Dodaj do ulubionych

Koszt prezentu

02.05.18, 21:20

Ten temat pojawia się często - ktoś dostał za mało w kopercie na ślubie czy komunii, albo sam dał coś wartościowego, a w zamian otrzymał "chińskie niewiadomoco." Urodziny, imieniny, rocznice - wciąż ktoś ma pytania o to co wypada.

Inspiracja przyszła mi stąd:
Wlasnie dlatego powstal ten watek moja babcia poszla na komunie w zeszlym roku dala 2000 zl prawnuczka jej rodzonej siostry ta komunie miala i co i lipa obgadali ja ze chciala sie pokazac. Ale tych co dali po 200 tez obgadali bo malo. Siostra zal miala do swojej wnuczki wiec babci powiedziala i ta mi dzwoni zebym sie dowiedziala jak to zalatwic zeby bylo ok bo teraz tez mamy komunie na ktora i ja dostalam zaproszenie. Bo na ta rok temu naszczescie nie.

forum.gazeta.pl/forum/w,567,165906918,165906918,Ile_w_koperte_sie_daje_.html?p=165907051
Muszę przyznać, że mam spory problem z kupowaniem prezentów, jakichkolwiek. Nie lubię dawać tzw. durnostojek, ani powielać schematów w rodzaju "kobiecie wino, facetowi whisky." Nie zawsze mam dobry i uniwersalny pomysł na prezent.
Zazwyczaj szukam na urodziny czegoś za ok. 150zł-300zl w zależności od relacji, na święta 150-200zl, na imieninach nie bywam, ślub to 300zł, a na komunię gdybym chodziła dałabym 100zł lub prezent za równowartość.
Skąpię bardzo, czy macie podobnie?
Edytor zaawansowany
  • jolanta4447 02.05.18, 21:47
    "Inspiracja przyszła mi stąd:
    Wlasnie dlatego powstal ten watek moja babcia poszla na komunie w zeszlym roku dala 2000 zl prawnuczka jej rodzonej siostry ta komunie miala i co i lipa obgadali ja ze chciala sie pokazac. Ale tych co dali po 200 tez obgadali bo malo. Siostra zal miala do swojej wnuczki wiec babci powiedziala i ta mi dzwoni zebym sie dowiedziala jak to zalatwic zeby bylo ok bo teraz tez mamy komunie na ktora i ja dostalam zaproszenie. Bo na ta rok temu naszczescie nie."

    Ha - trudno mi zrozumieć. Brak przecinków, logiki i błędy.
    Może umiesz to przetłumaczyć na polski?

    Wiem, że cytujesz i to pisał ktoś.

    Ja tam daję skromne prezenty - tak za ok. 60 zł, ale na ślubach i komuniach nie bywam.

    --
    Zapraszam na nowe forum "Dobre obyczaje" w dziale Kultura gazety.pl
  • positronium 02.05.18, 22:01
    Kobieta poszła na komunię prawnuczki siostry, dała w prezencie 2000zł, po czym najwidoczniej obgadano ją, zarzucając że się chwali hojnością. Innych gości, którzy dali 200zł obgadano za skąpstwo.
    Teraz autorka wypowiedzi zastanawia się, ile pieniędzy dać w prezencie na komunię, na którą jest zaproszona.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • gryczana 02.05.18, 21:59
    Urodziny/imieniny ok. 50 zł, chyba że moje własne dziecko, mąż czy mama, czyli najbliższa rodzina. Wtedy różnie, zależy jaki mam pomysł, ale na pewno więcej niż 50. W całej rodzinie mamy ustalone 50 zł od jednej podstawowej komórki społecznej, jak ktoś marzy o czymś droższym, robimy zrzutkę. Kiedyś limitu nie było i w niektórych miesiącach robił się duży problem, bo od dnia matki do końca lipca w przynajmniej raz w tygodniu coś komuś wypadało. Nawet przy ustalonej kwocie nie jest lekko.
    Święta u nas bardziej wystawne, kwoty podobne jak u Ciebie. Na komunie nie chodzę, ale od różnych znajomych wiem (a właśnie są na bieżąco od dwóch lat), że 100 zł, to śmiech na sali jest... 300-500 to już bardziej, chrześni to już w ogóle mają przechlapane, oczekiwania dochodzą do tysiąca... Z trudem powstrzymałam się od oceny, relacjonuję stan faktyczny.
  • gryczana 02.05.18, 22:00
    Mamo, chrzestni, proszę o chłostę. Dobrowolnie wpłacę datek na prezent komunijny.
  • positronium 02.05.18, 22:05
    Dwa lata temu zadzwoniła kuzynka, czy nie dorzucę się 200zł w prezencie komunijnym dla jakiegoś Krzysia (jakieś dziecko jednego z kuzynów), bo chcą mu sprawić konsolę. Nie dorzuciłam się i zaskoczyło mnie bardzo takie pytanie, ale właśnie sobie myślę, że może jestem po prostu nie na bieżąco.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • bene_gesserit 06.05.18, 17:48
    gryczana napisała:

    Na komunie nie chod
    > zę, ale od różnych znajomych wiem (a właśnie są na bieżąco od dwóch lat), że 10
    > 0 zł, to śmiech na sali jest... 300-500 to już bardziej, chrześni to już w ogól
    > e mają przechlapane, oczekiwania dochodzą do tysiąca... Z trudem powstrzymałam
    > się od oceny, relacjonuję stan faktyczny.

    Muj borze, 'oczekiwania'!?!
    Wojciech Smarzowski powinien nakręcić film 'Komunia'.


    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • gryczana 06.05.18, 18:05
    Ja wiem, bene, jak to brzmi. Ale tak, oczekiwania to są. Dodam, że kwotowo - rodziców. Dzieci raczej liczą na wypasiony prezent. I oczywiście, nie wszędzie tak jest.
    Co więcej, sami chrzestni czują się niejako w obowiązku. Rozmawiałam kiedyś z koleżanką, skarżyła się, że kolejna komunia i że znowu tyle kasy musi wydać, ale okazało się, że rodzice biologiczni żadnych zamówień nie składali, za to ona czuła się zobowiązana przez swoją funkcję. Bo skoro ktoś inny robił prezent za 500, o czym wiedziała, to ona, jako chrzestna, musi za większą kwotę.
  • positronium 06.05.18, 12:29
    O, teraz dyskusja rozwinęła się w ciekawym kierunku, powstało pytanie - czy rodzice zabierając pieniądze, które dzieci dostały np. na komunię - okradają je?
    Z jednej strony, jak takie kilkuletnie dziecko ma zarządzać grubymi tysiącami, szczególnie jeśli w domu się nie przelewa?
    Z drugiej, pamiętam nadal jakie to było nieprzyjemne uczucie, jak z prezentów komunijnych miałam tylko rolki, bo resztę zgarneła moja mama. Na przechowanie oczywiście, tylko w sumie nie wiem co się z tym ostatecznie stało.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • aqua48 06.05.18, 13:44
    Rodzice kolegi mego syna pieniądze otrzymane przez niego przy okazji komunii zainwestowali w kupno działki dla dziecka. Chłopiec był bardzo zadowolony z takiego rozwiązania. Kawałek ziemi to coś co w każdej chwili można sprzedać a można i na tym coś postawić.
  • positronium 06.05.18, 14:58
    Ok, ale jakby rodzice te pieniądze przeznaczyli nie na kupno działki (swoją drogą - wow, ale suma musiała mu wyjść), tylko na pokrycie kosztów przyjęcia, albo szkolną wyprawkę na jesieni - to nadal byłoby w porządku?

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • bene_gesserit 06.05.18, 17:51
    ...dzieci się zmieniły strasznie. Ja bym postępowanie rodziców z 'moją forsą' uszanowała, natomiast inwestycja w jakąś abstrakcyjną działkę, na której w przyszłości, kiedy będę już stara, będę sobie mogła postawić dom itd wcale by mnie nie zadowoliła. Za moich czasów - a nie urodziłam się w mezozoiku - dzieci żyły tu i teraz a nie mirażami o jakieś działce, którą wykorzystają w wieku zgrzybiałych lat dwudziestu.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • bene_gesserit 06.05.18, 17:44
    Generalnie celowo nie wydaję dużych kwot na prezenty - zazwyczaj to jest coś od 60 do 150zł. Staram się natomiast, żeby były trafione w punkt. Jeśli bardzo nie mam pomysłu, proponuję upieczenie czegoś nieprzyzwoicie dobrego. W rodzinie często dajemy prezenty samorobne, to jest bardzo wzruszające i chyba najcenniejsze.

    Drogie prezenty są 'łatwe'. Noi wymagają odwdzięczenia się na tym samym poziomie finansowym - przynajmniej wiele osób tak myśli - a nie dla każdego to jest możliwe. 300zł i więcej na prezent powiedzmy urodzinowy to imo może być kłopotliwie dużo. I w razie nietrafienia (co się może zdarzyć przy najlepszych intencjach) duży dla obdarowanego kłopot

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.