobie.... popisałem smile
                pozdr,-

                pE (może "młotek", ale na 100%
                nie warszawski "słoik") .
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 123. 27.05.14, 19:28
      Ja zasiadam z kieliszkiem czerwonego. Czytam co piszecie i nawet chetnie bym się odniosła ale dużo się u mnie dzieje. Głównie w pracy ale też domowo. Na szczeście zdrowie nam dopisujesmile
      W Oslo upały , już mam dość,w Monachium leje , we Wrocławiu jeszcze bardziej...
          • popaye Re: Herbata. Czajnik 123. 28.05.14, 22:11
            jest sposób Alfredko - nie korzystać z Ich usług!
            Przynajmniej prywatnie.
            Za pogonienie tych oszołomów do roboty ZGODNEJ z obowiązującym prawem i warunkami
            zakresu obowiązków w państwowych placówkach Służby Zdrowia odpowiedzialny jest
            jest Rząd w osobie resortowego ministra.
            Jak jemu i p.premierowi taka sytuacja odpowiada i to tolerują to trzeba pogonić dziadów
            przy najbliższych wyborach i po sprawie!.
            Sa placówki zdrowia podległe hierarchii KK i tam niech się ci "miłośnicy" szariatu - lecza!
            Najlepiej na koszt Watykanu a nie świadczeń (podatków) wszystkich obywateli.
            Zasr.... swietojebie sad(

            pozdr.,-

    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 123. 04.06.14, 20:01
      Ja świetuję jak co roku Czwartego Czerwca wznosząc dziś toast czerwonym winemsmile
      Niech tam sobie mówi i pisze kto co chce ale moje wspomnienia są takie że 25 lat temu cały dzień płakałam ze wzruszenia siedząc i słuchając RWE w ciąży z Juniorem i , w Bawarii , nie mogłam uwierzyć że dożyłam upadku komunizmusmile
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 123. 04.06.14, 21:04

        wspomnienia wzruszenia ....tego nie zapomni sie nigdy !!!
        harówka przed wyborami ogromna , objazdy całego województwa, rozklejanie plakatów .....
        przypomniał mi sie taki wesoły epizod _ dałam karteczkę /na jej prośbę/ dtasrowince kartkę na kogo ma głosować. Wróciła po godzinie i mówi : wrzuciłam te kartke od pani a te co mi dali to mam wkieszeni..........
        nawet wzruszyłam się, podziekowalam Jej i uściskalam, aż sie starowinka poplakała. ...--
        [
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 123. 06.06.14, 19:58
      Zielone Swiątki za asem a ja mam parę dni wolnegosmile
      Wpadam do Herbaciarni z kieliszkiem szeri , wykończona po zakupach u Turka na rogu i w spożywczymsmile
      Mam pierogi z róznymi owocami , ghi , warzywa i przyprawy świata , truskawki , polskie krówki i sporo innychsmile
      Zaraz zapuszczę DVD z ER czyli Ostry Dyżur , ucze sie angielskiegotongue_outPP
      Zrobię dziś wege tajin , curry z baklaża nem i curry z kalafiorem.
      A jutro tylko pilates , jakies ewentualnie mini zakury i zabiorę sie za sprzatanie i odpoczyneksmile
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 123. 06.06.14, 20:36
        U nas Zielone Świątki objawiają się zamkniętymi w niedzielę sklepamiwink W związku z tym już dziś zrobiłam odpowiednie zakupy, by przez weekend karmić rodzinę dobrymi obiadami. Jutro chłodnik, ale najpierw wieczorna herbatasmile
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 123. 11.06.14, 22:28
      Czerwone wino i bakława z Nazaret kupiono u Turka na rogu w Oslo:

      www.google.no/search?q=mahroum+baklava&safe=off&client=firefox-a&hs=ZAW&rls=org.mozilla:en-US:official&channel=sb&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=T7uYU7XpDuO7ygP-0YKoDA&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1680&bih=837#facrc=_&imgdii=1_C3p_--SiTUzM%3A%3BXH-mRH_YtWoxiM%3B1_C3p_--SiTUzM%3A&imgrc=1_C3p_--SiTUzM%253A%3B3W7WINkxVIKH_M%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.mahroum-baklawa.com%252Fimages%252Fportfolio6%252F09.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.mahroum-baklawa.com%252Fproducts.html%3B765%3B574
      O kaloriach nie myslę bo jutro i pojutrze treningsmile
      Zresztą jest tak sycąca że dużo nie zjemsmile
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 123 12.06.14, 12:51
                Bakława leży ale mnei już nie kusi bo ja nie przepadam w zasadzie za słodyczami , wczorajsza porcja mi wystarczyłasmile
                Dziś truskawki.
                Poza tym trzy kawalki bakławy to godzina spinn czyli roweru stacjonarnego , ta świadomość mnei też powstrzymuje przed obżarstwemtongue_outPP
                  • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 123 12.06.14, 22:00

                    A z czem to się jiijjiiismile)
                    Chrisie, czy u Was w Berlinie odbywały sie "biegi zakładowe" na rzecz charytatywny?
                    we Frankfurcietakie biegi odbyły się ale zdjęć nie mam, to tylko informacja rodzinna.
                    Dzisiaj wypilam/na polecenia lekarzy/ hektolitry wody i troche mniej herbaty... chyba nie bedę sie kladła smile)
                    --
                    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 123 12.06.14, 22:28
                      Alfredko, odpowiem za Chrisa.
                      CytatDer J.P. Morgan Corporate Challenge ist ein Lauf über eine Strecke von 5,6 Kilometern (3,5 Meilen), an dem fest angestellte Mitarbeiterinnen und Mitarbeiter (Arbeitszeit mindestens 20 Stunden pro Woche) aus Firmen unterschiedlicher Branchen teilnehmen können. Teilnahmeberechtigt sind Beschäftigte bei Firmen, Behörden und Finanzinstituten. Bei diesem Lauf geht es erst in zweiter Linie um Sport, wichtiger sind Werte, die von den Unternehmen als erstrebenswert betrachtet werden: Teamgeist, Kommunikation, Kollegialität, Fairness und Gesundheit. Es gibt drei Wertungs­kategorien mit jeweils vier Startern: Männer, Frauen und gemischte Teams. Die Veranstaltung wird in sieben Städten der Vereinigten Staaten, zwei europäischen Städten (London, Frankfurt) sowie Sydney (Australien), Singapur, Shanghai und Johannesburg (Südafrika) ausgetragen. In Frankfurt starteten im Jahr 2013 genau 68.709 Läuferinnen und Läufer aus 2782 Firmen. Damit ist der J.P. Morgan Corporate Challenge der größte Firmenlauf weltweit und der größte Lauf in Europa überhaupt.
                      Czyli J. P. Morgan Corporate Challenge to to bieg na dystansie 5,6 km (3,5 mil), w którym biorą udział pracownicy etatowi różnych firm i branż. Mogą uczestniczyć pracownicy firm, agencji rządowych i instytucji finansowych. Najważniejsze w nim są takie wartości, jak praca w zespole, uczciwość, zdrowie, koleżeńskość. (...) Impreza odbędzie się w siedmiu miastach w Stanach Zjednoczonych, dwóch miastach europejskich (Londyn, Frankfurt) i Sydney (Australia), Singapurze, Szanghaju i Johannesburgu (RPA).
                      Wczoraj, we Frankfurcie wzięło udział 71735 biegaczy reprezentujących 2781 pracodawców. Tegoroczny bieg był najliczniejszy z odbywających się w 2014 roku i trzeci pod względem wielkości we Frankfurcie, w którym odbył sie po raz dwudziesty drugi.
                    • chris.w3 Re: Herbata. Czajnik 123 12.06.14, 22:51
                      alfredka,
                      wedrowiec dokładnie wyjaśniła, ja tylko potwierdzę, w Berlinie tego biegu nie było.
                      Tu wiecej o wczorajszym 22. J.P. Morgan Chase: Tekst linka

                      a tu informacje po biegu: Tekst linka

    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 123. 12.06.14, 23:03
      Uzupełniając swoje i Chrisa informacje wklejam zdjęcia z 2011 i 2012 roku. Sporo ich, ale chcę pokazać "korporacyjność" zawodów. Uczestnicy biegli w koszulkach z emblematami swoich pracodawców, którzy jednocześnie byli sponsorami biegu. Pierwsze zdjęcie jest z 2011 roku i przedstawia miejsce posiłku - stół z bananami był bardzo długismile
      Zdjęcia tegoroczne zamieszczę póżniej.

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/5fd0Y8PvyaOK1B1bzX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/kfKQOVIQ8tv3lR73EX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/o56vDwOsjstQkbq2CX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/HtGbEiyE0CM354dljX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/qhmcJLZ8tn4aQmNtcX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/r8FDaAmlnNdnbUgNqX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/197VTRl8V1NIk5NFlX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/AldI7cvQtfUn0pgxGX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/uBqnBJrnn2TJWq426X.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/naAFlCW5bswFCfUWhX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/QRb2MoxXWEZfd5qWzX.jpg

      http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/cc/wj/uadi/NvuilrEZ6wc2uCHcqX.jpg
    • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 123. 15.06.14, 01:20

      Ja po pracy , jutro do pracy. Nie wiem czy to jest odpowiednia godzina na kulinaria ale robię kokos dal a zielona musaka zrobiona dzisiaj też czeka na spożycie jutrosmile
      Poza tym mam na jutro do pracy wyciagnięte z zamrażalnka curry z kalafioremsmile
      Lubimy gotować i jeść smile
      Popijam czerwone wino po dlugiej rozmowie z córką na temat KK , bycia agnostykiem , rozmowa była też o aborcji , homoseksualiźmie i byciem wegesmile
      A mój syn zaliczył połowe studiów licencjankich , brakuje Mu 1,5 roku żeby mieć licencjat z antropologii kulturowej i tak nieśmiało , bardo niesmiało zaczynamy marzyć o mastersmile
      A kilka lat temu matura to był szczyt marzeń...
      Poza tym syn zapisał sie na uni na kurs portugalskiego dla początkujacych ... Bardzo dobry pomysł uwazamsmile
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 123. 15.06.14, 12:01

        Napewno te wspanialości kulinarne ucieszą Rodzine a w nas niewielka zazdrość juz budzą smile)
        Ogromnie cieszymy sie z Juniora i jego zdolności. Przede wszystkim Tobie gratulujemy z calego serca. Jesteś wspaniałą i madrą Matką !!!!!!--
        Wieczorem wypijemy wino za twoje zdrowie.......

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka