Dodaj do ulubionych

Jak się zachować?

20.08.18, 20:53
W moim budynku mieszka bezrobotny alkoholik.
Ma pokój bez kuchni i łazienki. Nie ma gazu, prądu i wody.

Żyje ze zbierania z ulicznych koszy i podwórek puszek, butelek i złomu.
Nie jest uciążliwy dla mnie, kłania się i jest grzeczny, poza atakami delirium.

Dziś zauważyłam, że ze zbiorczego pojemnika wyciągnął mój worek ze śmieciami, bo były w nim puszki po piwie. Wiedział, że to moje odpady, bo worek charakterystyczny.
Źle się poczułam. W odpadach - jak u innych - obierki, resztki, podpaski i wkładki do majtek, niedopałki i inne.
Ktoś penetruje moje śmieci, zaburza moją prywatność i zdobywa informacje.

Kiedyś odkładałam dla niego opakowania z aluminium, ale przestałam, bo uznałam, że obcy człowiek nie musi wiedzieć, z czego korzystam i to oceniać.

Powiedzieć mu coś? Jak?

Na razie przygotowałam sobie osobną reklamówkę na puszki po rybkach, warzywach i piwie i mam zamiar zostawiać ją w ulicznym koszu poza budynkiem, ale czy to dobry pomysł?

Mamy segregację odpadów i pojemniki, ale tylko dla szkła, papieru i plastiku. Wrzucam tam takie.
Obserwuj wątek
      • alexxa6 Re: Jak się zachować? 21.08.18, 09:24
        magazynka napisał(a):

        > W budynku tylko 9 mieszkań i nietrudno rozpoznać czyje są worki.

        Też bym była oburzona gdyby ktoś rozgrzebywał moje śmieci, obojętnie co by w nich było. I nie ma znaczenia kto to robi.Dlaczego mam mieć wyrozumiałość dla alkoholika? bo jest degeneratem, to trzeba się nad nim litować? jeszcze czego! z nim bym nie rozmawiała, on i tak za 10 minut nie będzie pamiętał co się do niego mówiło.Porozmawiaj z innymi sąsiadami.
    • bene_gesserit Re: Jak się zachować? 21.08.18, 00:28
      Czyli on rozpruwa worki i rozrzuca po śmietniku albo coś w tym rodzaju? Uwagę powinien mu zwrócić dozorca. A nawet jeśli nie rozrzuca, to śmieci w szczelnym worku śmierdzą mniej, zwłaszcza w te upały. Znowu - dozorca. Plus apel do innych lokatorów, żeby puszki zostawiali w osobnym worku w konkretnym kącie śmietnika - nie dość, ze porządek, to jeszcze dodatkowy recycling.

      Na twoim miejscu zmieniłabym worki na jak najmniej charakterystyczne - wtedy śmieci staną się anonimowe.

      --
      - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
      - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
    • kora3 Re: Jak się zachować? 21.08.18, 07:47
      Zdobywa informacje powiadasz...A jak sądzisz? Gdzie i jak ma zamiar je wykorzystać?
      Wiem z grubsza o co Ci chodzi Magazynko, ale wg mnie za bardzo ksobnie to traktujesz...ów biedny człowiek wcale nie mysli o zdobywaniu informacji o kimkolwiek, tylko o zebraniu tych puszek zeby mieć na alkohol...

      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • profes79 Re: Jak się zachować? 21.08.18, 14:08
      Odkładaj znowu opakowania aluminiowe do osobnej torby i tyle. Co za różnica, czy dowie się co pijesz wyciągając puszki z osobnej reklamówki czy z ogólnej torby z odpadami.

      --
      Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
      • magazynka Re: Jak się zachować? 23.08.18, 21:41
        "A weź te puszki od piwa, włóż do reklamówki i powieś mu na klamce, ucieszy się."

        No właśnie nie chcę, żeby oceniał co jem i piję.
        Nikt inny wcześniej z kamienicy nie dawał mu puszek, więc wiedziałby, że one są ode mnie.
        • znana.jako.ggigus Re: Jak się zachować? 23.08.18, 21:51
          No a boisz się, że jak je zobaczy w worku ze śmieciami, to będzie wiedział, że są Twoje....

          --
          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
    • znana.jako.ggigus Re: Jak się zachować? 21.08.18, 15:28
      ale smieci sa anonimowe. no chyba ze wrzucasz wszystko razem, dokumenty, listy do Ciebie.
      Oczywiscie to sa informacje, ale nikt nie wie, o kim.

      Napisalas:
      Ktoś penetruje moje śmieci, zaburza moją prywatność i zdobywa informacje.

      --
      ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
      • alexxa6 Re: Jak się zachować? 21.08.18, 15:45
        znana.jako.ggigus napisała:

        > ale smieci sa anonimowe.

        Nie zgodzę się z tym. Są anonimowe wtedy jak wyrzucę ogryzek lub puszkę do kosza na śmieci gdzieś na ulicy, w miejscu dostępnym dla wszystkich. Domowy śmietnik, to nie miejsce publiczne, to miejsce prywatne, ludzi którzy tam mieszkają i w czynszu uiszczają opłaty za wywóz tych śmieci. Jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, te śmieci, zapakowane w worek to dalej czyjaś własność i właśnie sfera prywatna. Rozwlekanie tych śmieci na widok publiczny to jak najbardziej ingerencja w sferę prywatną.Mało kto sobie życzy by obcy czy sąsiedzi musieli wiedzieć co jem, co piję, czego i ile używam. Czasem zdarzy się niechcący że ktoś wyrzuci do śmieci jakieś stare niepotrzebne dokumenty, gdzie są dane osobiste bankowe lub jakieś prywatne informacje. To podobnie gdyby ktoś myszkował po naszej skrzynce pocztowej, nawet nic nie zabierając ale oglądał z kim korespondujemy.
        • bene_gesserit Re: Jak się zachować? 21.08.18, 16:15
          Oj, z tymi dokumentami to bym uważała potrójnie. Nawet na gazetkach reklamowych, które mi przysyłają, wymazuję swój adres i nazwisko specjalną pieczątką do wymazywania.

          Tak czy siak, zgadzam się z tobą - śmieci to prywatna sprawa. A że szanuję bardzo pracę ludzi, którzy przepatrują śmietniki, wszystko, co komuś się może przydać, wykładam w kątku śmietnika, jakoś zabezpieczone - znika w ciągu kwadransa.

          --
          a moja mama zawsze mi powtarzala: 'maksiu, badz grzecznym kotkiem, bo odrodzisz sie czlowiekiem'
            • bene_gesserit Re: Jak się zachować? 21.08.18, 20:06
              https://niebezpiecznik.pl/wp-content/uploads/2015/03/tchibo.jpg

              Nie ma jej już w sprzedaży w tym sklepie, w którym ją kupiłam, ale widziałam coś podobnego na amazonie.


              --
              Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
              • reinadelafiesta Re: Jak się zachować? 22.08.18, 00:28
                @Bene
                Dzięki, bardzo mi się podoba pomysł. Mam niszczarkę do dokumentów, ale przecież jej ze sobą pod pachą nosić nie będę. A czasem jest konieczność usunięcia czegoś tu i teraz - taka pieczątka w torebce jest jak znalazł.

                --
                Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
                • znana.jako.ggigus Re: Jak się zachować? 22.08.18, 13:24
                  Mozna tez takie rzeczy podrzec.

                  --
                  ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                  • bene_gesserit Re: Jak się zachować? 22.08.18, 15:47
                    Każdy rachunek, nieważną umowę, awizo itd?
                    Zresztą - złodziejom tożsamości czy innym szemranym typom od przekrętów na słupa podarcie nie przeszkadza.

                    --
                    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
        • magazynka Re: Jak się zachować? 23.08.18, 01:26
          alexxa6 21.08.18, 15:45

          Właśnie. Dokładnie tak uważam.

          Obcy mi człowiek, choć z tego domu ma wiedzieć z moich śmieci jakie rybki jem, ile groszku, piwa, pelati czy kukurydzy? I jeszcze te bardziej intymne odpady.
          Dokumenty drę na strzępki, ale gdyby ktoś mocno chciał, to też złoży.
          Zakładam, że nie chce mu się.

          Kora pisze, że bardzo ksobnie to traktuję. Tak, taka jestem i mam do tego prawo. Chronię swoją prywatność i nie chcę, by ktoś obcy wiedział o mnie więcej niż sama mu powiem.
          • znana.jako.ggigus Re: Jak się zachować? 23.08.18, 07:57
            tylko ze nikt nie bedzie sie zastanawial - czy to twoj worek czy worek pani z drugiego pietra. Zakladam ze segreguejsz smieci i papier wyrzucasz osobnosmile Zreszta segracja smieci wiele problemow tego typu rozwiazuje, co kto jadl i ile kiedy np.
            Ludzie zagladaja do smieci w poszukiwaniu cennych dla nich rzeczy., np puszek, butelek. a nie w poszukiwaniu danych osobowych i to w szczegolnosci Twoich danych


            --
            ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
          • kora3 Re: Jak się zachować? 23.08.18, 09:08
            magazynka napisał(a):
            >
            > Kora pisze, że bardzo ksobnie to traktuję. Tak, taka jestem i mam do tego prawo
            > . Chronię swoją prywatność i nie chcę, by ktoś obcy wiedział o mnie więcej niż
            > sama mu powiem.


            Magazynko, mam wrażenie, ze odebralaś to jako jakaś przyganę, a moja wypowiedź nią nie była. Zwyczajnie, mam przekonanie graniczące z pewnoscią, że akurat ów pan zupełnie nie zastanawia sie z czyich to śmieci wyciąga to, co go interesuje w kwestii zbycia i tyle. Po prostu ta wiedza nie jest dlań priorytetemsmile

            Czy nie ma ludzi tak wścibskich, że potrafią grzebać w zcyichś smieciach by sie czegos dowiedzieć o takiej osobie - owszem, niestety są i obiekt ich zainteresowań nie musi być wcale kimś znanym. Sa też świry ogarnięte obsesją na czyimś punkcie, którzy potrafią sobie nawet śmieci PRZYWŁASZCZYĆ, w sensie posiadania ich jako fetyszu. Ale jak sadzę nie mówimy w tej konkretnej sytuacji o czymś takim - wnoszę z Twego opisu.

            Pan w śmieciach grzebie nie dla zdobycia informacji, tylko towaru, który moze potem spienienieżyć - jak zrozumiałam. Nikogo nie okrada - wszak skoro to wywalasz, to Ci niepotrzebne.
            A że pan przy okazji MOZE (gdyby miał na to jakąkowliek i kiedykolwiek chęć) po charakterystycznym worku rozpoznać ze to Twoje ogryzki, puszki, czy zuzyte podpsaki? No teoretycznie - moze. Skoro to dla Ciebie taki kłopot, to najrozsadniej byłoby używać worków mniej charakterystycznych, najlepiej całkiem najzwyczajniejszych i tym samym nie ułatwiać panu ewentualnego "śledztwa" czyjże to wór śmieciowy ...

            Przyznam się, ze w życiu - a mieszkałąm w kilku co najmniej miejscach nie zwrócilabym uwagi w jakim worku który sąsiad śmieci wynosi...Nie zebym nie byłą spostrzegawcza, ale ...




            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
            • reinadelafiesta Re: Jak się zachować? 23.08.18, 12:06
              @Kora
              Wiesz, wydaje mi się że to nie chodzi o to, czy ktoś rzeczywiście ma jakąś korzyść ze śmietnikowych informacji, zastanawia się czyje one są itd. Chodzi chyba o świadomość właściciela śmieci, on ma dyskomfort, źle się z tym czuje, uważa że jego prywatność jest naruszana. Jednych to nie rusza i mają to w nosie, a inni wręcz przeciwnie - i mają prawo wymagać by ich odczucia były szanowane.

              --
              Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
              • kora3 Re: Jak się zachować? 25.08.18, 09:58
                Reino, ależ jak wpomniałam, choć nie doświadczam tego uczucia, jakoś tam je rozumiem...Tyle tylko, że na ogół staram sie z kłopotliwej sytuacji znajdować jakieś wyście, a nie tylko stwierdzac, ze problem jest. Dlatego też jak ktoś już inny takze, poradziłabym, by zmienić worki na mniej charakterystyczne, a interesujące pana śmieci- te puszki itp. wywalać osobno nie do kontenera, a gdzieś obok w osobnym worku i tyle. Trzeba na sprawę patrzeć realistycznie - nie da się upilnować goscia, by nie grzebał w tych smieciach, tym bardziej, ze jest mieszkańcem jak zrozumiałam i nawet jesli kontener zamykany jest na klucz - ma do niego dostęp .

                Jesli idzie o smeici tzw. intymne, to prawdę powiedziawszy zaskoczyło mnie to - nie przyszłoby mi wywalić do swego kosza na smieci czegoś takiego nie owiniętego np. w papier toaletowy - no, ale rozumiem ze nie wszyscy tak robią

                --
                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                • basia_styk Re: Jak się zachować? 25.08.18, 10:52
                  kora3 napisała:

                  > Jesli idzie o smeici tzw. intymne, to prawdę powiedziawszy zaskoczyło mnie to
                  > - nie przyszłoby mi wywalić do swego kosza na smieci czegoś takiego nie owinięt
                  > ego np. w papier toaletowy - no, ale rozumiem ze nie wszyscy tak robią

                  Papier toaletowy jako zabezpieczenie przed grzebaniem w śmieciach przez jakiegoś menela? Dowcip stulecia normalnie.
                  • kora3 Re: Jak się zachować? 26.08.18, 10:57
                    Dla mnie zdumieniem stulecia jest raz brak zrozumienia prostego przekazu, a dwa wywalanie takich śmieci jak zużyte podpaski czy tampony albo prezerwatywy wprost do kosza.
                    Tak, GDYBY autorka wątlu była uprzejma zawijać toto choćby w papier toaletowy, toby się nie musiała przejmować, ze ktoś kto otwiera jej śmieci to widzi. Bo ów pan szuka puszek, a nie podpasek i na pewno by tychze nie rozwijał z takiego papieru. Proste i logiczne, ale jak widać - nie dla wszystkich

                    --
                    Korcia
                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                    • reinadelafiesta Re: Jak się zachować? 26.08.18, 13:12
                      @Kora
                      Z jednej strony masz rację, ale tylko jeśli rzecz rozpatruje się na plaszczyźnie rozumowej. Jednak jest jeszcze strefa emocji, a te niekoniecznie rozsądkowi się podporządkowują. Dla autorki jest nieprzyjemne samo wyobrażenie, że menel może zobaczyć jej prywatne śmiecie, może w nich grzebać. Samo podejrzenie, że tam zagląda jest niekomfortowe i nawet gdyby te odpadki hermetycznie pakowała, to te odczucia się nie zmienią.

                      --
                      Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
                      • kora3 Re: Jak się zachować? 28.08.18, 10:03
                        Reino, na litość - toż napisałam klika fazy, że WIEM o co autorce chodzi. Ale ponieważ jestem za rozwiązywaniem problemów, to uwazam, że takim rozwiazaniem byłoby uzywanie worków niecharakterystycznych, odkladanie interesujących pana śmieci do innego worka, a także zawijanie (na wszelki wypadek) smieci intymnnych. Uwazam to za praktyczne rozwiązanie, bo pan jak zrozumiałam jest mieszkańcem - nawet jesli kontener na smieci zamykany jest na klucz (jak u mnie np.) ma do tych smieci dostęp. Ot o tyle, bo moim zdaniem trudno bedzie przekonać pana, by nie grzebał w smieciach - chyba, ze masz na to pomysł, ja nie mam

                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                        • znana.jako.ggigus Re: Jak się zachować? 28.08.18, 10:55
                          worek charakterystyczny to jedna sprawa, a druga sprawa - czy ktokolwiek wie, do kogo naklezy ow worek. czy ktokolwiek poza posiadaczem tej serii workow zadaje sobie pytanie, do kogo ten worek nalezy.
                          no i jeszcze cytat z postu, ktory zaczal te dyskusje:

                          Kiedyś odkładałam dla niego opakowania z aluminium, ale przestałam, bo uznałam, że obcy człowiek nie musi wiedzieć, z czego korzystam i to oceniać.

                          Ludzie szukaja puszek, a nie zrodla informacji.


                          --
                          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
                          • kora3 Re: Jak się zachować? 28.08.18, 20:05
                            Reino, ale zy oceniasz merytoryczną czesc wypowiedzi, czy poziom empatii? KILKA razy napisałam do autorki, że ją ROZUMIEM, choc sama nie mam takich odczuć. Niemniej sądziłam, ze jej chodzi o jakies rozwiazanie problemu, a nie o "poglaskanie" czy "placz razem z nią", tak wywnioskowałam z wypowiedzi. Więc poradziłam to, co wg mnie zmniejszyłoby problem, jaki ma, bo jak wspomniałam, raczej na to, że pan przestanie nie liczyłabym i uprzedzajac, nie liczyłabym też, ze autorak podnosząc problem ze tak powiem publicznie, to jest w gronie sąsiadów bedzie mogłą liczyć na gremianle zrozumienie. Większosc ludzi ma gdzieś czy ktoś przegląda ich śmieci, a już szczególnie, gdy mowa o kimś, kto grzebie w nich nie dla uzyskiwania jakichś informacji, ale tak jak ten pan. Biorąc pod uwagę wszystko powyższe - udzieliłam rady jaka w tej sytuacji uwazałam za najlepsza.

                            --
                            Korcia
                            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                    • basia_styk Re: Jak się zachować? 26.08.18, 16:22
                      kora3 napisała:
                      > Bo
                      > ów pan szuka puszek, a nie podpasek i na pewno by tychze nie rozwijał z takiego
                      > papieru. Proste i logiczne, ale jak widać - nie dla wszystkich

                      A widziałaś kiedyś menela w akcji? Bo jeśli uważasz, że kieruje się rozumem i nie odwija papieru z czegoś zapakowanego, to grubo się mylisz. EOT dla mnie.
                      • kora3 Re: Jak się zachować? 28.08.18, 10:04
                        CZytaj ze zrozumieniem - gośc szuka czegoś co moze spieniężyć - puszek, innych metalowych smieci - miękkie coś zawiniete w papier go nie zainteresuje

                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                    • magazynka Re: Jak się zachować? 26.08.18, 22:09
                      kora napisała:

                      "GDYBY autorka wątlu była uprzejma zawijać toto choćby w papier toaletowy, toby się nie musiała przejmować, ze ktoś kto otwiera jej śmieci to widzi."

                      Nadinpretujesz.
                      Nie wiesz czy owijam i z góry wiesz, a ja - tak - owijam papierowym paskiem spod wkładki, ale potrafią się rozwijać. To moje śmieci i nie spodziewałam się grzebania w nich.
                      W hotelu dodatkowo owijam papierem toaletowym, a poza tym w hotelach są na to specjalne torebki, do których na pewno nikt nie zagląda.
                      • kora3 Re: Jak się zachować? 28.08.18, 10:08
                        Magazynko, powtórzę ostatni raz - ROZUMIEM Twój problem i staram się znaleźć praktyczne rozwiązanie. Ponieważ pan jak zrozumiałam jest mieszkańcem waszego budynku, ma dostępd do kontenera na smieci jak kazdy inny lokator. Moim zdanuem nie bedzie łatwo go przekonać, by przestał grzebać w smieciach, ani upilnowac w tym zakresie ..DLATEGO moja rada taka, by uzywać worków niecharakterystycznych (zeby mu sie nie kojarzyły z konkretną osobą), odkladać to co by go interesowało np. puszki do innego worka, a intymne śmieci zawijać w coś, by nie rzucały sie w oczy w razie rozerwania przez pana worka.
                        Nie mam zamiaru dyskutowac czy kulturalnbym jest grzebać w czyichś smieciach, bo oczywistym jest, ze nie. W tej jednak sytuacji, jak wspomniałam, na zachowanie pana masz ograniczony wpływ, więc poradziłam biorąc to pod uwagę, a Ty oczywiscie zrobisz, jak zechcesz

                        --
                        Korcia
                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
          • alexxa6 Re: Jak się zachować? 23.08.18, 11:43
            magazynka napisał(a):

            > alexxa6 21.08.18, 15:45
            >
            > Właśnie. Dokładnie tak uważam.

            >
            > Kora pisze, że bardzo ksobnie to traktuję. Tak, taka jestem i mam do tego prawo
            > . Chronię swoją prywatność i nie chcę, by ktoś obcy wiedział o mnie więcej niż
            > sama mu powiem.

            Jak już pisałam, może się zdarzyć że niechcący wyrzuci się jakieś dokumenty, gdzie są dane osobiste, numery kont bankowych i cała masa informacji.Co z tego że ten "pan" akurat jest zainteresowany tylko puszkami i informacje inne go nie obchodzą, ale jak śmieci są rozwleczone po ulicy/podwórzu to może znaleźć je ktoś, kto na takie informacje właśnie poluje. Ja mam w domu specjalną niszczarkę do dokumentów, kart plastikowych, płyt CD itp. co niepotrzebne potnie na ścinki i wtedy można spokojnie do śmieci wyrzucić.
            • znana.jako.ggigus Re: Jak się zachować? 23.08.18, 12:36
              karte wystarczy przeciac, a plyte przejechac ostrmy narzedziem, aby byla rysa widoczna

              --
              ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
              • znana.jako.ggigus Re: Jak się zachować? 23.08.18, 13:07
                no i segregowac smieci, rzezc jasna

                --
                ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
            • 10iwonka10 Re: Jak się zachować? 23.08.18, 23:46
              Nie bardzo rozumiem twoja argumentacje? Niechcacy dokumentow z danymi osobowymi czy kontami bankowymienie wyrzuca sie. A jak ktos to zrobi to jest ryzyko ze dane osobowe moga zostac wykorzystane. A znalezc moze ja kazdy w drodze ze smietnika az na wysypisko smieci ale gdzie tu wina alkoholika ktory szuka puszek? Raczej wina bezmyslnego wlasciciela dokumentow. I myse ze jestes przewrazliwiona smieci sie segreguje wiaze w worki I wyrzuca . Nawet by mi nie przyszlo do glowy zagladac I zgadywac ktory worek jest ktorego sasiada..Rozumiem ze twoje worki maja jakies specjalne monogramy czy wizytowki.smile
              • magazynka Re: Jak się zachować? 24.08.18, 02:15
                Worki nie mają monogramów, ale menelnie pracuje i często siedzi na podwórku obserwując.
                Tobie nie przyszłoby do głowy zaglądać, ale jemu - tak, bo może wśród zwykłych śmieci są puszki i butelki, które można sprzedać.

                Kończę temat. Posłucham użytkowników i metal pójdzie do osobnego worka.
                Na dokumenty pieczątka zbyt droga (ok.50 zł) i pewnie zaraz zabraknie do niej tuszu albo wyschnie - taniej zamazać markerem lub drobno podrzeć (niszczarki domowej nie planuję).
                Dziękuję za rady.
    • panna.ze.dworku Re: Jak się zachować? 23.08.18, 07:04
      1. Zmienić worki "śmieciowe" na jak najbardziej "neutralne", nie charakterystyczne.
      2. W osobną reklamówkę zbierać puszki i inne opakowania, ale nie zostawiać ich gdzieś w ulicznym koszu - a w kąciku wiaty czy koło wejścia - co ci szkodzi, że ów pan je sobie weźmie? Wszak w "ulicznym śmietniku" tez zostaną one zebrane przez "złomiarzy" i (najprawdopodobniej) przepite...
      3. Zdecydowanie interweniować, jeśli pan "rozwłóczy" śmieci - czyli rozrywa worki. Bo w ten sposób nie tylko utrudnia pracę śmieciarzom, nie tylko zwiększa zabrudzenie kubłów zbiorczych (bo w zawiązanym worku może się na dnie zebrać np resztka napoju mlecznego czy herbaty innego płynu), ale również sprawia zwiększenie smrodu - co przy panujących upałach jest nie do przyjęcia. Po prostu śmieci w zawiązanym szczelnie worku - mniej cuchną. I TU bym postawiła zdecydowane "Veto".
      4. Jeśli na serio razi cię, że obcy człowiek może wiedzieć po opakowaniach ile i czego zużywasz, biorąc pod uwagę alkoholika, któremu jest bardzo wszystko jedno CZYJE były owe puszki zanim zamienił je na wino czy wódkę - to uważam, że przesadzasz. No, chyba, że opracowujesz plany tajnej bazy NASA czy tam wykonujesz zadania dla FBI i obawiasz się, że z twoich śmieci może wyciec "na zewnątrz" jakaś tajemnica wagi już nie państwowej ale wręcz światowej... wink

      --
      Dobre obyczaje – Kulturalne forum dyskusyjne o tym, jak się zachować smile
      forum.gazeta.pl/forum/f,259123,Dobre_obyczaje.html
    • matylda1001 Re: Jak się zachować? 26.08.18, 21:45
      Ludzie są dziwni, szczególnie czytelnicy "Pudelka" i prasy brukowej. To dla nich dziennikarze na całym swiecie potrafią rozgrzebywać śmiecie znanych ludzi bo śmietnik to prawdziwa kopalnia informacji o właścicielu. Co znany człowiek je, gdzie robi zakupy, jakie ma hobby, co czyta, gdzie bierze kredyty - wszystko to zdradzą śmiecie. Znalezione opakowania po lekarstwach można rozdmuchać do sporego artykułu na temat prawdziwej czy domniemanej choroby. Nawet podpaski moga byc ważne bo ich brak przez pewien czas może wskazywać, że celebrytka zostanie szczęśliwą mamusią smile Dlatego celebryci na całym świecie dbają o anonimowość swoich śmieci. No ale Ty, Magazynko chyba nie jesteś celebrytką?
      • magazynka Re: Jak się zachować? 26.08.18, 22:22
        "No ale Ty, Magazynko chyba nie jesteś celebrytką?"

        Nie jestem oczywiście, ale menel często przesiaduje na podwórku (zamknięta studnia), segreguje swoje zdobycze i obserwuje kiedy i kto wyrzuca swój worek. Wie, czyje to śmieci.

        Dodam, że wyciągnięty mój worek przez 2 dni leżał otwarty (ale nie wybebeszony - puszki w nim jeszcze były) na 'stanowisku' menela.
        Kiedy to zobaczyłam, to na nowo wrzuciłam do zbiorczego pojemnika. Odłożył sobie, zajrzał, ale może był zbyt 'zmęczony', by wygrzebać puszki. W tych upałach resztki żywnościowe nieźle pachniały sąsiadom wyżej, bo 'stanowisko' ma przy ścianie z oknami na podwórku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka