01.11.19, 17:51
Refleksje w związku z jutrzejszym dniem...Dla mnie 1 listopada nie jest smutny, mam miłe wspomnienia z dzieciństwa i dorosłości. Wiejski cmentarz pod Wroclawiem , rodzina i znajomi, chodzenie od grobu do grobu ,wspominanie zmarłych .Potem powrót furmanką do autobusu podmiejskiego ( na cmentarz jechaliśmy z Wrocławia taksówką , furmanka i taksówka to byly atrakcje). W domu zawsze bylo spotkanie wielu osób z rodziny i znajomych, wspominanie zmarlych , często duzo śmiechu i anegdot o nich.Po wyjeździe z Polski wiele lat nie byłam tego dnia we Wrocławiu , w ostatnich lat przyjeżdżałam dość często. Oprócz cmetarza pod Wroclawiem ,chodzimy na duży wrocławski Cmentarz Grabiszyński gdzie jest pochowana moja Ukochana Przyjaciółka, wielu ludzi gór, znajomych moich i moich braci i słynnych Wroclawian. Moje dzieci pokochały to święto tak jak ja mimo że poza Polską nie ma takiej tradycji.Ja się wychowałam w kulturze obcowania z odejściem bliskich , z odchodzeniem w domu , trumną niesioną z domu na cmentarz w podkieleckiej wsi skąd pochodzi moja rodzina.To święto naszych zmarlych , wspomnień o nich , smutku że odeszli i radości że ich mieliśmy.
Obserwuj wątek
      • warum Re: Listopad. 03.11.19, 11:44
        Dzien dzisiejszy to c.d. pielgrzymek na cmentarz. I zniwa dla okolo cmentarnych biznesow / stalych i okazjonalnych/.
        W ub.m-cu spotkala mnie niespodzianka/ moze o tym wspominalam? nie pamietamsad/ kupowalam w L. swieczke przy cmentarzu .... i mozna bylo placic kartasmile ale ja bylam" przygotowana" i mialam ze soba gotowke.
        Widac postep? Czy to skutek, jak Najwyzszy Prezes K. dba o "przychody " do budzetu?
        A wracajac do realu - PopayE miales racje - przyszedl mi rachunek za prad. I to sporo wiekszy niz normalnie- a przeciez to jeszcze nie zima i nie zuzywa sie wiecej EE na okolicznosc ciemnosci za oknem i zimna.... Juz po wyborach, po prostu.
        Spokojnego dnia Ulubiency.
        • haha30 Re: Listopad. 05.11.19, 10:00
          Nie pojechalem (do Warszawy) na groby Bliskich we Wszystkich Swietych sad
          Jakos... wizyty na Cmentarzach, akurat w tym czasie i okolicznosciach, ... nie moj Swiat.
          Zona (z corka) zadbaly, jak co roku, o wyglad (grobow) i rodzinna "reprezentacje" na Cmentarzach.
          Troche jestem "usprawiedliwiony" bo nie bardzo mialem ochote "siedziec" w Stolicy kilka dni a jutro (sroda) wybieram sie (do Klubu Stodola) na wystep Tommy Emmanuel_a jednego z najlepszych, swiatowego formatu gitarzystow .
          Bilety (ide na wystep z Wnukiem, poczatkujacym "gitarzysta") mam juz od sierpnia.
          Przed laty bylem (w Dortmund_zie) na Jego wystepie i wrazenie pozostalo do dzisiaj wiec jak sie dowiedzialem iz bedzie w Polsce, natychmiast zamowilem bilety smile
          Wszak mam (z "lasu") do Stolicy blizej niz "gdzies" do zach.Europy gdzie mozna trafic na koncerty E.Claptona czy P.McCartney_a,- a to porownywalnej klasy gitarzysta smile
          www.youtube.com/watch?v=UBG3vXlvNPIpozdr.,-
          • haha30 Re: Listopad. 07.11.19, 11:46
            Wrocilem do mojego lasu , w nocy (ca. 2°°) .
            Wielkie Miasto, szczegolnie w okresie "po wakacyjnym" to juz w zadnym przypadku "moje srodowisko" sad
            Dla znajacych Warszawe: o m/w 17-tej jechalem ze Zlotych Tarasow na ul.Batorego ponad.... godzine sad
            Jasne, mozna powiedziec: "po kiego czorta, w godzinach wzmozonego ruchu, przebywasz w Zlotych Tarasach?"
            Tja...., no to moze mi taki "mundry" wskaze gdzie w Centrum Warszawy, po za Galeria Handlowa, mozna zaparkowac samochod?, ja takich miejsc "nie znam" i..... (w ostatnich latach) nie widzialem!.
            Staje w Galerii bo tam zawsze mam miejsce (parkowania) "pewne": drogo jak cholera (oplata) ale wiem, ze tam auto postawie.
            Pewnie, ze stali bywalcy "wiedza" i nie popelniaja mojego bledu by wyjezdzac (o tej porze dnia) na ul.E.Plater (jak sie chce jechac na Mokotow). lepiej (choc wbrew "logice") wyjazdem na ul.Zlota z ktorej co prawda mozna wyjechac wylacznie w kierunku Muranowa (nie ma skretu "w lewo!) ale lepiej zawracac (nawet az przy bylej trasie W-Z) niz "wbijac sie" w niesamowity ruch ("zderzak w zderzak"), w poprzek BUS-pasa, do tego wyjezdzajac "pod gore" (poziom: -2 ) w kolejce podobnych "szczesliwcow" samochodem z manualna skrzynia biegow i..... recznym hamulcem "elektrycznym" (bylem autem mej malzonki).
            Jezeli "ktos" narzeka na upierdliwosc egzaminu na (dzisiejsze!) Prawo Jazdy gdzie ruszanie "pod gore" jest elementem tegoz to..... polecam Mu taki "trening" jak ja mialem wczoraj.
            "Umiesz jezdzic" wtedy gdy "dasz rade" takiemu cwiczeniu i to nie "w Pikutkowie" (na podworku Soltysa) tylko w godzinach szczytu z podziemi Zlotych Tarasow, w tempie: "stop & go" do tego (praktycznie) bez hamulca (recznego) i z manualna skrzynia biegow" smile)).
            Podejrzewam iz (wtedy) 90% kierowcow/amatorow bedzie kupowac (jak w Ameryce) auta z automatem
            bo tam (z przyczyn konstrukcyjnych skrzyni automatycznej) nie ma takiego problemu smile
            .......

            To byly czasy! (poczatek lat 70-tych ub. Wieku) gdy.... oddano nowowybudowany Klub Stodola a ja (he,he) wlasnie konczylem studia na (oddalonej o "rzut kamieniem") SGPiS smile)
            Studiowaniu to ja sie hmmm..... malo "oddawalem", raczej grze w brydza i podobnym "bardzo waznym" zajeciom studenckim (w PRL-u!). Szybki "podryw" dziewczyn nalezal tez do zelaznego repertuaru owczesnych (studenckich) zajec, wiec nowowybudowany Klub Stodola z conocnymi dyskotekami: to bylo TO! smile
            Po co to pisze? bo.... nie bylem tam ("w srodku") przez ostatnie ponad 40 lat! i "widze" iz NIC sie nie zmienilo!!!.
            Obskurne "betonowe" wnetrze jakie bylo - takie jest!,- tylko wtedy "przytlumione" nawalnica dyskotekowego migajacego oswietlenia i klebymi tytoniowego dymu. Dzisiaj: juz nie ma palenia (papierosow) jest klimatyzacja - fakt, ale wnetrze tak samo "obskurne" jak wtedy, z tym iz (w swiadomosci tego - chyba) Organizatorzy utrzymuja tam "egipskie ciemnosci" iz znalezienie miejsca (na widowni) jest tak upierdliwe
            ze.... moze sie chciec "odechciec". Krzesla (poustawiane na widowni) tez pamietaja (chyba) okres "bledow i wypaczen" (koncowke "Gierka") - jak nic!.
            Ale,- w tym "szalenstwie" jest metoda! (znana mnie jeszcze z czasow studenckich) ......
            W Stodole, praktycznie codziennie , zamiast dyskotek, sa organizowane koncerty i to "jakie!" - czolowka polskiego (i swiatowego!) "srodowiska muzycznego" tam wystepuje!!!: www.stodola.pl/koncerty.htm
            Tommy Emmanuel (na wystepie ktorego bylem wczoraj) to tak legendarny gitarzysta iz cala czolowka muzykow gitarowych ze znanych zespolow ostatnich 40-tu lat tam byla! (daje 3 wystepy w Polsce, po za Warszawa: Gdansk i Krakow i tam pewnie: podobnie!) czesto z calymi rodzinami (zona + dzieci:starsze/mlodsze).
            Bilety, na ten wystep mozna bylo zakupic od m/w polowy sierpnia. Ja, kupilem (przez internet) w powaznej Agencji (piekne wydanie na czerpanym kartonie z odpowiednim wydrukiem: "do oprawienia w pamiatkowa ramke" - jak ktos takie rzeczy "zbiera") , mozna tez je bylo kupic we wszystkich Agencjach/dystrybutorach biletow w Polsce i.... kasie Stodoly (podejrzewam).
            Ceny biletu (na ten koncert) 200 - 150 zl. i to jest OK. bo i towarzystwo "juz" mocno "nie studenckie", bardziej "w moim wieku".
            Ale co robi Stodola?,- chyba nie zwazajac na to co rozprowadzily Agencje (biletowe) - sprzedaje te miejsca po raz drugi i ca.: 1/3 widzow stoi w przejsciach i "pod scianami"
            Dzieki Opatrznosci, widzowie (potencjalni) to juz nie studenci bo.... pewnie by do mordobicia dochodzilo! smile
            - dookola mnie ciagle jakies "sprzeczki" o.... zajete (juz) miejsca!.
            No taaak, z tym sie tez NIC nie zmienilo! od czasow "bledow i wypaczen" w Klubach Studenckich "duch. atmosfera i porzadki" jak przed laty 50/40-tu.
            Dalej tak trzymac!,- Kaczor (i jemu podobne swietojeby z PiS-u) do klubow nie chodzily ( zaraz by dostaly "wp.....ol") i tam nikt nie musial: "z kolan wstawac" smile))
            Wrazenia mam (z koncertu T.Emmanuela): kapitalne! i (zapewne) NIKT z widzow nie byl zawiedziony, ale, hmmmm..... organizacja (tegoz) az sie pragnie: na nowo byc STUDENTEM smile))))

            pozdr.,-
            • warum Re: Listopad. 10.11.19, 09:16
              Swietna realcja! I jakbym byla za ta kierownica / manulana skrzynia biegow, miedzy 1 a 2, i tak co 1 m zmiana, a za plecami oddech siedzacego na kufrze- jedynie element "pod gore" mi odpada/, a fragment o "wejsciowkach" zdublowanych, toz to samo zycie - tak sie wspolczseni organizatorzy nastawiaja na zysk, ze nie moze byc pustych stolkow. A kto nie nie znajdzie swojego "wykupionego" miejsca to jego strata, mogl byc pierwszy.... w kolejce do drzwi... Bareja wiecznie zywy!
              Opis co mogloby spotkac prezia lata temu , gdyby nie ogladal swiata zza firanki, brzmi "kultowo", i moze on tez to wiedzial? A poza tym dziekuje za link - szkoda ze ta Stodola tak daleko, ale nigdy nie mow nigdysmile bo kiedys moze sie przyda. moze kiedys sie spotkamy w centrum swiata, zeby wszystkim bylo jednakowo "blisko"? Bo cos wyglada, ze centrum Europy te wladze chca uparcie przeniesc do stolicy. Oby pozostali, to zauwazyli, bo staniemy sie samozwanczymi centrystami .
              Za oknem leje ciurkiem, akurat zeby pogapic sie w okno. I nic nie robic.
              Pozdrawiam serdecznie Ulubiency, powinnam pomilczec /grupowo/, dla swojego dobra.
              PopayE, opisuj te cisze za oknem, dawaj troche oddechu , bo robi sie ciezko, wlasciwie "bez powodu".
              Serdecznie pozdrawiam Wodnikostwo, ktore chyba sie pogniewalo, za moja nadaktywnoscsad((
              Omeri, czochranko dla Pokera,
              JanKran - powodzenia na codzien i .... poopowiadaj co sie dzieje za granica, dla tych/mnie/ co na dalekim wschodzie PL.
              PS. Ostatnie zmiany / nie wiem czy to dzialalnosc oprogramowania czy zyczliwosc adminow/ widze upraszczaja doklejanie zdjec? Tylko , za oknem tak ponuro i wodniscie, ze mnie jeszcze nie chce sie przetestowac - gdzie to wpadnie. Nie lubie jak mnie sie uszczesliwia na sile, ale doceniam wygode i prostote. Wiec kiedys wyprobuje nowe okienkosmile
              • haha30 Re: Listopad. 10.11.19, 17:04
                No nieee! smile, nasza Warum, co zycie przezyla w Lublinie, studiowala w Bialymstoku (gdzie taka sama pogoda!) narzeka (teraz!!) ze aura "tam", w listopadzie, jakos "mniej sloneczna niz na Cyprze czy Florydzie smile)).
                Wierz mi Droga Warum, znam miejsca gdzie jest jeszcze "gorzej".
                Ja, sobie "poprawilem" bo 35 lat mieszkalem w "Krainie Deszczowcow" gdzie lalo praktycznie codziennie a jak nie, to wilgotnosc powietrza zawsze(!) ca.30% wyzsza niz (srednio) w Polsce
                czynilo zycie mocno upierdliwym.
                Juz wole w "mazurskim lesie" gdzie (latem): slonecznie i temperatura 25-30°C to "piekny dzien"
                a mroz i snieg (zima) przy slonecznym niebie to czysta "radocha".
                tylko ca.:1.200 km. (na Zachod) przebywanie w miejscach "nieklimatyzowanych" w temp. > 25°C
                (i wilgotnosci) < 90% to dopiero jest powod do narzekan!.
                Zimowe temperatury w granicach 0° - -1°C to (u nas): "kupa smiechu" a tam: permanentne mgly oraz slizgawice i.... pewne "drapanie szyb auta" po m/w godzinie postoju po za garazem! sad.
                Tak "fajnie" maja cale Pln/Zach. Niemcy i np. Holandia, Dania i "wzystko" co lezy w zakresie wplywow Morza Polnocnego (na poludnie) sad.
                To jest pogoda na wysokie plony (w rolnictwie) i.... piekna "poludniowa" roslinnosc w przydomowych ogrodach (prawie nic nie "zmarznie") ale nie do "zycia". szczegolnie jak sie "zna" (z autopsji) warunki (klimatyczne) jakie mamy w Pln./Wsch. Polsce smile.
                ........

                Do Warszawy; Mila Warum, masz m/w tak samo blisko jak ja! smile
                Ze nasza Stolica jest (w Polsce) wlasciwie jedynym miastem "metropolitarnym" z europejskim zapleczem kulturalnym i "ewentowym" to juz nie nasza "wina czy zasluga".
                Zdaje sobie sprawe iz mnie jest toche "latwiej" bo to moje miasto rodzinne i je odrobine "znam" oraz (praktycznie) mam tam pobytowe "zaplecze" (dom dzieciakow), dziesiatki krewnych i Przyjaciol, ale.... dojechac musze tam jak Ty i (do tego),- ja mam ca.:60-70 km. dalej!
                "Dobrze" (pod tym wzgledem) to ma z nas tylko Omeri bo mieszka "na miejscu" i Jej zazdroszcze bo dla Niej "wypad" (nawet cotygodniowy) do ktoregos z teatrow czy na "impreze" to nie "wyprawa" jak u nas: takich z Polski B smile)
                Mimo wszystko, dzisiaj, w dobie Internetu, zarowno zakup biletow jak i informacja: "co, gdzie
                i kiedy" to juz zaden problem,- trzeba tylko "chciec" i miec "czas" smile
                Tu jest (chyba) "problem" to Ty (jak sie orientuje) jeszcze w "kieracie" zawodowego zycia co mnie (dzieki Opatrznosci!) juz nie dotyczy.
                Jak dlugo jest (przy wladzy) "dobra zmiana" i (prawie) kazdy dostaje "podarunki" od zoliborskiego prezesa (z biurem w Centrum) a jego "premier" dba by (polskim) emerytom zylo sie jak "paczkom w masle", moze pomysl o (wczesniejszej) emeryturze?.
                Z doniesien TVP-info "rozumiem" iz bedziesz miala "lepiej" niz ci "pracujacy" i lata wplat na Fundusz Emerytalny wreszcie zaczna "procentowac" jak innym Emerytom: "pod palmami" smile.
                Tylko hmmm.......
                www.radiozet.pl/Co-gdzie-kiedy-jak/Palma-w-Warszawie-uschla-dlaczego-co-sie-stalo-i-o-co-chodzi-w-akcji
                warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24855634,wiemy-dlaczego-palma-stracila-zielone-liscie-lysieje-jak.html?disableRedirects=true

