Dodaj do ulubionych

Punktualność

29.11.18, 09:55
Przychodzicie na spotkania w punkt o czasie, minutę przed, czy pięć minut po planowanym rozpoczęciu?
Mamy w pracy właśnie debatę nt. punktualności. Zdarzają się goście, którzy przychodzą 30min przed rozpoczęciem spotkania, albo tacy którzy zostają w konferencyjnej dopóki ktoś ich aktywnie nie wyprosi... Mamy tez jednego delikwenta (akurat nie współpracuje ze mną), który potrafi spóźnić się... 2 godziny.
Moim zdaniem przychodząc na spotkanie biznesowe dobrze jest pojawić się w biurze 5 min przed wyznaczoną prą spotkania. Daje to dość czasu na zdjęcie okrycia, przygotowanie papierów i zamówienie kawy przed faktycznym rozpoczęciem rozmów.
Są tez osoby, dla których godzina spotkania jest czasem od którego liczą sobie wejście do biura, więc efektywnie spotkania z nimi rozpoczynają się 10-15min po wyznaczonej godzinie. Moim zdaniem to lekceważenie kontrahentów i współpracowników.
Edytor zaawansowany
  • aqua48 29.11.18, 10:26
    Staram się być chwilę przed. Nienawidzę się spóźniać. Podobnie nienawidzę czekać na kogoś umówionego.
  • alexxa6 29.11.18, 10:32
    Na ogół jestem bardzo punktualna. Szanuje swój czas, więc i cudzy też. Gdy mam ważne spotkanie uwzględniam że mogę postać w korku, mogą zaistnieć jakieś nieprzewidziane sytuację więc wyjazd z domu nie jest "za 5 dwunasta". Staram się być kilka minut przed umówionym czasem. Ale nie wcześniej, zawczesne przyjście to taka sama niepunktualność jak przyjść za późno. Prywatnie też jestem punktualna.
  • annthonka 29.11.18, 14:49
    Staram się być nie wcześniej niż 10 minut przed rozpoczęciem spotkania. Jeżeli dojadę szybciej to czekam sobie w samochodzie.

    Znam za to firmę, w której recepcjonistka ma wytyczne, żeby informować pracowników o przybyciu gościa dopiero jak wybije godzina spotkania i ani minuty wcześniej. Dziewczyna miewa z tego powodu nieprzyjemności, bo nowi goście, którzy nie znają tej zasady, uważają, że ich lekceważy.
  • positronium 07.12.18, 10:38
    A to ciekawe. Jest w tej firmie poczekalnia?

    --
    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
  • kora3 29.11.18, 14:58
    Zwykle staram sie być tak ok. 5 minut przed umówioną godziną, by sie własnie heh rozpłaszczyć itd. Znacznie wczesniejsze przychodzenie uwazam za stawianie gospodarzy w niekomfortowej sytuacji. Spóźniać się nie lubię, ale o ile ma mi się tak zdarzyć niezależnie ode mnie, telefonuję i informuję o tym.
    Nie spotkałam sie nigdy z sytuacją, by ktoś zalega;ł w pokoju konferencyjnym PO spotkaniu, żeby aż go trzeba było wypraszać. Sp,óźnienie sie czyjeś 2 godziny bez uprzedzenia o tym uznałabym za tak skrajne lekcewazenie, ze podziekowałabym za współpracę.

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • positronium 07.12.18, 10:40
    kora3 napisała:
    > Nie spotkałam sie nigdy z sytuacją, by ktoś zalega;ł w pokoju konferencyjnym PO
    > spotkaniu, żeby aż go trzeba było wypraszać.


    No właśnie dla mnie to też dziwaczne, tak samo jak przychodzenie 30min przed spotkaniem, żeby sobie "w spokoju popracować" w obcym biurze.

    Sp,óźnienie sie czyjeś 2 godziny
    > bez uprzedzenia o tym uznałabym za tak skrajne lekcewazenie, ze podziekowałabym
    > za współpracę.
    >

    To jest przedziwna sprawa, bo pytałam o to i ta spóźnialska "tak ma i nic się na to nie poradzi". Zachodzę w głowę, jakie fantastyczne talenty wynagradzają takie zachowanie. wink
  • kora3 07.12.18, 11:00
    positronium napisała:

    > No właśnie dla mnie to też dziwaczne, tak samo jak przychodzenie 30min przed sp
    > otkaniem, żeby sobie "w spokoju popracować" w obcym biurze.


    Nie wumiem tego nijak usprawiedliwić. No moze w sytuacji, gdy ktoś nie wiem przyleciał, przyjechał z dalsza i taksą jedzie przez miasto "korkowe" prosto z lotniska/dworca, no i ma takie szczęście pechowewink, że korków akurat niet i dociera znacznie wcześniej niż planował, a miasta nie zna, zeby gdzieś przeczekać - tu mogłabym zrozumieć.

    > To jest przedziwna sprawa, bo pytałam o to i ta spóźnialska "tak ma i nic się n
    > a to nie poradzi". Zachodzę w głowę, jakie fantastyczne talenty wynagradzają ta
    > kie zachowanie. wink


    No moze jest jakimś szczególnie cenionym klientem/kontrahentem/współpracownikiem ...




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
  • aqua48 07.12.18, 12:53
    kora3 napisała:

    >w sytuacji, gdy ktoś nie wiem prz
    > yleciał, przyjechał z dalsza i taksą jedzie przez miasto "korkowe" prosto z lot
    > niska/dworca, no i ma takie szczęście pechowewink, że korków akurat niet i docier
    > a znacznie wcześniej niż planował, a miasta nie zna, zeby gdzieś przeczekać

    To i wówczas może zazwyczaj przejść się na krótszy lub dłuższy spacer po okolicy. No chyba że firma ma siedzibę w na peryferiach przy czteropasmówce wokół są wyłącznie tereny na których trwa budowa i akurat jest oberwanie chmury smile
  • kora3 08.12.18, 10:06
    No wiesz,ja byłam na materiale w firmie, która znajduje się w strefie ekonomicznej, która to strefa nie ejst jeszcze zagospodarowana całkowicie, a ustytuowana jest, jak to zwykle takie strefy na głebokich peryferiach. Była akurat dośc ostra zima, przyjechałam o czasie, ale gdybym przyjechała np. kwadrans wcześniej, to musiałabym poczekać w samochodzie, bo o spacerze w takiej okolicy i przy tej aurze to raczej nie pomyślałabym, rozumiem, ze ktoś moze takie coś lubić, ale TYPOWE to to raczej nie ejst smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.