Dodaj do ulubionych

Świecka strona świąt i obrzędów (i dni wolnych!)

19.10.18, 11:08
Wątek Znudzonej_japonistki o chrzcinach sprowokował małą dyskusję w moim domu. wink Więc pomyślałam, że może warto przenieść ją na forum, żeby poznać szerszą perspektywę.

Mamy w Polsce głęboko zakorzenione w kulturze tradycje katolickie (nie ogólnie chrześcijańskie, tylko właśnie ściśle określonego odłamu). Jak myślicie, ile z tradycyjnych świąt wywodzących się z katolicyzmu właśnie można "przerobić" tak, aby i ateiści nie musieli dziwnie się gimnastykować? Nie pytam o innowierców i rodzimowierców z pełną premedytacją.
Jak pogodzić brak wiary z przymusem uczestniczenia w rodzinnych uroczystościach podszytych religią?

Wiem, że jest sporo ludzi dla których Boże Narodzenie jest istotne i szczególne ze względu na wspomnienia, na spotkania z bliskimi itp. Nie jest to jednak święto łatwo poddające się sekularyzacji - w końcu to Boże Narodzenie.
Można starać się przeszczepić bożonarodzeniowe tradycje rodzinne pod płaszczykiem celebracji przesilenia zimowego (Yule)? Jest trochę wcześniej (21 grudnia), ale w sumie to chrześcijanie zawłaszczyli ten okres na swoje obrzędy po tym, jak zobaczyli jak istotny to czas dla "pogan".

Nadchodzące listopadowe święta są prostsze - zapalić znicz może każdy, bez konieczności odmawiania modlitw czy bycia na mszy. Ale co z taką Wielkanocą? Fajnie byłoby poświętować - tylko co?
Edytor zaawansowany
  • tt-tka 19.10.18, 11:31
    W mojej niewierzacej rodzinie gwiazdka to bylo rodzinne swieto prezentow, po prostu. Przychodzil Dziadek Mroz zamiast Mikolaja smile, ogladalo sie to, co bylo w TV (a bylo sporo bajek z nawiazaniem raczej do ludowych basni niz koscielnych swiat) i po prostu bylo sie ze soba. U dziadkow, do ktorych obowiazkowo sie wedrowalo w pierwszy dzien nie stala nawet choinka, za to byla specjalnie pieczona gesni tym do dzis kojarzy mi sie termin BN smile

    Wielkanoc to byl dodatkowy wolny dzien i czesto wyskok poza miasto i szukanie sladow wiosny. Albo tropilo sie odchodzenie zimy, zalezy jak wypadlo i jaka byla pogoda. Kolorowe jajka, swieto skowronkow, ten okres zawsze kojarzyl mi sie z nadejsciem wiosny, nie ze zmartwychwstaniem.
  • alexxa6 19.10.18, 11:52
    positronium napisała:

    > Jak pogodzić brak wiary z przymusem uczestniczenia w rodzinnych uroczystościach
    > podszytych religią?

    Nie mam z tym żadnego problemu. Po pierwsze jeśli w czymś udziału brać nie chcę, nikt mnie do tego nie zmusi. Po prostu odmawiam.Jeśli chcę brać udział w uroczystościach związanych z religią-obojętnie jaką( brałam już udział w muzułmańskim ślubie i weselu, w żydowskej mszy szabatowej w synagodze ) to wtedy dostosowuję się do panujących rytuałów, traktując to jak nowe doświadczenie, ciekawostkę. Osobiście ani Bożegonarodzenia ani Wielkanocy nie traktuję jako świąt religijnych. Dni świąteczne=dni wolne.Ale jeśli jesteśmy zaproszeni do kogoś u kogo być chcemy i on celebruje te święta, dostosowuję się do panujących obrzędów.
  • olivkah 19.10.18, 12:07
    Również nie nie widzę problemu. Wiele fajnych tradycji kojarzących się z dzieciństwem, a nie z religią, np. ubieranie choinki, prezenty, barszcz z jajkiem na śniadanie. Tylko nazwy mało świeckie, ale to też nie przeszkadza - w końcu bielizna nie musi być biała.
  • positronium 19.10.18, 12:51
    No u mnie niestety rodzina wierząca, więc uparcie wysyłają m.in. mnie ze święconką na Wielkanoc. Nie chadzam, ale pretensje są.

    --
    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
  • aqua48 19.10.18, 14:40
    positronium napisała:

    > No u mnie niestety rodzina wierząca, więc uparcie wysyłają m.in. mnie ze święco
    > nką na Wielkanoc. Nie chadzam, ale pretensje są.

    To znaczy, że masz problem z rodziną, która nie zaakceptowała Twojego wyboru, a nie z tym jak spędzać wolne dni w czasie świąt.
    Wg mnie można spędzać je dowolnie - wykorzystać je na spotkania z bliskimi ludźmi i wzajemne odwiedziny, zakopać się z ciekawą książką pod kocykiem, zamykając drzwi na klucz, wybrać się na spacer, lub wycieczkę jeśli pogoda sprzyja, i co więcej, również jak ktoś jest wierzący ma prawo do podobnego spędzania świąt i wielu tak właśnie czyni smile Długie biesiady po obowiązkowej porannej mszy św odchodzą do lamusa, przynajmniej w moim otoczeniu. Je się dużo, dużo mniej i bardziej stawia na wypoczynek na świeżym powietrzu.
    A co do Wielkanocy, w Krakowie mamy dwa jarmarki - Emaus oraz Rękawkę i można tam się udać na tradycyjny spacer podziwiając lub psiocząc na kramy jeśli ktoś lubi taką rozrywkę.
  • angazetka 19.10.18, 12:21
    Ale po co takie wygibasy? Dla wielu ludzi Boże Narodzenie to Gwiazdka: choinka, prezenty, kutia, barszczyk. Czas z bliskimi. A Wielkanoc to znów pisanki, jajka i mazurki. I czas z bliskimi. Proste wink
  • positronium 19.10.18, 12:52
    Takie wygibasy po to, ze można nie lubić pisanek, ale mieć dzień ustawowo wolny i chcieć go spożytkować inaczej niż na sprzątanie czy wycieczki.

    --
    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
  • verdana 19.10.18, 13:03
    Jestem z całkowicie niewierzącej, od pokoleń rodziny, do tego wywodzącej sie z różnych tradycji religijnych. U nas święta były, owszem - choinka, prezenty, nawet tradycyjnie postne dania. Bez religii. Nawet dziadkowie zaczęli na starość choinkę dla wnuków kupować. W ogóle nie czułam, ze są to dla innych święta religijne.
  • positronium 19.10.18, 13:04
    A Wielkanoc Verdano wyglądała podobnie?

    --
    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
  • verdana 19.10.18, 13:08
    Tak, chociaż nikt z nas za Wielkanocą szczególnie nie przepadał, a gdy byłam już dorosła, to najchętniej wyjeżdżałam.
  • mim_maior 19.10.18, 13:06
    Można się podzielić jajeczkiem nawet w Wigilię, jak pułkownik Molibden et consortes. W czym problem?

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • positronium 19.10.18, 13:35
    ...Tak się zastanawiam, skąd się bierze przekonanie, że trzeba mieć problem, żeby poddać do dyskusji temat na forum?

    --
    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
  • olivkah 19.10.18, 14:00
    To tylko takie wyrażenie, może nadużywane. Niekoniecznie oznacza faktyczny problem.
  • mim_maior 19.10.18, 14:44
    To inaczej: o co Ci właściwie chodzi? Mamy Ci podrzucić pomysły na spędzanie czasu wolnego? Jak się bawić w ten dzień, gdy inni ludzie śpiewają kolędy w kościele albo idą na procesję? Trochę dziwaczne oczekiwanie ze strony dorosłej osoby.
    Mieszkając w kraju, w którym kultura była zdominowana przez wierzenia niepodzielane przeze mnie, radziłam sobie w taki sposób, że zamiast urządzać u siebie obchody stylizowane na lokalnie religijne, organizowałam sobie inne zajęcia. Serio, nie było to trudne. Czasem lokalsi zapraszali na swoje uroczystości - szłam i się dobrze bawiłam. Może dlatego nie rozumiem problemu.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • positronium 19.10.18, 16:45
    Myślałam, że uda mi się porównać pomysły, poznać nowe, wymienić myśli.
    Miałam kiedyś nadzieję, że na forum można rozpatrywać coś poza "problemami", ale szczerze mówiąc coraz bardziej zniechęca mnie to, że ewidentnie mało kto jest tu zainteresowany rozmową. uncertain

    --
    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
  • olivkah 19.10.18, 17:42
    Siedem osób odpowiadających w ciągu kilku godzin to za mało? Czy może za mało interesujące te odpowiedzi czy o co chodzi?
  • positronium 19.10.18, 18:09
    Nie chodzi wcale o ilość wypowiedzi, spokojnie.

    --
    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
  • alexxa6 19.10.18, 18:35
    positronium napisała:

    > Nie chodzi wcale o ilość wypowiedzi, spokojnie.
    >
    Jeśli nie o ilość chodzi, to pewnie o jakość? Nie jesteś usatysfakcjowana treścią naszych wypowiedzi? Tak całkiem neutralnie, ale to wygląda trochę tak jak w szkole wink . Nauczyciel zadał temat wypracowania a uczniowie się zbytnio nie wysilili. Stawiasz pytania tak jak np. to "Jak myślicie, ile z tradycyjnych świąt wywodzących się z katolicyzmu właśnie można "przerobić" tak, aby i ateiści nie musieli dziwnie się gimnastykować? " Wszyscy "ateiści" odpowiedzieli zgodnie z własnymi doświadczeniami. Trudno raczej fantazjować na temat jak przerobić wigilię w typowo katolickim domu na taką, by ateista nie odczuł że przymuszają go do obcej jego światopoglądowi obrzędów. Na temat (nie) świętowania Wielkanocy też wszyscy napisali zgodnie z własnymi doświadczeniami, nie świętują zmartwychwstania Chrystusa, nie idą na drogę krzyżową, nie idą święcić pokarmów do kościoła....jadą na wycieczkę czy leżą na kanapie z książką.
    Napisz konkretnie czego oczekujesz? Albo stawiaj bardziej precyzyjne pytania.
  • aqua48 20.10.18, 14:16
    alexxa6 napisała:

    >Na temat (nie) świętowania Wielkanocy
    > też wszyscy napisali zgodnie z własnymi doświadczeniami, nie świętują zmartwyc
    > hwstania Chrystusa, nie idą na drogę krzyżową, nie idą święcić pokarmów do kośc
    > ioła....jadą na wycieczkę czy leżą na kanapie z książką.

    Albo też świętują, obchodzą Triduum Paschalne, idą z koszyczkiem do święcenia, a potem lub w drugi dzień świąt leżą na kanapie, lub wyruszają na spacer czy wycieczkę smile
  • majaa 19.10.18, 22:39
    Doczytałam, że jednak jakiś tam problem jest, bo rodzina próbuje wymóc na Tobie pewne zachowania związane z religią i domyślam się, że ta kwestia w pewien sposób "kwasi" atmosferę Waszych rodzinnych spotkań. I stąd właśnie, jak się wydaje, Twoje pytania o "przerabianie" świąt. A przynajmniej taki wniosek się tu nasuwa. Dlatego chyba niepotrzebnie się obruszasz, Posit, że ktoś nie odgadł właściwie Twoich intencji.
  • mim_maior 19.10.18, 23:30
    Ja się w sumie domyślam, że chodziło o wyżalenie się, że w Tym Kraju człowieka powszechnie nękają jakimś nieprzyjaznym, religijnym świętowaniem zamiast zaproponować nowoczesne, świeckie rozrywki. Nawet tu, na światłym i kosmopolitycznym forum, nie ma wystarczającego zrozumienia. Tak, przytulam.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • duckduckgo1 21.10.18, 10:34
    A ja odniosłem wrażenie że koleżanka moderatorka pyta o ateistow, żeby znaleźć pomysły na dni wolne nie związane z religią.
    Koleżanki tu z błotkiem i Triduum Paschalnym, a może ona się wlasnie zalamuje, że nie umie po polsku? wink
  • mim_maior 21.10.18, 23:36
    Myślisz, że potrzebuje jakichś specjalnych, ateistycznych rozrywek, czy wystarczą zwykłe, cywilne pomysły, np. takie jak na ferie zimowe, czy majówkę? Bo jeśli specjalne, ateistyczne pomysły np. na Boże Narodzenie, to w Tym Kraju może być trudno - no, nie ma tradycji. Ale może by się znalazło coś niszowego, specjalnie na święta religijne: jakieś atrakcje powiązane z profanacjami obrzędów? Boże Narodzenie ma zresztą niemały potencjał - można ateistycznie obchodzić je ze dwa razy, raz wg kalendarza gregoriańskiego, a potem poprawiny według juliańskiego. Zabawom i figlom nie będzie końca!

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • duckduckgo1 22.10.18, 09:32
    No jak ateiści to i profanacja. Oryginalne.
  • mim_maior 22.10.18, 14:45
    No tak mi ta profanacja naprędce przyszła do głowy, jako że nie bardzo umiem sobie wyobrazić, jakby taki ateista chciał się szczególnie zabawić: z jednej strony w powiązaniu z np. niebyłym wszakże zmartwychwstaniem sprzed dwóch tysięcy lat, a z drugiej jednak tak, żeby kto nie pomyślał, że jednak jakiś sentyment naszego ateistę ciepło wiąże z tym niezaszłym przecież wydarzeniem. Drobna profanacja wydaje się tu rozwiązaniem wdzięcznym i prostym.
    Ale może (tylko może) są jakieś inne rozwiązania, np. gdzieś wyjechać albo i nie, kupić sobie lepsze wino i cieszyć się wiosną albo poczytać zaległe lektury? Tak, wiem, to mało wielkanocne.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • olivkah 22.10.18, 15:16
    Może dla ułatwienia wyobraź sobie najpierw ateistę, który chce się szczególnie zabawić z okazji swoich imienin, czyli w powiązaniu z jakimś świętym, w którego świętość nie wierzy.
  • mim_maior 22.10.18, 15:19
    To farbowany lis, a nie porządny ateista!

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • aqua48 22.10.18, 15:51
    mim_maior napisała:

    > To farbowany lis, a nie porządny ateista!

    Porządny ateista zabawia się w Wielkanoc malowaniem pisanek. Robi palmy wielkanocne. Przykłada się do Śmigusa, przygotowuje prezenty i obdarowuje nimi bliskich, szuka pierwszej gwiazdki na Boże Narodzenie i piecze świąteczne makowce oraz mazurki. Odwiedza i dekoruje groby bliskich oraz świeci na nich światło na Wszystkich Świętych. Topi Marzannę, sieje rzeżuchę i puszcza wianki. Urządza wystawne świąteczne uczty, zaprasza i odwiedza przyjaciół i rodzinę.
    Wszystko to są jak najbardziej pogańskie zwyczaje, którymi może spokojnie i z czystym sumieniem zabawiać się ateista w święta.
  • duckduckgo1 22.10.18, 16:00
    Ha ha ha, znowu koleżanka się popisuje ignorancją. big_grin wyborne.
  • mim_maior 22.10.18, 16:19
    Pogańskie ale religijne! Dziś prawdziwych ateistów już nieee maaa...

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • duckduckgo1 22.10.18, 16:21
    Pogańskie to też religijne...
  • aqua48 22.10.18, 17:21
    duckduckgo1 napisał:

    > Pogańskie to też religijne...

    Jeśli chodzi o religię której prawdziwych wyznawców już nie ma... zna ktoś kogoś kto wyznaje bóstwo Swarożyca? Oddaje z pełnym przekonaniem cześć Marzannie czy Trygławowi?
  • duckduckgo1 22.10.18, 19:03
    Są tacy ludzie. Nie popisuje się ignorancja, tylko na tym tracisz.
  • aqua48 23.10.18, 08:46
    duckduckgo1 napisał:

    > tylko na tym tracisz.

    Błędnie sądzisz, że biorę udział w rankingu na najlepszego uczestnika forum - jeśli cokolwiek tracę to jedynie w Twej wyobraźni i wobec tego proszę zachowaj swoje oceny dla siebie.
  • duckduckgo1 23.10.18, 09:18
    Tracisz siłę argumentu w dyskusji. Tracisz pozycję poważnego dyskutanta. Nie obchodzisz mnie jako osoba, koleżanko.
    A ignorancja wobec wierzeń innych świadczy o tym, że eksperckie rady na podobne tematy możesz sobie wsadzić w kieszeń. Pomyśl o tym, zanim znowu się popiszesz.
  • aqua48 23.10.18, 09:37
    duckduckgo1 napisał:

    > Tracisz siłę argumentu w dyskusji. Tracisz pozycję poważnego dyskutanta. Nie ob
    > chodzisz mnie jako osoba, koleżanko.
    > A ignorancja wobec wierzeń innych świadczy o tym, że eksperckie rady na podobne
    > tematy możesz sobie wsadzić w kieszeń. Pomyśl o tym, zanim znowu się popiszesz

    Ani nie jestem ekspertem, ani Twą koleżanką ani też nie aspiruję do tego by Cię w jakikolwiek sposób obchodzić. O tym, że tak jest świadczą Twoje wypowiedzi i oceny, zatem daruj je sobie proszę, wraz ze światłymi poradami co i gdzie mogę sobie wsadzić, bo to nie Twoja sprawa.
  • duckduckgo1 23.10.18, 10:03
    Koleżanka zapomina, że ta gałąź dyskusji wynikła z jej własnego braku taktu. Zaprzeczyła, że niekulturalnie zlekceważyłaś wyznawców innej niż twoja religii? Nie zapominajmy o ateistach. Bo czym innym jest nawoływanie do bawienia się obrzędami pogańskimi, tłumacząc sobie że skoro nikt w tych bogów nie wierzy, to można sobie z obrzędów zrobić ateistyczną rozrywkę?
    Przesadziłaś koleżanko, conie?
  • aqua48 23.10.18, 10:24
    duckduckgo1 napisał:

    > Przesadziłaś koleżanko, conie?

    Owszem, przesadziłam, by pokazać że nie ma nic złego w różnych zwyczajach i tradycjach świątecznych i około świątecznych i że stosowanie się do nich może być też fajną zabawą i nawiązaniem do pradawnej przeszłości, a niekoniecznie potwierdzeniem i oznaką przynależności do jakiegoś konkretnego wyznania.
    Nie trzeba wszystkiego traktować literalnie i z nadętą powagą.
    A tę ZMS-owską koleżankę sobie daruj.
  • duckduckgo1 23.10.18, 10:31
    Tak samo fajnie będzie, jak ateistą sobie zrobi żart z mszy, tak? Przyjmując twoja pokrętną logikę. Taka fajna zabawa i nawiązanie do dzieciństwa, bo wielu ateistow wychowało się jako katolicy. Mogą robić z katolickimi obrzędami co chcą?
  • aqua48 23.10.18, 10:50
    duckduckgo1 napisał:

    > Tak samo fajnie będzie, jak ateistą sobie zrobi żart z mszy, tak? Przyjmując tw
    > oja pokrętną logikę.

    Aha, jeśli nie rozumiesz żartu, reagujesz wycieczką osobistą. Cóż, można i tak...

    >Taka fajna zabawa i nawiązanie do dzieciństwa, bo wielu at
    > eistow wychowało się jako katolicy. Mogą robić z katolickimi obrzędami co chcą?

    Zwracam po raz kolejny a zarazem ostatni uwagę, że to właśnie NIE katolickie obrzędy.
  • duckduckgo1 23.10.18, 11:21
    Ale ja piszę o tym, że stosując podwójne standardy jakie prezentuje aż można sobie robić jaja z każdej religii i z każdych obrzędów. Wystarczy zlekceważyć wyznawców. Byle było zabawnie, conie koleżanko?
  • aqua48 23.10.18, 11:44
    duckduckgo1 napisał:

    > Ale ja piszę o tym, że stosując podwójne standardy jakie prezentuje aż można so
    > bie robić jaja z każdej religii i z każdych obrzędów. Wystarczy zlekceważyć wyz
    > nawców. Byle było zabawnie, conie koleżanko?

    To załóż osobny wątek i nie przypisuj mi więcej swoich wyobrażeń. Bo JA pisałam o malowaniu pisanek, pieczeniu makowców, robieniu palm wielkanocnych, sianiu rzeżuchy, sprawianiu prezentów, goszczenia i odwiedzania bliskich i puszczaniu wianków. I o tym że wymienione czynności mogą być dobrą zabawą również dla ateisty.
    Nie należą one do żadnych obrzędów religijnych w katolicyzmie, a obecnie są wyrazem jedynie tradycji. Dodam, że również religia katolicka również nie zabrania wiernym czerpania radości z życia, robienia żartów i urządzania zabaw w okresie świątecznym.
  • duckduckgo1 23.10.18, 12:04
    Koleżanka nadal nie rozumie, dlaczego jest niekulturalna.
    Cytat. 'Porządny ateista zabawia się w Wielkanoc malowaniem pisanek. Robi palmy wielkanocne. Przykłada się do Śmigusa, *** Odwiedza i dekoruje groby bliskich oraz świeci na nich światło na Wszystkich Świętych. Topi Marzannę, *** i puszcza wianki. ***
    Wszystko to są jak najbardziej pogańskie zwyczaje, którymi może spokojnie i z czystym sumieniem zabawiać się ateista w święta. '

    Pogańskie zwyczaje można sobie wyśmiewać, spokojnie i z czystym sumieniem. Bravo!
  • aqua48 23.10.18, 12:11
    duckduckgo1 napisał:

    > Pogańskie zwyczaje można sobie wyśmiewać, spokojnie i z czystym sumieniem. Brav
    > o!

    A gdzież tu wyśmiewanie? W zachęcie do ich uprawiania i hołdowania tradycji? Jeśli napiszę, że doskonałą zabawą jest pieczenie i lukrowanie pierniczków to będzie wyśmiewanie tych zajęć? Czy może zakusy na obrzędowość katolicką?
  • olivkah 23.10.18, 11:06
    duckduckgo1 napisał:

    > Tak samo fajnie będzie, jak ateistą sobie zrobi żart z mszy, tak?

    Tak, będzie fajnie, jeśli żart będzie śmieszny.
  • duckduckgo1 23.10.18, 11:22
    Koleżanka zapomina, że najśmieszniejsze żarty z katolicyzmu lądują na wokandzie.
  • mim_maior 23.10.18, 11:37
    Proszę, daj jakiś przykład strasznie śmiesznego żartu z katolicyzmu z lądowaniem na wokandzie. Lubię dobre żarty.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • duckduckgo1 23.10.18, 13:05
    aqua48 napisała:

    > duckduckgo1 napisał:
    >
    > > Pogańskie to też religijne...
    >
    > Jeśli chodzi o religię której prawdziwych wyznawców już nie ma... zna ktoś kogo
    > ś kto wyznaje bóstwo Swarożyca? Oddaje z pełnym przekonaniem cześć Marzannie cz
    > y Trygławowi?


    Zwracam uwagę na te wypowiedź, nawołującą do jawnego ignorowania tego, że nadal są wyznawcy etnicznych wierzeń tego kraju. Bezczelność.

    Kim jest koleżanka aqua, żeby oceniać poziom wiary innych?
  • aqua48 23.10.18, 13:33
    duckduckgo1 napisał:

    > aqua48 napisała:

    > zna ktoś kogoś kto wyznaje bóstwo Swarożyca?
    > Oddaje z pełnym przekonaniem cześć Marzannie czy Trygławowi?

    > Zwracam uwagę na te wypowiedź, nawołującą do jawnego ignorowania tego, że nadal
    > są wyznawcy etnicznych wierzeń tego kraju. Bezczelność.

    Gdzie w moim pytaniu nawoływanie do czegokolwiek? Bezczelnością nazwać można imputowanie komuś działania, którego nie ma.

    > Kim jest koleżanka aqua, żeby oceniać poziom wiary innych?

    Nie oceniam niczyjego poziomu wiary, zadałam jeno proste pytanie na które nie otrzymałam odpowiedzi. A kim jestem to wyłącznie moja sprawa.
  • duckduckgo1 23.10.18, 13:39
    To czy ktoś na tym forum 'zna ktoś kogoś kto wyznaje bóstwo Swarożyca' czy nie nie daje tobie koleżanko mandatu aby decydować które elementy innej religii można sobie pożyczyć, żeby się zabawić.

    Napisałaś wprost, że religią której nie znasz może być wykorzystana dla zabawy.
  • aqua48 23.10.18, 13:49
    duckduckgo1 napisał:

    > To czy ktoś na tym forum 'zna ktoś kogoś kto wyznaje bóstwo Swarożyca' czy nie
    > nie daje tobie koleżanko mandatu aby decydować które elementy innej religii moż
    > na sobie pożyczyć, żeby się zabawić.
    >
    > Napisałaś wprost, że religią której nie znasz może być wykorzystana dla zabawy.

    Napisałam wprost, że kultywowanie tradycyjnych obrzędów i zwyczajów około świątecznych mogą sprawić radość i nieść zabawę. KAŻDEMU, niezależnie od tego czy jest wyznawcą jakiejś religii czy nie. Chcesz z tym zdaniem polemizować proszę bardzo, nie zgadzasz się, wolno Ci, nie daje Ci to jednak żadnego mandatu na obrażanie tych z którymi się nie zgadzasz. Sposób w jaki próbujesz wejść w polemikę - bez żadnych konkretnych argumentów, unikając odpowiedzi na proste pytania, za to z wyzwiskami i pogróżkami świadczy jedynie o Tobie. Bardzo źle świadczy.

  • duckduckgo1 23.10.18, 14:18
    Fałszywe oskarżenia są tylko z twojej strony koleżanko. Jakie pogróżki dostałaś ode mnie? Podaje bardzo konkretne argumenty. Podaje cytaty. Zachowuje logikę. Odpowiadam również na pytania.

    A ty w zamian szkalujesz mnie i próbujesz rozmowę zamienić na niepotrzebna obronę swojej osoby. Już ci pisałem koleżanko, nic mnie nie obchodzisz. Nie zgadzam się z postawą jaka prezentujesz.
  • aqua48 23.10.18, 14:23
    duckduckgo1 napisał:

    > Podaje bardzo konkretne argumenty. Podaje cytaty. Zachowuje logikę.
    > Odpowiadam również na pytania.

    To nie, ale na pewno pochlebiasz sobie.
  • olivkah 23.10.18, 14:30
    @duckduckgo1, nie zachowujesz logiki i nie wykazałeś hipokryzji. Z jakiegoś powodu (być może starcia w innym miejscu) czepiłeś się tu aqua48 i przekręcasz jej słowa. Daj sobie spokój.
  • duckduckgo1 23.10.18, 14:46
    Zgadzam się że nie jestem hipokrytą. Nie mam żadnych zatargów z koleżanka Aqua, zaznaczam jej brak kultury wobec wierzeń innych niż jej własne. Zwracam szczególną uwagę na cytowanie w całości i i nie przekręcanie wypowiedzi.
  • duckduckgo1 23.10.18, 14:48
    Koleżanko olivkah, a w którym miejscu brakuje mi logiki? Czy w tym że bronie innych niż katolickie wierzeń przed trywializacja?
  • olivkah 23.10.18, 15:13
    duckduckgo1 napisał:

    > Koleżanko olivkah, a w którym miejscu brakuje mi logiki? Czy w tym że bronie in
    > nych niż katolickie wierzeń przed trywializacja?

    Brakuje Ci logiki na przykład w tym miejscu:

    "aqua48 napisała:

    > duckduckgo1 napisał:
    >
    > > Pogańskie to też religijne...
    >
    > Jeśli chodzi o religię której prawdziwych wyznawców już nie ma... zna ktoś kogo
    > ś kto wyznaje bóstwo Swarożyca? Oddaje z pełnym przekonaniem cześć Marzannie cz
    > y Trygławowi?


    Zwracam uwagę na te wypowiedź, nawołującą do jawnego ignorowania tego, że nadal są wyznawcy etnicznych wierzeń tego kraju. Bezczelność.

    Kim jest koleżanka aqua, żeby oceniać poziom wiary innych?"

    aqua48 pisze, że prawdziwi prawdziwi wyznawcy tej religii już nie istnieją. Po prostu się myli co do tego, łatwo o taką pomyłkę. Ty wyciągasz z tego nielogiczny wniosek, że nawołuje do ich ignorowania.

    Drugim błędem logicznym jest wychodzenie z założenia, że zabawa i drwiny to jest to samo. Wszystkie dalsze wnioski oparte na tym błędnym założeniu są błędne.

    duckduckgo1 napisał:

    > Zgadzam się że nie jestem hipokrytą. Nie mam żadnych zatargów z koleżanka Aqua,
    > zaznaczam jej brak kultury wobec wierzeń innych niż jej własne. Zwracam szczeg
    > ólną uwagę na cytowanie w całości i i nie przekręcanie wypowiedzi.

    A tutaj udajesz, że nie rozumiesz, co miałam na myśli pisząc "nie wykazałeś hipokryzji". Jeszcze raz wyraźnie, żeby nie było wątpliwości: nie wykazałeś hipokryzji u aqua48.
  • duckduckgo1 23.10.18, 15:27
    Koleżanko olivkah, koleżanka aqua mimo zwrócenia uwagi, że nie ma racji broni nadal tego że ma prawo zabawiać się obrzędami innych religii. Nie ma tu braku logiki w tym że zauważyłem to i odpowiednio nazwałem.
    Dalej koleżanka zauważa wyrażenie zabawiać się u aquy. To wyrażenie oznacza, że czynność opisana ma dostarczyć rozrywki. Zatem obrady święte dla kogoś dla aquy są tylko rozrywką, z którą można zrobić co się chce.
    Wyobraź sobie że dla kogoś liturgia to jest rozrywką, więc dla żartu i żeby zająć czas rzuca opłatkiem do celu. To tego typu korelacja znaczeniowa.
    Myślałem, że w tej hipokryzji odnosisz się do mnie a nie do koleżanki aquy. Nieporozumienie z mojej strony.
  • olivkah 23.10.18, 15:46
    duckduckgo1, w wypowiedzi poniżej wykazuję brak logiki, dlaczego się nie ustosunkowałeś?

    >aqua48 pisze, że prawdziwi prawdziwi wyznawcy tej religii już nie istnieją. Po prostu się myli co do tego, łatwo o taką pomyłkę. Ty wyciągasz z tego nielogiczny wniosek, że nawołuje do ich ignorowania.

    Co do wyobrażania sobie, że dla kogoś liturgia jest rozrywką. Chyba na tym polega Twój problem w tym wątku. Wyobrażasz sobie coś, o czym nikt tu nie wspominał. Ani o liturgii, ani o obradach świętych (cokolwiek to znaczy), ani o rzucaniu opłatkiem.
  • duckduckgo1 23.10.18, 15:53
    Odpowiedź przecież zawarłem w poprzednim wpisie.
    'koleżanka aqua mimo zwrócenia uwagi, że nie ma racji broni nadal tego że ma prawo zabawiać się obrzędami innych religii. '

    Koleżanka może raczy przypomnieć sobie znaczenie słowa analogia. Są ludzie dla których tradycyjne obrzędy są święte. Namawianie do praktykowania ich dla rozrywki jest tak samo niedelikatne, jak namawianie do zabawy np. forma liturgii.

    Obrady święte to literówka. Powinno być napisane obrzędy.
  • olivkah 23.10.18, 17:47
    duckduckgo1 napisał:

    > Odpowiedź przecież zawarłem w poprzednim wpisie.
    > 'koleżanka aqua mimo zwrócenia uwagi, że nie ma racji broni nadal tego że ma pr
    > awo zabawiać się obrzędami innych religii. '

    Nie zawarłeś odpowiedzi. Zmieniłeś temat. Twierdziłeś, że aqua nawołuje do ignorowania pogan. Nic takiego nie napisała i wyciągnięcie takiego wniosku z jej wypowiedzi jest błędne i nielogiczne. Dlaczego nie chcesz tego przyznać?

    > Koleżanka może raczy przypomnieć sobie znaczenie słowa analogia. Są ludzie dla
    > których tradycyjne obrzędy są święte. Namawianie do praktykowania ich dla rozry
    > wki jest tak samo niedelikatne, jak namawianie do zabawy np. forma liturgii.
    > .

    Analogia to porównywanie rzeczy, które są podobne. Pod jakim względem układanie prezentów pod choinką jest podobne do liturgii? Które tradycyjne obrzędy wymieniane w tym wątku są święte dla ludzi, o których piszesz?

    > Obrady święte to literówka. Powinno być napisane obrzędy.
    OK
  • duckduckgo1 24.10.18, 11:05
    Koleżanko, aqua pisze że wyznawców rodzimej religii nie ma, a potem się przy tym upiera i bezczelnie pyta czy ktoś tu jakiegoś zna. Przecież w pierwszym wpisie była mowa o rodzimowiercach. Jeżeli skonfrontowana z tą wiedzą nadal twierdzi że obrzędy tej religii można wykorzystać do rozrywki, to w sposób jaskrawy lekceważy rodzimowiercow i ich obrzędy. W tym wątku wymieniono kilka obrzędów świętych dla rodzimowiercow. Wyedukujcie się koleżanki zamiast rzucać błotkiem na oślep.
  • olivkah 24.10.18, 11:43
    duckduckgo1 napisał:

    > Koleżanko, aqua pisze że wyznawców rodzimej religii nie ma, a potem się przy ty
    > m upiera
    i bezczelnie pyta czy ktoś tu jakiegoś zna. Przecież w pierwszym wpisi
    > e była mowa o rodzimowiercach. Jeżeli skonfrontowana z tą wiedzą nadal twierdzi
    > że obrzędy tej religii można wykorzystać do rozrywki, to w sposób jaskrawy lek
    > ceważy rodzimowiercow i ich obrzędy. W tym wątku wymieniono kilka obrzędów świę
    > tych dla rodzimowiercow. Wyedukujcie się koleżanki zamiast rzucać błotkiem na o
    > ślep.

    W ktorym miejscu potem się upiera?

    Weź wysil się i wymień chociaż jeden konkretny obrzęd święty.
  • duckduckgo1 24.10.18, 15:54
    Co to jest za ton? Dziękuję koleżanko, zdemaskowała się z sukcesem.
  • olivkah 23.10.18, 13:52
    duckduckgo1 napisał:

    >
    > Napisałaś wprost, że religią której nie znasz może być wykorzystana dla zabawy.
    >

    Zabawa i drwiny to nie są synonimy.
  • majaa 22.10.18, 11:35
    No cóż, jak widać wrażenia są rozmaite i w zależności od tego, kto jakie odniósł, takich udzielił odpowiedzi. Nie rozumiem, dlaczego Kolega wszędzie doszukuje się błotka.
  • duckduckgo1 22.10.18, 14:32
    Bzdury. Błotka tu po kolana. może koleżanki się przyzwyczaiły i nie widzą.
    A odpowiedzi interesujące, bo wszystkie 'nie wiem ale się wypowiem', conie?
  • majaa 23.10.18, 12:53
    duckduckgo1 napisał:

    > Bzdury. Błotka tu po kolana. może koleżanki się przyzwyczaiły i nie widzą.

    Może Kolega widzi coś, czego nie ma.

    > A odpowiedzi interesujące, bo wszystkie 'nie wiem ale się wypowiem', conie?

    A co tu jest szczególnego do "wiedzenia"? Miały być pomysły na ateistyczne sposoby spędzania religijnych świąt, conie?
  • duckduckgo1 23.10.18, 12:57
    I jako dobry pomysł koleżanka aqua pisze o drwieniu z innej religii. Taki ciekawy poziom kultury.
  • olivkah 23.10.18, 13:10
    duckduckgo1 napisał:

    > I jako dobry pomysł koleżanka aqua pisze o drwieniu z innej religii. Taki cieka
    > wy poziom kultury.

    Możesz wskazać, w którym konkretnie miejscu w tym wątku aqua pisze o drwieniu z innej religii?
  • duckduckgo1 23.10.18, 13:17
    'Wszystko to są jak najbardziej pogańskie zwyczaje, którymi może spokojnie i z czystym sumieniem zabawiać się ateista w święta. '

    'Jeśli chodzi o religię której prawdziwych wyznawców już nie ma... zna ktoś kogoś kto wyznaje bóstwo Swarożyca? Oddaje z pełnym przekonaniem cześć Marzannie czy Trygławowi?'
  • olivkah 23.10.18, 13:28
    To nie są drwiny. Nie wiem, dlaczego odbierasz to jako drwiny.
  • aqua48 23.10.18, 13:44
    olivkah napisała:

    > To nie są drwiny. Nie wiem, dlaczego odbierasz to jako drwiny.

    Ja Ci wytłumaczę - otóż do wszelkich tradycji należy podchodzić poważnie i w skupieniu, a już takie robienie pisanek, czy pieczenie makowców lub wypatrywanie pierwszej gwiazdki, to prawdziwie poważne wyzwania i założenie, że mogłyby sprawiać radość ateiście taką samą jak komukolwiek innemu jest profanacją religii i obrazą jej wyznawców (autor tylko nie określił jasno której religii i z jakiego to powodu ci wyznawcy mogliby odczuć obrazę - miota się zatem bezradnie a to między katolicyzmem, a to religią prasłowiańską) oraz zwykłą bezczelnością smile
  • duckduckgo1 23.10.18, 13:48
    Zauważyłem twój brak kultury koleżanko Aqua. Dziękuję za potwierdzenie.
  • aqua48 23.10.18, 13:53
    duckduckgo1 napisał:

    > Zauważyłem twój brak kultury koleżanko Aqua. Dziękuję za potwierdzenie.

    Odpowiem cytatem z Ewangelii - Mt 7, 3-5.
    I nie są to słowa "idź i nie grzesz więcej".
  • duckduckgo1 23.10.18, 14:14
    Belki i drzazgi to zwrócenie uwagi na hipokryzję? Proszę kolezanko, zdobądź się na chrześcijańską pokorę, skoro tak się biblią podpierasz.
  • aqua48 23.10.18, 14:20
    duckduckgo1 napisał:

    > Belki i drzazgi to zwrócenie uwagi na hipokryzję? Proszę kolezanko, zdobądź si
    > ę na chrześcijańską pokorę, skoro tak się biblią podpierasz.

    Już się zdobyłam dyskutując z Tobą, mimo Twych argumentów ad personam, niezrozumienia cudzych wypowiedzi, braku odpowiedzi na zadane Ci pytania, niesłuchania próśb o zaprzestanie szafowania słowem koleżanka, i pójścia w zaparte w swoich tezach bez poparcia ich prawdziwie merytorycznymi argumentami.
  • duckduckgo1 23.10.18, 14:26
    Na jakie pytanie nie odpowiedziałem? Wydawało mi się, że na wszystkie. Jeśli jakieś przeoczyłem to nie zakładaj złej woli. Zamiast rzucać błotkiem, naprowadzić mnie.
  • majaa 23.10.18, 14:35
    Acha, ona ma nie zakładać Twojej złej woli, ale Tobie wolno imputować jej złe intencje... czyżbyś prezentował moralność Kalego?
  • duckduckgo1 23.10.18, 14:44
    Pisze wprost że można zabawiać się obrzędami religii innej niż ta, która ona wyznaje. Ma szansę na wyjaśnienie i brnie dalej w to samo. Zero szacunku dla wiary, lub braku wiary, innych ludzi.
    Koleżanka Aqua miała wiele okazji, żeby przeprosić za swoje bezczelne pomysły, ale twierdzi że to tylko niewinna zabawa.
    To są jawnie złe intencje. Wiara, która jest jej obca może być wykorzystywana jako zabawa.
  • aqua48 23.10.18, 14:52
    duckduckgo1 napisał:

    > Pisze wprost że można zabawiać się obrzędami religii innej niż ta, która ona wy
    > znaje.

    Och nie tylko to! Bezczelnie twierdzę również, że uczestnictwo w obrzędach wiary tej którą wyznaję też może być przyjemnością, zabawą i bardzo miłym spędzaniem czasu. Na przykład - choćby śpiewanie kolęd.
  • duckduckgo1 23.10.18, 15:06
    Drwisz. Cóż za popis kultury, znakomity przykład!
  • aqua48 23.10.18, 14:37
    duckduckgo1 napisał:

    > Na jakie pytanie nie odpowiedziałem? Wydawało mi się, że na wszystkie. Jeśli ja
    > kieś przeoczyłem to nie zakładaj złej woli. Zamiast rzucać błotkiem, naprowadzi
    > ć mnie.

    Nie rzucam błotkiem, nie oceniam Ciebie jako osoby, tylko Twoje postępowanie w tym wątku. Nie odpowiedziałeś na dwa pytania. Poszukaj sobie w drzewku, jeśli chcesz na nie odpowiedzieć, z mojej strony to wszystko.
  • duckduckgo1 23.10.18, 14:45
    Nie widzę na które.
  • tt-tka 19.10.18, 21:25
    mim_maior napisała:

    > Można się podzielić jajeczkiem nawet w Wigilię, jak pułkownik Molibden et conso
    > rtes.

    big_grin

    "- Na wigilie ? A kiedy urzadzacie ?
    - No... 24
    - A, to jeszcze przed swietami ? No dobrze, dobrze"
  • annthonka 19.10.18, 18:45
    Przyznam, że nie bardzo rozumiem pytanie. Przecież Boże Narodzenie spokojnie można obchodzić bez modlitw czy chodzenia na mszę. Podobnie wielkanoc. U ubieranie choinki, dzielenie się opłatkiem czy malowanie pisanek jest po prostu fajną tradycją i okazją do pobycia ze sobą. A jeżeli ktoś czuje potrzebę pomodlenia się czy pójścia do kościoła, to przecież nikt mu nie zabroni.

    Tak przynajmniej jest u mnie. Rodzina dwuwyznaniowa, ale nikt w tej kwestii nie uprawia zamordyzmu.

    Jeżeli Ciebie rodzina zmusza do uczestniczenia w praktykach, które Ci nie odpowiadają, a Tobie głupio odmówić wprost, to może po prostu wyjedź sobie gdzieś na ten czas.
  • alexxa6 19.10.18, 19:01
    Jak chodzi jeszcze o tę "modernizację " świąt pod kątem ateisty. Jeśli ateista wie że idzie do ludzi głęboko wierzących, praktykujących, gdzie na 100% będzie wszystko odbywało się w/g wymogów tej wiary, to jeśli jest człowiekim na poziomie, kulturalnym, obytym, nie będzie wymagał taryfy ulgowej dla siebie tylko dostosuje się we wszystkim do panujących w tym domu zwyczajów.Bo tak nakazuje dobre wychowanie i kultura osobista. Jeśli nie jest w stanie się dostosować to nie powinnien takich zaproszeń przyjmować. Nie ma nic niestosownego w braniu udziału w obrzędach religijnych z którymi sami nie mamy nic wspólnego. Jeśli katolik czy chrześcijanin zwiedza np. meczet muzułmański to mimo że muzułmaninem nie jest, ściąga buty a kobieta zakrywa włosy .....w synagodze mężczyzna zakłada kapelusz i siada po prawej stronie a kobiety siadają po lewej stronie. Jak jestem zaproszona na wigilię do protestantów to nie będę się dziwić i wybrzydzać że podadzą na kolację pieczeń wieprzową i nie mają pojęcia co to takiego "święconka" na Wielkanoc.
  • magazynka 19.10.18, 21:01
    Kiedy dziecko było małe (lata 80-95), to była choinka, prezenty i pisanki, ciasta i lepsze jedzenie, sprzątanie mieszkania , lepszy obrus i świąteczna zastawa, choć bez żadnych obrzędów religijnych. Kiedy przyjeżdżała moja religijna mama, to przywoziła opłatek i by nie robić dymu - dzieliliśmy się nim, ale to była tylko formalność dla spokoju.

    Mąż, ja i dziecko - nigdy nie chodziliśmy do kościoła, sami ateiści, ale kontynuowało się niektóre świąteczne tradycje - pozostałość z dzieciństwa.
    Jakoś nie byliśmy zapraszani do religijnej rodziny.
    Teraz nie ma nawet tego i dzień podobny do zwykłego - przy tv, komputerze i spacerze, tylko barszczyk z uszkami, ryba i bigos został ze świątecznej tradycji.
    Ostatnio zaczęłam myśleć o świątecznych wyjazdach gdzieś (agroturystyka, pensjonat w ładnym miejscu), by nie siedzieć sama. Koleżanka praktykuje i chwali.
  • tt-tka 19.10.18, 21:56
    Niekiedy dzieje sie i w druga strone smile - kolezanka, wierzaca, religijna osoba opowiadala, jak sasiadka z dzialki zaciagnela ja (duszac sie ze smiechu) kilka dzialek dalej. Dzialo sie jakos w lipcu, a tam pieknie przystrojona choinka ! Spojrzaly dziewczyny na siebie, na choinke, znowu na siebie i jak nie rykna jednoglosnie "przybiezeli do Betlejem!".
    Padlo pytanie, czy to nie profanacja, obraza uczuc, naruszenie tradycji czy co tam jeszcze - odpowiedziala bardzo milo, ze swietnie sobie wyobraza czlowieka, ktorego w srodku lata najdzie raptem mysl "jak ja sie ciesze, ze nam sie Pan narodzil ! A se choinke ubiore z tej radosci!" - i powiem wam, brzmialo to przekonujaco smile
  • kora3 21.10.18, 08:44
    Wiesz, jako osoba od wielu lat niezwiązana z religią nie dostrzegam problemu ...Nie tylko we własnym rodzinnym domu, ale i poza nim uczestnicząc w imprezach ze tak powiem okołoswiątecznych na zewnątrz. Świąteczne spotkania mają charakter przede wszystkim włąsnie spotkań - mozliwosci zobaczenia się, pogadania, powspominania...tam, gdzie mają charakter przeżycia religijnego to naprawdę wyjątkowe domy i miejsca.
    Miałam okazję gościć wraz z moją rodziną w świeta BN na wyjeździe miejsowe osoby, innowierców - było miło, fajnie, ciepło ...Schody zaczynają się, gdy ktoś na siłę chce ureligijniać takie spotkanie ...

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka