Dodaj do ulubionych

Pieprz i cynamon.

05.02.05, 10:16
W karnawale można jeść faworki, można jeść pączki, ale na Litwie dominują
kołduny.
Najlepszym mięsem na nie jest polędwica, ale można też z ładnego, miękkiego
kawałka (takiego na zrazy zawijane). Mozna łączyć z baraniną, ale lepiej z
mięsem jagnięcym. My robimy z samego wołu. Mięso powinno się siekać. Ponoć z
siekanego mięsa, (w przeciwieństwie do mielonego), nie wyciekają wartościowe
soki komórkowe. Oprócz mięsa należy dodać tłuszcz - najlepszy jest łój od
tzw. nerkówki. Jeżeli nie mamy znajomego rzeźnika, to dodajemy łój wołowy,
który czasami bywa przyrośnięty do mięsa. Z racji wrodzonego (i
dziedzicznego) lenistwa mięsa nie siekamy, a tylko mielimy dwa razy.
Dodajemy cebulę, czarny pieprz, majeranek i trochę posiekanego (odrobinkę)
czosnku. Do mięsnej masy koniecznie trzeba dodać spirytus (na 1/2 kg mięsa
dodajemy ok. 5 łyżek tego trunku) i trochę wody. Spirytus powoduje
obkurczenie się mięsa i wypłynięcie do wnętrza pierogów soku. Robimy ciasto
na pierogi (tylko mąka i bardzo gorąca woda), nadziewamy i krótko gotujemy w
osolonej wodzie. Po wyjęciu podajemy z cebulką zeszkloną na oliwie. Kołduny
należy jeść łyżką, by wytworzony sos (spirytus + sos mięsny) nie wylewał się
na talerz. Jest to chyba jedyna potrawa, którą można "siorbać" - po
nadgryzieniu pieroga można wyssać sok, uważając, by nie poparzyć językasmile

--
"Nie podzielam twych poglądów, ale będę walczył do ostatniej kropli krwi o
twe prawo do ich głoszenia".
Voltair
Edytor zaawansowany
  • instant 05.02.05, 10:39
    Rok temu, w okolicach ostatkow wykonalismy z Nokata faworki wg
    absolutniezawszeudajacegosie przepisu, czyli 6 zoltek i tyle piwa, ile wyniesie
    ich objetosc w szklance + maka, ile sie wgniecie i zaprosilismy na degustacje
    moja mame. Niestety, wyszly smaczne, ale twarde jak diabli. Twardnialy
    doslownie w oczach (a raczej w zebach), bo zaraz po wyjeciu byly przyjemnie
    kruchutkie. W tym roku juz tego eksperymentu nie powtorze, zarowno z braku pod
    reka chlopa do walkowania ciasta (ciagle mnie te lokiec tenisisty meczy), jak i
    dlatego, ze akurat 8 lutego przypada 10 rocznica smierci mojego Taty, co raczej
    nie sprzyja balowaniu, ale moze ktos wrzuci taki
    naprawdeabsolutniezawsesprawdza jacysie przepis na ten przysmak, to moze przyda
    sie innym i mnie przy innej okazji?
    P.S. Z pozostalych bialek wykonalismy bezy. Byly pyszne, tylko jakies takie
    plaskie czegus, a czesciowo w proszku smile) No co ja poradze, ze umiem niezle
    gotowac, a nie umiem piec? Zreszta moze to i lepiej, chociaz dobre cukiernie
    mam niebezpiecznie blisko domu smile)
    --
    To jest moja opinia i ja ją podzielam smile)
  • warum 05.02.05, 11:10
    Ja faworki robie zawsze wg 1 przepisu/ 1i3/4 szkl maki, 3 zóltka, 1 jajko, ok
    0,5 szk.smietany12%, soli ciut, i pol malutkiej lyzeczki sody i najwazniejszy
    kieliszek porzadnej wodki/ do ciasta! nie do wypiciasmile/ten zestaw x 3 to
    wyjdzie ok.2 kopiastych tac faworkow.Sekret ich kruchosci to wyrobic to ciasto/
    ja "wyciskam" rowno 15 minut, a potem cieniusienko rowalkowuje i tne!Potrzebna
    druga osoba do wywijania i smazenia i posypywania cukrem pudrem. cala operacja
    trwa godzine, ale raz w roku mozna sie tak poswiecicsmile))Tak mnie zastanawia
    kto wpadl na to piwo??przeciez to % alkoholu byly najwazniejszy smile))
  • alfredka1 05.02.05, 12:09
    Jeżeli kogoś "mierzi" alkohol, to do faworków można dodać łyżeczkę octu, to też
    nie będą chłonęły tłuszczu. Ale broń Boże nie do kołdunówsmile
    Dzisiaj u nas kołduny, bez odpowiedniego łoju.Będzie łój z "onetrykotu" i
    trochę tuku.No to do roboty.
  • kanoka 05.02.05, 12:25
    Smacznego smile)
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • tom_tam 05.02.05, 15:35
    Wedrowcze a... chyba Alfredko ( z racji wiekszego kulinarnego doswiadczenia).
    Jak bym nie zrobil pierogow "miesnych" - farsz jest (dla mnie) zawsze "suchy".
    Czy to jest sprawa zbyt chudego miesa - wyrzucam nadmiar tluszczu ( bo
    zona "tlustego" nie wezmie do ust!) czy ... dodatku spirytusu (przyznam, ze
    pierwszy raz czytam o jego dodawaniu do farszu!)?.
    Ciasto ( tylko : maka + woda) bez dodatku jajka czy oliwy - nie "rozlazi sie"
    podczas gotowania i lepienia pierogow? czy... stosujecie jakas wysokoglutanowa
    make?.

    Pytam sie serio! bom "kucharz" mocno amatorski.
    pE
  • wedrowiec2 05.02.05, 15:51
    Popayu, piszę w imieniu Alfredki, która przegrywa i bitwę, i wojnę z dostawcą
    internetu. Wprawdzie też umiem robić kołduny, ale przepisuję otrzymane
    telefonicznie informacje.
    Mięso na pierogi musi być surowe. Jest to wołowina dobrego gatunku, a ilość
    dodanego tłuszczu jest mała – ok.10%. Może być tomłodu łój, może tuk. Po
    zmieleniu i wymieszaniu w dodatkami farsz układa się na cieście i lepi pierogi.
    Po ugotowaniu mięso wewnątrz pieroga jest zbite w kulkę, i tworzy się
    aromatyczny sos (dlatego kołuny trezba jeść łyżką).
    Ciasto robimy ze zwykłej mąki dodając bardzo gorącą wodę. Nie dodajemy jajek.
    Ciasto jest mocne i nie rozpada się w czasie gotowania. Ostatnio uzywamy mąkę
    firmy Diamont. Niestety nie znam się na gatunkach i odmianach mąk (nie mylić z
    mękami) i szczegółów podac nie potrafię. Z takiej samej mąki robimy większość
    domowych wypieków.
  • popaye 05.02.05, 16:26
    dzieki Wedrowcze smile

    Jasne! - moje doswiadczenie odnosi sie do farszu z gotowanego lub pieczonego
    miesa!.
    Wyobrazam sobie iz konieczne (z racji koniecznosci krotkiego gotowania)
    wysokogatunkowe mieso (poledwica) wolowe - "surowe" uzyte do farszu bedzie
    badziej soczyste i... rozumiem teraz ten dodatek spirytusu! smile.
    O mace z wysokoglutanowej pszenicy napisalem bo... Wlosi nie dodaja jajek -jak
    w Polsce czy w Niemczech, a ... ew. tylko lyzke oliwy do makaronow czy lasagne
    i Im tez sie "udaje" ciasto zawsze - ale tam wlasnie "inna" maka.
    pozdr.
    pE
  • kanoka 11.02.05, 21:05
    Czy zauważyliście, że po upadku komuny, poprawiła się jakość kiszonej kapusty?
    Ja na serio. Kiedyś o tej porze, kiszona kapusta była już często żółta, oślizgła
    i....nie pachniała najlepiej sad(
    A teraz jest super! biała, pachnąca, chrupiaca w zębach!
    Tak jak i wszyscy, na bazie kiszonej kapusty, "produkuję" różne surówki.
    Najsmaczniejsza wersja (moim zdaniem i zdaniem domownikow), jest następująca:
    1/2 kg kapusty kiszonej
    1 soczyste jabłko (deserowe)
    1 średnia , obrana marchewka
    1 świeży ogórek wąż - obrany
    olej kujawski/oliwa
    przyprawa do bigosu i potraw z kapusty Kamis (lub inna w tym typie)
    www.kamis.pl/x.pro/ModProducts/ShowProduct/4/10/
    bazylia lub zioła prowansalskie(suszone)

    Kapustę posiekać.
    Ogórek i jabłko utrzeć na tarce do szatkowania warzyw z karbowanym brzegiem.
    Wtedy uzyskamy grube wiórki.
    Marchewkę utrzeć na tarce pośredniej między łezką a tarką do ziemniaków.
    Tu tarki górna do jabłka i ogórka, dolna do marchewkismile
    www.wodar.pl/polski/tarki/tarki_plastikowe_2szt_144.htm
    Przy braku takowych tarek, utrzeć wszystko na łezce, ale pewnie zmieni się
    konsystencja.
    Wymieszać, dodać oleju/oliwy , przyprawy do bigosu i ziół(na wyczucie, ale
    raczej sporo)
    Dzięki świeżemu ogórkowi, surówka robi się "wykwintna", co wzmacnia dodatek ziół.
    Smacznego smile)
    Idę ogładać "Niebezpieczne związki" z Glenn Close.
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • nokata 11.02.05, 21:22
    Kanoka, a ja mam o 180 stopni odwrocone zdanie.
    Teraz moze i jest biala, (chociaz chrupiaca i biala to bywala i wczesniej)
    ale jest zakwaszana octem, nie jest pozbawiona goryczy.
    Nawet zapach jej jest pozostawiajacy duuuuzo do zyczenia.
    Sok z kapusty ma smak soku wyzymanego ze scierki kuchennej.
    A na temat jakosci kapusty kwaszonej moge co-nieco powiedziec,
    przez 20 lat sam ja kwasilem.
    Kiedys napilem sie soku z kapusty, to milo mi sie robilo w brzuszku.
    Teraz robi sie w brzuszku horror.
    Podobnie jest i z kwaszonymi ogorkami.
    Nie wiem czym to spowoidowane, ale taka kicha jaka jest sprzedawana,
    to glowa mala.
    Za komuny kapucha byla albo smierdzaca (co sklepowe uczciwie zaznaczaly)
    albo byla dobra. Teraz "ni pies to nu wydra".

    --
    Coito, czy cogito ergo sum.... zawsze mam klopoty z Latina Foollgarizzz
  • kanoka 11.02.05, 23:23
    Nokato, nie wiem nic o tym occie dodawanym do kapusty, ale pewnie masz racjęsad
    Naiwnie myślałam, że kiszą wciąż nowe partie kapusty i dlatego nie jest
    przekiszona....Ale mi taka smakuje, a soku nie pijam. Z resztą ta obecna kapusta
    soku ma mało.
    Z ogórkami - zgadzam się. Sklepowych kiszonych ogórków nie cierpię, a sama
    dobrze ich ukisić nie potrafię - no, chyba że małosolnewink.
    Najlepsze domowe kiszone ogórki robi teściowa mojego brata....
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • kanoka 13.02.05, 21:45
    Byłam na pysznym obiadku u dziecismile)
    Potrójnie pysznym:
    1. Sama nie robiłam!
    2. Dzieci TEŻ potrafią
    3. Obiadek był naprawdę smaczny.
    Rewelacyjny był schab(środkowy, b/k), pokrojony w plastry - nie do końca, zbity,
    między plastry włożona posolona i popieprzona masa ziołowa z plasterkami
    czosnku. Całość spięta wykałaczkami, zawinęta w alufolię i upieczona. Potem
    rozwinięta z foli, zalana bulionem i podduszona. Włożona do naczynia do
    zapiekania, dorzucone podsmażone pieczarki i zeszklona cebula (dużo) i
    zapieczone w piekarniku ponownie. Na samym końcu, posypane obficie tartym żółtym
    serem, zapieczone aż ser utworzy skorupkę.
    Wyjęte i podane z ryżem i dobrą surówką.
    Mniam, mniam
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • kanoka 24.02.05, 22:40
    Rybka inaczej - rolmopsy pieczone
    Filety (płaty) z morszczuka rozmrozić, posypać przyprawą grillową Kamisu,
    odstawić do lodówki na 2-3 godziny. Parówki obrać z osłonki, owinąć filetem z
    ryby, spiąć wykałaczką. Oczyścić tyle dużych pieczarek, ile jest porcji
    rolmopsowych. Odłączyć trzony od kapeluszy, trzony posiekać.Ułożyć rolmopsy w
    wysmarowanym masłem, żaroodpornym naczyniu , przegradzając je kapeluszami
    pieczarek. Całość posypać ziołami, pieprzem,posiekanymi pieczarkowymi trzonami,
    posypć wiórkami masła, chlapnąć trochę wodą. Przykryć pokrywką i zapiec w
    piekarniku - tak ca 40 min. Przed końcem zapiekania, odkryć na 5-7 minut, żeby
    ciut odparowało.
    Oczywiście, zamiast morszczuka może być inna rybka świeża, lub mrożona, ale
    filetowana
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • mantra1 24.02.05, 23:37
    Hmmm...bardzo inspirujacy przepis, a polaczenie rybki z wedlina dosc nietypowe,
    ale ciekawe. Na pewno wyprobuje.
    --
    To jest opinia instant i ja ją podzielam smile)
  • kanoka 05.03.05, 13:42
    Jutro mamy gości smile)
    Mięso w piecu, więc chwila odpoczynku. Piekę w rękawie karkówkę. Wczoraj
    posoliłam, posypałam ziołami i pieprzem, skropiłam oliwą. Postała przez noc w
    lodówce. Dzisiaj rano przecięłam wzdłuż, rozbiłam na placuszek, wypełniłam
    posiekanymi pieczarkami, piórkowaną cebulą i plastrami wędzonego boczku + sól,
    pieprz, przyprawy. Zesznurowałam mocno i do rękawa w towarzystwie kapeluszy
    pieczarkowych, piórkowanej cebulki, plastrów wedzonego boczku i ziół, pieprzu,
    czerwonej papryki mielonej (dla koloru i smaku)....jeszcze trochę wody i masła.
    Się piecze.
    Rozmyślam nad tym, jaką do tego najlepiej surówkę?
    Bo jako "dopełniacz", będzie ryż wypiekany z bulionem z kostki i z i ziołami.
    Z psicą na spacer pójdzie sam mążsmile
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • kanoka 17.04.05, 12:26
    Odkopuję wąteksmile
    Mam dzisiaj rodzinny obiad.
    Po aferze z Constarem, utwierdzam się w mojej miłości do drobiu i rybsmile
    Na obiad - kurczę po katalońsku.
    kurczaki umyć, podzielic na porcje, posolić, popieprzyć, popaprykiwać, posypać
    tymiankiem, bazylią, oregano (mogą być inne zioła) - upiec na blaszce w piecyku
    na rumiano.
    Paprykę zieloną, czerwoną, żółtą, umyć , pokroić w kostkę.podobnie cebule i
    pomidory. Warzywa włożyc do garnka, podlac troche wody, wrzucic kostke rosołową,
    udusić, doprawić solą, ziołami,Do sosu warzywnego wrzucić trochę oliwek czarnych
    i zielonych, krótko zagotować. Kurczaki wyłożyc na półmisek, obok sos (reszta
    sosu w sosjerce). Serwować z ryżem, lub kus -kusem, czy wypiekaną kaszą jaglaną.
    Smacznego
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • wedrowiec2 17.04.05, 14:45
    Obiad rodzinny minął bez większych niespodzianek. Przyrządziłam pieczone piersi
    kurze w sosie śmietanowym z serem pleśniowym dor blu. Albo śmietany było za
    mało, albo ser zbyt ostry, ale jakoś dało się zjeść. Do tego była sałata z
    oliwą, pomidorami i ziołami. Wspaniale łagodziła smak ostrego serasmile
  • alfredka1 17.04.05, 16:58
    Kanoko, jak wypiekasz kaszę jaglaną? dotąd jedliśmy ją jako deser /!/ z sokiem
    malinowym, ale nie zawsze była dość sypka, często kleista, więc przestałam ją
    podawać.
  • mantra1 17.04.05, 19:10
    To chyba dzisiaj bedziemy kolektywnie gdakac, po spozyciu takiej ilosci kurzych
    fragmentow. U mnie tez dzis byl forumowy standard: kurze biusty duszone z nieco
    wzbogacona mrozonka p.t. leczo, w sosie pomidorowo-bazyliowym, lekko zabielonym
    smietanka, a do tego ryz z przyprawami i surowka z selera. Niezle bylo
    kokokoko...smile)
    --
    To jest opinia instant i ja ją podzielam smile)
  • alfredka1 17.04.05, 19:33
    a my jeszcze jutro zagdakamy, zapiejemy. Wędrowiec zapakowała nam w trojaczki
    obiad na jutro, tylko ryż ugotujemy.Jak to dobrze przez dwa dni nie pichcić.
  • ewelina10 17.04.05, 19:38
    kwa kwa kwa ... rosołek z kaczuszki i kluseczki własnej roboty smile
    --
    okno
  • kanoka 18.04.05, 14:40
    Kaszę dobrze przepłukać na sicie, a następnie sparzyć wrzątkiem. Wziąć
    objętościowo 2 razy tyle wody, ile było suchej kaszy, zagotować w garnku,
    wrzucić kostkę rosołową) proporcjonalnie do ilości wody), suszone zioła(koperek,
    bazylia, oregano, prowansalskie, tymianek - co kto lubi i co pasuje do dania
    miesnego/rybnego), przyprawy.
    Wrzucić kaszę i tłuszcz(olej ~oliwa ~masło ~margaryna ~lub smalec - jw - ca 2
    łyżki). Przykryć garnek i wypiekać w piecyku ca 45 min. Pod koniec wypiekania –
    odkryć pokrywkę.
    A tu - przepis na słodko i inne metody jej (kaszy jaglanej)gotowania
    pesto.art.pl/
    Bardzo lubię tę stronkęsmile
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • alfredka1 18.04.05, 15:33
    Kanoko, dziękuję za przepisy na przygotowywanie PROSA smile)Teraz będę oglądała
    nową stronkę, która już na początku jest bardzo zachęcająca. Jeszcze w tym
    tygodniu upiekę to ciasto bazylejskie.
  • omeri 18.04.05, 22:55
    Bardzo fajna strona smile
  • kanoka 04.05.05, 10:55
    Mielone inaczej

    1 kg mielonego mięsa (najlepsze mieszane - wołowe, indycze, wieprzowe - ale może
    być jednogatunkowe)
    1/2 kg dużych pieczarek
    3 cebule
    2 jajka
    sól, pieprz, zioła - jakie kto lubi
    tłuszcz do smażenia
    kostki Knorra bulion grzybowy
    śmietana

    Oczyścić i umyć pieczarki i cebulę i utrzeć na grubej tarce(4-5 pieczarek i
    jedną cebulę odłożyc na sos!).

    Kotlety
    Mielone mięso (najzdrowiej zemleć samemusmilewymieszać, zmieszać z utartymi na
    pieczarkami, dwiema tak samo utartymi cebulami. Wbić dwa jajka, posolić
    popieprzyć, dodać ziół, troche wody i wyrobić kotlety. Kotlety spłaszczyć i
    usmażyć na mocno gorącym tłuszczu (nie panierować!).Usmażone kotlety zdjąć z
    patelni i przełożyć do garnka/naczynia do zapiekania.

    Sos (zrobić dużo, bo w nim zapiekane/duszone będą kotlety)
    Odłożone pieczarki pokroić w plasterki i podsmażyć na rumiano na niewielkiej
    ilości tłuszczu, dorzucić pokrojoną w piórka cebulę i zeszklić. Przełożyć do
    garnka i rozprowadzić gorącym bulionem grzybowym Knorra. Pogotować, dodać ziół,
    pieprzu, zagęścić mąką ziemniaczaną. Zdjąć z ognia i zaprawić smietaną.
    Kotlety zalać sosem i krótko poddusić/zapiec.
    Podawać z kaszą gryczaną i surówką.

    Oczywiście, można sosu nie robić i kotlety serwować prosto z patelni z
    ziemniaczkami lub bułką - jak kto lubismile
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • mammaja 04.05.05, 11:27
    Kanoko! Czyta sie z apetytem! Doskonale urozmaicenie "mielonych" - wyprobuje w
    najblizszym czasie! Dzieki!
  • mantra1 04.05.05, 12:56
    Ciekawy przepis, tylko nie wiem, ile pieczarek idzie do kotletow, a ile do sosu?
    --
    To jest opinia instant i ja ją podzielam smile)
  • kanoka 04.05.05, 14:04
    Do kotletów większość smile. Smak sosu jest w dużej mierze z bulionu grzybowego, a
    pieczarki w sosie tylko na okrasę.
    Oczywiście, można kupić więcej pieczarek i zrobić z nich PRAWDZIWY sos
    pieczarkowy, nie podpierając się żadnym ersatzem smile
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • wedrowiec2 04.05.05, 18:35
    kanoka napisała:

    > Oczywiście, można kupić więcej pieczarek i zrobić z nich PRAWDZIWY sos
    > pieczarkowy, nie podpierając się żadnym ersatzem smile

    Ersatz prawdziwym przyjacielem pracującej kobiety!
  • kanoka 05.05.05, 11:10
    Niepracującej, ale leniwej, również wink. I zawsze wiadomo, co i jak wyjdzie
    smakowo, co czasami jest nie do pogardzenia.
    Osobliwie - ciasta, z którymi w domowym wydaniu miewam kłopoty, a Delecta i Dr
    Oetker się udają zawsze.
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • nokata 24.05.05, 11:49
    "8 dzieci trafiło do szpitala w Gryficach, najprawdopodobniej na skutek zatrucia sałatką jarzynową ze stołówki"

    Salatka jarzynowa zawiera duuuuzo
    [przepraszam za wyrazenie] gotowanej marchewki...
    Ale nie wyciagam pochopnych wnioskow

    --
    Coito, czy cogito ergo sum.... zawsze mam klopoty z Latina Foollgarizzz
  • wodnik33 24.05.05, 12:17
    Nokato Przyjacielu!! stanowczo za dużo marchewkismile
  • anonim_ka 24.05.05, 16:40
    Dzieki za wspaniale przepisy smile))
    Do instant i nokate w temacie .. <bledu faworkowego>?? . Przepis znam od -ho ho .. albo i wiecej lat. Synowie na "faworki" skutecznie uwodza dziewczyny.
    Zastanawiamy sie nad powodem twardosci >> moze :1/nie byly dostatecznie cienko wywalkowane , 2/po wywalkowaniu zbyt dlugo czekaly na wrzucenie do tluszczu ??
    Proponuje powtorzyc spotkanie i smacznego zycze.
    Jestem zainteresowana na potrawami z ciecierzycy.
  • kanoka 25.05.05, 09:03
    Ciecierzycę czasem używam do sałatek i zup, zamiast grochu.Jest to ogólnie
    biorąc zamiennik grochu i fasoli.
    Moczę przez noc w zimnej wodzie, solę i gotuję około40-50 minut. Odcedzam i jest.
    A tu masz przepisyna potrawy bardziej wymyślne, ale nigdy ich nie robiłam
    www.polgrunt.pl/index.php?Dz=10&idg=5
    Sądzę też, że fasolka po bretońsku, gdzie zamiast fasolki jest ciecierzyca -
    może być OK
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • mantra1 25.05.05, 10:04
    Z ciecierzycy możesz zrobić humus, czyli arabska paste do smarowania chleba,
    grzanek, wszelkiego rodzaju plackow z pita na czele, albo na przekaske pod
    piwko, czy wino z roznymi chipsami, paluszkami, czy innym smieciem wink Robilam
    tez z grochu, smakuje bardzo podobnie. A robi sie prosto: ugotowana ciecierzyce
    mielisz, miksujesz, albo, jesli dosc miekka, starannie rozgniatasz widelcem, do
    tego ziarno sezamowe (jesli rodrabniasz mechanicznie to razem), dodajesz
    wycisniety czosnek (ile lubisz), sol, pieprz (najlepiej bialy), troche soku z
    cytryny i mieszasz wszystko, skrapiajac oliwa z oliwek, az sie zrobi gladka
    pasta. Fajna odmiana dla roznych plastikowych wedlin, serow czy innych pasztetow smile
    ---
    ☺☺
  • mantra1 08.08.05, 19:16
    Dziekuje sliczniascie, Kanoko smile) Z pewnoscia wyprobuje.
    A dzis z tych darow wymyslilam i wyprodukowalam "takiecuś":
    Z twarozku sernikowego Campino, jajka i maki zrobilam ciasto jak na leniwe. Do
    ciasta wkroilam drobniutenko resztki suchej kielbaski, dodalam Vegety, pieprzu,
    ziolek. Uformowalam z tego plaskie placuszki. Po podsmazeniu ich z jednej
    stronie na oliwie, na kazdy polozylam plasterek zoltego sera, posypalam go
    ziolkami i zapieklam pod przykrywka.
    Do plackow wykonalam sos: sparzylam pomidory, obgotowalam troche fasolki,
    dodalam po pol papryki czerwonej i zielonej, cebule, czosnek. Wszystko,
    poddusiilam dosc dlugo na oliwie, dodalam polmiekka fasolke, podusilam jeszcze
    troche, dosmaczylam na ostro i tym niby leczo polalam placki.
    Mnie smakowalo, a Brodaty niech sie wypowie osobiscie smile)

    --
    ☺☺
  • alfredka1 08.08.05, 20:09
    Manterko, sama to wymyślilaś?? jenialnie!! muszę to "cóś" wypróbować. Jedyny
    mankament to pracochłonność, ale gdy tylko oka wrócą do jednakiego poziomu -
    zrobię.
    Nokato, no i co, smakuje? tylko probuj bez mleka abyś wyczuł właściwy smak:}}
  • mammaja 08.08.05, 21:03
    Alfredko! to juz ci pozwolili na monitor zajrzec? Brawo - znaczy sie poprawa!
  • alfredka1 09.08.05, 11:39
    nie pozwolili, skorzystałam,że wodnik wlazł pod prysznicsmile), już uciekam
  • alfredka1 09.08.05, 11:48
    wczoraj napisane dzisiaj wysłane, oto refleks JEDNOOKIEJ smile) sad((
  • kanoka 09.08.05, 12:42
    Oj, Alfredko, Alfredko!
    A ja Ciebie jeszcze kusiłam do złego sad(
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • nokata 08.08.05, 22:34
    Alfredko ostrozna...
    jezeli mozna zakochac sie w zdolnosciach kulinarnych Manterki,
    to wlasnie SKN jest zaswiergolona na cacy i bezterminowo.
    To lepsze niz....
    Hmmm nawet lepsze niz sex.
    Tego nie da sie opisac.
    no, moze troszke zbyt twarde, a moze i nie.
    SKN nie ma nic do dodania, a do poprawienia tym bardziej.

    Manterka w kuchni byla dzis pierwsza
    kopystka w lapce i cos mocno miesza
    Albo trafi we wrzace na kominie rondelki
    albo w lakomej Nokaty (przepraszam) pluderki

    Z nietoperzem przy duzej krysztalowej kuli
    (Na ksiazke kucharska grosza nie wybuli),
    traszka z czarnym kotem siedza pod stolem
    oblizuja sie dziarsko z lakomczuchem pospolem...

    Z Nokaty przydanej zertosci bezkarnie dworuje
    Ale miary w tym jakos zupelnie nie czuje
    A to dogaduje, a to sie i natrzasa
    Az Stara Nokata z rzesy lze swa strzasa

    Wiadomo, przewage ma ta wspaniala baba
    a u Nokaty wola - wszyscy wiedza - slaba
    Kazdemu Manterki jej cudowne zarelko
    Nie tylko Brodatej samo leci w gardelko

    Nokata i lakomstwo
    dziwne daja potomstwo
    Nokata rosnie w objetosc
    Manterka ma przyjemnosc

    Moze caly zestaw praktycznego totka?
    z Manterki prawdziwa wychodzi niecnotka
    A pozniej silownia, moze i bieganie?
    no ja wole przy Mantry stole przebywanie

    Wprawdzie w zdrowym ciele zdrowe ciele
    ja miec inne zdanie dzisiaj sie osmiele
    to strata czasu, odrywac sie od gara
    wszak Mantra gotuje - Nokata twierdzi stara

    --
    Coito, czy cogito ergo sum.... zawsze mam klopoty z Latina Foollgarizzz
  • kanoka 09.08.05, 12:41
    Poetyczna Nokata smaczne rymy splata
    Miłość i jedzenie to Jej natchnienie.

    Tak mi się rymło, ale w szranki poetyckie z Nokatą nie stanę - nie zdolę sad(
    --
    Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją
  • alfredka1 09.08.05, 18:25
    po dłuższej przerwie obiad zgotowałam
    na cudowny wierszyk Wodnika czekałam
    obiad pochłonięty Wodnik uśmiechnięty
    a zamiast poezji..... zaczął śpiewać!!!

    -trudno, przestaję gotowaćsmile)
  • mantra1 10.08.05, 12:23
    Wypralam parę koszul, skarpetek i gaci,
    wzięłam prysznic oraz odkurzyłam graty,
    wysłałam smsa do Starej Nokaty
    i teraz myśle o nowej fasolki postaci.

    Bowiem ta fasolka, w swych strąkach lirycznych,
    spożywana dzień trzeci z apetytem wielkim
    miast ubywać - rośnie w postępie geometrycznym.
    Chyba ją ponapycham w PET-owe butelki smile)




    --
    ☺☺

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka