• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Nawracająca grzybica pochwy Dodaj do ulubionych

  • 30.09.05, 20:01
    Witam
    Od kilku miesięcy nie mogę dac sobie rady z grzybicą pochwy. Brałam już różne
    leki: Macmiror, Pimafucin,Nystatyna, GINALGIN>>>>I NIC
    co pomoże?czy to da się wkońcu wyleczyć???już nie mam siły. Zaznaczam, że
    omijam węglowodany i piję duże kefirów, biorę osłonkę Lacium, tran na
    podniesienie odporności, wkładam sobie lactovaginal do pochwy
    Miałyście takie długie przypadki?
    Edytor zaawansowany
    • 10.10.05, 15:26
      Moim rekordem jest leczenie tej przypadłości przez pół roku:(Podobnie jak TY
      brałam wszystkie możliwe medykamenty i nic+Ciągłe wizyty u gin.Wypracowałam
      sobie następującą metodę:
      - kuracja cebulowa- kroimy cebulkę na drobne kawałeczki gotujemy w małej ilości
      wody Powstały wywar moczymy tampon i wkładamy w zainfekowaną pochwę:)
      Sam akt włożenia jest nieco kłopotliwy ale nie niemożliwy do
      wykonania.Oczywiście wywar musi troszkę ostygnąć.Kurację stoswać przez tydzień
      bez przerwy
      - łykać codziennie po 3 razy dziennie 2 tabl. witaminy b-kopmleks już na stałe-
      sprzyja rozmnażaniu pałeczek kwasu mnekowego
      - jogurt własnej roboty- podgrzać mleko do temp ok 40st zmieszać z jedną
      łyżeczką jogurtu naturalnego danone.Następnie wlać do termosu.CZasem
      zanieszać.Pić na następny dzień po 3 szkalnki dziennie.Jest on bardzo kwaśny
      ale nie zalecam słodzić!
      - co do higieny 2 razy dziennie podmywać się białym,czystym mydłem glicerynowym
      bez zapachowym.Zakazane kategorycznie płyny do higieny intymnej
      - w czasie okresu nie nosić tamponów gdyż zbierają pałeczki kwasu mlekowego
      Jeśli sie zdecydujesz na ten rodzaj kuracji i sumiennie wykonasz wszystkie
      zalecane przezemnie czynności pożegnasz się na długo z grzybiczką.(mam nadzieje
      że i Tobie się uda)Po kuracji cebulowej tydzień póżniej zrobiłam badanie
      czystości pochwy z wynikiem I stopnia i licznymi pałeczkami kwasu mlekowego
      Powodzenia.
      • 20.11.05, 17:27
        Moim rekordem sa 3 lata leczenia i nic. leki nie pomagaja.! a na jakiej podstawie stwierdzono Ci ze jest to grzybica? Mialas posiew?
        • 10.07.08, 10:45
          Róbcie POSIEW!!!
          Grzybek przyszedł do mnie ok 5 lat temu. Byłam wtedy u ginka i dostałam leki,
          miałam spokój na jakiś czas ale potem znowu objawy. Znowu leki. Od 2 lat
          leczyłam się na grzybka co 2-3 mce. Byłam pewna że to on, więc brałam od lekarki
          tylko recepty, nie badała mnie już. W końcu po raz kolejny przyszłam do niej z
          problemem, stwierdziła że to za często tym bardziej że brałam drogie leki
          (Gynoxin, flumycon, macmiror) i nie przechodziło na długo. Z objawami dostałam
          skierowanie na posiew. I wiecie co wyszło? Żadnego grzybka! Wszystko ok.Wydawało
          mi się nieprawdopodobne bo wszystkie objawy się zgadzały (swędzenie, pieczenie,
          zaczerwienienie, biały śluz z grudkami). Lekarka stwierdziła że widocznie musi
          to być jakieś uczulenie lub podrażnienie. Żebym poobserwowała jaka bielizna może
          uczulać, środki do mycia (stosuję Lactacyd więc raczej OK) itp.
          Uspokoiło mnie to i jak na razie jest dobrze. Mam dużo lepsze samopoczucie
          wiedząc że jestem na niego odporna, bo z uczuleniem sobie poradzę. Myslę że dużo
          tu daje pozytywne myslenie. Wyrzuciłam tylko jedne majteczki
          Pozdrawiam wszystkie męczące się z "grzybkiem".Zróbcie posiew bo może też macie
          tylko uczulenie/podrażnienie.
          • 20.04.09, 20:55
            Przez kilka leczyłam się na grzybicę. Ponieważ nawroty stały się częste i
            dokuczliwe zaproponowałam lekarzowi, żeby zrobił mi posiew (żaden ginekolog - a
            leczyłam się u 6 - nie wpadł na ten pomysł sam!). W moim przypadku również
            okazało się, że diagnoza była mylna, bo badanie wykazało, że grzybicy nie mam.
            Lekarz rozłożył ręce i powiedział, że to pewnie jakieś uczulenie :(
            Anulka jak Ty sobie radzisz z tym "uczuleniem"?
      • 31.01.11, 11:49
        Mam zanik śluzówki w pochwie na tle hormonalnym ,a do tego nawracającą grzybicę...w ciągu ostatnich 2 lat stale chodzę po ginekologach i testuję na sobie leki bez pozytywnych efektów, mam tego szczerze dosyć. Ostatnio brałam dopochwowo Gynazol a teraz łykam FemiVaxin...Słyszałam ,że można stosować maść tranową do pochwy...czy któraś z Was może wie coś o tym? Pozdrawiam.
        • 31.01.11, 15:09
          jak masz zanik śluzówki na tle hormonalnym, to powinnaś oprócz leczenia przeciwgrzybicznego, dostawać też leki hormonalne. może pomogłyby tabletki z estrogenami lub globulki z estrogenami plus do tego lacibios femina (jak już się śluzówka odbuduje, to bakterie będą miały co zasiedlać - jak nie ma śluzówki to nie mogą się "utrzymać"). to trochę tak jak przy menopauzie jest wtedy...

          --
          - Miauczy kotek: miau!
          - Coś ty kotku miał?
    • 23.11.05, 11:17
      Dziewczyny, zajrzyjcie na forum Candida, tam znajdziecie wszelkie wyczerpujące
      informacje. Niestety, z tego co wiem, bez ścisłej diety ciężko pozbyć się tego
      świństwa, mnie kiedyś pomogło stosowanie oliwy ozonowej dopochwowo, znalazłam
      ją przez internet, 8 miesiecy spokoju. Jednak ponowne kuracje nie były już
      takie spektakularne :(
      • 02.05.13, 13:52
        Witam serdecznie.Przepraszam ,że zakładam nowy temat ,ktory był już przeciez wałkowany tyle razy ,ale jestem bezsilna i nie wiem co dalej robić.No więc zaczne od początku. Pierwszy raz (stwierdzona przez ginekologa) grzybice pochwy złapałam 8 lat temu i od tego czasu moje zycie zmieniło się o 180 stopni. Przez te wszystkie lata ciagnie sie za mną to cholerstwo i nie umiem sobie z nim poradzic. Brałam już chyba wszystkie dostepne na rynku leki doustne i dopochwowe tj. gynazol,clotrimazol,orungal,metronidazol i wiele wiele innych,niestety z marnym skutkiem.Objawy tj. serowate upławy , chwilami wrecz zielonkawe, pieczenie,swedzenie i najgorszy okropny zapach niestety ustepowaly jedynie na krotki czas. Oczytana przez wszystkie mozliwe fora postanowiłam zmienic nawyki : myję się lactacytem,wycieram ręcznikiem papierowym,wygotowuję bielizne, zazywałam nawet przez pewien czas po skonczonej kuracji lacibios femina i owszem pieczenie i swedzenie minelo ,ale pojawily sie leiste bialawe upławy a do tego okropny jakby amoniakowy zapach. Dałam sobie na jakis czas spokoj i postanowiłam nauczyc sie zyc z tym cholerstwem (kąpiele kilka razy dziennie aby zalagodzic ten okropny zapach)jednak ostatnio mnie natchneło ,żeby zrobić posiew na obecnosc grzybow bo moze to nie grzybica tylko cos calkowicie innego. I w posiewie nie wyszło NIC zupelnie nic a dokladniej" LASECZKI KWASU MLEKOWEGO" czyli wychodzi na to ,że mam dobre bakterie kwasu mlekowego ,wiec skąd te objawy ? Dopiszę jeszcze ,że nie mam partnera wiec można wykluczyc ponowne zarażanie się.Pozdrawiam i dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
        • 19.08.14, 09:37
          HEJ. Zrób sobie posiew na micoplasme i chlamydie. Na pewno masz cos z tego!!! Powodzenia
    • 19.06.06, 20:00
      Na grzybicę tylko szczepionka GYNATREN dostepna w Niemczech. U nas nie ma tak
      dobrego leku. Miałam grzybice 10 lat!!!!!!!!!! A teraz mam od 3 miesiecy spokój!
      • 29.06.06, 20:44
        Życze ci aby tak zostało . Ja juz cieszyłam sie 10 miesiecznym spokojem ,a teraz
        już 3,5 miesiaca walczę. Solcho trichovag tez brałam ,bez zadnego efektu
    • 21.12.06, 14:20
      Cześc. Ja również mam grzybicę pochwy,mój lekarz mówi,że tego nie da się
      wyleczyć...podobno tak jest. Wiem dobrze jak potrafi dokuczać grzybica,niestety
      nie ma leku na całkowite wyleczenie... Pozdrawiam...
    • 30.06.07, 20:11
      ja lecze swoja grzybice od pol roku :/ teraz kolejny raz juz wybieram sie do
      ginekologa.... bralam gynalgin, albothyl, clotrimazol i nic. Bez zadnego
      rezultatu. Zastosuje podane przez was dziewczyny sposoby, moze sie
      uda...Slyszalam tez ze czosnek pomaga, ale boje sie go sobie zaaplikowac :(
      • 31.08.07, 20:34
        A JA WAM MOGE POMOC:)
        ROK TEMU DOSTALAM OD STREETCOMU PROBIOTYKI:) SLYSZALYSCIE O NICH???
        TO JEST NORMALNIE REWOLUCJA:) STOSOWALAM LaciBios Femina i jestem bardzo
        zadowolona:) jestem ekspertka wtym temacie:) pytajcie:) a na prawde dlugo sie
        meczylam...stosowalam albothyl, po ktorym takie fu wylatowalo, mialam tez taka
        masc na c.. i jeszce w tabletkach to na c dostawalam ...ale to aplikowanie
        dopochwowe jest nieprzyjemne:(((

        • 09.12.07, 17:25
          hey!
          ja walcze z grzybkiem od kiedy zaczelam wspolzycie czyli od 2 lat :(
          troche niemiłe mam te pierwsze wrazenia i teraz mam traume jesli
          chodzi o współżycie, to dla mnie duzy problem, włącza mi sie jakaś
          blokada psychiczna, ale nie o tym chcialam napisac. Powiedzcie mi
          czy te probiotyki mozna kupic bez recepty?? Bylam juz u kilku ginów,
          miałam juz prawie wszytkie globulki i łykałam co tylko możliwe,
          jeden gin otwarcie mi powiedzial zebym poszla sie leczyc gdzie
          inndziej... bez komentarza. Te probiotyki naprawde działają ??
          • 08.09.08, 15:56
            Witam drogie panie, grzybica jest bardzo uciązliwą dolegliwością
            dlatego jeżeli możecie to nie zostawiajcie jej leczenia ginekologowi
            tylko udajcie się do DERMATOLOGA. Grzydice pochwy (jak i inne
            grzybice) leczy się bardzo łatwo i wygodnie przy pomocy terapi
            doustnej. Dermatolog jest akurat w tym przypadku znacznie
            skutecznioejszy.
          • 20.10.12, 13:20
            jak to?powiedzial ci ze masz isc leczyc sie gdzie indziej;bo masz grzybice/?
    • 10.09.08, 22:23
      Ja walczę odkąd pamiętam... przynajmniej 8 lat, bo wtedy stwierdzono. Najdłuższa
      przerwa to rok, bez objawów, co nie znaczy, bez grzybicy...
      --
      79/117 -> 70JJ/70P
      • 15.09.08, 14:43
        Ja też jestem weteranką jeśli chodzi o grzybicę...13 lat, tony leków i bez
        rezultatu. Dodam jeszcze że ta przypadłość najbardziej dokuczała mi w drugiej
        połowie cyklu (więc chyba jest to trochę związane ze zmianami hormonalnymi).
        Niedawno zaszłam w ciążę i (jak narazie) grzybica zniknęła...sama nie mogę w to
        uwierzyć.
        • 16.09.08, 12:37
          a wiesz, że coś w tym jest?
          lekarz mojej cioci, która miała notorycznie problem z grzybicą i brała dosłownie
          tonę leków i doustnych i dopochwowych też powiedział, że może po ciąży Jej to
          zniknąć. ale w końcu nie wiadomo, czy coś z tego wyszło, bo zaczęła ten lacibios
          femina przyjmować kilka miesięcy przed zajściem w ciązę i dolegliwości się
          zmniejszyły, przez całą ciąże nie miała problemów a teraz nadal łyka
          profilaktycznie i jest git. ale możliwe, że hormony też ustabilizowały sie
          trochę i organizm jest mniej podatny. trudno wyczuć :)

          w każdym razie dobrze jest oprócz posiewu zrobić kompleksowe badania jeśli
          nawraca dalej (morfologia, mocz, hormony, cukier)

          --
          all we need is more love
    • 06.11.08, 13:03
      ...jeśli trwa długo i boli. Poczytaj o vulvodynii: www.vulvodynia.pl/
    • 26.02.09, 15:30
      zaraziłam się grzybicą od mojego poprzedniego partnera i od tej pory mam
      problemy :/ Po pierwszym zarażeniu niby się wyleczyłam i myślałam ze mam spokój
      i wszystko będzie ok. Później byłam chora dostałam antybiotyki i momentalnie
      pojawiła się znów grzybica poszłam do ginekologa dostałam bardzo drobie tabletki
      i przeszło, znów myślałam że mam spokój. Po jakimś miesiącu znów wtedy grzybica
      była połączona z zapaleniem pęcherza to była masakra, ginekolog znów przepisała
      mi tabletki pomogły było ok zrobiłam tez wymaz pochwy tez niby było wszystko ok
      ostatnio znów miałam infekcje bróg moczowych i znów pojawiła się grzybica ale
      szybko ja zwalczyłam bo od razu jak się tylko pierwsze objawy pojawiły poszłam
      do lekarza. A teraz znów i nie wiem jak się zaraziłam tym razem co się dzieje ;/
      Przed wczoraj poczułam pieczenie myślałam ze przejdzie ale dziś już biały śluz
      Okropieństwo ;( Dbam bardzo o higienę, nie chodzę już na saunę. Czy to kiedyś
      się skończy mecze się z tą grzybica już od lipca 2008r i ciągle wraca co jakieś
      1,5 miesiąca. Niech wypowie się tutaj jakiś mądry ginekolog!!!!!!!!!!!!! Ciągle
      od swojego słyszę jest ok jest pieknie a okazuje się ze wcale tak nei jest chyba
      musze zacząć chodzic prywatnie może wtydy inaczej na to popatrzy ktoś i
      przepisze coś co naprawde mi pomorze i pozbęde sie tego
    • 27.03.09, 20:19
      witam.Dokładnie wiem co czujesz.Miałam dokładnie to samo.Byłam
      wściekła sama na siebie.Zarywałam noce szukałam pomocy w
      internecie,cztałam fora.Poszłam do ginekologa a pani doktor zapisala
      mi tabletki no i usłyszałam "wcale nie jest tak źle" coś we mnie
      pękło i zaczełam płakać dla mnie ta "grzybica" to
      przekleństwo,tragedia.Nigdy nie przypuszczałam że tyle dziewczat
      boryka sie z tym problemem.Myślałam że ja jestem takim wyjątkiem.
      Zaczełam sama kuracje
      u mnie wszystko nawracało sie tydzień przed miesiączka:
      -przedewszystkim nie używaj tamponów
      -jadłam witamine C po 2,3 dziennie żeby zakwasić mocz(nawet teraz
      jem 1 dziennie)
      -kupiłam płyn do higieny intymnej-LACTACYD
      -na noc nie zakładam bielizny
      -nie stosuje wkładek

      jak narazie minęlo 4 miesiące i cisza.
      A było tak żle że byłam bardziej zaskoczona jak było
      dobrze.Zastanawiałam sie dlaczego jeszcze nic mi nie jest.
      czytałam że niektóre dziewczyny stosują czosnek.Nawlekają na nić
      dentystyczna i wkładają jak tampona.
      trzymaj sie >powodzenie
      • 29.03.09, 17:19
        ale mnie to zdołowało... 13 lat leczyć grzybicę? maskara. Ja się męczę od roku i już mam dość. Serio. Brałam tabletki, globulki, irygacje robiłam. Używam maści, zawsze podmywam się pod bieżącą wodą, mam osobny ręczniczek tylko do tego, noszę wkładki i często zmieniam w ciągu dnia tak jak kazał lekarz... i nic. Ciągle wraca. Powiedzcie mi jak sobie z tym psychicznie radzicie? Krępuje was to w stosunkach z partnerem? Mnie to bardzo krępuje, często tak się zestresuję, że już mam po całej przyjemności. Nie mówiąc już o miłości francuskiej którą tak lubię :( Oj ryczeć mi się chce :(
        • 29.03.09, 20:06
          Proponuję dla tych co walczą z grzybicą od wielu lat w tym wracającą zrobić
          badania w kierunku:
          - podstawowe badania struktury bakteryjnej pochwy (nie cytologia)zwykły rozmaz z
          pochwy
          - Clamydia, Ureaplasma i Mycoplasma (badania molekularne- Laboratorium
          Diagnostyki Molekularnej)
          • 29.03.09, 20:08
            W moim przypadku dość skuteczny okazał się Mycosyst
            www.doz.pl/leki/p3499-Mycosyst
            niestety lekarze niechętnie go przepisują samodzielnie (często otrzymuje się go
            jako osłonę przy antybiotyku), naprawę polecam.
            • 30.03.09, 12:05
              zgadzam się z tymi badaniami, zwłaszcza jak się ma na przemian grzybicę i
              zapalenie pęcherza, to duże prawdopodobieństwo jest tego, że infekcja nie ma
              wyłącznie podłoża grzybiczego ale również bakteryjne a no ku temu już potrzeba
              trochę innych działań i leków. na pewno trzeba przeprowadzic kurację i doustną i
              dopochwową.
              poza tym, z własnego doświadczenia:
              - unikać kąpieli i długiego przesiadywania w wannie - lepszy prysznic
              - posiadać osobny ręcznik do miejsc intymnych
              - nie używać tamponow, w czasie miesiączki często zmieniać podpaski
              - nie chodzić na baseny
              - ograniczyć cukier w diecie
              - podcierać się w kierunku od przodu do tylu - nigdy nie odwrotnie
              - brać probiotyki (u mnie akurat naprawdę lacibios femina się sprawdził bardzo
              dobrze)
              - pić wodę z cytryną, herbatki żurawinowe, nie wstrzymywać moczu (to w przypadku
              problemów z pęcherzem i cewką)
              - dbać o odporność np. kupić sobie coś ziołowego albo pić herbatki ziołowe
              wzmacniające lub homeopatyczne środki

              ps. a mycosyst/flukonazol/flumycon/diflucan często jest przepisywany, dziwie się
              lachelis, że piszesz, ze niechetnie


              ----
              all we need is more love
        • 09.05.14, 02:22
          Witaj! Ja 4 lata temu mialam caly czas nawracajaca grzybice ( bez przerwy praktycznie 1.5 roku ), wyleczylam ja kuracja z octu jablkowego, 3 lyzki do zupy octu wymieszac z 2 litrami wody przegoyowanej i ostudzonej - ja mieszalam z woda naturalna Evian, ocet bio, najzdrowszy jaki istnieje. Taka woda zrobilam 4 irygacje pochwy i od tego czasu problem znikl i juz sie wiecej nie pojawila!!! Zaznaczam jednak, ze mi osobiscie ta kuracja pomogla i po prostu zwrocila mi zycie, polecam ja, ale prosze skonsultowac sie z lekarzem, irygacje zle wykonane moga byc tez niebezpieczne! Powodzenia!
    • 14.05.09, 00:13
      No wlasnie ja tez cierpie na nawracajce infekcje ;( tez juz
      wyprobowalam chyba wszystkie antybiotyki, masci itp. z marnym
      skutkiem..lekarka tym razem przepisala mi FemiVaxin. To sa jakies
      tabletki, ktore maja sprawic, ze niestety wciaz powracajacy problem
      sie juz nie pojawi. Zawiera jakies szczepy nieaktywnych grzybow (tak
      jak szczepionka na alergie zawiera male ilosci alergenow) i w ten
      sposob ma wspomoc organizm tak, ze nawroty choroby sie maja nie
      powtarzac. Podobno jest skuteczny. No i ze ma dzialac
      dlugotrwale. ..zobaczymy..Aha no bo podobno jest tak, ze jak
      ginekolog przepisuje antybiotyki to infekcja szybko sie konczy , ale
      antybiotyki dzialaj krotkotrwale no i infekcja za chwile znow sie
      pojawia... Czyli wniosek stad, ze moja przypadlosc wynika ze slabej
      odpornosci...hmm.. dziwne, bo z reguly rzadko choruję...moze u
      ciebie jest podobnie..no coz biore te tabletki.. ;).. zal mi troche
      meza, bo tez musi lykac tabletki..a on do lekow jest bardzo
      sceptyczny.. ;)..pozdrawiam. slyszalam tez ze lykanie wit C pomaga,
      bo niby mocz z wydalana wit C dziala jako naturalny srodek
      antygrzybiczy
    • 31.05.09, 10:43
      Lykaj dziewczyno FemiVaxin, na pewno pomoze! mnie pomoglo i juz od
      dwoch miesiecy zapomnialam co to infekcja, a juz mialam tak, ze
      pojawiala sie jedna po drugiej (albo byla to ciagle jedna ta sama
      tylko nie wyleczona).Nie dzialaly antybiotyki. tzn dzialaly ale
      tylko na chwile, gdy przestawalam stosowac kilka dni mijalo i znow
      sie pojawiala. Cos chyba z odpornoscia ma to zwiazek...no bo az
      nienormalne wydawalo mi sie ze non stop nie przechodzilo. a teraz
      mam spokoj. Lekarka mowi, ze co najmniej przez rok nie powinna sie
      teraz pojawic infekcja. Zobaczymy :)
    • 29.10.09, 11:21
      Ja zmagam się z grzybicą od ponad 10 lat. Ostatnia i najdłuższa
      przerwa trwała ponad 1,5 roku. Przez te 10 lat przetestowałam
      wszystkie środki farmakologiczne na rynku. Wydałam majątek na
      wszelkie badania, wymazy, leki i wizyty w najlepszych (ponoć)
      prywatnych klinikach. Problem się powtarzał czasmi co miesiąc, dwa,
      a czasami po jednym dniu przerwy po zakończonej kuracji. Ja nie
      wierzę, że z grzybicy raz na zawsze można się wyleczyć:( Wspomnę
      jeszcze tylko, że wszelkie szczepionki i środki odpornościowe na tę
      przypadłość również nie są skuteczne na dłuższy czas w moim
      przypadku. Jedyne co można robić to dbać o higienę ponad miarę,
      zakwaszać środowisko, zeby grzyb się nie rozwijał (podmywać się wodą
      z octem jabłkowym i łykać witaminę C nieustannie), prasować
      bieliznę, używać ręczników papierowych do osuszania części intymnych.
      Nigdy nie stosowałam metod leczenia w postaci zakładania do pochwy
      czasnku czy tamponów z jogurtem,ale sądzę, że te sposoby nie
      zaszkodzą w profilaktyce:)
      Życzę cierpliwości i siły w walce z tym choróbskiem, a ponad to
      cierpliwych i wyrozumiałych partnerów:)
      • 26.01.10, 14:33
        Witam,
        mam 19 lat, około pół roku temu rozpoczęłam współżycie z partnerem. W maju
        miałam wizytę u ginekologa i około tydzień wcześniej pojawiło się swędzenie i
        pieczenie w pochwie oraz upławy. Ginekolog stwierdził stan zapalny i przepisał
        globulki dopochwowe. W tym samym czasie zaczęłam brać Yasminelle. Od tamtego
        czasu dolegliwości wracają co miesiąc lub dwa. Później kilkakrotnie brałam
        Gynalgin, Lactovaginal oraz stosowałam maść Triderm. Wszystko pomagało tylko
        chwilowo.
        Podczas stosunku występowało pieczenie i dyskomfort, natomiast po wytrysku
        pieczenie stawało się wręcz nie do wytrzymania i często ustawało dopiero po
        kilku godzinach.
        W grudniu miałam zrobiony posiew i wykryto candida albicans oraz jeszcze jakieś
        bakterie beztlenowe chyba. Po kolejnych robionych globulkach oraz przeleczeniu
        antybiotykiem Summamed mnie i partnera – nic się nie zmieniło. Zaraz po tym
        odstawiałam Yasminelle.
        W styczniu byłam u innego lekarza (prywatnie) i dostałam Provag oraz dopochwowo
        feminella vagi c. Po trzech dniach pojawiło się swędzenie, pieczenie i znów
        upławy. Miałam jeszcze Lactovaginal i go stosowałam. Brałam oczywiście na noc i
        przed wzięciem, wieczorem, swędzenie było bardzo silne, po wzięciu się
        poprawiało. Skończyłam opakowanie (miałam 6 tabletek). Teraz mam (podobnie jak
        wcześniej) takie białe plamki w wydzielinie z pochwy oraz pieczenie jak tylko
        dotknę warg sromowych (np. podczas mycia).
        Dodam jeszcze że: używam płynu do higieny intymnej, nie nosze stringów
        (sporadycznie), nie chodzę na basen ani inne kąpieliska.
        Co może być tego przyczyna?? Czy może to być przyczyna „poza ginekologiczna??
        Proszę o odpowiedź, nie wiem co mam robić...
    • 04.02.10, 11:50
      Witam!

      Opiszę moją jednorazową przygodę z grzybicą pochwy oraz to, jak ją skutecznie
      wyleczyłam i normalnie żyję.
      Po tym wszystkim, co można przeczytać w necie, myślę, że jest mnóstwo dziewczyn,
      którym się to zdarza i wpadają w dziką rozpacz... Ja też tak miałam i trochę
      musiałam się nastresować, zanim mi się udało.

      Zaraziłam się, bo chodziłam przez dwa dni w dolnej części od stroju kąpielowego,
      która wysychała na mnie, co jakiś czas właziłam do otwartego basenu itd.
      Generalnie było dużo ludzi i wiadomo, że na pewno ktoś mnie mógł przez ten basen
      zarazić.

      Swędzenie, pieczenie... No i szybko skusiłam się na terapię. Brałam dopochwowo
      witaminę C (taką specjalnie dostosowaną, zagraniczny lek, a nie witaminkę C,
      którą w Polsce często się zażywa na przeziębienie ;), potem jak to się
      pogorszyło, brałam lek przeciwgrzybiczy przez tydzień.
      No i teoretycznie minęło. Na tydzień-półtora.

      Po nawrocie poszłam do kolejnego lekarza. Dostałam nowe tabletki, tym razem
      porządniejsze - doustne, bardzo mocne oraz dopochwowe. Nie pamiętam jakie. Były
      w porządku. Aczkolwiek lekarka potwierdziła wszystkie bzdury, które czytałam na
      necie: powiedziała, żebym nie brała kąpieli, pryszniców w gorącej wodzie, nie
      jadła serka pleśniowego, nie jadła za dużo słodkiego, ale generalnie i tak
      prawdopodobnie grzybica będzie mogła powrócić w kazdej chwili, zwłaszcza po
      miesiączkach.
      Załamała mnie. Zapłaciłam za wizytę kobiecie, która najwyraźniej uwielbia się
      znęcać nad innymi kobietami.

      Brałam leki, bez przekonania. Fakt, że w trakcie kurację przerwał mi okres,
      dodatkowo mnie stresował. Gdy skończyły się leki, byłam jakaś niepewna itd.

      Wtedy polecono mi homeopatię. Za 8zł kupiłam opakowanie Boiron'u - Monilia
      Albicans. Brałam przez 8 dni po 10 malutkich tabletek, nie wierząc tak naprawdę
      w moc homeopatii. Byłam strasznie zrezygnowana i pomyślałam, że jak tego nie
      wyleczę, to chyba się zabiję, bo to jakiś totalny koszmar.

      Poszłam potem na wizytę kontrolną. Tym razem wybrałam ginekologa-faceta. Świetny
      wybór. Profesjonalizm, żadnego znęcania się, delikatność podczas badań.
      Powiedział mi, żebym się nie martwiła, jednorazowa grzybica to normalna sprawa,
      a w sieci jest mnóstwo bzdur.

      No i grzybica zniknęła bez śladu.

      Minęło już duuuużo czasu od tamtej 'przygody'. Biorę kąpiele (zwłaszcza w bardzo
      gorącej wodzie), korzystam z basenów, nie żałuję sobie słodyczy ani ukochanych
      serków pleśniowych, piję dużo, robię, czego dusza zapragnie. Czasem jeśli
      poczuję dyskomfort wydaję te 8zł na homeopatyk i ten dyskomfort szybko mija.
      Czemu by nie płacić tak niskiej ceny raz na parę miesięcy za święty spokój?

      Zero nawrotów, stres z głowy. Polecam wszystkim udać się do apteki
      homeopatycznej i korzystać z ginekologów płci męskiej, bo są bardziej
      kompetentni i nie tak okrutni. A w internetowe mity na temat nieuleczalnej
      grzybicy nie warto wierzyć.

      (Oczywiście, jeśli żyje się w koszmarnych warunkach, ma się pleśń pod prysznicem
      czy na wannie, no to dziękuję, ale nie da się wyleczyć, jeśli się czegoś z tym
      nie zrobi. Higiena miejsca zamieszkania to podstawa, aby zachować higienę
      osobistą. Reszta to tylko kwestia nastawienia i woli walki.)

      (PS. Oczywiście, jeśli lekarz przepisze tabletki, to najlepiej je brać po prostu
      jednocześnie z homeopatykiem, mam nadzieję,że to logiczne :)

      Pozdrawiam! Głowa do góry!
      • 09.08.10, 23:46
        ja mam to ciagle, co sie wylecze to znowu...tak juz chyba bedzie
        zawsze:|
        • 10.08.10, 13:24
          a co stosujesz profilaktycznie?


          --
          - Miauczy kotek: miau!
          - Coś ty kotku miał?
    • 30.03.10, 07:55
      hej,
      moja dziewczyna miała grzybicępochwy, na szczęście dość szybko sobie z nią poradziła. Kilka wizyt u
      lekarza. Brała jakieś tabletki ale niestety nie wiem jakie. Wiem, że w przypadku
      grzybicy trzeba być bardzo systematycznym i regularnym w stosowaniu leków,
      bardzo ważna jest dieta. No i stosowanie się do zaleceń lekarza. Lepiej też iść
      do lekarza niż na własną rękę stosować jakieś nie do końca sprawdzone środki.
    • 12.04.10, 19:36
      Witam
      walczylam z grzybica kilka lat i nie dało się tego wyleczyć raz na zawsze. Po
      kilku miesiącach problem powracał. Zmieniałam ginekologów ale i to nie pomagało.
      W końcu wzięłam sprawy w swoje ręce. Nie będę tutaj się rozpisywać na temat
      nawrotów choroby, powiem krótko tej grzybicy nigdy nie da się wyleczyć lekami
      farmakologicznymi. Jeżeli macie uczciwego ginekologa to wam powie, że można to
      zaleczyć (zlikwidować na jakiś czas objawy) ale nie wyleczyć. Ja miałam dosyć
      już aplikowania przeróżnych kremów i czopków. Sięgnełam po sprawdzone kuracje
      naturalne i pozbyłam się tego dziadostwa raz na zawsze. Fakt, kuracja trwa pół
      roku plus podtrzymanie kuracji następne pół roku ale warto. Dodatkowo jest wiele
      innych korzyści z takiej kuracji. Wiecej informacji na adres karea2@tlen.pl
      Pozdrawiam serdecznie
    • 23.04.10, 10:03
      ... a może wcale nie masz grzybicy, tylko jakąś bakterie, czasem zanim zacznie się kurację różnymi specyfikami lepiej sprawdzić w "kogo uderzają" wybijasz nimi i złe i te dobre bakterie, w trosce o które potem pijesz jogurty i stosujesz probiotyki. Kup sobie CandidaTest i sprawdź czy na pewno masz grzybicę.
    • 24.08.10, 21:03
      wiele dziewczyn jak ja kiedys myslalo ze ma grzybice a bardzo czesto ma bakterioze pochwy, stosuja wszystko na grzyba (katuja sie dieta, leki, mazidla, itp itd) i grzyb nie przechodzi, bo moze to wcale nie grzyb tylko do konca ? ........ bardzo polecam co mi pomoglo i pomaga wielu dziewczynom zrobienie kompleksowych badan ukladu moczowo-plciowego (mocz+pochwa) u laborantki mgr Dorota Kostrzeńska tel 22 741 00 00, 22 619 23 94 , 603 999 826 ul Lelka 26 www.badbak.pl

      Moja gehenna nie miala konca, to jedyna laborantka ktora dla mnie dobrala badania po wywiadzie, i okazalo sie po 2 latach meczarni i leczenia na grzyba przez elite profesorska warszawy ze wogole nie mam grzyba tylko bakterioze, pochwa i pecherz pelna bakterii ;/ ;/ ;/ ale ........ nie poslala mnie na antybiotyki tylko zrobila mi autoimmunologiczna szczepionke, wiec jak na razie lykam krople szczepionki i jestem wolna od lekow (teraz lecze jelita i watrobe ;/ u gastroenetrologa ;/) Idzcie tam gdzie was konkretnie zbadaja i powiedza gdzie lezy problem a nie bombarduja lekami ktore z jakichs przyczyn ? ciekawe jakich ? nie pomagaja, szkoda zdrowia i pieniedzy.

      Jest to jedyna laborantka ktora mi pomogla i bede pisac na kazdym forum zeby pomoc innym.

      Powodzenia !
      • 10.09.10, 10:32
        Ktoś się oriwntuje czy badania należy przeporwadzać w czasie gdy występują objawy?
        Czy może jeśli to grzybica to da się ją wykryć także w momencie "uśpienia"?
      • 10.09.10, 16:07
        Ktoś się oriwntuje czy badania należy przeporwadzać w czasie gdy występują objawy?
        Czy może jeśli to grzybica to da się ją wykryć także w momencie "uśpienia"?
        • 18.09.10, 15:15
          to zależy - generalnie w czasie jak Ci dokucza grzybica należy zrobić badania, żeby zobaczyć, czy to na pewno grzybica. ale jeśli cierpisz na nawracającą grzybicę pochwy, to wtedy warto zrobić też jak się nic pozornie nie dzieje, bo może tak być, że jest uśpiona i infekcja jest niedoleczona po prostu.
          w każdym przypadku najlepiej nie stosować żadnych leków przeciwgrzybicznych i antybiotyków na kilka dni przed i w trakcie posiewu. środki profilaktyczne jak lacibios femina, jakieś ziołowe na odporność i tego typu można.


          --
          - Miauczy kotek: miau!
          - Coś ty kotku miał?
          • 10.10.10, 20:01
            Witam, najlepsze efekty w przewlekłych problemach z drożdzyca pochwy daje stosowanie aloesu - czystego miaższu, propolisu, oraz miejscowo kremu aloesowo- propolisowego. Aloes oprócz tego ,ze ma działanie p-grzybicze, p-bakteryjne jest naturalnym trudnym do pzrecenienia prebiotykiem. Propolis jest czystym naturalnym antybiotykiem , skojarzony z aloesem (w kremie) ,,daje radę,, najdłuzej utrzymujacym się dolegliwościom. Polecam - sprawdzone. Najważniejsza jest systematycznosc i konsekwencja w stosowaniu :))
      • 08.11.10, 11:03
        na wszelakie zapalenia, grzybice sprawdzony Enterosgel 100% skuteczny
        • 11.12.10, 16:12
          witaj cie
          czy ktos moze miał i używał arilin rapid? jakie było samopoczucie i efekt leczenia? to nowy lek podobno wszedł na rynek
          • 02.01.13, 19:06
            arilin rapid to lek na bakterie i pierwotniaki a nie na grzybicę. Na bakteryjne nietypowe zapalenie pochwy jest bardzo dobry. Mi pomógł. Polecam.
            • 16.01.13, 15:44
              mi nie pomagaly globulki na dlozsza mete, prociotyki biore profilaktycznie, ale grzybica mi i tak powracala, dopiero kuracja trioxalem po badaniu lekarskim mnie wyleczyla
    • 07.03.11, 16:28
      eeee, na razie za malo info jak dla mnie o tym, pozostaje przy lacibios fem, ale rozumiem, ze to nie jest lecznicze tylko tworzy w pochwie (w ogole mozna to stosowac na nablonek pochwy? bym sie bała chyba) taki film, otoczke? bo sobie tego nie wyobrazam :/ i w seksie się tego nie wyczuwa?
      • 23.06.11, 20:27
        Ja duzo czytalam, ze jednak provag jest lepszy, ma dluzej przezywajace bakteria, bardziej odporne. Trzeba tylko pamietac zeby kuracja trwala 20dni i wtedy powinno byc ok przez dluzszy czas, bo ma on przedluzone dzialanie, nawet po skonczeniu kuracji. Trzeba dbac o swoje miejsca intymne, nie ma co eksperymentowac!
        • 10.07.11, 13:24
          przedluzone dzialanie probiotyku? mozesz wytlumaczyc? bo z tego co wiem, to regularnie trzeba lykac kazdy probiotyk, zeby wywarl pozytywny efekt. bakterie chyba przetrzymuja sie do 3 dni czy cos w tym guscie. chetnie poznam co to za mechanizm z tym przedluzonym dzialaniem :)
          • 10.07.11, 18:45
            przedłużone działanie provagu jest spowodowane tym że:
            - zawiera on szczepy bakterii wyizolowane od ludzi, przez co dobrze adhezuje i pozostaje przez dluższy czas w organizmie, niz te wyizolowane ze zwierzat,
            -bakterie pochodza z pochwy polskich kobiet, sa wiec odpowiednio przystosowane do naszego srodowiska, trybu i stylu zycia, przez co z latwoscia moga kogenerowac, wspolgrac ze soba i przyzyc dluzszy czas w naszym organizmie niz te od kobiet z zagranicy
            O to wlasnie chodzi w tym leczeniu probiotykami:)
            • 11.07.11, 21:08
              a zarzuciłabyś jakimiś linkami z badaniami na ten temat? mogą być anglojęzyczne, bo ja jestem ciekawa tego pochodzenia szczepów. znalazałm tylko jeden, gdzie pisali, że wyselekcjonowali te bakterie z nabłonka świń :D ale to pewnie nie ten szczep tylko rodzaj. no nie wiem. bo na razie to chyba tylko lacibios femina ma tak w pelni potwierdzone dzialanie swoich szczepow, albo ja nie umiem szukac ;)
    • 04.02.12, 18:35
      Synbiotyk (probiotyk+prebiotyk w jednym) + ewentualnie Femivaxin HP+ picie ziółek + zdrowa dieta (warzywa, owoce, kasze, zero słodyczy)
      Piąty dzień zażywam synbiotyk "Beneflora", objawy się widocznie zmniejszyły, białej serowatej wydzieliny jest znacznie mniej, kompletnie nie swędzi. Mam zamiar zażywać ten synbiotyk co najmniej przez miesiąc a potem co jakiś czas profilaktycznie, rozważam też FemiVaxin HP, ale na razie brak funduszy na to, myślę że się jednak skuszę pod koniec kuracji Beneflorą. To któraś grzybica w moim życiu, a przez ostatni rok prawie non stop, powiedziałam sobie: dosyć.
      Zdobyłam te informacje na: www.naturalnamedycyna.pl/porady-lekarskie/grzybice
      oraz: www.naturalnamedycyna.pl/porady-lekarskie/grzybice-drog-rodnych
      polecam także artykuł: www.naturalnamedycyna.pl/porady-lekarskie/dysbioza-matka-chorob
      To MOŻNA wyleczyć, odezwę się za ok 2 tygodnie, dam znać jak dalej mi idzie.
      Pozdrawiam, nie poddawajcie się.
      • 03.01.13, 12:05
        Koniec końców, zmieniłam lekarza który pobrał wymaz i oddał na badanie. To nie była grzybica tylko gronkowiec złocisty. Jeden antybiotyk i jak ręką odjął.
        Cały czas jednak uważam, że należy dbać o florę bakteryjną organizmu i od czasu do czasu biorę synbiotyki.
    • 25.04.12, 10:13
      Proponowałabym spróbować przeprowadzić kurację kosmetykami probiotycznymi (probiotyczny żel do higieny intymnej). Stosowałam więc mogę polecić.
    • 16.08.12, 19:15
      Mnie męczyło najdłużej 3 miesiące, ale po gynalginie, maści clotrimazol i tamponach probiotycznych ellen w końcu przeszło. Tym niemniej nie życzę nikomu... ale winą moją było że poszłam na basen, a potem w dom dokładnie się nie umyłam.
      Ogólnie te ellen polecam, na mnie działają tak, że odkąd je używam ani razu nie wróciła mi grzybica. A na wiosnę brałam antybiotyk i bałam się, że znowu będzie powtórka.

    • 20.08.12, 11:05
      Witam
      Proponuję spróbować probiotyczny płyn do higieny intymnej, również borykałam się z tym problemem. Obecnie stosuję go codziennie i jest ok. Kupiłam go w internecie. Spróbuj, może też pomoże.
    • 02.02.13, 14:52
      jakie miałaś robione badania w kierunku postawienia właściwej diagnozy Twojej choroby?
      • 02.05.13, 14:02
        Witam serdecznie.Przepraszam ,że zakładam nowy temat ,ktory był już przeciez wałkowany tyle razy ,ale jestem bezsilna i nie wiem co dalej robić.No więc zaczne od początku. Pierwszy raz (stwierdzona przez ginekologa) grzybice pochwy złapałam 8 lat temu i od tego czasu moje zycie zmieniło się o 180 stopni. Przez te wszystkie lata ciagnie sie za mną to cholerstwo i nie umiem sobie z nim poradzic. Brałam już chyba wszystkie dostepne na rynku leki doustne i dopochwowe tj. gynazol,clotrimazol,orungal,metronidazol i wiele wiele innych,niestety z marnym skutkiem.Objawy tj. serowate upławy , chwilami wrecz zielonkawe, pieczenie,swedzenie i najgorszy okropny zapach niestety ustepowaly jedynie na krotki czas. Oczytana przez wszystkie mozliwe fora postanowiłam zmienic nawyki : myję się lactacytem,wycieram ręcznikiem papierowym,wygotowuję bielizne, zazywałam nawet przez pewien czas po skonczonej kuracji lacibios femina i owszem pieczenie i swedzenie minelo ,ale pojawily sie leiste bialawe upławy a do tego okropny jakby amoniakowy zapach. Dałam sobie na jakis czas spokoj i postanowiłam nauczyc sie zyc z tym cholerstwem (kąpiele kilka razy dziennie aby zalagodzic ten okropny zapach)jednak ostatnio mnie natchneło ,żeby zrobić posiew na obecnosc grzybow bo moze to nie grzybica tylko cos calkowicie innego. I w posiewie nie wyszło NIC zupelnie nic a dokladniej" LASECZKI KWASU MLEKOWEGO" czyli wychodzi na to ,że mam dobre bakterie kwasu mlekowego ,wiec skąd te objawy ? Dopiszę jeszcze ,że nie mam partnera wiec można wykluczyc ponowne zarażanie się.Pozdrawiam i dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
        • 07.06.13, 14:43
          Mialam ten sam problem, prawie przez 2 lata wciaz nawracajaca grzybica pochwy, zaczelam szukac ratunku w internecie i znalazlam wzmianke o Miksturze Oczyszczajacej. Dowiedzialam sie, ze to caly organizm jest zagrzybiony, poprzez niezdrowa diete jelita zle funkcjonuja i w organiznie dochodzi do niekontrolowanego zagrzybienia ukladu pokarmowego, poniewaz odbyt jest blisko narzadow rodnych, nastepuje po wyleczeniu ponowne zakarzenie pochwy. Moja reakcja byla taka, ze natychmiast odstawilam cukier (uzywam slodzik), slodycze i zredukowalam weglowodany,codziennie pije miksture i pije maslanke. Ostatni raz wyleczylam tabletkami i masciami grzybice, potem przez 2 tygodnie, na noc wkladalam sobie do pochwy waciki nasaczone roztworem aloesu i od ponad 2 lat mam spokoj z grzybica! Od 2 lat pije codziennie rano Miksture Oczyszczajaca, stosuje diete niskoweglowodanowa i obcerwuje jak moje cialo sie regeneruje. Wiecej informacji o MO na www.bioslone.pl/ w zakladce: Portal wiedzy o zdrowiu - Podrecznik. Zycze poprawy zdrowia i przepraszam za pisownie, ale nie mam polskiej klawiatury.
          • 07.06.13, 15:36
            Hej jakiś czas temu pisałam o podobnym problemie i wiesz az sie boje zeby nie zapeszyć ... ;))) No więc od jakiś 3tygodni wyleczyłam się z grzybicy !!!!!!!!!!!!!!!!!! Uznaję to za prawie cud ,dlatego ,że to cholerstwo męczyło mnie przez dobrych kilka lat. Nic nie pomagało , byłam już bezsilna. Oczytałam się na różnego rodzaju forach i wiesz co zrobiłam ? to zabrzmi zapewne głupio ,ale odstawiłam 100% wszystko co słodkie + wygotowałam całą bieliznę ,do tego po kazdym prysznicu (o kapielach - zapomniałam)wycierałam sie "tam" recznikiem kuchennym. Nie wiem czy to ma jakies znaczenie ,ale zaczełam też pić min.2 jogurty dziennie. Byłam u gina i on potwierdził ,że pochwa czysciutka ,nic niepokojacego sie nie dzieje i wytłumaczył mi ,że niektóre kobiety poprostu takie są ,że mają częste nawroty grzybic i wtedy jest potrzebne regularne kilkumiesieczne leczenie. Nie wiem czy coś Ci pomogłam z odstawką słodyczy mozesz sprobować ...owszem nie jest łatwo ale po tygodniu już tak nie ciagnie =) a i figura sie zmieni pozytywnie na lato =) Pozdrawiam Ciepło :)
    • 27.06.13, 21:47
      Zawsze w lecie jest koszmar... Co miesiąc ten sam problem. Czasem ratowałam się clotrimazolem czy laktovaginalem, ale w zasadzie dopiero po dłuższym leczeniu tabletkami na jakiś czas był spokój. Nie na długo. Ostatnio w aptece pani mi zaproponowała 'nowość' Flora plus i po 2-3 dniach problem ustąpił. Teraz jest super - zobaczymy na jak długo. Fajny bo jest w żelu i nie kłuje wewnątrz tak jak laktovaginal.
      • 09.07.13, 22:48
        ktos juz tu napisal, ze ciaza "pomaga". Faktycznie cos w tym jest. ja od poczatku ciazy nic i tak przez 4 lata. teraz niestety powtorka z horroru :(
      • 30.09.13, 05:34
        A u mnie od dwóch lat spokój z grzybicą pochwy. Zazwyczaj też mnie latem na wakacjach dopadała, bo wiadomo basen, słonko, mokry kostium. Ale właśnie od dwóch lat używam zestaw płyn do higieny intymnej lacibios femina protecta i żel z LF. Zawierają kwas mlekowy i mają niskie pH i świetnie mnie chronią przed infekcjami intymnymi.
        • 24.10.13, 21:07
          Ja przez ładnych kilka lat walczyłam z nawracającym stanem zapalnym pochwy . Leczenie nie pomagało aż wyczytałam , że jeśli ktoś ma hemoroidy to najpierw trzeba je wyleczyć . Chirurg wypalił mi hemoroidy i od tego momentu spokój. Z tym że hemoroidy powracają co jakiś czas tak po roku czy dwóch , taka ich natura lekarz mi powiedział.
          • 11.11.13, 10:43
            Hej... tak wyczytałam twój post, bo walcze z grzybicą pochwy koło 3 lat :((( masakra totalna.... i z tymi hemoroidami moze masz racje bo tez mialam ale w aptece kupilam lek i mi zeszlo... a grzybice lecze ciagle u prywatnego ginekologa i teego samego.... co zrobic???? i nic nie pomaga??? a czym sie leczyłaś ???????? jakimi lekami . Czekam na twoja odpowiedz...
            • 18.11.13, 04:41
              A czy Twój ginekolog robił Ci wymaz z pochwy na posiew? I dopiero po otrzymaniu antybiogramu/mykogramu przepisał odpowiednie celowane leczenie? Leczyłaś się sama czy Twój partner też (jeśli oczywiście go masz)? A jeśli Twój ginekolog nie potrafi dać sobie rady z grzybicą pochwy to może warto znaleźć innego. Spożywaj też mniej cukrów, podcieraj się od przodu do tyłu i łykaj probiotyk, np. lacibios femina. Zawiera on 2 szczepy bakterii kwasu mlekowego, które szybko odbudują i wzmocnią naturalną florę pochwy, której równowaga jest niezbędna do ochrony przed infekcjami intymnymi.
              • 18.11.13, 10:29
                Tak robił mi- przepisał mi nystatyne i gynalgin z mascia. I tak pare razy mi to przepisywal nastepnie przepisał mi leki doustne juz nie pamietam i teraz biore nystatyne i kwas mlekowy i tez nic nie pomaga. podkreslam chodze prywatnie i juz tyle pieniedzy wydalam i nie wiem co dalej robic :( a i moj partner tez dostal masc....
          • 11.11.13, 10:46
            kasia2161 napisał(a):

            > Ja przez ładnych kilka lat walczyłam z nawracającym stanem zapalnym pochwy . Le
            > czenie nie pomagało aż wyczytałam , że jeśli ktoś ma hemoroidy to najpierw trze
            > ba je wyleczyć . Chirurg wypalił mi hemoroidy i od tego momentu spokój. Z tym
            > że hemoroidy powracają co jakiś czas tak po roku czy dwóch , taka ich natura le
            > karz mi powiedział.


            Hej... tak wyczytałam twój post, bo walcze z grzybicą pochwy koło 3 lat :((( masakra totalna.... i z tymi hemoroidami moze masz racje bo tez mialam ale w aptece kupilam lek i mi zeszlo... a grzybice lecze ciagle u prywatnego ginekologa i teego samego.... co zrobic???? i nic nie pomaga??? a czym sie leczyłaś ???????? jakimi lekami . Czekam na twoja odpowiedz...
            • 19.11.13, 17:33
              Ja zapomniałam napisac coś bardzo waznego , że jednoczesnie z wyleczeniem hemoroidów zaczęłam podmywac się SZARYM MYDŁEM BIAŁY JELEŃ - MYDŁO W KOSTCE ! i mówie Wam jest spokój.
              • 19.11.13, 17:45
                Mnie ginekolog leczyła różnymi lekami , ale pod koniec juz nic nie działało więc gin. powiedziała że się organizm uodpornił na leki . Od razu po tym wyleczyłam te hemoroidy i przeszłam na mydło biały jeleń. To było 1,5 roku temu .Już nie pamiętam czy bezposrednio po wyleczeniu hemoroidów byłam w gin.po leki, może i tak . Mój mąż nigdy nie był leczony. Teraz jest cały czas wszystko dobrze.
                • 09.12.13, 12:36
                  Ja niestety nie mogłam używać mydła do okolic intymnych. Bardzo mnie podrażnia i pojawiają się zaczerwienienia i pieczenie. I jeszcze często pojawiały się u mnie grzybice pochwy. Teraz mam płyn lacibios femina protecta z pH 3.5 i kwasem mlekowym, które działają przeciwgrzybiczo i chlorheksydyną, działającą bakteriobójczo. Oprócz ochrony dróg rodnych LF nie podrażnia mnie, bo jest hypoalergiczny bez SLS, SLES, parabenów, a nawet łagodzi stany zapalne i pieczenie. Dlatego jeśli ktoś jest wrażliwcem to polecam ten płyn, bo jest mega delikatny :)
            • 09.05.14, 02:26
              Polecam irygacje mieszanka wody Evian i octu jablkowego bio, proporcje 3 lyzki na 2 litry wody! Mi pomogly i od ok 3 lat grzybica siecej sie nie pojawila!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.