29.12.18, 16:15
Wiem - ochrona zwierząt, ekologia, ogólne potępienie.

Kupione wiele lat temu, w dobrym stanie i ładne (drogie było). Zwierzę i tak już zabite kiedyś przez kogoś i brak noszenia nie przywróci mu życia.

Strach wyjść na ulicę? Obciach? Wyrzucić? Nosić, bo ciepłe i nie przejmować się?
Edytor zaawansowany
  • aqua48 29.12.18, 16:32
    To ostatnie. Nosić bo ciepłe i nie przejmować się. Wyrzucanie futra z dawno ubitego zwierzaka jest moim zdaniem całkowicie bez sensu.
  • verdana 29.12.18, 17:02
    Nie nosić. Jednak to nie jest całkiem bez sensu - noszenie futra wskazuje innym, że futro naturalne nosić mozna, jest to całkiem w porzadku. W takim razie kupienie nowego futra i noszenie go też może być w porzadku. Ja bym nie nosiła, właśnie po to, aby nie dawać złego przykładu.
  • 10iwonka10 29.12.18, 20:32
    Nie znajdziesz na to jednoznacznej odpowiedzi- to zalezy co ty o tym myslisz...Jak sie bedziesz czula noszac to futro.
  • basia_styk 29.12.18, 21:58
    To ostatnie. Próbowałam niedawno kupić wełniany płaszcz i okazało się, że na rynku wszelkie płaszcze są bez ocieplenia. Doskonałe moim zdaniem na Holandię czy Wielką Brytanię. Ale u nas, gdy temperatura spadnie poniżej -10, to płaszcz przestaje wystarczać i wtedy wkładam futro.
  • matylda1001 29.12.18, 22:16
    To nie tak... Ja też miałam kiedyś pięknego rudego lisa, kupiłam bo w tamtych czasach wcale nie mówiło sie o cierpieniu zwierząt futerkowych a ja byłam bezmyślna skoro sama na to nie wpadłam. Potem zrozumiałam i nigdy bym w tym nie wyszła na ulicę, wstydziłabym się bo by to znaczyło, że nic do mnie nie dotarlo.
  • reinadelafiesta 30.12.18, 00:13
    Matylda
    Moja historia jest podobna. Ale równocześnie irytują mnie głosy, że można nosić futra sztuczne, bo one są takie ekologiczne, ciepłe i piękne. Co do urody, nie dyskutuję. Natomiast gadanie o ekologii w kontekście produkcji plastiku, potem rozkładającego się wieki całe na wysypisku - to jakieś nieporozumienie.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • matylda1001 31.12.18, 02:19
    Reino, nietety taki mamy klimat, że nie da się biegać w spódniczkach z liści łopianu smile a różnica między plastikowym futrem a plastikowym krzesełkiem w kwestii rozkładania się jest żadna. No i nie rozumiem dlaczego futrzaki mają cierpieć z powodu niefrasobliwości człowieka, który nie chce poradzić sobie z problemem surowców wtórnych.
  • reinadelafiesta 31.12.18, 11:46
    Matylda
    Mnie chodzi jedynie o zakłamanie " ekologów" mówiących o sztucznych futrach, że są " ekologiczne". Bo nie są. Tak jak sztuczna choinka staje się ekologiczna dopiero po 20 latach, w tym sensie, że dopiero wtedy jej wyprodukowanie jest zdrowsze niż wycięcie choinki naturalnej. Sztuczne ciuchy wymienia się znacznie częściej niż co 20 lat.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • bene_gesserit 31.12.18, 13:31
    Myślę, że 'zakłamanie' to dość nieprzyjemne określenie, tak samo jak nieprzyjemne jest domniemanie złej woli.
    Może byłoby grzeczniej użyć słowa 'niewiedza', o ile w ogóle.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • reinadelafiesta 31.12.18, 17:09
    To skoro Ty tak myślisz Bene, to używaj słowa "niewiedza". A ja pozostanę przy zakłamaniu. Bo niewiedzą w tym zakresie to się może przeciętny obywatel wykazać. Ktoś, kto się zawodowo czy tylko nawet społecznie tym problemem zajmuje - już niekoniecznie. O złą wolę nikogo nie posądzałam - to Twoja nadinterpretacja. Choć faktycznie, czytając o niektórych wyczynach obrońców przyrody, zmieniających zdanie pod wpływem sutej dotacji na fundację, nie wykluczam zmiany zdania.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • bene_gesserit 31.12.18, 17:20
    Nie każdy, kto jest pro-ekologiczny ma święty obowiązek znać się na temacie w 100%. Wiedza jest zresztą tak wielka, że podejrzewam, że nawet zawodowcy nie mają szans na opanowanie jej w całości.

    Co co mojej 'nadinterpretacji':
    zakłamany
    1. «o człowieku: nieszczery»
    2. «oparty na kłamstwie»

    Jeśli ktoś jest zakłamany, jest nieszczery - czyli cyniczne i celowo wprowadza w błąd, kieruje nim zła wola albo sam szatan. Domniemywanie tego jest imo nad wyraz nieuprzejme.

    --
    ~herbatka u pani Dulskiej~
  • reinadelafiesta 31.12.18, 18:21
    Może nim jeszcze Bene kierować kilka innych powodów: choćby bezmyślność i wtedy nie ma w tym żadnej złej woli.
    Ktoś będzie bez żadnej refleksji powtarzać zaslyszane teksty o ekologii, nie zastanawiając się nad ich sensem.
    Ale jeśli ma Ci to sprawić przyjemność, to przy sylwestrze jestem skłonna się zgodzić, że - jak to miło i kulturalnie określiłaś - ja i moje poglądy jesteśmy nad wyraz nieuprzejmi. To bardzo miło, że zechciałaś mnie tak pouczyć. Niemniej pozostanę przy swoim - nosić futer nie należy ze względu na dobro zwierząt, a zachęcanie do futer sztucznych, plastikowych - z ekologią jest sprzeczne.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • bene_gesserit 04.01.19, 02:18
    reinadelafiesta napisała:

    > Może nim jeszcze Bene kierować kilka innych powodów: choćby bezmyślność i wtedy
    > nie ma w tym żadnej złej woli.

    Bez wątpienia. Czy to powód, żeby zarzucać komuś zakłamanie, prawda?

    > Ktoś będzie bez żadnej refleksji powtarzać zaslyszane teksty o ekologii, nie za
    > stanawiając się nad ich sensem.

    Obawiam się, że miliardy ludzi robi to codziennie. Na różne tematy. Znowu: to nie powód, żeby zarzucać komuś zakłamanie.

    > Ale jeśli ma Ci to sprawić przyjemność,

    A to o mnie i moich przyjemnościach rozmawiamy?

    to przy sylwestrze jestem skłonna się z
    > godzić, że - jak to miło i kulturalnie określiłaś - ja i moje poglądy jesteśmy
    > nad wyraz nieuprzejmi. To bardzo miło, że zechciałaś mnie tak pouczyć.

    Ojoj. Wyczuwam sarkazm. Jeśli się nie mylę, to czym sobie na to zasłużyłam?

    Niemni
    > ej pozostanę przy swoim - nosić futer nie należy ze względu na dobro zwierząt,
    > a zachęcanie do futer sztucznych, plastikowych - z ekologią jest sprzeczne.

    Ale nie o tym pisałam i nie z tym dyskutowałam.




    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • reinadelafiesta 04.01.19, 13:24
    Bene
    "Ale nie o tym pisałam i nie z tym dyskutowałam." Zgadza się. Nie podjęłaś merytorycznej dyskusji na temat tego, o czym ja pisałam - czyli o futrach w kontekście ekologii. Twój post dotyczył zasadniczo mojego braku uprzejmości, życzliwości i domniemania niewinności. A ja Cię Bene o ocenę mojej osoby i podejścia do ludzi nie prosiłam. Nie wiesz jakich ekologów bądź "ekologów" spotkałam w życiu, z jakich doświadczeń czerpię i dlaczego dalej będę uważać, że przynajmniej niektórzy są tej kwestii zakłamani. Przykłady podałam, przywołując Joannę Krupę i Marcina Tyszkę - i sama napisałaś, że prawdopodobnie mam rację.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • bene_gesserit 08.01.19, 20:19
    reinadelafiesta napisała:

    A ja Cię Bene o ocenę mojej osoby i podejścia do
    > ludzi nie prosiłam.

    Nie oceniałam ani twojej, ani żadnej innej osoby. Opisałam brak w twojej wypowiedzi. Brak nie dotyczył futer, ale s-v, czyli jak najbardziej w tematyce forum.

    Nie wiesz jakich ekologów bądź "ekologów" spotkałam w życi
    > u, z jakich doświadczeń czerpię i dlaczego dalej będę uważać, że przynajmniej n
    > iektórzy są tej kwestii zakłamani.

    'Przynajmniej niektórzy ekolodzy są zakłamani' jest w zasadzie ok. Jednak: nawiasem mówiąc, równie dobrze można powiedzieć, że 'przynajmniej niektórzy ludzie są zakłamani'.
    wink

    Przykłady podałam, przywołując Joannę Krupę
    > i Marcina Tyszkę - i sama napisałaś, że prawdopodobnie mam rację.

    Sęk w tym, że na podstawie tych dwojga postawiłaś tezę o wielomilionowej rzeszy. Której, jak mi się wydaje, nie poznałaś. Od szczegółu do ogółu - tak się tworzą uprzedzenia, stereotypy i całe - wybacz wielkie słowo - zło, które niosą.

    Warto to po prostu zobaczyć.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • reinadelafiesta 08.01.19, 22:04
    Bene, chyba zangażowanie w sprawę przysłoniło Ci jasność myślenia. Po pierwsze pisząc o zakłamaniu ekologów, użyłam w stosunku do nich cudzysłowu. To powinno dać Ci do zrozumienia, że nie piszę o żadnych milionowych rzeszach prawdziwych obrońców zwierząt. Nie moja wina, że nie dało.
    Po drugie fakt, że piszemy na forum o dobrych obyczajach, w żaden sposób nie upoważnia Cię do oceny cudzych wypowiedzi i poglądów. Nie jesteśmy w szkole, a Ty nie jesteś panią nauczycielką, żeby mi (albo komukolwiek innemu) wytykać jakieś "braki" , albo oceniać, że coś " jest w zasadzie ok." Nawet moderatorka tak nie moralizuje jak Ty.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • bene_gesserit 08.01.19, 22:17
    Jeśli o mnie chodzi, możesz uważać, że to co napisałaś jest w porządku. Nawet jeśli chodzi o kolejną sprawę, czyli twój ulew na mój temat.

    Ja pozostanę przy swoim zdaniu. Adieu.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • reinadelafiesta 09.01.19, 00:21
    Słusznie Bene, od początku sugerowałam takie rozwiązanie. A co do "ulewu" - jest akcja, jest reakcja. Dobrej nocy życzę.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • 10iwonka10 08.01.19, 22:36
    Ja mysle ze problem tym ze tego typu dyskusje robia sie bardzo zaognione zamiast uzywac przekonujacych argumentow.
    Ty uzylas argumentu ' ekologow celebrytow ' ktorzy by dusze diablu sprzedali za 5 minut slawy. Wydaje mi sie ze to sie ma nijak do problemu ekologii.Ludzie poswiecaja zycie, milionowe fundusze na ochrone srodowiska, zagrozonych gatunkow zwierzat. Natomiast noszenie futer to nie problem ekologii ale raczej niepotrzebnego cierpienia zwierzat.Czasem to kwestia swiadomosci mojambabcia, mama mialy futra ale ja sie nie zastanawialam sie nad tym wtedy. Ale teraz jak sobie pomysle ze ktos trzyma zwierzeta I zabija po to tylko zebym takie futro ubrala moze pare razy w roku.Kore z reguly sa dosc ciezkiewcale nie tkaie wygodne , klimat sie ociepla w europie…..
  • reinadelafiesta 09.01.19, 00:43
    Iwonka
    Ale ja się z Tobą zgadzam generalnie. Po pierwsze pisałam, że o futrach powinno się mówić bardziej w kontekście cierpienia zwierząt - bo ono jest bezsprzeczne. Natomiast argumenty ekologiczne są moim zdaniem chybione - według mnie z punktu widzenia środowiska gorsze są futra sztuczne ( i nie tylko futra). O ekologach celebrytach napisałam, że taką postawą robią więcej złego, bo dają argumenty zwolennikom futer naturalnych, którzy potem właśnie przywołują takiego jednego czy drugiego osobnika i mówią że cały ten ruch ekologiczny to pic na wodę. I wyraźnie dałam przy słowie "ekolodzy" cudzysłów, na znak że nie chodzi o tych prawdziwych, walczących o zwierzęta aktywistów. Wszystko było w moich wypowiedziach. Trzeba było tylko chcieć i mieć wolę zrozumienia a nie wykorzystywać okazję do pokazania swojej wyższości moralnej i pouczania innych. To rzecz jasna nie do Ciebie zarzut.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • ola5488 09.01.19, 09:31
    Zgadzam się w tym z Reiną.
  • bene_gesserit 09.01.19, 17:45
    Oj, a teraz krytyka aluzyjna? Jeśli jest Święty Mikołaj, to chyba w przyszłym roku twoje imię będzie na czarnej liście sad

    --
    feminists aren't humorless just because your jokes suck
  • reinadelafiesta 31.12.18, 19:08
    Bene_ gesserit
    A to jeszcze tak dorzucę, w ramach zachowań nad wyraz nieuprzejmych, polegających na domniemywaniu cudzej złej woli 😛 Czyżbyś uważała, że pełni dobrej woli, ale i niewiedzy byli swego czasu jurorzy Top model: Joanna Krupa i Marcin Tyszka? Dla osób, które nie wiedzą, o co chodzi: w pierwszej edycji Top model ubrano modelkę, Paulinę Papierską w prawdziwe futro. Paulina - późniejsza zwyciężczyni programu, jest zadeklarowaną wegetarianką i przeciwniczką futer. Sama Joanna Krupa - która wcześniej występowała w kampaniach PETA i robiła dzięki temu karierę ! - namawiała płaczącą Papierską, aby w tym futrze pozowała, argumentując, że kariera wymaga wyrzeczeń.
    Nie było wtedy tekstów, że nie można robić kariery na krzywdzie zwierząt, gadek o ekologii. Nikt nie protestował, a wręcz przeciwnie - namawiano Papierską do pozowania w prawdziwym futrze. Liczyła się oglądalność programu. Głosu w jej obronie nie zabrał też Marcin Tyszka - znany fotograf, który jakiś czas później publicznie zrugał inną modelkę, Sophie Reich, za noszenie prawdziwego futra. Niesłusznie zresztą, bo jak się okazało, futro było sztuczne, ale najważniejsze że Tyszka trochę szumu medialnego zrobił i jako obrońca zwierząt i przeciwnik futer o sobie przypomniał.
    Więc może i to nieuprzejme z mojej strony, ale tak - uważam takie zachowania za hipokryzję czyli zakłamanie. A z czego wynikające, to już inna sprawa, ale chyba jednak nie z niewiedzy, jakbyś tego Bene chciała.


    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • bene_gesserit 04.01.19, 02:21
    reinadelafiesta napisała:

    > Bene_ gesserit
    > A to jeszcze tak dorzucę, w ramach zachowań nad wyraz nieuprzejmych, polegający
    > ch na domniemywaniu cudzej złej woli 😛 Czyżbyś uważała, że pełni dobrej woli,
    > ale i niewiedzy byli swego czasu jurorzy Top model:
    <ciach>

    Nie, czyżby nie uważam.

    > Więc może i to nieuprzejme z mojej strony, ale tak - uważam takie zachowania za
    > hipokryzję czyli zakłamanie.

    W tym konkretnym przypadku prawdopodobnie masz rację. Ale nie rozmawiałyśmy o tym konkretnym przypadku, przypomnę.

    A z czego wynikające, to już inna sprawa, ale chy
    > ba jednak nie z niewiedzy, jakbyś tego Bene chciała.

    To nie jest kwestia mojego chciejstwa, to zwykłe domniemanie niewinności. Czyli w tym przypadku uprzejmość i życzliwość.

    --
    Socjologia kobiety a sprawa Jaxy.
  • bene_gesserit 30.12.18, 00:19
    Jak już pisałam, tu czy tam, nie pamiętam: futra strrrasznie postarzają - kojarzą się z zaawansowanym wiekiem. Przynajmniej u mnie w mieście - futro albo na staruszce, spieszącej na niedzielną mszę, albo na rosyjskiej turystce.

    Sprzedać i kupić sobie coś eleganckiego i lekkiego.

    --
    Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
  • magazynka 30.12.18, 00:23
    A krótka kurtka z norek? Dawno temu kupiona. Dobrze wygląda do długiej sukni i na inne okazje.
  • magazynka 30.12.18, 00:34
    "Sprzedać i kupić sobie coś eleganckiego i lekkiego."
    A kto kupi, skoro futra są beee?

    Lekkie kurtki i płaszcze mam.
  • bene_gesserit 30.12.18, 18:19
    Ktoś tam kupi, myślę - kwestia ceny. Pewnie z okolic, w których futro nadal kojarzy się jedynie z zamożnością, czyli takich bardziej odciętych od świata. Albo ktoś, kto ma takie zdanie, jak Alexxa, czyli, jak się wydaje, aspirujący (mniejsza o to, do czego).

    Jeśli chcesz zachować i nosić futro, pozostaje przemyśleć - dla mnie dość oczywiste - kwestie etyczne. I zastanowić się, jak to nieszczęsne futro może zostać odebrane przez otoczenie.

    --
    Wiara w kompleks braku członka to oczywisty przejaw kompleksu braku macicy.
  • alexxa6 30.12.18, 20:15
    magazynka napisał(a):


    > A kto kupi, skoro futra są beee?

    Tak, tak sprzedaj ! Wtedy będziesz "politycznie poprawna" etyczna i moralna. I oczywiście tym uratujesz środowisko naturalne. I nie narazisz się że Cię ktoś w rodzaju bene_gesserit w swojej moralnej, ekologicznej kurteczce z plastiku, w bucikach z ekologicznej skóry( czytaj-tworzywo sztuczne) walnie plastikową-ekologiczną torebką w głowę, na ulicy w ramach protestu przeciw noszeniu nie-ekologicznych futer. Albo obleje Cię "ekologiczną" farbą ze sporą domieszką chemicznych środków żeby szybciej i skuteczniej to nie-ekologiczne futerko zniszczyć.
    Tak na zdrowy rozsądek( tyle że tu z rozsądkiem dość cieżko, przeważa hipokryzja i ignorancja) Ty w tym futrze jesteś bardziej ekologiczna niż ci wszyscy pseodu ekolodzy w swoich plastikowych ubrankach, kupujący w Biedronkach i Lidlach tanią żywność z masowej hodowli drobiu, mięso z masowej hodowli zwierząt, naszpikowane hormonami, antybiotykami, sterydami.Masowej hodowli, która niczym się nie różni od tej hodowli zwierząt futerkowych. Z tą "niewielką" różnicą, że tych futerkowych jest garstka , a tych z drobiem i zwierzętami na mięso dziesiątki tysięcy i produkcja leci okrągły rok. Kupujący produkty od producentów którzy właśnie prywatyzują wodę pitną, wycinają lasy deszczowe, udają że nie wiedzą że w ich fabrykach panują nieludzkie niewolnicze warunki, celowo sprzedają za grubą kasę w krajach 3 świata pokarm dla niemowląt który jest z trującymi odpadami i tak dalej, i tak dalej. No ale jak protestują przeciw noszeniu futer to są bardzo etyczni, ekologiczni i w ogóle porządni z nich ludzie.

  • bene_gesserit 30.12.18, 21:31
    Alexxa, za to jedno zasłużyłaś na medal z ziemniaka: piszesz posty samokomentujące się, lvl master.

    --
    Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
  • verdana 31.12.18, 12:11
    Lepiej oczywiście nosić futro i pokazywać wszystkim, ze to jest dozwolone i nic w tym złego nie ma. Nich następni wiedzą, ze mogą też w ramach pokazywania zamożności kupić sobie futro, tym razem nowiutkie. Zdrowy rozsadek mówi, ze nie nalezy dawać złego przykładu. Jak sie ma w szufladzie papisrosy po zmarłym dziaduniu to nie jest egologicznie jednak je wypalić w obecności innych, by się nie zmarnowały.
    No i skoro nie możemy jednym gestem uratować całej planety, to najlepiej nie robić nic. Nie uratuję niczego rezygnując z plastikowych słomek, rklamowek i jednorazowych kubków, więc po co sie starać i narazać na niewygody?
  • bene_gesserit 31.12.18, 13:28
    Obawiam się - mam wrażenie, ze nie pędzę na koniku nadinterpretacji - że próbujesz dyskutować z racjonalizacjami, czyli raczej bez szans. Gdyby ktoś o poglądach Alexxy uznał, że jednostkowe działanie pro-ekologiczne i świecenie dobrym przykładem ma sens, musiałby się za siebie zabrać. A to zajmuje tak dużo czasu i energii.

    --
    śpiewali kiepsko, ale bronili swego prawa do fałszowania
  • verdana 31.12.18, 16:13
    Obawiam się, ze masz rację.
  • annthonka 30.12.18, 09:33
    Futro kojarzy mi się wyłącznie ze starszymi paniami woniejącymi naftaliną - na cmentarzu we Wszystkich Świętych lub w kościele w okolicach Bożego Narodzenia.

    Cierpienie zwierząt to druga sprawa. Ja sama bym futra nie założyła właśnie z tej przyczyny, Dziwnie bym się czuła.
  • alexxa6 30.12.18, 10:04
    Nic się nie przejmuj, tylko noś jak masz i jak Ci się podoba.Na uwagi że to "be" że "biedne zwierzątka" i temu podobne puste, durne frazesy, zapytaj takiego "ekologa" robiącego Ci wyrzuty czy on ma pojęcie kto i gdzie wyprodukował tę jego ekologiczną odzież którą ma na sobie? Bo jeśli na metce jest napis "Made in China " czy Makao ( a jest na 100%) to znaczy że wyprodukowały to azjatyckie dzieci, pracujące godzinami za głodową pensję w nieludzkich warunkach. Ja osobiście futer nie noszę i nie mam, bo dla mnie są mało praktyczne i nie lubię. Moja mama ma futra, dała je przerobić właśnie na kurtki, ze względu na wygodę. Dwa lata temu mąż mi przywiózł z Kanady taką "eskimoską" kurtkę , podbita jest futrem naturalnym i cały kaptur obszyty jest grubym futrem. Nie mam pojęcia co to za "zwierz", kurtka jest lekka, bardzo ciepła i ładna.Noszę ! Te ekologiczne gadki to są dla "szaraczków" których i tak na takie ekskluzywne łachy nie stać. Europejskie High Society i "bogacze" dalej kupują i noszą futra. Kto jeździ na narty w Alpy szwajcarskie czy austryjackie , St. Moritz , Kitzbühl itp. to widzi ! Nie tylko wierzchnie odzienie mają z najdroższych naturalnych futer ale i buty, czapki, rękawice. Fakt, futro postarza, ale jeśli je nosi "starsza dama" to i nie ma to większego znaczenia czy będzie 5 lat starzej wyglądała.
  • annthonka 30.12.18, 10:10
    alexxa6 napisała:


    > Te ekologiczne gadk
    > i to są dla "szaraczków" których i tak na takie ekskluzywne łachy nie stać. Eu
    > ropejskie High Society i "bogacze" dalej kupują i noszą futra. Kto jeździ na na
    > rty w Alpy szwajcarskie czy austryjackie , St. Moritz , Kitzbühl itp. to widzi

    Czyli osoby, które wypowiedziały się negatywnie to po prostu zawistni biedacy.

    Dobre big_grin
  • alexxa6 30.12.18, 10:39
    annthonka napisała:


    >
    > Czyli osoby, które wypowiedziały się negatywnie to po prostu zawistni biedacy.
    >
    >
    > Dobre big_grin


    Bzdurę napisałaś! to Twoja nadinterpretacja, nie wiedzieć z jakiego powodu. Nigdzie nie napisałam że ktoś kto jest przeciwny masowej hodowli zwierząt futerkowych, ktoś kto nie kupuje z tego powodu futer naturalnych jest zawistym biedakiem. Sama sobie to dośpiewałaś i wzięłaś do siebie. Nie chce mi się tu szeroko i niepotrzebnie rozpisywać co miałam dokładnie na myśli. Na pewno nie to, co Ty zrozumiałaś.
  • verdana 30.12.18, 13:55
    Nie, nie nadinterpretacja. Sama pisałaś o szaraczkach, dla których są ekologiczne gadki, bo ich na takie ciuchy nie stać. Cóż. Dla mnie osoba noszaca w obecnych czasach futro to osoba, która aprobuje znęcanie się nad zwierzetami. I znam wielu ekologów , którzy bardzo uwaznie kupuja ubrania, oraz żywność. Są ludzie moralni, choć nie wszyscy sa w stanie pojęć, ze to możliwe, bo sami wolą wygodę od moralnosci.
    Nie ukrywam - we mnie ktoś ubrany w futro wygląda obrzydliwie, nie elegancko.
  • annthonka 30.12.18, 15:07
    Co więcej, masa ludzi, których stać i na futra, i na wyjazdy na narty do szwajcarskich kurortów, futer i tak nie kupuje. Właśnie z powodów, które podała Verdana.
  • 10iwonka10 30.12.18, 21:02
    Tez jestem przeciwna noszeniu futer ale gdzies czytalam artykul I on ma sens- dla ludzi zyjacych na dalekiej polnocy gdzie temperatura spada nawet do -50 stopni takie futra sa koniecznoscia aby przezyc. Cieple I lekkie. To czesto kwestia przetrwania. Ale w Polsce - przy globalnym ociepleniu noszenie takich futer nie jest zadna koniecznoscia. I masz racje dzisiaj ludzie noszacy futra przypominaja mi ludzi ktorzy poluja 'jako hobby dla przyjemnosci'. Przegonilaby takiego strzelilabym srutem w d.... pare razy to poczulby jaka to przyjemnosc.
  • verdana 31.12.18, 12:07
    Tak, na dalekiej północy to inna sprawa. Ale nie jesteśmy na dalekiej północy i noszenie na sobie zdechłego zwierzecia sensu nie ma. Inaczej trochę patrzę na wykorzystanie skór zwierzat, które zjadamy, ale zabijanie zwierzecia tylko po to, aby można sie było pochwalić elegancją to jest zwykłe barbarzyństwo.
  • annthonka 31.12.18, 13:56
    W celu uszycia jednego futra zabija się średnio 60 norek... Albo 30 lisów...
  • verdana 31.12.18, 16:14
    Przed wojna noszono futra z kotów. Ciekawe, czy obecni zwolennicy futer nosiliby eleganckie koty znalezione w szafie?
  • magazynka 31.12.18, 19:02
    A dobro zwierząt hodowanych i zabijanych na mięso i jajka jest nieważne? Te można zabijać i wykorzystywać, ale norek, szynszyli i nutrii już - nie?
    Nie jestem wege, ale pewną sprzeczność widzę. I tu ferma i tu. Tu się zabija i tu - w interesie człowieka. Jakieś podwójne podejście.
    Wiem, norek nie je się, tylko korzysta z ich skórek.
    Jakoś różnie podchodzi się do zwierząt.
    Zabijanie w lesie dla przyjemności potępiam.
    Skórzane buty, teczki, kurtki i kożuchy to tylko produkt uboczny?

    Może futerkowe fermy powinny zostać dziś zakazane, a ubrania, które jeszcze istnieją - noszone do zdarcia?
  • reinadelafiesta 31.12.18, 19:29
    Magazynka
    Wiesz, każdy ma w szafie tyle ciuchów, że spokojnie mógłby kilka lat nie kupować nowych i "zdzierać" stare. No, ale moda się zmienia, ubrania się nudzą. Więc się kupuje nowe ciuchy, najczęściej ze sztucznego tworzywa ( lub jego dodatkiem), wyprodukowane za dolara przez głodne dzieci. I co to jest? Zakłamanie, niewiedza, zła wola, podwójne standardy?

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • magazynka 31.12.18, 19:44
    Też prawda. Ludzie kupują 'ekologiczne' ciuchy czy plecaki i buty, ale one produkowane są kosztem wyzysku dzieci w biednych krajach. Dzieci mniej ważne od zwierząt?
    A może też inaczej - może te dzieci umarłyby z głodu bez tej pracy, bo przy braku popytu zamknięto by fabrykę?
  • 10iwonka10 31.12.18, 21:34
    Ja mysle ze calego swiata nie da sie naprawic - I rzeczywiscie chyba czesto tak jest ze te dzieci sa wyzyskiwane ale maja co jesc .....w przeciwnym razie pewno te mniej zaradne umarlyby z glodu.

    To nie jest chyba tak ze zwierzeta hodowlane zawsze sa zle traktowane. Jest duzo aktywistow ktorzy zatrudniaja sie w takich miejscach nakrecaja filmy ukryta kamera I potem to naglasniaja. Moze to czasem kropla w morzu ale cos sie powoli zmienia. NAtomiast to jest tez wieksze pytanie czy ludzkosc przezylaby na diecie wegetarianskiej - podobno tak- ale nie jestem przekonana. Natomiast bez futer na pewno.
  • 10iwonka10 31.12.18, 21:41
    >>>Może futerkowe fermy powinny zostać dziś zakazane, a ubrania, które jeszcze istnieją - noszone do zdarcia? >>
    Z praktycznego punktu widzenia masz racje ale noszenie takich futer moze wzbudzac w lniektorych udziach negatywne reakcje . Wlasciwie nie wiem jakie jest teraz stosunek do tego w Polsce? Ale moze za kazdym razem gdy ktos sie na ciebie dziwnie popatrzy pomyslisz ze to przez to futro...
  • nchyb 02.01.19, 12:22
    Po uważnym przeczytaniu wszystkich odpowiedzi myślę, że najrozsądniej byłoby /wypośrodkowując wszystkie odpowiedzi/
    - wysłać w ramach darów te futerka biednym zziębniętym Murzy... tfu, Eskimoskom /Innuitom/ na dalekiej Pólnocy.
    Howgh!
  • basia_styk 02.01.19, 12:46
    Bardzo dobry pomysł. W razie zbyt wysokich kosztów można je też przeznaczyć na legowiska dla zwierząt domowych smile
  • mim_maior 02.01.19, 13:37
    Kotu z kota, żeby się czuł jak u siebie.

    --
    Nie potrzebuję dodatkowych informacji o wegeżyciu.
  • nchyb 02.01.19, 13:59
    A masz stare, zalegające w domu futro z kota? To daj swojemu kotu, jeżeli szkoda Ci na znaczek na Alaskę.
    Tylko pamiętaj, nie musisz w tym celu obdzierać okolicznych kotów ze skóry.
    Bo tu rozmawiamy o futrze już istniejącym, zalegającym w szafie, a nie o zdobyciu nowego .
  • verdana 02.01.19, 14:47
    Problem w tym, ze noszenie futra "zalegającego w szafie" jest nadal noszeniem futrasmile I wobec tego, ze nie ma ono dużej nalepki "stare futro, noszę, aby sie nie zmarnowało" , dajemy nosząc je przykład, że futra są OK.
  • nchyb 02.01.19, 15:07
    Verdana, stąd właśnie propozycja wysłania tego futra potrzebującym na dalekiej zimnej Północy...
    wyrzucić dobrej rzeczy wielu osobom i ekologia i sumienie nie pozwolą, a nosić nie chcą, więc niech zmarzluchy daleko od nas się nimi okryją smile sama przyznałaś, ze Północ i tamtejsze warunki to co innego...
  • aqua48 02.01.19, 16:08
    verdana napisała:

    > wobec tego, ze nie ma ono dużej nalepki "stare futro, noszę, aby sie n
    > ie zmarnowało" , dajemy nosząc je przykład, że futra są OK.

    A noszenie skórzanych butów, torebek, rękawiczek, portfeli? To identycznie to samo, tylko skóra jest wyprawiona na gładko. Dla mnie to hipokryzja gdy ktoś jedynie futer nie nosi, chcąc ulżyć cierpieniom zwierząt. Futro jest z daleka widoczne i bije w oczy, z czego masz portfel, lub etui na klucze lub pasek już nikt dociekał nie będzie. I to podczas gdy akurat tę drobną galanterię skórzaną łatwo bezproblemowo zastąpić innymi materiałami, a futro naturalne ma podstawową funkcję - grzeje. I nie, nie jestem za niepotrzebnym mordowaniem zwierząt na skóry.
  • verdana 02.01.19, 21:10
    I znowu to samo - jesli nie możemy zrobic wszystkiego, nie róbmy niczego. Póki cała ludzkość nie przejdzie na wegetarianizm skóry zwierzat będą zużywane na odzież, torebki itd lub wyrzucane. Nie morduje sie zwierząt na skóry - zuzywa się te, które sa odpadem w produkcji żywności.
  • reinadelafiesta 02.01.19, 22:32
    Verdana
    Tylko zrezygnujmy wtedy z takich argumentów przeciwników naturalnych futer, jak "noszenie zwłok jest obrzydliwe" Bo wykonane z naturalnej skóry buty, rękawiczki itd. to takie same zwłoki jak futro, tylko ogolone.

    --
    Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
  • ola5488 03.01.19, 03:03
    Otóż to.
  • 10iwonka10 03.01.19, 08:31
    Tylko ze teraz duzo ludzi nie nosi wyrobow ze skor a niektore sztuczne sa bardzo podobne wiec ciezko to wyodrebnic. Natomiast futro to futro- widoczne jest z daleka. Chociaz co kraj to obyczaj we Francji wciaz nosza futra w Angli to jest bardzo niepopularne wiec gdyby ktos tutaj ubral prawdziwe futro to watpie czy ktkolwiek by rozpoznal na ulicy - bo nie mieliby nawet do czego porownac.
  • aqua48 03.01.19, 14:00
    reinadelafiesta napisała:

    > Tylko zrezygnujmy wtedy z takich argumentów przeciwników naturalnych futer, jak
    > "noszenie zwłok jest obrzydliwe" Bo wykonane z naturalnej skóry buty, rękawicz
    > ki itd. to takie same zwłoki jak futro, tylko ogolone.

    No dokładnie.

  • majaa 03.01.19, 15:10
    Bardzo słuszna uwaga.
  • bene_gesserit 04.01.19, 02:23
    reinadelafiesta napisała:

    > Verdana
    > Tylko zrezygnujmy wtedy z takich argumentów przeciwników naturalnych futer, jak
    > "noszenie zwłok jest obrzydliwe" Bo wykonane z naturalnej skóry buty, rękawicz
    > ki itd. to takie same zwłoki jak futro, tylko ogolone.

    'Noszenie zwłok jest obrzydliwe' to nie jest argument. To znaczy, oczywiście, jest to jakieś twierdzenie, ale przeraźliwie subiektywne, więc samoanulujące się, IMO. Lubienie lub nie noszenia zwłok to kwestia pewnej przyjętej estetyki, a ludzie mają różne gusta. Łatwo mi sobie wyobrazić takich, którzy to lubią. Pasjami.

    I właśnie o to chodzi: nie ma tu żadnej sprzeczności. Futro mnie brzydzi - sam jego zapach i dotyk, skóra - nie. Poważnie mam z tego zrezygnować? Bo?




    --
    - Kiedy zorientowałaś się, Pani, że jesteś Boginią?
    - Cóż, pewnego dnia modliłam się i nagle zrozumiałam, że mówię do siebie.
  • nchyb 04.01.19, 13:02
    >>I właśnie o to chodzi: nie ma tu żadnej sprzeczności. Futro mnie brzydzi - sam jego zapach i dotyk, skóra - nie. >>Poważnie mam z tego zrezygnować? Bo?

    jeżeli Ty Bene ie nosisz futer, bo Ciebie brzydzą i uważasz, że postarzają, a aspekt humanitaryzmu wobec zabijanych zwierząt jest Ci obojętny, to tak, masz rację, sprzecznosci nie ma i możesz brzydzić się futrem, a licowaną skórą nie i nosić i używać jej do woli smile

    Jednak w przypadku osób, które odrzucają noszenie futer właśnie ze względu na fakt zabijania zwierząt w celu ich pozyskania - to już IMO ta sprzeczność przy odrzucaniu futra, a skóry /i jedzenia mięsa/ już istnieje i świadczyć może o hipokryzji...
  • bene_gesserit 08.01.19, 22:45
    nchyb napisała:

    > jeżeli Ty Bene ie nosisz futer, bo Ciebie brzydzą i uważasz, że postarzają, a a
    > spekt humanitaryzmu wobec zabijanych zwierząt jest Ci obojętny,

    Nie jest. Jest tak oczywisty, że przezroczysty. Nie będę dyskusji o astronomii zaczynać od stwierdzenia 'Słońce zachodzi na zachodzie'.

    to tak, masz ra
    > cję, sprzecznosci nie ma i możesz brzydzić się futrem, a licowaną skórą nie i n
    > osić i używać jej do woli smile

    Przypomnę, że to bardzo, bardzo OT. Ot, taka próba wbicia szpileczki.

    > Jednak w przypadku osób, które odrzucają noszenie futer właśnie ze względu na f
    > akt zabijania zwierząt w celu ich pozyskania - to już IMO ta sprzeczność przy o
    > drzucaniu futra, a skóry /i jedzenia mięsa/ już istnieje i świadczyć może o hip
    > okryzji...

    Przedziwne, że ten pokrętny, nietrafiony nie-argument jest tak chętnie międlony w tego typu dyskusjach. Przemysł, który służy tylko próżności vs produkty uboczne przemysłu spożywczego. A szczerością lub też uczciwością miałoby być co - noszenie futra, skór i jedzenie mięsa? Potraktuj to jako pytanie retoryczne, dzięki z góry.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • ola5488 09.01.19, 09:29
    bene_gesserit napisała:

    > Przedziwne, że ten pokrętny, nietrafiony nie-argument jest tak chętnie międlony
    > w tego typu dyskusjach. Przemysł, który służy tylko próżności vs produkty uboc
    > zne przemysłu spożywczego. A szczerością lub też uczciwością miałoby być co -
    > noszenie futra, skór i jedzenie mięsa? Potraktuj to jako pytanie retoryczne, dz
    > ięki z góry.

    A ja mam pytanie zupełnie poważne - czy mięso zwierząt, których skórę potem się wykorzystuje do produkcji: torebek, butów, pasków itp. jest w jakiś sposób wykorzystywane, że mówisz o produktach ubocznych przemysłu spożywczego?

  • majaa 03.01.19, 15:23
    verdana napisała:

    > Nie morduje sie zwierząt na skóry - zuzywa się
    > te, które sa odpadem w produkcji żywności.

    Gdyby tak rzeczywiście było, to jeszcze pół biedy, ale nie byłabym taka pewna. Gdzie jada się mięso np. norek, lisów czy soboli? Albo choćby produkuje z nich jakieś pasze dla innych zwierząt?
  • basia_styk 03.01.19, 21:16
    No chyba jest jakaś różnica między skórą a futrem?
  • bene_gesserit 04.01.19, 02:24
    Główna różnica jest taka, o jakiej piszą Verdana i Majaa.

    --
    dont hejt de pleja, hejt de gejm
  • aqua48 04.01.19, 09:24
    basia_styk napisała:

    > No chyba jest jakaś różnica między skórą a futrem?

    Z punktu widzenia pierwotnego właściciela tegoż, zabijanego po to by uzyskać zeń mięso, żelatynę, materiał na doskonały pędzel, buty, torebkę czy okrycie żadna.
  • 10iwonka10 02.01.19, 21:00
    Czy ja wiem…..tak bedzie kot spal na swoim niezywym pobratymcu …..moze z tego powodu wpasc w lekka depresje kocia.
  • nchyb 03.01.19, 08:46
    A Eskimos nie wpadnie. Naprawdę ten znaczek to nie tak dużo w imię kociego komfortu big_grin
  • positronium 08.01.19, 10:56
    magazynka napisał(a):
    > Kupione wiele lat temu, w dobrym stanie i ładne (drogie było). Zwierzę i tak ju
    > ż zabite kiedyś przez kogoś i brak noszenia nie przywróci mu życia.
    >

    No, ale to jedno już zabite zwierzę zachęci kogoś do kupna futra, więc teoretycznie niby nosząc futro promujesz zabijanie następnych zwierzaków.
    Teoretycznie, bo teraz sztuczne futra wykonane są tak przekonująco, że taki laik jak ja nie jest w stanie na ulicy odróżnić prawdziwego od plastiku. Więc argument, który przytoczyłam wyżej sam się anuluje - skoro można nosić futro sztuczne, a sztuczne wygląda jak prawdziwe...

    Myślę, że tu podobnie jak z foie gras, czy z jajkami - jeżeli już decydujemy się na kupno takich produktów, warto zwrócić uwagę skąd pochodzą i jak powstały. Futro to artykuł luksusowy, więc dużo łatwiej wywrzeć presję na hodowcach zwierząt i kaletnikach, jeśli konsumenci powiedzą wprost - nie kupimy nic, dopóki nie udowodnicie, że zwierzęta były hodowane w dobrych warunkach.
    Przypomnij sobie jak było z jajkami - z 5 lat temu "zerówek" prawie nie było w sklepach i do tego kosztowały krocie. Teraz są w Biedronkach i Lidlach, niewiele droższe od "trójek". Rynek sprzedaje konsumentom to, co ci chcą kupić, więc jeśli konsumenci chcą futer, to od tego jakie futra wybiorą zależy, które będą produkowane.

    Swoją drogą, kupowałam ostatnio zwykłe rzeczy dla siebie. Zwracałam uwagę, żeby były z naturalnych materiałów, bo chciałam je suszyć w suszarce bębnowej. I wszystkie rzeczy były z domieszkami sztucznych włókien. Wszystkie. Wiadomo, wiskoza jest ok, nylon też czasem da się przeżyć. Żeby to były takie domieszki i do tego niskoprocentowe, to problemu nie byłoby wcale. Ale nie, wszystko ma akryl, poliester, do tego po 60-70%.
    W takiej sytuacji, zamiast pseudo-wełnianego płaszczyka z akrylu już lepiej nosić spadkowe (albo i nie) naturalne futro. Zdecydowanie bardziej ekologicznie.

    > Strach wyjść na ulicę? Obciach? Wyrzucić? Nosić, bo ciepłe i nie przejmować się
    > ?

    U nas raczej nie ma aktywistów biegających z farbą w poszukiwaniu futer do zniszczenia. Obciach będzie, jeśli futro jest nietwarzowe.
    Moim zdaniem nie ma sensu wyrzucać. Jeśli cieszy cię to futro, to jak najbardziej noś je. Szczególnie, jeżeli zapewnia Ci komfort w taka pogodę jak teraz, brr...

    Mam ostatnio wenę do sprawdzania przeróżnych rzeczy związanych z ekologią oraz hodowlą zwierząt. Muszę przyznać, że przeraża mnie głupota i krótkowzroczność wielu ludzi, szczególnie tych, którzy najgoręcej wierzą w jedyną słuszną rację, jaka by nie była.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.