                Juz sam "nie wiem" sad

                pozdr.,-
                • warum Re: Listopad. 10.11.19, 18:54
                  Palma mi nie odbije na pewno / od tych obiecanych " kokosow " na emeryturze/, ale im wiecej czytam, ze to... "instalacja" z przekazem , tym bardziej wiem, ze daleko mi do "rozumienia "sztuki.... ale.... jak mi ktos dokladnie wytlumaczy o co autorowi chodzi, to powoli zalapujesmile
                  Z wrodzonej przyziemnosci zastanawiam sie tylko, ze tez komus sie tak chce....?
                  To juz lepsze sa wg mnie / bo tansze i bez wysilku robione/ te samosiejki polne na trawnikach w parku, z tabliczkami, ze to takie "eko".
                  Ale na nie, malo kto poza "organizatorami", zwraca uwage. Bo za malo rzucaja sie w oczy?
                  Omeri , zdecydowanie moglaby polecic co jest sztuka warta obejrzenia, ale poki nasza droga do stolicy jest nie skonczona, poty czynie tylko wirtualne podchody.

                  Przed chwila uslyszalm dzisiejsza zlota mysl :
                  Mloda Niemka powiedziala po polsku, ze my i Niemcy narzekamy tak samo. Tylko Polacy maja powod. Nic dodac nic ujac. Leje, jak lalosad




                  • haha30 Re: Listopad. 11.11.19, 01:51
                    Widac, ze nie jestes z Warszawy smile
                    .........
                    Dziela sztuki, a tym jest ta "instalacja" mozna naturalnie roznie "rozumiec",- kazdy "po swojemu".
                    a i Autorka pozostawia tu swobode interpretacji.
                    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/28/Pozdrowienia_z_Alej_Jerozolimskich_Tablica_informacyjna.JPG

                    Ja, urodzilem sie w tym miescie i "wiem" o czym "kato-mundrole" staraja sie z premedytacja zapominac iz (przed Wojna i duzo wczesniej) w Warszawie mieszkalo ca.: 30% Zydow.
                    Wspominana (przez Autorke instalacji) osada Nowa Jerozolima skad nazwa Alej Jerozolimskich na pewno nie byla w wiekszosci zamieszkiwana przez spolecznosc rzymsko/katolickiego wyznania smile
                    Ta "palma" to symbol i hold dla tych ludzi, idei syjonizmu ktorej tworcy to (prawie bez wyjatku) Warszawiacy i bardziej (lub mniej) wybitnych przedstawicieli tego Narodu ktorego (wsrod nas) juz praktycznie nie ma sad.

                    Instalacja ta "utrzymala sie" (w odroznieniu odd "teczy" na Pl.Zbawiciela) do tej pory bo... Rondo deGaulle_a (w planach urbanistycznych Warszawy) ma byc .... zlikwidowane i wszystko co na nim "stoi" - tez......
                    Gdy by wybory (w Stolicy) wygral PiS to JUZ by sladu (po tei instalacj) nie bylo a na srodku ronda (zgadnij jak by sie nazywalo?)stal by pomnik: "najwybitniejszego prezydenta 1000-lecia co ZGINAL pod Smolenskiem"
                    Dla tej choloty: co tam pamiec o kilkuset tysiecy jakichs "zydkow" - wspolmieszkancow tego Miasta! - kurduplowaty prezydencina byl WAZNY
                    Jeszcze troche "sloikow" w warszawie, rzadow obecnej "wladzy" i ten minister "kultury" - faktycznie ".... samosiejki polne na trawnikach w parku, z tabliczkami" beda jedynym
                    (i w pelni naturalna!) "instalacja artystyczna" w Warszawie.
                    Kto by tam o jakichs zydkach i Ich "fanaberiach" pamietal!.
                    Maciejka (i perz) na trawnikach przynajmniej kojarzy sie z rodzinnymi stronami (w przyszlosci) wiekszosci "Warszawiakow" sad
                    • jan.kran Re: Listopad. 11.11.19, 08:46
                      Ze nasza Stolica jest (w Polsce) wlasciwie jedynym miastem "metropolitarnym" z europejskim zapleczem kulturalnym i "ewentowym" to juz nie nasza "wina czy zasluga. ***Tu jako patriotka lokalna byłam ostrożna z ferowaniem warszawskocentrycznych wyroków bo Wrocław jest miastem gdzie dużo się dzieje kulturalnie i międzynarodowo oraz jest siedzibą wielu międzynarodowych firm i korporacjismile
                      • jan.kran Re: Listopad. 11.11.19, 08:46
                        Mój syn urodził się 8.11.89 w związku z tym w dniu upadku Muru leżałam z niemowlęciem w bawarskim szpitalu. Pokój trzyosobowy , teoretycznie był dwuosobowy ale dostawiono łóżko dla młodej matki z DDR która w zawansowanej ciąży uciekła do Bawarii przez Czechosłowację. Mój wtedy mąż a obecnie ex przyszedł do szpitala z naszą mała córeczką w odwiedziny i poinformował mnie że upadł Mur. Mimo że można się tego było spodziewać byłam zaszokowana i przestraszona. Największe wrażenie wywarł na mnie nie upadek muru tylko przerwanie wizyty Kohla w Polsce która była niezwykle ważna. Ale Kohl wrócił do Krzyżowej , Mur upadł i wszyscy byli w euforii. Euforia zaczęła opadać kiedy nadeszła codzienność bo Niemcy z BRD oczekiwali wdzięczności i byli niezadowolenie z dodatku solidarnościowego .W naszym przypadku to była spora suma bo dodatek liczyło się procentowo od dochodów.Z kolei Niemcy z DDR poczuli się odarci ze swojej tożsamości , z dnia na dzień dostali nowe dokumenty, wprowadzono nowy system szkolny i zostali w ich pojęciu obywatelami drugiej kategorii.
                      • haha30 Re: Listopad. 11.11.19, 13:53
                        Masz racje!
                        [b]Wroclaw[/b], nie prowincjonalna Warszawa to polska METROPOLIA!

                        Warszawskie 1,7 mln (zameldowanej!) ludnosci z przyleglymi gminami grubo ponad
                        2 mln, 66 Wyzszych Uczelni, ca.: 1000 Szkol (roznych stopni), 30 (stalych!) teatrow, kilkadziesiat najwiekszych i najwazniejszych (w Polsce) Muzeow itd,itp.
                        W 2010 think tank Globalization and World Cities (GaWC), badający wzajemne stosunki pomiędzy miastami świata w kontekście globalizacji, uznał Warszawę za metropolię globalną (Alpha-)[. W 2016 ocena ta została podwyższona do Alpha

                        Jasne, przy takim Wroclawiu to po prostu..... PIKUS!

                        pozdrawiam
                        • jan.kran Re: Listopad. 11.11.19, 18:23
                          Nie mowię że Warszawa to pikuś tylko że Polska to nie tylko Warszawa. Podoba mi decentralizacja DE i to że najlepsze uczelnie to wprawdzie Berlin i Monachium ale też małe uniwersytety jak Heidelberg i Getynga.A Francji to że jest Paryż i reszta kraju wcale na dobre nie wychodzi.Nie mam zamiaru się licytować w statystykach ale Wrocław to siedziba wielu zagranicznych firm,sporo placówek szkolnych międzynarodych,wiele znanych festiwali ,teatrów,koncertów.To że oprócz Warszawy na mapie Polski są inne znaczące miasta wcale tej pierwszej nie deprecjonuje.
                          • haha30 Re: Listopad. 12.11.19, 00:35
                            W odroznieniu od Ciebie Janie-Kranie, ja jesten dzieckiem Warszawy i tego nie zmienie a doswiadczen i przezyc 30-tu poczatkowych lat zycia nie umiem z zyciorysu wykreslic.
                            Jestem tez zakochany w Dln.Slasku od Karpacza po Jelenia Gore smile
                            Takich "perel" jak np.: Polanica czy Kudowa (i cale ich otoczenie) na "moim" Mazowszu nie znajdziesz!.
                            Wcale mnie przeto nie dziwi iz tam wlasnie mieszkalo tylu laureatow literackich nagrod Nobla!
                            Nawet taki Dzierzoniow, poznany w dzieciecym wieku, sprawil na mnie wrazenie iz (porownawczo) takie miasteczka (jego odpowiedniki na Mazowszu) to.... "kupa dziada" sad
                            Ale nie sam Wroclaw......
                            Przedwojenne Breslau to byla naturalna metropolia!, nie zaponaj tylko prosze iz powazna czesc "terytoriow" czyniacych to miasto naturalnym Centrum Regionu zostala na terenie pozniejszej DDR czy (czeskich) Moraw.
                            Wroclaw "podzielil" los np: Szczecina czy jeszcze jaskrawiej Krolewca najpotezniejszego naukowo/kulturalno/przemyslowego centrum dla Regionu "dotknietego" zmianami granic tak bardzo iz to potezne miasto stalo sie, porownawczo ze stanem historycznej zaszlosci metropolia "niczego" sad

                            Gdy by nie "nieszczescie" powodzi w latach 90-tych ktore "zmusilo" Rzad do dzialan wymiany i unowoczesnienia calej struktury drogowej i natychmiast koniecznych remontow, co przez lata, wyroznilo Wroclaw na tle innych duzych miast polskich.
                            Wcale nie jestem "pewny" czy Wroclaw akurat "wygral" by taka rywalizacje z... np.: Poznaniem, Lublinem czy (nawet) rzeczywista "prowincja": Olsztynem ktory do tej pory w tym zakresie, przypomina czasy okresu "bledow i wypaczen" smile
                            Zobacz jak wyglada np.: Gdansk ktorego nie dotknely zadne zmiany granic i zachowal swoj historyczny region wplywow i "zaplecze" ktore tez dla niego "pracuje": to perla nie ustepujaca w niczym np.: Bremie, Lubece czy innym miastom Hansy, - ani wygladem, ani znaczeniem czy potega kulturalno/gospodarcza.

                            Wroclawowi, hmmm..... ZAZDROSZCZE...... Wladyslawa Frasyniuka i krasnali, "podarowac" moge takie "tuzy" jak cala rodzine "zaimportowanych" Morawieckich czy Schetyne bo... wlasnych oszolomow i nieudacznikow mamy DOSC!sad
                            I tyle, bo Wroclawowi i jego lokalnym patriotom zycze wszystkiego najlepszego
                            i (dla mnie) niech "rywalizuja" z Paryzem, Nowym Jorkiem czy Berlinem - zycze powodzenia! smile
                            Warszawa da sobie rade bez "pomocy" Wroclawia(n) a Warszawiacy sami umieja sie osmieszyc!,- "wroclawskiego" importu prezenia muskulow a juz na pewno "glupoty" nam nie potrzeba.
                            pozdr.,-
                            • warum Re: Listopad. 12.11.19, 19:15
                              Gratuluje Wodnikostwu "ziomala" na najwyzszym urzedzie!
                              " Senator Koalicji Obywatelskiej Tomasz Grodzki został wybrany marszałkiem Senatu nowej kadencji.
                              Poparło go 51 senatorów - ogłosiła marszałek senior Barbara Borys-Damięcka."
                              wiadomosci.onet.pl/kraj/tomasz-grodzki-wybrany-marszalkiem-senatu/t8j3fzj
                              Trzymam za slowo ,ze przywoitosc wroci na salony.
                              • wodnik33 Re: Listopad. 12.11.19, 20:20
                                Wodnikostwo bardzo dziękuje za gratulacje Głosowaliśmy na wybór senatorski a jako Marszałek Senatu na pewno nie zawiedzie. To jest Człowiek z bardzo silnym
                                charakterem.
                                Co będzie dalej?
                                A ja chciałbym żeby strumyk Świerszcz nabrał wody i zasilił czarne stawy, żeby zalew soliński był wielki jak kiedyś. Ziemia nasza wysycha. Nikt o tym nie myśli?.
                                • warum Re: Listopad. 12.11.19, 20:43
                                  Mysli modziez, na razie jeszcze niezbornie, ale to juz widac...lecz zanim oni "dorwa sie "do wladzy to jeszcze sporo wody uplynie...sad
                                  Dla nas najwazniejsze, ze cos drgnelo. Mimo wszystko .
                                  Latwo nie bedzie.
                                  Chyba poszukam jakiejs starej fotki z Echa, ale znow widze "nowosci" nad ramka, i zamiast zdjec widze tylko "wideo" w okienku. A ja mam jeszcze stare fotki skanowanesad(( buu poszukam ciut mlodszychsmile
                                    • warum Re: Listopad. 12.11.19, 21:55
                                      Wklejam Wodniku Stawy na 1x pamiatke .To bylo naprawde idealne kapielisko dla takich jak ja - co lubia miec wszystko w pigulce i blisko / wydmowy piasek, rowne dno , plytka woda / ale na kajaki nadajaca sie /, za wysepka pasace sie koniki, i z kazdej strony puszcza na wyciagniecie reki. Lacznie ze straza przyrody patrolujaca na koniach. I ratownikamismile
                                      Erozja i polityka zrobily swoje, a moze czas?
                                      W wolne uprzatne, bo trzeba byc/zyc na biezaco, i .... to juz tylko zdjeciowe wspomnieniesad

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka