Dodaj do ulubionych

Herbata. Czajnik 68.

10.06.08, 17:21
Poszedłem do kwiatów,
Spałem pod nimi,
Taki był mój wolny czas.

Buson (1715-1783)
Obserwuj wątek
      • popaye Re: Herbata. Czajnik 68. 10.06.08, 22:14
        slusznie Alfredko, telewizorow wszak ci u nas dosyc smile

        Zaparzony (w przerwie meczu Grecja-Szwecja) Lipton prawie wystygl
        ale w tak cieply wieczor potraktuje go jako .... cieple Eisteesmile

        Swedzi strzelili gola (1:0), my w Herbaciarni, telewizor z samowarem
        w swietnej komitywie, weekend (powoli) coraz blizej: czego chciec
        wiecej?
        Tylko.... jeszcze musimy z Austria (i Chorwacja!) - wygrac
        i moze nadejsc lato! smile)
        --
        pilem w Spale, spalem w Pile, ...
    • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 68. 16.06.08, 20:21
      Dawno nie byłam wherbaciarni. Dziś specjalnie parzona lady grey.
      Muszę, nim wróci codzienny kołwrót, przyzwyczaić się do wolnych
      chwil.
      --
      Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
      Kant
      • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 68. 17.06.08, 22:04
        Birmil, reklamodawco popraw na herbacianej stronie
        wyraz "antymutogenne" na "antymutAgenne"

        Dziś pozostanę przy yunnanie, mimo że inne herbaty mogą mieć tak
        wspaniałe działaniesmile
        --
        Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
        Kant
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 68. 18.06.08, 21:38
        Zaproszenie zostało przyjęte z zadowoleniem, piję wino czerwone
        więc mamy "koktajl narodowy" smile)
        Należy mi się bo dzisiaj robiłam z Wędrówka porządki z naczyniami,
        garnkami i wsiakim barachłom co się przez lata w domu uzbiera. Ja
        byłam decydentem więc się wiele nie napracowałam.Wywaliłyśmy ogromne
        kartony niekompletnych, poobijanych skorup, pokrywek nie wiadomo od
        jakiego garnka i wiele wiele innych zalegających. Teraz ślicznie,
        puściutko,
        Półki spożywcze też przeczyściłyśmy. Ileż to się trzyma produktów i
        przypraw po utracie ważności ojojoj..
        • wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 68. 18.06.08, 21:43
          Przeprowadzki to dobra rzeczsmile Następuje samooczyszczenie domostwa.
          Od dziewięciu lat nie zmieniałam siedziby, więc trzeba było
          specjalnej mobilizacji, by dokonać dzieławink
          W nagrodę lapsangsmile
          --
          Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
          Kant
          • mammaja Re: Herbata. Czajnik 68. 18.06.08, 21:53
            Moj pokoj zwany pracownia jest zaslany teczkami z papierami,
            ktorych przynajmniej znaczna czesc zamierzam wyrzucic, a czesc
            spakowac w kartony i na strych. Juz czas! Utone w papierach!
            nie mam sily zrobic sobie herbaty po dniu spedzonym w poczekalniach
            spoldzielni lekarskich. Narazie woda mineralana! Dajcie wina smile)))
            • czubatek Re: Herbata. Czajnik 68. 18.06.08, 22:11
              Juz nalewam,poprosze o kieliszki tez wytrawne ,czerwone
              wloskie.Ostatnio nie czesto bywam w herbaciarni,mam czeste
              odwiedziny gosci z zagranicy jak rowniez intensywne ogladanie pilki
              noznej czyli mistrzostw Europysmile)
              • jan.kran Re: Herbata. Czajnik 68. 19.06.08, 00:06
                Lece z bialym winem dla potrzebujacych ale pewnie wszyscy spiasmile
                Ostatnio naszlo mnie na muzyke klasyczna , teraz RaveLsmile)
                Junior mnie zalamuje bo czego bym nie wrzucila do Odtwarzacza Dzwiekow to
                natychmiast w sekunde rozpoznaje bezblednie od Bacha do Strawinskiego.
                Szukam jakiejs pulapki muzycznej dla Niego tongue_outPPP
                Kran

    • omeri Re: Herbata. Czajnik 68. 20.06.08, 18:14
      Studenci zalatwieni w 95%, czyli wlaściwie mam już wakacje!!!
      Pora na herbatę i myslenie o odpapierzaniu!
      Kostka ma się tez juz dużo lepiej - krioterapia i laser to cud.
      --
      Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
      • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 68. 22.06.08, 21:03
        Po wczorajszych emocjach spokojnie przycupnę w herbaciarni z kawą i
        czekoladą gorzką z orzechami laskowymi. Pooglądam mecz dopiero w
        drugiej połowie drugiej połowy meczu.
        Omeri, proszę o recenzję.
        • popaye Re: Herbata. Czajnik 68. 22.06.08, 21:58
          Ufff...
          Herbata (lipton-czarny) w przerwie meczu smile

          Nie ma Gospodyni watku wczasujacej nad Baltykiem, ale dobrze
          ze Ciebie tu spotykam - Alfredko.

          Zawsze zapiminam polecic Tobie (jak nie znasz) do poprzegladania-
          poszperania w blogu: "Niebo w gebie"
          niebowgebie.blox.pl/html
          Nie czytam blogow (raczej) poza kilkoma wyjatkami w tym tego
          bo to blog ... kulinarny!.
          Autorka z pokolenia naszych dzieci ale (stara sie) prowadzic
          tradycyjna kuchnie z prostymi i znanymi ale czesto wartymi
          przypomnienia przepisami.
          Do tego - ciekawe jej kulinarne spostrzezenia z wypadow
          zagranicznych w tym Litwy co dla Ciebie bedzie milym spomnieniem
          kuchni "kresowej"smile
          Mnostwo linkow do ciekawych przepisow i filmikow o przygotowywaniu
          egzotycznych potraw.
          Fajnie sie czyta i polecam do postudiowania i przerobienia
          praktycznego z... Wedrowcem (jak wroci) smile)
          Wiele potraw na Jej "smak" ze szparagami na wiele sposobow - na
          czele.
          Szparagi (raczej) juz w tym roku "ade" ale przyda sie na przyszlosc.
          pozdr.,-
          pE
          --
          pilem w Spale, spalem w Pile, ...
          • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 68. 22.06.08, 22:31
            Już dodałam do "ulubionych", bardzo dziękujęsmile kuchnia kresowa!
            ileż jeszcze rzeczy nie robiłam bo nie potrafię,a smak pamiętam.
            Wspolnie z Wędrowcem będziemy eksperymentować. Piszę "wspólnie" ale
            nie zawsze to przechodzi pokojowo. Ona jest analitykiem i jeżeli
            jest napisane 0000,1 mleka, to ma być tyle ani milimililitra mniej
            ni wiecej.A ja wlewam , wsypuję, doprawiam" na oko" smile)i też jest
            smaczne.
            Z potrawami egzotycznymi jeszcze nie eksperymentowałam ale jak
            będzie WYDRUKOWANE to poprobuję i bliskim zrobię niespodziankę.
            Pozdrawiam - Kucharzyca Romana /dobrze to brzmi czy raczej nie
            bardzo??? /
    • popaye Re: Herbata. Czajnik 68. 23.06.08, 22:54
      Cos dzisiaj pusto w naszej Herbaciarni?

      Wszedlem, choc u mnie dzisiaj (wyjatkowo!) nie herbata pita
      wieczorem przy moim biurkowym roboczo-medialnym centrum ale ...
      piwo! smile

      Tak wlasciwie to nie lubie piwa.
      Na pewno, z wlasnej, nie przymuszonej woli nie zamowil bym nigdy
      piwa typu "pils" - czyli 99% tego co sie pija w Polsce (i na
      Swiecie - niestety).
      Pils - to sa te wszystkie: Zywce, Tychy i Okocimie sad
      To moja subiektywna smakowa opinia - mam do niej prawo (!) choc
      przyznaje, ze marki polskie maja dobre towarzystwo wiekszosci piw
      niemieckich czy czeskich uznawane za ponoc "najlepsze w Swiecie.

      Wczoraj bylem na obiedzie z popay_owa.
      Jak w Düsseldorf, do knajpy, na normalne, nie wloskie, hiszpanskie
      czy inne "egzotyczne" jedzenie to na Altstadt (Stare Miasto)
      i (dla mnie) do Brauerei im Füchschen na Ratinger Str.
      www.fuechschen.de/html/start-frames.html
      To pierwsza knajpa do ktorej trafilem ze Znajomymi (przed 30-tu
      laty!) w tym miescie i... zostalem jej wierny (jezeli juz z
      kimkolwiek lub popay_owa ide do knajpy).

      Tam, jak wszedzie w Düsseldorf pije sie piwo typu Alt.
      Jedzenie jest "dodatkiem" bo... tam nie pije sie jednego piwa (!)
      kelnerzy z tacami pelnymi jego szklanek stawiaja nastepna przed
      kazdym kto siedzi przy stole, a w poprzedniej jest mniej niz 1/3
      zawartosci - stawiajac kolejna "kreske" na deklu - placone jest na
      koncu, po zakonczeniu konsumpcji.

      Bylismy autem (b.wygodny, wielopietrowy parking tuz przy knajpie!)
      a ze w naszej rodzinie to popay_owa jest milosniczka piwa - Ona je
      pila a ja JEDNA szklanke (w Niemczech mozna nawet wiecej - prowadzac
      auto!) sad
      Wiec dzisiaj z zalu, ze wczoraj mialem niedosyt, kupilem 4-ry
      butelki (na zapas, jak dla mnie na dobre 2 tygodnie) i ... pije :

      Co sie je w Füchschen?
      Standard, szczegolnie dla przyjeznych i turystow to:
      Schweinehaxe (golonka pieczona) mit Apfelrotkohl (gotowana czerwona
      kapusta) und Salzkartoffeln.

      - jedza to tez (prawie wszyscy) moi goscie z Warszawy i zachwalaja
      "pod niebiosa" - nawet panie sad

      Ale moj osobisty typ to: Schlachtplatte "Art des Hauses" mit
      Sauerkraut und Sahne-Kartoffelpüree
      - kawalki roznych wyrobow wedliniarskiech na cieplo(!) z gotowana
      kiszona kapusta i piureè ziemniaczanym.

      Jak w przejazdach wakacyjnych (czy biznesowych) bedziecie w
      Düsseldorf - polecam smile


      --
      pilem w Spale, spalem w Pile, ...
      • warum Re: Herbata. Czajnik 68. 24.06.08, 07:06
        Ale zaczelam dzien!smile Ja tu mysle z rana o rogale, serku homo ew. bananie, a tu
        czytam menu biesiadne! Wodnik moze mlasnie z uznaniem, ale Alfredka byla chyba
        ciekawa jak po takim jedzeniu pozbywasz sie kalorii Popaye?smile))Bo to jest
        problem rownie wazny jak CO zjescsmile
        • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 68. 24.06.08, 12:20
          Gdy się je takie smaczności to się nie myśli naprzód jak sie pozbyć
          tylko delektuje delektuje...
          Piwa nie pijemy. Wodnik mówił, że czasami wypijał kufelek w Danii
          albo w Holandii, smakowało mu, a nasze polskie to juz NIE, co za
          dziwny człowieksad(
          Golonka to jest to, byleby nie za tłusta i koniecznie z chrzanem.
          A teraz wracam do rogalika i banana smile
            • mammaja Re: Herbata. Czajnik 68. 24.06.08, 21:13
              jezeli juz piwo to Warka Strong. Okazuje sie,ze wiecej pan lubi
              wlasnie to piwo. Z okazji Mistrzostw Europy wypilam ich kilka.
              jakosdobrze idzie do meczow. Dzisiaj nie ma meczu, wiec tradycyjnioe
              herbata smile Popaye, dziekuje za linka kulinarnego - poczytam,
              poogladam, moze skorzystam smile
              • alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 68. 24.06.08, 21:46
                Yunan i orzechy laskowe.Przydałaby się ława i Jagienkasmile bo nie mogę
                kupić porządnego dziadka .
                Jako że orzechy maja dużo magnezu ,to trochę zasilę szarą
                komóreczkę. Chałwę odsunęłam na jakiś czas bo dość szybko przybywa
                mi kilogramów.
                W domu dziwnie jasno ale już dni będą się stawać coraz krótsze i
                nastanie piękna złota jesiensmile)
              • popaye Re: Herbata. Czajnik 68. 24.06.08, 23:49
                dzisiaj porzadnie! - herbata jest pita! smile

                Moja, mam nadzieje, ostatnia na dlizszy czas uwaga o piwie.
                Dla tych ktorzy jak ja za piwem nie przepadaja - musze nadmienic iz
                jest olbrzymia roznica w smaku piwa takiego "z butelki" czy nie daj
                Boze - z puszki (brrr....) a napojem o tej nazwie pitym "u zrodla"
                czyli w Browarze (niem.- Brauerei) czy przy_browarnej knajpie!.

                Dla smakosza, prawdziwego znawcy piwa, wogole nie wchodzi w rachube
                piwo pasteryzowane a nie daj Bog z jakimikolwiek konserwantami (!).
                Prawo (sic!) niemieckie nie dopuszcza dodatkow jakichkolwiek
                konserwantow do piwa (maja najbardziej restrykcyjna ustawe piwna:
                tylko jeczmien (ew.pszenica), drozdze i chmiel! - kazdy inny dodatek
                wzbroniony pod kara ... wiezienia (!- sic).
                Wolno jednak piwo pasteryzowac bo takie w butelkach (puszkach) bez
                pasteryzacji po kilku dniach zrobi sie ... metne choc mozan je pic!.

                Trudno jest miec Znajomych-kolegow Niemcow ktorzy nie znaja sie na
                piwie bo te sie pije tam (praktycznie) od dziecka i nie jest
                uznawane tam za "alkohol" ale jeko... produkt spozywczy, do
                tego "pierwszej potrzeby" (serio! - dotowane obnizona stopa
                podatkowa jak: chleb i mleko!).

                Szokiem (dla mnie) bylo jak przed laty, bedac z jednym z moich
                Znajomych na kolacji w jednej z restauracji w Essen (wloska knajpa
                ale to nie tu znaczenia), zamowil piwo i zauwazylem iz po pierwszym
                jego lyku z "panika w oczach" szuka okazji by go.... wypluc smile)

                Jakos sobie poradzil z tym problemem a na moja zdziwiona mine
                powiedzial: oni nas tu chca OTRUC! - to piwo jest PASTERYZOIWANE -
                brrrrr... sad(((

                Smiac mnie sie chcialo bo ja (tylko ja sie nie znam!) nie wyczuwalem
                zadnej roznicy w smaku z jakimkolwiem innym piwem tego typu.
                Wyjasnienie Znajomego: popayE - ja jestem urodzony w Düsseldorf
                i NIGDY w zyciu nie przelknalem piwa pasteryzowanego - tylko
                takie "prosto z browaru" do spozycia 1 - 3ch dni od zakupu albo /
                (lepiej!) - bezposrednio w knajpie!.

                Ja - dalej nie wyczuwam (specjalnej) roznicy w smaku ale... COS w
                tym jest!.
                Ja nie pijam piwa (prawie) wogole, ale jak jestem (jak w Niedziele)
                w knajpie, moge wypic 5-6 jego szklanek z poczuciem, ze mogl bym
                wiecej! gdyby.... sie "zmiescilo" w zoladku! smile)
                Piwo swieze, bez wzgladu na rodzaj, nawet nie beczkowane tylko
                bezposrednio z browarnego zbiornika polaczonego rurami z wyszynkiem
                (jak we wspomnianym "im Füchschen") ma smak absolutnie inny
                niz to znamy sprzedawane w sklepach z naklejka: PIWO smile

                pozdr.
                --
                pilem w Spale, spalem w Pile, ...
                                        • wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 68. 03.07.08, 23:00
                                          Po spelnieniu obowiazkow wzgledem blizniej moge usiasc napic sie
                                          herbaty i wina.
                                          Wozilem sasiadke do szpitala, jest pare dni po operacji kolana, bole
                                          okropne, noga spuchnieta jakby miesnie mialy spod skory wyjsc.
                                          Przeleknione corki / nasze Krasnoludki/ , cierpiaca matka wiec
                                          wzielismy sprawe w swoje rece. O przyjeciu w szpitalu, z ktorego
                                          wczoraj Ja wypisano, lepiej nie pisac. Paskudnie traktuja pacjentow.
                                          Na szczescie pomocy udzielono .. zobaczymy co bedzie jutro.
                                          Zal nam tej rodziny - przed paroma miesiacami umarl nagle maz tej
                                          pani, u niej stwierdzono nowotwor piersi , no i teraz operacja
                                          kolana juz trzecia. Dziewczynki studiuja i sa bardzo dzielne,
                                          chwytaja sie najciezszych prac byle dorobic.
                                          Przepraszam, ze tyle pisze ale gdy nam/Wam bedzie ciezko pomyslcie o
                                          naszej pani Iwonce ... a ona ma zaledwie czterdziesci pare lat. Jest
                                          przy tym zawsze usmiechnieta i w tym roku zaocznie zdala mature!
                                          • popaye Re: Herbata. Czajnik 68. 03.07.08, 23:47
                                            ta paranoja z polska Sluzba Zdrowia musi sie skonczyc.
                                            Najwyzszy czas by rabniete (w mozg) Kaczory i ich popychle przestali
                                            ludzi straszyc "uprywatnieniem" jednostek swiadczacych uslugi
                                            zdrowotne.

                                            Przez 50 lat bolszewia zajmowala sie upanstwowionym handlem
                                            pietruszka, babskimi majtkami w kolorze szaro-burym i z uporem
                                            maniaka oglaszala "stopnie zasilania" w energie z.... panstwowych
                                            zrodel oraz sprowadzala cytryny w wielkich akcjach "na Swieta".

                                            Ze znanym naszym rowiesnikom - skutkiem!sad

                                            Z tego bur....lu pozostaly jeszcze swiadczenia zdrowotne, PKP
                                            i Poczta Polska - jedno "lepsze" od drugiego!sad

                                            Nie wyobrazam sobie (w cywilizowanym Swiecie) by potrzebujacy
                                            swiadczenia (lekarskiego, ambulatoryjnego czy szpitalnego) odszedl
                                            z... kwitkiem.
                                            Przeciez to ekonomiczny INTERES dla takiej placowki na identycznej
                                            zasadzie jak handel kolorowymi majtkami, cytrynami przez 365 dni w
                                            roku (nawet bez Swiat!) czy sprzedawanie odbiorcom... pradu
                                            elektrycznego w ilosciach (i porach) w jakich potrzebuja!.

                                            Czy my jestesmy glupsi od Innych?

                                            Moje wspolczucie dla Twojej Znajomej Wodniku, nic nie zmieni sad
                                            Jest mnie tylko przykro iz choroba przytrafila sie Jej w takich
                                            realiach gdzie nie leczenie jest glownym problemem
                                            ale wogole "dorwanie sie" do gwarantowanych prawem (he,he) -
                                            medycznych swiadczen sad

                                            pozdrawiam
                                            przy wieczornym Liptonie,-
                                            pE

                                            --
                                            pilem w Spale, spalem w Pile, ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka