Dodaj do ulubionych

Espadryle do biura

29.05.18, 20:26
Jak myślicie, wypada czy nie?
Nie mam na myśli tylko kobiecych butów.

Z jednej strony, są zabudowane, więc nie ma problemu jak z sandałami, że odkrywają za dużo stopy. Z drugiej, są bardzo nieformalne, szczególnie przez materiały, z których są wykonane.
Sama nie wiem, czy ubrać takie do pracy, czy nie?
Edytor zaawansowany
  • znana.jako.ggigus 29.05.18, 20:42
    Nie wiem, co to za fetysz stóp, że nie można ich odkryć nosząc obuwie. Pytałam parę osób, tego nikt nie wie. To chyba wpływ kultury amerykańskiej, w Niemczech nieobecny. Nawet w firmach amerykańskich.
    Niektórzy się trzymają tej zasady, a niekórzy nie. Ja np. chodzę także po pracy boso, a w lecie z gołymi nogami.
    Ale jestem ciekawa wyjaśnienia, czemu nie wolno z odkrytymi stopami siedzieć przy biurku.
    Bo są zawody, w których zabudowane obuwie odgrywa rolę - lekarz, pracownik magazynu, w gastronomii.

    positronium napisała:

    > Jak myślicie, wypada czy nie?
    > Z jednej strony są zabudowane, więc nie ma problemu jak z sandałami, że odkry
    > wają za dużo stopy. Z drugiej strony są bardzo nieformalne.
    > Sama nie wiem, czy ubrać takie do pracy, czy nie?




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • positronium 29.05.18, 20:49
    Mam brzydkie stopy, to ich nie pokazuję.

    A i przypominam, abyś pamiętała o wycinaniu większości cytowanej wypowiedzi. Szczególnie jeśli jesteś pierwszą osobą, która odpowiada na post założycielski - to całkowicie zbędne.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • znana.jako.ggigus 29.05.18, 20:58
    Wypowiedź wycięłam na tyle, na ile uważam za stosowne.
    Na tyle, aby zawierała te elementy, do których odnoszę się w mojej wypowiedzi.
    Przez takie wycinanie mam nadzieję unikać nieporozumień . Ty widzisz, do czego ja piłam.
    Szkoda, myślałam że mi ktoś wreszcie wyjaśni co ze stopami.
    Też miałam brzydkie stopy i mogę Ci napisać na priva, co zrobiłam, że są ładne.

    positronium napisała:

    > Mam brzydkie stopy, to ich nie pokazuję.
    > A i przypominam, abyś pamiętała o wycinaniu większości cytowanej wypowiedzi.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • annthonka 30.05.18, 10:55
    @Znana.jako.ggigus
    Ja również z tych brzydkostopych, więc też chętnie skorzystam z porady.
  • reinadelafiesta 30.05.18, 00:04
    @Znana.jako.ggigus
    Też bym się chętnie dowiedziała. Zasadę znam, ale z czego ona wynika, nie mam pojęcia. O rajstopy/ pończochy chodzi? Że dziwnie wyglądają w odkrytym bucie? A są też wymagane na oficjalne okazje.
    Jest tu ktoś, kto to wie?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • tt-tka 02.06.18, 20:35
    reinadelafiesta napisała:


    > Też bym się chętnie dowiedziała. Zasadę znam, ale z czego ona wynika, nie mam p
    > ojęcia. > Jest tu ktoś, kto to wie?
    >

    Zglaszam sie, bo kiedys to zglebialam.
    Relikt.
    Wyzbylysmy sie gorsetow, ale pozostalosc to garsonki smile, skrocilysmy spodnice, ale mini czy szeroka powiewna w oficjalnym dress code sie nie miesci, no i pantofle - waskie/ na obcasie/ inne pozbawiajace swobody, niewygodne, dyscyplinujace. Stroj obliczony na skrepowanie pracownika.
    Poza pracami, gdy okreslony rodzaj obuwia dyktuja wzgledy bezpieczenstwa lub higieny nie ma to zadnego uzasadnienia. Procz checi podporzadkowania/obezwladnienia smile
  • reinadelafiesta 02.06.18, 21:09
    @Tt-tka
    Czyli zakrywane pantofle wymagane w polityce/dyplomacji są po to, żeby się zbytnio nie wyluzować🙂

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • znana.jako.ggigus 02.06.18, 21:10
    No ale właśnie to jest sedno sprawy - kto tego wymaga? Kto te przepisy ustalił?

    reinadelafiesta napisała:

    >
    > Czyli zakrywane pantofle wymagane w polityce/dyplomacji są
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • aqua48 02.06.18, 21:22
    znana.jako.ggigus napisała:

    > No ale właśnie to jest sedno sprawy - kto tego wymaga? Kto te przepisy ustalił?

    Departament Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Te przepisy nazywają się protokół dyplomatyczny.
  • znana.jako.ggigus 02.06.18, 22:01
    Kto i kiedy ustalił ów protokół? Dość mityczny zresztą.

    aqua48 napisała:
    >
    > Te przepisy nazywają się protokół dyplomatyczny.




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • znana.jako.ggigus 02.06.18, 22:07
    > aqua48 napisała:
    > >
    Te przepisy nazywają się protokół dyplomatyczny.

    Znałazłam na stronie MSZ:

    Protokół dyplomatyczny

    Protokół Dyplomatyczny Ministerstwa Spraw Zagranicznych pełni w Rzeczypospolitej Polskiej rolę protokołu państwowego, który ustala lub potwierdza ogólne zasady protokołu do stosowania przez administrację państwową i samorządową w stosunkach z partnerami zagranicznymi oraz z miejscowym korpusem dyplomatycznym i konsularnym. Protokół Dyplomatyczny między innymi: przygotowuje plany i programy wizyt głów państw, szefów rządów i ministrów spraw zagranicznych oraz odpowiada za ich realizację, współdziała z właściwymi komórkami organizacyjnymi w przygotowaniu i realizacji programów wizyt sekretarza stanu, podsekretarzy stanu i dyrektora generalnego służby zagranicznej.

    Protokół Dyplomatyczny przygotowuje audiencje przedstawicieli dyplomatycznych państw obcych u prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa Rady Ministrów, marszałków Sejmu i Senatu oraz ministra spraw zagranicznych, stosownie do potrzeb merytorycznych uczestniczy w organizacji wizyt pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej u prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, prezesa Rady Ministrów oraz ministra spraw zagranicznych, zapewnia obsługę protokolarną przyjęć dyplomatycznych wydawanych przez prezydenta, prezesa Rady Ministrów oraz ministra spraw zagranicznych, sekretarza stanu, podsekretarzy stanu i dyrektora generalnego służby zagranicznej.

    Dział porady dla dyplomatów niestety niedotępny.



    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mim_maior 03.06.18, 07:53
    Protokół dyplomatyczny to międzynarodowo przyjęty i akceptowany zestaw zasad regulujących zachowanie, który ma zapobiegać nieporozumieniom wynikającym z różnic kulturowych. Powstał w oparciu o kulturę europejską, bo w czasach kształtowania się tych zasad to ona narzucała ton dyplomacji. Ukształtował go zwyczaj, czyli praktyka. Nie było traktatu międzynarodowego, który go wprowadzał. Jest obowiązkowy w relacjach międzynarodowych - oficjalnych, ale często jest stosowany również w innych sytuacjach, bo jest szeroko znany i łatwo dostępny. Krótko mówiąc, gdy nie wiesz, jak postąpić, zawsze możesz zajrzeć do Pietkiewicza.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • tt-tka 02.06.18, 22:22
    reinadelafiesta napisała:

    > @Tt-tka
    > Czyli zakrywane pantofle wymagane w polityce/dyplomacji są po to, żeby się zbyt
    > nio nie wyluzować🙂
    >

    A fraki, smokingi, zakiety i inna sformalizowana odziez po co sa twoim zdaniem ?
    Oraz mowa byla o dress code wymaganym w firmach. Biurach.
  • reinadelafiesta 02.06.18, 22:36
    @Tt-tka
    Ja pytając pisałam o oficjalnych okazjach, nie precyzując, czy chodzi o biura czy o protokół dyplomatyczny.
    Poza tym emotka na końcu zdania wydaje mi się, że jasno sygnalizuje żart z mojej strony.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • tt-tka 02.06.18, 23:08
    reinadelafiesta napisała:

    > @Tt-tka
    > Ja pytając pisałam o oficjalnych okazjach, nie precyzując, czy chodzi o biura c
    > zy o protokół dyplomatyczny.

    Imho jest roznica - okazja oficjalna dla dyplomaty to jego praca, biurowa posada pracownika konsulatu czy ambasady to tez praca, ale czy np szyfrant/ka musi do pracy przychodzic w takim stroju jak ambasador na spotkanie na szczycie ?


    > Poza tym emotka na końcu zdania wydaje mi się, że jasno sygnalizuje żart z moje
    > j strony.

    U mnie pokazal sie zamkniety kwadracik, nie znalam tej formy emotki smile

  • reinadelafiesta 02.06.18, 23:41
    @Tt-tka
    Kwadracik? No u mnie uśmiechnieta gęba na monitorze widnieje, żyłam w nieświadomości, że kwadraciki wysyłam, aż boję się jakąś kolejną emotkę umiescić sad
    A co do butów, rzeczywiście nie widzę innego powodu, jak tylko ten relikt, nie trafiłam nigdzie na żadne inne sensowne wyjaśnienia.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • tt-tka 03.06.18, 01:34
    reinadelafiesta napisała:

    > @Tt-tka
    > Kwadracik? No u mnie uśmiechnieta gęba na monitorze widnieje, żyłam w nieświado
    > mości, że kwadraciki wysyłam, aż boję się jakąś kolejną emotkę umiescić sad

    Sie nie boj ! Skoro juz wiem, ze kwadracik to usmiechnieta buzka, to zapamietam smile
    A ta smutna buzka pokazala mi sie jako buzka, a nie figura geometryczna. Cuda dziwy, panie tego.
    > A co do butów, rzeczywiście nie widzę innego powodu, jak tylko ten relikt, nie
    > trafiłam nigdzie na żadne inne sensowne wyjaśnienia.
    >
  • reinadelafiesta 03.06.18, 10:17
    @Tt-tka
    No żebyś wiedziała, że cuda. Jak buźkę uśmiechniętą dałam, to kwadracik się pojawił, a jak smutną z dwukropka i nawiasu to smutna buźka jest. Robią te maszyny, co chcą.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • tt-tka 03.06.18, 10:53
    reinadelafiesta napisała:

    > @Tt-tka
    > No żebyś wiedziała, że cuda. Jak buźkę uśmiechniętą dałam, to kwadracik się poj
    > awił, a jak smutną z dwukropka i nawiasu to smutna buźka jest. Robią te maszyny
    > , co chcą.
    >

    Ja od zawsze podejrzewam, ze w kompie krasnale siedza i to one pracowicie mieszaja, co sie da. Jak im podsypie rodzynkow czy innych slodkosci, to jest troche spokoju, a jak zapomne, rozrabiaja lobuzy !

    Serio to widzialam, jak roznie sie pokazuje - dajmy na to daje dwukropek z nawiasem i na jednym forum pokazuje sie dwukropek z nawiasem, a na innym buzka z usmiechem. Czasem wychodzi buzka rozesmiana, a czasem dwukropek z duzym D. Niekiedy tylko slowne smile. Kwadraciki tez widywalam, ale do glowy mi nie przyszlo, ze to rozbawiona emotikonka, naprawde ! Ale juz wiem i wiedziec bede smile
  • positronium 02.06.18, 23:22
    tt-tka napisała:

    > Relikt.
    > Wyzbylysmy sie gorsetow, ale pozostalosc to garsonki smile, skrocilysmy spodnice,
    > ale mini czy szeroka powiewna w oficjalnym dress code sie nie miesci, no i pant
    > ofle - waskie/ na obcasie/ inne pozbawiajace swobody, niewygodne, dyscyplinujac
    > e. Stroj obliczony na skrepowanie pracownika.

    Nie twierdzę, że wszystkie pantofle są wygodne, ale z tym krępowaniem to jednak popusciłaś chyba wodze fantazji. Przecież i mężczyźni narzekają na swoje formalne buty, a nie są one w formie tak bardzo różne od preferowanych przez większość adidasów.

    No i garsonki z gorsetów? XD dobry żart!
  • tt-tka 03.06.18, 01:42
    positronium napisała:


    > Nie twierdzę, że wszystkie pantofle są wygodne, ale z tym krępowaniem to jednak
    > popusciłaś chyba wodze fantazji.

    To nie ja, tylko kilkoro historykow mody... Ale zgadzam sie z nimi !

    >Przecież i mężczyźni narzekają na swoje forma
    > lne buty, a nie są one w formie tak bardzo różne od preferowanych przez większo
    > ść adidasów.

    Narzekaja, co nie maja narzekac. Forma na oko podobna, ale tez nie na oku sie to obuwie nosi, tylko na stopach. A stopy swoje wiedza i przypominaja (czasem bolesnie), ze one wolalyby adidasy/espadrile/sandaly...


    > No i garsonki z gorsetów? XD dobry żart!

    Stroj ograniczajacy swobode... widzialam modele gorsetow, chyba z poczatku XX wieku, przeznaczonych specjalnie dla pan daktylografek i innych pracujacych biuralistek. Usiasc w tych gorsetach przy biurku mozna bylo i pochylic sie nad pisanina. Bo w normalnych, z bryklami, ciezko bylo.
    A gdy widze taki stereotypowy stroj korpopracownicy - dopasowana garsonka, waska spodnica, wysoki obcas, w jednej rece aktowka, w drugiej telefon - pierwsze, co mi sie rzuca w oczy i przychodzi do glowy, to "ona jest calkiem bezbronna - ani walczyc, ani uciekac".
  • positronium 03.06.18, 01:51
    Szpilki to dobra broń. wink

    Na co dzień chodzę w derbach, więc praktycznie w takim obuwiu, jakie jest przez cześć mężczyzn uznawane za formalne, czyli niewygodne. A to moje buty "komfortowe."
    Mam czółenka na obcasie 8cm, które są dużo wygodniejsze, niż te na obcasie 5cm.
    Z niebezpiecznych butów to przychodzą mi do głowy tylko sandałki na platformie - łatwo skręcić w nich kostkę.
    A gorset pomaga w pracy przy komputerze, polecam.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • tt-tka 03.06.18, 02:06
    positronium napisała:

    > Na co dzień chodzę w derbach, więc praktycznie w takim obuwiu, jakie jest przez
    > cześć mężczyzn uznawane za formalne, czyli niewygodne. A to moje buty "komfort
    > owe."

    Twoje komfortowe, dla innych niekoniecznie. Oraz ja nie stawiam opozycji mezczyzni-kobiety, mezczyzn tez w wielu firmach i instytucjach obowiazuje dress code niekoniecznie przez nosicieli uwazany za wygodny.


    > Mam czółenka na obcasie 8cm, które są dużo wygodniejsze, niż te na obcasie 5cm.

    Swietnie, ze sa wygodne. Tylko czasem trudno w nich biec/podbiec. Byc moze nie biegasz w ani do pracy. Ale sa takie, ktorym sie to zdarza, sporadycznie lub stale. Byc moze swietnie sie w nich siedzi przy biurku, ale sa osoby majace prace stojaca, np prelegentka albo hostessa.


    > Z niebezpiecznych butów to przychodzą mi do głowy tylko sandałki na platformie
    > - łatwo skręcić w nich kostkę.

    Mialam na mysli niebezpiecznych ludzi, nie niebezpieczne buty...


    > A gorset pomaga w pracy przy komputerze, polecam.

    Dziekuje, nie skorzystam. Przy komputerze odpoczywam, nie pracuje.
  • positronium 03.06.18, 10:51
    tt-tka napisała:

    > Twoje komfortowe, dla innych niekoniecznie. Oraz ja nie stawiam opozycji mezczy
    > zni-kobiety, mezczyzn tez w wielu firmach i instytucjach obowiazuje dress code
    > niekoniecznie przez nosicieli uwazany za wygodny.
    >

    Ale to nie wynika z formy ubrań, tylko z tego, że sporo ludzi nie jest do takich rzeczy przyzwyczajonych, więc zamiast ubierać garsonki czy garnitury to się w nie przebierają. I też często, podobnie jak buty, nie dobierają tych ubrań odpowiednio do swojej sylwetki.

    > Swietnie, ze sa wygodne. Tylko czasem trudno w nich biec/podbiec. Byc moze nie
    > biegasz w ani do pracy. [...] Byc moze swietnie sie w nich siedzi przy biurku, ale sa osoby majace prac
    > e stojaca, np prelegentka albo hostessa.

    Skąd, wcale nie noszę ich do pracy.
    Biegam w butach do biegania wink w szpilkach da się potruchtać, jasne. Tylko - po co? Prelegentka, hostessa - czy muszą mieć buty na obcasie w pracy? Jeśli tak, to przecież mogą przebrać z płaskich i wygodnych, nie ma obowiązku chodzenia do pracy w tych samych butach, w których się tę pracę wykonuje.

    Widzę, że obwiniasz buty za dyskomfort w sytuacjach, w których to ich użytkownicy źle dobrali ubiór do zajęcia.
  • tt-tka 03.06.18, 11:38
    positronium napisała:


    > Widzę, że obwiniasz buty za dyskomfort w sytuacjach, w których to ich użytkowni
    > cy źle dobrali ubiór do zajęcia.

    Zle widzisz. Obwiniam wymagania pracodawcy co do ubioru pracownikow wtedy, gdy nie jest to podyktowane wzgledami bezpieczenstwa czy higieny, a tylko specyficzna estetyka.
  • positronium 03.06.18, 11:42
    Ale przecież pracodawca nie może wymagać noszenia tylko szpilek...

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • tt-tka 03.06.18, 12:27
    Moze wymagac krytych butow. Butow na obcasie. Bluzek wysoko zapinanych. Kostiumow, garniturow. Zakazywac krotkich rekawow. I tak dalej, nie chce mi sie wyliczac, sorry.
  • positronium 03.06.18, 12:37
    To chyba jakieś miejskie legendy, nikomu się nie chce regulować wysokości obcasów.
    Już prędzej uwierzę, że kobiety same sobie wkrecaja, że muszą być na szpilkach.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • tt-tka 03.06.18, 12:54
    Tak, chyba. Nikomu sie nie chce, skoro tobie sie nie zdarzylo z tym zetknac lub uslyszec.
    Odpowiadasz na cudze posty czy na wlasne wyobrazenia o tym, co jest w postach ?
  • positronium 03.06.18, 14:40
    Serio, Tt-tko, wiele biur znam, w żadnym nikomu nie chce się takimi detalami przejmować. Schludnie i elegancko - to są wymogi. Nikt nie biega za paniami żądając, żeby spodnie przebrały na spodnice, albo płaskie buty na szpilki.
    Gdzie się dzieją takie rzeczy?

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • tt-tka 03.06.18, 19:06
    positronium napisała:

    > Serio, Tt-tko, wiele biur znam, w żadnym nikomu nie chce się takimi detalami pr
    > zejmować.

    To dotyczy nie tylko biur... naprawde nie wszystkie i nie wszyscy pracuja w biurach. nawet nie wiekszosc, przypuszczam.

    Schludnie i elegancko - to są wymogi. Nikt nie biega za paniami żądaj
    > ąc, żeby spodnie przebrały na spodnice, albo płaskie buty na szpilki

    Jesli spodnie, to okreslonego kroju, jesli spodnice, to okreslona dlugosc, jesli buty, to np czarne. albo na obcasie (niekoniecznie szpilka), albo zakryte, albo cos innego, co osoba odpowiedzialna za wizerunek firmy lub jej zwierzchnik uwaza za eleganckie.


    > Gdzie się dzieją takie rzeczy?
    >

    smile
    bankowowsc, ubezpieczenia, uslugi, handel.... zwlaszcza personel widoczny i pierwszego kontaktu. Byc moze pani dyrektor finansowa moze sobie pozwolic na wieksza swobode, ale pani recepcjonistka nie.
  • positronium 03.06.18, 22:39
    Masz rację, to ja się mylę w tej sprawie. Nie pomyślałam o tych wszystkich osobach pracujących w usługach, które muszą ubierać się w mundurek firmowy, więc pewnie mają i określony rodzaj obuwia.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • tt-tka 03.06.18, 23:39
    Tam zaraz mylisz sie... uogolnilas zasady panujace w biurze, pewnie nawet nie korporacyjnym (choc i korpo rozne bywaja) na reszte pracujacej populacji smile
  • positronium 04.06.18, 15:16
    No cóż, Tt-tko, mnie się przydarzyło zrezygnować z pracy za mniejsze dziwactwa niż wybieranie wysokości obcasów, więc może po prostu nie dotrwałam do tego momentu w miejscach, gdzie takie zwyczaje panują. wink

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • tt-tka 04.06.18, 18:54
    E, to sie wie od razu. Na dzien dobry delikwent dostaje info o wymaganiach co do wygladu, a najpozniej w okresie probnym dowiaduje sie lub zgola odczuwa, czym sie konczy insubordynacja.
  • znana.jako.ggigus 04.06.18, 06:22
    nie mundurki, a jak pisze tkk - zakryte buty i kostium/garnitur

    positronium napisała:

    > o wszystkich osobach pracujących w usługach, które muszą ubierać się w mundurek firmowy, więc pewnie mają i określony rodzaj obuwia.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • olivkah 03.06.18, 12:57
    Wszystko jest możliwe. Proszę bardzo, zwolniona za płaskie buty:
    www.nytimes.com/2017/01/25/world/europe/high-heels-british-inquiry-dress-codes-women.html

  • positronium 03.06.18, 14:37
    Dzięki, Olivkah, nie słyszałam o tej sprawie.
    Ale u nas w kraju coś takiego też funkcjonuje?

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • annthonka 05.06.18, 11:05
    Pamiętam sytuację, kiedy w jednej z sieci ciuchowych sprzedawczynie zostały ubrane w koszulki z najnowszej kolekcji, z napisem "I'm a bitch". W teorii niby przymusu noszenia nie było, ale wiadomo jak jest...
    Dopiero jak sprawa stała się medialna, to się firma wycofała i ubrała dziewczyny w coś innego.
  • olivkah 03.06.18, 08:37
    "Wygodne" to pojęcie względne. Ostatnio byłam na krótkiej wycieczce, na której koleżanka miała na sobie buty na niewysokich koturnach. Ona uznała je za nadzwyczaj wygodne i odpowiednie na wycieczkę, ale nie była w nich w stanie godnie zejść z niewielkiej pochyłości w parku. Musiała zasuwać dookoła. Czyli jakby tymi wygodnymi butami zrobiła sobie pewien niewielki stopień inwalidztwa. Gdyby nas zaczęły gonić niedźwiedzie, pewnie ona by była zjedzona pierwsza.

    Te buty derby obejrzałam sobie i wyglądają na bardzo za wąskie w palcach. smile Ale pojawiły się też takie. static.zara.net/photos///2018/V/1/3/p/8502/303/009/2/w/1920/8502303009_2_6_1.jpg?ts=1516901347248
    Już chciałam zamawiać, ale to oczywiście buty dla dzieci. smile Dorosłym taka wygoda nie przysługuje.
  • positronium 03.06.18, 10:44
    Moje derby mają dość miejsca, nic nie ściska z boków, a i ponad palcami mam dość miejsca żeby trochę stopą poruszać. smile Może niektóre mają wydłużone kopyto i stąd to wrażenie wąskości?

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • aqua48 29.05.18, 20:48
    Moim zdaniem nie. Podobnie jak tenisówki. Też mówię im nie do biura. Espadryle na wieczorny spacer po molo.
  • positronium 29.05.18, 20:51
    O, tenisówki to dobry odnośnik. Faktycznie, raczej nie założę takich butów.

    Ale z drugiej strony noszę zamszowe sznurowane buty w dziwnych kolorach (dzisiaj żółty), więc w sumie jakbym znalazła jednokolorowe tenisówki o prostej formie to wyszło by podobnie, przynajmniej jeśli chodzi o estetykę.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • aqua48 29.05.18, 20:59
    positronium napisała:

    > O, tenisówki to dobry odnośnik. Faktycznie, raczej nie założę takich butów.
    >
    > Ale z drugiej strony noszę zamszowe sznurowane buty w dziwnych kolorach (dzisia
    > j żółty)

    Historia żółtej ciżemki?
    Mnie się żółte buty podobają. Sama takie średniowieczne zamszaki, wkładane, nie sznurowane i z cholewką do kostki nosiłam niegdyś.
  • positronium 29.05.18, 21:09
    Akurat moje żółciaki to derby, więc ekstrawagancki kolor nadrabiają klasyczną formą.
    Mam słabość do czerwonych kozaków (i kowbojek), and na szczęście mam też dość samokrytyki, żeby ich nie nosić. Niestety, nie wszystko można, chyba że pod płaszczykiem przebrania.

    A co sądzisz o takich bardzo prostych tenisówkach?

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • aqua48 29.05.18, 21:22
    positronium napisała:

    > A co sądzisz o takich bardzo prostych tenisówkach?

    Że są bardzo wygodne na wyjścia do sklepu, spacery po łące, lub wypady z dzieckiem do ZOO. itp okazje. W pracy biurowej jednak wyglądają..hmm nietęgo. Moja koleżanka próbowała takie nosić do biura. Wrażenie było takie "kapciowe", jakby zapomniała przebrać buty przed wyjściem z domu.
  • positronium 29.05.18, 21:32
    Może kapciowo...
    Myślałam o takich:
    m.deichmann.com/PL/pl/shop/damskie/damskie-buty-damskie/buty-damskie-trampki/00006001464775/tenisówki*damskie.prod;jsessionid=EAAC7AAEF0CAF60552BAB2ADAD73BFD4.appserver40t4?&emcs0=3&emcs1=Produktdetailseite&emcs3=00006001342365&positionInList=

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • aqua48 29.05.18, 21:44
    Wg mnie nie. Lepsze już byłyby bardziej zabudowane sandałki. Bywają takie z większą przyszwą, a właściwie to bardziej ażurowe półbuty..
  • positronium 29.05.18, 21:50
    A masz jakiś przykład, bo nie jestem pewna, czy myślimy o tym samym?
    Dla mnie ażurowe buty są zawsze mniej formalne, stąd właśnie skłaniam się w stronę może i sportowego, ale jednak zabudowanego obuwia.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • aqua48 02.06.18, 09:38
    positronium napisała:

    > A masz jakiś przykład, bo nie jestem pewna, czy myślimy o tym samym?

    Wyszukaj sobie zabudowane sandały Korda, albo Fabio Fabrizzi.
  • jolanta4447 30.05.18, 01:38
    @ aqua48

    "Mnie się żółte buty podobają."

    A ja lubię czerwone i mam kilka różnych par wink


    --
    Zapraszam na nowe forum "Dobre obyczaje" w dziale Kultura gazety.pl
  • positronium 30.05.18, 14:54
    Tak sobie właśnie myślę - żółte i czerwone buty to taki sarmacki kasyk. ;D

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • reinadelafiesta 30.05.18, 15:16
    @Positronium
    "Historia żółtej ciżemki" mi się przypomniała, też klasyk.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • annthonka 29.05.18, 22:26
    Skoro rozpatrujesz espadryle to domyślam się, że nie macie żadnych narzuconych reguł i można przychodzić do pracy w stroju mocno nieformalnym. Jeżeli tak jest to ja bym je spokojnie założyła. Wcale nie są bardziej nieformalne niż te tenisówki, które zalinkowałaś.
  • positronium 29.05.18, 22:38
    "Smart casual" ma być, ja mogę być faktycznie troszkę bardziej "casual."

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • annthonka 30.05.18, 10:52
    Jeżeli smart casual to ani espadryle, ani tenisówki.

    Jeżeli Ty możesz być bardziej na luzie to ja bym chyba wybrała espadryle albo zabudowane sandałki. W moim odczuciu tenisówki są bardziej na spacer czy na bieganie po mieście.
  • positronium 30.05.18, 14:51
    Sandałki dla mnie odpadają w biurze, bo po pierwsze nie lubię do pracy takiej frywolności wink a po drugie wolę zabudowane buty.
    Właśnie waham się z tymi espadrylami, bo ich słomkowe wykończenie jest bardzo "urlopowe." Może po raz setny, zamiast sznurowanych butów założę po prostu płaskie czółenka (ale ile można)...

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • mim_maior 31.05.18, 21:12
    Espadryle mają niski poziom formalności, czyli nie nadają się na oficjalne okazje. O ile więc możesz się ubierać do pracy nieformalne, to nie ma przeszkód, żebyś nosiła słomiane podeszwy. Biuro biuru nierówne, więc i "strój biurowy" to dziś pojęcie zupełnie nieostre.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • olivkah 01.06.18, 12:13
    Dziwne, że się wszyscy tak potulnie godzimy na terror niewygodnych butów w imię wyglądu. Gorsetów się pozbyłyśmy, ale nadal tak chętnie nosimy buty za ciasne w palcach, że innych prawie nie ma w sklepach.
    cdn.shopify.com/s/files/1/0803/4255/files/wide_toe_box_large.gif?v=1508164506
  • znana.jako.ggigus 01.06.18, 12:18
    Na szczescie to wyszlo z mody.
    Pare lat temu byly prawie wylacznie buty w szpic w sklepach.

    olivkah napisała:

    > Dziwne, że się wszyscy tak potulnie godzimy na terror niewygodnych butów w imię
    > wyglądu.



    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • olivkah 01.06.18, 12:30
    Nie muszą być w szpic, żeby były za ciasne w palcach. Prawie wszystkie są, oprócz tych dla malutkich dzieci.
    Tu np. widać, jak się w tym jasnym bucie palce nie mieszczą
    correcttoes.files.wordpress.com/2013/10/cutshoes.jpg?w=300&h=153&zoom=2
  • reinadelafiesta 01.06.18, 13:02
    @Olivkah
    Wydaje mi się, że to kwestia wyglądu: w węższym bucie stopa wygląda subtelniej, bardziej elegancko. I tak jak nasze praprababki dla urody ściskały narządy wewnętrzne w gorsetach, tak my ściskamy stopy. Kobieta dla wyglądu dużo jest w stanie znieść, a szpilki to takie obuwie które dwa razy wywołuje euforię: pierwszy raz jak je zakładamy, a drugi raz jak zdejmujemy.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • positronium 01.06.18, 13:02
    Właśnie dlatego noszę zazwyczaj sznurowane buty - są dużo bardziej wygodne niż baleriny

    Ale ciekawe spostrzeżenie z gorsetami.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • olivkah 01.06.18, 15:43
    Może jakieś lordsy zamiast espadryli. Niektóre wyglądają na w miarę wygodne i chyba pasują do stylu smart casual?
    b2bcdn.aza.moda/pdp-zoom/44/50/00/02/56/4450000256017/2.jpg
  • positronium 01.06.18, 17:01
    Podobne naszam smile ale niektóre niestety są robione na wąskie stopy.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • aqua48 01.06.18, 19:39
    positronium napisała:

    > Podobne naszam smile ale niektóre niestety są robione na wąskie stopy.
    >
    A ja niestety mam wąską stopę i z tym związane problemy w dobraniu butów z których nie wyskakiwałabym, nie spadałyby mi, albo cała stopa nie wyjeżdżała przodem.. Tak, że z tym terrorem wąskich butów nie przesadzałabym, są stopy na które wyłącznie one pasują.
  • olivkah 01.06.18, 21:17
    Hm. To może też być ewentualnie spowodowane tym, że buty są za ciasne w palcach. Wtedy gdy bierzesz rozmiar większy, żeby się jakoś zmieścić, z tyłu zaczyna wyskakiwać pięta, bo rozmiar większy jest już za duży. Przynajmniej u mnie tak to wygląda. Kiedyś myślałam, że może mam nietypowe stopy, ale nie. To buty nie są dostosowane do normalnych stóp.
  • aqua48 01.06.18, 22:45
    olivkah napisała:

    > Hm. To może też być ewentualnie spowodowane tym, że buty są za ciasne w palcach
    > . Wtedy gdy bierzesz rozmiar większy, żeby się jakoś zmieścić, z tyłu zaczyna w
    > yskakiwać pięta, bo rozmiar większy jest już za duży.

    Nie. Nie biorę rozmiaru większego. I nie mam problemu w tym, żeby zmieścić stopę w bucie, tylko wręcz odwrotnie - buty są dla mnie za szerokie. Nie za długie.
  • bene_gesserit 17.06.18, 18:04
    positronium napisała:

    > Właśnie dlatego noszę zazwyczaj sznurowane buty - są dużo bardziej wygodne niż
    > baleriny

    Ależ baleriny są wyjątkowo wygodne, bo nie mają obcasów.
    Sznurowane, latem?




    --
    I was taught manners; if I have something bad to say about you, I am going to say it behind your back.
  • positronium 19.06.18, 15:34
    Moje buty też nie mają obcasów (no, nominalne 1cm, więc się nie liczy), a do tego są dużo wygodniejsze niż baleriny, bo nie zgubię ich biegnąc po schodach. smile
    No i latem pełne buty to u mnie standard.

    --
    Dobre obyczaje - kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować
  • znana.jako.ggigus 20.06.18, 09:49
    To masz za duze baleriny, jesli spadaja.
    Uwielbiam latem nosic lekko brudnawe baleriny, bo to ulicny kurz jednak. Czuje sie wowczas jak Amy Winehouse.

    positronium napisała:

    > Moje buty też nie mają obcasów (no, nominalne 1cm, więc się nie liczy), a do te
    > go są dużo wygodniejsze niż baleriny, bo nie zgubię ich biegnąc po schodach. smile
    >
    > No i latem pełne buty to u mnie standard.
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • olivkah 05.07.18, 11:57
    Trafiłam przypadkiem na balerinki chyba niezgubne:
    b2bcdn.aza.moda/pdp-zoom/44/50/00/01/71/4450000171495/1.jpg
  • positronium 06.07.18, 15:27
    O, dziękuje za pamięć! smile Przymierzę, jak tylko zobaczę takie w sklepie. Faktycznie, wyglądają na solidnie mocowane do stopy.

    Tymczasem znalazłam też niezgubne o takie:
    www.renee.pl/bezowe-balerinki-sweet-escape

    Dość ażurowe, żeby nie gorszyć ludzi jak można w tym chodzić latem, ale jednocześnie na tyle zabudowane, żeby "uszły" w półformalnym otoczeniu. Tylko szkoda, że plastiki.

    --
    Poprawność polityczna - gdzie jest granica?
  • bene_gesserit 17.06.18, 17:59
    ...z trzeciej strony, espadryle są współcześnie robione z wielu tworzyw i także przez projektantów, kojarzonych jako konserwatywnych. Wszystko zależy od kultury firmy. W medialnych - jak najbardziej, w prawniczych - ależ skąd.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.