Dodaj do ulubionych

Poprawność polityczna

01.07.18, 16:36
Odpowiadałam na pytanie w innym wątku i zacytowałam powiedzenie: kochajmy się jak bracia, liczmy się jak żydzi. No i sama się złapałam na tym, że nie jestem pewna, czy to wypada? No bo z jednej strony takie powiedzenie jest, funkcjonuje, podają go słowniki, z drugiej utrwala stereotypy, jest niepoprawne politycznie. Z trzeciej zaś ta poprawność czasem bywa przesadą. Kowal zawinił, Cygana powiesili. Używać, nie dać się zwariować? Co myślicie, jak radzicie?

--
Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
Edytor zaawansowany
  • kora3 01.07.18, 16:46
    Wiesz, ja myslę, że zależy przede wszystkim od kontekstu wypowiedzi...Nie przepadam za ludźmi, którzy są przewrażliwieni na tym punkcie niezależnie własnie od kontekstu wypowiedzi. Czasem takie powiedzenie dobrze obrazuje sytuację, jej realia. Jednocześnie uważam, ze nie powinno sie takich powiedzeń naduzywać, czy też uzywac wcale majac na celu deprecjonowanie jakiejś nacji, czy grupy.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • verdana 01.07.18, 17:07
    Nie wypada. Bo to akurat powiedzenie utrwalające negatywny stereotyp. Jakie realia może przekazywać to powiedzenie, jeśli nie przyjmiemy założenia, ze kontakty pomiędzy Żydami opierają sie ścisłych na rozliczeniach finansowych, a nie na przyjaźni?
    Z kolei przysłowie Kowal zawinił, Cygana powiesili absolutnie nie zawiera w sobie negatywnego stereotypu, przeciwnie, wskazuje na złe traktowanie.
    Oczywiście, zupełnie inna sytuacja jest, gdy używamy przysłowia w domu, wśród przyjaciół, którzy nas znają. Jednak we wszelkich okolicznościach choć nieco bardziej oficjalnych, wśród nieznajomych - nie.
  • kora3 01.07.18, 17:15
    Wiesz, mozna roznie to odczytywać - dla mnie akurat rozsądne, uczciwe rozliczanie się jest lepsze niejednokrotnie od udawania, ze sie nie dba o to i komentowania poza plecami, albo frustracji, ze sie jest mało asertywnym. Ale jak wspomniałam - wszystko zależy od kontekstu w jakim używa się danego powiedzenia

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 01.07.18, 17:24
    verdana napisała:

    > Jednak we wszelkich okolicznościach choć nieco bar
    > dziej oficjalnych, wśród nieznajomych - nie.

    Ja bym w ogóle przy oficjalnych okazjach i wśród nieznajomych wystrzegała się kolokwializmów, przytaczania przysłów i porzekadeł, dygresji i dywagacji, kolokwializmów i innych takich moim zdaniem niepotrzebnych ozdobników. Mówmy zwięźle, prosto, jasno i na temat, a przestanie nam wszelka "poprawność" przeszkadzać.
  • kora3 01.07.18, 17:49
    Zasadniczo się zgadzam Aquo, ale Reina chyba nie pisała jedynie o oficjalnych sytuacjach wśród nieznanych sobie ludzi ...
    Porzekadła, przysłowia itd. ubarwiają jężyk i czasem pomagają lepiej pojąć kontekst opisywanej sytuacji ... Inna sparwa, że - jak wspomniałam wyżej, wiele zalezy od kontekstu w jakim się ich uzywa...
    uwazam też, ze niektóre osoby wobec siebie ale także i innych wykazują to co czym wspomniała Reina - nadmiarowość w poprawności, źle pojętej dodam.
    Niedługo po śmierci mojego ojca miałam okazję być w towarzystwie niezbyt sobie znanym poza 2 osobami, gdzie jeden człowiek, całkiem do rzeczy dodam i trafnie skomentował propozycję innego "eeee teraz to nam tyle pomoże, co umarłemu kadzidło" - uwazałam te wypowiedź w kontekscie rozmowy za trafna a tymcvzasem jedna z blizej znanych mmi osób, nieproszona wcale wyraziła oburzenie, że jak moze mówić pan o umarłym, gdy ja ojca pochowałam własnie ...Dla mnie reakcja bezsensowna i głupia.
    Inna sytuacja - kolega mówi do kolegi w obecności pewnej pani - szukał Cię ten i ten, ale dowiedziawszy się, ze Cie nie ma poszedł sobie obrażony...- Ano, on ma do mnie interesem, więc skoro się obraził a nie umawiał się nie powieszę się chyba smile ....I wielkie oburzenie ze strony pani, bo jej mąż się powiesił (ponad 25 lat temu, jak wyjasniła potem) - nikt o tym nie wiedział, nikt tego męza nie znał - tego towarzystwa, a koledze wiadomo o co szło - ze sie szczególnie nie przejmuje tym, ze ktoś sie nań obraza nie wiadomo dlaczego ,, a nie o autentyczne wieszanie się


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 07:04
    Piszesz o przysłowiach i palnięciu. A nie o stereotypach.
    I to jest b głupie. Po 25 latach od czyjejś śmieci niekoniecznie takie musi być, ale może.


    kora3 napisała:
    Niedługo po śmierci mojego ojca miałam okazję być w towarzystwie niezbyt sobie
    > znanym poza 2 osobami, gdzie jeden człowiek, całkiem do rzeczy dodam i trafnie
    > skomentował propozycję innego "eeee teraz to nam tyle pomoże, co umarłemu kadz
    > idło" - uwazałam te wypowiedź w kontekscie rozmowy za trafna a tymcvzasem jedna
    > z blizej znanych mmi osób, nieproszona wcale wyraziła oburzenie, że jak moze m
    > ówić pan o umarłym, gdy ja ojca pochowałam własnie ...Dla mnie reakcja bezsenso
    > wna i głupia.
    > Inna sytuacja - kolega mówi do kolegi w obecności pewnej pani - szukał Cię ten
    > i ten, ale dowiedziawszy się, ze Cie nie ma poszedł sobie obrażony...- Ano, on
    > ma do mnie interesem, więc skoro się obraził a nie umawiał się nie powieszę się
    > chyba smile ....I wielkie oburzenie ze strony pani, bo jej mąż się powiesił (pona
    > d 25 lat temu, jak wyjasniła potem) - nikt o tym nie wiedział, nikt tego męza n
    > ie znał - tego towarzystwa,
    >
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • reinadelafiesta 01.07.18, 19:04
    @Aqua
    Ja bym nie wrzucała do jednego worka porzekadeł, przysłów, dywagacji, kolokwializmów. To zupełnie różne kategorie. A akurat przysłowia są mądrością narodów, poświęcono im wiele prac naukowych, są całe zbiory przysłów, powiedzeń, są dobrem narodowym, częścią kultury. A co z powiedzeniami łacińskimi? Uważam że nie można wszystkich tych sentencji, przysłów, powiedzeń traktować jak " zaśmiecaczy" wypowiedzi. Sztuka oratorska, retoryka, krasomówstwo nie polega tylko i wyłącznie na suchym, jasnym komunikacie.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • reinadelafiesta 01.07.18, 18:49
    @Verdana
    No dobrze, czyli skoro powiedzenie o Cyganie nie zawiera ładunku pejoratywnego, to można używać? A jeśli tak, to co zrobić w sytuacji, kiedy dla mnie pilnowanie ścisłych rozliczeń finansowych to nic nagannego, wręcz przeciwnie, podziwiam jeśli ktoś tak potrafi? To wtedy mogę?
    A wracając do Cygana. To nie jest takie oczywiste, że to zdanie nie zawiera treści pejoratywnych. Niesprawiedliwość, oczywiście. Ale widać Cyganie mają/ mieli taką opinię, a ona skądś się wzięła. Żeby przysłów się trzymać, nie ma dymu bez ognia.
    Chcę wyjaśnić jedną sprawę: proszę nie brać tego co piszę, za wyrażanie moich osobistych poglądów - te zachowam dla siebie. Chciałabym rozważyć tę kwestię czysto teoretycznie.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • jolanta4447 01.07.18, 19:42
    Porzekadła i przysłowia są, jak sama napisałaś, skarbem i mądrością narodu i są raczej powszechnie znane, więc myślę, że można ich używać i nie ma to nic wspólnego z polityczną poprawnością.
    Może lepiej ograniczyć ich stosowanie w rozmowach z cudzoziemcami, bo mogą być niezrozumiane lub nawet źle odebrane.

    --
    Zapraszam na nowe forum "Dobre obyczaje" w dziale Kultura gazety.pl
  • verdana 01.07.18, 20:02
    Tu są ścisłe rozliczenia zamiast uczuć. Nie jest to jakoś szczególnie obraźliwe, ale zgodne ze stereotypem, w którym dla Żydów liczą sie tylko pieniądze. Cygan był zawsze obcym, wiec niekoniecznie akurat opinie o Cyganach muszą tu wchodzić w grę (przy czym przyjęcie, że stereotypy opierają sie zawsze na prawdzie też jest nieporozumieniem i to wyjątkowo nieprzyjemnym). Tu problemem jest samo słowo "Cygan", którego Romowie sobie nie życzą i mają do tego prawo.
    I naprawdę nie widzę nic złego w używaniu tego typu powiedzeń wśród najbliższego grona, o ile się nie ma nic złego na myśli. Ale gdy jedna z dziennikarek telewizyjnych powiedziała, ze ktoś "pożydził" w znaczeniu poskąpił byłam oburzona i nie byłam w tym odosobniona.
  • reinadelafiesta 01.07.18, 20:10
    @Verdana
    Przypominam sobie sprawę, to o aktorkę chodziło, nie mogłam sobie tylko przypomnieć właśnie, co ona takiego powiedziała. A to rzeczywiście o żydzenie pieniędzy na serial chodziło. I tak, tu widzę różnicę, to ewidentnie było pejoratywne.
    Ja np. użylam tego powiedzenia w absolutnie dobrej wierze. Dla mnie mogłoby brzmieć: liczmy się jak Fenicjanie. Ale po prostu, tak to przyslowie brzmi, z wykorzystaniem Żydów właśnie, jest zrozumiałe dla wszystkich, w krótkich słowach oddaje sens. Ale napisałam a potem wątpliwości mnie ogarnęły.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • verdana 01.07.18, 20:35
    Jak moja dobra przyjaciółka mi mówi "Jak patrzę na to, jaki idiotyczny interes zrobiłaś, to naprawdę przynosisz wstyd reputacji Żydów" to wybucham śmiechem, bo to jest zabawne. Gdyby ktokolwiek powiedział coś takiego oficjalnie, to jest zupełnie inny kaliber.
    Poprawność polityczna jest własnie polityczna - czyli dotyczy wystąpień publicznych, a nie prywatnych.
  • 10iwonka10 01.07.18, 20:52
    Tez mi sie tak wydaje. Zalezy tez jakim tonem to mowimy I dochodzi do tego troche poczucia humoru. Jak wszystko bedziemy tak brac doslownie z grobowym poczuciem humoru to zycie zrobi sie strasznie nudne I smutne.
  • verdana 01.07.18, 21:21
    Zależy też w jakiej sytuacji to mówimy - w oficjalnych jest absolutnie wykluczone. I jest wykluczone, jeśli za tym co mówimy kryje sie naprawdę coś więcej, niż przysłowie. Na przykład "nie cygań" nie powinno być używane niezależnie od kontekstu.
  • 10iwonka10 01.07.18, 21:57
    Masz racje- to pokazuje pewna klase czlowieka w sytuacjach oficjalnych, w pracy z klientami uzywa sie jezyka profesjonalnego...Takie sklowa'nie zydz' 'nie cygan'- to jezyk bardzo potoczny na pewno nie powinien byc uzywany przez dziennikarzy. Ja raczej myslalam wsrod znajomych, przyjaciol….
  • verdana 01.07.18, 22:49
    Też nie używałabym "nie żydź" i "nie cygań" jako jednoznacznie obraźliwych, podobnie jak np "nie zachowuj się jak baba". Jednak nie da się ukryć - język kształtuje świadomość.
  • 10iwonka10 01.07.18, 23:55
    Mialam na mysli raczej pewne ogolne pwoiedzenia…
    'nie zydz' -nigdy tego okreslenia nie uzywalam ani wczesniej nie slyszalam. Natomiast 'nie cygan'- nie wiem moze to troche regionalne slowo ale uzywa sie go chyba w Malopolsce bo na pewno sie z nim osluchalam I przyznaje ze go uzywalam. I przyznam ze nawet nigdy nie zastanawialam sie nad jego pochodzeniem. Ha,ha' nie zachowuj sie jak baba' to juz nie jest zbyt aktualne na dzisiejsze czasy bo kobiety sa czesto trwalsze I wytrzymalsze niz mezczyzni smile.
  • zmija_w_niebieskim 03.07.18, 23:52
    Kobiety są trwalsze....czyli na dłużej starczają? smile
  • reinadelafiesta 04.07.18, 05:46
    @żmija_w_niebieskim
    No to nie wiedziałaś? Służą do wielu rzeczy i wystarczają na dłużej, co statystyki pokazują. Przecież to wiedza z przedszkolnych przedstawień😉

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • aqua48 01.07.18, 21:27
    verdana napisała:

    >nie widzę nic złego w używaniu tego typu powiedzeń wśród najbliższeg
    > o grona, o ile się nie ma nic złego na myśli. Ale gdy jedna z dziennikarek tele
    > wizyjnych powiedziała, ze ktoś "pożydził" w znaczeniu poskąpił byłam oburzona i
    > nie byłam w tym odosobniona.

    Jestem tego samego zdania.
  • majaa 02.07.18, 11:59
    Ja również.
  • bene_gesserit 08.07.18, 14:56
    reinadelafiesta napisała:

    > @Verdana
    > No dobrze, czyli skoro powiedzenie o Cyganie nie zawiera ładunku pejoratywnego
    > , to można używać?

    Generalnie unikałabym tego powiedzenia zwłaszcza w kontaktach z ludźmi o romskim pochodzeniu. Albo takich, w których nie ma pewności, że nie usłyszy tego osoba o romskim pochodzeniu. Czyli nie publicznie. O ile w ogóle.

    A jeśli tak, to co zrobić w sytuacji, kiedy dla mnie pilnow
    > anie ścisłych rozliczeń finansowych to nic nagannego, wręcz przeciwnie, podziwi
    > am jeśli ktoś tak potrafi? To wtedy mogę?

    Obojętnie od twoich intencji, różnie może to osoba słuchająca odebrać. Jeśli ktoś został nazwany parę razy w życiu 'chciwym parchem' (a wiem, że to się we współczesnej Polsce zdarza), to kontekst, w twojej intencji szlachetny, może być mylnie odczytany. Nie lepiej zamiast, ujmijmy to eufemistycznie, niefortunnego powiedzonka użyć innych słów? Np. 'Szanowna Pani, bardzo doceniam Pani umiejętności w sprawach ścisłych rozliczeń finansowych i cieszę się na dalszą współpracę'?

    > A wracając do Cygana. To nie jest takie oczywiste, że to zdanie nie zawiera tr
    > eści pejoratywnych. Niesprawiedliwość, oczywiście. Ale widać Cyganie mają/ miel
    > i taką opinię, a ona skądś się wzięła. Żeby przysłów się trzymać, nie ma dymu b
    > ez ognia.

    O, polish jokes też się nie wzięły z powietrza, czyż nie? Tępi, głupi, leniwi Polacy, wiecznie zachlani.

    > Chcę wyjaśnić jedną sprawę: proszę nie brać tego co piszę, za wyrażanie moich o
    > sobistych poglądów - te zachowam dla siebie. Chciałabym rozważyć tę kwestię czy
    > sto teoretycznie.

    Czysto teoretycznie, to nie należy stereotypów brać za prawdę, bo one nie są prawdą.
    We współczesnym złożonym świecie, w którym jest dużo ludzi i mało czasów trudno się obyć bez automatyzmów poznawczych, co jeszcze nie oznacza, że musimy krzywdzić innych.





    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • bene_gesserit 08.07.18, 14:47
    verdana napisała:

    > Nie wypada. Bo to akurat powiedzenie utrwalające negatywny stereotyp.

    Jak często, zgadzam się chórem. Z tym, że pozytywny stereotyp też nie nie musi być dobrze odbierany przez grupę, której dotyczy. I ma ona oczywiście do tego prawo.

    Jakie rea
    > lia może przekazywać to powiedzenie, jeśli nie przyjmiemy założenia, ze kontakt
    > y pomiędzy Żydami opierają sie ścisłych na rozliczeniach finansowych, a nie na
    > przyjaźni?

    No przecież. To znakomity przykład efektu ingroup - outgroup. Nasza grupa jest cacy, homogenicznie ok, tamci natomiast w przeciwieństwie do nas, prezentują cechy co najmniej nieładne. Książkowy przykład.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 07:00
    Nie, nie wypada.
    Chyba że chcesz czytać pijany jak Polak. Albo słyszeć - to auto pewnie zaparkowała kobieta.
    Stereotypy nie mają racji bytu.

    reinadelafiesta napisała:

    > Odpowiadałam na pytanie w innym wątku i zacytowałam powiedzenie: kochajmy się j
    > ak bracia, liczmy się jak żydzi. No i sama się złapałam na tym, że nie jestem p
    > ewna, czy to wypada? No bo z jednej strony takie powiedzenie jest, funkcjonuje
    > , podają go słowniki, z drugiej utrwala stereotypy
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kemstowicz 02.07.18, 12:44
    Stereotypy nie biorą się z księżyca. Mnie nie obraża, gdy ktoś śmieje się z pijaństwa, bałaganiarstwa, naiwności czy zwykłej głupoty Polaków (chociaż sam nie piję w ogóle, trzymam porządek i jestem pragmatyczny). Nie biorę tego do siebie a doskonale zdaję sobie sprawę, że większość społeczeństwa taka po prostu jest. Czemu mam się obrażać na stwierdzenie faktu? To samo dotyczy innych narodów czy grup etnicznych. Dlatego poprawności politycznej mówię stanowcze nie.
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 13:23
    czyli kobiety kupuja buty i nie umieja parkowac, mezczyzni sa silni i nie placza. Polacy kradna, pija i nosza was, Niemcy i Czesi pija piwo i takie tam
    Zapewne stereotypy jednym uwlatwiaja myslenie, ale jest tylu ludzi, ktorych dzialanie stereotypow nie potwierdza, ze owszem biora sie znikad.

    kemstowicz napisał:

    > Stereotypy nie biorą się z księżyca. Mnie nie obraża, gdy ktoś śmieje się z pij
    > aństwa, bałaganiarstwa, naiwności czy zwykłej głupoty Polaków (chociaż sam nie
    > piję w ogóle, trzymam porządek i jestem pragmatyczny).


    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 02.07.18, 13:28
    Giggus, sorry, ale rozwaliłaś mnie - to kobiety nie kupują niby butów? smile Ja jakaś dziwna jestem - kupuję, sama nie robię smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 13:43
    kobiety masowo kupuja buty i nie umieja parkowac.
    Moze tak jest lepiej i jeszcze badziej stereotypowo, zeby bylo latwiej.

    kora3 napisała:

    > Giggus, sorry, ale rozwaliłaś mnie - to kobiety nie kupują niby butów?




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 02.07.18, 13:44
    Ale ja wiem o co Ci chodziło, tylko rozśmieszył mnie ten skrót myślowy smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 13:47
    No to skoro wiesz, o co chodzi, to czemu udajesz, ze nie wiesz?

    kora3 napisała:

    > Ale ja wiem o co Ci chodziło
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 02.07.18, 14:01
    Nie udaję- no przecież napisałam, że mnie to rozśmieszyło zwyczajnie smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 14:05
    Mam wrazenie, ze za pierwszym razem, kiedy zestawilam celowo wiele stereotypow, juz zrozumialas, o co chodzi. Po co wiec pisalas pare minut potem, udajac niezrozumienie?

    kora3 napisała:

    > Nie udaję (...) przecież napisałam, że mnie to rozśmieszyło zwyczajnie smile

    a wczesniej napisalas:
    Rozwaliłaś mnie - to kobiety nie kupują niby butów? smile Ja jakaś dziwna jestem - kupuję, sama nie robię smile





    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • kora3 02.07.18, 14:07
    Giggus, nie bij piany, a jesli chcesz, to sorki, beze mnie

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 14:13
    Brak odpowiedzi na proste pytanie to tez odpowiedz.

    kora3 napisała:

    > Giggus, nie bij piany, a jesli chcesz, to sorki, beze mnie
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • baba67 03.07.18, 08:59
    I tak trzymać Korciu.

    --
    Szczęście to wieczność oprawiona w odpowiednią chwilę.
  • jolanta4447 03.07.18, 01:20
    "...większość społeczeństwa taka po prostu jest. Czemu mam się obrażać na stwierdzenie faktu? To samo dotyczy innych narodów czy grup etnicznych."

    Tak, "Stereotypy nie biorą się z księżyca.". Widać, że to szersza opinia o społeczeństwie / narodzie, na którą jest wiele przykładów (Niemcy są uporządkowani, Polacy piją i kradną, Grecy są leniwi itd). Jasne, że są wyjątki, a nawet całe grupy ludzi, którzy zachowują się inaczej, ale wiele przykładów podpiera te opinie.

    Chyba najlepiej własnym zachowaniem zaprzeczać podobnym stereotypom.


    --
    Zapraszam na nowe forum "Dobre obyczaje" w dziale Kultura gazety.pl
  • bene_gesserit 10.07.18, 22:50
    kemstowicz napisał:

    > Stereotypy nie biorą się z księżyca.

    Stereotypy to nie jest prawda. To automatyzm poznawczy, ścieżka na skróty, prowadząca na manowce.

    Mnie nie obraża, gdy ktoś śmieje się z pij
    > aństwa, bałaganiarstwa, naiwności czy zwykłej głupoty Polaków (chociaż sam nie
    > piję w ogóle, trzymam porządek i jestem pragmatyczny).

    Oczywiście, ty jesteś wyjątkowy. Pijani, leniwi i głupi są inni Polacy, cała reszta trzydziestu paru milionów. Z wyjątkiem twoich rodziców, kobiety, dzieci i najbliższych przyjaciół, conie.

    Nie biorę tego do siebie
    > a doskonale zdaję sobie sprawę, że większość społeczeństwa taka po prostu jest

    A co jest podstawą takiej właśnie twojej opinii o twoim kraju? Jakbyś tak wyłuszczył pokrótce, na czym opierasz swoje zdanie, dzięki z góry.

    I pytanie bonusowe: jeśli znajdziesz jakieś statystyki, które udowodnią, że pijemy najwięcej na świecie, oraz jesteśmy najbardziej naiwnym i tępym narodem - czy nawet jeśli, czy to oznacza, że _można_ tak mówić wszystkich Polakach? Z twoim chlubnym wyjątkiem, rzecz jasna.

    > . Czemu mam się obrażać na stwierdzenie faktu?

    PWN:
    fakt «to, co zaszło lub zachodzi w rzeczywistości»

    stereotyp «funkcjonujący w świadomości społecznej uproszczony i zabarwiony wartościująco obraz rzeczywistości»


    Jak może teraz widzisz, przeraźliwie mylisz pojęcia.

    To samo dotyczy innych narodów c
    > zy grup etnicznych.

    Każdy Cygan to złodziej, Żyd jest chciwy, Anglik sztywny, Rosjanin to pijak, Francuz - paskudny snob, Latynos - wieczna maniana itd itd. O, skarbnico mądrości. Uhuhu, istotnie, jest z czego czerpać.

    > Dlatego poprawności politycznej mówię stanowcze nie.

    I znów niezawodny PWN:
    poprawność polityczna «unikanie wypowiedzi lub działań, które mogłyby urazić jakąś mniejszość, np. etniczną, religijną lub seksualną»

    Czyli co, Kemstowicz - pedały to zboczeńcy? Katole mają oczadziałe od religii móżdzki? Każdy Rumun to żebrak?
    I pytania bonusowe: nie widzisz w postawie, która opiera się na stereotypach, a stroni od prawdy, podstawy do ksenofobii, dyskryminacji i rasizmu? I które z tych pojęć jest ci szczególnie bliskie?

    Oraz bonusowa refleksja - jeśli będziesz gościł w firmie, w której pracujesz, delegację służbową w Rosji, nie baw ich anegdotami o tym, jaki ich naród jest rozpity, a kobiety - rozpustne. To bardzo, bardzo niegrzeczne.

    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • kora3 02.07.18, 14:07
    W zwiazku z tym tematem i mundialem przypomniała mi się taka scenka: ogladamy z kilkoma znajomymi mecz w strefie kibica. Nie pamiętam już jakich drużyn, ale w jednej jest sporo ciemnoskórych zawodnikow. No grają, grają i jest jakas akcja, z której o malo nie pada bramka. Ale ...- Spalony - kwituje kolega pod adresem jednego z zawodników atakującej druzyny. Na co kolezanka, zartem: - Nie mówi się "spalony", tylko "czarnoskóry" ...Na co kolega jął się tłumaczyć, ze on nie pod adresem koloru skóry, tylko pozycji zawodnika, wyjaśniać kolezance - doświadczonej kibicce smile na czym polega spalony w piłce nożnej smile - wiliśmy sie ze smiechu -z niego - kolezanka EWIDENTMIE zazrtowała, ale on chyba raz zaćmienie jakieś miał, a dwa - moze sie i bał podejrzenia o rasizm na serio smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • znana.jako.ggigus 02.07.18, 14:23
    O spalonym tez krazyly podobne zarty. Wyjasnianie spalonego dla kobiet - jedna kolezanka stoi przy kasie w sklepie, a druga do niej rzuca cos, co stojaca ma kupic.
    hahahihihiheheh

    kora3 napisała:
    ie pamiętam już jakich drużyn, ale w
    > jednej jest sporo ciemnoskórych zawodnikow. No grają, grają i jest jakas akcja
    > , z której o malo nie pada bramka. Ale ...- Spalony - kwituje kolega pod adrese
    > m jednego z zawodników atakującej druzyny. Na co kolezanka, zartem: - Nie mówi
    > się "spalony", tylko "czarnoskóry" ...Na co kolega jął się tłumaczyć, ze on nie
    > pod adresem koloru skóry, tylko pozycji zawodnika, wyjaśniać kolezance - doświ
    > adczonej kibicce smile na czym polega spalony w piłce nożnej smile -
    >




    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ola5488 04.07.18, 23:18
    Nie stosowałabym takich powiedzeń lub przysłów, właśnie z racji na krzywdzące stereotypy. Granica zranienia drugiej osoby jest delikatna i u każdego trochę inaczej umiejscowiona.
  • bene_gesserit 08.07.18, 14:42
    Parę lat temu wybuchła mała afera, kiedy jedna ze znanych i lubianych aktorek starszego pokolenia użyła wyrażenia 'pożydzić się' w sensie, o ile mnie pamięć nie myli, 'być niemożliwie skąpym'. Moim zdaniem słusznie, tym bardziej, że wytykana palcem artystka nie deklarowała, że nie widzi w tym określeniu niczego nagannego. A przecież nie dość, że stawia wszystkich przedstawicieli jednej nacji w złym świetle, to jeszcze umacnia i tak silny negatywny stereotyp. I to w Polsce, w której...

    Dowcipni internauci w odpowiedzi na niezmąconą pewność siebie i swoich racji aktorki stworzyli nawet neologizm 'dykielić', którym chcieli nazywać 'używanie publicznie rasistowsko nacechowanych słów bez krzty refleksji i w stanie niezmąconego samozadowolenia', ale sprawa zmarła, jak wszystkie internetowe sensacje. AJednak coś się do nazwiska przykleiło, była też dyskusja. Szkoda, że zatupana przez przeciwników 'cenzury' i 'lewackiej politporawności'.

    'Cyganić','oszwabić', 'pruski dryl', 'zróbmy to jak biali ludzie', 'francuska choroba', 'goły jak święty turecki', 'ciemno jak u Murzyna w...', 'idzie idzie wesz po Żydzie' itd itd - parę jeszcze takich związków frazeologicznych czy powiedzonek by się w naszym matczynym języku znalazło. Tylko po co? Mamy milion pięćset synonimów i zamienników. Zamiast tych pomniczków uprzedzenia, pogardy i nienawiści.

    Źadne z nas nie byłoby zachwycone gdyby w jego obecności ktoś użył sformułowania ivre comme un Polonais,'polska choroba', 'Polnische Wirtschaft', 'polsk riksdag'albo opowiedział jeden z jakże zabawnych Polish jokes. Conie. Więc o czym tu dyskutować?


    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • verdana 08.07.18, 16:52
    W skrócie - nie należny posługiwać stereotypami, których nie życzy sobie grupa, o której mówimy, nawet jeśli nam sie wydaje, że nic w tym nie ma złego. Choćby dlatego, ze potem mamy takie kwiatki w dyskusji jak "nie ma dymu bez ognia", oznaczające, ze jednak w tym, co mówimy tkwi cząstka prawdy. I ze baby sa rzeczywiście głupsze, Żydzi skąpi, a Cyganie sprzedadzą nawet matkę i to drogo. I w tym moim zdaniem tkwi problem z "poprawnością polityczną". Jedna ze stron uznaje, ze posługiwanie się stereotypami, nie odzwierciedlającymi rzeczywistości, tylko przesądy i nasze wyobrażenie o obcych grupach jest krzywdzące i społecznie szkodliwe, a druga uznaje, że zabrania sie mówić prawdę.
  • bene_gesserit 08.07.18, 17:40
    ...a świadomy człowiek wie, że stereotypy to nie jest prawda.

    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka