Dodaj do ulubionych

marek jurek

26.10.05, 17:11
Nie mam dzis czasu, wiec tylko zapytuje, czy marek jurek to ten od bicia
dzieci (co glosil w sejmie, czy gdzies) i od Matki Boskiej w klapie? prosze o
odpowiedz, przeczytam rano.
Edytor zaawansowany
  • wedrowiec2 26.10.05, 17:20
    Taksad
  • jan.kran 26.10.05, 17:46

    Katarzyna Kolenda-Zaleska: Czy Lech Kaczyński, kandydat PiS na prezydenta, łamie
    prawa człowieka i demokracji?

    Marek Jurek: Lech Kaczyński broni demokracji.

    Katarzyna Kolenda-Zaleska: Broni zakazując zgromadzeń? Taka jest obrona
    demokracji? To tak jak w stanie wojennym broniono tamtego ustroju zakazując
    demonstracji "Solidarności".

    Marek Jurek: Nie.

    Katarzyna Kolenda-Zaleska: To jaka jest różnica?

    Marek Jurek: Wolność zgromadzeń jest bardzo wysokiej rangi prawem ludzkim i
    prawem obywatelskim, prawem zupełnie naturalnym. My się też w tej chwili
    gromadzimy i rozmawiamy i korzystamy z wolności.

    Katarzyna Kolenda-Zaleska: A w stanie wojennym trzy osoby, bo tu jest jeszcze
    nasz realizator, to już by było nielegalne zgromadzenie.

    Marek Jurek: A my w tej chwili korzystamy i z wolności słowa, i wolności
    zgromadzeń. Natomiast wolność zgromadzeń nie jest rzeczą absolutną.

    Katarzyna Kolenda-Zaleska: Jakie są ograniczenia?

    Marek Jurek: Europejska Konwencja Praw Człowieka i Podstawowych Swobód to jest
    sformułowanie prawne, ale ono oddaje pewną zasadę sprawiedliwości. Że wolność
    zgromadzeń jest wolnością nie podlegającą władzy, ale do granic ochrony dobra
    wspólnego. To znaczy tam gdzie chodzi o obronę moralności publicznej, między
    innymi, to jest expressis verbis wymienione w Europejskiej Konwencji Praw
    Człowieka i Podstawowych Swobód, zdrowia społecznego, pokoju społecznego itd. Ta
    wolność jak najbardziej podlega zawieszeniu. Z tego wynika, że obowiązkiem
    władzy publicznej, demokratycznej władzy, odpowiadającej przed nami, jest
    zarówno ochrona na przykład moralności publicznej, jak i podejmowanie decyzji,
    czy konkretne zgromadzenie narusza prawo społeczeństwa do pokoju społecznego,
    czy wręcz przeciwnie, nie naruszając go, jest niekwestionowanym prawem
    organizatorów, uczestników i tak dalej. Ruch homoseksualny, ruch polityczny
    homoseksualny opiera się na założeniu, na które wolne, odpowiedzialne
    społeczeństwo nie może się zgodzić.


    Z radia TOK.


    Jurek: Wolność zgromadzeń nie jest rzeczą absolutną


    Zobacz powiększenie
    Marek Jurek
    fot. Kamil Wróblewski / TOK FM

    Rozmawiała Katarzyna Kolenda-Zaleska 10-06-2005, ostatnia aktualizacja
    10-06-2005 10:50






    --
    Forumrzadkich języków
  • warum 26.10.05, 22:26
    Dziekuje mediom, ze maja dobra pamiecsmileI dobre wyszukiwarki i bogate archiwum.
    Moze sam zainteresowany MJ wolalby nie pamietac co mowil z takim przekonaniem
    kilka lat temu / albo jak mlody przyjaciel prezydenta LK Michal K. - "mogl sie
    mylic i juz teraz inaczej mysli"/ale dzieki sprawnej technice - szybciutko min w
    TVN przypomniano co "oryginalniejsze" poglady swiezutkiego marszalka - Nr3. w
    tym kraju. Wolne media - sa jeszcze. Bo moze niedlugo zostana tylko - polskie i
    katolickie?
  • oqo 29.10.05, 21:27
    swego czasu(z 10 lat temu) głośny był wizerunek Matki Boskiej z obrazkiem Marka
    Jurka w tzw klapie....od tego czasu byłem w kościele 7 razy .
    --
    <
  • nokata 30.10.05, 01:28
    stachanowiec... sad

    --
    Coito, czy cogito ergo sum.... zawsze mam klopoty z Latina Foollgarizzz
    I pamietaj, Art. 135. § 2 KK
  • maryna04 04.11.05, 20:30
    przeczytalam w Polityce o marszalku sejmu dwojga imion. Nieskazitelny w
    manierach, uczciwy, elegancki w stroju, zna francuski, dobrze wychowany, nawet
    pokorny, no i bardzo zasadniczy, nieprzejednany. Taki "p....k zasadniczek". W
    swoim zyciu spotkalam kilka takich osob. Z jednym bylam w bardzo bliskiej
    przyjazni, drugiego podziwialam, dwoch ostatnich zaczelam sie bac, kiedy
    nastala Solidarnosc, a oni zostali dzialaczami. Chyba jednak kazdy dzialacz, a
    potem polityk (zwlaszcza uczciwy) ma pewne odchylenia osobowosci,wlasnie w tym
    braku elastycznosci, traktowaniu wszystkiego tak doktrynalnie, odpornosci na
    krytyke....
  • warum 04.11.05, 21:03
    No wlasnie... czy to cechy osobowowsciowe tworza "dzialaczy" czy raczej pod
    wplywem "udzielania sie" publicznie, ludzie sie zmieniaja ? W przypadku MJ
    najbardziej razi mnie ta "taktowna" nieustepliwosc, wrecz grozna, choc bardzo
    grzecznie i ukladnie sprzedana... no coz...kiedys o czerwonych mowiono "partyjny
    beton", w tym przypadku nalezaloby pomyslec "ideowy"?
  • no_no 04.11.05, 22:51
    warum napisała:

    > no coz...kiedys o czerwonych mowiono "partyjny beton",
    > w tym przypadku nalezaloby pomyslec "ideowy"?
    -----
    A tym przypadku, należałoby pomyśleć: katolicki beton ubrany w garnitur
    i manierysmile

    no_no - bez cudzysłowiasmile

    P.S. Bez względu na wzgląd, przypominam: imię i nazwisko piszemy z dużej litery.


    --
    -_-
  • nokata 04.11.05, 23:04
    tiaaaaaa
    tyle ze garnitur lezy dobrze dopiero w Czwatrym pokoleniu.
    Nawet ten pisany z duzej litery wink

    --
    Coito, czy cogito ergo sum.... zawsze mam klopoty z Latina Foollgarizzz
    I pamietaj, Art. 135. § 2 KK
  • maryna04 05.11.05, 02:59
    Co mowi art135&2 Kodeksu Karnego?
    Z malej litery napisalam o marszalku sejmu dwojga imion, nie na okolicznosc
    lekcewazenia go, tylko z takiej maniery internetowej. Chyba chce byc taka cool:-
    ). Nie wiem, czy sie poprawie, chociaz sprobuje.
  • nokata 07.11.05, 23:10
    Poslusznie melduje, zem pismo WacPanny otrzymala byla
    i jeno urzedowej mocy nabiera.

    A co do terminu, jaki okresla KPA,
    to jest on
    30 dniowy
    Tom sie nie spieszyla, bo jeszcze mam czasu 27 dni tongue_out

    Art 135, § 2.
    Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
    podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

    Tak wiec masz juz wyjasnienie, kodeksu nie musisz kupowac.
    A gdzie znaczki skarbowe na zapytaniu do Starej Kostycznej Nokaty??

    Cmokaski Bobasq

    --
    Coito, czy cogito ergo sum.... zawsze mam klopoty z Latina Foollgarizzz
    I pamietaj, Art. 135. § 2 KK
  • maryna04 08.11.05, 03:42
    Za ile nalezy nakleic? I tu cie mam urzednicza Nokato, wiesz za ile?
  • nokata 08.11.05, 16:53
    Nie masz mnie tongue_out

    - kupujesz za 15
    - naklejasz za 5,37
    - 12 "dalej"
    - 9,(538) w pamieci
    - spuszczasz dwa zera
    - przed uzyciem wstrzachasz
    - trzy razy dziennie przed spaniem

    Czyli mnie nie masz.
    Bo jestes czepiak.
    CND

    --
    Coito, czy cogito ergo sum.... zawsze mam klopoty z Latina Foollgarizzz
    I pamietaj, Art. 135. § 2 KK
  • maryna04 17.11.05, 02:49
    Ale mi sie ulzylo, przypomnialam sobie wreszcie co powiedzial marszalek dwojga
    imion o biciu dzieci: Dzieci niebite sa mnie wspolczujace. W zwiazku z oststnio
    ujawnianymi wypadkami bicia, czasem do zabicia dzieci, ciekawe w ktorym
    momencie dwojga imion uznalby, ze juz starczy tych cwiczen na wyrabianie
    wspolczucia. Jakos mam takie uczucia graniczace ze pewnoscia, ze wiekszosc
    ktorzy teraz rzadza w Polsce to ludzie z powaznymi zaburzeniami osobowosci, a w
    mniejszym stopniu cyniczni gracze.
  • gaja_1 17.11.05, 11:32
    Jeszcze jedno wspomnienie działalności
    Cyt.
    "W styczniu 1999 r. w Wentworth pod Londynem ówcześni posłowie Marek Jurek i
    Michał Kamiński w towarzystwie red. Tomasza Wołka złożyli Pinochetowi wyrazy
    uszanowania i solidarności oraz wręczyli byłemu dyktatorowi ryngraf z Matką
    Boską. Matka Boska miała chronić przed procesem o torturowanie i mordowanie
    przeciwników. W programie telewizyjnym „Polityczne graffiti” Jurek wyjaśnił, że
    Pinochet uchronił Chile przed losem komunistycznej Kuby i za to powinniśmy mu
    być wdzięczni. Gdy dziennikarze pytali o 3 tysiące ofiar reżimu, Marek Jurek
    najpierw obniżył tę liczbę do „zaledwie” 2 tysięcy, a potem mówił, że na Kubie
    komuniści też mordowali przeciwników politycznych. Wedle Jurka zgładzenie w
    Chile 2 tysięcy ludzi to pestka, bo większość z zamordowanych była komunistami
    albo członkami ich rodzin. W 1999 r. Jurek pisał w „Życiu”, że zamiar
    aresztowania Pinocheta to zamach na obowiązki państwa podjęty w imię obrony
    przed nihilistyczną wolnością bez treści."H.S.

    NIc dodac nic ująć.
    Bic bachory, zeby ummiały współczuć
    a jak ma nieprawomyślne poglądy to zabić.
    Przeciez to tylko komuch.
    --
    "Nie pozwól by nieistotna sprzeczka
    popsuła ważną przyjaźń."
  • maryna04 17.11.05, 13:19
    Jak to sie ma do obrony zycia poczetego. Teraz jeszcze jedno przyszlo mi do
    glowy, w bardzo obszernym artykule o M.J., umieszczonym w w tak renomowanej
    gazecie jak Polityka, a ktory zainspirowal mnie do otworzenia tego watku, nie
    wspomniano o tej wyprawie do Pinocheta z Matka Boska. Wszystko to : No
    comments.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka