Dodaj do ulubionych

Jak być ubranym na Torze Służewiec

12.07.18, 13:14
Tor wyścigów konnych na Służewcu popisał się taką oto stroną. Bardzo estetyczna, nowoczesna, dopracowana.
Szkoda tylko, że niekonsekwentna.

W wytycznych dotyczących ubioru na Trybunę Honorową (jedyną, ze ścisłymi wytycznymi odnośnie ubioru gości), mamy taki ustęp o ubiorze kobiet (w lookbooku, jeśli ktoś będzie szukał, 12 slajd):
Sukienki i spódnice powinny sięgać kolana, lub poniżej kolana.
(...)
Ramiączka nie powinny być widoczne.
(...)
Niedozwolone są spódnice mini i głębokie dekolty.


Wszystko to pięknie, ale na zdjęciach ilustrujących jest pani ubrana w sukienkę wyglądającą jak halka.

Jestem przewrażliwiona, czy stylizacja faktycznie nie przystaje do zasad, z jakimi afiszuje się to miejsce?
Edytor zaawansowany
  • aqua48 12.07.18, 13:52
    Pewnie odeszli od wymagania dłuższych sukienek, i płytszych dekoltów smile
  • majaa 12.07.18, 14:00
    Nie zgodzę się co do określenia tej sukienki jako halki. Uważam, że pani wygląda elegancko, a kapelusz stanowi tu doskonałe uzupełnienie. Dekolt nie tyle jest głęboki, co szerokiwink W każdym razie nie odsłania ani biustonosza, ani tym bardziej biustu.
  • positronium 12.07.18, 14:28
    majaa napisała:
    > Uważam, że pani wygląd
    > a elegancko, a kapelusz stanowi tu doskonałe uzupełnienie. Dekolt nie tyle jest
    > głęboki, co szerokiwink W każdym razie nie odsłania ani biustonosza, ani tym bar
    > dziej biustu.

    Nie zgodzę się - taki dekolt odsłania zdecydowanie zbyt wiele, nawet jeśli "dolinka" nie jest wprost łatwo widoczna. Zrozumiałabym może takie odsłonięcie, gdyby sukienka była dłuższa. A tak - wyszło tanio.

    Dla porównania - tegoroczne wytyczne ubioru na Royal Ascot.
    Jeśli już krótka sukienka - to z zabudowana góra. Jeśli spory dekolt - to zasłonięte nogi/ramiona. Wiadomo, im bardziej "wytworne" kręgi, tym sztywniejsze formy i bardziej stłumione kolory, ale mimo wszystko - nasz tor wypada bardzo, ale to bardzo biednie.

    Co ciekawe - strój pana z polskiej broszury jest raczej bez zarzutu, prawda?
  • verdana 12.07.18, 15:18
    Miedzy Royal Ascot a Służewcem jest taka różnica w dress code jak między barem mlecznym a Ritzem. Nie ma co porównywać
  • positronium 12.07.18, 15:28
    Ale przecież nie trzeba od razu pozować na "występ" w Royal Enclosure. Chodzi o zasady ubioru na tego typu okazję - moim zdaniem najlepiej wzorować się na najlepszych. Szczególnie, jeśli zależy komuś na budowaniu eleganckiej marki z tradycjami.

    --
    Czy wyrozumiałość to cecha człowieka dobrze wychowanego?
  • majaa 12.07.18, 15:18
    positronium napisała:

    > Nie zgodzę się - taki dekolt odsłania zdecydowanie zbyt wiele, nawet jeśli "dol
    > inka" nie jest wprost łatwo widoczna. Zrozumiałabym może takie odsłonięcie, gdy
    > by sukienka była dłuższa. A tak - wyszło tanio.
    >

    Nigdzie nie widać całej sylwetki, ale wygląda mi na to, że w pozycji stojącej sukienka spokojnie sięga kolan. Porównałabym ją np. z kreacją ze str. 32 (Royal Ascot). Gdyby tamta pani usiadła, z pewnością odsłoniłaby znacznie więcej, jeśli chodzi o nogi, a dekolt też nie jest płytki.
    No, ale co kto uważa...

    > Co ciekawe - strój pana z polskiej broszury jest raczej bez zarzutu, prawda?

    Owszem. U mężczyzn to w ogóle te kwestie wyglądają na znacznie prostsze, choć pewnie też czasem można się oszukaćsmile
  • positronium 12.07.18, 15:31
    Na str. 32 jest przykład stroju odpowiedniego w (na?) Windsor Enclosure - a tam przebywają "zwykli ludzie", odbywają się pikniki, więc no... Nie jest to Trybuna Honorowa.

    Co do samej sukienki - jest dużo luźniejsza niż ta, która ma modelka ze Służewca, do tego asymetryczny dół mimo rozcięcia sprawia wrażenie dłuższego. Co do dekoltu - słabo go widać, ale faktycznie wydaje się być niemały. Jednak spójrz - jeden przykład na całą spora broszurę.

    --
    Czy wyrozumiałość to cecha człowieka dobrze wychowanego?
  • mim_maior 12.07.18, 15:31
    Do stroju Pana w broszurę również można się przyczepić: mankiety koszuli wystają stanowczo za mocno spod rękawów marynarki (powinny mniej więcej o połowę mniej), a zegarek jest eksponowany zdecydowanie zbyt ostentacyjnie. To z rzeczy najbardziej rzucających się w oczy. Ale to świetnie, że ktoś zadbał o edukację odzieżową Polaków, choć w taki sposób. Całym sercem popieram.
    Co do sukienki pani: rzeczywiście, niezbyt elegancka, bo nadmiernie bieliźniana. Ale autorem lookbooka jest mężczyzna, więc być może nie do końca rozumie kobiecą elegancję, a może też popłynął trochę za swoimi marzeniami smile

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • positronium 12.07.18, 15:54
    mim_maior napisała:
    > Co do sukienki pani: rzeczywiście, niezbyt elegancka, bo nadmiernie bieliźniana
    > . Ale autorem lookbooka jest mężczyzna, więc być może nie do końca rozumie kobi
    > ecą elegancję, a może też popłynął trochę za swoimi marzeniami smile
    >

    Aż sobie poszukałam bloga tego pana, żeby zobaczyć, czy sesja zyska przy bliższym poznaniu. Niestety - nie zyskuje.
    Tu jeden z trzech wpisów a ten temat. Zasadniczo - niech się każdy ubiera, jak chce, ale nie reklamujmy elegancji zaglądaniem kobietom w dekolt...

    Może trzeba wydać alternatywną wersję, z panami w takich strojach? wink
  • kora3 13.07.18, 09:26
    Abstrahując od głownego nurtu - ta sukienka pierwsza z linku Twego koszmarna - serio ...Wygląda jak wykonana z obicia na kanape, a kolory sa zwyczajnie kiczowate - jesli to ma być szczyt elegancji, to ja wolę już tę "halkę"

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mim_maior 13.07.18, 10:34
    To jest dość wyrafinowany styl, nie każdemu musi się podobać.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • kora3 13.07.18, 10:36
    Tak, oczywiście - mnie sie nie podoba i nie będę snobować, ze ach jakiż wyrafinowany styl jakież śliczne i gustowne - okropne i tyle smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mim_maior 13.07.18, 10:42
    To nie kwestia snobizmu tylko poczucia estetyki i gustu. Można się tego nauczyć, choć oczywiście nie każdemu to potrzebne.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • kora3 13.07.18, 10:54
    Hehe, no własnie projektant tego powinien sie tego nauczyć - koszmar ...

    A tak a propos snobizmu ...Moja przyjaciółka miała kiedyś okazję gościć u siebie pewną panią z jej wybrankiem, właśnie takim snobem, ze wszystko co z górnej półki, od znanego projektanta itd - to idealne po prostusmile
    Męza przyjaciółki nie było, koleżanka sama nie pije wcale, więc udostępniła zawartość barku, żeby sobie każdy wybrał co tam chce alkoholowego do picia...Pan wybrał sobie whisky, z górnej póły, a jakże - a proszę bardzo...Zachwalał jak złoto, potwierdzał że ta whisky, jesli jest oryginalna, a on wszak sie na tym zna, wszędzie smakuje tak samo znakomicie. No to miło ...Pan zadowolony i usatysfakcjonowany w swoim wysublimowanym guście opuścił posiedzenie, a do kolezanki po imprezie mąz zadzwonił, jak tam co tam...No i ta mówi, że ten X taki znawca tak chwalił tę jego whisky, a to taki światowiec....Chwila ciszy i tekst męża"Ale którą whisky?" no to ona mówi, jak wygląda ta butla, bo u nich tych "łysek" w barku sporo jest ...Pan w śmiech i mówi, że akurat w tej butelce, to jest bimber od jego kolegi teścia, faktycznie bardzo dobry smile dostał go w takiej butelce i wstawił do barku smile
    No i tak to jest z tymi wyrafinowanymi gustami snobów smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • droch 13.07.18, 11:05
    Świetna historia. Co prawda czytałem ją już na różnych forach kilka razy, ale być może Twoja akurat jest autentyczna smile
  • kora3 13.07.18, 11:07
    Taaa czytaleś ją , pewnie - weź Drochu nie wypisuj takich bzdur, to się mojej przyjaciółce zdarzyło w zeszłym roku i do tej pory sie z tego zaśmiewamy w stylu "Daj Kasiu tej whyski oryginalnej z X (tu nazwa miejscowości, gdzie ludzie zwyczajowo od dawna pędzą bimber i jest on znany w całej okolicy)....

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • mim_maior 13.07.18, 11:21
    Dobre, choć nie wiem, jak się ma do tematu. Pan być może nie znał się na alkoholach, a tylko udawał. Historyjka ta nie dowodzi jednak - bo niby jak miałaby dowodzić - że można mieć mniej lub bardziej wyrobiony gust. Poza tym z faktu, że ktoś jest z czymś nieco bardziej obyty nie wynika, że jest snobem. No i w demokratycznym społeczeństwie nie trzeba wobec takich osób mieć żadnych kompleksów i negować ich umiejętności, prawda?

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • mim_maior 13.07.18, 11:23
    Przeczytałam jeszcze raz swój wpis i dla jasności napiszę, że powinno być: "Historyjka ta nie dowodzi jednak (...) że nie można mieć mniej lub bardziej wyrobionego gustu".

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • kora3 13.07.18, 11:45
    Pan jest - bo znam go - z gatunku tych ludzi, dla których jeśli coś jest z górnej półki, albo od znanego projektanta, albo "z wyższych sfer" smile - to jest zawsze najlepsze. Wg mnie to jest snobizm ...Gdyby pan się w istocie znał na alkoholach, to w mig wiedziałby, że cokolwiek jest w tej flaszce, nie jest tą whisky, za którą się "podaje" ...I nie, zupełnie nie mam kompleksów przed tym panem, ani w kwestii alkoholi, ani w innych. Nikt by sie ze mnie nie śmiał, gdybym ja wzięła tę whisky za oryginalną. Bo ja nie pijam mocnych alkoholi, z wyjątkiem właśnie whisky, ale innej niż ta i raz na ruski rok jak to się mówi. Nie uchodze zatem za znawcę i też się za znawcę - nie podaję. Pan sie podaje i dlatego jego "wpadka" była taka zabawna smile

    Wg mnie w sytuacji komentowania czegoś prezentowanego ogółowi na forum także negatywnie nie jest przejawem braku obycia Mim. Nie czuję się też zawstydzona ze nie podoba mi się deseń czy tkanina typu "obicie na kanapę" w odzieży, nawet jeśli na RE jest to szczyt elegancji.

    Jak wygląda takie snobowanie miałam kiedyś okazję widzieć po dwóch znajomych - paniach. Obie panie ubierają się tylko w sklepach i to górno półkowych. Nie ma w tym nic złego - dodam. Kiedyś jedna z tych pań przyszła na spotkanie w bluzce - jak bluzka, modne deseń i fason, pasowała do reszty stroju. Pani otrzymała zasłużone komplementy i fajnie. Druga wspomniana pani zapytała ją gdzie kupiła ową bluzkę, nic nadzwyczajnego, relacja obu pań na takie pytanie pozwala. Tamta odpowiedziała wymieniając sklep. Na co tamta - No pewnie, że na bazarze takiej nie kupisz ...Na co inna koleżanka: - Owszem, kupisz, mam taką samą kupioną na bazarze...

    Mozemy oczywiście podnosić, ze pewnie ta bluzka z bazaru była gorszej jakości (nie mam pojęcia), ale chodzi o schemat myślenia snobistycznego - coś jest dobre, ładne, gustowne, bo jest z dobrego sklepu, noszone przez arystokrację, czy bogatych ludzi BEZ refleksji i własnego gustu czy stylu. Ta sama rzecz kupiona w sieciówce, gorszym sklepie, czy na bazarze jest brzydka, mało gustowna i do niczego smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • droch 13.07.18, 15:32
    > Taaa czytaleś ją , pewnie - weź Drochu nie wypisuj takich bzdur

    Doprawdy? Ja pamięć mam dobrą i z gęby cholewy sobie nie robię.

    wyborcza.biz/pieniadzeekstra/1,134263,21176723,jak-kupic-dobre-wino-i-nie-przeplacic-fakty-i-mity.html

    bardzospokojny29.12.2016, 10:08

    "Dobre wino, to takie, które smakuje. Reszta jest czystą psychologią. Wielokrotnie robiono testy z „ekspertami”, które nie wykazały związku między ceną trunku a jego oceną. Robiłem takie testy też w domu dla różnych gości. Prezentowałem butelkę „starego, drogiego” a potem do serwowanej karafki wlewałem najtańszego „sikacza”. Wszyscy byli zachwyceni. Na koniec demaskowałem eksperyment, było trochę drapania się po głowie i więcej śmiechu z żartu, obnażającego ludzką psychikę. Niestety w restauracjach też jest możliwość stosowania takich trików. Moja rada jest prosta: nie przepłacać."

    Przeprosisz?
  • kora3 13.07.18, 15:36
    Niw mam za co przepraszać, moja przyjaciółka nie robiła żadnych testów na nikim, tak wyszło przez przypadek - mam przepraszać z to, ze jakiś gośc przeprowadza testy na ludziach?smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nchyb 13.07.18, 17:27
    >>akurat w tej butelce, to jest bimber od jego >>kolegi teścia, faktycznie bardzo dobry

    Bimver bimbrowi nie jest równy. Akurat whisky whiskey burbon to są w sumie bimbry tylko robione obecnie przemyslowo.
    Niektorzy lubuja sie w szukaniu latami takiego rodzaju przepalanek bimbrowych, by w domu odtwarzać smaki seryjnej produkcji. Niektorym sie to udaje. Nawet zawodowi kiperzy moga czasem polec.
    Sytuacja moze wiec nie swiadczyć wcale o snobie nie znajacym sie na przedmiocie swojego snobizmu, ale również o wyjatkowym talencie, nosie i jezyku producenta tego trunku. A mąż kolezanki moze sie na whisky tez nie znac i nawet mogł nie wiedziec jaki ma skarb domowej roboty w barku...
  • kora3 13.07.18, 17:44
    Mąż koleżanki raczej się zna, acz uprzedzam, nie jest jakimś pijakiem ...
    co do reszty - ja sie nie znam na takich alkoholach, więc trudno mi powiedzieć czy masz rację Nchyb - przyznaję...Fakt, ze mieszkańcy miejscowości skad trunek pochodził słyną z jego wyrobu od lat wielu, w tym czasów, gdy to było nielegalne i ścigane przez milicję smile

    Ze swej strony rzec mogę, ze no nie ma opcji, by mi ktoś podał coś innego i zdołał wmówić, ze to któreś z moich ulubionych win, albo piw. Nie ma ich wiele, ale poznam natychmiast ze to to, albo nie to smile Inna sprawa, ze nikt nigdy nie próbował prowadzić na mnie takich testów...Acz sadząc po tym co zacytował Droch moze takie testy nie są jakieś rzadkie smile Ja czytalam gdzie opowieśc goscia, który nie tak alkohol, jak colę jakąś tanią z dyskontu przelewał do butelek po oryginalnej i miał śmiechawę z tego, jak ludzie zachwalali, ze co oryginał to oryginał ...Dla mnie każda cola smakuje tak samo i paskudnie, wiec pewnie nie widziałabym żadnej róznicy, ale też nie zachwalała, jaki to pyszny oryginał....

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • positronium 13.07.18, 16:08
    kora3 napisała:
    > Abstrahując od głownego nurtu - ta sukienka pierwsza z linku Twego koszmarna -
    > serio ...Wygląda jak wykonana z obicia na kanape, a kolory sa zwyczajnie kiczow
    > ate - jesli to ma być szczyt elegancji, to ja wolę już tę "halkę"

    Mnie się akurat podoba. smile Chociaż taki krój będzie dobrze wyglądał tylko na witkowatych modelkach, niestety. Ale popatrzeć można.
  • kora3 13.07.18, 16:29
    Posit, podoba - nie podoba to kwestia gustów, a o tych się nie dyskutuje. Ja pisałam ze to jest nieeleganckie, a to już innabajka...Dlaczego takie jest wg mnie - bo nic co jest eleganckie nie bije po oczach np. deseniem - to jest pierwsza sprawa - to bije - ptzyznasz. Do tego WSZYSTKO w tej kreacji jest w ten sam deseń, a to elegancję wyklucza z założenia. Po trzecie, co już pisałam w innym wątku - taki deseń i materiał osobę drobną przytłoczą - a sytuacja, gdy kreacja przytłacza ubraną w nia osobę jest nieelegancka, zaś osobie większej doda kilogramów lat - zatem NIKT w tym na serio dobrze nie wygląda, a o ile wiotka modelka jak sugerujesz, to i tak nie jest to eleganckie. To jedna z takich kreacji, o których już ktoś tu pisał przy innej okazji - wizja projektanta, dobra na pokaz mody, ale nie do ubrania się w to na serio.

    Podoba mi się natomiast biała sukienka w zabawne, niezobowiązujące czarne grochy - fajny fason i deseń, ale niestety całość wg mnie zniszczona przez buty w tenże sam deseń ...Wg mnie ta sukienka wyglądałaby rewelacyjnie z tymi butami, ale czarnymi lub białymi, albo np. takimi, ale w drobne paseczki + takiż kapelusz. Te kropki na butach z tą sukienką wyglądają nieprawdopodobnie kiczowato dla mnie. I na pewno nie elegancko, a szkoda, bo taka ładna sukienka sad

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • nchyb 13.07.18, 11:42
    >>Nie zgodzę się co do określenia tej sukienki jako halki.
    dla mnie to też nie halka, a bardziej nocny przyodziewek...

    >>Uważam, że pani wygląda elegancko, a kapelusz stanowi tu doskonałe uzupełnienie.
    dla mnie ta akurat "sukienka" nie jest elegancka, a bardziej nocna, buduarowata i ten kapelusz pasuje do tu tak jak i do piżamy z koronki...
    Dekolt dla mnie i głęboki i szeroki, sprawia na mnie wrażenie, że przy najlżejszej zmianie pozycji ukaże więcej wnętrza...

    Jednym zdaniem, dla mnie ta nibysukienka nie pasuje do tekstu...
  • positronium 13.07.18, 15:01
    @Nchyb
    W zdjęciach z sesji, które można zobaczyć na blogu autora lookbooka są wprost ujęcia pokazujące bieliznę modelki (zdjęcie przy stoliku kawiarnianym), albo jak to pan bloger/model wprost zagląda jej w dekolt.

    Smutne to.

    --
    Nietypowe imiona - na ile zgodne z dobrym wychowaniem?
  • positronium 12.07.18, 16:05
    Zauważyłam jeszcze to:
    Nakrycia wierzchnie mogą być noszone w przypadku, gdy pod spodem założona jest suknia lub spódnica

    ...Czy myślicie, że były przypadki "nakryć wierzchnich" (hehe) bez spódnic i sukni pod spodem?
    To tak w temacie męskich fantazji. wink
    Panowie niestety znowu są dyskryminowani, bo oni najwidoczniej nie mogą się nakrywać.
  • 10iwonka10 12.07.18, 19:28
    Nie jestem znawca mody ale ta sukienka nie jest elegancka- Szkoda bo ladny kalelusz. Na tym zdjeciu gdzie siedza na kanapie wyglada okropnie….tak jakby te opadajace ramiaczka mialy zaraz opascc.
  • bene_gesserit 12.07.18, 21:17
    Wybór sukienki dość niefortunny, zwłaszcza wobec zakazu głębokich dekoltów. Niektóre ujęcia są naprawdę frywolne - bardziej jak z sesji do katalogu niż ilustracji wzoru elegancji. Ale na halkę to to jest zbyt obcisłe.

    --
    I was taught manners; if I have something bad to say about you, I am going to say it behind your back.
  • positronium 13.07.18, 14:59
    bene_gesserit napisała:
    > Ale na halkę to to jest zbyt obcisłe.

    Skojarzyła mi się z halkami wyszczuplającymi, tego typu.
  • nchyb 13.07.18, 17:49
    Ja mam niemal identyczną koszulkę nocną. Dostałam w prezencie od koleżanki 😁

    I tak przypomina mi to opowiesci rodzinnych byłych żołnierzy - o armii nadciagajacej ze wschodu w czasie 2 WŚ. Panie w niej walczace bawiac się w zdobywcow na ziemiach, ktore na zachodzie zdobywali, w majatkach ziemskich upodobaly sobie dlugie biale koszule nocne, ktore brały za eleganckie suknie wieczorowe. Gdzies w czelusciach fomowego archiwum mialam malutkie czarno-biale fotki z imprez tych zdobywczyn we frywolnych koszulkach nocnych, dumnie stojace obokok umundurowanych kolegów z oddzialu...
  • fioletowoniebieska 13.07.18, 10:51
    No to mój syn popełnił duży nietakt.
    Bo owszem oznajmił mi, iż idzie na spotkanie ze swoją dziewczyną a także jej rodzicami by ich poznać, lecz dopiero po fakcie dowiedziałam się, że byli właśnie na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu. A syn wiadomo jak to nastolatek, ubrany po młodzieżowemu, na luzie, sam nawet nie wiedział, że tam pójdą, może wtedy założyłby chociaż koszulę z krótkim rękawem, a tak ze względu na upał ubrał krótkie a'la dzinsowe spodnie i zwykły tshirt.
    Myślę, że jednak młodej osobie można wybaczyć, to bardzuej dorośli powinni zadbać o właściwy image, zwłaszcza gdy idą tam mając to wcześniej w planach.
    Ale też nie ma się co spinać, teatr lub filharmonia bardziej zobowiązuje w kwestii stroju.
  • mim_maior 13.07.18, 11:30
    Zapewne nie byli na trybunie honorowej. Gdzie indziej nie ma dress code'u.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • positronium 13.07.18, 14:53
    fioletowoniebieska napisał(a):
    > No to mój syn popełnił duży nietakt.
    [...] lecz dopiero po fakcie dowiedziałam się, że byli właśnie
    > na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu. [...], sam nawet nie wiedział, że tam pójdą, może wtedy z
    > ałożyłby chociaż koszulę z krótkim rękawem, a tak ze względu na upał ubrał krót
    > kie a'la dzinsowe spodnie i zwykły tshirt.

    No cóż, skoro nie wiedział, dokąd pójdzie, to był ubrany odpowiednio - jeśli w miejscu, do którego jest zaproszony obowiązuje jakiś konkretny ubiór, to zapraszająca strona powinna dać znać.
    Tak na marginesie - koszula z krótkimi rękawami? Odradzam.

    > Ale też nie ma się co spinać, teatr lub filharmonia bardziej zobowiązuje w kwes
    > tii stroju.

    Moim zdaniem warto się "spinać" nie tylko w teatrze czy filharmonii. Tam też jest zresztą sporo ludzi, którzy nie lubią "sztywnych reguł" i "formalności w stroju".
  • fioletowoniebieska 13.07.18, 16:23
    Tak wyjaśniając, z pewnością nie był w sektorze A, bo w takim stroju nie wpuściliby i koniec.

    Zaś w pozostałych gdzie nie ma dress code, uważam, że powinien być mimo wszystko, tyle, że taki niepisany, mniej sztywny.

    Co do koszuli z krótkim rękawem, to właśnie taki młodzieżowy styl sportowej elegancji, wszak koszula np w taki wzór kraty i kroj typowo weekendowy.
    Myśle, że nawet na trybunach gdzie nie ma dress codu ludzie powinni ubierać się w stroje owszem mniej eleganckie, acz nadal eleganckie i nawet sportowe lekko.
    Jakoś mi tshirt i krótkie spodenki dzinsowe do tego nie pasują. No ale w sektorze B i dalej już ludzie noszą się jak chcą...

    To troche tak jak w dresie z trzema paskami iść do kościoła zamiast na bieganie.
  • mim_maior 13.07.18, 16:39
    Chyba że to dres kościołowy!

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • fioletowoniebieska 13.07.18, 16:44
    mim_maior napisała:

    > Chyba że to dres kościołowy!
    >
    Otóż to big_grin
  • fioletowoniebieska 13.07.18, 16:38
    Spinać zbytnio to nie warto.
    Ale jakaś elegancja musi być, to fakt.

    Co do sukienki ze zdjęć strony Torów, mam mieszane uczucia.
    Kapelusz przepiękny, zaś sukienka, może niepotrzebnie zbyt odkryta góra?
    I znów mam przed oczyma sukienkę z Pretty Woman, kiedy Julia była ubrana w brązową sukienkę w białe grochy, przepiękna!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.