Dodaj do ulubionych

Dzieńdoberki z nadzieją na rychłą wiosnę

27.01.09, 12:16
Dobry dzien, cieply i choroba z domu umyka.
Edytor zaawansowany
  • omeri 27.01.09, 14:49
    Witam w ten pochmurny dzien i lece na 2gą zmianę.
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • misiekfrost 27.01.09, 15:39
    ... Zero chorowania...
    ... Więcej wiosny wdychania... smile

    --
    Misiek z Kurezwąksmile
  • wedrowiec2 27.01.09, 20:22
    Wiosny w lutym nie będzie. Ma wrócić zimasad Śnieżna!
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • wedrowiec2 27.01.09, 20:28
    wedrowiec2 napisała:

    > Wiosny w lutym nie będzie. Ma wrócić zimasad Śnieżna!


    Ale gdy nadejdzie będzie tak pieknie

    http://img84.imageshack.us/img84/8003/img5333pq0.jpg

    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • warum 27.01.09, 21:10
    Tego mi bylo trzeba!smile za oknem mgla obrzydliwa/ wczoraj byla jeszcze wieksza,
    ale sie pozniej podniosla/ opadla/. Pojechalam na basen, zobaczylam
    'towaryszyszy", a wlasciwie ich auta, wskoczylam do wody... i po 5 minut
    zaniepokoilam sie,ze caly basen.... moj. Dzielny pan ratownik nic nie mowil
    tylko spogladal na zegarek... az wyszlam i zapytalam co jest?! czego nikogo nie
    ma? A on powiedzial,ze... wszyscy ogladaja mecz, po sasiedzku i... moze i ja bym
    sie dolaczyla?
    No i jak tu sie hartowac? Tyle zapalu wlozylam w przelamanie lenistwa,a teraz
    wrocilam i smieje sie ze swojej nadgorliwosci- bo sport trzeba lubic...
    ogladacsmile a nie rwac sie i meczyc samemu. No to sie przelaczam na tv.
  • czubatek 27.01.09, 21:16
    Dzieki Wedrowcze za sliczne zdjecie,jeszcze troche cierpliwosci,juz
    nie dlugo wyjdziemy na zielona trawke i bedziemy sie wygrzewac w
    sloneczkusmile
  • mammaja 27.01.09, 21:21
    tak, zdjecie Wedrowca wprowadza wlasciwy nastroj smile niestety "zima w miescie"
    nie daje przyjemnosci! Dzien ciemny, niskocisnieniowy, mimo najszczerszych checi
    malo optymistyczny. Ale najwazniejsze, ze u Wodnikow choroba ucieka smile
  • warum 27.01.09, 21:43
    jestesmy w polfinale MS, ale ostatnie kilkadziesiat sekund bylo niesamowite.
    Nasi lubia gracsmile))))))
  • czubatek 27.01.09, 22:00
    Ogladalam wszystkie mecze,nasi zasluzyli na to aby znalesc sie w
    polfinalach to jest w czterech najlepszych druzynach
    swiata,gratuluje i ciesze sie ogromnesmile)
  • alfredka1 28.01.09, 12:21
    Uobosze !!! jeszcze jedna wielbicielka sportowych zmagań smile a ja
    oglądam tylko finały wszelkiego rodzaju rozgrywek, ach co za
    emocje.. Najbardziej przeżywał finały Regatowe i dogrywki /wraz z
    karnymi/ w piłce noznej.
    Dzień lekko biały, na obiad gołąbki ... az chce się żyć. Wczoraj
    mnie trochę pokopało i nie był to prąd ani żadne zwierzę...
  • misiekfrost 28.01.09, 14:08
    ... Nic tak nie podnosi na duchu jak dobre słowo przy uchu... smile


    --
    Misiek z Kurezwąksmile
  • alfredka1 28.01.09, 16:19
    Zwłaszcza na wspólnej poduszce smile)
  • wedrowiec2 28.01.09, 18:11
    North Pale, Alaska, szósta rano. Minus 34 stopnie, pora podania
    karmy dla rudych wiewiórek
    http://i42.tinypic.com/2ef0pb5.jpg

    Prowadzące nocny tryb zycia latające wiewiórki wyjadły zawartość
    miseczki

    http://i41.tinypic.com/ut3ro.jpg
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • omeri 28.01.09, 22:18
    Wieczorna sencha i orzeszki dla wiewiorek.
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • mammaja 28.01.09, 23:36
    Melduje sie wieczornie, jutro mam jakas konferencje, jednym slowem malo mnie tu
    - ale zawsze troszeczke smile
  • misiekfrost 29.01.09, 11:12
    http://republika.pl/blog_es_3291697/3622304/tr/peace_and_love_by_hippies.jpg


    --
    Misiek z Kurezwąksmile
  • alfredka1 29.01.09, 11:29
    Wreszcie uwierzyłam, że dzisiaj jest zima w Szczecinie smile
    http://i42.tinypic.com/2eyj4f7.jpg
  • omeri 29.01.09, 17:07
    Witam lekko padnięta smile
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • wedrowiec2 29.01.09, 18:15
    omeri napisała:

    > Witam lekko padnięta smile

    Mimo ferii jesteś padnięta? Do wakacji został cały semestr!
    Faktem jest, że ja też intensywnie pracuje, ale od przyszłego wtorku
    idę na czterodniowy urlopsmile

    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • warum 29.01.09, 18:56
    I mozna tak przez 4 dni wypoczac? Ja chyba cierpie na stan przewleklego
    zmeczenia, a raczej wypalenia.Z pewnoscia wina lezy tez po stronie braku slonca,
    ale rano wstaje - z rozpedu/ jako zem ranny ptaszek, potem pedze w robocie, a na
    koniec -jestem zupelnie zmarnowana. I tak dzien za dniem. Gdyby nie jakis
    wewnetrzny spokoj to przyznalabym sobie status "wyzetej sciereczki"smile ale ja
    jakos poza znuzeniem czy raczej brakiem perspektyw nie czuje ani zlosci ani
    zalu tylko obojetnosc.Buu,to idzie staroscsad
    A poza tym: obejrzalam w tv niem. test na skrobaczki do szyb/ w cenie od 7-45
    EU/, niektore nawet z podgrzewaniem -z zapalniczki sam/ i to juz zupelne
    szlenstwosmile))dla auta parkujacego pod chmurka/. I co mnie rozbawilo - ze
    sprawdzano ich przydatnosc na takim lekko przymarznietym sniegu, a nie na
    zlodowacialym najczesciej wystepujacym /u nas/. To byla taka kosmetyczna
    sezonowa pokazowkasmile
    Ale zgrzeszylabym narzekajac na tegoroczna zime- to nie zima, ani sniegu, ani
    mrozu- naprawde komfortowe warunki jak dotad mamy.
    Poza tym nudno i nic sie nie dzieje , a zyc trzebasmilemoze jednak zagram w
    totolotka - zawsze to choc troche extra emocjismile))chorujacym zdrowia zycze, bo
    to podstawa.
  • wedrowiec2 29.01.09, 19:17
    Do czterech dni urlopu dochodzi jeszcze sobota z niedzieląsmile
    W przeciwieństwie do Ciebie nie wstaję jako ta radosna ptaszyna.
    Pełznę wolno przemieszczając się między pomieszczeniami mieszkania.
    Lekko rozruszam się w pracy, ale to zachodzi pod wpływem silnych
    bodźców. Potem dom, wieczór, gdy jestem pełna energii, ale czas iść
    spac, by znów od rana zacząć powolne pełzanie.
    Na niemoc twórczą cierpię od dawna, ale wiem, że niszczy mnie zwykłe
    administrowanie fragmentem fabryki. Coś za coś. Jestesmy bardzo
    wysoko notowani w rankingachwink
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • alfredka1 29.01.09, 19:24
    Wiosny i słonka nam potrzeba i przyjaciół dobrych i wiary, że
    napewno będzie lepiej. Warum, Twoje wyprawy na pływanie dowodzą, że
    jeszcze daleko Ci do starości ,nawet psychicznej smile)
    A taka skrobaczka przydałaby mi się do okularów gdy spaceruję nad
    parujacą wodą, a temperatura około -5.
  • mammaja 29.01.09, 22:18
    Zaliczylam polowe konferencji o srodkach unijnych, umylam (przynajmniej z
    wierzchu auto, z zaskorupialego blotka, wykapalam Frania z jego mama, poza tym
    zadnych osiagniec smile Niestety, jak Wedrowiec ozywiam sie wieczorem, a rano
    rozruch coraz wolniejszy sad
    Po obiedzie znowu wielka chec na drzemke, ale staram sie nie poddawac.
    W dawnych czasach, kiedy mieszkalismy tylko w dwie osoby w duzym domu, drzemka
    nastepowala automatycznie przy teleexpresie. Teraz tyle sie dzieje, ze nawet nie
    ogladam smile
  • omeri 29.01.09, 23:15
    wedrowiec2 napisała:

    > omeri napisała:
    >
    > > Witam lekko padnięta smile
    >
    > Mimo ferii jesteś padnięta? Do wakacji został cały semestr!
    > Faktem jest, że ja też intensywnie pracuje, ale od przyszłego wtorku
    > idę na czterodniowy urlopsmile
    >

    Niestety jeszcze nie wszędzie mam ferie sad
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • jan.kran 30.01.09, 00:58
    Mammajko smile w pierwszej chwili zrozumiała ze wykapałaś zarówno Frania jak i mamę
    Jegosmile ale chyba tak nie było ...
    O czasie wolnym nie chcę mówić.
    Po dziesięciu dniach pracy < ok , większość to pięć godzin ale niełatwych >
    zalożylam sobie trzy dni wolne.
    W tym celu muszę wyrzucić komórkę do kubła...
  • omeri 30.01.09, 16:33
    Witam w ponure popoludnie. zakupy zrobione, krasnoludka szaleje smile
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • jan.kran 30.01.09, 19:27
    Odespałamsmile Zaraz i∂ę robić zapiekankę rybno - szpinakową a jutro będzie TO:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=71884814&wv.x=1&a=85848641
    Kalafior od dłuższego czasu chodzi za mną ...

    Młoda ma zapalenie oskrzeli a za kilka tygodni poważny egzamin , właściwie
    cztery : semantyka ,typologia , morfologia i język baskijski.

    Można to porównac z egzaminem licencjackim choć nie końca bo w DE idzie się
    systemem master , ten egzamin to zakończenie pewnego , ważnego etapu studiów.
    Kran
  • wedrowiec2 30.01.09, 20:26
    jan.kran napisała:

    > Młoda ma zapalenie oskrzeli a za kilka tygodni poważny egzamin ,
    właściwie
    > cztery : semantyka ,typologia , morfologia i język baskijski.
    >
    > Można to porównac z egzaminem licencjackim choć nie końca bo w DE
    idzie się
    > systemem master , ten egzamin to zakończenie pewnego , ważnego
    etapu studiów.


    Współczuję Młodej zapalenia oskrzeli, ale gdybym miała wybór między
    nim a TYMI przedmiotami egzaminacyjnymi wybrałabym oskrzelawink


    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • jan.kran 30.01.09, 20:32
    Ja chyba też tongue_outPPP
    A Ona jest zachwycona i ciągle mi o tym opowiada jaka typologia i reszta jest
    superwink
    Baskijski jedynie trochę Jej daje w kość ale da radę !!!
    Idę się wyciągnąć przad monitorem i dalej leniuchować ...
    Kran
  • alfredka1 30.01.09, 21:27
    A ja ogladam mecz , taki dzień biczowania się na wlasne życzenie smile
  • mammaja 31.01.09, 00:10
    Nie ogladalam, tylko staroswiecko sluchalam przez radio. halas w
    wykonaniu kibicow horwackich byl nie do zniesienia!
    Kranie, dlaczego baskijski ???? Zdumiewaja mnie takie wybory, do
    czego bedzie go uzywac? Chyba baskowie ucza sie tez obcych jezykow?
    Zaczela sie sobota, wcale nie wypoczynkowa, ale nie ma co
    przynudzac. Dobranoc !
  • jan.kran 31.01.09, 00:45
    Mamajko Ona nie uczy się baskijskiego żeby go używać tylko do celów badawczych.
    Studiując lingwistykę musi zaliczyć jeden język nie indoeuropejski żeby móc
    porownac jego strukturę z językami europejskimi.
  • jan.kran 31.01.09, 00:46
    ... miało być ... z językami indoeuropejskimi...
  • omeri 31.01.09, 10:33
    Witam w śniezną sobotę
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • warum 31.01.09, 10:35
    smileJw.U nas "prawie" snieznie.
  • warum 31.01.09, 10:33
    Alez, co za okresleniesmile Przegrali , bo - Chorwaci byli caly czas lepsi, a cos
    podkusilo naszych,zeby postawic na wejsciu innego bramkarza, i na dodatek na
    poczatku byl pewien stes zwiazany z sedziwaniem/ choc na moje oko- poza samym
    poczatkiem i karnymi, potem byli juz rzetelni/. Ale po wyrowannej pierwszej
    polowie/ wlasciwie dociaganej prze naszych/, w drugiej sie rozprezyli i pogubili.
    Ale to przeciez sport i widowisko na zywo, wiec dlatego bez wzgledu na wynik
    warto bylo ogladac, z herbatka, i ze zdumieniem..... jak kleczacy panowie w
    garniturach podklejali na MS wykladzine ..."minutka"smile)) W tym meczu- te sceny
    byly bezkonkurencyjnie najlepsze.
  • jan.kran 31.01.09, 16:14
    Drugi dzień wolnoścismile
    Zmywarka i pralka szumią pracowicie , Pink Floyd gra pięknie.
    Zrobiłam spore zakupy , głównie zieleninę.
    Obiad na dziś gotowy , zaraz zrobię sałatkę i dip jak wyjdą wrzucę przepisy.
    Miłosmile
  • alfredka1 31.01.09, 16:41
    Wyszły???? no to czekamy na przepisy..
    My byliśmy za miedzą, zaszaleliśmy finansowo i wysłaliśmy zakłady na
    te miliony eoro.
    Przejażdżka mila, pogoda ładna. Trochę humor jak zawsze lekko
    skwaszony po "ordnungu" czysto jest zadziwiająco ,chociaż Wędrowiec
    twierdzi ,że w Niemczech nieenerdowskich bardziej czysto.
    Wczorajszy mecz wg znajomych znawców był całkiem niezły i nasi
    dobrze grali. Warum, mnie wręcz zaszokowałonurkowanie pod podłogę. Z
    początku myślałam, że wessało któregoś z graczy /dżwięk miałam
    wyciszonysmile /.
  • wedrowiec2 31.01.09, 18:08
    Znów zżarło postsad
    Pisałam, że słucham barokowych kompozycji, w których partie trąbki
    są w wykonaniu samego Wyntona Marsalisasmile
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • warum 31.01.09, 18:48
    Niestety, ja bardzo prozaicznie spedzilam dzien - na zwyklych zakupach i
    czekajac az orzelek wstanie, zeby asystowac mi przy odbiorze gazetowego
    monitorkasmile))/ i go zainstalowac/ Z 10 lat nie zbieralam zadnych kuponow, a
    teraz mnie naszlo.
    I tak mnie razi nowoscia, ze musialam sie na A40+ pochwalic.
    Trzymam kciuki za Wasza wygrana w euro!! sama obstawilam patriotycznie w
    totolotka staly zestaw numerow, bez nadziei na wygrana, raczej,zeby dac sobie
    szansesmile
  • wodnik33 31.01.09, 19:15
    Krotko bedzie razil w oka, szybko zacznie cieszyc. A co
    najwazniejsze, to nie meczy tak oczu jak pierwotny.
    Swojskie numerki tez wyslalem a niemieckie szalenstwo Alfredki
    wynioslo 5,50 ojro /kazali ojro, to zaplacilim ojrami/ .
  • alfredka1 31.01.09, 22:05
    Nie trafiło i jakoś nie zmartwiło to nas. Przecież gdybyśmy całą
    pulę zagarnęli to nie wiadomo co z tym zrobić i to dopiero byłoby
    zmartwienie. Chyba jesteśmy zbyt wiekowi by zaszaleć za miliony
    euro. Jezeli w totka będzie trójka to się ucieszymy.
  • warum 31.01.09, 22:12
    U mnie solo "1" na 18 liczbsad 6 zl w plecy, chyba nastepnym razem bez wahania
    zainwestuje w krowkismile
  • czubatek 31.01.09, 22:36
    Ja tez zaszalalam na dosc duza kwote ale bez szczescia,moze w
    przyszloscismile
  • popaye 31.01.09, 23:21
    jak Was nie lubiec! smile)

    Moje zdanie w temacie wygranych w grach losowych - znacie, wiec
    oszczedze detali "dlaczego" bo jasne iz nie gralem i...
    nie wygralem NIC (fakt!) ale nie wyrzucalem po proznicy kasy smile

    Dla moich forumowych Przyjaciol nie-humanistow/naiwnych optymistow
    (z zawodu) Warum i Wodnika powinno byc jasne (dziwie sie, ze NIE!)
    Innym, zeby sobie mogli sprawdzic, zawsze(!) przed kazdym biegiem do
    kolektury podaje link ktory (moze!) uprzytomni Im iz spacer
    w "innym kierunku" zaoszczedzi Im nerwow, a nadwyzki "drobnych"
    lepiej (przyjemniej) wydac na kawe czy (i) ciastka w kawiarni
    (cukierni) podczas milej przerwy w spacerze:

    szewo.com/public/lotto.phtml
    Przekopiujcie sobie ten link na desktop (ekran), klikajcie
    i upewnijcie sie co do logiki zamiaru zawsze przed wyprawa "po milion
    za....frico!" smile)))
    ......

    Wspominalem iz nie wiele brakuje nam (mnie i popayE-owej) do
    40-tej rocznicy naszego zwiazkusmile

    Humor mnie (niby!) nie opuszcza, ale hmmmmm...
    Dzisiaj, zupelnym przypadkiem natrafilem (w net_cie) na dowcip
    ktory w pewien sposob oddaje prawde o szczegolnych powodach
    bicia takich rekordow "wytrwalosci" smile))

    "......Po 40 latach małżeństwa przyjrzałem się mojej żonie i mówię
    do niej:

    - Kochanie, 40 lat temu mieliśmy tanie mieszkanie, tani samochód,
    spaliśmy na sofie i oglądaliśmy TV w 10-calowym, czarno-białym
    telewizorze, ale za to, co noc spałem z cudowną 25-letnią
    dziewczyną. Teraz mam dom za 400.000 $, samochód za 65.000 $, duże
    łóżko i telewizor plazmowy, ale sypiam z 60-letnią kobietą.

    Na to moja żona, która nigdy nie traci zimnej krwi:

    - Kochanie! Znajdź sobie cudowną 25-letnią dziewczynę, a ja sprawię,
    że znowu będziesz mieszkał w tanim mieszkaniu, jeździł tanim
    samochodem, spał na sofie i oglądał TV w 10-calowym, czarno-białym
    telewizorze!."

    Samo zycie! smile))

    pozdrawiam,-
    pE
    --
    pilem w Spale, spalem w Pile, ...
  • warum 31.01.09, 23:37
    Jakiz zyciowy dowcipsmile chociaz myslalam,ze powiesz co z okazji tak pieknej i
    okraglej rocznicy planujesz?

    A tak kryzys w nieruchomosciachsmile ma wplyw na "trwalosc" malzenstwa:
    "New York Times" cytuje jedną z dam dotkniętych skutkami tej trudnej sytuacji:
    "Bardzo chcemy rozstać się po przyjacielsku, jednak panujący kryzys nam to
    uniemożliwia. Chciałabym, żeby on mnie spłacił – w końcu te pieniądze będą moim
    jedynym dochodem.
    Ta sytuacja jest doprawdy rujnująca."
    ...Do tej pory walczyliśmy o to, aby nasz klient mógł zachować dom – mówi ..
    przewodniczący Amerykańskiej Akademii Adwokatów Rozwodowych. - Dziś walczymy o
    to, by nie dostać tego bezwartościowego kramu.
    ... nawet co szósty dom jest wart mniej niż ciążący na nim kredyt. Inaczej
    mówiąc: rozwodzące się pary posiadają znacznie mniej, niż im się wydaje.

    ..Stary, dobry żart krążący wśród adwokatów brzmi:
    ”Dlaczego rozwód jest drogi? Bo jest tego wart.”

    partnerstwo.onet.pl/1526480,4704,2,artykul.html
    I tym smetnym akcentem pozegnam sie dobranocniesmile
  • wodnik33 01.02.09, 17:45
    Warum ,jak Ci się oglada internet na nowym monitorku bo sądze że juz
    jest zamontowany. A czy przy następnej kumulacji i inwestycji w
    krówki poczestujesz choć jedną?
  • warum 01.02.09, 18:32
    Oczywiscie! Wodniku, krowki masz jak w bankusmile
    Monitor ustawiony jest na duze litery /- zamiast okularow, ktore wreszcie
    uczynia mnie inteligetniejszasmile/ i ogladanie filmow /czego nie czynie, bo lubie
    tylko wiadomosci i relacje "na zywo"- po sasiedzku w tv/
    A poza swa czarnoscia obudowy, ktora mnie bardzo drazni, zostalo mi po starym,
    tyle miejsca na blacie....ze kurz musze sprzatac chusteczka co i ruszsmilejakies
    nerwowe tiki chyba mam przez te nowsci.
    Niestety, monitor wciaz jest za gruby i kamerka nie moze wisiec na nim i za
    kare dalej stoi w kaciesmile
    A poza tym .... to jak popatrzylam na swoje zabytkowe monitory, jakie mi
    zostaly-juz tylko 2, to nie wiem jak oni to wszystko upchali w srodku?smile))skoro
    nawet kable sa ciensze?czary mary.
  • omeri 01.02.09, 08:42
    Witam niedzielnie i lecę do pracy smile
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • jan.kran 01.02.09, 08:58
    A ja mam wyjątkowo wolną niedzielę i wyżywam się kulinarniesmile
    Junior pomknął jak co niedzielę rano roznosić miejscową gazetę.

    Zajmuje Mu to około trzech godzin a potem ma kasę na drobne przyjemnoścismile
    I słucham Kaczmarskiego.
    Myślę że dobrze Młodzież wychowałam bo nie dość że oboje mówią i czytają po
    polsku a Młoda też pisze to znają historię i literaturę oraz polską kulturę
    choć z grubszasmile
    Młoda znajomość polskiego wykorzystuje na studiach , ciekawe jest Jej
    lingwistyczne podejście do polskiegosmile
    Kran Poranny
  • alfredka1 01.02.09, 11:08
    Zapowiada sie dobry dzień, dzisiaj kulinarnie wyżywa się córka.
    Po południu na wystawę na Zamku. Jak to dobrze, że "odkuli" mnie od
    łóżka .
  • warum 01.02.09, 18:41
    Alfredko, jesli Cie "odkuli" od lozka ale opatulili cieplo to moze takie
    przewietrzenie dobrze zrobi? Jesli wystawa odbywa sie w sporych pomieszczeniach
    to ryzyko na kolejny wirus raczej male, a jesli juz, to moze to bedzie tylko
    kulturalny wirus, co sie nie przyczepi?
  • jan.kran 01.02.09, 21:26
    Jakoś tak po cichu minęliśmy 35 000 postówsmile
  • wedrowiec2 01.02.09, 21:37
    Popaye trafiłsmile
    Zauważyłam, ale akurat wyłączałam komputer i nie napisałam licząc na
    admina. Przeliczyłam sięwink
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • omeri 02.02.09, 10:04
    Nadal zimowo i trochę pracowicie
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • jan.kran 02.02.09, 16:31
    U mnie minus siedem , ja jak zwykle bez czapki i rękawiczek poszłam na zakupy.
    Słońce swieciło i tylko trochę mnie zastanowiło że tak rześkosmile
    Po powrocie do domu sprawdziłam temperaturę w necie
    Trzy dni wolnego minęło szybko ,trochę odpoczęłam , głównie psychicznie.
    Obiad zrobiony , tagliatelle z łososiem i szpinakiem.
    i nowa sałatka z kuskus , sprœbuję jak wrócę.

    Kran
  • wodnik33 02.02.09, 18:08
    Dzisiaj jedlismy obiad bardzo pozno wiec calkiem spokojnie
    przeczytalem wpisy Krana smile
    Dzisiaj zimno jak diabli, wiatr ze wschodu duje. Temperatura na
    mierniku -4 stopnie a odczuwalna -12.
    Warum, dziekuje za krowki przyszlosciowe jako ze na 7 krow tlustych
    liczyc nie moge.

  • warum 02.02.09, 18:53
    Wodniku, w trosce o Twoje wymiary - krowki beda tylko jako desersmile
    U nas tez odczuwalne zimno, a na termometrze +0,5C.
    Orzelek wrocil ze stolicy ogolony na zero- jak to jest,ze ten kto ma naturalnie
    bujna czupryne tak lubi sie oszpecic sad( usluga za 17 zl- to ja bym go mogla co
    2 tygodnie darmo tak scinac - bo to bylo na glace , a nie w jakis szpanerski
    wzorek/ ta fryzjerka chyba pierwszy raz trenowala -na nimsmile)/ Wiec dzis,
    przekonalam go do
    czapki-jak w refrenie:
    "Nałóż czapkę skinie, skinie nałóż czapkę
    Kiedy wicher wieje, gdy pogoda w kratkę
    Uszka się przeziębią, kark zlodowacieje
    Resztki myśli z mózgu wiaterek przewieje" z Ballady o smutnym skinie BigCycu.
    Na szczescie poza ulubionymi tekstami / jak ten refren i Elektrycznych gitar:
    "Dzieci wesoło wybiegły ze szkoły
    zapaliły papierosa wyciągnęły flaszki
    chodnik zapluły ludzi przepędziły
    siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie
    Wszyscy mamy źle w głowach że żyjemy
    hej hej la la la la hej hej hej hej"- nie mamy wiecej chorych sklonnoscismile

    Wiec juz zupelnie powaznie zalaczam link z pieknej sceny pozegnania Marka
    Greena - z Ostrego dyzuru, przy ktorym moge beczec do woli, zupelnie bez powodu
    / choc to wykonanie akurat niefilmowe/
    www.youtube.com/watch?v=EiDDfFR81fE
  • wodnik33 02.02.09, 21:52
    Warum dzieki za troskę o moje wymiary. Ale jestem pewien że u Ciebie
    desery są obfite. A tak naprawe sam się trochę oszczedzam jedząc
    zamiast chleba "tekturki" czyli chleb chrupki. Ale moja wola jest
    raczej taka sobie więc i z chrupkami nie przesadzam.
    Po zainstalowaniu nowego monitora nic sie nie zmieniło, wszystko
    jest potrzebne bo może się przydac.
  • jan.kran 03.02.09, 02:03
    Ja jem orzechy różne , mandarynki i czekolady kawałek,
    O tej porze ale mam przeczucie że mój organizm wie co robismile
    W pracy pogrom , wszyscy chorują , no nie wszyscy ale wielu i to sporo
    młodszych ode mnie a mnie nic nie rusza.
    Postanowiłam jeść od jutra więcej cytrusów na wszelki wypadek ...

    Jestem w nastroju bojowym bo moja szefowa mnie ta wkurza że szkoda gadać. Mam
    lepsze wyksztalcenie od niej i jestem bardziej kumata , jak widze co ona
    wyprawia to mnie rusza.
    Ale ja spokojny Kran jestem , jeszcze się rok pomęczę z tą porażką , zrobię
    szkołę i znajdę ciepła posadkęwink

    Za trzy dni Junior ma kolejne badanie krwi , cały czas Go oglądam nerwowo całego
    i kazdy cień na skórze biorę za siniak ...
    Czuje się aż za dobrze , energia Go rozpiera , muszę szybko znaleźć Mu lekcje
    trąbki bo mnie zamęczy ...

    I tak sobie myślę że pieniądze w życiu to nie wszystko. Moje dzieci nie mają
    lekko ale umieją docenić to co dostają.
    Junior od kilku tygodni marzył o super słuchawkach.
    Okazało sie ze moja najnowsza pensja nie była najgorsza i dziś wreszcie sobie
    kupiłsmile
    Radości wielesmile
    A Mloda ma przedłużony kontrakt pracy u szefa swojego do końca roku akade=mickego.
    Nie napracuje się a to zarobi wystarczy na czynszsmile
    I się dziś zameldowała na egzamin ... za miesiąc. Yczy się pilnie wieczory i
    ranki i głownie ze swojej baskijskiej czytanki bo resztę umiesmile
    Miłe jest zycie ... tak dziś czuję i mam nadzieję że ten nastroj na kilka dni
    pozostaniesmile
    Kran
  • alfredka1 03.02.09, 10:57
    Tak trzymać JanieKa !! w trudnych sytuacjach optymizm jest
    niezbędny. Oczywiście nie wykłucza zdecydowanego dzialania, czego
    przykład dałaś w walce o leczenie Juniora.
    Mimodobrego stanu zdrowia nie lataj z odkrytym łebkiem,
    cytrusy /najlepiej świeży sok/ "przyjmuj". W pracy wszyscy od czasu
    do czasu tak mają, że denerwuja ich szefowie lub współpracownicy.
    Zaciśnij zęby i kończ szkołę szybciutko a pomyślnie. Pozdrawiamy smile
  • mammaja 03.02.09, 11:51
    Pozdrawiam walecznego Krana, mozna spokojnie znosic szefa (szefowa), kiedy jest
    szansa na rozstanie za rok smile najwazniejsze zdrowie juniora,
    czekam na dobre wiadomosci!
    Znowu ponury dzien, ani sladu sloneczka, nieruchome drzewa, tylko iglaki troche
    sie kolysza.Kot spi na swojej poduszce na oknie, nie chcr mi sie ruszyc. No to
    co tu pisac ciekawego ?
  • jan.kran 03.02.09, 12:08
    Ja nigdy nie noszę czapki ... ani kapeluszawink
    Może powinnam zacząćwink

    Na razie jestem zajęta szukaniem miejsca do mieszkania w Monachium dla córki
    mojej ukochanej przyjaciółki.
    Poznałyśmy się jak miałyśmy po dziewiętnaście lat i byłyśmy piękne i młode.
    Tzn. przyjaciółka jest jedną z najpiękniejszych kobiet jakie znam z urody
    zewnętrznej a w środku też Jej nic nie brakuje.
    A dziś Jej córka ma 21 lat moja rok starsza i moja pomaga Jej córce...
    Ależ czas pędzi.

    A druga ukochana przyjaciółka się wlaśnie zgłosiła , mamy kontakt regularny
    ale jesteśmy zabiegane , w czwartek zrobimy sobie sabat skypowy Paryż - Oslo.
    Poznałyśmy się jak miałyśmy po czternaście lat , serio , dziś dobiegamy
    półwiecza. I przez te lata nie było między nami ani jednego zgrzytu ,
    nieporozumienia ...
    Ona kończy doktorat ze slawistyki na Sorbonie , bardzo Ją podziwiam bo do tego
    sporo pracuje na chleb.
    Nasi synowie sa rówieśnikami i obydwie walczymy żeby do czegoś doszli w życiutongue_outPPP
    Nasze córki są prawie w tym samym wieku , córka przyjaciółki po zaliczeniu
    pierwszego roku prawa międzynarodowego w Paryżu pomknęła na dwa lata na studia
    do Berlina by się specjalizować w stosunkach niemiecko / francuskich.
    Urodzona i wychowana w Paryżu zna polski perfekt.
    Jakoś dziś mam taki wspomnieniowy dzień...
    Mam wrażenie że świat się skurczył ...
    Córka kolejnej wieloletniej przyjaciółki dostała stypendium w DE , w Polsce
    studiowała na Akademii Muzycznej a teraz pogłebia muzykę organową w Niemczech u
    norweskiego profesora z bdb wynikami.
    Globalizacja ...
    Kran

  • warum 03.02.09, 19:54
    Jestem pod wrazeniem - szerokosci i otwartosci horyzontow.
    Chyba nie pozostaje mi nic innego jak hardo ....podpisac liste obecnoscismile
    Dzien zwyczajny, na dodatek pochmurny.Nic ekscytujacego sie nie zdarzylo, nie
    porobilam zadnych planow, nie ogarnelam starych zaleglosci i tak sobie mysle,ze
    z tego powodu powinnam chociaz przeleciec prase, zeby cos madrego dopisac. Ale
    poza jednym cytatem z wczoraj- nic nie rzucilo mi sie w oczysad
    Mimo,ze temat obyczajowy, absolutnie mnie nie zbulwersowal/ chociaz od razu
    pomyslalam,ze to jakas nowa falasmilewsrod politykow z pierwszych stron i b.obozu
    postsowieckiego/
    "Wołodymyr Pawliw, w przeszłości korespondent ukraińskich gazet w Polsce,
    zaznacza, że to, co na Zachodzie spotkałoby się z publicznym osądem,
    na Ukrainie jest tolerowane.
    - U nas panuje inna tradycja polityczna i kultura.
    Popatrzmy, jak robi się karierę polityczną w państwach zachodnich, a jak tutaj.

    Na Ukrainie polityka jest jednym z najbardziej dochodowych biznesów, tutaj
    etosowców nie ma - ocenił."

    wiadomosci.onet.pl/1909063,12,skandal_obyczajowy_w_ukrainskim_parlamencie,item.html
    Dawno nie spotkalam sie z pisanym slowem "etos".
    sorry, chyba wczoraj intelektualista J.Kaczynski przepraszal "etosowa
    inteligencje", z akcentem ,ze "jak sie" poczuli dotknieci.
    Wlasciwie nawet spowolnienie mowy i brak piany na ustach prezesa nie zmienilo
    mi wizerunku PiS, ale juz do szalu doprowadza mnie poranna agitka wyborcza w
    radiowej Trojce.
    Luudzie, jak jest kampania to wiem kiedy i nie musze szukac pilota nerwowo- bo
    mam ustawiony inny programm, ale co im odbilo,zeby tak wyrwac sie przed szereg
    z ta propaganda sukcesu - i nadawac sie zaraz po audycji o brazowych
    medalistach w pilke reczna?smile 15 sekund Wenty nie da sie tak prosto zmalopwac.
  • wedrowiec2 03.02.09, 20:42
    Taak, u mnie najważniejszym wydazreniem dnia był widok bażanta
    spacerującego w Syracuse.
    Czekają na przeczytanie dwie GW, obie z tego tygodnia.
    Chyba pójdę spać.
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • mammaja 03.02.09, 21:53
    Dla niewychodzacej z domu sasiadki kupujemy Superexpress. nie bralabym inaczej
    tej szmaty do reki - ale jak niose -ogladam. Od kilku numerow sprawa
    Marcinkiewicza nie schodzi z okladki. Moze dlatego, ze zapowiedzial wytoczenie
    im procesu. Nie bronie bylego premiera, wisi mi z kim sypia, ale tym razem
    tabloid przekroczyl wszelki granice smaku, nawet zlego.
    A w ogole jest zimno i ponuro.
  • popaye 03.02.09, 22:06
    Mila Warum,-

    Stwierdzenie:"... to, co na Zachodzie spotkałoby się z publicznym
    osądem, na Ukrainie jest tolerowane ..."

    jest bajdurzeniem dla maluczkich z rodzaju story ze zbioru: "opowiem
    Wam jak ladnie jest na Zachodzie".

    "Na Zachodzie" to... bylo tak "pieknie" moze w czasach tzw. afery
    Profumo (przed ca. 50-laty), gdy afera milosna zonatego ministra JKM
    doprowadzila do zmiany rzadu
    pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Profumo
    Afer damsko/meskich (i odwrotnie!) jest na pewno wiecej niz w
    wschodnio-europejskich ostojach swietojebia (religijnego czy
    partyjnego).
    Roznica jest tylko jedna, ale zasadnicza.
    Od dziesiecioleci, zaden uznany polityk (zachodnioeuropejski) nie
    pozwoli sobie na hipokryzje "moralnych" wskazowek skierowanych do
    potencjalnego elektoratu do tego z pozycji "podniesionego palca".
    Polityczne scierwo (moralne) w rodzaju naszych dzialaczy b. ZChN-u
    jak pajac-Marcinkiewicz i podobni Jemu kolesie, czy zawodowi
    kretacze katolickiego-swietojebia z PiS (homo-Jareczek, czy
    doswiadczeni bojownicy na "milosnym polu" - Dorn albo Gosiewski -
    brrr ).

    Nie robil tajemnicy z faktu posiadania nieslubnej corki prezydenta
    Miterand_a, podboje "milosne" Brandta (nawet jako Kanclerza RFN)
    czy "seryjne" sluby/rozwody jednego z Jego nastepcow na tym
    stanowisku (Gerhard Schröder) nie dziwily juz nikogo.

    Burmistrzem 3,5-milionowego Berlina, od kilku lat, jest Klaus
    Wowereit - homoseksualista ktory m.in. cieszy sie sporym uznaniem
    elektoratu dzieki temu iz nigdy tego faktu nie ukrywal i to PRZED
    wyborami.
    de.wikipedia.org/wiki/Klaus_Wowereit
    i w zwiazku z tym nic nie musialo sie "wydawac po fakcie" - jak to
    u naszego swietojebia na porzadku dziennym - he, he.

    Usmialem sie, ze jeszcze kogkolwiek (w Polsce) moze dziwic (lub
    oburzac) "rozpusta" jakiegos polityka ukrainskiego?.
    W torunskim radyju "pieprzyl" o moralnosci, czy na kleczkach
    lizal d.... jakiegos biskupa na Jasnej Gorze jak barachlo z PiS-u
    i podobni?.

    Eeeech....

    pozdrawiam,-
    pE

    --
    pilem w Spale, spalem w Pile, ...
  • omeri 03.02.09, 23:20
    spóźnione dzieńdoberki. juz mysle intensywnie o naszej Gaji, a jutro od 11tej to
    musowo dobre fluidy i kciuki!
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • jan.kran 04.02.09, 00:29
    Nie robil tajemnicy z faktu posiadania nieslubnej corki prezydenta
    Miterand_a, podboje "milosne" Brandta (nawet jako Kanclerza RFN)
    czy "seryjne" sluby/rozwody jednego z Jego nastepcow na tym
    stanowisku (Gerhard Schröder) nie dziwily juz nikogo/


    -----------> Z tego co ja pamiętam to to Mitterand ukrywał starannie swoje
    drugie życie aż do śmierci.

    de.wikipedia.org/wiki/Mazarine_Pingeot
    Joschka i Schröder ścigali się w ilości malżeństw stan cztery do pięciu dla
    Joschkismile

    Sporo oburzenia wzbudziło obejście praw adopcyjnych przez Schrödera i Doris a
    na coraz młodsze żony Joschki Niemcy patrzyli z pobłazaniem ...
    Co do Wowereita to zagrał va banque < Ich bin schwul – und das ist auch gut so!
    > i wygrał.
    W wypadku wymienionych polityków ja osobiście uważam że ich skomplikowane życie
    osobiste nie pomogło Im w karierze a nie zaszkodziło dlatego że byli po prostu
    świetnymi , popularnymi politykami ich slabości zostaly przyjęte przez
    wyborców bo sobą coś reprezentowali.
    Kran
  • warum 04.02.09, 07:19
    Alez kazdy ma prawo do prywatengo zycia, lacznie z nieslubnymi dziecmi z
    mlodszymi o pokolenie partnerkami. Rzecz w tym,ze jak sie jest reprezentantem
    "prawicy" to bardzo gryzie sie gloszona teoria z praktyka i dlatego wywoluje to
    zgrzyt. A, ze zachod jest "wzorem"smile dla wschodu nawet w obyczajowosci to fakt.
    U naszych sasiadow nawet pazerna Julka robi za matrone z warkoczem i bufkami a
    la rodowa ksiezniczka,a nabieraja sie na ten wizerunek w wieksosci zauroczeni
    faceci z z achodu i starsze babcie, ktore nie widzialy ani jej rasowego zdjecia
    z zieciem ani jak wyglada extra z rozpuszczonymi wlosami, zrobionymi na ciemnosmile
    No coz, poza tajemniczym ojcem ministerki od Sarkozy'ego/ ktora tak rwala sie do
    pracy po cesarce,ze po 3-5 dniach zameldowala sie w robocie ku oburzeniu
    rodaczek/ osttanio nic mnie nie interesuje z tematu "kto z kim sie przespal i co
    z tego wyniklo/ chyba tak dawniej-osttnio poruszyl mnie tylko Verheugen- ze tez
    laczy prace z przyjemnoscia, szczegolnie na wyjazdach/. No ale jak sie tak
    duzo pracuje/ dla kraju, dla swiatasmile/, to moze to naturalne wytlumaczenie,ze
    blizej do pracownika niz do domu. Przeszkadza mi tylko faworyzowanie kariery
    podleglych pan. Chociaz rozumiem,ze taki zauroczony szef partii widzi lepiej
    wklad ich pracy niz ktos hen hen daleko. No to pedze do robotysmile))) Niestety ,
    nie w partii.
  • gaja_1 04.02.09, 01:11
    Dzięki Omeri smile
    Proszę wszystkich o trzymanie kciuków,
    jak chcecie żebym dalej zawracała Wam głowę
    swoją klikaniną smile
  • jan.kran 04.02.09, 02:22
    Zaciśnięte mocno Gajusmile
  • warum 04.02.09, 07:02
    Bede trzymac kciuki.
  • wedrowiec2 04.02.09, 10:12
    Za Josarnę i jej rodzine też trzymajmy kciuki. Bardzo mocno. Dzis
    mają bardzo ciężki dzień.
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • alfredka1 04.02.09, 12:33
    Z wlasnego doswiadczenia wiem jak cieszą takie wyrazy troski i
    dobrego myslenia. Pamiętam swoje operacje i otrzymywane komunikaty
    od rodziny kto i kiedy pozdrawia, myśli, niepokoi się. Pomagało
    bardzo.
    Czekamy teraz na wiadomosci.
  • omeri 04.02.09, 14:50
    Gdzie ta wiosna!
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • mammaja 04.02.09, 16:49
    No wlasnie wpadam w biegu po wiadomosci - czy moje trzymanie kciukow bylo dosyc
    mocne - mam nadzieje, ze wieczorem beda jakies wiesci (dobre) smile
  • alfredka1 04.02.09, 18:57
    Dziecię super, Panie słabe ale bedzie dobrze.
    Josarnie życzymy wszystkiego najlepszego w nowej roli smile)
    Teraz czekamy na wieści od Gai..
  • wedrowiec2 04.02.09, 19:41
    Dziś pierwszy dzień urlopowy spędziłam trzymając kciuki i troszcząc
    się o gości zza miedzysmile

    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • mammaja 04.02.09, 20:27
    Bardzo gratuluje Josarnie nowej roli, na wiesci od Gai dalej czekam smile
    Wedrowcze, dobrze ze masz urlop, bo pracowac z tymi kciukami byloby trudno smile
  • omeri 04.02.09, 23:42
    Również gratuluję Josarnie i czekam na wieści od Gaji
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • omeri 05.02.09, 09:30
    Dzień mglisty, nadal bez wieści sad
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • alfredka1 05.02.09, 12:40
    Po operacji to człek niewiele widzący ... Omeri, jeżeli znasz
    małżonka Gai to może wieczorkiem zadzwoń do niego.
    Josarna czuje sie lepiej, pozostali też.
    U nas wiosennie, ciepło, słonecznie. Tylko ogromne kry na Odrze
    przypominaja, że gdzies na południu zima była smile
  • mammaja 05.02.09, 13:34
    Ocieplenie, ale slonka nie widac. najlepiej z tego towrzystwa napewno czuje sie
    dzieciatko, nie zmeczone wydobywaniem sie na swiat o wlasnych silach. A czy
    wiesz moze Alfredko jakiej plci?
  • alfredka1 05.02.09, 13:54
    ON ci jest ON ... na zdjęciu tak piękny jak Franio smile)
  • gaja_1 05.02.09, 14:26
    Melduję!!!
    Wszystko poszło zgodnie z planem.
    To dzięki Waszemu wsparciu, bo był moment, kiedy w połowie zabiegu miałam sie
    poderwać, ale myśl o niemożności uczestniczenia w Waszym życiu skutecznie mnie
    wcisnęła w fotel smile
    Z daleka widzę wspaniale, jednak monitor jeszcze za bardzo razi i nie mogę w
    niego patrzeć sad
    Podobno w ciągu tygodnia wszystko będzie już na swoim miejscu smile
    Nie wiedziałam, że mam takie ładne kolory w telewizorzesmile
    Codziennie ciosałam kołki grubusiowi na głowie,
    że kupił mi rzęcha a on biedny
    nie rozumiał o co mi biega smile
    Dzień z widzeniem muisałam zacząć od przeprosinsmile
  • jan.kran 05.02.09, 16:06
    O jak miło Cię Gajo czytać !!!
    Widzisz , nie dość że lepiej widzisz to zaoszczedziłaś kasę na nowy TVsmile
    Może za zaoszczedzone pieiądze spraw sobie jakąś przyjemność.
    Powiększoną Rodzinę Josarny pozdrawiamsmile

    Dziś dobry dzień dla nas też smile
    Junior ma od grudnia badanie krwi co miesiąc.
    Dzis było 1000 000 płytek !!!
    Niestety jeszcze takie badanie a raczej czekanie na wynik to ciągle stres ...
    Ale ...
    Lekarstwo działa smile
    Kran
  • warum 05.02.09, 17:04
    Same dobre wiescismile I tak trzymac!
  • omeri 05.02.09, 18:03
    od męża Gaji dostałam taką wiadomość
    Żona czuje się dobrze, właśnie wróciliśmy z kontroli Pozdrawiam
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • omeri 05.02.09, 18:04
    gaja_1 napisała:

    > Melduję!!!
    > Wszystko poszło zgodnie z planem.
    > To dzięki Waszemu wsparciu, bo był moment, kiedy w połowie zabiegu miałam sie
    > poderwać, ale myśl o niemożności uczestniczenia w Waszym życiu skutecznie mnie
    > wcisnęła w fotel smile
    > Z daleka widzę wspaniale, jednak monitor jeszcze za bardzo razi i nie mogę w
    > niego patrzeć sad
    > Podobno w ciągu tygodnia wszystko będzie już na swoim miejscu smile
    > Nie wiedziałam, że mam takie ładne kolory w telewizorzesmile
    > Codziennie ciosałam kołki grubusiowi na głowie,
    > że kupił mi rzęcha a on biedny
    > nie rozumiał o co mi biega smile
    > Dzień z widzeniem muisałam zacząć od przeprosinsmile

    Strasznie się cieszę smile))
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • alfredka1 05.02.09, 18:21
    Gaja, przestań się zachwycać, na dzisiaj wystarczy smile)
    Gdy zobaczyłam po operacji wodnika to zakrzyknęłam : Uobosze !!!!
    ale ty masz zmarszczki takie głębokie !!!. Ale to było przed
    oglądnięciem siebie w lustrze sad( Cieczymy się razem z Tobą, uściski
    serdeczne.
  • wedrowiec2 05.02.09, 19:08
    Gaju, cieszę się, że znów zobaczysz, jaki świat jest piękny smile

    Zobacz, jak wygląda kra i stadko kormoranów płynące do morzasmile

    http://i42.tinypic.com/8zgri9.jpg

    http://i41.tinypic.com/m9ooew.jpg
    --
    Niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
    Kant
  • mammaja 06.02.09, 01:54
    Ciesze sie razem z Gaja - dzieki za wiadomosc!
  • czubatek 06.02.09, 11:37
    Ciesze sie ,ze wszyscy dochodza do zdrowia i serdecznie pozdrawiam
    uzdrowiencowsmile)
  • alfredka1 06.02.09, 12:36
    Dzisiaj chyba dzień spędzę w Herbaciarni. Strach otworzyć radio czy
    tv. Rocznica, która dla mnie jest pamięcią o czymś wspaniałym, dla
    niektórych to ... i tu nastepuja różne wypowiedzi. których wolę nie
    słyszeć. Wieczorem spotykamy sie z przyjaciółmi powspominać i
    umówiliśmy się, że nie będziemy mówić o tych co ... wszytko zniszczą
    byleby człowieka zniszczyć. Koniec. Pozdrawiam.
  • omeri 06.02.09, 13:30
    Witam trochę na luzie i zaczynam się szykować do wyjazdusmile
    --
    Malutki ten ........., gdzie ta klasa zoliborska.
  • warum 07.02.09, 12:23
    Jak w tytulesmile Na dworze baardzo wiosennie, jesli Omeri tez ma tak ladna pogode
    - to jej wypoczynek bedzie wspanialy.
    Udalo sie odblokowac bagaznik, ktory pozwolilam zamknac koledze/ a uczynil to
    tak skutecznie,ze przez 3 dni nie moglam dostac sie do plynu do spryskiwacza/.
    Po przeczytaniu kilkukrotnym instrukcji obslugi, stwierdzilam,ze to da sie
    naprawic... tylko nie potrafie zapamietac jaksad. Juz nawet szkice zaczelam robic
    :kiedy przekrecic, kiedy wcisnac, kiedy wyciagnac itp. Az kazalam pojsc
    orzelkowi i "zrobic tak" zeby bylo "jak wczesniej" /zanim pozwolilam obcej
    osobie zamknac moje autko/. Poszedl, uczynil kilka ruchow /zgodnie z
    instrukcjasmile/- i wreszcie znow zamyka sie automatycznie - samosmile
    Nawet nie wiecie jakie to stresujace wiedziec,ze bagaznik nie daje sie latwo
    otworzyc,/nawet gdy jest prawie pustysmile/
    Bylam juz po zakupy,i przejsc sie, a teraz bede robic mielone.I pol dnia
    zlecialosad Ale za oknem tak slonecznie,ze wietrze na przestrzal
    i....zapominam,ze to luty. Milego dnia Milczkismile
  • mammaja 07.02.09, 12:36
    Wczoraj portal gazety wlokl sie potwornie, nie moglam nawet wpasc na herbate!
    Warum - to jest tak ze jednym (zwlaszcza tym mlody) materia martwa rozmaita
    poddaje sie w jednej chwili - podczas kiedy "my" stajemy na glowie i nic!!!
    Mialam przyklad z lusterkim bocznym w samochodzie mzonka - samo sie "odpina" w
    razie zahaczenia o brame - tylko ze on za nic nie umie go potem "przypiac" a syn
    robi trzema (gora!) ruchami reki.
    Milego dnia w slonecznej aurze!
  • alfredka1 07.02.09, 13:25
    Kłania się Milczka ciągle niedospana. Czyżby to było przesilenie
    zimowo wiosenne. Tak sie chyba czują niedzwiedzie przed wyjściem z
    gawry ... wiem, że życie woła a mnie się nic nie chce :
    ((przesadziłam bo chce mi się czytać, kulkami pryskac na całe
    mieszkanie, kawę pić i kryminały rosyjskie czytać. Ale to chyba za
    mało jak na człowieka, który uważa, że powinien być "w pełni
    życia" smile)
    Odkręcanie, otwieranie, montowanie to jest coś co mi przeważnie nie
    wychodzi. Przy ostatnim zakupie alkoholowym, dołączono w pięknym
    płóciennym mieszku Holzpuzzle. Chyba za nie się nie wezmę bo z
    nerwów, że znów nie dało się "otwrzyć" , opróżnię zawartośc dodatku
    do puzli sad((
  • wodnik33 07.02.09, 13:32
    Warum masz rację ,że stresująca jest niemożność otwarcia bagażnika.
    Tym bardziej gdy kogoś się tam przewozi. Bo i z głodu i z zimna może
    mieć trudności z jego póżniejszym opuszczeniem. Ale był prawie pusty
    więc i stres był prawie niewielki.
  • warum 07.02.09, 14:49
    Nie naleze do dam, ktore walizke woza w bagazniku- ja lubie miec wszystko pod
    reka , czyli na podlodzesmilena 1.rzut oka do odnalezieniasmile, a bagaznik miewam
    pusty ale "wiecznie" przygotowany na odwiedziny na cmentarzu/ u taty- czyli
    zawsze sa :3 swieczki+ zapalki+ rekawiczki gumowe i szmatka/. I czasem jak mi
    cos grzechocze z tylu to mnie to mocno wkurza.
    PS.A u mechanika jeszcze nie bylam - przod ciagnie jak trzeba, a z tylu
    pasazerow postanowilam nie wozic, az uzbieram na wizyte.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka