Dodaj do ulubionych

"Gestapowski płaszcz"

06.03.19, 14:16
Co powiecie na takie określenie - jak w tytule. Chodzi o po prostu opis skórzanego płaszcza. W czasie wojny, jak widać na niektórych filmach choćby gestapowcy nosili pewnie rodzaj czarnych skórzanych plaszczy.
Gestapo kojarzy sie wiadomo jak. Czy zatem takie określenie na rodzaj/fason płaszcza jest do przyjęcia, czy nie Waszym zdaniem. Spotkałam sie z opinią, ze jest nie do przyjęcia, no bo włąsnie kojarzy sie z gestapo. Dodam, że nie chodzi o opis CZYJEGOŚ płaszcza w sensie "Basia kupiła sobie gestapowski płaszcz", tylko ogólnie np. "W tym sezonie modne będą gestapowskie płaszcze i szaliki w lkratę" - przykładowo


--
Korcia
"droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
Obserwuj wątek
      • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 14:36
        Tez tak uważam Maju - jednakowoż - ktoś kto uważa takie określenie za niedopuszczalne użył na poparcie swej tezy argumentu, że skoro moze być gestapowski płaszcz, to może być też kostium w oświęcimskie paski i tu już powiem Ci, że miałabym opory nazwać w ten sposób jakiś deseń.

        --
        Korcia
        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
        • majaa Re: "Gestapowski płaszcz" 07.03.19, 10:06
          Spotkałam się z takim określeniem. Koleżanka powiedziała kiedyś, że jej współpracowniczka założyła bluzkę, która przypomina pasiak z Oświęcimia. Było to oczywiście określenie pejoratywne, ale, co ciekawe, nie tyle chciała podkreślić w ten sposób wzór w szersze paski, ale to, że ta dziewczyna wyglądała w niej po prostu nieładnie. Być może więc Reina ma rację, że chodzi tu o tę szczególną specyfikę pasiaków, które kojarzą się właśnie nie tyle z jakimś strojem, wzorem czy fasonem, jak w przypadku płaszcza, ale właśnie z tragedią i cierpieniem.
    • reinadelafiesta Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 14:45
      Kora
      Mam płaszcz "gestapowski", kilka razy ktoś dokładnie tak go właśnie skomentował. Nie odbieram tego ani jako krytyki, ani czegoś niegrzecznego, niestosownego. Bo on rzeczywiście taki jest i tyle.

      --
      Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
      • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 14:53
        A wiesz, ze ja też taki mam i też ktoś go kiedyś tak określił i równiez nie wywołało to u mnie negatywnych skojarzeń. Uwazam podobnie jak Ty i Maja, że wiadomo o co chodzi i nie dajmy się zwariować. Moze nie byłoby zrecznie tak określać płaszcz niedługo po wojnie, gdy skojarzenia z gestapo odnosiły sie nie tylko do filmów, czy literatury, ale do wspomnień żyjących ludzi, wówczas większosci. Ale teraz ....
        Z drugiej strony, jak pisałam do Mai, ktoś kto uznał to określenie za niedopuszczalne powiedział, że skoro ono jest ok, to tak samo ok, jest "kostium w oświęcimskie paski" - no i powiem Ci, że tu już nie mam wątpliwosci, że nie byłoby to określenie w porzadku...
        Nie byłoby, choc przyznam się, ze własnie skojarzenie z pasiakiem obozowym przyszło mi kiedyś na myśl w związku z ubraniem pewnej pani. Przyszło, ale go nie wygłosiłam - zeby jasnośc była.


        --
        Korcia
        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
        • reinadelafiesta Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 17:12
          Kora
          Być może dlatego, że pasiaki oświęcimskie kojarzą się jednoznacznie z cierpieniem i z niczym innym kojarzyć nie mogą. Nosili je tylko więźniowie w obozie i tylko w czasie wojny. Ze skórzanym płaszczem jest inaczej. Czarne skórzane płaszcze, jednorzędowe, dwurzędowe noszono i przed wojną i po; nosiło je nie tylko gestapo i nie tylko Niemcy. To element garderoby zawłaszczony przez gestapo, ale jednak rozpowszechniony i poza nim. Może stąd ta różnica.

          --
          Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
          • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 17:39
            Hmmm Reino, rozumiem Twój tok rozumowania, ale mnie on nie przekonuje. Przekonywałoby mnie, gdyby ktoś skrytykował czyjś płaszcz, albo nawet nie czyjś ale jakiś płaszcz, że za bardzo przypomina te noszone przez gestapo i nie godzi sie takowego nosić. Wówczas owszem, argument, że takie płaszcze nosili gestapowcy, ale przecież NIE TYLKO oni byłby bardzo ok.
            Tu jednak chodzi o UZYCIE słowa "gestapowski" w opisie takiego płaszcza.
            Czy pasiasty materiał w kolorach takich, w jakich były pasiaki oswiecimskich więźniów przywodzi na mysl tylko te pasiaki? Otóż nie, przywodzi na mysl czasem po prostu dawne piżamy, takie np. czasów PRL-u Na białym tle jasnoniebieskie pionowe dośc grube pasy. Białe tło zwykle szybko szarzało, bo nie było takich środków do prania jak teraz, a piżama po jakimś zcasie traciła fason i powiem Ci - nierzadko przypominała na pierwszy rzut oka oczywiscie taki pasiak. Powiedzenie "kostium w piżamowy deseń" choć być może miałoby oznaczać akurat niezbyt ładną rzecz w nikim jednak nie wzbudza kontrowersji. Bo pizama, nawet nieładna nie łączy się właśnie mentalnie z jakimś bestialstwem, czy cierpieniem. Gestapo i obóz koncentracyjny się łączą - i tu jest clou sprawy.

            --
            Korcia
            "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
      • positronium Re: "Gestapowski płaszcz" 21.03.19, 14:14
        Mam podobne odczucia.
        W luźnej rozmowie przejdę nad takim sformułowaniem do porządku dziennego, ale gdybym spotkała się z takim opisem np. w gazecie to pewnie czułabym dysonans.

        --
        Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
    • katja.katja Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 16:07
      Zwykłe chamstwo. Pozdrawiam. Idę spożyć podwieczorek.

      --
      Proszę o wpłatę na naprawdę ubogą samotną matkę, z nieuleczalnie chorym dzieckiem, oboje są brzydcy więc nie wzbudzają współczucia ani medialnego zainteresowania, życie jest podłe: dzieciom.pl/podopieczni/4405
        • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 16:44
          hmmm nie ejstem Aquo miłośniczką "Matriksa" ale ogladałam i jak pamiętałam Neo nosił raczej długie płaszcze. A tu mowa była o takim krótszym (nieco poza kolano). z ciekawosci teraz wpisałam w google "Matrix płaszcz" i poza postacią Neo w płaszczu pokazało sie sporo grafik p;łaszczy w takim własnie stylu solo, pewnie do sprzedania. Wpisałam "gestapo płaszcz" i poza jakimś nazistą w płaszczu też pokazało sie sporo zdjeć płaszczy do sprzedania - nie sądze poniekąd by były to oryginalne gestapowskie płaszcze z tamtych mrocznych czasów, tylko własnie stylizowane na nie.
          To pozwala przypuszczać, że takie nazewnictwo "gestapowski płaszcz" "płaszcz w stylu gestapo" funkcjonuje w odniesieniu do tej czesci garderoby.

          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
          • basia_styk Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 20:41
            Ja skądinąd na wiele fasonów obecnych sukienek unoszę wysoko brwi (a la dinozaur wink ) i myślę sobie, dlaczego ktoś zapomniał o włożeniu czegoś na wierzch i biega w halce. Co kto lubi...niemniej jednak wobec kogoś tak ubranego określenia "halka" nie użyję (coby nie urazić). Natomiast gdyby ktoś określił mój płaszcz jako gestapowski, to poczułabym się niezbyt przyjemnie - jednak ten przymiotnik nie jest obojętny znaczeniowo. Choć być może dla kogoś młodszego już jest, czas płynie szybko...
            • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 20:48
              Hmmm jako posiadczka płaszcza w takim fasonie i kolorze podobnie jak Reina kiedyś, już dośc dawno usłyszałam ze jest jest "gestapowski" - nie było to powiedziane bynajmniej z nijaką przyganą, a włąsnie na określenie rodzaju okrycia i podobnie jak Reina nie miałam złych skojarzeń osobiście, choć akurat jako osoba interesująca się historią ostatniej wojny, o gestapo sporo wiedziałam złego.
              Jednak sama jakoś nigdy tego określenia nie użyłam. Teraz, gdy pojawiła sie tamta rozmowa w mej obecności w zasadzie się z tego cieszę, bo jednak jak widzę także tu na forum tego rodzaju określenie moze być jednak odczytywane róznie.

              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 21:16
                  Iwonko, nie chcę być źle zrozumiana, ale z tą empatią to miałoby sens większy, gdyby była mowa o rozmowie z osobami już sędziwymi, które mogą pamiętać czasy wojny.
                  A tak w ogóle, to nam się np. Włodzimierz Lenin chyba nie najlepiej kojarzy, a jest taki rodzaj czapki "leninówka" - kaszkiet taki nazywany tak własnie dlatego, że Lenin takowe nosił i nadal ta nazwa funkcjonuje nie wzbudzając żadnych kontrowersji.

                  --
                  Korcia
                  "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                  • 10iwonka10 Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 23:22
                    Lenin nie okupowal Polski mordowal I torturowal na taka skale jak Gestapowcy wiec twoje prownanie jest troche nietrafione. Dziwi mnie troche takie lekkie , 'modowe' podejscie do tego.To nie kwestia osob sedziwych ktore wojne pamietaja ale kwestia samego zjawiska,swiadomosci I tragedii tysiecy osob ale tez osob ktore walczyly o niepodleglosc I zginely. Tak mi przyszlo do glowy tutaj w Anglii obchodzi sie 'Remembrance day' zakonczenia 1 wojny swiatowej …..na bardzo duza skale symbolem sa male znaczki z makami wpiete w klape- starzy, mlodzi -wszedzie sa widoczne. To raczej kwestia pamieci I pewnego szacunku.
                    • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 07.03.19, 10:28
                      No wiesz iwonko, Lenin to raczej krwawa postac, nie tylko w historii Polski. Powiadasz, ze Cie dziwi ...Jak wspomniałam - ja to okreslenie usłyszałam raz przedtem, w odniesieniu do mego okrycia - jak i u Reiny, nie wywołało u mnie żadnych skojarzeń poza oczywistymi- że mój płaszcz rzeczywiscie ma taki fason i tyle.
                      Natomiast co do I wojny - znam przynajmniej w kilku miastach galicji dobrze dajace jeść i dobrze promowane restauracje spod znaku CK ...Wystrój stylizowany na tamte czssy, na scianie nierzadko portret Franciszka Józefa - a przecież to był nasz OKUPANT ...

                      --
                      Korcia
                      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                        • aqua48 Re: "Gestapowski płaszcz" 08.03.19, 07:29
                          matylda1001 napisała:

                          > No niby okupant ale gdzie mu tam było do miłościwie panującego cara Mikołaja II

                          Moja babcia (której własny mąż walczył o niepodległość i przed i w czasie pierwszej wojny) wspominała do końca życia, że "nie było to jak za nieboszczki Austrii" smile
                      • 10iwonka10 Re: "Gestapowski płaszcz" 08.03.19, 10:50
                        Ale roznica jest taka ze rozbiory Polski to cos jak kolonializm panstw europy zachodniej w Afryce, Azji.
                        Natomiast II wojna swiatowa, nazisci, Gestapo- dazyla wlasciwie do eksterminacji lokalnej ludnosci na wielka skale.
            • reinadelafiesta Re: "Gestapowski płaszcz" 06.03.19, 22:19
              @Basia
              Bo to jest chyba trochę tak, że gdyby mi ktoś powiedział, że np. stosuję gestapowskie metody, to bez wątpienia poczułabym się urażona. Niezależnie od tego że czas płynie szybko i to co mojej Babci było znane z autopsji, dla mnie jest historią. Natomiast opisanie tak płaszcza odbieram tylko i wyłącznie jako określenie fasonu, bez żadnych dodatkowych konotacji. No bo jakież inne znaczenie mogłabym temu określeniu nadać, w kontekście płaszcza?

              --
              Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
    • kocynder Re: "Gestapowski płaszcz" 07.03.19, 00:33
      Nie rusza mnie, ale nie uważam ani za mądre ani (tym bardziej) za precyzyjne. "gestapowski" czyli jaki? No, zasadniczo to gestapo nie miało na umundurowaniu płaszczy, zwłaszcza skórzanych. Czarne mundury były używane przez całą wojnę wyłącznie jako mundury galowe. Na co dzień funkcjonariusze Gestapo używali szarych mundurów SS oraz mundurów policyjnych SS z wykładanym kołnierzem, koszulą i czarnym krawatem. Wszyscy funkcjonariusze Gestapo nosili na lewym rękawie romby z inicjałami SD, gdyż to właśnie SD sprawowała kierowniczą rolę w całej RSHA, a szefami pionów Gestapo zawsze byli oficerowie SD. Więc nie tyle "szokujące" czy nie do przyjęcia - a właśnie bez sensu i nie mówiące kompletnie nic...

      --
      Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 3smile
      • reinadelafiesta Re: "Gestapowski płaszcz" 07.03.19, 09:24
        Kocynder
        Nie do końca się z Tobą zgodzę. Bo co do teorii, którą tu przytoczyłaś, to nie wypowiadam się. Nie wiem, czy gestapo miało takie płaszcze jako część formalnego stroju, czy nie. Ale w praktyce, jak Kora napisała o " gestapowskim" płaszczu, to wszyscy wiedzieli, o jaki z wyglądu płaszcz chodzi. Więc użycie tego określenia nie jest takie bez sensu i od czapy, a z pewnoscia nie "nie mówiące nic".

        --
        Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
        • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 07.03.19, 11:16
          A tu w pełni się zgodzę Reno, to tak jak z "leninówką" - podejrzewam ze taki kaszkiet ie tylko WL nosił, ale przyjęło się "leninówka". Tak samo - wałęsowski wąs smile - tak naprawdę w czasach narodzin "S" tego rodzaju wąsy nosiło wielu panów. "Breżniewowskie brwi" - geste krzaczaste - czy rzeczywiście tylko LB miał takie brwi? No nie, wielu panów mialo.

          --
          Korcia
          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
            • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 08.03.19, 11:14
              Aquo, ale nie rozmawiamy o tym, co TY znasz, tylko o nazwach funkcjonujących POWSZECHNIE. Pomijając fakt, że "maciejówka" o ile pamiętam jednak rózni się od "leninówki" - mogę się oczywiście mylić, bo nie wgłębiałam sie tak nigdy w temat. Tak czy siak - na pewno więcej ludzi skojarzy wyraz "leninówka" z kaszkietem, niż wyraz "maciejówka", szczególnie już ze skórzanym/skóropodobnym. Nie ma zatem NIC nadzwyczajnego w tym, że taką własnie nazwę przywołałam smile

              --
              Korcia
              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
              • positronium Re: "Gestapowski płaszcz" 08.03.19, 16:24
                kora3 napisała:
                > Aquo, ale nie rozmawiamy o tym, co TY znasz, tylko o nazwach funkcjonujących PO
                > WSZECHNIE.


                Dla mnie też jak dla Aquy powszechnie znana nazwa takiego nakrycia głowy to jednak "maciejówka"...
                • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 08.03.19, 17:06
                  Dla Was być może, ale mówimy o POWSZECHNOSCI Posit - wpisz sobie w google "leninówka" i zobacz jakie masz "odpowiedzi" oraz z "maciejówką" zrób to samo.
                  Pomijając powyższe - faktem jest, że Włodzimierz Lenin Polakom (acz nie tylko) kojarzy sie źle - MIMO to taka nazwa kaszkietu tego rodzaju od lat wielu "bezboleśnie" funkcjonuje w naszym jezyku - to, ze jakas czesc ludzi określa ten rodzaj nakrycia głowy inaczej - nie ma w sumie znaczenia.

                  Tak mi sie przypomniało w temacie... Za czasów mej młodości wczesnej były takie sandałki nazywane "jezuskami" - była to cieniutka płaska podeszwa po prostu z kilkoma paseczkami z przeplatanym rzemykiem wiązanym wokół kostki lun jesli ktoś chciał wokół łydki. Naywano je tak włąsnie - pewnie nawiazując do tego, że Jezus miał takowe nosić - czy faktycznie mógł takowe nosić - nie wiem, nie wgłębiałam sie. Pamiętam, ze ta nazwa nie wzbudzała żadnych kontrowersji, choć szło o Jezusa i tak przyziemną rzecz, jak buty smile Jednoczesnie spotkałam sie też z nazwą na te sandałki "rzymianki" i używano ich naprzemiennie.

                  --
                  Korcia
                  "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                  • positronium Re: "Gestapowski płaszcz" 08.03.19, 17:22
                    Koro, oba hasła mają taki sam efekt - wyskakuje link do Wikipedii z opisem nakrycia głowy i zdjęcia tegoż.
                    Bardzo proszę, abyś powściągnęła trochę chęć narzucenia innym swoich norm, które jak widać wcale nie są tak powszechne jak może Ci się, poniekąd, wydawać.

                    --
                    Tradycje i cenna porcelana, używane w sposób niewłaściwy i nieoględny, mogą się łatwo wyszczerbić, a nawet potłuc.
                    • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 10.03.19, 10:02
                      Posit, nikomu niczego nie narzucam, mnie sie po wpisaniu "maciejówka" kaszkiet pozycjonuje chyhba na 3 lub 4 pozycji smile Nie w tym jednak rzecz - obie te nazwy funkcjonują. "leninówka" - także a WL kojarzy się ewidentnie źle, pomimo to jednak, ta nazwa nie wzbudza kontrowersji

                      --
                      Korcia
                      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                    • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 10.03.19, 10:05
                      A ja nie spotkałam się ani z "greczynki" ani "rzymki" - było "rzymianki" albo "jezuski" ...Aquo, nie chce byśmy d\yskutowały o tym kto się z czym nie spotkał - wierzę Ci, ze Ty sie spotkankałaś z takimi nazwami, jak podałaś - uprzedzam. Po prostu najpewniej jak z tym kaszkietem funkcjonowały RÓZNE nazwy tego obuwia, moze także zależnie od czasu. Rzecz w tym, ze nazwa "jezuski" nie wzbudzała kontrowersji, nie oburzały sie na nią także osoby bardzo wierzące - kazdy rozumiał, ze to nazwa obuwia stylizowanego na (być może) takie, jakie noszono w czasach Jezusa i TYLE.

                      --
                      Korcia
                      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                      • aqua48 Re: "Gestapowski płaszcz" 10.03.19, 18:32
                        kora3 napisała:

                        > - wierzę Ci, ze Ty sie spotkankałaś z takimi nazwami, jak podałaś - uprzedzam.
                        > Po prostu najpewniej jak z tym kaszkietem funkcjonowały RÓZNE nazwy

                        Sądzę Koro że to po prostu regionalizmy, a takie zwykle funkcjonują dobrze w jednym środowisku, a w innym mogą funkcjonować zupełnie inaczej lub wcale. Pamiętam jak na pierwszym roku studiów rozmawialiśmy z kolegami i koleżankami o rozmaitych nazwach tych samych rzeczy. Kilka osób używało nazwy papier prośbowy podczas gdy u nas był to zawsze papier kancelaryjny, dopiero wchodziło wówczas w obieg słowo reklamówka - u nas powszechnie mówiło się na tę rzecz po prostu - torba plastikowa, za to nikt spoza Krakowa nie miał pojęcia co to jest trencz, zwany gdzie indziej prochowcem, ani pischinger smile Zapewne podobnie jest z kaszkietem i sandałami. W jednych środowiskach takie regionalne nazwy są normalne, przyjęły się choćby jak słowo adidasy na określenie ników, lub reebooków smile w innych mogą razić lub być niezrozumiałe.
                        • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 10.03.19, 19:05
                          Nikt spoza Krakowa nie wiedział co to trencz? Osobliwe powiem Ci...Osobliwe, bo trencz to raczej powszechnie znana nazwa okrycia, nie tylko w Krakowie smile
                          Aquo, mogło być i tak, że różnie w rożnych regionach, ale nadal - na Śląsku, gdzie te sandałki za czasów mej wczesnej młodości funkcjonowały jako "jezuski" lub "rzymianki" przywiązanie rdzennych mieszkańców do wiary było spore. Ale mimo to w nikim taka nazwa nie wzbudzała kontrowersji a o tę kontrowersję a nie o regionalizmy w tym wątku chodzi smile

                          --
                          Korcia
                          "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                          • aqua48 Re: "Gestapowski płaszcz" 11.03.19, 08:28
                            kora3 napisała:

                            > przywiązanie rdzennych mieszkańców do wiary było spore. Ale mim
                            > o to w nikim taka nazwa nie wzbudzała kontrowersji a o tę kontrowersję a nie o
                            > regionalizmy w tym wątku chodzi

                            Ale częstotliwość użytkowania tego regionalizmu mogła sprawić, że to konkretne słowo oderwało się znaczeniowo od spraw związanych z wiarą Koro i przeszło w nazwę oznaczającą jakiś wyrób rzemieślniczy. Podobnie z nazwą adidasy, którą przytoczyłam jako jeden z przykładów. Nazwa jednej firmy rozszerzyła znaczenie na cały rodzaj obuwia.

                            • kora3 Re: "Gestapowski płaszcz" 11.03.19, 09:32
                              Hmmm no wiesz Aquo, jak pamiętam, to z taką nazwą spotykałam się nie tylko na Śląsku, np. podczas letnich wyjazdów, ale nadal - nie w tym rzecz.

                              --
                              Korcia
                              "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                              • kora3 Aquo, ciekawy eksperyment :) 11.03.19, 10:33
                                z czystej ciekawości teraz (bo wcześniej nie szukałam takich butów) "wrzuciłam" w google hasła: sandałki + jezuski, rzymianki, greczynki i rzymki.
                                Dla wszystkich tych nazw pokazują się buty smile - różnią sie mniej albo bardziej szczegółami, ale nie w tym rzecz.
                                Ten eksperyment hihi pokazuje, że WSZYSTKIE te nazwy na określony rodzaj sandałów funkcjonowały nie tylko za czasów naszej młodości, ale funkcjonują i dziś. I nie wydaje mi się - ze bardzo regionalnie jedynie.
                                Czyli teraz nadal "jezuski" nie kojarzą się kontrowersyjnie, ani nie zdumiewa nazwa "rzymki" - która mnie nieco zaskoczyła, bo nigdy się wcześniej nie spotkałam, ale też dlatego, że jest no dziwacznie utworzona od słowa "Rzym". Teraz rodzi się pytanie: dlaczego skojarzenie Jezusa z butami nie wzbudza kontrowersji i społecznego sprzeciwu?
                                Ano pewnie flatego, że nazwa funkcjonuje po pierwsze OD DAWNA, a po drugie dlatego, że skojarzenie jest oczywiste - rodzaj sandałów stylizowanych na takie, które nosił/mógł nosić Jezus.


                                --
                                Korcia
                                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                  • kora3 Re: Aquo, ciekawy eksperyment :) 12.03.19, 11:48
                                    Olu, alez wierzę Ci, tylko CO Z TEGO, ze sie nie spotkałaś? Ja sie nie spotkałam z z określeniem "rzymki", ani "greczynki" - ale nie neguję, ze takie określania funkcjonowały i nadal - jak pokazuje nam Interret funkcjonują smile

                                    --
                                    Korcia
                                    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
                                    • ola5488 Re: Aquo, ciekawy eksperyment :) 12.03.19, 11:51
                                      kora3 napisała:

                                      > Olu, alez wierzę Ci, tylko CO Z TEGO, ze sie nie spotkałaś? Ja sie nie spotkał
                                      > am z z określeniem "rzymki", ani "greczynki" - ale nie neguję, ze takie określa
                                      > nia funkcjonowały i nadal - jak pokazuje nam Interret funkcjonują smile
                                      >

                                      A ja odnoszę się do tego, co napisałaś:

                                      ,,Hmmm no wiesz Aquo, jak pamiętam, to z taką nazwą spotykałam się nie tylko na Śląsku, np. podczas letnich wyjazdów, ale nadal - nie w tym rzecz. "

                                      Ciekawa jestem, gdzie poza Śląskiem mówi się ,,jezuski"?
                                      • kora3 Re: Aquo, ciekawy eksperyment :) 12.03.19, 13:08
                                        Ja pamiętam, ze ma Pomorzu podczas wakacyjnego wyjazdu także spotkałam sie z tą nazwą kilka razy, no i tutaj - Galicja wschodnia wink pytałam - tez się tak mówiło smile


                                        --
                                        Korcia
                                        "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco poniżej .. na mapie- oczywiście smile"
    • zmija_w_niebieskim Re: "Gestapowski płaszcz" 09.03.19, 23:06
      Kiedyś (lata temu) z koleżankami w pracy często używałyśmy określenia "antygwałty" na podkolanówki. Np: A pani to dziś w rajstopach czy w antygwałtach? Albo : Oj, oczko w antygwałcie poszło...
      Teraz bym już chyba tak nie mówiła - to jakby strojenie sobie żartów z takiego koszmaru jak gwałt.
      Gestapowskie płaszcze - nie, żeby mnie to obrażało, ale do kupna na pewno by nie zachęciło.
      "Oświęcimskie paski" - jeżeli użyte w tonie neutralnym (nie w formie żartu) - i użyte po to, żeby krótko i zwięźle opisać bluzkę czy inną sztukę odzieży, komuŚ, kto jej nie widział - no czemu nie, bez przesady, to zamiast zawiłego tłumaczenia, jakie te paski były ( a na końcu i tak się większości ludzi skojarzy z tym samym).
      Natomiast zdanie "Tej wiosny będą modne kostiumy w oświęcimskie paski" - to już niedopuszczalne, moim zdaniem.
      • 10iwonka10 Re: "Gestapowski płaszcz" 10.03.19, 09:38
        Ja mysle ze nie uzywanie pewnych slow swiadczy o pewnej dojrzalosci I empatycznym mysleniu- przychodzi to do nas z czasem. Jak piszesz antygwalty wogole sie nawet pewno nie zastanawialyscie tak sie mowilo I tyle a teraz jak pomyslisz co to gwalt I cale pozniejsze implikacje na psychike kobiety….jakos ciezej wymawia sie takie slowo w tak przyziemnej sytuacji jak opis podkolanowek. Dlatego troche zdziwilo mnie tlumaczenie tutaj ze gestapowski plaszcz to ok okreslenie bo to historia. Wbrew pozorom nie az taka daleka historia ja mysle ze zyja jeszcze dzieci osob zakatowanych przez gestapo.Ja sie moze bardziej wychowalam na filmach wojennych ale samo to okreslenie budzi we mnie negatywne,nieprzyjemne uczucia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka